IMPOSSIBLE is NOTHING

Miejsce w którym możesz sobie założyć własny wątek i na bieżąco dzielić się swoimi sukcesami, porażkami i przemyśleniami.
ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
tomasso_p87
Posty: 601
Rejestracja: 12-03-2008, 10:41

IMPOSSIBLE is NOTHING

Post autor: tomasso_p87 » 16-06-2008, 14:37

Już wcześniej zastanawiałem się nad tematem w którym mówiłbym o najwspanialszych meczach w historii sportu (wczorajszy mecz Turcja-Czechy mnie tylko w tym utwierdził).

W moim przypadku byłaby to piłka nożna, ale wielu z Was pasjonuje się innymi dyscyplinami i także tam dzieją się magiczne chwile, więc opisujcie aby każdy mógł przeżyć to jeszcze raz!!!


:pilka: część I

Na początek wspomnę "cud nad Wisłą" czyli bój Wisełki z Realem Saragossa (28 września 2000 rewanż...pierwsze spotkanie 4:1 dla Hiszpanów):

Wisła: Sarnat - Głowacki, M.Zając, Baszczyński - Moskal, Kosowski, Kulawik, Czerwiec, Moskalewicz - Frankowski, Żurawski

Wisła nieznany jeszcze klub w Europie po pierwszym spotkaniu był skazywany na klęskę, nawet fani Białej Gwiazdy do końca nie wierzyli w awans przychodząc na mecz w liczbie ok 7tys...po 6 minutach kiedy to Baszczu pokonał własnego bramkarza ja też zwątpiłem i przełączyłem kanał :cry:...i żałuje tego do dziś bo gdy włączyłem znów TVP2 (około 70min) było już 3:1 dla Wisły :shock: :shock: :shock: co jest grane? jakieś jaja czy usterka w przekazie? NIE to była prawda JESZCZE JEDEN, JESZCZE JEDEN, JESZCZE JEDEN skandowałem razem z kibicami na stadionie i 88 minuta (co się działo wcześniej zaraz opowiem) zamieszanie w polu karnym dwie poprzeczki i GOOOOOOOOOOOOOOOOOOOL Franek łowca bramek odrabia straty z I meczu.

jak to się stało?
w przerwie trener Lenczyk wprowadził Nicińskiego, Sosina i Iheanacho i Wisła z potoczka zmieniła się w wodospad który przygniótł Real w...11minut Iheanacho 51' Frankowski 55' Moskal 61' każda kolejna bramka ładniejsza od poprzedniej i w końcu druga bramka Franka

Dogrywka! cios za cios, akcja za akcje, niesamowite sytuacje jak ta w 119min. kiedy to Baszczu wybija piłkę z linii bramkowej...i karne, chyba najbardziej nielubiane przez piłkarzy rozstrzygnięcie meczu...4:3 i Hiszpan strzela ostatnią jedenastkę iii przestrzelił!!! KONIEC Wisła w kolejnej rundzie!!!

Wisła Kraków - Real Saragossa4:1 (karne 4:3)
Siła z nami K I B I C A M I !!!

Awatar użytkownika
tomasso_p87
Posty: 601
Rejestracja: 12-03-2008, 10:41

Post autor: tomasso_p87 » 27-08-2008, 18:43

:pilka: część II

może to nie był jakiś fantastyczny mecz, pełen bramek i zwrotów akcji ale mecz w którym polski klub utarł nosa wielkiej? barcelonie!!! i znów się okazało że niemożliwe nie istnieje

:trophy: Wisła pokonała wielką Barcę!!! :trophy:


W rewanżu III rundy eliminacji do Ligi Mistrzów Wisła pokonała w Krakowie FC Barcelonę 1:0. "Biała Gwiazda" odpadła z Champions League, ale pozostawiła po sobie bardzo dobre wrażenie.

Znowu nie mamy mistrza Polski w Lidze Mistrzów, ale mamy Wisłę, która jako pierwszy zespół z naszego kraju ograła Barcelonę. "Jesteśmy z Wami! Dla nas jesteście mistrzami!" - śpiewali kibice i dziękowali Maciejowi Skorży, a także Bogusławowi Cupiałowi za zbudowanie drużyny, która dostarczyła im tak wspaniałych wrażeń.

Fachowcy w temacie Barcy spodziewali się zupełnie innego składu na rewanż z Wisłą. Uważali, że Josep Guardiola, mający niemal w kieszeni awans, w perspektywie pierwszego meczu ligowego z Numancią (31 sierpnia) oszczędzi kilku liderów. Tymczasem "Pep" posłał do boju najlepszy skład, jaki ma (za wyjątkiem mistrza olimpijskiego Leo Messiego, który został w Barcelonie, bo musi przyzwyczaić organizm do europejskiej strefy czasowej).

Gwiazdy z Katalonii sprawiały wrażenie, że mają wszystko pod kontrolą. I tak w ich głowach pewnie było, ale naciśnięte gubiły się. W 13. min Valdesa zaniepokoił strzałem z 20 m Diaz. Siedem minut później Paweł Brożek zmusił bramkarza Barcelony do błędu (wybił pod nogi rywala), a Wojciech Łobodziński strzelał niemal na pustą bramkę (był w niej tylko stoper Pique). Wszyscy wstali z miejsc, lecz "Łobo" nie trafił między słupki. :mad:

Odgryźć się próbował Thierry Henry. Najpierw dośrodkował na głowę Samuela Eto'o (ten uderzył obok bramki), a w 25. min sam uciekł lewą stroną i kopnął z ostrego kąta. Najgroźniej było w 33. min: Iniesta miał już posyłać piłkę do pustej bramki, lecz uprzedził go Piotr Brożek. "Pietia" grał zresztą w tym okresie koncertowo. Zarówno z przodu, jak i na tyłach.

