Od 5 lat płacimy aktywnym użytkownikom!Co tydzień rozdajemy ok 100 pln osobom podającym swoje typy i piszącym analizy. Dodatkowo każdy nowy użytkownik który przekroczy 125 postów dostaje minimum 40 PLN GWARANTOWANE. Sprawdź to!
Witam bardzo serdecznie zaprosił mnie do tego działu lepszy szkodnik
Zapraszam do lektury, o czym będę pisał ?? Głównie o futbolu amerykańskim w 90% o tym za oceanem, ponieważ w Polsce główne rozgrywki Polskiej Ligi Futbolu Amerykańskiego, które można było typować na już się skończyły, a inne dobiegają końca.
Sport pokochałem, ale jakieś inne informacje ze świata także chętnie skomentuję. Pozdrawiam
PS. nie wiem czy regulamin pozwala zadawać pytania, ponieważ możecie nie wiedzieć zbyt dużo o tym sporcie, ale pytajcie o co chcecie a odpowiedzi będą się składać na być może ciekawy dziennik. Ja od czasu do czasu, głównie na początku postaram się czasem wyjaśnić terminy, czasem może zasady. Na tym forum football'u jest dość niewiele, dlatego chyba wchodzę z czymś nowym, czy się przyjmie ? Zobaczymy
Ostatnio zmieniony przez Kicza Sob Mar 03, 2012 14:41, w całości zmieniany 4 razy
Rekordowy 1st. week. 3 gwiazdki Toma i "Polski Młot"
Brady raz !
Po przebudzeniu dalej w duszy się cieszę, że Patriots wygrali w Miami... ba! i to w jakim stylu.
Pierwszy nagłówek w amerykańskich mediach brzm: "Brady zgasił światło (słońce) w Miami".
A co on takiego zrobił ? Po pierwsze pobił 18-letni rekord New England Patriots w Jardach zdobytych podanami i ustanowił nowy na poziomie 517 Jardów podczas jednego meczu. Dodatkowo uplasował się na 5 miejscu w klasyfikacji wszechczasów jeśli chodzi o podobną zdobycz w rozgrywkach NFL. Analogicznie patrząc pobił także swój rekord życiowy
Wg mnie Tom Brady już jest w Footballowej Hall of Fame, a swoimi wczorajszymi popisami tylko to potwierdził.
Welker raz ! Brady dwa !
Kolejny rekord, który padł w oglądanym przeze mnie spotkaniu mojej ulubionyej drużyny. Mianowicie po nieudanym drivie na 0.5 Jardzie Delfiny z Miami mieli akcję na touchdown, jednak QB przerzucił swojego zawodnika i w posiadanie piłki przeszli Patriots i to co się wydarzyło w pierwszej akcji od wejścia ofensywy gości przeszło najśmielsze oczekiwania i najskrytsze marzenia. Brady świetnie podał równolegle do stojącego na 1. Jardzie Wesa Welkera i ten mijając kilku rywali zdobył przyłożenie po 99 Jardowej akcji. We dwójkę Ci panowie pobili rekord NFL zdobywając 99 Jardów w jednej akcji podaniiowej, najdłuższy bieg po złapaniu na line of scrimmage ( na wysokości starcia obu linii grających drużyn). Ten rekord można już uznać za nie do pobicia, ponieważ to co zrobili wykracza po za wszelkie normy, ponieważ boisko ma 100 Jardów i aby pobić ten rekord ktoś musiałby rozpocząć akcję z własnego pola punktowego, a tak się praktycznie nie da, a po drugie byłaby to akcja kamikaze i pewna strata punktów. Brawo !! jednym słowem
Patrioci, Delfiny i Brady
Kolejny rekord, w którym ogromny udział miał Tom Brady, którego krytykowałem po ostatnim meczu przedsezonowym z Lions za to że grał jak noga. W każdym bądź razie kolejny pobity rekord brzmi "906 Pass Yards" zdobytych przez oba zespoły. Ogromną zasługę swoimi 517 ma Brady, ale dużą zasługę ma także Henne zdobywając bisko 400 Yardów co jest bardzo dobrym rezultatem patrząc na drużynę z maiami, ich możliwości ofensywne i defensywe zespołu z Nowej Anglii.
Rekordowy Newton
A teraz rekord w debiucie w lidze NFL, tutaj także w roli głównej debiutant Cam Newton, zdobywnca nagrody Heissmana, dla najlepszego i najbardziej wartościowego zawodnika ligi uniwersyteckiej. Pobił rekord Pass Yardów w debiucie rzucając ich aż 430. gdyby nie rekord Bradyego zostałby najlepszym QB kolejki, a to był dopiero jego debiut w lidze NFL. wybrany w pierwszej kolejce draftu przez Carolinę Panthers młody, zdolny rozgrywający z pewnością powiezie ich po więcej niz wróżone przez ekspertów 4 zwycięstwa. Warto go obserwować, ponieważ największe gwiazdy nigdy nie zagrały tak wspaniałego meczu, chociaż przegranego. Z pewnością będę miał na niego oko. Jestem ciekaw jego kariery i mam nadzieję, że na moich oczach wyrasta gwiazda. A nie przychodzę już 'na gotowe'
"The Polish Hammer"
Teraz coś dla polskiech kibiców. Jedyna polska gwiazda w NFL (jest oczywiście więcej zawodników z polskimi korzeniami, jednak za polaków onie się nie mają) Nasz rodzynek w NFL udowodnił dziś około godziny 5.30 czasu polskiego, że jest najlepszym Kickerem w najlepszej lidze świata. Sebastian Janikowski dołączył do największych sław National Football League zdobywając punkty z 63 jardów wyrównał rekord amerykańskiej ligi. Przed nim z tej odległości trafiali jedynie Tom Dempsey w 1970 roku i Jason Elam w 1998.
A stało się to po przechwycie i za sprawą ostatniej szansy w końcówce pierwszej poowy. Panie Sebastianie, gratulujemy przejścia do historii i dowodu na to że jest Pan najlepszy. "Miałem sen, że złamię ten rekord w Denver - mówił polski zawodnik. Po udanym wykopie, jego drużyna objęła prowadzenie 16:3. - Piłkę naprawdę tam niesie - dodał kopacz Oakland Riders"
Akcja do zobaczenia pod tym adresem: http://www.nfl.com/videos...he-record-books
ja niestety miałem sen że Nadal wygra, a nie wygrał więc z tymi snami różnie bywa Tym optymistycznym akcentem kończę posta i zapraszam po więcej juz niebawem.
Pozdro!
Pytając lekarzy
Nadchodzi kolejna kolejka i uzależnieni od swojego rozgrywającego Indianapolis Colts z błaganiem patrzą w stronę lekarzy stawiających Manninga na kark, ponieważ jego kontuzja ww. karku się przedłuża i prawdopodobnie zostało już tylko oficjalne potwierdzenie, że Manning nie zagra jeszcze w tej kolejce. A nawet gdyby zagrał, to co z jego formą, skoro nie rzucał już kilka tygodni ?? Jego forma z pewnością byłaby daleka od doskonałości. A zastępujący go 38-letni weteran Kerry Collins z premedytacją sobie nie radzi. Czego możnabyło się spodziewać skoro Manning wpuszczał rezerwowych na boisko jedynie w meczach towarzyskich bądź w końcówka o pietruszkę. Każdemu z nich brak doświadczenia, a nieudolny Collins pokazał, że nie warto stawiać na Colts póki on gra. Główne co zauważyłem w jego grze to panika i brak siły w ręce. W nadchodzącej kolejce warto zagrać Handi przeciwko Colts. Analiza w odpowiednim temacie.
Kolejne prawo Newtona !?
Nadchodzi kolejna kolejka i czekam z niecierpliwością na to co pokaże wybrany z nr 1 w drafcie i zdobywca nagrody Heismana Cam Newton, na którego połasili się Panthers. Czy młody Rookie udźwignie presję i wyniesie Panthers w środek tabeli ?? Zadanie ma niezwykle trudne, ponieważ w następnym meczu spotkanie przeciwko Zwycięzcy poprzedniej edycji National Football League czyli Green Bay Packers. W poprzedniej kolejce pobił w już swoim debiucie pierwszy rekord rzucając jako debiutant 430 yardów. gdyby nie Brady byłby najlepszym QB kolejki. Mimo to jego Pantery pechowo przegrały po wybitnie sprzyjających opatrznościach ich przeciwnikom. Wielu ekspertów zapowiadałoże Newton nie jest gotowy od razu z Ligi NCAA błyszczeć w NFL. Swoim pierwszym spotkaniem uciszył niedowiarków. Czy w drugim spotkaniu sprawi, ze Ci wielcy eksperci zaczną wiać jak chorągiewki na wietrze ?? Szczerze w to wierzę !! Polecam grać +11 na Panthers, analiza tego spotkania także w moim temacie.
+ Prezent = Betzent
Albo ten buk ma złych doradców, słabych ekspertów, albo wręcz przeciwnie. Mogą wiedzieć coś czego inni nie wiedzą, zobaczyłem że betsson dało kurs na Handi -4.5 na Eagles po 2.45 , gdzie bet365 taki kurs dało przy handi -6.5 a nawet blisko -7. Nic tylko brać zważywszy na to, że Philadelphia Eagles zjada na papierze Atlantę Falcons. więcej do poczytania w moim temacie analiza spotkania czeka
Niepokonani w końcu awansowali W rozegranym w niedzielę 18 września meczu finałowym Polskiej Ligi Futbolu Amerykańskiego II (PLFA II) gospodarze - Warsaw Spartans pokonali Mustangs Płock 11:8. Tym samym zapewnili sobie bezpośredni awans do najwyższej klasy rozgrywkowej. Do wyłonienia zwycięzcy spotkania potrzebne było rozegranie dwóch dogrywek. Szóste derby Mazowsza potwierdziły przedsezonowe zapowiedzi i to druga drużyna ze stolicy Mazowsza zajmie miejsce Białystok Lowlanders, natomiast przegrane w tym pojedynku Mustangi będą miały jeszcze szansę na awans w meczu barażowym z Zagłębiem Steelers ze Śląska. Jeśli chodzi o sam mecz był on niezwykle emocjonujący, a dzięki temu że sam występowałem w tym roku w tej lidze mam co nieco do powiedzenia. Największym zaskoczeniem tego spotkania było długotrwałe prowadzenie gości, ponieważ mecz finałowy odby się na stadionie Warsaw Spartans, co jeśli chodzi o finał jest niepoważne, ponieważ finał powinien być rozgrywany w miejscu neutralnym. Wracając do prowadzenia mustangów uzyskali je oni dzięki fenomenalnej grze w defensywie, Po świetnych akcjach obronnych goście zdobyli 2 punkty za safety. Tomasza Ochnio w jego polu punktowym powalił Michał Kamiński. Kolejną fenomenalną akcją w defensywie Mustangów ( zarazem fatalnym zagraniem ofensywnym Spartan) była następująca akcja : Na przełomie pierwszej i drugiej kwarty gospodarze prowadzili udaną serię w ataku, ale po przekroczeniu połowy boiska jeden z ich running backów zgubił futbolówkę. Mustangs wykorzystali tę szansę i po kilku chwilach Łukasz Pietrzak zdobywając przyłożenie po 7-jardowej akcji biegowej lewym skrzydłem. Wynikiem 0:8 zakończyła się pierwsza połowa spotkania, co jest dla mnie sporym zaskoczeniem, ponieważ już w tym sezonie oba zespoły spotkały się w fazie zasadniczej, gdzie Spartanie wygrali 43:8.
Pachniało niespodzianką Od początku trzeciej kwarty znów królowały formacje defensywne, jednak w pewnym momencie przebudziła się ofensywa gospodarzy W trudnej sytuacji Tomasz Ochnio odnalazł długim podaniem Dariusza Marczaka. Skrzydłowy gości, na raty, opanował futbolówkę i pognał w stronę pola punktowego rywali. Jednemu z obrońców udało się zepchnąć go na linię boczną boiska i sędziowie zatrzymali grę ok. 30 jardów od end zone. Po kilku dobrych akcjach przyłożenie zdobył Marcin Szczepański. Do remisu doprowadził duet Ochnio – Witold Wolny, który wykonał skuteczne podwyższenie za dwa punkty. Na tablicy wyników widniał remis 8:8, gdy na pół minuty przed końcem spotkania Marczak stanął przed szansą zostania bohaterem dnia. Ustawił się do kopnięcia z pola z ok. 28 jardów, ale nie wytrzymał ciążącej na nim presji i minimalnie chybił posyłając piłkę na zewnątrz lewego słupka.
Dogrywka ?? W sam raz na finał !! W drugiej dogrywce ciężar wyniku znów był na barkach Dariusza Marczaka. Ten rym razem nie pomylił się i gospodarze wyszli na prowadzenie 11:8. Tą akcją kopacz Spartans zdobył swój 50, najważniejszy, punkt w karierze. Podsumowując całe spotkanie mało kto spodziewał się tak wyrównanej walki, zwłaszcza po pierwszym spotkaniu obu zespołów. Z doświadczenia mogę powiedzieć, że jeśli chodzi o mecz ze Spartans my, czyli Husaria zaliczyliśmy falstart i ciężko było wyciągnąć z tego konstruktywne wnioski, jednak Spartanie niczym nas nie zaskoczyli grali swój futbol, a nam często udawało się ich powstrzymać. Natomiast jeśli chodzi o Mustango pojechaliśmy tam mocno, ale to bardzo i najbardziej w sezonie okrojonym składem, ponieważ termin nałożył się z sesją, a nasza drużyna składa się w zdecydowanej większości z studentów i tam stawiliśmy solidny opór faworyzowanym gospodarzom, dopiero w końcówce 3 kwarty zdobyli pierwsze punkty, a nam pokazało to, że potrafimy grać i mam nadzieję, że w przyszłym sezonie będę pisał tu o swojej drużynie.
A już za tydzień gra liga PLFA8, nowatorska liga futbolu 8-osobowego.
Zapraszam także do moich typów za ocean!
Witam, postanowiłem sobie wczoraj, że będę propagował także futbol w Polsce, ponieważ nie widziałem by jakakolwiek dyscyplina rozwijała się w tak znaczącym tempie. Dlatego od czasu do czasu Znajdziecie tu także skupisko informacji z Polski, mam nadzieję że przybilżę do Was trochę ten sport. informacje będę zbierał ze strony głównej Polskiego Związku Futbolu Amerykańskiego, ponieważ na tę stronę drużyny przesyłają swoje informaje, aby choć trochę się wypromować.
Sopockie koty !
5 września br. sopocki klub został wpisany do ewidencji Klubów Sportowych i tym samym stał się oficjalną drużyną futbolu amerykańskiego reprezentującą miasto Sopot, pod numerem ewidencyjnym 100. Coaching Staff Michael Wayne Tirrell Jr. (osobiście nigdy o nim nie słyszałem, zobaczymy co wyciągnie z tej drużyny) Klub stawia sobie za cel start w rozgrywkach PLFA w 2012 roku oraz propagowanie futbolu amerykańskiego w Polsce. Chcemy aby Sabercats byli znaną i rozpoznawalną marką w trójmieście. Naszym zadaniem będzie organizacja wielu wydarzeń związanych z futbolem i pozyskanie wielu fanów tej dyscypliny jak i dla samej drużyny. Klub będzie finansowany ze składek członkowskich do momentu pozyskania strategicznego sponsora. Prowadzone jest wiele rozmów z dobrym skutkiem. Sądzimy, że dzięki bogatemu doświadczeniu naszego składu trenerskiego drużyna owocnie wykorzysta okres przygotowań przedsezonowych. Dnia 24 września oraz 22 października odbędą się pierwsze w historii klubu rekrutacje na boisku przy ul. Haffnera 55 przy zespole szkół numer 3 w Sopocie o godz. 17.00
Materiał nadesłany przez Sabercats Sopot
KOMENTARZ:
Wg mnie mają zbyt ambitneplany. Za rok pewnie spotkam się z nimi w lidze w grupie północnej i myślę, że będą mieli te same problemy jakie my mieliśmy. Brak doświadczenia, trema, po prostu brak umiejętności, pewnie frekwencja na treningach i kto wie jaka rekrutacja. w 2012 roku nie zobaczymy ich nawet w czołówce ligi PLFA II a co dopiero awansujących do pierwszej ligi. Poczekamy, zobaczymy, zweryfikujemy. Jak dla mnie to nie ma co wróżyć z fusów skoro nawet nie mają kompletnej drużyny.
Crewniacy zapraszają !!
Impreza odbędzie się 25 września na stadionie „Parasol” przy ul. Lotniczej we Wrocławiu w godzinach 10.00-19.00. W trakcie imprezy kibice będą mieli okazję posłuchać muzyki, którą zagra DJ Really, skosztować pyszności prosto z grilla oraz wziąć udział w wielu futbolowych konkursach. Odbędzie się również pierwszy we Wrocławiu otwarty turniej futbolu flagowego, bez ograniczeń wiekowych. 5-osobowe składy drużyn można zgłaszać na adres crew@thecrew.pl podając w treści maila nazwę drużyny i nazwiska zawodników. Na zwycięzców czekają atrakcyjne nagrody, m.in. Puchary, dyplomy i przejażdzka eskluzywnym samochodem sponsorowanym przez firmę VipCabs
Materiał nadesłany przez The Crew Wrocław
KOMENTARZ:
The Crew walczą jak mogą o sponsorów i chwała im za to nie może się stać tak, że mistrz Polski upadnie z powodów finansowych. Doskonała akcja na propagowanie futbolowego stylu życia i na zgarnięcie fajnych nagród Zapraszam serdecznie Wrocław i okolice !!
Wypadałoby wrzucić jakieś przemyślenia odnośnie poprzedniej kolejki NFL. tak więc zapraszam do lektury, własnie opracowuję koncepcję podczas gdy obiadek się trawi, humor jest dobry... a i jeszcze trzeba puścić jakąś muzyczkę na start " Chada - Niesiemy Prawdę feat. Hukos, Sitek, Pezet, Pih, donGURALesko, Jarecki, prod. Buszu"
Pogłębione kryzysy. Śrubowana forma, niespodzianki i mecze na styku, czyli nieprzewidywalna liga NFL. tydzień nr 2 !
Z Patriots w tle.
