Od 5 lat płacimy aktywnym użytkownikom!Co tydzień rozdajemy ok 100 pln osobom podającym swoje typy i piszącym analizy. Dodatkowo każdy nowy użytkownik który przekroczy 125 postów dostaje minimum 40 PLN GWARANTOWANE. Sprawdź to!
Wysłany: Czw Sie 25, 2011 16:50 Primera Division by mad
Witam wszystkich. Primera Division to moja ulubiona liga, i postaram się dawać jak najciekawsze i najbardziej prawdopodobne typy. Liczę, że będzie się nam wspólnie miło współpracowało. Mam nadzieję, że niejeden typer skorzysta na moich propozycjach.
Od około 2 tygodni byliśmy świadkami strajku, przez który nie mogła odbyć się pierwsza kolejka. Druga kolejka była również zagrożona, ale dziś przedstawiciele Stowarzyszenia Hiszpańskich Piłkarzy (AFE) i Zawodowej Ligi Hiszpańskiej (LFP) osiągnęli konsensus, dzięki czemu będziemy mogli wspólnie emocjonować się jedną z najlepszych lig na świecie.
Nie lubię szukać kandydatów do spadku, bo jest to bardzo ciężkie. Patrząc na poprzedni sezon, w którym zagrożonych było nawet 8-9 zespołów, i musiały walczyć o ligowy byt do ostatniej kolejki. Ostatecznie pożegnać się musiały drużyny: Deportivo La Coruna, Hercules Alicante, oraz Almeria. Na zastępstwo do Primera Division powędrowały takie ekipy jak: Real Betis Sewilla, Rayo Vallecano i Granada CF. O ile o byt Betisu się nie boję, to te następne drużyny będą musiały się sporo napocić, by zostać w tej elitarnej lidze. Rayo gra praktycznie takim samym składem jak w Secunda Division, a Granada to biedny zespół, który głównie wypożycza piłkarzy z Udinese (współpraca)...
W walce o mistrzowstwo RACZEJ nie będzie większych niespodzianek i będziemy świadkami kolejnej walki na punkty Realu Madryt i Barcelony. Obie ekipy się wzmocniły, więc tym bardziej jestem ciekawy który zespół pierwszy straci punkty.
O Champions League znów powinni powalczyć piłkarze z Valencii, Villarreal, oraz bojowo nastawione Atletico Madryt. Powalczyć jak najbardziej mogą również takie drużyny jak Malaga, która świetnie radziła sobie w sparingach. Klub wydał mnóstwo pieniędzy, ale nie są wyrzucone w błoto. Baptista, RVN, Cazorla, Toulalan, Joaquin i wielu innych będą teraz decydować o sile zespołu, który rok temu o mały włos nie uległ degradacji. Kolejny zespół, który również ma chrapkę na puchary to Athletic Bilbao. Team z kraju Basków, już w tym roku wystąpi w fazie grupowej LE, ale ich waleczność i ambicja na pewno sięga dużo wyżej. Bardzo ciekawa polityka trasferowa, która pozwala tylko na kupno Basków. Kibice muszą być zadowoleni, kibicując zawsze 'swoim'. Nie można zapominać o Sevilli, choć wydaje mi się, że będą skazani na pozycje 6-8. Bardzo ciekaw jestem jak się będzie prezentował mój ulubieniec z Getafe - Manu Del Moral, który jest teraz napastnikiem Sevilli.
Jako, że już w najbliższy weekend rozpoczynamy walkę o mistrza Hiszpanii, to już podaje wstępne propozycje:
Real Zaragoza - Real Madryt
Typ: 2
Kurs: 1.33
Stawka - 10j = 100zł
Teren w Zaragozie jest zawsze bardzo ciężki dla piłkarzy Realu Madryt. Jednakże, nie sądzę, by na początku rozgrywek będziemy świadkami niespodzianki, czyli innego wyniku niż zwycięstwa Realu Madryt. Można próbować z handi, ale nie polecam, bowiem mecze z udziałem tych dwóch drużyn były bardzo ostre, mogą posypać się kartki. Jednak goście są w niezłej formie, wiec ja walę śmiało!
Granada - Real Betis
Typ: Under 2.5
Kurs: 1.75
Stawka - 3j
Mecz beniaminków na dzień dobry w Primera Division. Obie drużyny w sparingach nie strzelały zbyt wiele, a jeśli już to grali z zespołami o 3 lub nawet 4 klasy gorszymi od siebie. Liczę na mecz walki. Widzę tu wynik 0:0/0:1/1:0...
Valencia CF - Racing Santander
Typ: Goście nie strzelą
Kurs: 2.10
Stawka - 5j
Zespół Valencii kupił bardzo dobrego obrońcę Ramiego z mistrza Francji - Lille. Doszedł również Diego Alves na bramkę, który będzie rywalizował z równie utalentowanym Guaitą. Myślę, że Valencia zdominuje ten mecz, ale... nie jestem pewny zwycięstwa. Racing przyjedzie się bronić na Mestalla. To cięzki teren, myślę, że Valencia podoła zadaniu i zagra na zero z tyłu.
Świetne transfery Atletico. Tak mogę podsumować okienko trasnferowe. Sprzedali Aguero, który już nie chciał grać w Madrycie, a kupili snajpera z Porto - Falcao. Odejdzie również Forlan, ale on jest już stary, a i forma nie ta... Za to doszedł jeden z lepszych zawodników zdegradowanego Deportivo - Adrian. Czekam również na grę Arda Turana, kupionego z Galatasaray oraz Joao Miranda, najlepszego obrońcę ligi brazylijskiej. Dość widoczna może być strata bramkarza De Gea, a mój faworyt na zastępcę - Asenjo jest wciąż pomijany i prawdopodobnie pójdzie do Malagi. Osasuna rok temu prawie wszystko na wyjeździe przegrywała. Nie pamiętam dokładnie ile punktów zdobyli, ale nie było to więcej niż 7... Typowa drużyna własnego boiska. Tutaj będzie im ciężko o punkty. Atletico do boju!
Ten typ jest dość ryzykowny, ale warty gry. Sevilla nie jest w dobrej formie, a w czwartek(dziś) grają w LE, więc w weekend mają prawo być w gorszej dyspozycji niż piłkarze z Malagi. Pisałem już o wzmocnieniach Malagi, oraz o ich świetnych wynikach w sparingach. Liczę, że piłkarze są już na tyle zgrani, że będą w stanie pokonać zespół z Andaluzji.
Pomógł: 13 razy Wiek: 19 Dołączył: 28 Paź 2010 Posty: 811 Skąd: Radom
Wysłany: Czw Sie 25, 2011 19:15
Fajnie, że się wziąłeś za coś takiego. Będę na pewno zaglądał regularnie i w miarę możliwości pożyczał typki.
Słyszałem właśnie o kasie wpakowanej w Malagę i jestem ciekaw ich postępów.
W starciu Barcelony z Realem niech wygra lepszy, choć w tym sezonie będę już chyba kibicował Madrytczykom z tego względu, że Barca mi się przejadła, a nigdy nie byłem zagorzałym fanem żadnego z klubów jak widać po avatarze
Życzę sukcesów w typowaniu i wielu wyświetleń, a ja może się odezwę raz na jakiś czas.
Pozdrawiam
PiterC.
1 Kolejka Primera Division za nami, no i mam już pewien szkic, jak typować kolejne spotkania. By mieć pełen obraz, będę potrzebował kilku spotkań każdego zespołu, jak wiadomo każdemu może się udać spotkanie, bądź zagrać katastrofalny mecz. Inauguracja nie poszła po mojej myśli, ale się nie załamuję, bo takie są właśnie początki sezonów. Nie jestem zdziwiony świetną grą Realu Madryt, tak jak i Barcelony. Te zespoły nie bez powodu zostały po raz kolejny uznane zdecydowanymi faworytami w boju o mistrzostwo Hiszpanii. Nie widać póki co zespołu, który mógłby dołączyć do tych dwóch znakomitych zespołów. Atletico już stracili punkty, choć byli zdecydowanie lepsi niż rywale, to nie potrafili strzelić, choć jednej bramki. Valencia zdziwiła mnie swoją fatalną dyspozycją, i choć wynik jest w porządku, bo komplet punktów zostaje na Mestalla, to mam niedosyt. Na Racing starczyło, choć z bólami, bowiem do 87 minuty przegrywali 2-3, ale fantastyczny mecz rozegrał Soldado strzelając trz.. cztery gole, bo jeden samobójczy.:) Zdecydowanie Emerey powinien popracować z grą defensywną swojego zespołu. Jeszcze przed końcem okna transferowym Nietoperze zdecydowali się na wzmocnienie właśnie tej formacji V. Ruizem, który na pół roku zmienił Espanyol Barcelonę na włoski Napoli. Szczerze powiedziawszy nie oglądałem jego gry w Azzurri, ale w mniej renomowanym klubie z Katalonii wyróżniał się pozytywnie.
'Derby' beniaminków tak jak przewidywałem, że będzie to ostry mecz, mecz walki i bardzo ważne trzy oczka dopisuje sobie Betis.
Atletico tak jak już wspominałem, nieskuteczne... Choć ja ich usprawiedliwiam, że grali 3 dni wcześniej w LE, a i nie grali wszystkimi nowymi nabytkami. Może pokażą się w następnym spotkaniu z lepszej, skuteczniejszej strony.
'Negredo sprowadził Malagę na Ziemie' - to miała być nowa, świetna drużyna, ale na razie muszą poczekać na rezultaty. Szczególnie na minus gra defensywna. Ilość sytuacji, w których Negredo mógł, a nawet powinien strzelić bramki była zdumiewająca. Gol dla Malagi z rzutu wolnego, w którym cudownie przymierzył Cazorla.
