Mistrzostwa Świata w lekkoatletyce w Daegu

Miejsce w którym możesz sobie założyć własny wątek i na bieżąco dzielić się swoimi sukcesami, porażkami i przemyśleniami.
ODPOWIEDZ

Ile zdobędziemy medali ?

Czas głosowania minął 26-08-2011, 15:03

0-2
1
17%
3-5
1
17%
6-8
3
50%
więcej
1
17%
 
Liczba głosów: 6

dżejdżej10
Posty: 1169
Rejestracja: 25-02-2011, 20:50

Mistrzostwa Świata w lekkoatletyce w Daegu

Post autor: dżejdżej10 » 14-08-2011, 19:03

Obrazek


Tak więc już za 12 dni, a dokładnie w dniach 27.08 - 04.09 odbędą się mistrzostwa świata w lekkoatletyce. Piękna dyscyplina sportu, miła dla oka jak i typowania. Wiem że dla wielu to raczej nieznany sport, stąd będę starał się póki co przybliżyć wam jego prawa. Nasi sportowcy oczywiście się tam udają, trochę w uszczuplonym składzie. Jednakże mamy wiele szans na medale. Liczę na tyczkarzy, bo tyczkarkom będzie trudniej. Rogowska jak i Pyrek wracają po kontuzjach, a teraz nie ma słabych zawodniczek. Didenkow, Michalski w tym roku skakali powyżej 5,70 więc są w czołówce i mogą powalczyć o medal, a Wojciechowski wręcz obowiązkowo bo przed dwoma tygodniami skoczył 5,81! Malutkie szanse mają Ziółkowski i Fajdek, pierwszy to doświadczenie, drugi to duży talent. Rzucali ostatnio koło 78m więc dość daleko, i to w trudnych warunkach. 80m powinno dać medal, a że rywale się wykruszają z powodu braku minima czy kontuzji to te szanse rosną. Oczywiście już od kilku lat liczymy na medale Tomka Majewskiego i Piotra Małachowskiego, ale stawka się wyrównała i będzie ciężko. Piotrek ostatnio przegrał nawet w MP, nie dorzucił do 64m. A 67-68 będzie potrzebne do medalu. W tym roku rzucił tak już trzykrotnie, ale dwa razy w Polsce. Nie wiadomo jak będzie po kontuzji. Tomek Majewski z kolei w tym roku odstaje dość znacznie od czołówki. Ale o niego się nie martwię, na duże imprezy potrafi się zmobilizować. Liczę także na medal w chodzi, przecież Sudoł w zeszłorocznych mistrzostwach europy zdobył srebro! To że europy nie ma znaczenia bo najlepsi chodziarze to tylko w europie. W tym roku pojawili się jednak Chinczycy a Sudoł nie startował, myślę jednak że stać go na walkę o medal. Sikora oraz Nowak w tym roku są w czołówce list światowych, zajmują 10 i 11 miejsce więc to jest blisko. No i nasze największe nadzieje Adam Kszczot i Marcin Lewandowski, tyle że na poziomie światowym Rushida czy Kaki Khamis są mocniejsi i pozostanie raczej nam walka o brąz, co ciekawe chyba większe szanse ma Kszczot. No i z mężczyzn to pozostaje nasza zawsze groźna sztafeta 4x400, jednakże jesteśmy osłabieni kontuzjami i co możemy wywalczyć to raczej tylko finał. U kobiet mamy oprócz tyczkarek chyba tylko jeszcze dwie szanse medalowe. Anita Włodarczyk wracająca po kontuzji, raczej złota nie zdobędzie. Ale w MP spokojnie rzuciła 73m, a tutaj jakieś 75m wystarczy do medalu. Bo w sumie w tym roku powyżej 75m rzucała tylko Betty Heidler i to aż czterokrotnie. No i to tak trochę nieśmiało na gwiazdę kobiecej kadry wyrasta Karolina Tyminska, która ma 4 wynik w tym roku. Na dodatek ostatni znacząco poprawiła się w skoku w dal i w trójskoku. Tak więc tyle o Polakach, jutro zacznę opisywać po kolei konkurencje, faworytów itp. Oczywiście tematem mistrzostw jak zwykle jest bieg stumetrowców, czy Bolt wygra i pobije rekord świata? Ostatnio przybyło mu wielu rywali. Thompson, Mullings, Gay, Powell to tylko niektórzy, ale ci najgroźniejsi biegający poniżej 10 sekund. No i jak się odnajdzie w tym towarzystwie jedyny biały człowiek biegający poniżej 10 sekund? Zobaczymy, na więcej jak już wspomniałem zapraszam jutro ;)

11 dni 21 godzin !!
Ostatnio zmieniony 05-10-2011, 15:53 przez dżejdżej10, łącznie zmieniany 2 razy.

Awatar użytkownika
alpridz
#Weteran
#Weteran
Posty: 2517
Rejestracja: 30-01-2009, 23:32

Post autor: alpridz » 14-08-2011, 19:19

Można powiedzieć, że LA jest dla mnie czymś w rodzaju zastępstwa w zamian za pauzę w sportach zimowych. Często coś obstawię i tak naprawdę wiem troszkę mniej o tej coraz bardziej zapomnianej "DYSCYPLINIE" niż o sportach zimowych. Dlatego na pewno będę chciał co nieco tutaj napisać od siebie i jestem pewny, że nie raz tutaj zaglądnę. A że MŚ w tym roku dość daleko i nie jestem pewny co do moich możliwości by obejrzeć wszystko to nie chcę nic mówić. Ale świetnie, że będziesz prowadził taki temat! Pozdrawiam i oby Polacy sprawili troszkę niespodzianek, a przede wszystkim by obyło się bez kontuzji.
Igrzyska Olimpijskie'2014
29W-0V-24L // Y:21.33%

dżejdżej10
Posty: 1169
Rejestracja: 25-02-2011, 20:50

Post autor: dżejdżej10 » 15-08-2011, 20:14

To jest nas z tego co widzę paru, lucekksz, Majki, Alpridz no i ja więc nie tak źle. Myślałem że tylko lucekksz oprócz mnie się tym sportem interesuje. Alpridz widzę że mamy zbliżone zainteresowania i plan obstawiania, bo u mnie jest identycznie. Lekkoatletykę traktuję jako zastępstwo za sporty zimowe, no czasem siatkówkę. Mam nadzieję że będziecie tutaj aktywni i razem uda nam się znaleźć najlepsze typki. Ofertę ma już tobet i parę typków zagrałbym już teraz, ale myślę że do rozpoczęcia nie będzie ruchów kursów i wtedy zagram.

Jaki jest mój plan działania? Przedstawię w 5-6 częściach konkurencje i ich faworytów, faworytki. Co potem? Zobaczymy ;) Oczywiście wszystkich konkurencji nie ogarniam, nie znam wszystkich atletów więc na pewno ominę biegi powyżej 800m oraz chodziarzy. Jeszcze wielobój jest mi trochę obcy, ale mam sporo danych więc z tego też się uda co nie co naskrobać. Najpierw opiszę może kobiety, potem mężczyzn bo to oni dostarczają nam więcej emocji. Oczywiście wszystkich nie znam, bo ciężko ogarnąć tyle zawodów lekkoatletycznych, tak rzadko transmitowanych. Jest niemała lipa bo grzebię już tydzień po stronach i nie mogę znaleźć list startowych, więc czasem mogą być błędy, nie mam informacji o wszystkich kontuzjach i nie wiem czy wszyscy z czołówki biorą udział. Tak więc do dzieła !

-----------------------

100m kobiet
Tutaj stawka wyrównana i właściwie ta sama od lat. Przed rokiem dołączyła kolejna Amerykanka Myers. Oczywiście najlepsze sprinterki pochodzą z Jamajki i USA, podobnie u mężczyzn. I bardzo ciekawa będzie sztafeta, bo w tym roku w dziesiątce najlepszych czasów są cztery Amerykanki i cztery Jamajki. Ale do rzeczy, faworytką numer 1 wydaje się być Carmelita Jeter (USA), w tym roku najwięcej razy biegała poniżej 11 sekund, bo aż 6. Rzecz jasna na podium MŚ będzie trzeba pobiec poniżej tej granicy. Amerykanka prowadzi w tym roku w diamentowej lidze i to ze sporą przewagą. Zaraz za nią jest Kelly-Ann Baptiste typowana do podium, druga w klasyfikacji diamentowej ligi. Od paru lat stale przebywa w czołówce z wynikami poniżej 11 sekund. Jest to jedna z niewielu szans medalowych Trynidadu i Tobago. Póki co w wielkich imprezach zajmowała 5-6 miejsce, tym razem powinno być jednak lepiej. Jedyną Europejką z szansami jest Ivet Lalova, która pobiegła w mistrzostwach Bułgarii 10,96, ale musiałaby mieć sporo szczęścia by po pierwsze awansować do finału, a po drugie tam powalczyć. Wracając do faworytek, Veronica Campbell-Brown znów (od paru dobrych lat) ma szanse na medal dużej imprezy. Jednak na setkę dawno nie odniosła znaczących sukcesów. W Berlinie była czwarta, za to na 200m zdobywa medal co imprezę. W Pekinie złoto, w Berlinie srebro. Jest wspomniana Myers, trzecia na listach w tym roku. Ale ten wynik osiągnęła na mistrzostwach kraju. W finale powinny się jeszcze znaleźć Shelly-Ann Fraser i Simpson z Jamajki. Z tego co pamiętam można wystawić po trzy zawodniczki, więc nie wiem jakiego wyboru dokonali trenerzy tych krajów.

200m kobiet
Na 200m bukmacherzy nie wystawili jeszcze kursów, zapewne nie wiedzą kto wystartuje. Bo Jeter jak i Campbell mają bardzo dobre rezultaty na 200m, jest także Myers. Jest Kapachinskaya, ale ze względu na wiek wydaje mi się że pobiegnie tylko 400m. Ma już 32 lata i pewnie nie wytrzymałaby takiego obciążenia, a tam osiąga lepsze wyniki. Są znane Allyson Felix czy Sanya Richards, które jednak zdecydowały się biec na 400m, czy na 200 również? Są to bardzo doświadczone i znane Amerykanki Ta pierwsza na wszystkich imprezach startowała na 200m, druga zaś głównie na 400m. Wygląda więc na to że Felix wybrała w tym roku dodatkowo 400m, ale chyba podejdzie do nich nieco luźniej. Zobaczymy w trakcie. Allyon na pewno jest jedną z głównych kandydatek do zwycięstwa. Są także inne Amerykanki, jak Shalonda Salomon czy młodziutka Duncan która w tym roku osiąga świetne czasy. Jest i Bianca Knight, która prowadzi w diamentowej lidze. Na pewno trudne decyzje mają szkoleniowcy USA. Namieszać może Ukrainka Ryemyen, nieźle spisująca się w diamentowej lidze, czy Debbie Ferguson-McKenzie.

400m kobiet
Tu będzie bardzo ciekawie. Jest świetna Amantla Montsho z Botswany, która 6 ostatnich startów zakończyła na pierwszym miejscu. Jest zdecydowaną liderką diamentowej ligi i jest w stanie zdobyć tu złoto. Jest póki co bez medalu na wielkiej imprezie i to może być jej ostatni dzwonek, ma już 28 lat i niepowtarzalną szansę na krążek. Tylko czy wytrzyma psychicznie? Jest także wspomniana Kapchinskaya, która w tym roku jednak pokazał się tylko w kraju i nie wiadomo na co ją stać. Na pewno będzie groźna, jak Kirvoshapka. Rosjanki od dawna królują na 400m, w sztafecie ich podium jest niemal pewne. Doświadczone Antyukh też w czołówce światowych list. Jamajki również będą groźne, Kaalise Spencer, która raczej wystąpi przez płotki. Oprócz niej są Shericka Williams, Novlene Williams-Mills no i Whyte. Ekipę do sztafety również mają mocną. Amerykanki oprócz Sanyie Richards mają także McCorory i Debie Dunn. Będzie bardzo ciekawie, dużo nam powiedzą biegi eliminacyjne.