Sezon zapowiada się niezwykle ciekawie, wiele drużyn wyskoczyło przed szereg i wręcz przysłaniają przedsezonowych faworytów. O kim mówię ? na pierwszy front Lions, czyli najjaśniejsza gwiazda po pierwszym niby zaskakującym ( nie dla mnie ) spotkaniu w Tampie, gdzie pokonali gospodarzy 27:20 przyszła pora na mecz u siebie i... Miazga, masakra i deptanie w glebe Chiefs. 48:3 mów samo za siebie. co mnie dziwiło w tym spotkaniu to to, ze nie odpuścili do samego końca mimo miażdżącej przewagi, gdy przeciwnicy już się poddali Lwy dorzuciły im jeszcze 21 pkt w ostatniej kwarcie. ( nowa nutka "To Jest Ta Droga - Jongmen ft. Paluch Oldas Słoń Sheller [Emeno rmx]" )
wg mnie Lwy namieszają jeszcze w tym roku, bo defensywa gra b.dobrze i ofensywa też nie odstaje. Jeśli chodzi o coś co mi utkwiło w pamięci, to zniszczyli Patriots na swoim stadionie nie pozwalając im dosłownie na nic, był to 3 mecz przedsezonowy i właśnie wtedy zwróciłem uwagę na Lwy z Detroit. Konsekwentnie na nich gram.
Druga gwiazdka to Houston Texans, czyli drużyna nr 1 na którą zwróciłem uwagę w meczach przesezonowych. Może nie opłacają się one do grania, ale jak zauważyłem dają solidne handicapy na typy w sezonie regularnym. nie żałuję siedzenia do 5 czy 6 nad ranem. A zwróciłem na nich uwagę w pierwszym pre sezonowym meczy z NY Jets, i powalaiła mnie na kolana defensywa Texans. od tamtej pory zacząłem się przyglądać. ciekawym elementm który zobaczyłem jest spory nacisk na początek spotkania przed sezonem spowodowane to było grą głównego Qb jedynynie w 1 połowie. Ale sezon regularny się rozpoczął i zauważyłem, że 1. połowa to jest dominacja w każym spotkaniu, później już tylkko spuszczają z tonu jednak nie można powiedzieć, ze odpuszczają, grają po prostu na nizszych obrotach. ( "Just - Startisan") Mecz z przyzwoitymi ofensywnie Delfinami jedynie to potwierdził, pokazał też że defensywa Texans będzie się liczyła, A ofensywa z Mattem Schaubem na czele ppokazała, że Texans są głównym kandydatem do wygrania NFC South i postseason zapowiada się coraz głośniej. 23:13 z Delfinami, które chciały się zrehabilitować za porażkę z Pats to coś godnego uwagi. i to jeszcze Delfiny dostały po tyłku drugi raz z rzędu na własnym stadionie, to tulko potęguje zasługi texańczyków.
A teraz czas na przedsezonową wielką trójkę, albo czwórkę bo trzeba wytłumaczyć porażkę Eagles. Mieli wygrac trąbiłem o prezencie ze strony buków i tak by było gdyby nie dwie akcje falcons w ostatniej kwarcie. Wszystko się posypało, jednak szanse były aż do momentu kiedy Mike Vick musiał opuścić boisko z powodu kontuzji. Na następn mecz nie wróci, więc zastąpi go ktoś z duetu Young lub Kafka. Dwaj niedoświadczeni więc sądzę, że można zagrać przeciwko orłom, zauważyłem, że linii jeszcze na ten jedyny mecz nie ma, ale mówie że wysoki kurs będzie niezłym Value przeciwko Eagles.
Big Trio z przedsezonu, Zacznę od NO Saints bo po dramatycznie fenomenalnym spotkaniu w Green Bay i porażce w ostatnich sekundach będąc już pod polem punktowym gospodarzy ( szkoda... ) pokazali w meczu przeciwko zawsze mocnym Bears kto należy do czołowki, Bears nie zwykli nie zdobywać 20+ pkt w meczu a zwycięstwo 30:13 jedynie dodaje podziwu Drew Brees i Spółka wrócili do walki o główne laury. Być może to oni będą głównym kandydatem do walki o Super Bowl ?? poczekamy zobaczymy. Szczerze im życzę bo mam ich koszulkę i chcę się polansować
Drugi gigant to wspomniani Packers z zielonej zatoki grali w pierwszym spotkaniu z Saint i mieli mega szczęście, w ostatnim spotkaniu zagrali z Panterami i znów szczęście się do nich uśmiechnęło i wygrali 30-23 w następnym spotkaniu grają w Chicago z niedźwiedziami, czyli będą to najstarsze derby NFL to trzeba oglądać !! I nikt nie powie, że w tym meczu będzie łatwo, drużyny wygrywają na przemian, a spotkania są tak wyrównane, że kończą się różnicą 2 punktów. Wracając do ostatniego meczu uratowała ich 3 kwarta gdzie zdobyli aż 21 pkt, i wielokrotnie udawało im się powstrzymać Cama Newtona i spółke tuż przed wasnym polem punktowym. Uwaga na Packers, bo każda seria się kiedyś kończy, tak jak fart i szczęście w sporcie.
A teraz na deser tego rozdziału moi ulubieni Patriots, czyli Tom Brady królem jest. Zalicza genialny początek sezonu w dwóch meczach rzucił łącznie blisko 1000 Yardów, gdzie jego średnia to 3700 w 16 spotkaniach, jeśli podtrzyma taką formę, będzie to jego sezon życiowy. A patriots z takim zawodnikiem po prostu zmiatają rywali. Wes Welkeg BenJarvis Green-Ellis i TE Hernandez to trójka do których Tom gra najczęściej i seria wygranych zakończy się gdy ktoś z tej czwórki nie zagra, jeśli jednak chodzi o skrzydłowych to Pats mają jeszcze rezerwę, czyli świeżo ściągniętego Chada Ochocinco. Poszły już dziś zakłady na zwyięstwa Patriots, jednak nie jestem w stanie przewidzieć kiedy skończy się ta seria, oby nigdy dwa zwycięstwa równą liczbą 14 pkt o może nie jest ekstra fenomenalna gra zwłaszcza w defensywie, ale wystarcza, a i lepiej się ogląda ich mecze.
O główkę zapałki, w ostatnich sekundach, w ostatniej akcji. Dajcie fotokomórkę !
Najważniejsze już powiedziane więc będzie już coraz krócej. Na pierwszy ogien Bills vs. Raiders 38-35. O ile wynik gospodarzy mnie nie zdziwił o tyle Wynik Raiders bardzo mocno, nie jestem w stanie powiedzieć czy to defensywa gospodarzy tak się rozsypała czy to ofensywa gości wzbiła się na wyżyny i zmieniła playbooka. jednak gospodarze byli nawet niezwykle blisko porażki w tym spotkaniu. Na drugim miejscu Vikings vs Buccaneers 20-24 i to jest już niespodzianką, bo nikt się nie spodziewał, że w meczu dwóch średnich drużyn wygraja goście. ale jeśli mecze w NFL mogłyby się konczyć remisami to taki na pewno padłby w tym spotkaniu. Pierwsza połowa dla gospodarzy i odwrotna sytuacja w drugiej. różnica puntowa praktycznie znikoma więc traktuję to jak remis. Redskins vs. Cardinals 22:21 wynik nieco niesprawiedliwy dla cardinals, ponieważ Apacze grali na przyzwoitym poziomie jedynie w moencie gdy kończyły się połowy czyli w 2 i 4. kwarcie, a goście z Arizony przez cały mecz równa forma i maksymalne zaangażowanie. Warto zwrócić uwagę na to, że gospodarze wygrali drugie spotkanie gdzie niekoniecznie byli faworytem. Tu także dałbym remis gdybym mógł. Broncos vs. Bengals 24:22 Niestety sprawiedliwości stało się zadość niestety dlatego, że postawiłem czysto na Bengal i +4.5 więc jestem zadowolony w 60% bo wyszło minus 0.5j po pierwszym szczęśliwie wygranym spotkaniu Bengale przegrały teraz niezwykle pechowo mając zwycięstwo w garści. Chwała gospodarzom za walkę do końca jednak uważam, że są słabi, mocno słabi. A teraz król parkietu i najdramatyczniejszy mecz weekendu czyli 49ers vs Cowboys 24-27 Pierwsza dogrywka w tym sezonie NFL i w pełni zasłużona, a Dallas Cowboys mają w tym sezonie zestresowanych kibiców, ponieważ w zeszłym tygodniu przegrali w takim samym stosunku czyl praktycznie w żadnym teraz karta się odwróciła i to oni wygrali niewielką przegraną, ciekawe jest to, że goście mają teraz bilans punktowy na 0 najpierw przegrali 24-27, a teraz wygrali 27-24 po dogrywce. Interesujący fakt: dwukrotnie w czasie regularnym zdobyli 24 pkt, taką regularność mają także Patriots, którzy dwukrotnie wygrali prezwagą 14 punktów.
Houston we have a problem !! May Day !! May Day !!
czyli zespoły w kryzysie najmniejszy jak się okazało jest w Indianapolis Colts, gdzie brak Peyta Manninga jest coraz mniej odczuwalny jednak wciąż widoczny i nie jest dobrze. Collins rozumie się z zespołem coraz lepiej, jednak nie ma co liczyć na ich dobre występy i zwycięstwa. KC Chiefs czyli nieskuteczność, brak ofensywy oraz nieudolna defensywa. Chyba największy dół spośród wszystkich ekip występujących w NFL najpierw porażka 41-7 na własnym stadionie, teraz 48-3 z Lions tam nie dzieje się dobrze, a zawsze byłem zdania, że w NFL nie grają chłopcy do bicia i dwa katastrofalne mecze się nie przydarzają, co najwyżej dwa kiepskie lub więcej, ale nie katastrofy, dobrym tego przykładem są Colts. Ciężko powiedzieć kiedy Szefowie zaczną grać, ale pewne jest to że nieprędko z powodu kontuzji i braku morale. Seahawks czyli 0, jako jedyna drużyna nie zdobyli nawet punktu w meczu i przegrali przeciwko Steelers 24-0 w zespole nie dzieje się dobrze skoro przegrali tak sromotnie ze staruszkami z pittsburgha kolejny mecz przeciwko nim tak jak przeciwko Jaguars z Jaxonville którzy dostali do 3 z Jetsami. krótko ale treściwie, wiecie przeciw komu grać a tym bardziej na kogo się bać postawić choćby centa.
Powodzenia do piątku znajdzie się tu zapowiedź nadchodzącej kolejki !!
Pozdro, mam nadzieję że doczytaliście do końca, a moja praca nie poszła na marne !
No to wkraczamy do akcji. Wkurza mnie <- ten baner bets365, bo na netbooku zasłania mi zbyt dużo już niech będzie z drugiej strony noo. Chciałbym zrobić jakąś krótką zapowiedź nadchodzącej kolejki i powiedzieć Wam, których spotkań wystrzegać się jak ognia !!
NFL 3rd weekend preview
Faworyci na start !
Na start Patriots @ Bills czyli lider kontra faworyt. gospodarze są liderem konferencji AFC jednak mieli oni w pierwszych dwóch spotkaniach mało wymagających przeciwników, a mimo tego w ostatnim spotkaniu byli bardzo blisko przegranej przeciwko Raiders. Natomiast Pats grają swoje i jadą jak typowy walec nie grają super ekstra fajerwerków, tylko konsekwentnie i ze spokojem punktują rywali i dają im przy tym trochę pograć, jest to niezwykle korzystne dla widowiska. Dlatego w tym spotkaniu polecam over punktowy z linią koło 50 ( przewiduję wynik w granicach 53pkt +/- 1) ew. można pokusić się także o handi na Pats -7 wydaje się być pewnym typem, ale jednak nie zagrałem tego bo miałem wątpliwości, a jakie, o tym w moim temacie GK jak i w dziale analiz.
Dalej to już Jaguars @ Panthers, czyli drużyny, które tak naprawdę to zamieniły sie rolami. Jags grają ogony, a Panthers mogą nawet powalczyć o postsezon. Jags wg rankingu NFL zajmują obecnie 28. pozycję pod względem swojej gry, mimo że wygrali jedno spotkanie. Jednak skupiłbym się tutaj na Panthers, ponieważ grają efektownie i efektywnie, jednak mieli ogromnego pecha w obu spotkaniach i nie udało się przechylić szali zwycięstwa na własną korzyść. Teraz powinno być inaczej za sprawą Cama Newtona, który ciągnie tę drużynę ku górze. Pantery mają szansę na pierwsze zwycięstwo i pierwszy raz grają przeciw drużynie, która jest zdecydowanie w ich zasięgu. Polecam płytkie handi do połowy, ponieważ mają ją zdecydowanie lepszą i niewiele głebsze handi na koniec, ponieważ mają przestoje w 3 kwarcie.
Kolejny to Lions @ Vikings czyli najlepszy tart w lidze u ligowego średniaka. Tutaj widzę tylko jednego faworyta i przy obecnym poziomie gry oraz jeśli ten poziom utrzymają oba zespoły, a nawet jeśli wikingowie zagrają nieco lepiej to i tak nie ma się czym martwić. mam jeszcze jedna teorię w stosunku do takich drużyn, ale zakłada ona porażkę Lions, co nie wchodzi w grę jednak jeśli taka się zdarzy to się podzielę i na przyszłość będę mądrzejszy o podobne spotkania drużyn grających w danym stylu. Polecam handi i jakiś overek, niestety nie znam linii, ale myślę, że koło 44 byłoby optymalnie.
Jets @ Raiders czyli faworyt jest tylko jeden, ale odpuściłem to spotkanie, ponieważ... Raiders grają pierwszy raz u siebie, a Jets pierwszy raz na wyjeździe. Nie jestem pewny domowej formy gospodarzy, ani wyjazdowej gości, dlatego postanowiłem odpuścić to spotkanie, ale jako zapowiedź sotkania mogę powiedzieć, że goście z Nowego Jorku są tutaj murowanym faworytem. Jednak co z tego będzie dopiero się okaże.
Chiefs @ Chargers czyli taki faworyt, że a no bet, ponieważ w tym spotkaniu zdarzyć się powinno tylko jedno i niestety ma to odzwierciedlenie w kursach. Są tak niskie na Chargers, że aż szkoda grać i tracić czas, dlatego spojrzałem na linię handicapów i 23.5 a to już jest zbyt duże ryzyko, raczej postawiłbym na mega słabych Chiefs. Ale nie stawiem czegoś do czego nie jestem przekonany. Jakbyście chcieli podobno darmową kasę to grajcie czysto na gospodarzy, jednak darmowej kasy nie ma najpierw przez 3h oni muszą to udowodnić, a co będzie jak zlekceważą przeciwnika, a goście będą tak zdesperowani by wygrać ??
Falcons @ Buccaneers czyli jestem tak zaskoczony lionią, że tego nie gram wg buków to gospodarze są faworytami, nic jednak nie przemawia za tym. Grają mało skutecznie, a goście grają bardzo solidnie i są zawsze groźni. Tampa Bay jest dla mnie kandydatem na ostatnie miejsce w dywizji za wspomnianymi Falcons i Panthers więc to spotkanie Atlanta powinna wygrać jednak na ich zwycięstwo kurs wynosi aktualnie 2.05 i spada więc jednak się chyba nie pomyliłem. Zobaczę jeszcze co się tam dzieje i najpóźniej jutro rano typ znajdzie się w moim temacie jeśli zdecyduję się go zagrać. Więcej info w moim temacie.
Z faworytów to już wszystko przedstawię jeszcze mecze na styku i faworytów, którzy nimi nie są ! ( mam dwie pozycje w tym rozdziale) teraz muszę wyskoczyć, więc do zobaczyska wieczorem i napiszę nowego posta z dokończeniem kolejki, coby każdy zobaczył, że jest cos nowego)
Do wcześniej wspomnianych faworytów z dwóch ostatnich spotkań, które opisałem dorzucimy jeszcze coś Texans @ Saints to jest mecz w którym przewiduję dosłownie wszystko i wskazanie faworyta u bukmacherów wydaje się oczywiste jednak mam nadzieję, że będą pluli sobie w brodę, ponieważ są to dwie równe drużyny, co prawa jedna ma lepszego rozgrywającego i to ona jest uznawana za murowanego faworyta, jednak druga ekipa ma dużo lepszą defensywę i często jest to element kluczowy całego spotkania. niestety Texans grają na wyjeździe, co automatycznie zmniejsza ich potencjalne szansy w tym spotkaniu jednak nie takie wyjazdy texańczycy wygrywali. w moim temacie jest szczegółowsza analiza tego spotkania, więc zapraszam do tematu, jest tam typ godny uwagi, Szukany a nie wybierany. Giants @ Eagles kolejny no bet jak dla laika jeśli chodzi znów o faworyta to Eagles powinni zmiażdżyć nowojorczyków jednak nie byłbym tego taki pewien. Media aż huczą w stanach o kontuzji Mike'a Vicka, czyli pierwszego rozgrywającego gospodarzy, trochę ciszej mówią o kontuzji rezerwowego rozgrywającego, a 3 rozgrywający jest ładnie mówiąc niedoświadczony i zdecydowanie brakuje mu umiejętności. Patrząc jednak na drugą stronę to też nie jest różowo i jest wiele kontuzji, lecz na szczęście zawodnicy się leczą i tych braków jest coraz mniej. Dziś jednak doszły mnie słuchy, że orły chcą zaryzykować wstawiając nie w pełni zdrowego pierwszego rozgrywającego, nie mam pojęcia co z tym będzie i prawdopodobnie się tego nie dowiemy aż do samego spotkania. Ale czy będą ryzykować jak Colts, którzy stracili swojego rozgrywającego na długo i nie potrafią zdobyć punktu ?? Odpuśćcie sobie to spotkanko, albo zagrajcie handi plusowe na Giants. złapałem +7.5 za 2.05 bodajże. Packers @ Bears tutaj znów kursy nie odzwierciedlają rzeczywistych szans obu zespołów. Packers to to zwycięzcy ligi z zeszłego roku, jednak w półfinale pokonali oni właśnie Bears więc już widać, że w tym spotkaniu zagrają nie byle ogórki. Dodatkowo Bears grają u siebie, a zeszłoroczna porażka niedźwiedzi była wynikiem dwóch błędów o których napisałem w temacie, Packers dwa swoje spotkania wygrali fartownie i może wkońcu przegrają. Do trzech razy sztuka. Dodatkowym faktem jest informacja, że w zeszłym roku to Bears mieli lepszy wynik i to niedźwiadki z "polskiego miasta" wygrały konferencję. uwaga na to spotkania, prędzej grać handi na Bears !! Steelers @ Colts czyli spotkanie, które pominąłem w poprzednim poście, ale sytuacja jest bardzo podobna do tej opisanej w spotkaniu Chargers z Chiefs. Tutaj tak samo grają drużyny o takiej samej różnicy poziomów, do tego handi znów za głębokie, tylko tutaj widać, że Colts się rozpędzają i niekoniecznie ten mecz jest skazywany na porażkę, a to głębokie Handi warto wykorzystać grając na korzyść gospodarzy, którzy ewidenstnie grają coraz lepiej i widać, że się zgrywają, po zerowym doroku punktowym, zdobyli ostatnio 12. Steelers natomiast w pierwszym spotkaniu się skompromitowali, w drugim jednak pokonali do zera Seahawks. Colts nie mają swojego nomianlnego rozgrywającego i tego spotkania na 99.9% nie wygrają, ale handi zdecydowanie za głębokie na niekorzyść Steelers.