W skrócie opiszę inne spotkania:
Mallorca pokonuje Espanyol po bramce De Guzmana, który zdążył odejść do Villarrealu. Na pewno to dla niego krok do przodu, ale ma ciężkie zadanie, bo musi zastąpić Cazorlę. Umiejętności mu na pewno nie brakuje, więc nic tylko życzyć mu powodzenia. Espanyol znów się wyprzedał, ale kryzys w lidze hiszpańskiej dopada większość drużyn i zmuszani są do sprzedawania piłkarzy z ponadprzeciętnymi umiejętnościami. Odszedł Osvaldo i Callejon, a przyszedł 35 letni Pandiani. Bez przesady z całym szacunkiem dla tego pana, za całą swoją karierę, ale to już nie jest wzmocnienie, a uzupełnienie składu. Udało się zatrzymać w klubie Kameniego, na którego miały chrapkę duże, uznane firmy z Europy. On sam chciał odejść, ale widocznie udało się go namówić na pozostanie przynajmniej do zimy. Espanyol na pierwszy rzut oka wydaje mi się słaby, a jestem święcie przekonany o tym, że nie powtórzą swojej formy z poprzedniego sezonu, gdy ulokowali się na 5 lokacie (później spadek formy i spadek na środek tabeli).
Idziemy dalej... Już na inauguracje 3 punkty dopisuje sobie Real Sociedad. Zespół z kraju Basków może być czarnym koniem rozgrywek. Już rok temu, zdobyli w moich oczach najbardziej nieobliczalej drużyny w Primera Division. W spotkaniu ze Sportingiem Gijon, nie podejmowałem się ryzyka gry, bo była to dla mnie wielka niewiadoma. Gijon, drużyna własnego boiska i przegrywa już na dzień dobry? Real się wzmocnił, a więc według mnie stać ich na górną część tabeli. Tylko muszą wykorzystać swój potencjał, który jest niemały. Teraz na własnych śmieciach czeka ich ciężkie zadanie, bo na placu boju zawita FC Barcelona.
Jesteśmy teraz na San Mames, gdzie miejscowy Athletic zaledwie zremisował z beniaminkiem - Rayo. 'Zaledwie' nie tylko dlatego, że grali z beniaminkiem, ale również z tego powodu, że byli jedną z lepszych drużyn na własnym boisku w La Liga. Ale widać, że mają problem, nie jest to forma z poprzedniego sezonu. Trenerem Basków został Marcelo Bielsa, więc dajmy mu czas, a może powtórzą sukces z poprzedniego sezonu(?).
Na koniec mecz Getafe i Levante. Mecz zakończył się remisem 1:1, no i pewnie poziom tych drużyn jest zbliżony. Obie drużyny nie zrobią w tym sezonie szału. Jak dla mnie to zespoły dolnej części tabeli. Kto wie, czy może nie czeka ich spadek? Z takimi deklaracjami wolę poczekać, ale na pewno nie będzie im łatwo. Oj nie...
Tak, działo się we wtorek. Takie trafione kupony zdarzają się bardzo rzadko, ale jednak. Szkoda, że Turcja przestrzeliła karniaka pod koniec spotkania, bo byłoby dużo więcej.;)
Dobra, a teraz wróćmy na stadiony La Liga.
Real Sociedad San Sebastian - FC Barcelona
Typ: Obie strzelą
Kurs: 2.30
2j
Na początek stacja w San Sebastian na stadionie Anoeta, gdzie miejscowy Real Sociedad, podejmie FC Barcelonę. Na pierwszy rzut oka, kursy z kosmosu. Chyba nikt już nie pamięta, że rok temu, właśnie tutaj Barcelona poległa 2:1. Jednak nie ma co się podniecać tamtym wynikiem, tylko zagrać tak samo i w tym sezonie, czyli bez kompleksów, walecznie i skutecznie.;) Tutaj zapewne znów zobaczymy wiktorię Blaugrany, lecz nie będę grał takich niskich kursów. Dlatego szukawszy typu, który nie będzie zwykłą podbitką do naszego kuponu, znalazłem. Znalazłem typ, że obie drużyny strzelą gola, i buki dają tu niezłe 2.30. Zagrałem tak, bowiem w San Sebastian ma zabraknąć Puyola i Pique, czyli swoich najlepszych obrońców. Real Sociedad, to ekipa, która raczej nie będzie się pchać w swoje pole karne, ale również spróbuje strzelić bramkę/i.
Villarreal FC - FC Sevilla
Typ: Over 2.5
Kurs: 1.87
5j
O tej samej porze zostanie rozegrany również drugi pojedynek, równie ciekawy, a może nawet bardziej? Na El Madrigal przyjeżdża Sevilla. Sevilla, która nie może zaliczyć początku sezonu do najlepszych. Odpadli w LE z niemieckim Hanoverem, więc troszkę pieniążków przeszło im koło nosa. Villarreal będzie grał w elitarnej LM, a już w tygodniu ropoczyna od mocnego uderzenia. Zagrają z Bayernem Munachium, czyli znowu konfrontacja hiszpańsko-niemiecka. Ale wróćmy na El Madrigal i do spotkania z Los Palangan. Ciekaw jestem, czy zawodnicy Żółtej łodzi otrząsnęli się po porażce w Barcelonie 5-0. Za to goście mają powody do zadowolenia, bo za sobą mają już spotkanie z Malagą, z którą bezproblemowo wygrali 2-1. Do Villarrealu doszedł jeszcze przed końcem okienka świetny pomocnik z Mallorci - De Guzman. Będzie on mocnym wzmocniem dla klubu, oby w pełni zastąpił Cazorlę. Liczę tu na over 2.5, gdyż ostatnio w świetnej formie jest Alvaro Negredo. A i Villarreal z pewnością powinien coś strzelić. Liczę na wyrównany pojedynek, ale również na to, że obejżymy co najmniej 3 bramki.:)
Real Madryt - Getafe
Typ: Real Madryt -2 gole
Kurs: 1.67
10j
Real jest w świetnej formie, co pokazał w pierwszym spotkaniu w Saragossie, wygrywając 0-6. Getafe jak dla mnie to kandydat do spadku, a Królewscy bardzo lubią grać z Getafe. Klub z przedmieści Madrytu, nie powinien się zbytnio cieszyć z punktu w spotkaniu z Levante. Teraz czeka ich dużo cięże spotkanie, według mnie niewykonalne, czyli urwanie punktów Blancos. Nie wiem co napisać, ale wszystkie argumenty są po stronie Realu i nie trzeba nic dodawać. Gram jak zwykle mocno na gospodarzy.
Valencia już na początku zawiodła, i choć zgarnęła pulę trzech punków, to ich gra nie powalała. Była po prostu żenująca. O mały włos nie przegrali z Racingiem, a teraz zagrają z dużo mocniejszą ekipą z Madrytu. Atletico choć zremisowali pierwsze spotkanie, to nie wystąpili w swoim najmocniejszym zestawieniu. Typ razem liczę na występ Falcao i Turana, którzy wzmocnią linię ofensywną zespołu. Szkoda straty punktów już w pierwszej kolejce, ale ten zespół będzie potrzebował trochę czasu. W meczu z Valencią liczę na ich zwycięstwo, bo widać, że obrona Valencii musi się jeszcze trochę zgrywać, i skoro Racing im wbił aż 3 gole, to Atletico, też nie powinni pozostawić im czystego konta. W zespole Nietoperzy dołączył nowy stoper V.Ruiz, ale czy wystąpi w pierwszym spotkaniu ? Ja mam wątpliwości, bowiem dołączył z zespołu Napoli, którzy mieli małą przerwę ze względu na strajk. Cieszy forma Soldado i Canalesa. To właśnie, gdy ten drugi wszedł na boisko, gra Valencii wyglądała o niebo lepiej, i to dzięki niemu Nietoperze mają teraz komplet punków. Szykuje się świetne widowisko.
Niestety ostatnio mi zabrakło czasu na pisanie w dzienniku, ale wracam wraz z następną kolejką i mam nadzieję, że będę umieszczał swoje wpisy regularnie. To, że nie miałem czasu na pisanie, to wcale nie oznacza, że nie oglądałem, bądź nie jestem na bieżąco co do La Liga. Podsumuję ostatnie moje, nie najlepsze typowania:
W skrócie co się działo w Primera Division, gdy nie miałem czasu na wpisy:
'Świetna gra defensywna Levante' - Jak dotąd ekipa Levante straciła najmniej bramek. W siedmiu kolejkach stracili, uwaga - tylko 3 gole ! Więcej stracili nawet giganci - Barca, Real, czy też największy rywal Valencia. To nic dziwnego, że ta drużyna plasuje się póki co na pozycji wicelidera. Przeanalizowałem ich skład i wyliczyłem ich średnią wieku w ostatnim spotkaniu ligowym z Malagą, która wynosiła ponad 32 lata (pierwsza jedenastka). No i ile oni mogą wytrzymać trudy całego sezonu? Owszem, teraz mają chwile chwały i swoim doświadczeniem i zgraniem świetnie sobie radzą, ale prędzej czy później trafi im się gorszy okres. Piłkarze w obronie mają po 35 lub 36 lat, więc w perspektywie kolejnych sezonów źle to widzę. Prawie cały skład do wymiany, to może być bolesne w skutkach, ale to już ich problem, bo na tą chwilę idzie im wspaniale i życzę im jak najlepiej.;)
'Real Madryt i Barcelona już z wpadkami' - Po pierwszych występach w lidze, oraz przedsezonowych spotkaniach stwierdziłem, że urwanie punktów tym drużynom będzie bardzo ciężko, a jednak się myliłem. Już w trzeciej kolejce Real Sociedad zremisował na własnym terenie z Barceloną 2:2, a Blancos kolejkę później na wyjeździe z Levante 1:0. Potem niczym mur nie do przejścia okazała się defensywa Racingu Santander, po czym na Mestalla, Duma Katalonii zremisowała z miejscową Valencią 2:2. Jednak tego spotkania do 'wpadek' bym nie zaliczał, ze względu na to, że to ciężki teren, a i sama Valencia to przecież bardzo znana firma w europejskim futbolu.