800m kobiet
Jestem w stanie na temat 800 metrow niewiele powiedzieć bo kompletnie się nie interesuję dłuższymi biegami. Jak zwykle brylować będą Rosjanki. Oprócz nich Kenia Sinclair prowadząca w diamentowej lidze, znana z afery "płciowej" Caster Semenya, która jednak ma spore wahania formy. Także rodzynek z Wielkiej Brytanii Meadows, no i Marokanka Hachlaf. Tego raczej nie będę typował.


100m przez płotki kobiet
Liczę na Sally Pearson która w tym roku rządzi na tym dystansie, prowadzi w diamentowej lidze, ma najlepsze wyniki na listach no i chyba bardzo marzy o medalu MŚ, którego jeszcze nie ma. Na olimpiadzie zdobyła już srebro, zaś na mistrzostwach nie mogła się odnaleźć. Zaraz za nią jest gromada Amerykanek, Wells, Harper czy Carruthers no i od lat trzymająca poziom Pedrita Felicien z Kanady. Liczę na nią i jej medal, kurs powinien być spory bo chyba w tym roku została nieco zapomniana. Tak jak już wspominałem, ucieszyłbym się bardzo z list startowych których znaleźć nie mogę, a byłyby bardzo pomocne.


400m przez płotki kobiet
Na 400m przez płotki również zapowiada się ciekawa walka. Wydawało się do niedawna że walka będzie o drugą i trzecią lokatę, bo Spencer w tym roku odskoczyła z samego początku. Ale Lashinda Demus jak i Zuza Hejnalova pokonały ją po razie. Kolejno zawodniczki legitymują się czasami 52,79sek, 53,29sek, 53,31sek. Do rekordu świata na prawdę niewiele brakuje, jak w dotychczasowych konkurencjach daleko było do rekordu, tutaj Kaliese brakuje raptem 45setnych, to jest do nadrobienia przy bardzo dobrym tempie biegu, a myślę że taki będzie z udziałem tych trzech pań. Zaraz potem rodaczka Spencer - Melaine Walker która ma również ni najgorszy czas 53,56 sek i jest w stanie nawiązać kontakt z paniami powyżej. No i chyba jeszcze tylko dwie panie są w stanie powalczyć o medal, wspomniana już Antyukh która zawsze walczyła z Anką Jesień o medale. Również w tym roku pobiegła poniżej 54 sekund, podobnie jak Bułgarka Stambolova. Reszta odstaje dosyć znacząco, o jakąś sekundę więc dużo.

10 dni 20 godzin !!

Awatar użytkownika
Anderson89
-#VIP
-#VIP
Posty: 15461
Rejestracja: 20-11-2008, 15:43

Post autor: Anderson89 » 15-08-2011, 21:04

To i ja zapewne też będe coś grał z lekkiejatletyki. Ponieważ mam wakacje nigdzie nie robie... to z ojcem od pierwszego do ostatniego dnia będziemy bacznie śledzić poczynania polskich zawodników i zawodniczek. Więc jeśli można to można założyć temat w pozostałych dyscyplinach i przekazywać i analizować z występu na występ poczynania Polskiej reprezentacji ale i nie tylko.
Wierni i oddani Olsztyńscy chuligani :P :D

dżejdżej10
Posty: 1169
Rejestracja: 25-02-2011, 20:50

Post autor: dżejdżej10 » 16-08-2011, 15:12

Skok wzwyż kobiet
Jedno jest pewne, Blanka Vlasic w tym roku będzie miała trudne zadanie. Faktem jest że w tym roku Ariane Freidrich nie startowała i nie wiem co jest tego przyczyną. Przybyły za to inne konkurentki. Blanka w tym roku niejednokrotnie przegrywała, i nie tylko z Chicherovą. Rosjanka w tym roku skoczyła w krajowych zawodach 2,07m! Brakło jej jedynie 2cm do rekordu świata. W diamentowej lidze zaczęła startować później jednak wcale nie jest gorsza w bezpośrednich pojedynkach z Vlasic. W Birmingham obie skoczyły po 1,99 ale Rosjanka miała o jedno więcej strącenie. Blance też przytrafiały się trudniejsze chwilie, jak dwukrotnie 1,90m. Zajęła 6 miejsce, gdzie wygrała Chicherova. Przegrała także z 1,94m Emmy Green więc nie jest łatwo. Wysoko w stawce jest także inna Rosjanka Shkolina legitymująca się tegorocznym 1,99. Ostatnią liczącą się zawodniczką będzie chyba doświadczona Bułgarka Mateeva, która w tym roku również skacze wysoko. 1,98 w Splicie, centymetr mniej od Vlasic i dwukrotnie 1,95 robi wrażenie. Włoszka Di Martino skoczyła raz 2,00 ale to chyba jednorazowy wybryk. Wydaje mi się że czas na pierwsze złoto Chicherovej, ma piękną karierę. Medale z dużych imprez, olimpiad, mistrzostw świata, także złoto w europie ale na halowych mistrzostwach. Czas przełamać dominację Vlasic, bo jak nie teraz to kiedy? Rosjanka jak dla mnie jest pewniakiem do podium, ja ją stawiam na pierwszym miejscu. Druga Vlasic a o trzecie będzie się bić Emma Green z Shkoliną, do złota na pewno będzie potrzebne 2,00m.

Skok o tyczce kobiet
Obok od lat dominujących Rosjanek, dwóch Polek, zaczynają się pojawiać w elicie na dobre Niemki. Są już trzy, choć nie wydaje mi się by Hingst odegrała znaczącą rolę w takiej imprezie. Z nowych twarzy pojawiła się Martina Strutz, z bardzo dobrym wynikiem 4,78m. Nie był to jednorazowy wyskok, ponieważ 4,70m skoczyła aż sześciokrotnie. Kolejny rok wysoko utrzymuje się Spiegelburg. No i ta Jenny Suhr, która jak co roku ma świetnie wyniki, nawet powyżej 4,90m! Ale jakoś póki co słabo się spisuje np. w diamentowej lidze, Amerykanie/ki zazwyczaj bardzo dobre rezultaty uzyskują u siebie w kraju, ale rzadko kiedy to przekładają. Polki w tym roku niestety dosięgły kontuzje, Ania Rogowska w miarę się pozbierała po upadku z wysoka i jest w niezłej formie. Mówią że na MP miała szanse na powyżej 4,70 ale niestety pogoda była jaka była i szkoda było ryzykować kolejną kontuzją. Monice Pyrek idzie trudniej z powrotem, ale ona na dużych imprezach radzi sobie świetnie, ma już sporo medali ale oczywiście brak złotego. Zapewne powalczy ale czy o medal? Teraz stawka się wyrównała, nawet Elena Isinbaeva nie skacze tak wysoko jak zwykle. W Sztokholmie wygrała z Anią ledwie o cenymetr. Kurs na zwycięstwo Rosjanki będzie niziutki (jakieś 1,10) i moim zdaniem warto spróbować przeciwko, bo w 2010 nie startowała, w tym roku tylko 4,76m. Jest do pokonania. Sveta Feofanova wciąż w czołówce, zawsze w cieniu Isinbaevej, może w tym roku wyskoczy? Póki co 4,70m więc bez rewelacji, ale to doświadczona zawodniczka i będzie groźne. Również Fabiana Murer, ale ona chyba lepiej się czuje na hali. Podium to moim zdaniem Strutz, Rogowska, Isinbaeva, ale kolejność inna.

Skok w dal kobiet
Skok w dal u pań będzie bardzo trudny do wytypowania. Po pierwsze nie znam się na tym zbytnio, a po drugie w tym roku różnie bywało, jak to mówią kobiety zmienne są. Liczyć się na moje oko będzie 5 pań, Amerykanki i Rosjanki. Britney Reese przewodzi w diamentowej lidze a zarazem ma najlepszy rezultat w tym roku 7,19m. Zaraz za nią jest młodziutka i niezwykle utalentowana Rosjanka Klishina. Już w zeszłym roku skoczyła ponad 7m i objawiła się światu, teraz przed nią sprawdzian, mistrzostwa świata. Te do lat 23 wygrała na luzie. Póki co wystąpiła trzy razy w diamentowej lidze i za każdym razem była na podium. Dwukrotnie druga i raz trzecia, więc pierwsze większe zawody ma już za sobą. Funmi Jimoh nie ma może bardzo dobrego wyniku w tym roku, zaliczyła po prostu bardzo dobry start. Potem zaczęły się co raz gorsze występy i skakanie po 6,50m, miejsca 4 6 czy 5. Jest jeszcze trzecia Amerykanka DeLoach, trzecia w diamentowej lidze. Niedawno wygrała w Birmingham by dwa tygodnie później w Monaco zająć dopiero 7 miejsce. Olga Zaytseva w Rosji skoczyła 7,01m a po za tym nie pokazywała się w większych zawodach. Więc nie wiadomo do końca czego się spodziewać. Do zwycięstwa będzie potrzebne 7m i myślę że wygra jednak Reese, Klishina znajdzie się na podium, mam nadzieję.

Trójskok kobiet
W roku 1984 na świat przybyły 3 świetne zawodniczki, rok wcześniej czwarta i to między nimi rozegra się walka o medale. Reszta po prostu traci za dużo. Najmocniejsza wydaje się Savigne, która najlepsze wyniki osiągała przy trudniejszych warunkach. Jest liderką światowych list z wynikiem 14,99m, z takim samym wynikiem druga jest Ibargüen, która jednak miała dobry wiatr w plecy. Co ciekawe ta konkurencja charakteryzuje się brakiem Amerykanek, Rosjanek i innych znanych narodowości. Savigne to Kubanka, Ibargüen Kolumbijka. Trzecia na listach Saladuha z wynikiem 14,98m więc widać jak te zawodniczki w tym roku są blisko siebie. Czwarta jest Rypakova która jednak nie była w stanie powtórzyć swojego wyniku z Almat - 14,96m. Na ważniejszych zawodach skakała 14,50m. Jak dla mnie kolejność 1. Savigne 2. Saladuha 3. Ibargüen

Pchnięcie kulą kobiet
Tu będzie raczej nudno, bo ciężko uznać za ciekawą rywalizację dwóch zawodniczek o złoto. Valerie Adams moim zdaniem to kandydatka nr 1, mimo że ma drugi wynik na świecie. Dużo równiejsza od Nadziei Białorusi. Nadzeya Ostapchuk pchnęła 20,94m u siebie na Białorusi. Reszta jej wyników jest trochę gorsza od Australijki. Z 15 najlepszych tegorocznych wyników aż 9 jest Adams, a 4 Białorusinki. O brązowy medal również bój stoczą dwie zawodniczki. Nadzieja Chińskiej lekkoatletyki Lijao Gong, która już w wieku 17 lat pchnęła w seniorkach 19,20m!! Rzadko kiedy się zdarza by juniorka tak daleko pchnęła, startowała wówczas u siebie na olimpiadzie i zajęła wysokie 5 miejsce. Poczyniła od tamtego momentu spore postępy i w wieku 20 lat pcha ponad 20m. W tym wieku Adamas pchała tylko 19,23 a Ostapchuk poniżej 19m. Chinka będzie rywalizować z Camarena-Williams, która w tym roku również pchnęła powyżej 20m. Ja jednak jestem za utalentowaną Chinką, zajmie 3 miejsce a wygra Adams.

dżejdżej10
Posty: 1169
Rejestracja: 25-02-2011, 20:50

Post autor: dżejdżej10 » 16-08-2011, 22:03

Rzut dyskiem kobiet
Będzie bardzo ciekawie, to można zagwarantować. Na listach przewodzi Yanfeng Li która tak na prawdę nic znaczącego nie osiągnęła, czy wystartuje tego nie wiem. Ale mimo tych prawie 68m nie widzi mi się jej podium. W maju startowała dwa razy w diamentowej lidze i mimo że wygrała i była trzecia, rzuciła ledwo powyżej 62m. O medale bić się będą Perkovic, Müller i Barrios. Pierwsza to niezwykły talent, ma dopiero 21 lat a rzuca już 67,96m więc bardzo daleko. Jeszcze dwukrotnie rzuciła ponad 65m. Müller to nadzieja Niemek, nasi sąsiedzi mają medalowe aspiracje w nie jednej konkurencji rzutowej. Nadine w tym roku aż 5 razy osiągała 65m. Prowadzi tuż przed Barrios, która w tym roku legitymuje się 65,44m. Ona jednak tylko raz w życiu przekroczyła 66m i to o 13cm, to będzie za mało na złoto. Musiałaby pobić swój rekord życiowy, chociaż na dużych imprezach czuje się świetnie i nie schodzi z podium. 65m powinno wystarczyć do medalu. Z tyłu są jeszcze Amerykanki Thurmond i Brown Trafton, one mogą namieszać. Stać je na jeden bardzo dobry rzut. Wyżej chyba stoją akcje Trafton. Co z Nicol Grassu? Latka mijają, z tego powodu chyba nie będzie się liczyć.