Krakowianie próbowali grać agresywniej niż w pierwszym meczu. Ostre i czyste wejście Piotra Brożka powaliło Daniego Alvesa i ultraofensywnie usposobiony defensor nie czuł się już tak pewnie. Wiedział, że zapuszczenie się pod bramkę rywala boli. I to bardzo.
Najlepszą okazję w I połowie wiślacy mieli w 36. min. Po pięknej centrze Marka Zieńczuka mocno głową z pięciu metrów uderzał "Brozio", ale Victor Valdes był na posterunku. Barca mogła również zdobyć gola, jednak po zagraniu Iniesty Henry zmarnował "setkę".

Tak jak chciał Maciej Skorża, w Wiśle kilku piłkarzy grało powyżej swojego normalnego poziomu. Marcin Baszczyński na stoperze wyglądał tak, jakby się urodził do gry na tej pozycji. Przecinał podania wślizgami, wyprzedzał napastników Barcy (głównie Henry'ego i Eto'o) w dojściu do piłki, a gdy ci się sprytnie zasłaniali, potrafił ich powalić z nóg. Piotr Brożek grał jeszcze lepiej niż jego brat. Wszędzie było go pełno. Tak jakby chciał pokazać Leo Beenhakkerowi, iż jemu również należy się miejsce w kadrze Polski. Bez kompleksów dla rywala poczynali sobie również Marek Zieńczuk i profesjonalista w każdym calu Cleber.

Drugą połowę lepiej zaczęli goście, ale to Wisła strzeliła gola! Z rzutu rożnego dogrywał Tomasz Jirsak, a pięknym szczupakiem w okienko popisał się Cleber. :gol: Już chwilę wcześniej katalończyków uratował Valdes przy pięknym strzale z woleja "Zienia". Ale Barcelona nie czekała. Natychmiast chciała wyrównać. Za pierwszym razem Eto'o zatrzymał nogami Pawełek, a później wspaniałym wślizgiem uczynił to Baszczyński, który znakomicie wywiązywał się z roli kapitana. Mnóstwo szczęście mieliśmy, gdy w 62. min po rożnym bitym przez Alvesa w poprzeczkę trafił Pique. 20 minut później Pique musiał uznać wyższość Pawełka, a za drugim razem fatalnie przestrzelił. Bramkarzowi Wisły zdarzył się pusty przebieg po wolnym Alvesa w 88. min. Na szczęście dla golkipera mistrzów Polski Yaya Toure nie trafił do pustej bramki. Zresztą podobnie jak w samej końcówce Krkić.

Wiślacy grali tak, jak powinni grać w pierwszym meczu - z ogniem w oczach. Nie przejmowali się tym, że nazwiska na koszulkach rywali robią wrażenie na całym świecie, że na kontach przeciwników widnieją astronomiczne kwoty. W sporcie nie to się liczy, a waleczność, serce, charakter - zdawali się dowodzić swoją postawą.
Wisła atakowała, jak mogła. Bliski strzelenia gola na 2:0 po kontrze z "Broziem" był Łobodziński (w 70. min technicznym strzałem minimalnie przeniósł piłke nad bramką :shock: ).

Kibice wspaniale wspierali zespół. Na trybunie honorowej gardła nie szczędził nawet satyryk Marcin Daniec, który domagał się głośno: "Jeszcze jeden!". Drugiego gola dla Wisły jednak nie było. Tak samo, jak nie było wyrównania dla "Barcy".

Wisła Kraków - FC Barcelona 1:0 (0:0)

Bramka - Cleber (52. głową z podania Jiraska)

Wisła: Pawełek - Szinglar, Baszczyński, Cleber, Piotr Brożek - Łobodziński (82. Małecki), Diaz, Jirsak, Boguski (68. Niedzielan), Zieńczuk (89. Dawidowski) - Paweł Brożek.

FC Barcelona: Valdes - Alves, Puyol, Pique, Abidal - Toure, Keita, Xavi (57. Gudjohnsen) - Iniesta (66. Hleb), Eto'o (74. Bojan Krkić), Henry.

źródło interia.pl
Siła z nami K I B I C A M I !!!

ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości

Kopiowanie calosci lub fragmentow bez pisemnej zgody zabronione. Strona jest kierowana do uzytkownikow polskojezycznych zamieszkalych w krajach, w ktorych korzystanie z Serwisu jest zgodne z prawem. Wiadomosci prezentowane w serwisie sa dozwolone wylacznie dla osob podlegajacych jurysdykcjom prawnym, w ktorych uczestnictwo w grach hazardowych online jest legalne. Korzystajac z serwisu, uzytkownik deklaruje wobec administratora, ze uczestnictwo w grach hazardowych online jest w jego jurysdykcji dozwolona i ponosi pelna odpowiedzialnosc za prawdziwosc zlozonego przez siebie oswiadczenia.

Na terytorium polski zaklady wzajemne moga oferowac jedynie te podmioty, ktore posiadaja zezwolenie na urzadzanie zakladow wzajemnych. Zawieranie zakladow u bukmacherow, ktorzy nie posiadaja licencji Ministerstwa Finansow na zawieranie zakladow wzajemnych jest zabronione i grozi konsekwencjami prawnymi. Serwis jest przeznaczony tylko dla osob, ktore ukonczyly 18 lat. Korzystajac z serwisu, uzytkownik potwierdza, ze ma ukonczone 18 lat.Polityka prywatnosci