Zaznaczam, że te spotkania są o podwyższonym ryzyku, jednak w niektórych działam wg własnego nosa, obserwacji i wiedzy. Szczęście też się przyda.
Podsumowanie zapowiedzi, czyli 3. Kolejka oczami Mastera.
Świat stanął na głowie.
Ostatnia kolejka była szczególnie przewrotna, ale patrząc na tytuł wpisu do mojego pamiętniczka to oczami Mastera był głównie mecz Giants vs Eagles, który oglądałem z kumplami w barze. W lidze NFL są bardzo częste przerwy reklamowe, jednak podczas tych przerw na ESPN America dają highlights z innych stadionów na bieżąco, tak więc mam spore rozeznanie odnośnie tej kolejki. Nieco mniejsze niż zwykle, ale i tak bardzo sporo widziałem. Jak na tak przewrotną kolejkę miałem bardzo dobrą statystykę 4/7 i + 11j więc jest pięknie jak na to co się działo. Po pierwsze nad stanami przeszła gigantyczna ulewa, co przełożyło się na niektóre wyniki spotkań, często te overowe okazały się underowymi, a było ich 5. Z drugiej jednak strony, drużyny są coraz lepiej rozpisane przez analityków, więc i zdobycze punktowe mogą być coraz skromniejsze. Jednak każda z drużyn przygotowuje się także na takie warianty. 10 trenerów w każdej z drużyn dba o to, żeby analitykom przeciwnej było jak najtrudniej. Tak więc stricte do spotkań wracając należy skupić się głownie na niespodziankach, a tych nie brakowało.
What happens with Pats ??
Niespodziewana porażka Patriots na boisku Bills jednak nie była tak niespodziewana, ponieważ sprawdziły się w 50% moje obawy, które opisane były w moim temacie z analizami spotkań. Do tego doszedł inny czynni, którym była słaba dyspozycja Toma Bradyego, którego 4 podania zostały przechwycone i to było przyczyną porażki. Niestety miałem nadzieję, że mój idol znów błyśnie jednak nie tym razem. Jestem pewien, że w następnym spotkaniu na własnym obiekcie pokaże znów swoją klasę. Wysoki wynik nie był także dla mnie zaskoczeniem. O czym już się dowiedzieliście, jednak aż taki over jest dla mnie zaskoczeniem. +10 pkt odnośnie mojej prognozy to można uznać, że weszło mi wręcz izzi. Ale trzeba takze przyznać, że Bills mają solidną ekipę i kupę szczęścia ponieważ przechwycenie nawet słabszego rozgrywającego nie jest wcale takie łatwe. Gratulacje dla obu, ponieważ był to świetny mecz.
Amerykańska Liga mistrzów
Pamiętacie pewnie wszyscy finał ligi mistrzów, w którym spotkały się ekipy Liverpoolu i Milanu na stadionie w Stambule. 3:0 do połowy i 3:3 na koniec, potem dogrywka i karne. Takie coś miało miejsce wczoraj na stadionie w Minnesocie. Gdzie Lions pokonali po dogrywce Vikings 26-23 niestety zabrakło mi jednego punkta do handi, ale kto by na to patrzył po takim meczu. A jak on wglądał ?? Kosmicznie. Wszystko zaczęło się od 3 przyłożeń gospodarzy czyli 3:0 do połowy druga odsłona to kompletne przeciwieństwo i zrobiło się 3:3 w przyłożeniach. Następnym krokiem był field goal dla Lions i wyszli na 3 punktowe prowadzenia, na szczęście i niestety Vikings także udało się kopnąć z pola i zrobiło się 23-23 potrzebna była dogrywka, w której to moi zawodnicy okazali się lepsi. Szkoda tylko, że pokusili się o field goal, a nie o akcję na przyłożenie. Jednak podsumowując cały mecz warto było postawić i przegrać tę kasę chociażby dla samych emocji do ostatniej sekundy.
Widziałem orła cień...
Czyli mecz który widziałem i grali Eagles z Giants Mike Vick jednak wystąpił i postawili go po niewielkiej lecz bolesnej i ryzykownej kontuzji szyi. Wtedy także zacząłem drżeć o mój typ. Jednak nadeszło spotkanie i Giants objęli bardzo szybkie prowadzenie 14:0 w pierwszej połowie po katastrofalnych błędach defensywy orłów. Następnie nadeszła genialna gra Eagles i Ci wyszli na prowadzenie 16-14 w tym momencie straciłem nadzieję na moje +7.5 na Giants, ponieważ nikt nie był w stanie zatrzymać Mikea Vicka w tym potkaniu. Bardzo wiele grał McCoyem, który rozgrywał fenomenalne zawody i ciężko było zatrzymać jego biegi. I stało się w momencie gdy Giants nie mieli absolutnie nic do powiedzenia a ich 14 punktów zdawało się być przypadkowe Mike Vick złamał prawą dłoń i szkoda chłopa ale kasa z tego jest. Otrzymałem wiele wiary w zwycięstwo Giants, ponieważ Eli Manning podobno rozkręca się w końcówkach, a na boisko po stronie Eagles wbiegł nominalny 3 Qb Mike Kafka. Widziałem go w akcji pierwszy raz i jestem pełen nadziei. ponieważ już w pierwszym swoim zagraniu dostał potężnego sacka a jego podanie zostało przechwycone. Nieco później po kilku akcjach orłów kolejne podanie w środek niedoświadczonego QB zostało przechwycone i takim sposobem ten mecz nie mógł wyglądać inaczej. W międzyczasie gospodarze zdobyli dwa przyłożenia i już było po zawodach. w następnym spotkaniu nie zagra pewnie Vick, bo co prawda dłoń nie jest rzucająca, gdyż złamał prawą ale jest leworęczny, ale kto go wpuści na boisko. Pewnie nie zagra w następnym spotkaniu, a już przynajmniej wiem jak gra Kafka. Czyli jak jest pod presją to nie ma człowieka. Zagramy przeciw niemu na 100%
Niespodzianki i ważne informacje.
-Kerry Collins nie zagra w następnym spotkaniu z powodu kontuzji, czyli Colts nie mają już swoich dwóch pierwszych rozgrywających. Nie widzimy ich spotkania. Ostatnio zagrali przyzwoicie, ale nie udało im się wygrać, rzeciwnicy byli z pewnością rozluźnieni, ponieważ Colts to jedna ze słabszych drużyn jednak trzeba pamiętać, że teraz to tam już nie ma komu grać.
- Bills pokonali Patriots po 4 Int Bradyego. Obie ekipy są w tym sezonie zdecydownie overowe obie mają 3/3 over 4x pkt.
- Panthers pokonali 16-10 Jaguars i odbili się od dna, jednak pogoda była tak masakryczna, że nie udało się ciągnąć gry podaniowej z której słynie Cam Newton z Panthers. Dlatego handi do połowy nie siadło i trzeba było się zadowolić Handi na koniec jednak zdecydowany plus w tym spotkaniu. i Widadomości pogodowe przed kolejnym spotkaniami. Uczmy się na błędach.
- Texans pechowo przegrali z Saints jednak sprawdziło się to, że grają do połowy o niebo lepiej niż każda inna drużyna i warto na nich grać handi na Half Time
- Kontuzje dwóch pierwszych QB w Eagles. Grać handicapy przeciwko nim i to głębokie.
-Ravens najlepszą defensywą i niesłychanie skuteczną ofensywą. 27-0 do połowy na wyjeździe w St Louis
- Defensywa Packers jednak jest jedną z najleszych w lidze Clay Matthews jest kotem i nikt nie może go zatrzymać. Jeszcze namieszają w tym sezonie.
-Seahawks odbili się od dna wygrywjąc pierwsze spotkanie. Mały wstyd dla Cardinals.
- Chargers o mało nie przegrali z Chiefs u siebie i uniknęli blamażu w końcówce
Witam, to znów ja. Mam czas chęci, pomysł i materiały. Znów liga polska, a mianowicie Polska Liga Futbolu Amerykańskiego 8, czyli liga dla drużyn, które nie są jeszcze gotowe by sprostać wymaganiom ligi normalnej. A Spowodowane może to być zbyt małą ilością zawodników w składzie, zbyt niskim poziomem drużyny, checią wprowadzenia i przygotowania przed pełnoprawnym sezonem futbolu amerykańskiego, Bądź też zbyt niskimi zasobami finansowymi. W tym poście jak i większością postów jeśli chodzi o tę ligę, ponieważ nigdy nie widziałem tego co tam się dzieje, a także jeśli chodzi o nowe drużyny to także będę się mocno posiłkował artykułami na stronie pzfa.pl
Stworzyłem tego posta głównie w celach informacyjnych, aby zwrócić uwagę na to, że w Polsce istnieją rozgrywki (różnorakie i o różnym poziomie) futbolu amerykańskiego. Tym postem mam również na celu propagowanie futbolu (a nóż ktoś z forum się zainteresuje i będzie trenował) Innym motywem dla którego komponuję/piszę posty o polskiej lidze to czysta reklama i wsparcie dla strony związku, jak i drużyn występujących w ligach, bądź też drużyn nowo tworzących się.
Gryfy wygrywają turniej, ale Grupa Północna dla Archers
W rozegranym w sobotę 24 września, w Olsztynie, 2. turnieju Grupy Północnej PLFA 8 najlepszym zespołem była drużyna Griffons Słupsk, która wygrała dwa mecze. Drugie miejsce w turnieju zajęli Bydgoszcz Archers, którzy wygrali raz. Dzięki lepszemu bilansowi bezpośrednich spotkań z Griffons Słupsk to Łucznicy z Bydgoszczy wygrali Grupę Północną PLFA 8 i dzięki temu zapewnili sobie bezpośredni awans do Turnieju Finałowego, który zostanie rozegrany 8 października w Warszawie.
- Cieszę się, że awansowaliśmy do Turnieju Finałowego. Przyjechaliśmy do Olsztyna mocno osłabieni. Z powodu choroby i kontuzji straciliśmy przed turniejem praktycznie obie linie – obrony i ataku. Tym bardziej jestem dumny z dzisiejszej postawy naszych zawodników - powiedział po zakończeniu turnieju Adrian Kuźniewski, menadżer Bydgoszcz Archers.
Cytat:
- Zagraliśmy dzisiaj dużo lepiej niż w poprzednim turnieju. Szkoda, że wtedy przegraliśmy tak wysoko z Archers. Niestety nie udało nam się dzisiaj odrobić 14-punktowej straty w dwumeczu z bydgoszczanami. Z tego powodu musimy poczekać na rozstrzygnięcia w turnieju Grupy Wschodniej, by dowiedzieć się czy, z dziką kartą, awansujemy do decydującego turnieju w stolicy. - skomentował sobotnie zmagania Jakub Helinski, prezes KFA Griffons Słupsk.
Cytat:
- Jesteśmy zadowoleni z postępu jaki poczyniliśmy. Pierwszy mecz to dobitnie dowiódł. W końcówce meczu Łucznicy dobrze odczytywali nasze zamiary i niestety przegraliśmy - powiedział po turnieju Bartosz Bania, prezes Olsztyn Lakers
Diabły na 4-0
W rozegranym w sobotę 24 września, w Zielonej Górze, 2. turnieju Grupy Południowej PLFA 8 najlepszym zespołem była drużyna Devils Wrocław „B”, która wygrała oba spotkania. Dzięki temu Diabły, z kompletem czterech zwycięstw, zapewniły sobie bezpośredni awans do Turnieju Finałowego PLFA 8, który zostanie rozegrany 8 października w Warszawie. Jeden mecz w sobotniej imprezie wygrała drużyna gospodarzy – Zielona Góra Dragons. To nie wystarczyło jednak do awansu do turnieju koronującego sezon.
Wyniki meczów turniejowych:
Broncos Sucha Beskidzka - Devils Wrocław "B" 12:33
Zielona Góra Dragons - Devils Wrocław "B" 11:14
Zielona Góra Dragons - Broncos Sucha Beskidzka 23:6
Cytat:
- Ten turniej był dużo trudniejszy niż pierwszy, rozegrany miesiąc temu. Wielkie gratulacje dla suszan i zielonogórzan. Obie drużyny poczyniły bardzo duże postępy. Cieszę się, że awansowaliśmy do Turnieju Finałowego jako pierwsza drużyna PLFA 8. Doskonale zdajemy sobie sprawę nad czym musimy popracować by wygrać rozgrywki – powiedział Seweryn Plotan, menadżer Devils Wrocław.
Cytat:
- Jesteśmy zadowoleni z tego turnieju. W meczu z Devils zabrakło nam trochę koncentracji. Byliśmy o krok od pokonania ich. Z Broncos gra układała nam się od samego początku i odnieśliśmy pewne zwycięstwo - podsumował turniej Jarosław Kilian, prezes Zielona Góra Dragons.
Cytat:
- Bardzo żałuję, że w drugiej połowie starcia z Diabłami nie udało nam się zagrać tak jak w pierwszej. Do przerwy toczyliśmy wyrównany bój. Niestety tego dnia dysponowaliśmy skromnym, acz ambitnym, składem i w dwóch ostatnich kwartach to wrocławianie mieli sporą przewagę. Niebagatelny wpływ na naszą postawę miała długa, licząca ponad 400 kilometrów podróż do Zielonej Góry – skomentował Robert Drobny, trener Broncos Sucha Beskidzka.
BEagles najlepsi po turniejach eliminacyjnych
W rozegranym w niedzielę 25 września, w Lublinie 2. turnieju Grupy Wschodniej PLFA 8 najlepszym zespołem byli Warsaw BEagles. Druga drużyna pierwszoligowych Orłów wygrała swoje oba spotkania.Dzięki dwóm niedzielnym triumfom warszawianie zakończyli zmagania eliminacyjne na pierwszym miejscu, nie tylko we własnej grupie, ale w całych rozgrywkach PLFA 8. BEagles będą gospodarzami Turnieju Finałowego, który zostanie rozegrany już 8 października w stolicy.Drugie miejsce w turnieju i Grupie Wschodniej zajęli Tytani Lublin. Nie wystarczyło to jednak do awansu do Turnieju Finałowego, gdyż dzika karta przypadła drużynie Griffons Słupsk, która wygrała trzy mecze w turniejach eliminacyjnych.
- Jesteśmy zadowoleni z rezultatów i naszej gry. Mimo nieobecności naszego najlepszego running backa Jakuba Juszczaka poradziliśmy sobie. Tytani są dobrze zgraną ekipą, widać, że mimo debiutują na boiskach PLFA 8, to już mają spore doświadczenie. Rzeszowianie są na wcześniejszym etapie rozwoju, ale widać u nich duże zaangażowanie i chęć do gry - powiedział po turnieju Jacek Śledziński, generalny menadżer Warsaw Eagles. - Bardzo się cieszymy, że udało nam się awansować do Turnieju Finałowego, który będzie rozegrany na naszym terenie. Finał PLFA 8 będzie efektownym i pełnym atrakcji zakończeniem sezonu futbolowego w Warszawie - zapowiada Śledziński.
Cytat:
- Jesteśmy zawiedzeni, że nie udało nam się wejść do Turnieju Finałowego. Zaprezentowaliśmy się jednak z dobrej strony i wierzę, że już w przyszłym roku jako drugoligowiec trudnym rywalem dla bardziej doświadczonych drużyn - podsumował turniej Andrzej Jakubiec, rozgrywający Tytanów Lublin.
Cytat:
- Widać, że uczciwie przepracowaliśmy miesiąc między turniejami. Udało nam się zdobyć punkty, nie udało się jeszcze tym razem wygrać meczu, ale widać, że małymi krokami zmierzamy w dobrą stronę - Łukasz Lutecki, rzecznik prasowy Ravens Rzeszów. - Jeśli uda nam się zapewnić odpowiedni budżet, w przyszłym roku wystąpimy w rozgrywkach drugoligowych - PLFA II. Pozyskaliśmy też trenera, który kilka lat doświadczenia futbolowe zbierał we Włoszech - dodał Lutecki.
Zbierałem się i zbierałem, by coś w dzienniczku naskrobać, mam temat - nawet dwa, ponieważ za tydzień finał PLFA 8 i chciałbym zrobić jakąś zapowiedź, więc sądzę że to będzie dziś. A w kolejce czeka jeszcze jakaś miła zapowiedź 4 kolejki NFL. Ale to myślę, że będzie koło piątku, ponieważ sam muszę ogarnąć kilka analiz i rozejrzeć się po drużynach. Ale zanim wszystko pięknie się zacznie i mam nadzieję zrobimy ładny hajsik. Właśnie naszła mnie myśl kolejna a małe zaproszonko zrobię, pierwsze z kwejka a mianowicie:
Innym zaproszeniem jest "Biegnij Warszawo" na którym będę wraz z kolegami z drużyny
Biegnij Warszawo 2011 !