Rzut młotem kobiet
Złoto raczej zarezerwowane dla Betty Heidler która w tym roku ustanowiła niesamowity rekord świata - 79,42m. Jest parę pytań, a mianowicie czy pobije go po raz kolejny? Dwukrotnie w tym roku rzucała jeszcze 77m, taka odległość powinna spokojnie wystarczyć do złota. Na medal myślę że będzie potrzebne jakieś 76m, choć żadna z pozostałych pań nie osiągnęła takiego rezultatu, ale na MŚ powinny wznieść się na wyżyny. Główną pretendentką do podium jest Yipsi Moreno, która świetnie spisuje się na dużych imprezach i jest najstarszą zawodniczką, co za tym idzie doświadczoną. Mimo że w tym roku jest dopiero 5 na listach to według mnie ma większe szanse od Klaas czy Zhang. O krążki będą się jeszcze raczej bić Tatyana Lysenko i nasza była rekordzistka świata Anita Włodarczyk. Anita niestety dużą część przygotować spędziła na rehabilitacjach i dopiero wchodzi porządne treningi. Ostatnio w bardzo trudnych warunkach rzuciła 73,05m więc dość daleko. Jest to szósty wynik, ale myślę że na MŚ będzie w stanie spokojnie rzucić dalej. Jak to mówiła, ma 3 tygodnie do mistrzostw więc kupę czasu by dorzucić parę metrów. Lysenko od lat kręci się na podium, obok podium a w tym roku ma drugi wynik i to daje jej szanse na medal. Są jeszcze Zhang i Klaas, rzucające ponad 75m, Niemka nie za dobrze spisuje się na większych imprezach. Zhang póki co medale zdobywała w Azji, w Pekinie i w Osace. Moim zdaniem będzie to wyglądać tak Heidler>Włodarczyk>Moreno

Rzut oszczepem kobiet
Bój o złoto rozegra się pomiędzy Barborą Špotákovą i Christiną Obergföll. Rywalizacja pomiędzy nimi w tym roku jest bardzo ciekawa, najlepszy rezultat Czeszka, 69,45m! Rzuciła tyle w Monaco i wydawało się że utrzyma forme i będzie miażdżyć przeciwniczki w kolejnych startach. Jednakże tydzień później przegrała z Christiną. W 8 najlepszych tegorocznych rzutach 3 są Spotakovej, a 4 Obergfoll. Ten jeden jest Rosjanki Abakumovej, która nie jest wcale taka słaby by nie nawiązać walki o złoto. W tym roku jest chyba najrówniejsza, nie rzuca bardzo daleko. Ale 65m uzyskała 5-ciokrotnie, raz 66,05m i jej najlepszy wynik 67.98m. Dużo jej nie brakuje, a rekord życiowy ma na prawdę dobry. Rzucała już kiedyś powyżej 70m, między innymi na IO gdzie była druga. Na ostatnich mistrzostwach w Berlinie była trzecia, tak więc ma parę medali a jest najmłodsza. Obergfoll ma dwa srebra na koncie w MŚ, ale jej czas już chyba mija. Myślę że Czeszka powinna jednak wygrać, trzecia będzie Rosjanka.

Siedmiobój kobiet
Rzadko kiedy rozgrywana konkurencja, głównie na mniejszych imprezach. W walce o medale liczyć się będzie maks 6 kobiet. Tutaj nadchodzi zmiana pokoleń, bo dopiero drugi sezon te panie są w czołówce. Faworytką wydaje się być Jessi Ennis, która już w Berlinie wygrała. W zeszłym roku przekroczyła nawet 6800 pkt. Następna w kolejce jest chyba młodziutka Chernova, skoczna i silna. Potem jest Jenny Oeset, która w Berlinie zdobyła srebro ze słabiutkim wynikiem poniżej 6500punktów. No moim zdaniem czarny koń turnieju, Karolina Tymińska wyrasta na kandydatkę do medalu, ma 4 wynik w tym roku. Na dodatek niedawno w MP poprawiła się w skoku w dal i w biegu przez płotki. Liczę na nią i myślę że kursy będą ciekawe.

dżejdżej10
Posty: 1169
Rejestracja: 25-02-2011, 20:50

Post autor: dżejdżej10 » 18-08-2011, 15:40

100m mężczyzn
Zapowiada nam się piękna walka o medale, o rekord świata, o prym. Dawno nie było tak wyrównanej walki! Widać że z roku na rok jest więcej mocnych sprinterów. Wystarczy spojrzeć na dane, w 2009 roku tylko 4 zawodników pobiegło poniżej 9,90sek. W zeszłym roku było ich już 7, na tę chwilę mamy już 9 a to jeszcze nie koniec! Dużo czasu do poprawienia rezultatów. Główny faworyt? No bez jaj, jasne że Usain Bolt. Ten człowiek jest w stanie pobiec poniżej 9,50 tylko.. żeby mu się chciało. Jak sam mówił w zeszłym roku nie przykładał się zbytnio do treningów, teraz miało być inaczej. Myślę że spokojnie on wygra, kursy są dość ładne. Niedawno były spekulacje na temat jaka jest granica w biegu na 100m, Amerykańscy naukowcy wyliczyli że żeby pobiec poniżej jednej sekundy 100m należy mieć obwód uda powyżej 100m! Niesamowite, ale znając ludzką ciekawość i technologię, jeszcze kilkadziesiąt lat i to może być możliwe. Jak zwykle najwięcej sprinterów jest z Jamajki. Co ciekawe nie ma na liście Steva Mullingsa, mającego trzeci czas w tym roku. Są za to Powell, Carter, Frater, Bolt, Blake i Ashmeade. Wszyscy biegają oczywiście poniżej 10 sekund, indywidualnie raczej wystąpią Powell, Bolt i Blake. Reszta będzie awizowana do eliminacyjnych biegów sztafetowych. Amerykanie mają Rodgersa, Tysona Gaya i Waltera DIxa, ten ostatni chyba jednak będzie się skupiał na biegu na 200m. Przed tygodniem Thompson ustanowił życiówkę i rekord w Trynidadzie i Tobago, pobiegł 9,85 i powinien znaleźć się w finale. Kraj ten będzie reprezentował jeszcze Bledman ale jemu większych szans się nie daje. W stawce jest także najszybszy biały człowiek, Lemaitre i ma duże szanse na finał. Biega równo mimo młodego wieku. Podium to raczej Bolt>Powell>Gay. W sztafecie raczej łatwa wygrana Jamajczyków, jeśli nie zgubią pałeczki jak to im się często przytrafia. Drugie USA bo też posiada mocny team, a na trzecim musi być Trynidad i Tobago.

200m mężczyzn
Faworyt tylko jeden, Bolt w tym roku pobiegł 19,86 na luzie, czy jest w stanie pobić 19,19? Nie sądzę, ale wygra na pewno. O drugie będzie się bić talent z Jamajki Ashmeade z Walterem Dixem, ten pierwszy jednak nie zasmakował jeszcze poważniejszych startów i nie wiem czy wytrzyma psychicznie. Jego rówieśnik Lemaitre również należy do czołówki i na 200m większe szanse na finał, na medal chyba raczej nie. Kolejny z rocznika 1990, Amerykanin Salaam notuje w tym roku bardzo dobre wyniki i co ważne, powtarzalne. Reszta raczej nie będzie się liczyć w walce o medale, może jeszcze któryś z Amerykanów. Bo Spearmon, Mitchell i Gatlin biegają przed 20 sek, ale są doświadczeni. Może Norweg Ndure coś namieszać, ale uzyska raczej tylko finał.

400m mężczyzn
Ciekawie zapowiada się walka na 400 metrów, są tu bowiem dwa wielkie talenty tego dystansu. Dwóch atletów z .. Grenady, tak tak w tym kraju też są dobrzy sportowcy. jeden to 19 latek, drugi 21. Własnie ten pierwszy Kirani, zdominował mistrzostwa świata juniorów, ma świetny rekord życiowy, w tym wieku chyba nikt tak nie biegał - 44,61. zaraz za nim jest gorszy o 0,04 Rondell, który już się pokazał w Berlinie na MŚ gdzie był 7 w finale, mając 19 lat!. Pobiegł wtedy 46,85 ale od tamtego czasu bardzo się poprawił. Mam nadzieję że choć jeden z nich będzie na podium. Czołówka na 400m jest bardzo obszerna, dość powiedzieć że trzeci na listach McQuay ma wynik 44,68, a szesnasty Nixon 4,98. Więc w 30 setnych mieści się aż 14 zawodników! Trzech z nich jednak nie wystąpi, bo aż sześciu jest z USA. W walce o medale na pewno liczyć się będą bracia Borlee, Kevin i Jonathan. Amerykanie, Jeremy Wariner, Angelo Taylor i LaShawn Merritt, znani światu nie od dziś. Angelo miał bardzo dobry początek sezonu, jest jednak już starszakiem (32 lata) i nie wiadomo czy wytrzyma takie obciążenia, to on zdobył złoto w Pekinie, choć w biegu przez płotki. Na płaskich 400m nie miał jeszcze okazji sięgać po ważniejsze trofea. Wariner wygrywał MŚ już w 2005 roku w Helsinkach, potem w Osace. W obu przypadkach biegł poniżej 44 sekund! Drugi był na ostatnich MŚ w Berlinie, a srebro zdobył w Pekinie. Najbliżej medalu chyba będzie LaShawn Merritt, który za pewne ma chrapkę na złoto. I to wcale nie bez przesady, wygrał ostatnie MŚ, olimpiadę w Pekinie. On jakby przejmuje pałeczkę od Warinera.

800m mężczyzn
Ten bieg dla nas wcale nie będzie nudniejszy niż te na krótszych dystansach, a to za sprawą Polaków. Adam Kszczot i Marcin Lewandowski są w stanie powalczyć o medale. Niestety mają dość słabe wyniki w tym roku, tym jednak nie należy się przejmować. Nasi nie startowali za dużo w większych imprezach i biegali głównie w Polsce, gdzie nie mieli z kim nawiązać walki. A w diamentowej lidze zawsze było szybkie tempo i stąd wiele dobrych wyników. Bezapelacyjnie nr jeden jest Rudisha, który powinien spokojnie sięgnąć po złoto. Zaraz za nim jest Kaki Khamis, który ma dobry finisz. Symmonds i Robinson z USA pokazali w Monaco że nie są byle ogórkami i w finale będą zagrożeniem. Oczywiście od lat w czołówce jest Juri Borzakovski. Jest jeszcze paru Kenijczyków no i zawsze groźni Hiszpanie. Więcej o tej dyscyplinie będzie w przeddzień zawodów. Mimo wszystko wierzę że jeden z Polaków zdobędzie medal.