'Beniaminki nie zachwycają' - O ile pierwsze spotkania Betisu mówiły co innego, to po ostatnich kolejkach można stwierdzić, że zespoły, które w tym sezonie awansowały do La Liga, nie porywają swoją grą. Tak jak przewidywałem takie zespoły jak Granada, czy Rayo Vallecano, nie przyniosły nic dobrego do ligi. Betis jeszcze wyjdzie z dołka i powinien dosyć regularnie zdobywać punkty, lecz Granada i Rayo mogą mieć z tym problem, choć sporadycznie to jak najbardziej te liczby będą rosły. Wszystko wynika z braku funduszy na zakup solidnych piłkarzy, ale jak się mówi 'jak się nie ma co się lubi, to się lubi co się ma', tak więc te zespoły grają futbol defensywny, agresywny, polegający przede wszystkim na ambicji, zaangażowaniu, waleczności. A to nie wszystko.
Rywale Betisu na początku sezonu nie byli z najwyższej półki: Granada, Mallorca, Athletic (w kryzysie) i Zaragoza. Następne mecze to już porażki - Getafe, Levante, Real Madryt. Widać, że coś jest na rzeczy. Następne mecze z Rayo, Espanyol i Racing Santanter, więc jest szansa na odzyskanie 'blasku'. Nie, żebym ich krytykował, bo chwała im, że wygrywali swoje mecze, ze słabszymi rywalami, ale to też trzeba umieć i to mogą być ważne punkty na koniec sezonu, choć ja ich widzę na spokojnym miejscu w środku tabeli (8-10).
'Uwaga na Athletic Bilbao ' - Początki tego zespołu pod sterami Marcelo Bielsy nie były najlepsze, lecz z meczu na mecz zespół gra coraz lepiej, a przede wszystkim skuteczniej. Po 5 kolejkach tylko dwa oczka, i kibice się pewnie zastanawiali, czy aby na pewno Argentyńczyk sobie poradzi na tym stanowisku. Jednak w kolejnych spotkaniach widać progres. Zwycięstwa z PSG w LE, wygrane derby na wyjeździe, oraz wygrana z Osasuną 3:1, co może akurat wielkim sukcesem nie jest, ale na pewno punkty dodadzą pewności siebie i zespół będzie grał jak z nut.;) Już w czwartek zespół Basków zagra w lidze europejskiej z austriackim Salzburgiem, z którym liczę na łatwe punkty, a w weekend ciekawe spotkanie z Valencią na Mestalla. Uważam, że ten zespół stać na wiele.
Mało czasu dziś, więc dziś tylko typki z bardzo krótką analizą. W dzisiejszym wieczorze mamy dwa dosyć ciekawe, przynajmniej na papierze spotkania dziewiątej kolejki La Liga.
O 20:00 polskiego czasu na La Rosaleda, miejscowa Malaga, zmierzy się z potężnym Realem Madryt. Malaga mnie nie przekonuje od początku sezonu gra strasznie chimerycznie. Bardzo dużo znaczy dla nich Santiago Cazorla, który strzelił już wiele kapitalnych bramek dla gospodarzy. To przede wszystkim na niego liczą kibice Los Boquerones. Nie ma co się oszukiwać, że faworytem są tu Królewscy, którzy ostatnio dają popis, po sensacyjnych stratach punktowych z Racingiem Santander i Levante. Ostatnio ich gra bardzo cieszy, wrócił już na dobre Kaka, który prawdopodobnie wystąpi w tym spotkaniu od początku. Ja na to liczę, bo widać, że piłka znów go cieszy, ma formę chłopak i nie ma potrzeby trzymania go w tej chwili na ławce rezerwowych, a przede wszystkim, gdy ma się nieco przemęczonego Ozilla, który gra w praktycznie w każdym spotkaniu. Kłopot bogactwa również ma trener gospodarzy, lecz w tym spotkaniu zabraknie kilka ważnych ogniw. Jedenastki wyjściowe na mecz:
Real Madryt: Casillas; Arbeloa, Ramos, Pepe, Marcelo; Xabi, Khedira; Di María, Kaká, Cristiano i Higuaín.
Szkoda, że nie miałem czasu, na głębszą analizę, ale myślę, że gospodarze w tym spotkaniu dostaną batki. Patrzę na jedenastki wyjściowe i nie sądzę, że tak osłabiona Malaga, jest w stanie zatrzymać tak wielki klub jak Real Madryt.
Moje typy:
Real 1.42 15j
Real -1 2.05 10j
Drugie spotkanie Barcy z Sevillą, bez wątpienia na Camp Nou muszę postawić na gospodarzy. U siebie są niesłychanie mocni, a Sevilla zdobywa punkty ale gra słabo. Spodziewam się tu pogromu, ale zobaczymy.
Wynik spotkania Malagi z Realem Madryt nie jest dla mnie niespodzianką. W pierwszej połowie zagrali bardzo skutecznie, pokazując, że zespołu nie można zrobić w parę miesięcy. Bardzo słabo zagrała formacja defensywna gospodarzy, co świetnie wykorzystali piłkarze Królewskich. Drugiej połowy już nie oglądałem, może to i dobrze, bo bramek po przerwie już nie widzieliśmy.
We wczorajszym drugim spotkaniu Barcelona nie podołała dobrze broniącej się drużynie gości. Kapitalnie bronił Javi Varas. Meczu nie miałem okazji oglądać, ale gdy dowiedziałem się, że jest karny w 90+ to natychmiast włączyłem. Chwila dekoncentracji, spowodowana brzydkim zachowaniem Kanoute, wybiła z rytmu nawet tak świetnego piłkarza jak Messi. Nie strzelił! Javi Varas bohaterem. Mój typ nie wszedł, ale i tak wczoraj lekko na plus.
----------------------
Valencia - Athletic Bilbao
Dziś o godzinie 20:00 na Mestalla, drużyna Nietoperzy podejmie zespół Athletic Bilbao. Nie taką Valencię chcieli oglądać kibice Valencii. Team Emerey'a nie przekonuje swoją grą i póki co jest za swoim największym rywalem - Levante. Athletic ostatnio poprawia swoją grę i sądzę, że w tym meczu postawi trudne warunki gospodarzom. Początek zdecydowanie im nie służył, więc muszą nadrabiać stracone punkty. W zespole gospodarzy zabraknie podstawowego obrońcy - Ramiego, który obejrzał czerwony kartonik w poprzednim spotkaniu. Nie zobaczymy nawet na ławce Parejo, Dealberta, Barragana i Maduro. W zespole gości zabrakło Galarrety oraz Ibaia, którzy zagrali dzisiaj w drużynie rezerw. Dalej kontuzjowani są Castillo, Aitor Ocio, Zubiaurre, Inigo Perez oraz Igor Martinez. Z przyczyn technicznych nie został zabrany Koikili.
Athletic Bilbao:
Bramkarze: Iraizoz, Raul
Obrońcy: Aurtenetxe, Amorebieta, San Jose, Ekiza, Iraola
Pomocnicy: David Lopez, Iturraspe, Gabilondo, De Marcos, Susaeta, Gurpegi, Herrera, Javi Martinez
Napastnicy: Muniain, Toquero, Llorente.
Nie wydaje mi się, by warto było szukać na siłę zwycięzcy tego spotkania. Tutaj może paść każdy wynik. Ze względu na stratę w obronie Ramiego, sądzę, że bardzo dobrym typem będzie, gol dla Basków, za którego płacą 1.50.
Valencia - Athletic
Typ: Athletic strzeli? TAK
Kurs: 1.50 5j
Jedziemy dalej.
Jeszcze później, bo o godzinie 22:00 rozpocznie się niemniej interesujące spotkanie. Na El Madrigal, głodny punktów zespół Żółtej Łodzi Podwodnej pojedynkować się będzie z tym teoretycznie słabszym 'timem' z Walencji, czyli Levante. Nie jednego zaskoczyła świetna forma gości w tym sezonie. Jeszcze dziś jeśli uda się im wygrać, mogą wskoczyć na fotel lidera przed Realem Madryt i FC Barceloną. Żeby nie było, że goście są w czołówce tylko dlatego, że grali ze słabymi rywalami, bo pokonali m.in. Malagę (3:0) i Real Madryt (1:0). Kontrast formy fundują nam za to piłkarze gospodarzy. Coś jest nie tak, zespół nie gra tego samego co rok temu, dlaczego? Moja odpowiedź to Santi Cazorla. Sprzedaż tego zawodnika była strzałem w stopę. Owszem, klub potrzebuje z roku na rok pieniędzy, by mieć płynność finansową to zrozumiałe. Ale Santi to był lider, taki piłkarz, którego bardzo ciężko zastąpić. Kupno De Guzmana uważałem, za dobry ruch, ale jak widać nie jest jeszcze w stanie zastąpić reprezentanta Hiszpanii. Goście w tym meczu nie będą dyktować tempa, jestem o tym przekonany. Zrobią to co lubią najbardziej, czyli szczelna defensywa i ataki z kontrataku. Kto wygra ten mecz? Również się tego nie podejmuję, choć chciałbym, żeby zespół Garrido wyszedł z dołka, a z drugiej strony cieszy, że taki zespół jak Levante potrafi grać z najlepszymi i w tym sezonie być może nie będzie walczył tylko o utrzymanie.
Athletic tak jak przewidywałem zagrał nieźle, emocji nie brakowało i szkoda, że Athletic nie dotrwał do końca z wynikiem 0:1. Jednakże, ten remis jest sprawiedliwy, nie ma co ukrywać.
Levante przechodzi samych siebie.:) Pierwsza bramka to powinna być zapisana i zamieszczana w podręcznikach 'jak zrobić udany kontratak'. To było coś pięknego. Liczyłem trochę na lepszą postawę Villarreal, ale się przeliczyłem. Dni Garrido chyba są policzone. Może faktycznie lepiej będzie jak znajdą sobie innego trenera. Druga połowa powinna należeć do gospodarzy, a Levante grać kontry i bronić wyniku. Czyli to co od początku. Żeby mieć dzień na +, to podaje jeszcze jeden typek 'live'. Może być ciężko, sam jestem ciekaw czy ta defensywa jest na tyle szczelna, by nie stracić bramki.
