Neil Robertson - Mark Allen
Typ: 1
Kurs: 1.65
6/10
Neil faworyt bukmacherów, jak i mój. Można powiedzieć, że lepiej w ostatnich czasach wiedzie się Allenowi, ale według mnie to szczęśliwe rozstawienie. Australijczyk kilkukrotnie trafiał już na rewelacyjnego Judda Trumpa, z którym po prostu nie potrafi sobie radzić. Mark miał zawsze łatwiejszych partnerów, a jego potencjalni przyszli, trudniejsi rywale, odpadali z tymi słabszymi. Nie ujmując klasy Markowi, ale mecz do 6 frejmów, to dla niego za krótki czas by nawiązać równorzędną walkę z Neilem.
Mark Selby - Stephen Lee
Typ: 1 (-1,5)
Kurs: 1.60
4/10
Co można powiedzieć o tym spotkaniu, obaj panowie nie zachwycają w ostatnich miesiącach. W zeszłym sezonie, w turnieju Masters nie było miejsca dla Lee, a Selby odpadł w pierwszej rundzie. Natomiast w 2010 roku, Mark wygrał ten turniej. Myślę, że akurat w tym turnieju dużo nie zdziała, ale ze Stephenem Lee powinien wygrać bez problemowo.