dżejdżej10
Posty: 1169
Rejestracja: 25-02-2011, 20:50

Post autor: dżejdżej10 » 19-08-2011, 12:09

110m przez płotki mężczyzn
Rywalizacja na tym dystansie jest niesamowita. może nie pod względem ilości walczących o medal, ale tego że czołówka jest na prawdę blisko rekordu świata. Liczyć się będzie na pewno 4 panów, dwóch innych przy szczęściu ma szanse nawiązać walkę. Mocny na pewno jest David Oliver, który tylko raz pobiegł wolniej niż 13,20! Ten wynik może dać medal, ale nie musi. Jeśli wszyscy pobiegną dobrze, złoto da wynik poniżej 13 sekund. W tym roku tylko Oliver tak szybko pobiegł - 12,94, to tylko 0,07sek wolniej od rekordu świata Dayrona Roblesa. David na pewno jest głodny sukcesów, jak do tej pory ma tylko brąz na olimpiadzie, teraz będzie debiutował na mistrzostwach świata. Póki co prowadzi w diamentowej lidze, ale dzięki temu że Robles nie startował za dużo. Był on bowiem na dwóch mityngach i oba wygrał. Dayron w tym roku wygrał 6 z 7 swoich startów, w tym jedynym zajął ostatnie miejsce z powodu drobnej kontuzji. Podobnie jak Oliver tylko raz pobiegł gorzej niż 13,20. Zdobył złoto na olimpiadzie a w ostatnich mistrzostwach świata był trzeci. W tym roku jest trzeci na listach z wynikiem 13,04. Przed nim jest Xiang Liu, z 13,00. W połowie poprzedniej dekady Chinczyk notował najlepsze swoje wyniki. Wygrał w Atenach, zdobył złoto i srebro na mistrzostwach świata. Od 2007 roku jednak nie odniósł żadnego sukcesu, dlaczego? Nie wiem czy pamiętacie, ja pamiętam dobrze półfinał IO w Pekinie. Występ Liu był najbardziej oczekiwanym w kraju, wszyscy liczyli na złoto i rekord świata. Xiang nie wytrzymał chyba presji, choć był faworytem nr 1. W półfinale popełnił błąd po starcie i odniósł kontuzję, schodząc cały stadion płakał. W diamentowej lidze pokazał się dwa razy, wygrał i był drugi. Potem przygotowywał się w kraju. Jest również kandydatem do podium. No i ostatni moim zdaniem jest Jason Richardson, który im bliżej mistrzostw poprawiał się. W końcu niedawno pobiegł 13,08. Zaczął występować w diamentowej lidze i dwukrotnie był na podium, nie brał udziału jeszcze w dużych imprezach. Debiutuje w wieku 25 lat! To nic dziwnego, w USA konkurencja jest bardzo duża na 3 miejsca. Zaraz za nim jest Aries Merritt, choć ten od lat biega bardzo dobrze nie zdobył jeszcze nic znaczącego. Wydaje mi się że nie ma szans zagrozić tej trójce powyżej. Za to wygrać powinien z Dwightem Thomas, tak jak to już robił w tym roku. W Daegu, Szanghaju i bodaj w Londynie. Wspominam o tym, ponieważ są H2H na tych panów i myślę że warto pograć Merritta.

400m przez płotki mężczyzn
Na listach zdecydowanie przewodzi LJ Van Zyl, najlepsze 4 czasy w tym roku są jego. Jest to dziwny zawodnik, startował do maja, i wszystko wygrywał. Potem zniknął, pojawił się w Monaco gdzie był dopiero czwarty. Czyżby forma uciekła? Jak do tej pory nie zdobył jeszcze nic, godnego uwagi. Czy tu zdobędzie pierwszy medal? Jestem ciekaw, bo za nim jest trójka mocnych Amerykanów. Wszyscy w tym roku także biegali poniżej 48 sekund. Anderson, Jackson i Angelo Taylor. Z nich, najpoważniejszym kandydatem do złota jest chyba ten ostatni. Swój pierwszy medal MŚ zdobył już w 1999 roku! Jest bardzo doświadczonym biegaczem, i nie wytracił swej szybkości, wciąż biega bardzo szybko. Technika pokonywania płotków jest na pewno po jego stronie. Zdobył dwa złota Olimpijskie w Pekinie i Sydney, a w MŚ dawno nie zdobył nic ciekawego. Może teraz? Jest także niezwykle równy David Greene, w tym roku nie ma może czasów poniżej 48 sekund, ale gdzie się nie pojawi to jest na podium. Jest głodny sukcesów, chciałbym by tu stanął na podium. Fredericks to kolejny biegacz z Afryki po Van Zylu, w tym roku również notuje dobre wyniki. Zdobył nawet 2pkt w diamentowej lidze, ale raczej o podium na MŚ może pomarzyć. Za nim Javier Culson który ma pecha, na Olimpiadzie był ostatni, na MŚ 7. Tylko w Berlinie udało mu się zdobyć srebro. Jest bardzo znanym zawodnikiem, tylko czy da radę? Nie wydaje mi się. Wygra Talyor, potem Greene a trzeci Van Zyl.

Skok wzwyż mężczyzn
Tej dyscypliny chyba się nie podejmę obstawiać. Jest tak dużo kandydatów do medalu, tak zmienna forma zawodników że nie sposób coś przewidzieć. Faworytem wydaje się być Jeese Willams, skoczył w tym roku najwyżej. Wierzy w zwycięstwo, bardzo chce medalu. Są Rosjanie, Silnov,Ukhov, Shustov. Znani z poprzednich lat Ioannou, Spank, Baba, Thomas. Wszyscy są w stanie skoczyć 2,35, tylko kto trafi z formą? Nie mam pojęcia.

Skok o tyczce mężczyzn
No i dyscyplina, w której mam nadzieję że zdobędziemy medal. Na prowadzenie na listach światowych wysunął się Paweł Wojciechowski! Skoczył w Szczecinie 5,91!! Kariera naszego 22letniego talentu zapowiada się bardzo ciekawie. Świetnie się rozwinął i w tym roku na hali skoczył już 5,86. Potem w Rio de Janeiro gdzie wygrał z wynikiem 5,81 na otwartym stadionie. A niedawno w Szczecinie ustanowił rekord życiowy. No brawa, tym samym stał się kandydatem do medalu. Numerem jeden chyba jednak jest Francuz Lavillenie który w tym roku skoczył 5,90, dwukrotnie 5,83 i raz 5,82. Dopiero potem jest wynik Malte Mohra 5,81. W tym roku Niemiec spisuje się bardzo dobrze, skacze równo. Z reguły powyżej 5,70. Ah, zapomniałem jeszcze o Bradzie Walkerze który jednak w mojej opinii nie pokaże nic ciekawego. Wystarczy spojrzeć na jego występy w diamentowej lidze. Raz był drugi, a po za tym rzadko kiedy zaliczał jakąkolwiek próbę. Nie można zapominać medaliście MŚ, IO Stevenie Hookerze, który jednak w tym roku mało występował i ma wpisany wynik 5,62 więc słaby. Ale jako złoty medalista ostatnich MŚ ma chyba zapewniony start. Co pokaże? Tego nie wiadomo. Do walki o medale może się włączyć jeszcze Mesnil, kolejny Francuz. Jest doświadczony, ale w tym sezonie specjalnie się nie wyróżniał. Zdobył w swojej karierze parę medali, ale już chyba czas ustąpić młodszym. Co do poprzedniego Francuza Lavillenie, miewa załamania formy. Pokazał to parę razy w diamentowej lidze, zaczynając z wysokiej poprzeczki i nie zaliczając żadnej z prób. W trudnych warunkach przestanie być faworytem. Mam także nadzieję że pozostali Polacy, Didenkow i Michalski również powalczą w finale.

7 dni 4 godziny !!

dżejdżej10
Posty: 1169
Rejestracja: 25-02-2011, 20:50

Post autor: dżejdżej10 » 19-08-2011, 13:21

Ślę podziękowania dla Alpridza, który dostarczył ciekawej informacji ;) oto ona:
na 400m na pewno nie będzie Warinera bo ma kontuzję. Angelo też wypowiadał się że nie wie czy będzie w optymalnej formie, ale na MŚ ma się pojawić
W takim razie czyżby młodzież z Grenady zdobyła jakiś medal? Mocno w to wierzę, w sumie Taylor nawet jak ma wystąpić to skupi się bardziej na 400 przez płotki, to jego konkurencja. Czekam już zniecierpliwiony na kursy :D

// Steve Mullings pojechał na jakichś prochach i go przyłapali, trep :D więc jego można wykluczyć z 100m :D

dżejdżej10
Posty: 1169
Rejestracja: 25-02-2011, 20:50

Post autor: dżejdżej10 » 22-08-2011, 23:40

Skok w dal mężczyzn
Faworyt się wydaje tylko jeden! Już w Berlinie objawił się światu młody Australijczyk, Mitchell Watt. Zajął wtedy trzecie miejsce i chyba ma teraz chrapkę na coś więcej, podium jest właściwie pewne bo nie ma za dużej rywalizacji w tym roku w skoku w dal. 4 pierwsze wyniki na listach światowych są Australijczyka, skoczył już 8,54 i widać że na tym nie przestanie. W tym roku przegrał tylko raz, dość niespodziewanie z Tyronem Smithem o 2cm w Kawasaki. Tyrone jest co najwyżej średniakiem, w tym roku ledwie 8,16m i nie odegra jakiejś poważniejszej roli. W diamentowej lidze Watt prowadzi z 3/3 wygranymi, za nim jest spora grupka zawodników o zmiennej formie. Faworytem z początku sezonu wydawał się być Saladino, ale tylko dwa razy do tej pory skoczył powyżej 8,20. Drugi w diamentowej lidze jest Mokoena ale to raczej przypadek, nie skacze wybitnie równo i daleko, w tym roku 8,25. Groźni na pewno będą dwaj Brytyjczycy, Tomlinson i Rutherford, obaj skoczyli powyżej 8,25. Ten pierwszy w trzech startach, trzykrotnie był trzeci więc dość równo, a w yniki bardzo dobre (8,35 8,20 8,25). Drugi zaś raz wygrał, ale przy dobrych wiatrach poleciał 8,32 (wynik nie uznany bo wiatr za mocny) i dwukrotnie był trzeci. W ostateczności pozostanie Berrabah, który skoczył w tym roku 8,37 i tym wynikiem pokonał Tomlinsona w Barcelonie. Reszta jakoś mnie nie przekonuje, i chyba nikogo nie przekona :P

Trójskok mężczyzn
Teddy Tamgho nie wystąpi na mistrzostwach! Teddy kontuzjowany i tym samym zabraknie najlepszego zawodnika tej konkurencji. Skoczył w tym roku 17,91m! Za nim na liście jest El-Sheryf z wynikiem 17,72 ale jak on tam się znalazł? Nie wiem jakim cudem to osiągnął, nie powtórzył tego wyniku więcej, nawet 17m nie skoczył. Jeśli zabraknie Teddyego, faworytem nr 1 wydaje się być Idowu z Wielkiej Brytanii. Trzy razy w tym roku skoczył 17,50m. Bardzo doświadczony zawodnik, multimedalista wielu imprez. Prowadzi w klasyfikacji diamentowej ligi i to prowadzenie spokojnie utrzyma. Myślę że powinien wygrać w trójskoku, choć widzę dla niego konkurenta w postaci Alexisa Copello. Im bliżej mistrzostw, tym lepiej sobie radził. Myślę że stać go na podium, należy pamiętać również o Olssonie, niekoniecznie skaczącym daleko ale rownym. Liczę też że wybije się jakiś Kubńczyk, bo mają dobrą ekipę w trójskoku. Na przykład Girat albo 19-letni Reve. Trzy grosze powinien jeszcze wrzucić Christian Taylor, młody Amerykanin w tym roku skoczył 17,68 czy 17,40. Ma szanse na medal dzięki absencji Tamgho. Nie mniej jednak trzeba przyznać że w tym roku poziom w trójskoku nie będzie zbyt wysoki.