2 października 2011 ulicami Warszawy pobiegnie 10 tysięcy biegaczy ubranych w białe koszulki NIKE Dri-Fit. Będzie to trzecia edycja największego biegu w Polsce. Do uczestników Biegnij Warszawo dołączy blisko 3 tysiące piechurów w ramach akcji Maszeruję-Kibicuję.Celem imprezy jest promocja biegania jako najprostszej formy ruchu, a także zachęcenie do aktywnego spędzania wolnego czasu. Ramię w ramię z tysiącami pasjonatów zdrowego stylu życia, niosących radość, optymizm i pozytywną energię, wystartuje wiele gwiazd sportu i telewizji.Partnerem tytularnym imprezy jest miasto stołeczne Warszawa. Honorowy patronat nad biegiem objęła prezydent Warszawy Hanna Gronkiewicz-Waltz. Impreza odbywa się pod patronatem Polskiej Prezydencji w Radzie Unii Europejskiej.
Zacznę w sumie od końca, czyli od zapowiedzi turnieju finałowego PLFA 8 który odbędzie się w przyszłotygodniowy weekend. W roli gospodarzy wystąpi w tym spotkaniu Warsaw Beagles, czyli nominalnie druga drużyna pierwszoligowych Eagles, którzy są jedną z lepszych ekip w Polsce. Z drugim dorobkiem punktowym przystąpią Devils Wrocław B czyli druga drużyna v-ce mistrzów Polski, a zeszłorocznych mistrzów. Kolejnymi ekipami, które wystąpią w tym spotkaniu są Bydgoszcz Archers i Griffons Słupsk. które miały identyczne zdobycze punktowe i obie pochodzą z tej samej grupy. to co zostało do powiedzenia to zapowiedź i analiza przebiegu turnieju.
Półfinały:
#1 Warsaw BEagles (4-0) - #4 Griffons Słupsk (3-1)
#2 Devils Wrocław – #3 Bydgoszcz Archers (3-1)
w spotkaniu #1 murowanym faworytem są warszawianie, którzy podejmują w tym spotkaniu teoretycznie najsłabszy zespół ze Słupska. W kolejnym spotkaniu znów planowana różnica klas. Bardzo mocni Devils B staną naprzeciw osłabionym kontuzjami Archers. Devils B mają solidne podstawy w tym spotkaniu, ponieważ mają solidne zaplecze trenerskie i taktyczne. Różnica klas w tym spotkaniu jest niezwykle widoczna, ale to jest tylko wstęp do fazy głównej. W tej fazie spotkają się zapewne w meczu o trzecie miejsce Archers z Griffons. W pojedynkach obu zespołów jest remis 1-1 jednak w drugim tym spotkaniu to Archers byli mocno osłabieni i przegrali o mały włos. W spotkaniu o 3-cie miejsce Archers są moim faworytem, miałem okazję wystąpić przeciwko nim w meczu towarzyskim i zaprezentowali się z bardzo solidnej strony. Natomiast jeśli chodzi o Słupsk to przegrali oni dwukrotnie z Zieloną Górą, która nie zakwalifikowała się do fazy finałowej. A teraz deser, czyli finał w którym spotkają się zapewne Beagles z Devils, czyli będzie to spotkanie zdecydowanie na szczycie PLFA 8 i jednocześnie spotkanie godne finału. Przewidzenie zwycięzcy będzie niezwykle trudne, ponieważ obie ekipy prezentują wyrównany poziom a wytypowanie spotkania to czysta ruletka, ale spróbuję. Beagles grają u siebie co jest dodatkowym atutem. na mecz wychodzą z ciepłego łóżka od matki, zeony czy kochanki, więc to jest minusem. Devils będą bardziej skoncentrowani w tym spotkaniu i będą chcieli chcieli udowodnić, że także liczą się w lidze PLFA 8 dwa v-ce mistrzostwa byłyby mało łakomym kąskiem więc sądzę, że to oni mają większe szanse na zwycięstwo głównie także przez większe doświadczenie i możliwości trenerskie. A także sukcesy w lepszej lidze przełożą się na pewność siebie i zgranie zawodników. typuję, że Devils w tym turnieju staną na najwyższym stopniu podium, więc moja tabela na koniec prezentuje się następująco.
1. Devils Wrocław B
2. Warsaw Beagles
3. Bydgoszcz Archers
4. Griffons Słupsk
Kolejną wiadomością z rodzimych boisk jest mecz barażowy o wejście/pozostanie w najwyższej klasie rozgrywkowej, czyli spotkanie między v-ce mistrzem PLFA II a przedostatnią drużyną PLFA I. W tym spotkaniu zmierzą się z sobą Zagłębie Steelers Interpromex z Mustangs Płock. w tym spotkaniu także chciałbym wytypować drużynę, która znajdzie się w przyszłym sezonie w szeregach PLFA I. Zaczynając chciałbym podkreślić fakt, że mecz odbędzie się w Będzinie, czyli na obiekcie Zagłębia co daje dodatkowy komfort drużynie broniącej się przed spadkiem. Z pewnością są oni skoncentrowani na tym, żeby pozostać w lidze i swoim doświadczeniem przeważają już w przedbiegach, a to jst kolejnym argumentem, dodatkowo mieli więcej czasu, aby obejrzeć przyszłych przeciwników w meczach ligowych, ponieważ rozgrywki PLFA I zakończyły się jeszcze przed wakacjami. Przygotowanie taktyczne z pewnością jest po stronie gospodarzy, a także to, że zawodnicy narzekający na urazy z pewnością je wyleczyli, natomiast w ekipie mustangów tego czasu zbyt wiele nie było. A nawet gdyby ktoś takową kontuzję wyleczył po ostatnim meczu finałowym z Warsaw Spartans to możliwe że forma fizyczna zawodnika kuleje, co automatycznie go eliminuje. Tak więc w tym spotkaniu wygra Zagłębie Steelers Interpromex, są oni dla mnie zdecydowanym faworytem mimo, że można uważać, że obie ekipy prezentją bardzo zbliżony poziom.
Kiel Baltic Hurricanes i Schwäbisch Hall Unicorns zmierzą się w 33 edycji German Bowl. Obrońcy tytułu, Baltic Hurricanes, pokonali w półfinale GFL beniaminka Düsseldorf Panther 45:21 (3:7/21:0/7:14/14:0). W drugim półfinale Unicorns pokonali innego beniaminka Mönchengladbach Mavericks 47:21 (6:0/22:7/6:7/13:7). Unicorns są jedyną drużyną która w tym sezonie nie doznała porażki. Team z Kilonii dwukrotnie musiał uznać wyższość przeciwników. Dla "Canes" to już czwarty z rzędu występ w finale. W 2008 roku przegrali z Braunschweig Lions 14:20. Dwa lata temu ulegli Berlin Adler 21:28. W zeszłym roku okazali się lepsi od drużyny ze stolicy, wygrywając 17:10. Unicorns są po raz pierwszy w historii w finale mistrzostw Niemiec. Ostatni raz drużyna z grupy południowej GFL zdobyła tytuł mistrzowski w 1993 roku, kiedy to Munich Cowboys pokonali po dogrywce Cologne Crocodiles 42:36. Mecz rozegrany zostanie 8 października na MDCC-Arena w Magdeburgu. Organizatorzy oczekują ok. 15.000 widzów. Rekordowa widownia była w 1999 roku, German Bowl w Hamburgu oglądało wówczas 30.400 widzów.
Transmisja meczu o godz. 18 na Eurosport 2 (w Niemczech na Eurosport).
Autor: Tomasz Paszko
W tym spotkaniu faworyt jest jeden, szkoda też, że nie można typować spotkan najlepszej europejskiej ligi futbolu amerykańskiego. Bo tu także można wróżyć prawie pewną kasę.
A na koniec coś dla amatorów darmowych konkursów, mało osób wie, ze w tym roku takze organizowany jest konkurs typowania NFL i NCAA typowanie na podobnych zasadach co na typuj.org . To nic nie kosztuje, a nagrody rzeczowe są do wygrania. Serdecznie zapraszam więcej informacji, a w zasadzie wszystkie pod tym adresem:
Konkurs !!
A teraz obiecana zapowiedź, przy herbatce zastanawiam się nad koncepcją, ale myśle, że będzie ona podobna do tej ostatniej, ponieważ jestem z niej bardzo zadowolony, mocno się sprawdziła i okazało się, że była niezwykle wartościowa i kto ją przeczytał uniknął niepotrzebnej straty pieniędzy.
NFL 4th Week Preview !
Na początek chciałbym zwrócić uwagę na spotkania ryzykowne, w których może zdarzyć się bardzo wiele bardzo różnych rzeczy. posegregowałem je w sposób malejący co do atrakcyjności i różnicy kursów. Na pierwszy ogień wysuwa się Panthers @ Bears, czyli spotkanie, które moim zdaniem powinno skończyć się odwrotnie w stosunku do zapowiedzi buków, ponieważ forma drużyny z najbardziej polskiego amerykańskiego miasta jest daleka od optymalnej Jaz Cutler z pewnością nie ma łatwego życia, gdyż nieczęsto zdarzało im się zdobyć pierwszą próbę w spotkaniu przeciwko Packers i nie mieli oni żadnych szans na zwycięstwo, nie tego się spodziewałem, dlatego w tym spotkaniu będą chcieli się zrehabilitować, a nie maja ku temu łatwej okazji, ponieważ Pantery mogąwg mnie w tym sezonie po cichutku zakwalifikować się do fazy playoffs. Grają ładnie i efektownie. Przyszła gwiazda jaką jest Cam Newton wyciągnął tą drużynę na wyżyny, pierwsze dwa spotkania mogli zdecydowanie wygrać, niestety zły splot sytuacji na to nie pozwolił. Dla porównania z Bears Pantery przegrały z Packersami mniejszą różnicą punktów, a przez większość spotkania prowadzili i mieli szansę na zwycięstwo. Kolejne spotkanie to Steelers @ Texans , czyli dobre i widowiskowe spotkanie, w którym zapewne pierwszą połowę wygrają gospodarze, ponieważ mają tendenscę do zaczynania z mocnym przytupem, a w drugiej połowie mają lekki przestój i drużyna przeciwna dochodzi do głosu. Steelers słyną z dobrej defensywy i niezwykle doświadczonej, w porównywalnym meczu (poziomem) także na wyjeździe ośmieszyli się przeciwko Ravens, w tym spotkaniu może tak być, ale nie sądzę by taka wpadka przydarzyła się znów. Steelers to przecież wicemistrz ligi, ale to Texans spisują się lepiej i to oni są faworytem, niestety nie takim jak zapowiadają to bukmacherzy. 49ers @ Eagles tego spotkania to aż sie boję, ponieważ gospodarze przedstawiani są jako mega faworyt, w przedostatnim spotkaniu Vick doznał kontuzji karku w ostatnim doszła jeszcze złamana prawa dłoń, jednak zapowiada, że na 100% zagra, tak się pewnie stanie, ale w ostatniej kolejce 49ers zdobyli tytuł najlepszej defensywy, więc sądzę że będą mocno naciskać na rozgrywającego i moze się zdarzyć, że ten zejdzie przedwcześnie z boiska, a na jego miejsce wskoczy bardzo bardzo bardzo słaby Mike Kafka, z którym Eagles nic nie ugrają, nie jestem jednak przewidzieć zdarzeń losowych i kontuzji jednak zwracam uwagę na to, że może się to jednak zdarzyć i trzeba się z tym liczyć. o ofensywie gości nie mogę powiedzieć niczego dobrego, a to że Eagles są murowanym faworytem to prawda, ale nie mają chyba czasu na poświęcenie uwagi problemom kadrowym Eagles. Gracze 49ers też wiedzą, że Vick nie jest w pełni sprawny i będą to wykorzystywać, na 100% będą starali się odnowić mu świeżą kontuzję. Dlatego nie polecam spotkania. Broncos @ Packers jak w poprzedniej kolejce mecz chargers i steelers się sprawdziły tak samo teraz. Taki pewniak, że aż no bet ponieważ kurs 1.18 nie rajcuje, handi za głębokie. Packers są mistrzami NFL i to takze przekłada się na kursy, są faworytem i można szukać tutaj darmowej kasy, mozna dorzucić do Ako jednak mnie osobiście nie chce się tym bawić, ponieważ nie lubię ryzyka nieadekwatnego do kursu. Broncos nic nie grają Packers grają bardzo dobrze, a jeszcze mecz u siebie może podziałać rozluźniająco. Mecz jest tak pewny że się go boję.
Dolphins @ Chargers spotkanie, które pominąłem tylko dlatego, że nie chciałem grać zbyt dużo póki co 7 typów na kolejkę wystarczy, może w razie kolejnego profitu zwiększę limit kolejny mecz gdzie linia jest nieadekwatna do ryzyka i nie opłaca się stawiać na Chargers. W ostatnim spotkaniu mieli oni roznieść Chiefs, którzy grają jak z kulą u nogi, a ledwo uniknęli blamażu, ratuje ich jedynie spotkanie u siebie i bilans wygranych. Dolphins natomiast zaimponowali mi tym, że grają bardzo odważnie i nie boją się grać ryzykownie, zauważyłem też, że mają ogromną tendencję do niecelnych podań, jednak jak dla mnie są drużyną w lepszej sytuacji, ponieważ to Chargers zagrają pod ogromną presją, a sprawdzilem handi i +7,5 dla Dolphins jest bardzo interesującym typem i gdyby nie ograniczenie i selekcja na 100% bym zagrał szanse 60% gra jest warta świeczki. Lions @ Cowboys Śmiech na sali Cowboys mają duże problemy ze zdobywaniem punktów, natomiast Lions zdobywaja je na zawołanie a i tak kurs na nich jest powyżej 2.00 co jest tak łakomym kąskiem, że trzeba to brać bo jest to prezent. Według mnie Lions są zdecydowanie lepszą drużyną na początku sezonu niż Cowboys, Romo gra z kontuzją i automatycznie zmniejsza to szanse Dallas, co mam nadzieje pokaże bukom, ze zanim wystawią taką linię niech się szczerze zastanowią. A teraz totalne no bets jak dla mnie: czyli spotkania 50%-50% nie warto nawet analizować, bo może zdarzyć się wszystko Titans @ Browns , Vikings @ Chiefs , Redskins @ Rams , Falcons @ Seahawks , Giants @ Cardinals , Colts @ Buccaneers
A teraz murowani faworyci, które mają przyzwoite kursy i można z nich tworzyć taśmę : Ravens @ 1.54, Bills @ 1.60 , Saints @ 1.41, Patriots @ 1.50
Nie sądziłem, że jeszcze w tym tygodniu coś skrobnę, ale hmm fajny dzień wczoraj był. Kaskę rozdawali na forum, co ważne roso zaprosił mnie do TE. Wyobraźcie sobie moją reakcję jak wróciłem z pubu A co ważne jest szansa pisania dla pzfa.pl mega opcja, zobaczymy co się z tego rozwinie, poinformuje jeśli zaowocuje. Dużo wrażeń, ale niestety w ten weekend jestem w trasie i mam nadzieje, że zdążę na mecze by trochę pooglądać.
Innym fantem jaki dostałem od losu był film dokumentalny o Kraków Tigers - najlepszej krakowskiej drużynie futbolu amerykańskiego. Oto on:
Ciekawy film, jest w nim sporo prawdy praktycznie wszystko to dlaczego ludzie trenują tą egzotyczną dyscyplinę sam mógłbym podpisać się obiema rękami pod tym co tam jest powiedziane. Trwa 20 min, ale z pewnością nie jest to stracony czas można wiele wynieść i dowiedzieć się dlaczego ludzie dokładają pieniędzy i zdrowia.
A tymczasem Zieloności i pięknego weekendu
Kolejną wiadomością z rodzimych boisk jest mecz barażowy o wejście/pozostanie w najwyższej klasie rozgrywkowej, czyli spotkanie między v-ce mistrzem PLFA II a przedostatnią drużyną PLFA I. W tym spotkaniu zmierzą się z sobą Zagłębie Steelers Interpromex z Mustangs Płock. w tym spotkaniu także chciałbym wytypować drużynę, która znajdzie się w przyszłym sezonie w szeregach PLFA I. Zaczynając chciałbym podkreślić fakt, że mecz odbędzie się w Będzinie, czyli na obiekcie Zagłębia co daje dodatkowy komfort drużynie broniącej się przed spadkiem. Z pewnością są oni skoncentrowani na tym, żeby pozostać w lidze i swoim doświadczeniem przeważają już w przedbiegach, a to jst kolejnym argumentem, dodatkowo mieli więcej czasu, aby obejrzeć przyszłych przeciwników w meczach ligowych, ponieważ rozgrywki PLFA I zakończyły się jeszcze przed wakacjami. Przygotowanie taktyczne z pewnością jest po stronie gospodarzy, a także to, że zawodnicy narzekający na urazy z pewnością je wyleczyli, natomiast w ekipie mustangów tego czasu zbyt wiele nie było. A nawet gdyby ktoś takową kontuzję wyleczył po ostatnim meczu finałowym z Warsaw Spartans to możliwe że forma fizyczna zawodnika kuleje, co automatycznie go eliminuje. Tak więc w tym spotkaniu wygra Zagłębie Steelers Interpromex, są oni dla mnie zdecydowanym faworytem mimo, że można uważać, że obie ekipy prezentją bardzo zbliżony poziom.
22:8
Wracając już do normalności muszę się pochwalić, że na 90% będę małym ekspercikiem Polskiego Związku Futbolu Amerykańskiego. Zawsze to jest duży awans jeśli chodzi o moją karierkę
Giants Breslau !!
Cytat:
Drodzy Kibice!
Dziękujemy za 5 lat zwycięstw i porażek przez które byliście z nami! Razem z wami zdobyliśmy 2 Mistrzostwa Polski oraz cztery medale innych kolorów, NIGDY tego nie zapomnimy! Nigdy nie zapomnimy przeżytych razem chwil.
Dziś nadchodzi dzień zmian, Dzień, w którym na mapie Polski pojawia się nowa drużyna futbolu amerykańskiego, której stajemy się częścią. Mamy nadzieję, że razem z nami dołączycie do niej, tworząc historię i tak jak my staniecie się wrocławskimi Gigantami. Liczymy na WAS!
Giganci to nie tylko nazwa, wracamy lepsi i silniejsi, by móc pracować dla naszych kibiców na boisku i poza nim. Obiecujemy dawać wam jeszcze więcej powodów do dumy i radości!