Villarreal - Levante
Typ: Villarreal nie strzeli
Kurs: 2.25 5j
Villarreal nie strzelił, ale miał ku temu okazje. Jak dla mnie to w jednej sytuacji bramkarz Levante faulował napastnika Villarrealu, lecz sędzia nie zdecydował się na pokazanie na jedenasty metr, więc mogłem odetchnąć z ulgą. Ogólnie to Levante gra bardzo dobrze, ale pod koniec tak jakby brakowało im sił. Póki gra dobrze się układa, to nie ma co zaglądać w metryki, ale już w środę zagrają z nieprzewidywalnym, żądnym punktów Realem Sociedad.
Wyniki 9. kolejki
Tabela po ośmiu spotkaniach
Co by tu napisać... Sporting Gijon nareszcie odbija się od dna, wygrywa bardzo ważne spotkanie. Na ostatnie miejsce spada Racing Santander, którzy jako jedyni nie wygrali ani jednego spotkania. Co większa, w ich grze nie ma żadnych pozytywów. No może poza grą defensywną, ale to i tak nie zawsze działa jak powinno, a jak nie będą zdobywać bramek to spadek murowany. Do tej pory strzelili zaledwie 4 bramki, z czego 3 na inaugurację z Valencią, która miała zły dzień, a jedna bramka strzelona u siebie z Rayo Vallecano. Ciężko będzie im się w tym sezonie utrzymać.
Co jeszcze się rzuca w oczy... Na pewno katastrofalna seria Betisu. Gdy na początku każdy zachwalał ten klub, gdy grali z teoretycznie słabszymi rywalami to było ekstra, jednak każda passa się kończy, kibice mają nadzieje, że i tak z czterema porażkami z rzędu minie już w następnej kolejce, na wyjeździe z Espanyolem. Szkoda mi również Atletico, którzy wydali dosyć sporo pieniędzy na transfery, zmienili prawie całą formację ofensywną i póki co 'klapa'. Bardzo ciężko jest im strzelanie bramek, szczególnie, gdy muszą grać atakiem pozycyjnym. Następny mecz z Athletic będzie na pewno ciekawy, bardzo ważny dla obu ekip, obie drużyny nie mogą sobie pozwalać na straty punktowe.
Oczywiście nie można zapomnieć o pochwałach dla Levante, jak i Sevilli. Levante robi furorę w La Liga swoją niezwykle mądrą grą, ale jestem też zaskoczony, że drużyna z Andaluzji znajduje się w czołówce i jest tuż tuż za podium. Zespół spisuje się nieźle, choć mają też i swoje problemy ze zdobywaniem bramek, przez co stracili sporo oczek (3x 0:0).
Mecze 10. kolejki (25.10-27.10)
Granada vs Barcelona
Zespół gospodarzy nie ma się za dobrze. Punkty zdobywają sporadycznie, jak rywal nie jest zbyt wymagający, ale i wtedy ciężko im o wygrane, ba nawet o bramki. Dziś będą gościć wielkiego rywala, bo FC Barcelonę. Goście po ostatniej wpadce, bo remisie u siebie 0:0 z Sevillą, teraz będzie rozzłoszczona, i prawdopodobnie pokona Granadę. Gospodarze będą jednak gryźć trawę, by ugrać tu chociaż punkt, bowiem ich sytuacja jest bardzo ciężka. Barcelona dziś osłabiona brakiem Puyola, Pique, Sancheza, a Fabregas raczej nie wystąpi od początku. W ostatnim spotkaniu z Sevillą zagrał ostatni kwadrans, ale nie wydaje mi się, by Pep wystawił go dziś do wyjściowej '11'. Jak widać formacja defensywna niesamowicie osłabiona. Ostatnio taka sytuacja była na meczu z Realem Sociedad San Sebastian, gdzie Katalończycy tylko zremisowali 2:2. To pokazuje, jak wiele traci Blaugrana na pewności siebie w grze w tyle, gdy brakuje tych panów. W zespole gospodarzy zabraknie piłkarzy: Boateng, Martins, Yebda, Ighalo, Lucena, Pamarot, José Juan i Jara. Jednak tylko pierwsza trójka jest kontuzjowana, reszta po prostu nie zagra decyzją trenera. Yebda i Martins to dosyć mocne osłabienia, jednak oglądałem ich ostatni mecz ze Sportingiem Gijon i mieli parę sytuacji na strzelenie bramki, a wiem jak słabo im idzie na wyjazdach. U siebie są mocniejsi, mam nadzieję, że chociaż powalczą. Czemu piszę o bramkach, bo tutaj szukam swojej szansy, choć za bardzo małą stawkę. Granada zdobyła wszystkie swoje 5 pkt u siebie, więc mam nadzieję, że przynajmniej jedną bramę walną.:)
Granada nie strzeliła, ale nie zagrała źle patrząc na ile pozwalała piłkarzom Barcy. Gol z rzutu wolnego pozwolił Katalończykom zainkasować 3 punkty.
Coś z dzisiejszych spotkań...
Mallorca - Sporting Gijon
Typy: X2 i 0:0 do HT
Kursy: 1.80 (5j) i 2.60 (3j)
Liczę tu przede wszystkim na dobrą grę gości. Już nie raz pokazywali, że są w stanie powalczyć z lepszymi drużynami niż gospodarze, a mimo to zostawali z niczym. Po ostatniej wygranej u siebie z Granadą zespół powinien nabrać wiatru w żagle i zdobywać kolejne punkty. Dlaczego by nie mieli zdobyć ich właśnie tu z Mallorcą, która też gra bez błysku. W tym sezonie bardzo dużo punktów dały im rzuty karne, dostali ich aż 4 na strzelonych 7 bramek. Po wczorajszym nieoczekiwanym remisie Racingu Santander z Sevillą znów Gijon spada na ostatnią lokatę, to powinno ich zmotywować, bo zespół według mnie nie należy w tym sezonie do outsiderów. W składzie gości na pewno zabraknie dziś wielkiego nieobecnego, Nacho Novo, który jeszcze nie wyleczył swojej kontuzji. Wróci natomiast obrońca Alberto Botia. W zespole gospodarzy nie zobaczymy dziś Chico (pauzuje za kartki), Gianni Zuiverloon, Pablo Caceres oraz prawdopodobnie Jose Luis Marti (występ niepewny). Widzę w tym spotkaniu defensywną taktykę gości, którzy będą chcieli strzelić coś z kontry, a gospodarze będą nieporadnie atakować atakiem pozycyjnym. Nie jest to ich domena... Mój typ na ten mecz to 0;1/0;0/1;1.
Oto pełna lista powołanych (Sporting Gijon):
Bramka: Juan Pablo, Ivan Cuellar
Obrona: Gregory, Ivan Hernandez, Alberto Botia, Damian Suarez, Alberto Lora, Roberto Canella
Pomoc: André Castro, Rivera, Carmelo, Ayoze, Eguren, Sergio, Luis Morán, De las Cuevas, Nacho Cases, Ricardo León, Trejo
Atak: Bilic, Sangoy, Barral
Levante - Real Sociedad
Typ: Real DNB
Kurs: 3.50 (3j)
Z dzisiejszych spotkań o 20:00 Levante podejmie u siebie Real Sociedad San Sebastian. Niezbyt ciekawe spotkanie na pierwszy rzut oka, ale jeśli się bliżej przyjrzeć, to może być tu sporo emocji. LIDER La Ligi, dumnie to brzmi.;) Kibice Levante pewnie nie wierzą, że w tym spotkaniu ich ulubieńcy są w stanie stracić punkty z mniej renomowanym rywalem, niż z tymi, z którymi mieli okazje już zagrać i ich ograć. Goście to nie są chłopcy do bicia i mimo to, że są w dolnej części tabeli, są w stanie postawić opór drużynie gospodarzy. Można powiedzieć, że podopieczni Juana Ignacio Martineza są pod lekką presją, bo przecież rzadko się zdarza, by Levante było liderem. Wydaje mi się, że gospodarze nie wytrzymają pod względem kondycyjnym takiego maratonu. Mecze co 3 dni mogą być ciężkie dla obrońców ( średnia wieku ~34.5 lat). Już w końcówce spotkania na Madrigal zauważyłem pod koniec spotkania wielkie zmęczenie, ale wynik nie uległ zmianie. Goście to przede wszystkim mają młodych w ataku. Może jeszcze bez wielkiego doświadczenia, ale dobre wyszkolenie techniczne i szybkość to ich atuty, które mogą zaważyć w tym spotkaniu. Vela, który powrócił po kontuzji powinien pomóc coś dziś ustrzelić. Większość typujących nie wyobraża sobie tutaj porażki Levante, bo fakt grają mądrze, pewnie, i stracili tylko jednego gola u siebie, ale każde passy się kiedyś kończą i niekoniecznie musi ją przerwać zespół z czołówki tabeli. Oczywiście typ bardzo ryzykowny, Levante w tym sezonie niezwyciężona ekipa. Absencje ? Obie drużyny zagrają w podstawowym składzie.
Real Madryt - Villarreal
Jeszcze dorzucam mecz Realu z Villarreal. Goście mieli za mało czasu by coś poprawić w swojej grze po ostatnich przegranych. Real Madryt jak wiemy to czołówka światowa i nie będzie tu oszczędzania. Na Santiago Bernabeiu Real jest bezlitosny, a Villarreal ma straszne problemy z formacją defensywną. Straszne błędy i tu będzie pogrom... Nie widzę innego rozwiązania, chyba cud może uratować tu jakiś punkt dla żółtej łodzi.