Pchnięcie kulą mężczyzn
Strasznie ciekawie się zapowiada, od paru lat jest tu duża rywalizacja. Liczyć się będzie 5-6 zawodników, jest 4 Amerykanów - nie wiem czy wszyscy wystąpią. Póki co pod uwagę biorę wszystkich. Wszyscy miotacze są już wiekowi, brakuje trochę świeżej krwi. Ale myślę że za 2-3 lata już zobaczymy inną czołówkę. Ale póki co, głównym faworytem wydaje się być Armstrong. Jedna z niewielu Kanadyjskich nadziei na medal, w tym roku 22,21! Nie wiem tylko czy nie wziął na siebie za dużo startów. Wystartował aż w 15 mityngach w tym roku! To nie za dużo przed mistrzostwami? No zobaczymy, teoretycznie drugi jest Białorusin Michniewicz, który jednak w mojej ocenie nie będzie się liczył. Pchnął 22m pchnął, ale tyle on zawsze robi u siebie. Po za występami na Białorusi nie pokazał nic nadzwyczajnego. Potem jest Adam Nelson, ale on chyba również będzie tłem. W Eugene osiągnął 22 metry, ale jego drugi tegoroczny wynik to 21,45! Myślę że na MŚ nie powtórzy występu z Eugene, tam wszyscy daleko pchali. No i w mojej ocenie główni kandydaci do medalu, Hoffa i Cantwell w tym roku równo bo 21,87m. Wyżej jednak stoją akcje Chrisa Chantwell który w bezpośrednich pojedynkach wygrywał z Reesem Hoffą wiele razy. Niby jest jeszcze Ryan Whiting ale po za Lausanną nie pchał zbyt daleko. Można powiedzieć że jeden start bardzo dobry, reszta w miarę przyzwoita. No i oczywiście Tomek Majewski, z najgorszym wynikiem w tym sezonie z czołówki no ale on tak zawsze. W wielkich imprezach powraca najlepszy Tomek i wtedy zaczyna się walka o medale. Wszystko u niego wróciło do normy po kontuzjach i innych perypetiach. W Pekinie było złoto, w berlinie srebro, co teraz? Bardzo wierzę w jego medal i w końcu 22 metry. Moim zdaniem będzie tak: 1. Armstrong 2. Cantwell 3. Majewski/Hoffa. To tak obiektywnie, a przeczucie mi mówi o złocie :D

Rzut dyskiem mężczyzn
W medal oczywiście bardzo wierzę, szczególnie że Piotrek Małachowski ma mniej rywali niż Majewski. Tak dokładnie to trzech. Alekna, Kovago i Harting. Daleko rzuca jeszcze Niemiec Wierig i Hiszpan Casanas, ale czy powalczą o medale? W to wątpię, myślę że prędzej ten pierwszy zamiesza. W moich oczach nisko stoi także Kovago, rzucił 69,50 (!) ale u siebie i nic po za tym nie pokazał. Rzucił jeszcze raz 67 i raz 66m, nic więcej nie było. Ważne jest by była powtarzalność, a to na pewno ma Piotrek, widać że się rozkręca. W Paris Saint-Denis był dość poważny sprawdzian w lipcu, jeden z niewielu mityngów na który przyjechała cała czołówka. Wygrał Harting przed Polakiem i Kanterem, o którym zapomniałem powyżej napisać^. Kanter również będzie groźny, bo często rzuca 67m, ale na MŚ będzie chyba trzeba więcej do medalu. Moim zdaniem najpoważniejszym kandydatem do złota jest Harting, na podium powinni się znaleźć jeszcze Małachowski i Alekna.

dżejdżej10
Posty: 1169
Rejestracja: 25-02-2011, 20:50

Post autor: dżejdżej10 » 24-08-2011, 22:59

Rzut młotem mężczyzn
Mhhh ciężko mi tu znaleźć mocnego kandydata do złota. Aleksiej Zagronyi, autor 4 najlepszych wyników w w tym sezonie prawdopodobnie nie wystąpi w Daegu ponieważ był dopiero 4 w mistrzostwach Rosji. Jak już mówiłem nie mam póki co dostępu do list zgłoszonych, a buki różnie. Jeden pokazuje że wystąpi, inny że nie. Niby największe szanse na złoto ma Węgier Pars. Rzucił w tym roku powyżej 80m i jest bardzo równy, wygrał większość zawodów a przegrał tylko raz w Ostravie. Vizzoni to bardzo doświadczony chłop, jednak bez większych zdobyczy, jedynie srebro z Sydney. 80m rzucił jeszcze Johnson ale nie wytrzyma psychicznie i raczej skończy z tyłu w finale. Słabo w tym roku spisywał się obrońca tytułu Kozmus, rzucił ledwie 77m A wygrał ostatnie dwie ważne imprezy, IO oraz MŚ. Wysoko stoją akcje Charfreitaga, ale ten w ważnych imprezach z reguł był daleko (8,10). Drugi na liście światowej Kryvitsky daleko rzucał tylko na Białorusi. Niby czołówka jest dość spora ale nie ma zdecydowanych faworytów. Szymon Ziółkowski bardzo doświadczony i w końcu w niezłej formie, według mnie ma spore szanse na medal. Także drugi z Polaków Paweł Fajdek jest w niezłej formie, na pewno równej. Rzuca po 77 78m, ale póki co raczej będzie zbierał doświadczenie. Jeśli dalej tak będzie rzucał to na IO będziemy mieli kolejną szansę medalową.

Rzut oszczepem mężczyzn
Wydaję mi się że tutaj sprawa zwycięstwa jest już rozstrzygnięta. Andreas Thorkildsen jest niesamowicie mocny, i nie ma na tę chwilę rywali. Tęsknię za jego pojedynkami z Tero Pitkamakim.. Nie wiem czy Fin na tyle odbudował formę, ale wątpię. Od Pekinu zaczęło się wszystko psuć, raczej nie wróci do formy z tego konkursu ale o medal może powalczyć. Thorkildsen tuż przed wyjazdem do Daegu rzucił 90,61 w Norwegii i tym samym pokazał kto rządzi w tym roku. Dalej na listach jest Łotysz Vasilevskis, ale czy będzie on walczył o medal? Jego 5 najlepszych tegorocznych wyników zostało ustanowionych w kraju.. stać go jednak na dalekie rzuty również w MŚ. Liczyć się będzie Rosjanin Makarov, mający również bardzo dobre wyniki w tym roku. Ma w swojej kolekcji sporo medali, dwa brązy w IO, dwa złota oraz brąz w MŚ oraz złoto w ME. Tak więc to utytułowany zawodnik i będzie się liczył. De Zordo w tym roku rzucił 85m, niby jest jednym z poważniejszych kandydatów do podium, ale czy na pewno? To jego pierwsza większa impreza, ma dopiero 23 lata więc nie wiem czy to nie za wcześnie. 85 będzie na pewno potrzebne do medalu. Liczę na odrodzenie Pitkamakiego, to tyle w temacie.

Dziesięciobój mężczyzn
Faworytami na pewno są Amerykanie Hardee i Eaton, o podium powinni powalczyć też Kubańczycy Suarez i Garcia. Zbytnio nie wnikam w tą dyscyplinę, może jutro coś dopowiem. Cieszy fakt że rekordzista świata Roma Sebrle w ostatnich dniach wyrobił minimum na MŚ i pojawi się na bieżni. Od 2008 roku nie wiedzie mu się jednak dobrze i będzie to raczej symboliczny wystep.

dżejdżej10
Posty: 1169
Rejestracja: 25-02-2011, 20:50

Post autor: dżejdżej10 » 25-08-2011, 21:57

O to plan mistrzostw, wraz z nareszcie dostępnymi listami startowymi. Godziny czasu polskiego, specjalnie takie dałem żeby łatwiej było nam się połapać.

Dzień pierwszy mistrzostw
Sesja poranna
27/08 02:00 | K | Maraton - Finał Lista startowa
27/08 03:00 | M | 100 Metrów - 10-ciobój Lista startowa
27/08 03:05 | K | Rzut dyskiem - Kwalifikacje Lista startowa
27/08 03:35 | K | 3000 Metrów z przeszkodami - Biegi Lista startowa
27/08 03:40 | M | Skok o tyczce Kwalifikacje - Lista startowa
27/08 04:00 | M | Skok w dal - 10-ciobój Lista startowa
27/08 04:25 | K | Rzut dyskiem - Kwalifikacje Lista startowa
27/08 04:30 | K | 100 Metrów - Runda przedkwalifikacyjna Lista startowa
27/08 05:05 | M | 800 Metrów - Biegi Lista startowa
27/08 05:50 | M | Pchnięcie kulą - 10-ciobój Lista startowa
27/08 05:55 | M | 100 Metrów - Runda przedkwalifikacyjna Lista startowa


Sesja "wieczorna"
27/08 13:00 | M | Skok wzwyż - 10-ciobój Lista startowa
27/08 13:05 | K | 400 Metrów - Biegi Lista startowa
27/08 13:30 | M | Rzut młotem - Kwalifikacje Lista startowa
27/08 14:00 | K | 10,000 Metrów - Finał Lista startowa
27/08 14:15 | K | Skok w dal - Kwalifikacje Lista startowa
27/08 14:45 | M | 100 Metrów - Biegi Lista startowa
27/08 15:00 | M | Rzut młotem - Kwalifikacje Lista startowa
27/08 15:40 | M | 400 Metrów - 10-ciobój Lista startowa


Pierwszy dzień bez większych emocji, dwa finały na biegach długich które raczej mało kogo zainteresują. Biegi przedkwalifikacyjne to biegi w których wystąpią zawodnicy że tak powiem nieliczący się, którzy biegają powyżej 11 sekund a są najlepsi w swoich malutkich krajach.Wystąpią tam mistrzowie Czadu czy Laosu itp. Co więcej napiszę? Asafa Powell wycofał się z biegu na 100m, z powodu kontuzji. Tak więc bieg ten będzie raczej bez emocji, Bolt nie ma się z kim ścigać. Typy raczej dopiero jutro ;)

dżejdżej10
Posty: 1169
Rejestracja: 25-02-2011, 20:50

Post autor: dżejdżej10 » 26-08-2011, 19:20

Zaznaczam że moimi bukmacherami/sponsorami będą unibet-brak-polskiej-licencji!, betsafe-brak-polskiej-licencji! i tobet.

Pierwszego dnia zaczynamy lekko, mamy od razu finał na 10km kobiet. Faworytek jest parę, złota medalistka z Berlina Masai i srebrna Melkamu. Ayalew nie wystąpi (brązowy medal w Berlinie). Jest za do mocniejsza Meseret Defar, mocniejsza bo co raz więcej zaczęła trenować pod 10km. Jak do tej pory była nie do pokonania na 5km, ale już w Berlinie wystąpiła na dwukrotnie dłuższym dystansie. Zajęła wtedy 5 miejsce, blisko podium. Przez dwa lata zrobiła duży krok naprzód jeśli chodzi o 10,000 metrów. Nikt nie lubi oglądać biegów długich bo po prostu są nudne, ciekawie zaczyna się robić na kilometr przed końcem, a że Meseret ma bardzo dobry finisz powinna pokazać klasę i wreszcie zdobyć medal na tym dystansie. W czołówce mamy jeszcze Kipyego, która dopiero w wieku 26 lat jedzie na mistrzostwa świata. Wcześniej niczym szczególnym się nie wyróżniała, w tym roku jednak przewodzi z najlepszym czasem. Ale ten czas został osiągnięty w Palo Alto gdzie wszystkie panie pobiegły zadziwiająco dobrze. Po za tym była w Nairobi gdzie przegrała z Cheruiyot, która jest główną pretendentką do złotego medalu. Może nie ma rewelacyjnego czasu ale jest bardzo równa i potrafi narzucić mocne tempo. Na ubiegłych MŚ zdobyła złoto na 5000 metrów, teraz ma zamiar zdobyć na tym dystansie. Stąd moje typki:

Cheruiyot, V J wygra
2,15 0,5j


Melkamu, M - Kipyego, Sally
1,55 1j

Defar, M Top3
1,45 1j


Przejdę teraz do maratonu który jest rozgrywany wcześniej. betsafe-brak-polskiej-licencji! nie pierwszy raz gubi się w kursach, a mianowicie warto chyba wykorzystać ich pomyłkę. W parze Bekela - Okazaki 1,75 na Japonkę wydawało się bardzo dobrym typem, a co jak dostajemy 2,30!? Powiem tak czytałem trochę stronke mistrzostw i nikt tu na Bekele nie stawia, nie bardzo dają jej szanse. Niby ma lepszy czas od Japonki w tym roku o 14 sekund, ale to jest tak naprawdę nic. Nic bo Etiopka zyskała ten wynik w Londnie gdzie było sporo dobrych rezultatów. Już na starcie Okazaki prowadzi doświadczeniem, jak dorzucimy to że przed dwoma laty w Berlinie zajęła drugie miejsce a Bekele dopiero 16 to widzimy różnicę między tymi paniami. Nie sądzę by w takim okresie zdołała zniwelować różnicę. Japonka na pewno ma chrapkę na złoto, choć rywalek przybyło. Wśród faworytek wymieniana jest także Aselefech Mergia, która była trzecia w Berlinie. Zrobiła duży postęp i ma szanse na złoto.