Niebawem ruszy nowa strona internetowa, a tymczasem zapraszamy was wszystkich na profil nowej drużyny, gdzie będziecie mogli dowiedzieć się wszystkiego o nas i naszych kolejnych działaniach. Drodzy Kibice!
Dziękujemy za 5 lat zwycięstw i porażek przez które byliście z nami! Razem z wami zdobyliśmy 2 Mistrzostwa Polski oraz cztery medale innych kolorów, NIGDY tego nie zapomnimy! Nigdy nie zapomnimy przeżytych razem chwil.
Dziś nadchodzi dzień zmian, Dzień, w którym na mapie Polski pojawia się nowa drużyna futbolu amerykańskiego, której stajemy się częścią. Mamy nadzieję, że razem z nami dołączycie do niej, tworząc historię i tak jak my staniecie się wrocławskimi Gigantami. Liczymy na WAS!
Giganci to nie tylko nazwa, wracamy lepsi i silniejsi, by móc pracować dla naszych kibiców na boisku i poza nim. Obiecujemy dawać wam jeszcze więcej powodów do dumy i radości!
Niebawem ruszy nowa strona internetowa, a tymczasem zapraszamy was wszystkich na profil nowej drużyny, gdzie będziecie mogli dowiedzieć się wszystkiego o nas i naszych kolejnych działaniach.
THE CREW WROCŁAW
Komentując to chciałbym zaznaczyć, że najlepsi zawodnicy Devils odeszli by założyć nowy klub. Do nich dołączyli gracze The Crew, których klub pogrążony był w długach i tak oto powstała nowa drużyna, która na krajowych boiskach nie będzie miała sobie równych. Ważne jest to, by przed pierwsza kolejką obstawić zwycięstwo tej nowej drużyny w nadchodzących rozgrywkach i konsekwentne stawianie na nich w meczach sezonu regularnego. Dodatkowo będą oni grać w rozgrywkach EuroChallenge i kto wie co z tego będzie, kiedyś już The Crew startowali w tych rozgrywkach i nic nie zwojowali. Teraz są silniejsi i mają większe szanse, czekam z niecierpliwością na to co się stanie !
Rozpoczęcie kolejnego tygodnia dało nam zakończenie 4. Kolejki National Football League, która w tym sezonie jest wybitnie obfita w niespodzianki. Sensacje sprawiają, że liga staje się ciekawa i naprawdę każdy ma szansę na zwycięstwo, w tym artykule przedstawimy najciekawsze wydarzenia w najciekawszych spotkaniach minionego weekendu.
Bears @ Panthers 34-29
Czyli spotkanie jednej pantery, gdzie najjaśniejszą gwiazdą spotkania był Cam Newton, czyli świeżo upieczona gwiazda drużyny z Caroliny. Można powiedzieć, że to spotkanie zaczął z małego "c", gdyż przy stanie 3:3 w pierwszej kwarcie jego podanie zostało przechwycone i zamienione na Touchdown przez defensywę gości z Chicago. Jak prawdziwy profesjonalista nie załamał się tym i pokazał na co go stać, rzucając fenomenalne 65. Yardowe podanie na zakończenie pierwszej kwarty. Druga kwarta rozpoczęła się od przyłożenia cały czas wspominanego Newtona. Kolejna perła tego spotkania była autorstwem Devina Hestera, który popisał się fenomenalnym Punt returnem, który po 69 yardach zakończył przyłożeniem. I tym sposobem na tablicy wyników po jeszcze jednym przyłożeniu niedźwiedzi widniał wynik 24:10, kolejne akcje to znów popis Newtona i jego przyłożenie do którego dorzucili jeszcze Field Goal, po którym Panthers powrócili do gry. Kolejny Big Play to zablokowany Field Goal przez J.Peppersa z Chicago I tak to spotkanie wyglądało do zakończenia pierwszej połowy. 3 kwarta to popis obu defensyw i zerowy dorobek punktowy obu zespołów. W ostatniej kwarcie spotkanie dalej było zacięte i niezwykle emocjonujące, a wymiana ciosów trwała w najlepsze, a zaczęło się od FG Panthers, na który tym samym odpowiedzieli goście, dorzucając do tego – a właściwie dobiegając- przyłożenie M.Barbera po 3 yardowym biegu. W samej końcówce finałowej kwarty gospodarze zdołali odpowiedzieć jedynie krótkim podaniem w pole punktowe ustalając wynik na poziomie 29:34 dla drużyny przyjezdnej. Spotkanie było niezwykle emocjonujące, w którym jak się okazało wcale nie wygrała drużyna lepsza, Z przebiegu całego spotkania jako zwycięzcę typowałem Panthers, jednak boiskowe cwaniactwo, obycie i dobra gra defensywna okazała się lekiem na nieco słabszą grą. Goście pokazali, że często nie liczy się finezja i efektowne zagrania, a celne i konsekwentne punktowanie, gdyż mając na koncie dwukrotnie mniej pierwszych prób niż rywale odnieśli zwycięstwo prowadząc przez całe spotkanie. Ostateczna wygrana Bears pokazała jednak wiele braków, nad którymi drużyna będzie musiała popracować, aby na koniec sezonu walczyć o najwyższe cele. Natomiast jeśli chodzi o zespół z Caroliny, to pokazali, że potrafią napsuć wiele krwi silniejszym rywalom. Udowodnili także, że są groźną drużyną nie ważne przeciw komu grają, a ich najgroźniejszą bronią jest najjaśniejszy punkt, czyli Cam Newton, który w lidze NFL pokazuje nie mniej niż w NCAAF, a jego gra wniosła do drużyny Panthers wiele ożywienia. Tylko czekam, aż ten młody rozgrywający na stałe zagości wśród najlepszych rozgrywających ligi.
Bills @ Bengals 20-23
Tutaj wg mnie największa sensacja tego weekendu, aczkolwiek piszę to przed rozpoczęciem ostatniego spotkania kolejki. Najbardziej zaskoczyło mnie to, że Bengals wygrali zasłużenie, niemałą niespodzianką jest także to, że przeważali we wszystkich aspektach gry i gdyby nie dwa przechwyty drużyny gości wynik wyglądałby zupełnie inaczej, ponieważ jedno z nich zakończyło się bezpośrednio przyłożeniem. W przekroju całego spotkania trzeba zauważyć, że był to mecz w którym dominowały obie defensywy. To spotkanie mogło zakończyć się niesprawiedliwą dogrywką, ale w ostatnich sekundach spotkania M. Nugent zdobył 3 punkty po 43 yardowym kopnięciu na bramkę. Dzięki temu wygrała drużyna lepsza w przekroju całego spotkania. W tym spotkaniu na największe pochwały zasługuje wspomniany już Nugent, który wytrzymał ogromną presję i zdobył decydujące o zwycięstwie punkty. Innym zawodnikiem, który z pewnością zasłużył na pochwały jest A.J. Green, który mimo straty piłki na rzecz przeciwnika potrafił się podnieść i zrehabilitować łapiąc najładniejsze blisko 50 yardowe podanie od A. Daltona. Ten pierwszoroczniak pokazał, że warto zwrócić na niego uwagę, a to zagranie wyraźnie dało drugi oddech gospodarzom, którzy w tym momencie przegrywali już 17-3 Z drugiej jednak strony to spotkanie pokazało, że drużyna z Cincinnati dysponuje defensywą mogącą powstrzymać najskuteczniejsze drużyny w lidze. To spotkanie każe się także zastanowić przed kolejnym spotkaniem Bills. Należałoby postawić sobie pytania czy to tylko zadyszka lub być może głębszy kryzys, ponieważ to spotkanie już przed meczem było zapowiadane jako jednostronne. Na szczęście nikt nie składa broni przed rozpoczęciem spotkania i zobaczyliśmy piękno futbolu, jego równość, sprawiedliwość, a także nieprzewidywalność.
Lions @ Cowboys 34-30
Czyli powtórka z rozrywki w wykonaniu Lions, przypominając poprzednią kolejkę drużyna z Detroit przegrywała po pierwszej połowie 0-20 w meczu przeciw Vikings, a mimo to udało się przechylić szalę zwycięstwa na swoją korzyść wygrywając tamto spotkanie 26-23. To spotkanie wyglądało o wiele dramatyczniej, gdyż chwilę po rozpoczęciu trzeciej kwarty gospodarze prowadzili już 27-3 i pewnie nikt prócz kibiców Cowboys nie oglądał tego spotkania, ponieważ było ono niezwykle jednostronne. W pewnym jednak momencie fortuna zatoczyła koło i to Lions grali jak natchnieni, a to wszystko dzięki niebotycznej pracy defensywy gości, która dwukrotnie przechwyciła podania T. Romo i jednocześnie zamienili oba przechwyty na przyłożenia. To był punkt zwrotny tego spotkania. Tak jak w poprzednim meczu, gdy Lions złapali kontakt przeciwnicy nie mieli już nic do powiedzenia. W tym także ofensywa prowadzona przez Stafforda wydawała się nie być tą jedenastką, która prowadziła ataki w pierwszej połowie, od tamtej pory widać było pewność swoich zagrań. Przykładem może być zagranie po którym Detroit złapało sześciopunktowy kontakt z rywalami. W tym zagraniu Stafford rzucił do krytego przez trzech obrońców C. Johnsona. To fenomenalne zagranie było doskonałym obrazem drugiej połowy, gdzie zobaczyliśmy niesamowitych Detroit Phoenix, którzy znów przyprawili kibiców o palpitacje serca, a rywalom pozostawili jedynie plucie sobie w brodę. Bilans 4-0 pokazuje, że Lions będą walczyć w tym sezonie o najwyższą nagrodę, czyli udział w Super Bowl, jednak do tego wymarzonego meczu jeszcze wiele pojedynków, jeszcze więcej przyłożeń oraz mnóstwo towarzyszących im emocji. Z radością można jednak śledzić poczynania drużyny z Detroit, gdyż pokazali podczas lockout'u pełen profesjonalizm i teraz widać tego efekty.
Steelers @ Texans 10-17
Spotkanie, które zapowiadało się najciekawiej ze wszystkich rozgrywanych w tej kolejce. Żadna osoba nie sympatyzująca z jakąkolwiek drużyną nie przeszła obok tego spotkania obojętnie. Zapowiadało się ono niezwykle emocjonująco, najprawdopodobniejszy był scenariusz w którym dominowałyby dwie ofensywy i tak która zdobędzie ostatnie punkty wygra spotkanie. Nic bardziej mylnego i pewnie nie tylko mnie zaskoczył wynik końcowy tego spotkania. 27 punktów to jak na tą ligę sporo poniżej średniej, a wynikało to po prostu z przebiegu spotkania. Mecz okazał się popisem obu defensyw i prawie wyrównanej liczbie argumentów, w obu przypadkach gra podaniowa nie przynosiła planowanych efektów, więc ostatnią możliwością była gra biegowa i tutaj swój największy argument, niczym asa z rękawa pokazali gospodarze. Po ich stronie boiska hasał Arian Foster, który zaliczył genialne spotkanie, w bardzo wysokiej liczbie 30 prób przebiegł 155 yardów, także udało mu się dwukrotnie ośmieszyć uznaną markę ligi Troya Polamalu, który także nie był w stanie znaleźć sposobu na genialnie dysponowanego zawodnika z numerem 23. W jednym z tych zagrań popisał się akcją meczu, gdzie po 42 yardowym biegu prawą stroną zdobył przyłożenie i umocnił prowadzenie swojej drużyny. Ciekawym faktem jest to, że drużyna Texans wygrała jak do tej pory wszystkie spotkania w których wystąpił wspomniany już Foster, a bez niego w składzie drużynie z Houston udało się wygrać 1 spotkanie a 3 przegrać wliczając oczywiście mecze przedsezonowe. Pozostałą ciekawostką, która zrobiła na mnie wrażenie są pierwsze połowy tej drużyny. Wliczając spotkania przedsezonowe tylko w jednym nie wygrali pierwszej połowy, a było to ostatnie spotkanie preseason przeciwko Vikings. Więc gdyby utrzymali taki sposób grania jak najdłużej, a do tego dorzucili równie dobrą drugą połowę mają szansę dojść w tym sezonie niezwykle daleko.
Eagles @ 49ers 23-24
Na pewno ogromna sensacja, jednak przez niektórych zapowiadana. Nie mają oni bowiem powodów do dumy, gdyż spotkanie miało zupełnie inny przebieg niż zapowiadali. To spotkanie mogę z czystym sercem nazwać pojedynkiem Dawida z Goliatem. Z przebiegu spotkania można było oczekiwać pogromu niners już przy stanie 20-3 dla przyjezdnych. Niezwykły splot niefortunnych zdarzeń diametralnie obrócił spotkanie o 180 stopni i do samego końca byliśmy świadkami emocjonującego spotkania. Dwa niefortunne i jak się okazało tragiczne w skutkach fumble odebrały wydawałoby się pewne zwycięstwo Eagles. Pierwszym niestety popisał się Brown po znakomitym biegu upuszczając piłkę tuż przed samym polem punktowym. To zagranie zdecydowanie odmieniło gospodarzy, którzy niewątpliwie złapali wiatr w żagle i zaczęli zdobywać przyłożenia w niesłychanej serii. Niesłychanej dlatego, że podobnie jak w ostatnim spotkaniu z Giants defensywa Eagles wydawała się być niezwykle rozkojarzona i zawodnicy ofensywnie gospodarzy nie mieli wielkich problemów z przedostawaniem się w pole punktowe. W międzyczasie niecelny Field Goal drużyny z Philadelphii w czwartej kwarcie pozwolił drużynie z San Francisco na atak ostatniej szszansy i wyjście na prowadzenie. Ci tej szansy nie zmarnowali i po akcji biegowej w wykonaniu Franka Gore wyszli na jednopunktowe prowadzenie. Około 3 minut przed końcem spotkania Eagles byli w posiadaniu piłki i mieli szanse na odwrócenie losów spotkania jednak drugi pechowy fumble zamienił marzenia w koszmar i sensacyjna wygrana 49ers stała się faktem. Z przebiegu spotkania to Eagles powinni wyjść zwycięsko z tej konfrontacji 416 yardów Vicka (życiowy rekord) pokazuje, że to spotkanie mogło, a raczej powinno zakończyć się zupełnie inaczej. Najaktywniejszy zawodnik tego spotkania do swojego rzuconego rekordu dorzucił, a właściwie dobiegał 75 yardów - najwięcej w swojej drużynie. Analizując to spotkanie nie mogę także odmówić umiejętności gospodarzom tego spotkania, ponieważ punkty także trzeba umieć zdobywać, a one same nie przyjdą. Jednak muszę przyznać, że sprzyjało im ogromne szczęście. Jak mówią podobno szczęście sprzyja lepszym oraz zwycięzców się nie sądzi.
Buffalo Bills-Philadelphia Eagles
W tym spotkaniu widzę tylko jednego zwycięzcę Eagles, którzy w ostatnim pojedynku zostali pokonani przypadkiem. Są głodni zwycięstwa, a limit pecha już się wyczerpał. Z najtrudniejszych spotkań Bills mogę wyróżnić jedynie mecz z Patriots, który wygrali dzięki niedysponowaniu T. Bradyego, który rzucił 4 przechwycone piłki. Nie ujmując przy tym defensywie, uważam że to spotkanie zakończy się zwycięstwem Eagles po bardzo wyrównanej i otwartej grze. Bills w ostatnim spotkaniu pokazali, że wpadki im się zdarzają, a tym razem przyjeżdża lepsza drużyna określana mianem Dream Teamu, który myśli o Playoffs. Jeśli chcą tego dokonać to podrażnieni serią porażek nie do końca zasłużonych muszą to spotkanie wygrać.
Carolina Panthers - New Orleans Saints
Przy okazji tego spotkania mam wrażenie, że Cam Newton w końcu wystrzeli i poprowadzi swoją drużynę do zwycięstwa w spotkaniu z drużyną zaliczaną do grona faworytów w tym sezonie. Jestem wręcz pewien mocnego początku w wykonaniu gospodarzy, ponieważ Saints na starcie mają mocne przestoje i rozpędzają się z każdą kwartą. Drew Brees jest bardziej doświadczonym rozgrywającym i zdecydowanie lepiej wie w jaki sposób należy finiszować, dlatego uważam, że po mocnym początku w wykonaniu Panthers losy spotkania się odwrócą w drugiej połowie i to Święci z Nowego Orleanu& zejdą z boiska zwycięzcy. Drużynie gospodarzy nie można odmówić odwagi i żywiołowości, jednak podobnie jak w ich ostatnim spotkaniu przeciw Bears zapłacą za brak doświadczenia. Mimo wszystko uważam, że namieszają jak w każdym meczu i mogą nawet do ostatnich minut walczyć o zwycięstwo.
Houston Texans - Oakland Raiders
Indianapolis Colts - Kansas City Chiefs
Spotkanie na dnie tabeli, gdzie obie drużyny nie przekonują swoją grą. Obie ekipy zaczęły od poważnych wpadek, które były początkiem niewątpliwego kryzysu. Z niego wyszła szybciej drużyna gości, której udało się wygrać w ostatnim spotkaniu, ale nie bez problemów. Lepszą formę zapowiadało już spotkanie z Chargers przegrane jedynie dwoma punktami , w spotkaniu, które zapowiadało emocje do samego końca. Dzięki tej konfrontacji Chiefs weszli na wyższy poziom futbolowej mielizny i dzięki temu o całą długość wyprzedzają drużynę Colts, która odczuwa głęboki kryzys po stracie swojej gwiazdy Peytona Manninga. Dodatkowo po stracie drugiego rozgrywającego Kerryego Collinsa o dziwo wydają się grać lepiej. Niedoświadczony Curtis Painter zagrał bardzo dobre zawody biorąc pod uwagę swój brak ogrania, ponieważ był to jego dopiero drugi mecz w lidze. I w tym chłopaku widzę nadzieję Colts. Ostatnia deska ratunku to teraz ten młody rozgrywający. Uważam, że niekoniecznie w akcie desperacji uda się wygrać. Co więcej według mnie to spotkanie będzie bardzo otwarte i możliwa jest wygrana Colts, przy bardzo dużej liczbie punktów z obu stron. Jak dla mnie Podkowy pokazują, że są gotowi na pierwsze zwycięstwo, o które otwarli się już w meczu ze Steelers ( 20-23) oraz Buccaneers (24- 17). Jeśli nie chcą stracić kibiców i zając ostatniego miejsca w tabeli to spotkanie powinni wygrać.