Typy:
Real -1 1.36 30j
Real -2 1.90 10j
1 połowa - over 2.5 - 1.80 5j
Jak widać na meczu Realu można było świetnie zarobić. Wspaniale zagrali pierwszą połowę, a później spuścili z tonu, oszczędzając siły na kolejny mecz za 3 dni z Realem Sociedad. Trzeba szanować organizmy, bo sezon jest długi, a skoro mecz wygrali praktycznie po 30 minutach to nie było sensu na siłę szukać kolejnych bramek. Levante zachowali pozycję lidera, choć mecz był wyrównany, to wygrali dosyć szczęśliwie w ostatniej akcji meczu, z rzutu wolnego... Trochę mam żal do bramkarza, bo w ogóle się nie rzucił, a piłka według mnie była do wyjęcia. Trudno, było blisko, Sociedad odwalił kawał dobrej roboty, ale zabrakło szczęścia. Sporting Gijon za to bardzo dobrze. Wygrali na ciężkim terenie i tak jak przewidywałem będą gonić rywali w tabeli PD. Wyszli już ze strefy spadkowej, wpychając w nią Villarreal.
Athletic - Atletico
Typ: under 2.5
Kurs: 1.95 5j
Ciekawie się zapowiada spotkanie na San Mames. Gospodarze po złym początku sezonu, teraz zaczynają odrabiać straty do czołówki, zaś goście są w odwrotnej sytuacji. Najgorsze w Atletico to brak skuteczności, nawet bramki nie wbili na wyjazdach, choć faktycznie do łatwych nie należały (Barcelona, Valencia i Granada) to mogli się nieco bardziej postarać. Teraz czeka ich nie łatwiejsze wyzwanie, bo na San Mames gra się bardzo ciężko. Ciosem dla drużyny Basków jest to, że kontuzjowany na dobre pół roku jest Carlos Gurpegi, który nabawił się kontuzji w ostatnim spotkaniu z Valencią. Atletico ma coś do udowodnienia, że nie na marne zakupili nowych piłkarzy i powalczą o LM w tym roku. Myślę, że tutaj padnie under 2.5, bowiem obie drużyny grają dosyć równo, na podobnym poziomie, co potwierdza sytuacja w tabeli. W La Liga plasują się odpowiednio na 12 (Athletic) i 11 (Atletico) miejscu. Może być tu bardzo różnie, więc nie polecam grania na którykolwiek z ekip. Atletico też ma dosyć szczelną defensywę, choć stracili, aż(?) 7 bramek, to 5 z nich padło w meczu z Barceloną na Camp Nou, a jeden padł z rzutu karnego z Realem Mallorcą.
No proszę, jak Athletic sobie poczynia. Już tylko 4 punkty do 5 drużyny - Sevilli, a jeszcze niedawno byli w strefie spadkowej. Bielsa wreszcie wszystko sobie uporządkował, tak jak pisałem ten zespół stać na wiele w tym sezonie.
Derby Walencji dla Nietoperzy. - Stosunkowo łatwo piłkarze Emereya poradzili sobie z Levante. To jednak pokazuje moje przewidywania, że piłkarze z zaawansowanym już wieku nie będą stanowić zapory nie do przejścia przez cały sezon. To nie znaczy, że nie udomowią się w górnej połowie tabeli, bo jeszcze sporo meczów, wszystko jest możliwe, ale moim zdaniem tej drużyny w pucharach za rok nie zobaczymy.
Baskowie na dnie. - Zdecydowanie więcej oczekiwałem od Realu Sociedad, szczególnie po remisie z Barcą (2:2). Porażka z Rayo Vallecano (4:0) musiała ich zdołować, bo przeciwnik zdecydowanie w zasięgu, a tu takie bęcki. Ale jak się gra prawie cały mecz w '10' po czerwonej kartce i rzucie karnym dla Rayo to nie jest już tak łatwe zadanie. Następny mecz z Espanyolem według mnie będzie przełomowy, bo sami Katalończycy nie są nie do ogarnia, to fakt, że teraz trzeba zdobyć komplet punktów, by konkurencja nie uciekła, a przecież i utrzymaniem nie było celem Basków, tylko minimum środek tabeli... Lubię ten zespół i liczę na ich zwycięstwo, tym bardziej, że niedzielni rywale nie prezentują świetnej piłki na wyjazdach.
Real przed prawdziwym sprawdzianem. - Początek sezonu dla Królewskich był wręcz świetny, ale rywale nie byli z górnej półki. Trzy oczka przewagi nad Barcą to sporo? Teoretycznie tak, ale tak naprawdę to w najbliższych spotkaniach można stwierdzić, czy zespół Mourinho będzie walczył w tym sezonie o zwycięstwo w La Liga. Najbliższe spotkania to Valencia (Away); derby Madrytu z Atletico (Home); zawsze chętni do urywania punktów Realowi, Sporting Gijon (A); Gran Derbi z Barcą (H) oraz chimerycznie grająca Sevilla (A); Bardzo ciężkie mecze czekają teraz Blancos i jeśli pograją o całą pulę, to choć do końca sezonu jest jeszcze druga część sezonu, to Real Madryt będzie w bardzo korzystnej sytuacji.
Jeszcze dziś spróbuję coś napisać odnośnie moich typów w tenże zimnawy weekend. O 22 hit na Mestalla, Valencia - Real Madryt. Polecam!
Zacznę od meczu, który rozpocznie się już o 18:00 polskiego czasu na El Madrigal. Na tym właśnie stadionie miejscowy Villarreal zmierzy się z Betisem. Gospodarze po wręcz fatalnym początku sezonu teraz próbują wyjść z dołka, ale nie jest to łatwe z takim 'szpitalem' w zespole. Szczególnie formacja ofensywna Żółtej Łodzi będzie osłabiona. Nilmar, Rossi, Cani, ale także Camunas, Zapata to wielcy nieobecni dzisiejszego spotkania. Zespół gości ma inne problemy, bowiem po świetnym początku i passie 4 zwycięstw z rzędu, nie wygrali meczu już od siedmiu rozegranych spotkań. Ogólnie nie ma jakiś druzgocących absencji. Zespoły są sąsiadami, więc zwycięzca ucieknie przegranemu. Dużo lepiej mimo braków kadrowych wygląda zespół dzisiejszych gospodarzy, którzy nie mają złych wyników u siebie. Za to Real na wyjazdach przegrywał z dużo słabszymi drużynami jak Racing, Getafe. Dużej ilości bramek nie przewiduje.
Valencia - Real Madryt
Typ: Real Madryt; kurs: 1.67 [10j]
Typ: Real Madryt -1; kurs: 2.62 [5j]
Hit sobotniej nocy. Już za chwilę o 22:00 zagrają na Mestalla czołowe drużyny La Liga. Valencia gościć będzie lidera rozgrywek Real Madryt. O gościach można pisać bardzo długo, grają fantastyczną piłkę, lecz pierwszy raz w tym sezonie będą mieli na swojej drodze drużynę, która również prezentuje wysoki poziom w lidze jak w Europie. To będzie prawdziwy sprawdzian dla Królewskich, jednak ja nie mam obaw. Co prawda zabraknie Di Marii, to Real bardzo dobrze wspomina spotkania z Valencią. Dziś zagra aż trzema defensywnymi pomocnikami, dzięki czemu Blancos powinni zdominować środek pola. Emerey kombinuje i zwykle dostaje baty od lepszych rywali. Jednak liczę na dobry mecz. Szkoda, że nie ma Banegi, to bardzo duża strata dla Nietoperzy. Zastąpić go ma podwójnie zmotywowany Parejo, wychowanek Królewskich. Już za czasów gry w Getafe pokazywał, że potrafi grać w piłkę. Jednak może mu się odechcieć po starciach z Lassem i Khedirą.:)
Jedenastki meczowe:
Real Madryt: Iker Casillas; A. Arbeloa, Sergio Ramos, Pepe, Marcelo; Lass, Xabi, Khedira; Ronaldo, Ozill; Benzema.
Ławka rezerwowych: Antonio Adán, Raúl Albiol, Nuri Şahin, Hamit Altıntop, José María Callejón, Esteban Granero, Gonzalo Higuaín.
Valencia CF: Diego Alves; Miguel, Adil Rami, Víctor Ruiz, Jordi Alba; Tino Costa, David Albelda, Dani Parejo; Sofiane Feghouli, Jérémy Mathieu; Roberto Soldado.
Ławka rezerwowych: Vicente Guaita, Mehmet Topal, Antonio Barragán, Pablo Hernández, Pablo Piatti, Aritz Aduriz, Jonas.
Ostry mecz na Mestalla, Królewcy wygrywają w bólach. - Super emocjonujące spotkanie zaprezentowali Nam piłkarze Valencii i Realu. O ile pierwsza połowa rozgrywana była pod dyktando Królewskich, to w drugiej połowie Nietoperze coraz odważniej atakowali przeciwnika. Było to bardzo ciężkie spotkanie dla sędziego, dużo niebezpiecznych fauli, przepychanek, niesportowych zachowań i aż dziw, że arbiter nie wyrzucił nikogo do szatni przed ostatnim gwizdkiem. Jestem wręcz przekonany, że wirus FIFA miał tu dużo do powiedzenia w grze gości, którzy wyglądali bardzo źle w drugiej części meczu. Gole troszkę szczęśliwe dla obu drużyn, sporo błędów obu defensyw, dzięki czemu mogliśmy obejrzeć tyle bramek. Emocje dosłownie do ostatnich sekund spotkania, gdy po zamieszaniu w polu karnym piłkarz Królewskich upadłszy na murawę fortunnie wybił piłkę ręką na rzut rożny. Sędzia tego nie widział, choć z tego jest rozliczany, to można go nieco usprawiedliwić, że w polu karnym były prawie całe drużyny. Jestem bardzo zadowolony z występu Pablo Hernandeza. To właśnie on dał sygnał to ataku, po jego wejściu na boisko padły gole dla jego zespołu. Najpierw dostał świetną piłkę i oko w oko przegrał sytuację z Ikerem, ale piłka szczęśliwie spadła do Soldado, a ten już wiedział co z nią zrobić. Druga bramka to błąd Marcelo, który nie wierzył w powodzenie akcji i dojścia do piłki Pablo, więc nie biegł do piłki. Jednak stało się inaczej, równo z linią końcową jeszcze zdążył dośrodkować i piłka ponownie spadła do Roberto Soldado, który znowu dał nadzieje na korzystny wynik. Bardzo fajne spotkanie, bardzo ciężki teren, na którym już nie jeden mocny team powinął nogę.
edit. Jednak ręki nie było, powtórek tej sytuacji nie oglądałem, więc pieprze głupoty.