Aselefech Mergia wygra
6,50 0,2j


Bekele, B - Ozaki, Y
2,30 1j


Dziesięciobój, tutaj faworytami Hardee i Eaton, ale nie o nich będę prawił. Leo Suarez zdobył srebro przed dwoma laty ze świetnym wynikiem 8640pkt. W tym roku 200pkt mniej, ale był to mocno obsadzony mityng i zajął drugie miejsce. W tym roku pojawił się młody Holender który również był na tym mityngu i zajął dopiero 4 miejsce - Sintnicolaas. W tym roku dużo słabiej od Kubańczyka, brak mu także doświadczenia. Dla mnie wybór jest prosty.

Suárez, L - Sintnicolaas, E
1,42 3j

potem coś jeszcze dorzucę ;)

dżejdżej10
Posty: 1169
Rejestracja: 25-02-2011, 20:50

Post autor: dżejdżej10 » 27-08-2011, 21:39

Cheruiyot, V J wygra 2,15 0,5j
Melkamu, M - Kipyego, Sally 1,55 1j
Defar, M Top3 1,45 1j
Aselefech Mergia wygra 6,50 0,2j
Bekele, B - Ozaki, Y 2,30 1j

Witam witam wszystkich po pierwszym dniu zawodów, po pierwszej zarwanej nocce :D Zacznę od tego że, nie zarobiłem niestety, ale to nic. Stawki tutaj były na prawdę mikre, chciałem jakoś dla emocji wczuć się w zawody. Już jutro przed nami dużo więcej emocji i duża szansa na zarobienie w pewnym typie, o którym powiem oczywiście później. Co mogę powiedzieć na dzień dzisiejszy? Dobrze wypadły dla nas kwalifikacje skoku o tyczce panów, wszyscy trzej nasi zawodnicy awansowali do finału i wierzę że któryś z nich zdobędzie medal. Najgorzej co ciekawe spisał się Wojciechowski osiągając jedynie 5,50 ale i ten wynik dał awans. Wszyscy emocjonowali się występem Usaina Bolta i Jamajczyk pokazał w swoim pierwszym biegu jaki on jest wielki. Bardzo poprawił start i już na pierwszych metrach osiągnął zdecydowaną przewagę. Na plus wystąpił Darek Kuć który znalazł się w gronie 24 półfinalistów. Czy ma szanse na finał? Szczerze wątpię. Pierwsze biegi eliminacyjne na 800m za nami i obaj panowie Lewandowski i Kszczot spokojnie awansowali dalej. Najbardziej mnie cieszą wyniki rzutu dyskiem pań, kwalifikacji oczywiście. Żaneta Glanc miała 4 wynik! 63,44 to niezły rezultat, przypomnę że 63,99 to jej tegoroczny rekord a tutaj w pierwszym lepszym rzucie zbliża się do tego osiągu. Jestem pewny że przerzuci w konkursie 64m i na pewno uplasuje się w pierwszej piątce. Co do faworytek, ze świetnej strony pokazała się Muller która w pierwszej próbie rzuciłą 65,54m!! To więcej niż tegoroczny rekord Barrios i wydaje mi się że Niemka powinna gładko ją tutaj pokonać. Na 400m pań przekonaliśmy się że liczyć się będą tylko Sanya Richards, Allyson Felix i Amantle Montsho. W skoku w dal ogromne problemy miała faworytka Britney Reese i do ostatniego skoku nie była pewna awansu. Widać że nie jest w najwyższej formie. Ledwo ledwo zakwalifikowała się inna Amerykanka Jeny DeLoach, centymetr mniej i byśmy jej nie zobaczyli w finale. Na pozytywnie należy zaliczyć występ Naide Gomes oraz Klishny, piękniutkiej Rosjanki. W kwalach rzutu młotem zaskoczył Murofushi, na którego nikt tu nie stawiał. Drugi był faworyt Pars, a trzeci nasz Szymek. Dziesięciobój już w połowie ukończony, paru panów zrezygnowało. O złoto walczą oczywiście Hardee i Eaton. Medale na długich dystansach padły dzisiaj łupem Kenijek. Program jutrzejszego dnia

Drugi dzień mistrzostw
Sesja poranna
28/08 02:00 | M | 20km Chód - Finał Lista startowa
28/08 02:05 | M | 110 Metrów przez płotki - 10-ciobój Lista startowa
28/08 02:30 | K | Skok o tyczce - Kwalifikacje Lista startowa
28/08 02:50 | M | 110 Metrów przez płotki - Biegi Lista startowa
28/08 03:00 | M | Discus Throw - 10-ciobój Lista startowa
28/08 03:20 | K | Pchnięcie kulą - Kwalifikacje Lista startowa
28/08 03:40 | K | 1500 Metrów - Biegi Lista startowa
28/08 04:15 | M | 400 Metrów - Biegi Lista startowa
28/08 04:20 | M | Rzut dyskiem - 10-ciobój Lista startowa
28/08 05:10 | K | 100 Metrów - Biegi
28/08 06:00 | M | Skok o tyczce - 10-ciobój Lista startowa


Sesja wieczorna
28/08 09:30 | M | Rzut oszczepem - 10-ciobój
28/08 11:00 | M | 800 Metrów - Półfinał Lista startowa
28/08 11:15 | K | Skok w dal - Finał Lista startowa
28/08 11:30 | M | 100 Metrów - Półfinał Lista startowa
28/08 11:55 | K | 400 Metrów - Półfinał
28/08 12:15 | K | Rzut dyskiem - Finał Lista startowa
28/08 12:30 | M | 10,000 metrów - Finał Lista startowa
28/08 13:15 | M | 1500 Metrów - 10-ciobój
28/08 13:45 | M | 100 Metrów - Finał
Ostatnio zmieniony 28-08-2011, 23:56 przez dżejdżej10, łącznie zmieniany 2 razy.

dżejdżej10
Posty: 1169
Rejestracja: 25-02-2011, 20:50

Post autor: dżejdżej10 » 27-08-2011, 22:49

Więc tak, opisze to wszystko raczej krótko bo zbieram się już do spania. Jutro jadę na Memoriał Wagnera. Oczywiście hitem dnia będzie bieg na 100m z udziałem Bolta. Już jutro finał i bardzo żałuję że nie będę mógł go oglądać :( Mam chociaż nadzieję że uda mi się poprawnie wytypować przebieg finału. Wydaje mi się że pewniakiem do złota jest Bolt, widać było na jakim luzie dziś pobiegł. Na drugie miejsce szykuję Yohana Blake który przy bardzo niekorzystnym wietrze osiągnął niezłe 10,12 co było drugim wynikiem. Oprócz nich będą się liczyć Carter, Frater iii.. Lemaitre! Francuz wydaje mi się bardzo szybki, na wielkim luzie wygrał swój bieg. Kto mu ma zagrozić? Stary Chambers czy Collins, nie te lata panowie! Dix? Nie wydaje mi się, przecież on bdb pobiegł tylko w USA. Więcej kandydatów ja tutaj nie widzę, mam wielką nadzieję że Francuz znajdzie się na podium. Moje typki to

Thompson, R - Lemaitre, C; Blake, Y - Carter, N
2,17 1,5j

Dix, W - Lemaitre, C
2,00 1,5j


Skok w dal pań zapowiada się też emocjonująco. Co zaskakujące w eliminacjach odpadła Rosjanka Zaysteva mająca bardzo dobre wyniki w tym sezonie, jest za to Klishna i to ona miała zdobyć medal, i myślę że go zdobędzie. Mimo że jest młoda niezbyt doświadczona, ma za to wielką moc w nogach. Czasem są kłopoty z rozbiegiem, ale jak dzisiaj to ogarnęła od razu to jutro też to zrobi. W eliminacjach męczyła się bardzo faworytka Reese, która nie awansowałaby przez błąd sędziego!! Po dwóch próbach była po za dwudziestką, musiała skoczyć co najmniej 6,50. Skoczyła bardzo daleko bo 6,79 ale początkowo sędzia uniósł czerwoną flagę, jako próbę spaloną. Na szczęście dla Britney zmienił decyzję i słusznie ,bo trafiła w belkę dobrze. Myslę że podrażniona tym faktem Amerykanka zdobędzie jutro medal. Co ciekawe bardzo dobry wynik osiągnęła inna Rosjanka Kucherenko - 6,67. Jej jednak nikt nie faworyzuje do medalu, powinna odegrać drugoplanową rolę. Mało startowała w tym roku, przeciwnie do Jimoh która startowała we wszystkich mityngach diamentowej ligi i to z dobrym skutkiem. Ona skoczyła 6,68 ale już w pierwszej próbie. W tym roku w ogóle lepiej skakała i to nie jednokrotnie. Zapisała się z wynikami 6,88 dwa razy i raz z 6,87, gdzie Rosjanki rekord w tym sezonie to 6,86, ale uzyskany w Rosji. Caroline Kluft Szwedka, przerzuciła się już tylko na skok w dal po kontuzji i nie wiedzie jej się za dobrze. Nie ma dalekich skoków, medali etc.. Mimo wszystko jest solidną zawodniczką i spokojnie skacze 6,75. Dziś awansowała z 6,60 uzyskanym w pierwszej próbie. Sensacją była Łotyszka Radevica która zakwalifikowała się z wynikiem 6,59. Gdzie w tym roku nie przekorczyła jeszcze 6,60. Moim zdaniem będzie jedna z ostatnich w finale. Bardzo daleko skoczyła Mironchyk-Ivanova, ale wątpię by udało jej się to jutro powtórzyć. Stąd typy:

Kucherenko, O - Jimoh, F
2,30 2j


Klüft, C - Radevica, I; Klishina, D - Mironchyk-Ivanova, N
2,17 3j

Rzut dyskiem pań według mnie będzie bardzo łątwy do przewidzenia. Yarelis Barrios nie jest w optymalnej formie, stać ją na podium ale na pewno nie by zdobyć złoto. O to będą się być Muller i Yafeng Li. Większe szanse daję Chince ale nie tym się zajmę, Nadine uzyskała na dzień dobry wynik ponad 65 metrowy. Jest bardzo mocna. Po za tym jest długo długo nic, i Żaneta Glanc. Polka ma zyciową formę, wygrała uniwersjadę z 63,99. Tutaj rzuciła 63,44 i stać ją na metr więcej. Grasu to już nie te lata i nie ta moc, rzuca poniżej 60m nie odegra tutaj znaczącej roli stąd ten kurs na Polkę miodzio. Piszczalinkowa nie radzi sobie tak dobrze w tym roku i nie rzuca nawet 63m, co z łatwością przychodzi Thurmond Trafton.

Muller, N - Barrios, Y
1,75 6j

Brown Trafton, S - Pishchalnikova, D
1,75 4j

No i w połączeniu dwóch dyscyplin

Glanc, Z - Grasu, N; Reese, B TOP3
1,82 6,5j

dżejdżej10
Posty: 1169
Rejestracja: 25-02-2011, 20:50

Post autor: dżejdżej10 » 29-08-2011, 00:11

Thompson, R - Lemaitre, C; Blake, Y - Carter, N 2,17 1,5j
Dix, W - Lemaitre, C 2,00 1,5j
Kucherenko, O - Jimoh, F 2,30 2j
Klüft, C - Radevica, I; Klishina, D - Mironchyk-Ivanova, N 2,17 3j
Muller, N - Barrios, Y 1,75 6j
Brown Trafton, S - Pishchalnikova, D 1,75 4j
Glanc, Z - Grasu, N; Reese, B TOP3 1,82 6,5j
Suárez, L - Sintnicolaas, E 1,42 3j

Bardzo emecjonujący dzień za nami, mimo że nie miałem okazji go oglądać. Szczególne podziękowania dla Andersona za livescora ;) Sensacją jest oczywiście falstart Bolta, coś niebywałego. Nowy przepis miał zwiększyć emocje, a tak na prawdę ich pozbawił. Bieg bez Usaina to już nie to samo. Wygrał Blake, raczej zasłużenie. Dopiero czwarty był Lemaitre, szkoda mi go bo bardzo wierzyłem w "białasa". Zakończył się dziesięciobój który wygrał Hardee, szkoda Eatona ale końcówkę miał słabszą. Suarez ze świetnym wynikiem zajął trzecie miejsce, tak jak przypuszczałem. Rzut dyskiem wygrała Yafeng Li, co również udało mi się przewidzieć. Kubanka Barrios była trzecia ale rzuciła jak na nią daleko i nie dała nawet zasmakować Glanc, jak to walczyć o medale. Brawo dla Polki, po raz kolejny czwarta ale wyniki ma co raz lepsze. Za to skok w dal kompletnie nieprzewidywalny, nie wiem czemu Jimoh nie wystartowała, ale za pewne by przegrała z Kucherenko. Mimo wszystko myślę że buk powinien zrobić zwrot. Chociaż wygrała Reese ale z niezbyt rewelacyjnym wynikiem.