Jacksonville Jaguars - Cincinnati Bengals
To spotkanie nie wzbudza we mnie większych emocji. Sądzę, że wygra drużyna Bengals, tylko dlatego, że w ostatnim czasie grają dużo lepiej niż przeciwnicy. Jags notują falsestart i teraz odbija im się to czkawką. Kolejne spotkanie bez zwycięstwa . Godnym uwagi dla mnie jest fakt, że Bengals ostatnim mecz przeciwko Bills wygrali zasłużenie i pokazali prawdziwy charakter. Myślę, że jeszcze sporo namieszają w czołówce. Między innymi tym spotkaniem pokażą, że warto na nich stawiać w tym sezonie.
Minnesota Vikings - Arizona Cardinals
Spotkanie w którym szanse oceniam na 55%-45%. Myślę, że może tu wygrać każdy, jednak atut własnego boiska może być tutaj przeważający. Dodatkowo Vikings mają zbyt dobrych graczy w zespole by notować tak słaby sezon jak do tej pory. Przełamanie w końcu musi nadejść i według mnie jest to najlepszy moment. Cardinals to nie jest drużyna wymagająca, która na tle innych zespołów wydaje się być ligowym średniakiem. Do tego lokata Vikings, która jest nieadekwatna do posiadanego potencjału skłania mnie do typowania Vikings praktycznie bez wahania.
New York Giants - Seattle Seahawks
Giants ! tutaj innego faworyta nie widzę. Eli Manning gra ostatnio rewelacyjnie i mało pozytywne prognozy przed sezonem odchodzą w niepamięć. Swoją grą udowadniają, że pomimo braków kadrowych potrafią wstać z kolan i walczyć o post season. W ostatnim czasie Manninga widzę w czołówce rozgrywających, ponieważ bardzo mądrze prowadzi grę i doskonale ją czuje. Na tle Seahawks gospodarze wyglądają na goliata, jednak najlepsza nowojorska drużyna będzie musiała wyjść na boisko i pokonać jedną z najsłabszych drużyn w tym sezonie. Goście jak do tej pory spisują się o wiele poniżej oczekiwań przedsezonowych. Słaba postawa w meczach wyjazdowych pokazuje, że to spotkanie może zakończyć się jedynie wysokim zwycięstwem Giants !
Pittsburgh Steelers - Tennessee Titans
I tutaj przewiduję niespodziankę. Matt Hasselback w ostatniej kolejce pokazał na co go stać. Natomiast Steelers zupełnie mnie nie przekonują w tym sezonie. Najstarsza defensywa ligi popełnia ostatnio sporo błędów, za które muszą słono płacić na koniec spotkania. Niepewna jest także gra dowódcy gospodarzy, czyli Bena Roetshlisbergera, który odczuwa jeszcze skutki wejścia J.J. Watta po ostatnim meczu z Texans. Tutaj zapowiada się otwarte spotkanie z częstą wymianą ciosów Jednak uważam, że mimo wszystko Titans nie są bez szans i zdecydowanie mogą wygrać, tak też stawiam Titans bardziej mnie przekonują!
San Francisco 49ers - Tampa Bay Buccaneers
Kolejna niespodzianka według mnie. Faworyzowanie Niners według mnie mają zdecydowanie za dużo szczęścia w ostatnim czasie. Uniknęli porażki w ostatnim meczu przeciwko Eagles, tylko dla tego, że los im zdecydowanie bardziej sprzyjał. Trzeba jednak im oddać, że punkty nie zdobywają się same. Jedno z zaskoczeń tego sezonu to tak korzystna pozycja 49ers w tym sezonie. Po kilku kolejkach widać już zainteresowanie fazą Playoffs. Jednak w tym spotkaniu obstawiam czarnego konia tych rozgrywek czyli Buccaneers, których gra nie powala, ale jest skuteczna. Wyróżniają się solidna defensywą jedną z lepszych w lidze i to będzie element kluczowy w tej konfrontacji. Goście lubią sprawiać niespodzianki w meczach, w których nie są faworytami. To samo można powiedzieć o gospodarzach, więc przy takiej kumulacji niespodziewanych zdarzeń typuję właśnie jedno z nich Niespodziewane zwycięstwo Buccaneers.
Denver Broncos-San Diego Chargers
Gdzieś przeczytałem, że Broncos nie potrafią rzucać, a to nie jest już liga lat 60-tych. I ku temu zdaniu jestem bardzo przychylny. O ile uważam, że rzucają lepiej niż przykładowo Raiders, to do tego mają także mało argumentów jeśli chodzi o grę biegową. To spotkanie zapowiada się jako bardzo jednostronne. Uważam Chargers za drużynę należącą do czołówki, a jedyna przegrana z Pats pokazała, że mogą ustępować jedynie najlepszym w tej lidze. Niestety spotkanie z Chiefs pokazało, że mają także przestoje, jednak według mnie było to pokłosie porażki z wcześniej wspomnianymi Patriots. Nie uważam by ten mecz był obfity w spektakularne zagrania i emocjonujące wymiany. To spotkanie w mojej ocenie będzie pokazem siły z jednej strony i nie sądzę by wygrana drużyny z San Diego była to jakimkolwiek zaskoczeniem.
New England Patriots-New York Jets
Atlanta Falcons-Green Bay Packers
Detroit Lions - Chicago Bears
Lions bez dwóch zdań! Grają w tym sezonie fenomenalny futbol, a Matt Stafford standardowo co kolejkę zaliczany jest do najlepszych rozgrywających weekend. Według mnie zdecydowanie zasłużenie skoro wygrali jak do tej pory wszystkie spotkania sezonu zasadniczego i są na najlepszej drodze do uzyskania bilansu 5-0. Ciekaw jestem jedynie przebiegu spotkania, ponieważ w przedostatnim spotkanie przeciw Vikings Lwy przegrywały już 20-0 na koniec pierwszej połowy. W ostatnim meczu wynik był już 27-3 przeciwko Cowboys. Oba te spotkania wygrali w niesamowity sposób. Na szacunek zasługuje reorganizacja i przestawianie taktyki w meczach, gdzie niby już wszystko jest rozstrzygnięte. W ostatnim meczu wygrali dzięki fenomenalnej grze w defensywie. Trzeba im oddać, że offseason został wyśmienicie przepracowany i Jay Cutler powinien już się bać konfrontacji z defensywą Lions, ponieważ linia ofensywna Bears do najszczelniejszych nie należy, co dobitnie pokazało spotkanie z Packers. Drużynę z Detroit zaliczam do jednej z najlepszych drużyn własnego boiska, co według mnie jest gwarancją zwycięstw na własnym obiekcie. Spotkanie niezwykle ciekawe na zakończenie kolejki. W sam raz by Monday Night Football zyskał ogromne zainteresowanie.
(DC)
Wydawałoby się, że rok 2008 nie był tak dawno. Nie każdy jednak pamięta, że dla Detroit Lions był to sezon jak z koszmaru. 16 porażek w 16. spotkaniach. Nieczęsto zdarza się taki wynik w profesjonalnej lidze. Była to katastrofa dla miejscowej społeczności, zawodników, działaczy oraz trenerów. Tylko, że tam jak się za coś biorą to widać tego efekty.
Bieżący sezon Detroit Lions jest jednym z najlepszych w historii tego klubu, przynajmniej jego start. komplet wygranych po 4 kolejkach robi wrażenia na każdym przeciwniku. Tylko jedna drużyna może poszczycić się podobnym bilansem. Są to Green Bay Packers, czyli mistrzowie poprzedniego sezonu. Cóż za paradoks i odrodzenie. System draftu w stanach jest genialny. Drużyna, która 3 lata temu nie mogła wygrać spotkania dziś ma szansę na 5 kolejne zwycięstwo w regularnym sezonie NFL. Stopniowo budowany skład pokazuje, że warto wychodzić z kryzysu nawet małymi kroczkami, ponieważ nawet w zeszłym sezonie drużyna z Detroit nie grała porywająco i uplasowała się w dolnej części tabeli. Mimo, że skład nie zmienił się w ciągu jednego sezonu (przykładowo patrz Legia i Wisła) Dobrze przepracowany okres przygotowawczy, profesjonalne zachowanie podczas lockoutu i co najważniejsze wiara i odwaga przyczyniają się do tego, że niedawny outsider walczy dziś o zwycięstwo w lidze.
Obrona gra największe skrzypce w tej drużynie, ten zespół soccerowym żargonem budowany jest od tyłu, ponieważ stara zasada mówi, ze jeśli nie stracimy punktów to nie przegramy. W footballu nie ma remisów, dlatego taka filozofia prowadzi do wygranych. Przykładowo w poprzednim spotkaniu defensywa Lions zdobyła 14 pkt, to się nie zdarza często i jest to powód do dumy i chwały . Rozgrywający Matt Stafford gra pierwsze skrzypce w ofensywie i regularnie wybierany jest do pierwszej piątki rozgrywających tygodnia. To świadczy o tym, ze warto dawać szanse nawet tym, którzy nie grają na początku swojej kariery fajerwerków.
Z tych moich przemyśleń wyciągam też przykład Cracovii. Niech w Polsce angażuje się ludzi młodych, kreatywnych i kompetentnych. Niech ludzie stawiają na młodzież, bo doświadczeni ludzie kiedyś odejdą i zostanie przynajmniej dwupokoleniowa dziura, w którą powpadało wiele sfer życia. Sport i leśne dziadki, polityka ( tak a propos wyborów), edukacja , wszelkiego rodzaju praca. Nie bądźmy zapchajdziurą tego świata, nie trąbmy o tym, że społeczeństwo nam się starzeje, stawiajmy na ludzi młodych, to zostaną w kraju, będą chcieli się uczyć. Będą mieli pracę i będą mogli zapewnić godny byt swoim dzieciom. Wtedy będą się decydowali na liczniejsze rodziny i ZUS się będzie cieszył i Matka Polska będzie się cieszyła. Często niedoświadczonych, niech wystrzelą jak młody zespół Detroit Lions.
Al Davis - Raider forever ! 8 października 2011r. … Ta data zapadnie nam w pamięć, jako smutny dzień na kartach historii NFL, ponieważ sobotniego poranka odszedł z tego ziemskiego świata 82-letni Al Davis - Prawdziwa legenda NFL, który dzięki swojej pracy przyczynił się do rozwoju footballu na każdej płaszczyźnie. Jedna z najwybitniejszych postaci, jednocześnie osoba, która stworzyła najlepszą drużynę Oakland Raiders – team, który według niego srebrno-czarnymi barwami symbolizował stosunek do władzy na boisku jak i poza nim. Wyróżniał się z pewnością swoim ubiorem. Zawsze w klubowych rzeczach, czy to białych czy to czarnych. Niezwykle rzadko można było zobaczyć go pod krawatem, zawsze stawiał na swoim co z pewnością było jego charakterystycznym elementem.
Urodzony w Braintree, Massachusetts, Davis dorastał w Brooklynie i ukończył studia Erasmus Hall High School, po II wojnie światowej dla wielu ambitnych młodych ludzi, stał się znany ze sportu, biznesu i rozrywki. Absolwent Syracuse University, został asystentem trenera w Baltimore Colts w wieku 24 lat i był asystentem w Cytadell, a następnie Southern California przed przystąpieniem do Los Angeles Chargers i nowej AFL w 1960 roku. Dopiero trzy lata później został zatrudniony przez Raiders i został najmłodszym Headcoachem w historii profesjalnego footballu. W 1966 roku Davis został komisarzem AFL.
Właściciel, dyrektor, trener Raiders poprowadził swoją drużynę trzykrotnie do finału Super Bowl, w którym zwyciężał dwukrotnie, roku 1980 oraz 1983. W 1963 roku wybrany najlepszym trenerem roku ligi Amerykańskiej. Jego drużyna aż pięciokrotnie zdobywała mistrzostwo konferencji amerykańskiej. Mimo, że największe sukcesy drużyny z Oakland przypadały na lata 60te oraz 80te poprzedniego stulecia, to sława Davisa przetrwała aż do dziś. Za swoje wybitne zasługi dla rozwoju tego pięknego sportu w 1992 roku został wprowadzony do Pro Football Hall Of Fame. To wybitne wyróżnienie – niezwykle zasłużone – na zawsze będzie przypominało nam o tej osobie, która swoją charyzmą i podejściem potrafiła natchnąć niejednego zawodnika. Zasłynął także, swoimi działaniami pionierskimi, mianowicie zatrudnił pierwszego czarnoskórego trenera, latynoskiego trenera oraz jako pierwszy stanowisko prezesa powierzył kobiecie. Niezwykle oddany i darzony odwzajemnionym zaufaniem pozostanie na zawsze wybitną postacią, która nam – Polakom – może być niezwykle bliska, ponieważ w jego drużynie i dla niego – do dziś gra jedyny rodowity Polak Sebastian Janikowski. Dzięki niemu futbol amerykański oraz drużyna Oakland Raiders stały się nam bardzo bliskie.
Dzięki swojemu wsparciu Davis przyczynił się do powstania ligi NFL, rozrostu jej popularności do niewyobrażalnych rozmiarów, co już na zawsze będzie budziło podziw kolejnych pokoleń zainteresowanych tym fenomenalnym sportem. A drużyna Oakland Raiders już na zawsze pozostanie jego drużyną.
Al Davis - Raider forever !
Po 5. Kolejce NFL, czyli cotygodniowy przegląd zdarzeń.
To podsumowanie jest obszerniejsze niż poprzednie pod względem liczby spotkań. W tym tygodniu moja koncepcja zakłada przegląd tych ważniejszych zdarzeń z poprzedniej kolejki, a nie jak to miało miejsce tydzień temu – analiza kilku najciekawszych spotkań. W związku z niewielkimi problemami z publikacją zapowiedzi ciężko będzie mi się odnosić do moich przewidywań, ale niestety czasem może się to zdarzyć. A w tej kolejce się działo. Zapraszam !
Eagles @ Bills 24-31
Główną myślą, jaka mi się nasuwa to : Miała być drużyna marzeń, a jest drużyna z sennego koszmaru. Ten zespół według mnie się nie rozumie – jeszcze. Mimo ogromnego potencjału jest wciąż wiele nieporozumień na boisku, przez to Eagles przegrali także ten mecz jak i oba poprzednie. W skład tych nieporozumień wchodzi także 90 rush Yd Vicka, co jest dużym ryzykiem jak na zespół, który nie ma drugiego rozgrywającego, który pociągnie grę. Dodatkowo 4 INT nie wzięły się z fenomenalnych zagrań defensywy Bills. Muszę przyznać, że w tym spotkaniu przewidywałem zwycięstwo Eagles, lecz dobra postawa Bills zweryfikowała przewidywania na boisku, osiągnęli szybko przewagę i w momencie miażdżącej przewagi spuścili z tonu i doszło do emocjonującej końcówki. Eagles mieli spore szanse na wyrównanie, ale bardzo dobra postawa defensywy Bills pozwoliła dowieźć wynik do końca. Defensywa drużyny z Philadelphii pozostawia wiele do życzenia. To już 3 mecz w którym można z podziwem oglądać ich błędy na tym poziome to się musi mścić i głównie dzięki temu Bills zdobyli więcej punktów i wygrali zasłużenie.
Saints @ Panthers 30-27
Kolejny mecz w którym emocje aż kipiały do samego końca, do ostatnich sekund, do ostatniego podania. Przyznam, że spodziewałem się, że Saints wygrają i Pantery napsują im trochę krwi, ale nie spodziewałem się, że będą walczyli jak równy z równym do samego końca. Jest mi przykro, że Cam Newton gra dla Panthers, ponieważ w wielu innych drużynach pokazałby jeszcze więcej. Jestem pod wrażeniem jego umiejętności i lekkości rzucania. Według mnie Panthers zaskoczyli Świętych tym, że sporo biegali, w jednym spotkaniu wybiegali więcej niż przez 4 poprzednie spotkania razem wzięte. Dodatkowo sporo celnych podań złożyło się na to niesamowite widowisko. Brees i spółka to cwane lisy i to pozwoliło im wygrać to spotkanie, doświadczenie tej drużyny i poziom umiejętności zdecydowanie odbiegał od przeciwników. Panthers utrzymywali kontakt głównie dzięki szczęściu, nieocenionym elementom zaskoczenia i swojej gwieździe, ponieważ na tę chwilę drużyna z Caroliny to teatr jednego aktora, którym jest Cam Newton. To, że to właśnie on rzucał to ostatnie podanie, które mogło zadecydować o losach meczu sprawia, że jeszcze nie raz o nim usłyszymy. Do głównych atrakcji tego meczu należały dwie akcje – obie gospodarzy. 70 yd. Bieg zakończony przyłożeniem był jednocześnie pokazem tego, że Pantery także umieją biegać, a Saints niekoniecznie się tego spodziewali. Druga akcja to 55yd. Podanie Newtona wykończone w polu punktowym przez Smitha, po którym zawiązała się mała bójka, ale to przecież męski sport.
Raiders @ Texans 25-20
Ciężko obiektywnie opisać mi to spotkanie, ponieważ kibicowałem Texans. Ale muszę przyznać, ze powinni wygrać to spotkanie, niecelny Field Goal, niekompletne podanie na Touchdown, które nie mogło nie dojść do adresata, który był zupełnie niepilnowany i jednocześnie nieatakowany. Nie złapał jednak piłki. Ostatnia akcja meczu także kazała siedzieć jak na szpilkach aż do ostatnich sekund. Niestety błędne wybory Schauba i dobra obrona Raiders nie pozwoliła cieszyć się gospodarzom ze zwycięstwa. Po tej akcji włodarzy i zawodników Raiders ogarnęło ogromne wzruszenie, a ich vis a vis łzy rozpaczy. Na uwagę i szacunek zasługuje powrót do gry drużyny Raiders, ponieważ do ostatniej akcji pierwszej połowy zakończonej przyłożeniem zdobyli jedynie 24 yd. Do tego drużyna Texans przyzwyczaiła nas do słabszej drugiej połowy i tak oto największa niespodzianka weekendu stała się faktem. A szkoda. Na zakończenie warto podkreślić, że Sebastian Janikowski pobił kolejny rekord ligi NFL zdobywając 3 Field Goale pod rząd z odległości większej niż 50 yd. Brawo !!