Dwie godziny przed spotkaniem na Mestalla, na Camp Nou grała Barcelona z Realem Saragossa i pewnie roznieśli ich 4:0. Real nadal jest liderem i wyprzedza Katalończyków o 3 punkty.
Na magicznym El Sadar, Osasuna podejmie beniaminka La Liga, Rayo Vallecano. Tutaj zdecydowanym faworytem będą gospodarze. Nikt jeszcze w tym sezonie tutaj nie uciekł z kompletem punktów, a tym bardziej nie będzie to 'takie se' Rayo. Osasuna wręcz upokorzona przez Real Madryt w ostatniej kolejce na Santiago Bernabeu (7:1) będzie podwójnie zmotywowana by zrekompensować kibicom ten rezultat. Mecz z gośćmi będzie do tego idealny. Rayo mimo, że w ostatnich czterech spotkaniach zdobyli aż 9 punktów to nie sądzę, by dali radę ukraść punkty z tego stadionu. Na wyjazdach nie są najlepsi, choć dotychczas zdobyli 8 oczek, to zwykle było to ze słabymi rywalami jak Getafe, Betis, remis na początku sezonu z Athletic, który zwyczajnie nie był w gazie, i remis z Racingiem Santander. Teraz nie będzie łatwo, bo Osasuna to ekipa własnych 'śmieci'. Tylko tu zdobyli 11 z 14 zdobytych punktów. Obie drużyny dzieli tylko oczko, wyżej o punkcik są goście. Na pewno nie wystąpi Eneko Satrustegui, który dostał czerwony kartonik w zeszłym spotkaniu. Rayo w pełnym składzie.
Gijon - Getafe
Typ: 1
Kurs: 2.10 [5j]
Sporting Gijon złapał wiatr w żagle i z dołu tabeli konsekwentnie zdobywa kolejne punkty, które są w ich sytuacji bardzo ważne. Sporting nie przegrał od ostatnich czterech spotkań, gdy Getafe też nie próżnowało zdobywając 7 punktów w ostatnich 5 spotkaniach. Nie jestem przekonany jednak do ich gry na wyjazdach, bo na własnym terenie zdobyli większość punktów. Bilans Getafe w meczach wyjazdowych to 0-1-4, a więc bardzo słabo. Remis tylko z Realem Sociedad, który jak widać nie jest w formie i aktualnie jest na samym dnie. Gijon zagra bez Mate Bilic'a, a goście będą musieli sobie poradzić bez Tsepo Masilela ,Jaime Gavilan, Alberto Lopo(kartki), Pedro Leon, Oscar Ustari.
Real Sociedad San Sebastian - Espanyol Barcelona
Typ: 1
Kurs: 2.35 [3j]
Bardzo opornie idzie w tym sezonie zdobywanie punktów przez Basków, przez co plasują się na niechlubnej ostatniej pozycji w tabeli Primera Division. Ostatnio nawet dostali batki od Rayo i to 4;0. Robi wrażenie? Robi, ale czas na przełamanie. Po cichu liczę, że w tym meczu to nastąpi, bo sam Espanyol nie jest bardzo wymagającym rywalem na wyjazdach, choć zdobyli już kilka punktów. W tabeli jest bardzo duża luka pomiędzy tymi zespołami. Goście zajmują niezłe 7 miejsce, a gospodarze jak już pisałem 20te. Gospodarze zagrają bez Inigo Martineza i Alberto de la Bella. Obaj regularnie grali w defensywie Basków. Zespołu gości absencje również nie ominęły. Nie wystąpią Walter Pandiani, Juan Forlin, Javi Lopez, Javi Marquez i Juan Albin. Trochę tego jest, dlatego myślę, że gospodarze nareszcie uciekną z miejsc oznaczających degradacje. Mecz w samo południe.
Załamka. Choć na boisku było dobrze, to wyniki mnie nie zachwyciły. Sociedad chyba niedługo poszuka nowego trenera, mimo, że ostatni mecz był bliski wygrania, to wyniki mówią samo za siebie. Ścisk na dnie tabeli, czyli powtórka z poprzedniego sezonu.:) Następnym razem postaram się więcej napisać. Kolejka nr 14 zapowiada się również emocjonująco, a najciekawszym spotkaniem wydaje się po raz kolejny mecz Realu, tym razem derby z Atletico.
Na inaugurację 14 kolejki La Ligi na Estadio Teresa Rivero w Madrycie, miejscowe Rayo Vallecano podejmie czołowy zespół Primera Division, Valencię CF. Zespół gospodarzy wydaje się, że złapał wiatr w żagle i z dna tabeli wspiął się na 10 pozycję, a to dzięki dobremu bilansowi 3-1-1 w ostatnich 5 spotkaniach robi wrażenie, ale czy na Valencii? Śmiem wątpić. Drużyna Emerey'a rozegrała kapitalne spotkanie z Realem Madryt, które ostatecznie przegrali, jednak na to nie zasługiwali. Następnie formę Nietoperzy w LM sprawdzili piłkarze mistrza Belgii Genk i była to dla nich lekcja futbolu, ponieważ ekipa z Mestalla wygrała aż 7:0. Rayo ostatnie spotkanie zagrali dość poprawnie bezbramkowo remisując na El Sadar z Osasuną Pampeluną. Pokazali, że potrafią grać w piłkę i przy odrobinie szczęścia mogli wywieźć z tego ciężkiego terenu cenne punkty, choć i jeden zły nie jest. Jednak pozycja gospodarzy może nieco zmylić, bowiem dotychczas zagrali mecze ze słabszymi rywalami, a następne rozegrają z właśnie Valencią, Barceloną, Atletico, Sportingiem i Sevillą, tak więc rywale z dużo wyższej półki i o punkty będzie już bardzo ciężko. Mocnym punktem Nietoperzy jest fakt, że grają oni też nieźle na wyjazdach, a w spotkaniach z drużynami walczącymi o utrzymanie, jakim niewątpliwie jest beniaminek z Madrytu, powinni zdecydowanie sobie radzić. Gospodarze raczej bez osłabień, w najmocniejszym składzie wyjdą na jutrzejszy mecz, za to goście już tradycyjnie bez Canalesa, Maduro, a do tego nie wystąpią jeszcze Banega i Ricardo Costa. Myślę, że te absencje nie będą miały wpływu na grę gości, bo grali bez nich i z Realem i w LM z Genkiem, a zaprezentowali się naprawdę super. Liczę na ich zwycięstwo, bo punkty są bardzo ważne, by Barcelona, która będzie teraz grała maraton, nie uciekła za daleko, a najlepiej, gdyby Los Che byliby w stanie się do nich zbliżyć.
Na Santiago Bernabeu w sobotni wieczór o godzinie 20:00, będziemy światkami kolejnej bitwy o Madryt, w której zmierzą się Real Madryt i ich największy rywal Atletico. Real jest w formie, jednak teraz będzie dla nich trudny okres, gdyż mają ciężki terminarz, choć z taką dyspozycją piłkarzy myślę, że spokojnie do świąt są w stanie utrzymać pozycję lidera. Ostatnie spotkanie wygrane na Mestalla z Valencią, było dość szczęśliwe, jednak po tym widać klasę zespołu, nawet gdy grają słabo to wygrywają i zdobywają komplet oczek. Atletico bez polotu, fatalnie gra na wyjazdach w PD i nic nie wskazuje na to, by polepszyli swój bilans dotychczasowych spotkań, a nie wygrali jeszcze żadnego spotkania grając na obcych stadionach. Przed sezonem oczekiwania wobec Rojiblancos były spore, szczerze mówiąc liczyłem na ich grę w przyszłorocznej LM, a tymczasem plasują się dopiero w środku tabeli. Oczywiście, odejście takich kluczowych zawodników jak Aguero i Forlan miało swój wpływ, ale za pieniądze, które dostali za w.w piłkarzy zakupili również piłkarzy z nieprzeciętnymi umiejętnościami. Pewnie w jakimś stopniu jeszcze brak zgrania powoduje, że nie spełniają oczekiwań kibiców, ale jak wiadomo, zespołu w kilka miesięcy się nie zrobi. Absencje Królewskich: Arbeloa, Kaka oraz Carvalho. Do gry w podstawowym składzie po kontuzji prawdopodobnie wróci Marcelo. U gości sytuacja jest dużo gorsza. Zabraknie: Tiago, Silvio, najlepszego strzelca zespołu - Falcao i Antonio Lopeza. Jednak kadrowy potencjał jaki ma trener Manzano powoduje, że straty mogą być z łatwością załatane. Ostatnie spotkanie gości, to na własnym stadionie wygrana z Levante 3:2, bo ciężkim meczu. W tym spotkaniu nie będzie taryfy ulgowej, a jeśli Atleti dalej będzie przegrywać tyle spotkań to trener daleko nie pociągnie. Królewscy u siebie nie znają słowa litość, a derby nadają dodatkowy smaczek, by nastrzelać dużo goli swoim odwiecznym rywalom.