Awatar użytkownika
lucekksz
Posty: 3265
Rejestracja: 09-07-2006, 12:29

Post autor: lucekksz » 29-08-2011, 00:37

Dżejdżej, Funmi Jimoh wystartowała w zawodach, ale miała trzy spalone skoki i nie dostała się do ścisłej ósemki. Buk nie mógł więc rozliczyć tego jako zwrot. Zapraszam do mojego tematu w GK, podałem kilka typów ;) pozdrawiam ;)

dżejdżej10
Posty: 1169
Rejestracja: 25-02-2011, 20:50

Post autor: dżejdżej10 » 29-08-2011, 01:03

Dzisiaj bez takiej zapowiedzi jak zawsze, planu dnia. Wszystko znajdziecie pod linkami. Są tam listy startowe i dokładny plan. Najważniejszymi wydarzeniami będą dla nas Polaków występy w rzucie młotem i skoku o tyczce. Reszta świata będzie się emocjonować najszybszymi kobietami na setkę, na dystansie jedneego okrążenia i kulomiotkami.

Jak dla mnie najpewniejsza wydaje się Lijao Gong, bardzo niedoceniana przez bukmacherów. IMO kursy na jej top3 powinny być nliskie 1,75-1,80. Chinki na prawdę robi wielkie postępy i ma zamiar tu zdobyć medal, o złoto nie ma szans się bić ale za parę sezonów kto wie. Póki co jest w stanie przekroczyć 20m i sięgnąć po brąz. Być może gorszy dzień będzie miała Białoruska Nadzieja i możliwe wtedy jest srebro. Amerykanka Williams też pcha w tym roku daleko, ale w każdych zawodach przegrywa z Chinką. Reszta nie powinna się liczyć, ewentualnie Mikhnevich według mnie stać na wyskok. Carter czy Li mnie ne przekonują, ledwo 19m pchną. Znalazłem jeszcze jedną fajną parkę. Niemka Kleinert w Berlinie rzuciłą rekord życiowy, 20,20m i zdobyła srebro. Na bank tutaj tego nie poprawi bo nie jest w takiej formie i nie ma tylu kibiców za sobą. Ma jednak spore doświadczenie, medale także z Osaki. W tym roku rzuca solidnie, ciągle powyżej 19m. Z wynikiem 19,03 wyskoczyła Rosjanka Omarova w kwalifikacjach. Mało w tym roku startowała, myślę że Niemka będzie wyżej.

Kleinert, N - Omarova, A
1,75 2j

Gong, L TOP3
2,30 5j


Ostapchuk, N - Gong, L
2,75 1j


Według mnie Jason Richardson trafił idealnie z formą na mistrzostwa świata. W ostatnich biegach diamentowej ligi był bliziutko Roblesa. Liu Xiang przygotowywał się z dala od reszty, w spokoju. Na oewno jest faworytem tego biegu razem z Roblesem. Daję większe szanse Chinczykowi po tym co pokazał w eliminacjach, lekko pokonywał płotki. Richardson wynikiem 13,19 pokazał że jest bardzo mocny, taki czas może już jutro dać podium. Zobaczymy, Robles pobiegł dużo wolniej bo 13,42 ale widać było element odpuszczenia. Mimo wszystko wydaje mi się że za wysokie te kursy na Jasona.

Liu, X wygra
3,00 0,5j


Oliver, D - Richardson, J
1,90 2j


Robles, D - Richardson, J
3,20 1j


Resztę jutro podam bo już muszę spać :D wyczerpany jestem, pozdro !

dżejdżej10
Posty: 1169
Rejestracja: 25-02-2011, 20:50

Post autor: dżejdżej10 » 29-08-2011, 10:40

Brawo dla pie*** laptopa który mi się zawiesił :) Więc teraz króciutko, faworytem do zwycięstwa jest Pars który w tym roku dysponuje równą wysoką formą, regularnie rzuca powyżej 79m i czasem powyżej 80m. A tyle na 100% da złoto. Zaskoczył w kwalifikacjach Murofushi, wszyscy jakby o nim zapomnieli a to przecież bardzo dobry atleta. Rzucił 78m w pierwszej próbie i poszedł do domu. Podobnie jak Krvitsky, Białorusin który również w ym roku jest w niezłej formie, regularnie rzuca powyżej 78m, miał też trzy próby powyżej 79. Tutaj na dzień dobry 78m więc stać go na dużo więcej, trochę jest niedocenianiy przez buków - to dobrze. Włoch Vizzoni bardzo doświadczonym, równiez w tym roku przekroczył 80m. Szymon Ziółkowski mówi o nim jak o rywalu w walce o medal. Mało znaczącą rolę w finale powinni odegrać Fajdek i Kozmus. Dla Polaka to pierwszytaki turniej i na pewno łatwo mu nie będzie szło, z kolei Kozmus w tym roku rzuciłzaledwie 77m a tu w kwalifikacjach męczył się dość długo. Ziółkowski juz w pierwszej próbie osiągnął kwalifikacyjne 77m i powalczy na pewno o medal. Nikt nie docenia Essera, a Niemiec jest na prwdę solidny i może włączyć się do walki o medal, wcoraj już w pierwszej próbie uzyskał 77m.

Kryvitski, P - Kozmus, P; Vizzoni, N - Fajdek, P
2,18 4j

Pars, K wygra
2,60 1j


Ziółkowski, Sz TOP3
2,00 1j


Esser, M TOP3
3,60 0,5j


W skoku o tyczce mieli mieć sporo do powiedzenia Polacy, szczególnie Paweł Wojciechowski. Jednak już w kwalifikacjach mógł odpaść, ale wszedł do finału na przedostatnim miejscu. Steve Hooker ani razu nawet nie wzbił się w górę i tym samym zakończył swój udział w Daegu. Awansowali spokojnie za to inni faworycie do medalu Gomes, Mesnil czy Mohr no i kandydat do złota Lavillenie. Według mnie ciężko cokolwiek tu przewidzieć, ale ta trójka powinna walczyć o srebro a Renauld zgarie złoty krążek. Najwyże stoją akcje Mohra, Niemiec w tym roku regularnie skacze wysoko, nawet 5,85. Mesnil z kolei miewa fatalne konkursy i te niezłe, mimo wszystko tegoroczne 5,73 to trochę mało.

Lavillenie, R wygra
1,55 4j


Mesnil, R - Mohr, M
1,70 3j


Mohr, M TOP3
2,50 1j


W biegu na 400m emocje będą równie duże, panie Montsho i Felix w tym roku są bardzo mocne. Felix głośno się wypowiada o zdobyciu złota, Montsho mało się wypowiada ale odpowiedzi udziela w biegach. Wczoraj wygrała półfinały z najlepszym czasem, ale z jaką reakcją jakby specjalnie chciała zostać w tyle i sprawdzić czy uda jej się wygrać. Jedyna nadzieja Botswany w Daegu śietnie biega w tym roku i stać ją na poniżej 49,50. Błysnęła tutaj także McCorory ale nie ma na nią ciekawych zakładów. Miała także się liczyć Sanya Richards ale nie idzie jej tutaj bardzo dobrze, brakuje jej jakby świeżości. Według mnie wygra Amantle a niewiele za nią dobiegnie Allyson Felix.

Montsho, A wygra
1,85 4j



I na koniec tripelek z trzech dyscyplin.

Pars, K TOP3; Adams-Vili, V wygra; Felix, A - Kapaczinskaja, A
1,79 5j

dżejdżej10
Posty: 1169
Rejestracja: 25-02-2011, 20:50

Post autor: dżejdżej10 » 29-08-2011, 21:56

Kleinert, N - Omarova, A 1,75 2j
Gong, L TOP3 2,30 5j
Ostapchuk, N - Gong, L 2,75 1j
Liu, X wygra 3,00 0,5j

Oliver, D - Richardson, J 1,90 2j
Robles, D - Richardson, J 3,20 1j

Kryvitski, P - Kozmus, P; Vizzoni, N - Fajdek, P 2,18 4j
Pars, K wygra 2,60 1j
Ziółkowski, Sz TOP3 2,00 1j
Esser, M TOP3 3,60 0,5j
Lavillenie, R wygra 1,55 4j

Mesnil, R - Mohr, M 1,70 3j
Mohr, M TOP3 2,50 1j
Montsho, A wygra 1,85 4j
Pars, K TOP3; Adams-Vili, V wygra; Felix, A - Kapaczinskaja, A 1,79 5j


Idzie się wkurzyć.. Lijao Gong w drugim rzucie uzyskuje prawie 21m, początkowo sędziowie uznają wynik potem jednak podnoszą czerwoną flagę. Mimo to Chinka walczyła i brakło jej 5cm do podium i 8cm do Ostapchuk. Sporo kasy poszło a to był bardzo dobry typ, tylko pech.. Nie mam soie nic do zarzucenia. Z kolei źle wyszedłem na młocie i biję sięw pierś bo za dużo tam postawiłe. Udało się jednak wyciągnąć na mniejszy minus dzięki Amantle Montsho która po fantastycznym biegu pokonała Felix o 0,03 sek ! Jason Richardson pokazał że jest świetnie dysponowany i zdobył złoto. Szkoda że tak późno na niego postawiłem bo kursy były dużo wyższe przed mistrzostwami. Wielkie brawa dla Polaków w skoku o tyczce, dlż Michalskiego i Didenkowa również, za rekordy. Blisko medalu ten pierwszy no ale i tak dobry występ. Wojciechowski pokazał że w tym roku to on rządzi. Z brązem pozostał Lavillenie

dżejdżej10
Posty: 1169
Rejestracja: 25-02-2011, 20:50

Post autor: dżejdżej10 » 29-08-2011, 23:18

Obrazek


Oto plan wydarzeń dnia czwartego. Co do finałów, najciekawiej dla Polaków zapowiada się skok o tyczce pań, 800m mężczyzn i rzut dyskiem panów. Mamy w tych konkurencjach aż 5 szans medalowych, czysto teoretycznych bo biorąc pod uwagę realne szanse do największe dajemy Rogowskiej i Małachowskiemu. Potem Kszczot z Lewandowskim i na końcu Pyrek, która wraca po kontuzji. Rywali od ostatnich mistrzostw tylko przybyło, szczególnie na 800m bo na świecie już ciężko zdobyć medal. Pokazują oni jednak że są w bardzo dobrej dyspozycji. Po za tym na 400m odbędzie się walka pomiędzy LaShawnem Merrittem, a Grenadyjczykami, braciami Borlee i Jamajcykiem Gonzalesem. Henry i Ogunode raczej nie będą się liczyć w wale o medale. Ten bieg powinien być dużo bardziej emocjonujący od biegu pań na dystansie jednego okrążenia, a to dlatego że tutaj każdy ma szanse na medal. Tam liczyły się tylko Montsho i Felix. Tak więc jutro liczę na co najmniej dwa medale, i emocje na 400m.