Chiefs @ Colts 28-24
Emocjonujący weekend pełną parą, czyli kolejne spotkanie niezwykle wyrównane do ostatnich minut. Niezwykły comeback Chiefs sprawił, że mecz zapowiadany jako nudne przedstawienie stał się fenomenalnym spektaklem, gdzie pierwsza część tego dramatu to była wręcz dominacja Colts, która pod wodzą 3QB Curtisa Paintera dostała wiatr w żagle i już 3 spotkanie zakończyło się nieznaczną porażką. Natomiast druga odsłona tego cztero aktowego spotkania należała do gości i to oni pokazali, że dużo wcześniej wyszli z kryzysu na początku sezonu. Przewidywałem zwycięstwo Colts i nie musiałem o to drżeć, przy wyniku 24-7 dla gospodarzy, jednak fenomenalny zryw i kolejne 3 przyłożenia Matta Cassela pozwoliły wyjść Chiefs na prowadzenie niecałe 5 minut przed końcem spotkana. Wspaniały powrót do gry i emocje do samego końca sprawiły, że to spotkanie nie należało do tych z dolnej półki – oby więcej takich spotkań w wykonaniu obu drużyn.
Bengals @ Jaguars 30-20
Wbrew pozorom kolejne emocjonujące spotkanie zacięte i pełne emocji do ostatnich minut. Ostateczny wynik tego spotkania może wprawić w błąd, gdyż do samego końca Jags mieli piłkę w posiadaniu, lecz mecz zakończył przechwyt Bengals sfinalizowany przyłożeniem i tak oto przy stanie 23-20 dla gości wszelkie nadzieje kibiców gospodarzy zostały rozwiane. Tak oto spotkanie dwóch pierwszorocznych rozgrywających stało na wysokim poziomie, gdzie ostatnia odsłona była tą, po której nikt nie czuł niedosytu, ponieważ wynik zmieniał się jak w kalejdoskopie, lecz to faworyzowanie Bengals ostatecznie zeszli zwycięscy z placu boju.
Cardinals @ Vikings 10-34
Można by powiedzieć, że spotkanie zapowiadało się wyrównanie, lecz boisko zweryfikowało zapowiedzi ekspertów i to Vikings dominowali w tym meczu. Już przed spotkaniem mówiłem, że Vikings są zbyt dobrą drużyną by zakończyć ten weekend z bilansem 0-5, przed spotkaniem było wiadomo, ze różnica potencjału korzystnie wpływa na postawę gospodarzy i tak też się stało. Po fenomenalnych akcjach Adriana Petersona Vikings roznieśli przeciwników w pierwszej połowie meczu i w drugiej odsłonie nastąpiło stopniowe wymienianie składu. Zawodnikiem meczu, być może nawet weekendu uznany powinien zostać Peterson, ponieważ pociągnął drużynę w trudnym momencie i jego powrót na właściwe tory zapowiada odbicie się od dna Vikingów z Minnesoty. 3 przyłożenia i 122 yd w blisko trzydziestu próbach robi wrażenie. Defensywa Cardinals nie mogła znaleźć sposobu na tego running backa i to pozwoliło Vikingom ustawić mecz już na początku spotkania.
Seahawks @ Giants 34-25
Niespodzianka nr 2 tego weekendu, kolejne spotkanie emocjonujące do ostatniej minuty. Kolejny mecz który rozstrzygnął się przechwytem skończonym przyłożeniem. Ta kolejka była wybitnie obfita w takie spotkania i aż chciałoby się oglądać więcej takich spotkań. Takich gdzie wynik zmienia się praktycznie co chwilę i może zdarzyć się dosłownie wszystko. To spotkanie powinno zakończyć się sporym zwycięstwem Giants, jednak genialna postawa Seahawks pokazała, ze spisywana na straty drużyna może sprawić jeszcze niejedną niespodziankę. Jeśli chodzi o grę Manninga to jednocześnie i paradoksalnie był on bardzo dobry i bardzo słaby gdyż 420 rzuconych yardów robi wrażenie, ale 3 bezpośrednie przechwyty tej chwały ujmują. Dodatkowo jedno zakończyło się przechwytem, a fumble Cruza sprawił, że to spotkanie stało się wydarzeniem odwrotnym do przewidywanego. Pechowo, bo tak to trzeba nazwać- przegrany mecz przez Giants może być jednak dobrym znakiem przed kolejnym meczem. Dobra gra niestety nie poparta zwycięstwem musi zostać doceniona, ponieważ Giants byli na minutę przek koncem w Red Zone Seahawks, jednak INT TD rozwiał wszelkie nadzieje.
Titans @ Steelers 17-38
Zdecydowanie jednostronne widowisko. Po cichu liczyłem na małą niespodziankę jakim byłby wyrównany mecz, jednak na własnym boisku Steelers są nie do ugryzienie. Mimo tego, ze to Titans zdobyli pierwsze punkty już w pierwszej serii ataków, to wynik nie był zagrożony nawet przez minutę. Fenomenalnie tego dnia dysponowany był Ben Roetshlisbrger oraz jego recieverzy, którzy łącznie wyłapali 5 podań na Touchdown. To był zdecydowanie najlepszy mecz Steelers w tym sezonie. Nie był tak jednostronny jak przeciwko Seahawks i dzięki temu był bardziej interesujący. Jako interesującą i widowiskową akcję tego meczu możemy zdecydowanie uznac 70-jardowy bieg Jonathana Dwyera niestety nie zakończony przyłożeniem. Z przebiegu spotkania można wyciągnąć jedynie większe rozluźnienie w końcówce i to że Steelers na własnym boisku powalczą z każdą drużyną, a w większości tych spotkań będą mocnym faworytem
Buccaneers @ 49-ers 3-48
Mecz całkowicie bez historii. Zdominowany na każdej płaszczyźnie przez niners. Poza Field Goalem na początku spotkania goście nie mieli nic do powiedzenia. Faktem stało się to, ze drużyna z San Francisco w tym sezonie jest kandydatem do walki o czołową lokatę. Odważna ofensywa oraz agresywna defensywa zapewniają Niners konsekwentne punktowanie i przy takiej grze bilans 4-1 nie powinien nikogo dziwić, jedyna porażka przeciwko Cowboys miała miejsce po dogrywce, co świadczy o tym, że ta drużyna nigdy nie odpuszcza i będzie się liczyć do samego końca.
Chargers @ Broncos 29-24
Kto przed meczem liczył na gładkie zwycięstwo Chargers ten się pomylił razem ze mną. Nie spodziewałem się, że Broncos którzy nie potrafią grać podaniami napsują tyle krwi dobrze dysponowanym na początku sezonu Chargers. Mecz toczył się pod dyktando obu defensyw, wiele akcji było przerywanych po bardzo dobrych zagraniach z obu stron. Największą niespodzianką tego zpotkania –poza wynikiem- jest występ młodego Tima Tebow, który jest nominalnym rezerwowym na pozycji rozgrywającego. Nikt więc się nie spodziewał, że zagra tak odważnie, ponieważ mało kto wiedział na co go stać po tułaczce w różnych klubach – między innymi Titans i Packers - wkońcu zadebiutował i pozostawił po sobie bardzo dobre wrażenie 4/10 celnych podań w tym jedno zakończone przyłożeniem - bardzo dobry wynik, jak na mecz spisywany na straty. Mimo słabej postawy gospodarzy cały w końcówce meczu wrócili do gry i liczyli się w walce o zwycięstwo do samego końca. Mimo całkowitej dominacji Chargers udało się wyskoczyć zza pleców i chwała im za to. Każdy kto chce zobaczyć piękno tego sportu powinien obejrzeć ostatnią minutę meczu. To był pokaz determinacji i woli walki ze strony Broncos, byli tak blisko celu. Jednak z przebiegu meczu nie zasłużyli na zwycięstwo.
Jets @ Patriots 21-30
W spotkaniu które oglądaliśmy w niedzielę wieczorem grali Patriots, a Jets jedynie im towarzyszyli. Goście z Nowego Jorku wykorzystali wszystkie nadarzające się okazje, co pozwoliło Sanchezowi i spółce inkasować kolejne – nieuniknione punkty. Nieuniknione, ponieważ Pats mają spore problemy z defensywą i bardzo wiele ataków drużyn przeciwnych jest skutecznie wykorzystywanych. To czego nie zatrzyma defensywa drużyny z Bostonu nadrabiane jest z nawiązką przez ofensywę. Zaczynając od bardzo pewnej i dającej wiele czasu linii rozpoczyna się każdy atak Patriots rozprowadzany przez genialnego Toma Brady. W dalszej kolejności formalności dopełnia BJ Green-Ellis lub człowiek od efektownych zagrań W. Welker, któremu wtóruje Branch lub ktoś z duetu TE Hernandez – Gronkowski. Dzięki temu mecze bostończyków są głównie jednostronne lecz nie pozbawione emocji. Wiele efektownych zagrań po obu stronach nakręca widowisko. Mocno rzuciła mi się w tym spotkaniu wszechstronność prowadzonych akcji przez drużynę Patriots, ponieważ coraz więcej akcji prowadzonych jest „dołem” w tym spotkani było to „pół na pół” co uwidoczniło to bardzo mocno. Taka różnorodność stała się w pewnym sensie elementem zaskoczenia. Zaskoczeniem był też przechwyt podania w Red Zone rzuconego przez rozgrywającego Pats – był to jego pierwszy przechwyt w tej strefie boiska.
Packers @ Falcons 25-14
Ostatnie spotkanie rozgrywane w niedziele. Towarzyszyła mu niezwykle kolorowa oprawa, było pełno emocji, a apetyt na to spotkanie rósł z każdą minutą. Ono zaś rozpoczęło się dość niespodziewanie i Falcons zdobyli pierwsze 6 punktów. W ofensywnej serii Packers zdarzył się ponad planowy fumble recovery i to Falcons stanęli przed szansą zdobycia kolejnych punktów. Tak też się stało, ponieważ w pierwszej połowie ofensywa Packers praktycznie nie istniała, a im bliżej Red Zone tym gospodarze bronili się zacieklej i to zmusiło Packers dwukrotnie do zdobywania punktów kopnięciem z pola. W przerwie było już wiadomo, że fenomenalny występ A. Rodgersa z poprzedniej kolejki nie zostanie powtórzony. Jednak w drugiej połowie nastąpiło przebudzenia Green Bay i Ci konsekwentnie punktowali gospodarzy zacieśniając przy tym szyki defensywne nie przepuszczając Falcons na własną połowę. Doskonały powrót obu formacji pozwolił gościom na nie tyle odrobienie dystansu co zyskanie znaczącej – 11sto punktowej- przewagi. Wisienką na tym emocjonującym torcie jest 70 yd podanie Rodgersa do J. Jonesa zakończone przyłożeniem.
Bears @ Lions 13-24
Ewidentnie przewidywane zwycięstwo gospodarzy. Niezwykle agresywna defensywa Lions zmusiła niedźwiedzie wielokrotnie do desperackich i nieco śmiesznych zagrań, natomiast przy takim sposobie obrony duża liczba nieczystych zagrań była nieunikniona i w ten sposób Bears wielokrotnie uciekali z opresji. Jednak jak się można było spodziewać mecz toczył się pod dyktando gospodarzy, a po zdobyciu kilkupunktowej przewagi przez drużynę z Detroit nawet przyjezdni nie atakowali już z takim animuszem. Jak już wspomniałem mecz cechowała spora liczba fauli oraz trio Stafford-Johnson-Best To oni dzielili i rządzili w tym spotkaniu zdobywając według mnie najwyższe noty w tym spotkaniu. To ich akcje były okrasą tego dania, a 73yd. Akcja podaniowa dwóch pierwszych otworzyła wynik jak i zaostrzyła wszystkim apetyty. Natomiast blisko 90yd. bieg Besta zdawał się być marmoladą w pączku ponieważ do końca spotkania pozostało jeszcze ponad 20 min. Bilans 5-0 gospodarzy robi wrażenie i sprawia, że najsłabsza drużyna sprzed 2 sezonów notuje najlepszy start sezonu od 55 lat. Oby tak dalej, a Lions jeszcze zajdą w tym sezonie bardzo daleko.
Szczerze ówiąc to tylko czekałem, aż napiszę coś wspólnego dla dziennika mojego i Czokus'a , a mianowicie taką oto krótką notkę pokrewną dla obu dyscyplin.
LeBron śle sygnały !
Za pomocą portali społecznościowych LeBron James wszystkim znany jako koszykarz zakomunikował, że poważnie zastanawia się nad futbolem. A dlaczego ?? Według mnie jest to sposób zwrócenia na siebie uwagi w momencie gdy całe koszykarskie środowisko zajęte jest lockoutem w lidze NBA. W momencie gdy Lockout trwa w najlepsze a Deadline już dawno za nami LeBron nie szukając żadnego klubu trenuje w swojej dawnej drużynie Akron St. Vincent-St. Mary varsity football team. Niewielu z Was wie, że LeBron był swego czasu gwiazdą licealnej ligi futbolu. W związku z tym, że negocjacje na temat powrotu ligi się przeciągają James w pełnym ekwipunku trenuje by jak to powiedział: spróbować sił w zawodowej lidze. Marne jego szanse, ale musi jakoś się promować Inie sądzę by jego wyborem byli Cleveland Browns z którymi promował się grając w barwach Cavaliers. Tym razem padnie na ekipę Dolphins ?? Dla niego były to zły wybór, ponieważ jak promować się w drużynie, która jest najsłabsza w lidze. Natomiast dla klubu jest to ogromna szansa. Według mnie dla LeBrona ważne, ze płacą.
Jets - Dolphins
Według mnie murowanym faworytem tego spotkania jest drużyna Jets, która po nieudanych wojażach wraca na własny obiekt, gdzie nie doznali jeszcze porażki. W tym meczu mają dość łatwe zadanie, ponieważ mierzą się z Dolphins, którzy mają widoczne kłopoty w odniesieniu zwycięstwa i są w trójce najsłabszych drużyn. Niestety dla widowiska nie spodziewam się by w tym spotkaniu C. Henne i jego ofensywa zdołali przeciwstawić się nowojorczykom. W moim przekonaniu będą wyraźnie odstawać poziomem od gospodarzy, dlatego Jets to na tę chwilę jedyne rozwiązanie.
Bears - Vikings
Bardzo trudne spotkanie do wytypowania, jednak głównym atutem w tym spotkaniu jest własne boisko i agresywna defensywa Bears. Dzięki temu ofensywa niedźwiedzi jest na starcie w lepszej pozycji. To spotkanie wydaje mi się być pojedynkiem ofensywy gospodarzy z Adrianem Petersonem, dlatego już na starcie bardziej przekonuje mnie typowanie Bears. Z tym, że jeśli RB Vikings wystrzeli to nikt go już nie zatrzyma.
Buccaneers - Saints
Analiza w TE
Patriots - Cowboys
Analiza w TE
Raiders - Browns
Dla mnie jest to spora niewiadoma, a najbardziej prawdopodobnym wynikiem będzie zwycięstwo Raiders. Przykładowo w ostatnim meczu potrafili wygrać na obcym terenie z Texans, co jest nie lada wyczynem, a w tym spotkaniu o zwycięstwo będzie zdecydowanie łatwiej. Browns prowadzeni przez C. McCoya grają w kratkę, przeplatając słabe występy dobrymi. Jedyny mecz na wyjeździe rozegrali przeciwko lekko mówiąc niedysponowanym Colts co wcale nie było czymś zaskakującym. To spotkanie będzie dla nich cięższe zważywszy na to, ze Raiders walczą o pierwsze miejsce w swojej dywizji.
Ravens - Texans
Analiza w TE
Redskins - Eagles
Analiza w TE
Steelers - jaguars
Spotkanie nie warte typowania, zbyt niskie kursy na faworyzowanych steelers, którzy grają u siebie bardzo dobrze i skutecznie. Nie popełniają błędów i to jest klucz do efektownych zwycięstw. Na własnym boisku ich defensywa gra niezwykle agresywnie i nie pozwala przeciwnikowi na wiele, dlatego na wstępie odpada również over/under punktowy. W ekipie jags rozgrywającym jest Roocie, co w przeciwieństwie do przykładowych Panthers nie jest wzmocnieniem. Po przeciwnej stronie Ben Roetshlisberger – jeden z najlepszych rozgrywających ligi. W przeciągu całego sezonu Jaguars pokazali, że mają zdecydowanie lepszą defensywę od ofensywy i najrozsądniejszym typem na o spotkanie byłby under punktowy, jednak linia nie jest warta ryzyka i ciężko powiedzieć co wydarzy się w tym spotkaniu. Jedno jest pewne – zwycięstwo Steelers, tylko nie jestem w stanie przewidzieć przebiegu. Dwiema najpewniejszymi opcjami jest skromne zwycięstwo (underowe) lub pogrom (na pograniczu under/over)
Giants - Bills
Jedno z najbardziej zaciekłych spotkań w większości zapowiedzi. Niewielka róznica punktowa działa w tym spotkaniu na korzyść Bills, ponieważ potrafią zdobywać sporo punktów, przy jednoczesnej dobrej grze obronnej. Myślałem, że poje dyn cze przechwyty są przypadkiem, jednak solidna 3-meczowa seria pozwala myśleć, że to nie jest jednak przypadek. Na papierze Giants są słabszą drużyną, jednak grają u siebie, a to zawsze jest atut w konfrontacji tak wyrównanej i zapowiadającej prawdziwe show. Ofensywnie Bills są lepsi, jednak nie jestem w stanie prorokować przebiegu spotkania. Według mnie dopiero na samym końcu Bills wyjdą na prowadzenie i dowiozą je do końca. Ostatnie spotkania obu zespołów były diametralnie różne. Bills nie będąc faworytem rozgromili Eagles, a Giants którzy byli faworytem murowanym ośmieszyli się przeciwko Seahawks. Świadczy to o tym, że wcześniejsze kilka zdań ma rację bytu. Jednak mecz meczowi nie równy i wszystko okaże się na boisku.