Prawdopodobne składy na mecz (Marca.com):
Typy: Real Madryt -1; Real Madryt -2
Kurs: 1.45 [10j]; 2.10 [5j]
Na Coliseum Alfonso Pérez w Madrycie, o 22:00 kończy sobotnie zmagania w Primera Division spotkanie Getafe z FC Barceloną. Katalończycy nie są w takiej formie jak rok temu, co pokazują statystyki, ilość bramek straconych, strzelonych, czy ilość punktów. Oczywiście grają nadal bardzo dobry, inteligentny miły dla oka futbol, wyniki również specjalnie nie rozczarowują, choć do tych na wyjazdach można mieć małe ale. Katalończycy jeszcze w tym sezonie nie przegrali, na wyjazdach mają bilans 2-3-0. Wygrane nie są już tak przekonujące, 2 razy po 0-1 z Gijon i Granadą i w tym meczu liczę na małą ilość bramek. Getafe gra słabo i ma tylko 1 punkt nad strefą spadkową. W tym meczu również będą mieli niemałe braki kadrowe: Miguel Torres (pauza za kartki), Abdelaziz Barrada (pauza za kartki), Tsepo Masilela, Pedro Leon. Barcelona zagra bez Affelaya i Iniesty. Mój typ, bazuje przede wszystkim na statystykach, oraz na terminarzu, w którym Barca będzie rozgrywała maraton. A to przez to, że w połowie miesiąca rozegrają mecze w klubowych MŚ. Za 3 dni we wtorek mają kolejne spotkanie z Rayo Vallecano u siebie, następnie mecz z Levante i Gran Derbi z Królewskimi. Już 5 dni po miejmy nadzieje spektaklu na SB, zagrają właśnie swoje pierwsze spotkanie w KMŚ. Myślę, że gra na 100% w meczu z Getafe nie będzie konieczna. W porządku, Getafe będzie walczyć o każdy metr boiska, ale ich defensywa daje wiele do życzenia. Myślę, ze w pierwszej połowie wielu bramek nie powinniśmy zobaczyć, a Barcelona niepotrzebnie się męczyć.
Typy: Under 1.5 (I połowa); Under 3.5 (mecz)
Kurs: 1.72 [5j]; 1.65 [5j]
Piękna sobota w Primera Division. Nie oczekiwałem porażki Barcy, nawet remisu, a tu proszę. Real ma już 6 punktów przewagi... Postaram się jeszcze dać inne typy z analizami na kolejne spotkania w tej kolejce. Może również uda się coś trafić.
Real wygrał dosyć pewnie, Atletico nie potrafiło zagrozić bramce Ikera poza bramką. Ale łatwo mówić, jak się gra przez większość spotkania w 10tkę, a końcówkę nawet w 9tkę. Nie podobała mi się taktyka Manzano na ten mecz, czyli kopanie po kostkach, murowanie, może się uda. Ciekaw jestem ile jeszcze może wytrzymać takie wyniki prezes niżej notowanego zespołu z Madrytu...
Valencia planowo zwyciężyła z Rayo, choć końcówka była słaba w ich wykonaniu. Generalnie, to zabrakło dwóch obrońców z podstawowego składu, których "Marca" awizowała do pierwszej jedenastki.
Ostatnie spotkanie 14 kolejki zapowiada się niezwykle emocjonująco. Na Estadio La Rosaleda zmierzą się dwie drużyny aspirujące o europejskie puchary, a są nimi gospodarze, Malaga i goście - Villarreal. Choć bukmacherzy dosyć zdecydowanie stawiają na zwycięstwo Malagi, to moim zdaniem mecz będzie bardzo wyrównany i ciężko będzie wyłonić zwycięzcę spotkania. Do szpitalu w zespole Garrido już można przywyknąć, zespół już większość meczów grał bez swoich asów Nilmar i Rossi i nic dziwnego, że wyniki nie są tak satysfakcjonujące jak rok temu. Dziś po raz kolejny nie zobaczymy wielu piłkarzy: Rossiego, Nilmara, Caniego, Zapaty, Gerarda, Camuñasa i Catali. W zamian trener gości jest zmuszony do powołań dla piłkarzy z drużyn rezerwowych i młodzieżowych. Powołani zostali: Florian Lejeune (obrońca), Joselu (napastnik) i Moisés Gómez (17-letni pomocnik). Smaczku dodaje występ byłego piłkarza Żółtej Łodzi Podwodnej, Santiago Cazorli, jak i byłego trenera Pelegriniego, dzięki jemu renoma zespołu gości drastycznie wzrosła po świetnych występach w europejskich pucharach. Teraz zmierzą się ze sobą. Co do Malagi, to grają chimerycznie, lecz można zauważyć dobre występy na własnym stadionie (bilans 4-0-1), przegrali zaledwie z Królewskimi (0:4). Villarreal na wyjazdach słabo, jeśli nie bardzo słabo, ponieważ nie zdołali wygrać ani jednego spotkania, a ich bilans to 0-3-2. Liczę, że w tym meczu mogą się przełamać. Skład mimo, że osłabiony, to nadal jest mocny i stać ich na niespodziankę w tym spotkaniu. Bardzo potrzebują wygranej, a do Malagi, która jest w tej chwili na 6tej pozycji, tracą tylko 6 punktów, tak więc nie widać wielkiej różnicy pod względem poziomu, szczególnie, że Malagę to ciężkie mecze dopiero czekają, a goście część mają już za sobą. Co do zespołu Pellegriniego to zabraknie w nim kontuzjowanych: Weligtona, Baptisty, Jesúsa Gámeza, Joaquína i Eliseu. Decyzją trenera w kadrze zabrakło: Edinho, Heldera, Apoño, Portillo i Recio.
Tak wyglądają przewidywania jedenastek wg. "Marca".
Typy: Villarreal lub X; Over 2.5
Kursy: 2.10 [3j]; 2.00 [5j]
Według mnie typowy mecz na remis. Fajny meczyk, szybka ofensywna piłka prowadzona przez oba zespoły. Szkoda, że było tak mało strzałów na bramkę. Villarreal na mało strzelał z dystansu, a dobrze dysponowana defensywa gospodarzy przecinała większość podań w pole karne. Z resztą pochwalić można obie defensywy, a dopiero po wejściu Senny widziałem prawdziwą dominację drużyny Garrido. Po tej porażce, jeszcze nie są na straconej pozycji, a gra wygląda obiecująco. Malaga zalicza kolejne zwycięstwo, dzięki czemu zrobili kolejny krok w drodze do europejskich pucharów.
Jutro kolejne spotkanie. Barcelona zagra z Rayo, ale tylko dlatego, że po el clasico wyjeżdża do Japonii na KMŚ i ten mecz został przełożony na dzień jutrzejszy. Spróbuję coś napisać przed spotkaniem.
Dziś dość nietypowo, bo we wtorek rozegrane zostanie spotkanie FC Barcelony z Rayo Vallecano. Mecz zostaje rozegrany dziś, ponieważ 15.12, Katalończycy wystąpią w KMŚ. W ostatnim spotkaniu zespół prowadzony przez Gurdiolę dość niespodziewanie przegrał z Getafe (1:0) i stracił kolejne punkty do Królewskich. Za plecami mają już dwa zespoły z Walencji, które nie poddają się w walce o... mistrzostwo (?). Rayo gra zadowalająco, jak na beniaminka plasuje się w samym środku tabeli. W tym meczu może powalczyć, choć Barcelona na pewno będzie mocno podrażniona ostatnią wpadką i będzie chciała zrekompensować swoim kibicom przekonywującym triumfem. Na Camp Nou Blaugrana jeszcze nie straciła bramki, a statystyka bramek jest zdumiewająca 30-0. W każdym spotkaniu, prócz jednego (0:0 z Sevillą), Barca gromiła każdego na swej drodze. Parę zmian w składzie Barcy, zobaczymy czy te okażą się dobrym pomysłem. Rayo bez absencji. Mój typ trochę specyficzny, ale według mnie wart gry. Myślę, że Barca będzie mocno przeważać, tym nikogo nie zaskoczę, ale Rayo jak się dobrze będzie bronić, to może być dużo rzutów rożnych.
Tak prawdopodobnie będą wyglądać składy obu drużyn:
Typy na mecz:
Over 11.5 corners - 2.15 [5j]; over 12.5 corners - 2.75 [3j]
Barca w swoim przełożonym spotkaniu dosyć spokojnie wygrała z beniaminkiem 4:0. Jednak trzeba przyznać, że wynik lepsza niż gra. Wynik może mylić, na Rayo starczyło, ale już tuż tuż El Classico, a tam już nie będzie tak łatwo. Szczególnie, że spotkanie odbędzie się na SB, a Katalończycy w tym sezonie słabo prezentują się na wyjazdach. Pique się wykartkował, w dość głupi sposób, ale cóż... Nie wystąpi w meczu z Levante, za to powinien zagrać z Królewskimi, choć nie wiem, czy komisja nie przedłuży pauzy dla Pique za tak perfidny kartonik.
Sytuacja z żółtą kartką dla Pique:
Cytat:
Gracz może podlegać karze dwóch spotkań, tylko jeśli sędzia zaznaczy w protokole meczowym, iż otrzymanie kartki przez piłkarza było jego wyraźną intencją.
Z tego co mi wiadomo sędzia, Perez Lasa tego nie zrobił, więc Pique powinien wystąpić w Gran Derbi.
Dobra, a teraz trochę o innych meczach...
-------------------------------------------------------------
' Niechlubna passa Betisu podtrzymana, Sociedad wygrywa po cudownym golu' - Wynikiem 2:3 zakończyło się spotkanie Betisu z Realem Sociedad San Sebastian. To już 9 meczów odkąd Los Verdiblancos nie wygrali spotkania. Pamiętamy świetny początek sezonu i 4 zwycięstwa z rzędu, a teraz ta drużyna stacza się na dno i kto wie, czy te pierwsze mecze nie będą kluczowe w tym sezonie, jeśli chodzi o utrzymanie, choć nie ukrywam, że chciałbym tę drużynę zobaczyć w następnym sezonie. Myślę, że La Liga sporo straci, gdy podopieczni Jose Mel Pereza zostaną zdegradowani do Secunda Division. Za to Baskowie nareszcie, po około dwóch miesiącach zwyciężyli i odbili się od dna w Primera Division. A na uwagę zasługuje decydująca bramka, którą zdobył piłkarz gości. Inigo Martinez w 92 minucie z połowy kapitalnie uderzył na bramkę przeciwnika. Piłka przeleciała tuż pod poprzeczką, świetnie przymierzył. To nie jest przypadek, ten sam piłkarz już raz w tym sezonie trafił z połowy boiska w przegranym meczu derbowym z Athletic Bilbao (1:2).