Zacznę od 400m bo mam tam dubel of the day :D Murowanym kandydatem do złota jest LaShawn Merritt i potwierdza to w każdym swoim starcie, bardzo mocny i dobrze przygotowany. Wydaje się że może mu zagrozić tylko Kirani James, który nie pokazał na co go stać. W jego biegu mogliśmy ujrzeć jego wspaniały finisz. Jednak ma on dopiero 19 lat, czy wytrzyma presję? Na pewno an starcie gacie będą pełne a co najwyżej może wywalczyć to medal srebrny lub brązowy. Gdyby nie ranga tych zawodów, szanse miały już dużo większe. Gdzie on do starego wyjadacza Merritta, który już w eliminacjach pobiegł 44,35!! Rekord w tym sezonie, a to były tylko eliminacje.. Mniej szans się daje drugiemu Grenadyjczykowi, Bartholomewowi, ale w półfinale widać było że pobiegł na luzie 45,17. Z kolei Henry do końca walczył o awans i wynikiem 45,53 o jedną setną wyprzedził Browna c mu dało awans. Nie wierzę że pobiegnie poniżej 45 sekund, co Rondellowi może przyjść z łatwością. Nie doceniano poi co braci Borlee, ale widać że są przygotowani bardzo dobrze. Szczególnie Kevin, w eliminacjach zszedł poniżej 45 sekund, w półfinale osiągnął również bardzo dobry czas 45,02. Z kolei wspomniany Jamajczyk Gonzales pobiegł 44,99 co był drugim czasem, i stąd bukmacherzy upatrują w nim faworyta do medalu.

Gonzales, J - Borlee, K
2,90 1,5j


Bartholomew, R - Henry, T; Merritt, L - James, K
1,96 5j

dżejdżej10
Posty: 1169
Rejestracja: 25-02-2011, 20:50

Post autor: dżejdżej10 » 30-08-2011, 10:24

Skok o tyczce pań to raczej nie moja dyscyplina ale postaram się co nie co za drobniej zagrać. Faworytką jak zawsze jest Isinbayeva, choć w tym roku chyba nie jest w najwyższej formie. Nie może powtórzyć błędu z przed dwóch lat, kiedy zaczęła od 4,75 i nie zaliczyła żadnej próby. Teraz powinna zacząć wcześniej by się "wczuć" w skoki. W walce o medale liczyć będzie się sporo pań, w tym Ania Rogowska bo Monika Pyrek raczej nie jest w takiej formie jak przed kontuzją. Liczyć się będzie Murer, Suhr, Strutz i Feofanova. No i Spiegelburg. IMO Suhr nie będzie zbyt wysoko, jest ona jakby przeceniana przez bukmacherów przez jej rekordy. Skacze co roku ponad 4,90 ale w USA i nie przekłada tego zbytnio na większe turnieje, W mityngach też niezbyt rewelacyjnie. Nasza Ania na każdej dużej imprezie jest groźna i wydaje mi się że tu będzie medal, kwale spokojnie przebrnęła. Ja tutaj się zainteresuję tymi anonimowi zaowdniczkami, Czeszka Ptacnikova przebrnęła kwalifikacje z wynikiem 4,55, w tym roku skoczyła 4,60 a w życiu tylko 3 razy przekroczyła tą wysokość. Z kolei Greczynka Kiriakopoulou w tym roku już skakała 4,70 więc jest w niezłej formie, myślę że będzie wyżej.

Rogowska, A TOP3
2,60 2/10


Ptácníková, J - Kiriakopoúlou, N
1,85 2/10


Rzut dyskiem będzie nie mniej emocjonujący, a to dzięki świetnym kwalifikacjom Małachowskiego. Piotrek pokazał że jest w świetnej formie, i nie ma śladu po kontuzji. Chce wziąć odwet za ostatnie mistrzostwa, gdzie Harting rzucił swój rekord i tym samym wygrał choć Piotrek też rzucał bardzo daleko. Tutaj takich wyników się nie spodziewajmy, ale emocje na pewno będą. Liczyć się w walce o podium będzie jeszcze Alekna i Kanter, reszta raczej nie, chyba że ktoś wyskoczy z rekordem, tak jak wczoraj Borges w skoku o tyczce. Co ciekawe w eliminacjach odpadł Zoltan Kovago, jeden z bardziej doświadczonych zawodników. W końcu lider list światowych w tym roku! Harting niby najwięcej wyników powyżej 68m w ym roku, ale teraz zawody są w Daegu, nie w Berlinie. Teren neutralny, brak swoich kibiców za plecami, więc wyrównane warunki. Więc wydaje mi się że w końcu Piotrek da mu popalić ;)

Małachowski, P TOP3
7,5j 1,40


Małachowski, P wygra
2,5j 3,50


Bieg na 800m i nasze dwie szanse medalowe. Niby Lewandowski trenuje w Afryce, z lepszymi zawodnikami, lepiej się zapowiada, więcej od niego się oczekuje, ma lepsze wyniki, ale to chyba Kszczot będzie wyżej. Kszczot który w tym roku ustanowił swój rekord zyciowy - 1,44,30. Doświadczenie chyba jednak jest po stronie Lewandowskiego, który startuje w diamentowej lidze i z takimi zawodnikami jak Rudisha, Kaki ma styczność na codzień. Pewniakiem do złota jest wspomniany Rudisha, tak smo był przed dwoma laty a mimo to nie było złota. Na 800m nie ma słabych zawodników, każdy jest w stanie wywalczyć medal. Przecież jest utytułowany Borzakovski, świetny w tym roku Symmonds, czy Kaki. Ja wierzę w Polaków, mimo młodego wieku stać ich na bardzo dobre wyniki. Szanse na medal mamy 2/8, czyli 25% :D

Kszczot, A TOP3
2,5j 3,00


Lewandowski, M TOP3
1,5j 5,00


Na 3km z przeszkodami faworytka jest jedna, nie przegrała w tym roku żadnego biegu. Chemos jest we wspaniałej formie i spokojnie powinna tu wygrać. Gram ją w dublu ze wcześniej wspomnianym już Kevinem Borlee

Borlee, K - Borlee, J; Chemos, M wygra
2,25 5j

dżejdżej10
Posty: 1169
Rejestracja: 25-02-2011, 20:50

Post autor: dżejdżej10 » 31-08-2011, 22:59

Mhh wręcz fatalnie ten wczorajszy dzień, było chyba to najdziwniejszy i z wieloma niespodziankami, jedyny w swoim rodzaju. Więcej się raczej nie powtórzy. To co zrobił Małachowski, nie skomentuję tego.. Piotrek nie tego oczekiwaliśmy. Monika Pyrek była do przewidzenia, ale Ania? Rogowska również spisała się fatalnie. Za bardzo wierzyłem w Polaków, nie wiem czy jest sens stawiać na nich w dalszym ciągu. No nic jedziemy dalej, z powodu tej klapy aż nie chciało mi się nic tutaj pisać. Dla prawdziwych fanatyków te wyniki są super, same niespodzianki, kto by nie chciał takich mistrzostw? Ale my, typerzy jesteśmy wkurzeni. Co mogę powiedzieć, przepraszam jeśli ktoś to zagrał. Dla mnie to był spory cios i już się nie bawię w staweczki, połówki, walę tylko co mocne i grubo.

Obrazek


Co jutro nas czeka? Bardzo ciekawe rzeczy, z ranka kwalifikacje pchnięcia kulą panów, skoku w dal i sztafet. Dla pań skok wzwyż, rzut oszczepem i 200m. Będzie więc bardzo ciekawie, akurat te konkurencje mi leżą i dzień 7 powinien być bardzo dobry. Na ostatnie dwa też nie będę narzekał, byleby jutro forma dopisała. Po południu mamy 400m przez płotki i pań i panów, w obu przypadkach sporo ciekawych typów. Od razu zacznę od tego że mam dwójkę zawodników przeciwko którym gram, jest to Spencer i LJ van Zyl. Ewidentnie widać że nie są w formie, oboje byli przed samymi mistrzostwami zdecydowanymi kandydatami do złota. Van Zyl prowadził na listach światowych i wielokrotnie dał mi zarobić w mityngach, ale jak widać albo zżera go presja, albo forma przyszła za szybko. Przecież niewiele brakło a by w ogóle nie znalazł się w finale, myślałem że bieg z jego udziałem będzie mocny z najlepszym czasem, a on walczył ze staruszkiem z Rosji o awans. Temu drugiemu też się udało znaleźć w finale, pobiegli kolejno 49,05-49,07, a 0,01 wolniejszy był Gordon, który nie awansował. Zyl z każdym metrem słabł i nie mógł nic z tym zrobić, nie wydaje mi się by zdołał to poprawić przed finałem. Bo taki Culson nie będzie pytał, jeb*** 48 sekund i se wygra. Bez przesady, ale Culson ewidentnie szykował się na mistrzostwa, przez cały rok nie miał większych wygranych a tu prosze, spisuje się świetnie. Spencer również, na ostatniej setce bardzo zaczęła opadać z sił, widać że biegła "całym ciałem", wydłużone ruchy nóg, rąk ale brak sił. Na prawdę miała wielkie szczęście że w ogóle się znalazła w finale, w swoim biegu była trzecia bo wzięła ją.. Churakova. I z wynikiem 55,02 oczekiwała dalszych rozstrzygnięć, udało się ale było blisko bo z 55,07 odpadła Drayton. W kapitalne formie za to jest Lashinda Demus, Amerykanka tutaj jako jedyna pobiegła poniżej 54 sekund. 53,82 sek w półfinale robi wrażenie, druga Antyukh straciła aż 0,69sek! Nie wierze że jest tu ktoś jej w stanie zagrozić, powinna spokojnie wygrać. W formie jest też Czeszka Hejnova, awansowała z czwartym czasem. Była w swoim półfinale druga, za Demus. Na dodatek nasza zachodnia sąsiadka ma drugi wynik w tym roku! Powinna zagrozić i powalczyć o medal, zagrozić głównie Stamboloviej czy Spencer w walce o podium. Wracając jeszcze do panów, moim cichym faworytem (czarnym koniem) przed mistrzostwami był David Greene. Potwierdza tutaj w każdym biegu że medal ma w zasięgu ręki, swój półfinał wygrał dość zdecydowanie i awansował z drugim czasem. Z kolei Angelo Taylor był nakręcany nawet na złoto przed MŚ, a tu jednak klapa. Awansował z czasem, bo był dopiero trzeci. Wyżej zaczęły być notowania innego Amerykanina, a to za sprawą wygranego ostatniego półfinału, Jackson wygrał z 48,80 niezbyt rewelacyjnym czasem. Wydaje mi się jednak że to nie będzie miało wpływu na finał, bo w bezpośrednim pojedynku z Culsonem czy Greenem, a nawet Taylorem Jackson nie będzie miał szans.

Greene, D - Taylor, A; Jackson, B - Rest of the field
1,56 8,5j


Culson, J - Zyl, LJ; Spencer, K - Demus, L
1,50 8j


W skoku w dal emocje będą równie duże. Dziwne były kwalifikacje, gdzie nie popisała się Saladukha. Ale o tym, już rano jeśli zdążę.

Hejnová, Z - Churakova, E; bargüen, C - Rypakova, O
1,94 8j

Ibargüen, C - Savigne, Y; Rypakova, O - Saladukha, O
2,25 6j

ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości

Kopiowanie calosci lub fragmentow bez pisemnej zgody zabronione. Strona jest kierowana do uzytkownikow polskojezycznych zamieszkalych w krajach, w ktorych korzystanie z Serwisu jest zgodne z prawem. Wiadomosci prezentowane w serwisie sa dozwolone wylacznie dla osob podlegajacych jurysdykcjom prawnym, w ktorych uczestnictwo w grach hazardowych online jest legalne. Korzystajac z serwisu, uzytkownik deklaruje wobec administratora, ze uczestnictwo w grach hazardowych online jest w jego jurysdykcji dozwolona i ponosi pelna odpowiedzialnosc za prawdziwosc zlozonego przez siebie oswiadczenia.

Na terytorium polski zaklady wzajemne moga oferowac jedynie te podmioty, ktore posiadaja zezwolenie na urzadzanie zakladow wzajemnych. Zawieranie zakladow u bukmacherow, ktorzy nie posiadaja licencji Ministerstwa Finansow na zawieranie zakladow wzajemnych jest zabronione i grozi konsekwencjami prawnymi. Serwis jest przeznaczony tylko dla osob, ktore ukonczyly 18 lat. Korzystajac z serwisu, uzytkownik potwierdza, ze ma ukonczone 18 lat.Polityka prywatnosci