Packers - Rams
No bet! Packers są takim faworytem, że ma to gigantyczne odzwierciedlenie w kursie. Jedynym ciekawym może być jakiś over punktowy, jednak nawet nie znam linii. Packers to najlepsza drużyna a Rams to najsłabsza i z reguły takich spotkań się nie obstawia ze względu na zbyt wysokie ryzyko. Dodatkowo mecz u siebie powoduje, że Packers tego meczu nie przegrają tylko nikt nie wie jak spotkanie będzie przebiegało. Czy Rams zagrają desperacko ? Packers po uzyskaniu przewagi będą wymieniać skład ?? A może szykuje się największa niespodzianka sezonu ?? Odpowiedzi na te wszystkie pytania poznamy już w niedzielę.
Lions - 49ers
Analiza w TE
Bengals - Colts
Colts grają o niebo lepiej z Curtisem Painterem w składzie. Ten młody rozgrywający, który przed sezonem nie mógł nawet marzyć o powąchaniu boiska jest ostatnią deską ratunku dla drużyny z Indiannapolis. Trzeci rozgrywający podków gra bardzo odważnie jednak pod presja nie potrafi wyjść z opresji. Słaby skład Colts sprawia, że nie potrafią dowieźć zwycięstwa do końca co pokazał ostatni mecz z Chiefs, w którym wygrywali już 21-3 by przegrać bez większej zdobyczy punktowej. Jeśli chodzi o Bengals to są oni coraz lepszą drużyną Andy Dalton i A.J. Green rozumieją się doskonale, wkońcu obaj debiutują w tym sezonie. Najciekawszą rzaczą w tym spotkaniu będzie jego przebieg ponieważ mimo częstej przewagi Eagles nie potrafią jej udokumentować, co przy coraz lepszej grze Colts sprawia, że to spotkanie będzie ciekawe. Bengals są jednak mocnym faworytem i grają u siebie .
Po 6. kolejce - czyli podsumowanie tygodnia.
Kolejne podsumowanie zaczynam od małej niespodzianki czyli od końca. Tak jak to przykazane jest w kalendarzu od poniedziałku do niedzieli. Podsumowując w kilku prostych zdaniach całą kolejkę, to tym razem kluczową rolę odegrały formacje defensywne wielu drużyn oraz można zauważyć, że przeważająca gra podaniowa w pierwszych kolejkach ustępuje miejsca akcjom biegowym. W tej kolejce także nie zabrakło kilku niespodzianek o czym wszyscy pewnie już wiemy. Mimo wszystko zapraszam do lektury.
Jets - Dolphins 24 - 6
Ostatnie spotkanie weekendu i chyba najmniej emocjonujące. Wszyscy spodziewali się znaczącego zwycięstwa Jets, którzy po nieudanych wojażach wrócili na własny stadion. Delfiny po Bye weeku wrócili takim samym stylu jak od początku sezonu. Wolny weekend nie przyniósł niczego dobrego tej drużynie w ofensywie jak i w defensywie. Dalej są jedną ( przedostatnią) z najmniej skutecznych ekip, zdobywając do tej pory 72 punkty w 5 spotkaniach. Spotkanie było jednostronne i pozbawione smaczku Monday Night Football, niestety nie można było się spodziewać wyrównanej wali po przedostatniej defensywie ligi. Jets natomiast stale znajdują się w czołówce rankingów i znalazło to odzwierciedlenie w postaci wyniku.
Bears - Vikings 39-10
Ostatnie spotkanie niedzielnego wieczoru, w którym przewidywałem wyrównaną walkę jeśli A. Peterson zagra podobnie jak w ostatnim spotkaniu. Defensywa Bears jednak odrobiła lekcje i zneutralizowali ofensywę Wikingów. Zgodnie z przewidywaniami amerykańskich ekspertów spotkanie było jednostronne i co za tym idzie mało emocjonujące. Tak znacząca przewaga nie pozostawia na Vikings suchej nitki. Nie znaleźli sposobu na nie najlepszą ofensywę i to się zemściło w postaci pogromu jak na warunki drużyny z Chicago. Drużynie Bears nie można absolutnie niczego zarzucić, zagrali efektywnie we wszystkich formacjach, co pozwoliło stworzyć taką różnicę na boisku.
Buccaneers - Saints 26-20
Kolejna niespodzianka weekendu, tym razem rozgromieni w zeszłym tygodniu Bucs nie dali cienia szansy Świętym. Było to ich zdecydowanie najlepsze spotkanie w tym sezonie. Jednocześnie najsłabsze Saints. Niestety tak się czasem zdarza, że faworyci nie dokońca się nimi okazują. Defensywa gości nie miała w tym spotkaniu absolutnie nic do powiedzenia. Natomiast obrona gości funkcjonowała wyśmienicie, wiele przechwytów i konsekwentnych, a przy tym skutecznych obron. Głównym atutem gospodarzy było wykorzystywanie błędów defensywnych. Gospodarze grali głównie podaniami i to przynosiło zamierzony efekt, co chwila efektowne podania lądowały w rękach recieverów, brak pomysłu na obronę i bezradność wręcz raziły w tym spotkaniu. Niestety Buccaneers wygrali to spotkanie zasłużenie a bardzo dobra seria Saints została przerwana przez drużynę, która sprawiła najwięcej niespodzianek w tym sezonie.
Patriots - Cowboys 20-16
Był to ciężki do oglądania mecz, jednak przyjemny w skutkach. Po początkowej przewadze Pats kowboje szybko ogarnęli swoje szyki i doskoczyli do walki o zwycięstwo. Spotkanie było prowadzone w szybkim tempie i dzięki Bogu miały miejsce zapowiadane emocje. Zdecydowanie koordynator ofensywy Cowboys miał sposób na Patriots i dzięki swojej wiedzy i umiejętnościom wyprowadził rękoma T. Romo swoją drużynę na prowadzenie w samej końcówce spotkania. W tym momencie Pats mieli ostatnią szansę na zwycięstwo i na szczęście wznieśli się na wyżyny popisując się drivem tygodnia pokonując w niecałe 3 minuty 80 yd. wygrywając jednocześnie spotkanie w ostatniej akcji. Jak powiedział Brady na konferencji prasowej, cały tydzień trenowali taką kombinację na wypadek niekorzystnego rezultatu w końcówce. Opłaciło się i takim sposobem pozostali na szczycie konferencji pokonując po bardzo trudnym i wyczerpującym spotkaniu słabszych lecz nieco lepiej zorganizowanych Cowboys.
Raiders - Browns 17 - 24
To spotkanie było niezwykle wyrównane jako całość, ponieważ na początku spotkania prowadzona była wymiana cios za cios. Momentem przełomowym tego spotkania był 101. Yardowy Kickoff return zakończony przyłożeniem przez J. Forda. Od tego momentu walka wcale nie osłabła, jednak psychiczna przewaga w tym spotkaniu należała do gospodarzy. W drugiej części spotkania było to bardzo dobrze wida. Trzecia kwarta przyniosła dominację Raiders w każdym elemencie gry ofensywnej jak i defensywnej. W ostatniej kwarcie przy wyniku 24-7 widać było rozluźnienie w poczynaniach zawodników, co skrzętnie wykorzystali Browns, których ataki przybrały na sile. Momentem podwyższonego ryzyka, a także emocji było przyłożenie gości na 17-24 po którym wykonali Onside Kick przechwytując futbolówkę na połowie boiska. W tym momencie mieli szansę nawet na zwycięstwo w tym spotkaniu, jednak uciekający czas, brak przerw na żądanie oraz wspaniała dyspozycja defensywy Raiders pokrzyżowała plany sprawienia niespodzianki w tym meczu. Mecz zakończył się sprawiedliwym wynikiem na korzyść gospodarzy.
Ravens - Texans 29-14
Ciężkie do oceny spotkanie, ponieważ było prowadzone mozolnie przez to, że główną rolę odgrywały formacje defensywne obu zespołów. O dziwo lepszą dyspozycją na początku spotkania dysponowała formacja gości, jednak dywersyfikacja prowadzonych zagrań przez Ravens skutecznie pozbawiła defensywę przeciwników atutów. Skuteczna gra pozwalała często przedzierać się na połowę przeciwnika skąd najczęściej wykonywane były kopnięcia na bramkę. Liczba przyłożeń była sobie równa. Obie ekipy zdobyły ich po dwa, z czego jedno było wynikiem przechwycenia bezpańskiej piłki utraconej przez ofensywę Ravens co w rezultacie jest niewielką zdobyczą ofensywną. Podsumowując spotkanie, przebiegało ono pod dyktando dyspozycji obrony ( jak większość spotkań tego weekendu) jednak wyraźna przewaga atakujących gospodarzy przyczyniła się do ostatecznego wyniku jakim jest znacząca przewaga punktowa Ravens.
Redskins - Eagles 13 - 20
Drużyna marzeń obudziła się z sennego koszmaru. Mimo dominacji obu defensyw pierwsza połowa w wykonaniu orłów była taka jakiej wszyscy oczekiwali przed serią porażek. Tym samym drużyna z Filadelfii wróciła do walki o post sezon, gdyż kolejna przegrana praktycznie przekreśliłaby ich szanse. 1. połowa to była absolutna dominacja Eagles i aż dziw było patrzeć na poukładaną defensywę, do której chyba nikt nie był przyzwyczajony. W przeciągu całego spotkania udało się przechwycić 4 podania, co stanowi solidną podstawę do patrzenia w przyszłość. Druga połowa była jednak dominacją formacji obronnych i łączna ilość dziesięciu punktów, które zdobyli tylko Redskins doskonale o Tym świadczy. O poprawie gry defensywnej świadczą statystyki trzeciej próby. Redskins w ciągu całego spotkania korzystnie wykorzystali tylko jedną trzecią próbę na 10 możliwych. Podsumowując spotkanie należy się cieszyć, ze wygrała drużyna lepsza i byli to Eagles, ponieważ druga wygrana w sezonie ewidentnie im się należała ( już w meczu z niners) i miejmy nadzieję jest to zwiastun dobrej gry do końca sezonu.
Steelers - Jaguars 17-14
Drugie spotkanie, które pokazało siłę jednej drużyny. Szyb ko osiągnięta przewaga przez Steelers była konsekwentnie broniona przez całe spotkanie. Mimo słabej ofensywy Jags słyną z solidnej gry defensywnej i mimo, że nie zdobywają dużo punktów to także niewiele tracą. Ich ostatnie dwa wyjazdowe mecze to nieznaczne porażki, można powiedzieć, że o włos. Tak było i w tym spotkaniu. Spotkały się dwie solidne defensywy i wynik nie mógł być inny niż poniżej średniej punktowej ligi. Można uznać to spotkanie za nudne, ponieważ brakowało natłoku spektakularnych akcji, jednak kibice będący na stadionie nie mieli prawa narzekać. Początkowa dominacja Steelers w pierwszej połowie zapowiadała pogrom, ponieważ niewiele prze końcem pierwszej kwarty na tablicy wyników widniał rezultat 17-0 i w tym momencie zespół Jaguars wspiął się na wyżyny umiejętności i końcówka pierwszej wraz z drugą połową należały już do gości. W końcówce spotkania kibice zgromadzeni na stadionie mieli prawo do podwyższonego ciśnienia, ponieważ jedna akcja mogła diametralnie odmienić losy spotkania. Biorąc pod uwagę fakt, że ostatnia akcja należała do gości, podsumowując – sprawiedliwości stało się zadość, ponieważ wygrała drużyna lepsza w przekroju całego spotkania.
Giants - Bills 27-24
Wspaniały mecz, w którym wynik zmieniał się jak w kalejdoskopie. Najbardziej wyrównane spotkanie weekendu zostało rozstrzygnięte ostatnim field goalem. Temu spotkaniu towarzyszyły skrajne emocje, ponieważ obie ekipy zdobywały 7-punktowe prowadzenie na zmianę i to kilkukrotnie. W tym spotkaniu efektowniej zagrali goście, ponieważ ich akcje punktowe były efektowniejsze oraz dłużesz biorąc pod uwagę długość akcji kończącej. Przewidywałem w tym spotkaniu niezwykle wyrównaną konfrontację, ale argument własnego stadionu okazał się w tym spotkaniu nieprzeceniony i zdecydowanie uskrzydlił gospodarzy w trudnych momentach prowadzenia Bills.
Packers - Rams 24-3
Można by powiedzieć, ze stało się to co miało się stać. Spotkanie było niezwykle jednostronne, a defensywa Packers dominowała w tym spotkaniu na tyle, że Rams nie udało się zdobyć nawet przyłożenia, mimo, że gościli dwukrotnie w Red Zonie gospodarzy. Obrona Packers dwukrotnie jednak zatrzymała gości w czwartej próbie, pokazało to siłę defensywną mistrzów zeszłego sezonu. Pokazali, że coraz mniej brakuje im do drużyny kompletnej i że są drużyną o wiele groźniejszą niż przed rokiem. To planowe zwycięstwo przedłużyło spaniałą passę gospodarzy i są już jedyną drużyną, która ma szanse na perfekcyjny sezon. Jeśli chodzi o Rams to są oni najsłabszą drużyną stawki i w pięciu spotkaniach zdobyli najmniej punktów spośród wszystkich zespołów ligi, a ich fatalna passa 5 porażek została przedłużona o kolejny tydzień.
Lions - 49ers 19-25
W tym spotkaniu zapowiadano niezwykłą walkę na każdej płaszczyźnie. Największą rolę w tym spotkaniu odegrały defensywy obu zespołów. To one dominowały po obu stronach boiska. Najdobitniej świadczy o tym ogólna liczba pierwszych prób w pierwszej połowie – 13, to dorobek, który uzyskały obie ekipy. Gra podaniowa nie odniosła skutku w żadnym zespole. Jedynie recieverzy Lions zagrali na przyzwoitym poziomie, a do dobrej gry przyzwyczaił nas już Calvin Johnson. Natomiast jeśli chodzi o niners, to głównym aktorem i wykonawcą akcji był frank Gore, który jak co tydzień udowodnił, że jest jednym z najlepszych running backów w całej stawce. O genialnej grze defensywy może świadczyć bardzo wymowna statystyka. Oba zespoły łącznie tylko 4-krotnie zdobywały wymaganą liczbę jardów w 3. próbie. Obie ekipy musiały konsekwentnie oddawać piłkę poprzez odkopnięcie aż 17 razy. Wynik spotkania nie może być dla nikogo zaskoczeniem, ponieważ to spotkanie zapowiadano jako loterię. Przy dwóch tak wyrównanych zespołach o zwycięstwie zadecydowało ostatnie przyłożenie. Fenomenalna passa Lions została przerwana w sposób godny wspaniałego spotkania, natomiast goście pokazali, że w tym sezonie będą liczyć się do samego końca. Wygrana na tak gorącym terenie jakim jest stadion w Detroit. Całości emocjonującego spotkania dopełniła awantura obu trenerów, która przeniosła się także na zawodników obu drużyn.
Bengals - Colts 27-17
Mało emocjonujące spotkanie, nie pozbawione jednak ciśnienia. Wszyscy zapowiadali gładkie zwycięstwo gospodarzy, jednak wielu – w tym ja- spodziewało się odważnej walki ze strony Colts. Goście byli już wręcz sfrustrowani swoją sytuacją, potrzebują pierwszego zwycięstwa jak powietrza, a zmiana rozgrywającego na Curtisa Paintera tylko im pomogła. Grają coraz odważniej i w pewnym momencie zagrozili już gospodarzom mając w posiadaniu piłkę przy stanie 17-20. Bengals jednak -jak to pokazali w ostatnich spotkaniach- przycisnąć w końcówce ostatniej kwarty. Defensywa w końcówce znów funkcjonowała idealnie co pozwoliło na przechwyt i zdobycie ostatnich punktów w meczu. Oprócz tego elementu spotkanie nie obfitowało w wyśmienitą grę obu zespołów, a na emocje związane z zagrożeniem wyniku trzeba było czekać nieco ponad dwie i pół godziny.
Falcons - Panthers 31-17
Spotkanie, które elektryzowało większość futbolowego środowiska – w tym mnie. Murowanym faworytem tego spotkania byli gospodarze, jednak odważna postawa Panter w poprzednich spotkaniach sprawiła, że ten mecz mógł obfitować w wiele niespodzianek. I apetyty kibiców zostały zaspokojone – niestety tylko w połowie- pierwsza połowa była fenomenalna, cios za cios. Każda akcja pierwszej połowy dla Panthers kończyła się w polu punktowym rywali. Field Goal, Touchdown, Interception. Dokładnie tym samym odpowiadali gości. Obie ekipy grały niezwykle konsekwentnie, a po pierwszej połowie lekko rysowała się przewaga gości, za sprawą pewniejszych ataków i większej finezji. Druga połowa zapowiadała taki właśnie przebieg. Szybkie przyłożenie i prowadzenie Panthers 17-14. W tym momencie coś pękło i za sprawą jednego gracza Falcons potrafili niesamowicie odskoczyć od przeciwników. Potwierdziło się także, że Panthers mają najgorszą obronę biorąć pod uwagę akcje biegowe przeciwników. Podsumowując Panthers przegrali nie tyle z Falcons, ale z M. Turnerem, który konsekwentnie był wybierany przez rozgrywającego. 80% zagrań jednego zawodnika mogło w pewien sposób uczulić obronę gości. Niestety tak się nie stało, a niespodzianka prysła wraz z drugą połową.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum
Powered by phpBB & Przemo Template Code by Morswin
Strona wygenerowana w 0.85 sekundy. Zapytań do SQL: 11
Pewne typy meczy, typy sportowe
Na naszym forum znajdziesz: typy bukmacherskie | darmowe typy | typy meczy | typy sportowe | pewne typy | darmowe fixy | typy bukmacher | piłka nożna typy | koszykówka typy | skoki | fiksy | typy typy hokejowe Analizujemy takie dyscypliny jak: piłka nożna | hokej | koszykówka | nba | nhl | piłka ręczna | tenis | siatkówka | formula 1 | skoki narciarskie | piłkarska ruletka | baseball | liga angielska | liga niemiecka | liga polska | liga włoska | liga hiszpańska | liga typerów | bundesliga | liga francuska | liga turecka | liga portugalska | liga grecka | ekstraklasa | premiership | liga holenderska czy też liga szkocka.
Znajdziesz tu również informacje o:bwin | gamebookers | expekt.com | bet365 | unibet.com | betsson | betfair | betclick | poker | sportingbet.pl | bet-at-home | bet 365