Oczywiście zamieszczam bramkę.
Bramka Inigo Martineza.
' Levante łapie drugi oddech, solidna Osasuna pnie się w górę. ' - Zespół z Walencji nie powiedział ostatniego słowa i nadal walczy o europejskie puchary. Wielu stawiało sobie pytanie, czy Levante po niesamowitej serii zwycięstw, przestanie wygrywać i zacznie się staczać w dół tabeli. Nic z tego! Team Juana Ignacio po trzech porażkach pewnie zwycięża nad ostatnio w dobrej dyspozycji Sportingiem Gijon aż 4:0. Fakt, goście nie byli w tym meczu faworytem, ale nie spodziewałbym się takiego pogromu ze strony gospodarzy. Jak będą regularnie punktować średniaków u siebie i zdobywać co nieco na wyjazdach to może będziemy świadkami dwóch drużyn z Walencji w LM? A chociaż LE będzie dla nich sukcesem.
Osasuna może nie zadziwia, bo już przyzwyczaiła do bardzo dobrych występów na własnym obiekcie, ale na wyjeździe bardzo rzadko zwycięża, ale się udało. Wygrana z Papużkami (1:2) i dzięki sprzyjającymi wynikami z innych boisk, zespół z Pampeluny jest już na siódmej pozycji, co więcej następni rywale nie będą aż tak mocno wymagający. Może pokuszą się o puchary? Chyba nie w tym sezonie, choć kto wie. Trzeba regularnie zdobywać punkty na wyjazdach, a nie tylko na El Sadar.;)
Jeszcze dziś spróbuję podać kolejne typy na kolejną kolejkę La Liga, już nie na rzuty rożne.:)
Inauguracja kolejnej, już 15 kolejki na El Molinón, w którym miejscowy Sporting podejmie lidera rozgrywek, zespół Królewskich. Początek sezonu dla zespołu gospodarzy nie był wymarzony, mieli straszne problemy z łapaniem oczek i byli przez chwilę nawet na ostatnim miejscu w tabeli. Jednak musiały przyjść lepsze czasy, bo Sporting to solidna drużyna jak na Primera Division. Potrafi powalczyć, swoją ambicją pourywać punkty najlepszym. W ostatnim tygodniu nie wyszedł im mecz i w Walencji, przegrali z Levante aż 4:0 i ich passa 5 meczów bez porażki przepadła. Goście jak wiadomo to zdecydowany lider La Liga, świetna passa 9 zwycięstw z rzędu potwierdza ich niesamowitą formę. Jednak mecze z Gijonem mają osobny wątek w tej lidze. Po 11 latach, gdy Gijon wrócił do Primera Division w sezonie 2008/2009 jako beniaminek jeszcze nie stawiał oporu Królewskim. Kolejne dwa sezony, to niemoc drużyny Mou nad zespołem Preciado. Niby Sporting wydawał się w każdym z tych meczów skazany już nawet nie na porażkę, ale na pogrom jak w wspomniany powyżej sezon, w którym Blancos mogli się pochwalić wynikami 7:1 (na SB) i 0:4 (w Gijon). Następne lata to mecze wyrównane, już nigdy łatwo z nimi nie było, a tym bardziej na stadionie w Gijon. Przekonała się w tym sezonie również i Barcelona, która wygrała (0:1), po golu Adriano. Sam wynik mówi sporo... Dziś nie wystąpi kreator, mózg zespołu Realu Madryt, Xabi Alonso. Musiał się on 'wykartkować', by być pewnym występu w El Classico, gdzie będzie dużo bardziej potrzebny. Kontuzjowani są Arbeloa i Carvalho. Wróci natomiast Kaka, choć Mou stwierdził, że nie wystąpi on w 1 składzie. W zespole gospodarzy zabraknie zaledwie jednego piłkarza, Alberto Lora. Oczywiście Sporting jest skazany na grę z kontry, a Real musi spróbować przebić się przez mur. Warto odnotować, że wystąpi bardzo skrupulatny i bezkompromisowy sędzia, który często sięga po kartoniki Eduardo Iturralde Gonzalez. Real musi uważać, by mu się nie narazić i cało wyjść z tego meczu, bo następny mecz to już Gran Derbi z Barcą, a każde osłabienie będzie kosztowne. Nie polecam gry na Real z handicapem, chyba, ze strzelą szybko gola, to gospodarze może się otworzą. Ale ostatnie lata mnie nauczyły, by w takich meczach nie grać na siłę, nawet gdy rywal jest o kilka klas słabszy.
Przewidywane składy przez Marca.com
Typy na spotkanie:
Under 3.5; over 6.5 kartek
1.57 [10j]; 2.10 [5j].
Racing Santander vs Villarreal CF; 18:00; 03.12.11r.
O godzinie 18:00 w Santander na El Sardinero zagrają drużyny Racingu i Villarrealu. Kiedy jeśli nie teraz, pytają zapewne kibice Villarrealu. To idealne spotkanie na odkucie się, a zarazem jedno z ostatnich momentów na podniesienie się i powalczenie o LM w przyszłym sezonie. Rywale uciekają, a Villarreal traci punkty, bardzo ważne punkty. Jednak, że może być gorzej wie coś o tym Racing. Są na dnie, grają słabo, czasem stać ich na zryw, ale przegrywając z takimi rywalami jak Mallorca, remisując ze słabymi zespołami trudno o wyższą lokatę. Do tej pory wygrali zaledwie tylko raz! Z kim? Ano z Betisem, który nie jest na dole, tylko przez świetny początek. W obu ekipach wracają ważni piłkarze. W Racingu jest to Colsa, a u gości Cani, który na pewno wzmocni siłę ofensywną. Wielu bramek, pewnie nie będzie, to będzie zależeć od tego jak chce wyjść tu Racing. Czy się zamuruje, co da duże szanse na punkt, bo Villarreal ma problemy z atakiem pozycyjnym, a może pokusi się o atak i może stracić kilka bramek... Ja jestem skłonny do gry na gości, jeżeli tego spotkania nie wygrają, to posada trenera może być poważnie zagrożona. Poprawę gry Żółtej Łodzi zauważyłem już w ostatnim wyjazdowym spotkaniu, przegranym 2:1, jednak mogli urwać punkty bogaczom z Andaluzji.
Przewidywany skład przez Marca.com
Typy na spotkanie:
Under 2.5; Villarreal +1; Villarreal
1.61 [3j]; 1.40 [10j] ; 2.60 [5j]
Levante zbyt szybko stracili i już nie mieli nic do stracenia. Kolejne gole to już kwestia czasu. Szkoda, że się zestresowali chłopaki, ale trudno. Zbyt wysoki poziom jak dla nich.
Valencia CF vs Espanyol Barcelona; 22:00; 03.12.11r.
Ostatni mecz w sobotę, o 22:00 na Mestalla, Valencia podejmie zespół z Espanyolu. Gospodarze już od dobrych kilku lat są uważani za trzecią siłę w La Liga, za Realem Madryt i Barceloną. W tym sezonie pokazali już sporo, tracą do Barcy tylko cztery punkty (Barca ma 1 mecz więcej), ostatnio forma jest wysoka, wygrana z Genkiem 7;0, teraz z Rayo na wyjeździe 1;2. Gorzej ma się sytuacja gości, którzy grają słabo, choć pozycja jeszcze nie najgorsza, to według mnie będą w dolnej części tabeli. W tym meczu znaczące braki Papużek: Idriss Kameni, Walter Pandiani, Romaric, Sergio Garcia, Javi Lopez, Javi Marquez i Juan Albin. W zespole Nietoperzy nie zagrają: Ruiz , Ricardo Costa, Sergio Canales, Ever Banega, Miguel. Jednak tylko Ruiz ostatnio grał w pierwszym zespole, który grał bardzo dobrze z Realem czy belgijskim Genkiem. Mały uraz Roberto Soldado, dziś będzie na ławce rezerwowych. Myślę, że Valencia dosyć spokojnie powinna to spotkanie wygrać. Katalończycy mają już 4 spotkania bez wygranej. Dziś na przełamanie nie zanosi. Los Che u siebie przegrali tylko jedno spotkanie, z Realem Madryt 2-3. Dla mnie to pewniak, Espanyol powinien powoli staczać w głąb tabeli Primera Division.
Typy na mecz:
Valencia; Valencia -1; Espanyol nie strzeli
1.50 [30j]; 1.90 [10j]; 2.00 [5j]
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum
Powered by phpBB & Przemo - forum anime Template Code by Morswin
Strona wygenerowana w 0.86 sekundy. Zapytań do SQL: 11
Pewne typy meczy, typy sportowe
Na naszym forum znajdziesz: typy bukmacherskie | darmowe typy | typy meczy | typy sportowe | pewne typy | darmowe fixy | typy bukmacher | piłka nożna typy | koszykówka typy | skoki | fiksy | typy typy hokejowe Analizujemy takie dyscypliny jak: piłka nożna | hokej | koszykówka | nba | nhl | piłka ręczna | tenis | siatkówka | formula 1 | skoki narciarskie | piłkarska ruletka | baseball | liga angielska | liga niemiecka | liga polska | liga włoska | liga hiszpańska | liga typerów | bundesliga | liga francuska | liga turecka | liga portugalska | liga grecka | ekstraklasa | premiership | liga holenderska czy też liga szkocka.
Znajdziesz tu również informacje o:bwin | gamebookers | expekt.com | bet365 | unibet.com | betsson | betfair | betclick | poker | sportingbet.pl | bet-at-home | bet 365