Typy bukmacherskie

  Na naszym forum znajdziesz darmowe typy bukmacherskie, fixy, najlepsze pewne typy meczy. Sprawdź nasze analizy i typy sportowe oraz włącz się do dyskusji, aktywnym użytkownikom rozdajemy nagrody gwarantowane!

Wyniki na żywo | Rejestracja | Zaloguj

 Ogłoszenie 
Najlepsze bonusy bukmacherskie Bwin, Bet365, Betclic, Sportingbet, Unibet:
1. Sportingbet
200 pln
darmowa gra
2. Bwin
150%
za darmo »
3. Betsson
55 PLN
bez ryzyka!
5. Bet365
200 pln
za darmo »
5. William Hill
25 Eur
za darmo »
Od 5 lat płacimy aktywnym użytkownikom! Co tydzień rozdajemy ok 100 pln osobom podającym swoje typy i piszącym analizy.
Dodatkowo każdy nowy użytkownik który przekroczy 125 postów dostaje minimum 40 PLN GWARANTOWANE. Sprawdź to!

Tylko dla forumowiczów: Wygraj bilet na mecz otwarcia EURO 2012 - Polska - Grecja!

Poprzedni temat :: Następny temat
Trading przyszłością bukmacherki

Czy słyszałeś kiedyś coś o handlu/tradingu na giełdzie sportowej Betfair?
TAK
41%
 41%  [ 19 ]
TAK (obecnie sam handluję)
8%
 8%  [ 4 ]
NIE
50%
 50%  [ 23 ]
Głosowań: 46
Wszystkich Głosów: 46

Autor Wiadomość
raddik 

Dołączył: 24 Paź 2011
Posty: 64
Wysłany: Sro Gru 21, 2011 01:59   
Sobotniego handlu nie mogę zaliczyć do nieudanych, ale także osiągnięty wynik nie powala. Najważniejsze jednak, że mimo pierwszego rynku na minus udało się odrobić stratę i wyjść na plus. Głównie skupiłem się na angielskiej lidze oprócz oczywiście meczu z udziałem Królewskich bo na innych obroty były bardzo kiepskie.
Wolves - Stoke CS 0-0
Od tego właśnie spotkania właśnie rozpocząłem swój handel. Ogólnie trochę głupio były rozłożone te mecze angielskiej ligi bo większość meczy odbywała się o jednej godzinie 16.00 i tylko jedno o 18,30. Wszystko przełożyło się oczywiście na płynność.
Under w tym spotkaniu miał tendencję spadkową i przy aktualnym kursie 0-0 wydawało mi się zawyżone. Tak więc skusiłem się i zrobiłem zakupy po kursie 11,0. Rynek niestety zamarł kompletnie. Nic się nie działo anie na underze ani na cs, całkowita cisza. Na około 15min przed rozpoczęciem spotkania postanowiłem chociaż spróbować wyjść na zero. Przyjęło mi się jedynie niecałe 100e i wtedy under zaczął iść do góry. Natomiast na 0-0 w koszykach 11,5 12,0 12,5 stało tak mało kasy, że w każdym momencie mógł to ktoś wykupić i wtedy wyszedł by bardzo duży red. Nie zastanawiałem się długo i bez wahania przyjąłem reda na 26e wychodząc po 11,5. Decyzja wydaje mi się jak najbardziej słuszna. Kurs później doszedł nawet do 13,0 co oznaczało by reda na prawie 80e. Dostałem również bardzo dobrą nauczkę, żeby na takie płytkie rynki nie pchać się ze zbyt dużą kasą. Poniżej screen zrobiony już in play bo net coś znowu zaczął szwankować:



Uploaded with ImageShack.us

Wigan - Chelsea CS 0-0
W tym spotkaniu liczyłem na wybicie overa 2,5 do góry. Kurs 0-0 znajdował się wtedy na poziomie 19,5/20. Jednak kiedy nastąpił bardzo mocny wystrzał na overze dosłownie z automatu zostało wykupione koszyki 19,5 oraz 19,0 gdzie stanęło na backu ponad 8k. Tak jak powiedział jeden z użytkowników forum mogła to być taka sytuacja, że ta sama osoba mogła zagrać lay overa i jednocześnie back na to 0-0. Bo praktycznie niemożliwością było kupienie cokolwiek po 19,5. Sam od razu po tym skoku overa szybko zagrałem back po tym kursie ale tylko moja stawka ustawiła się ładnie w kolejce.
Później jednak udało mi się jeszcze złapać 1 ticka na tym 0-0. Over jeszcze kilka ticków powędrował do góry stąd moja decyzja o zakupie 0-0 po kursie 18,5 i sprzedaż po kilku minutach po 18,0



Uploaded with ImageShack.us


Sevilla - Real Madryt CS 0-0
W tym spotkaniu po cichu liczyłem na podobną sytuację jak miała miejsce w spotkaniu wyżej. No i na ponad godzinę przed rozpoczęciem spotkania over poszedł do góry kilka ticków. Kupiłem więc szybko 0-0 po 20 żeby znów nikt wcześniej mnie nie uprzedził. Liczyłem na dosyć duże wybicie tego overa, a co za tym idzie spore spadki na 0-0. Kontry więc nie wystawiałem i spokojnie czekałem na obrót zdarzeń na tym rynku. Ładnie już pobierało się 19,0 pomyślałem więc, że gry over jeszcze skoczy kilka ticków to spokojnie oddam to po 18,0. Tam właśnie ustawiłem kontrę i spokojnie czekałem. Plany się pokrzyżowały kiedy podano wyjściowe jedenastki. Over wtedy zaczął z powrotem spadać, dlatego zmuszony byłem oddać wszystko po 19,5. Wyszedłem więc z rynku z zyskiem jednego ticka. Udało się również zanotować najwyższego beta na wykresie :)



Uploaded with ImageShack.us
 
   
Poziom: 6 HP   2%   2/104
   MP   100%   49/49
   EXP   92%   13/14
raddik 

Dołączył: 24 Paź 2011
Posty: 64
Wysłany: Pon Sty 02, 2012 00:31   
W ostatnim dniu handlu oferta z piłki nożnej nas nie rozpieszczała. Praktycznie mamy tylko dwa sensowne spotkania do handlu z angielskiej Premier League oraz Championship. Ja głównie skupiłem się na spotkaniu tej wyższej ligi czyli Liverpool - Newcastle. Przez większość czasu kurs na gospodarzy tego meczu spadł, natomiast kurs under systematycznie szedł do góry. Wszystko to odbiło się na cs 0-0, które z 12,0 powędrowało na 13,5. Postanowiłem więc na razie się tutaj nigdzie nie pchać i wróciłem na rynek w ostatniej godzinie przed meczem. Na około 45 min przed pierwszym gwizdkiem nastąpił spadek undera z 2,02/2,04 na około 1,98/1,99. Wszedłem wtedy szybko na 0-0 i wziąłem od ręki back po 13,5. Po kilku sekundach kasa z tego koszyka szybko się rozeszła. W razie czego od razu ustawiłem moją kontrę tick niżej na 13,0 bo pieniędzy było tam na prawdę sporo i warto było się wcześniej zająć miejsce w kolejce, choć po cichu liczyłem na większe spadki na underze co oczywiście spowodowało by dalszy spadek 0-0. Powoli kasa z 13,0 znikała, ktoś nawet w pewnym momencie rzucił ponad 3k na ten koszyk. Po tym zaczęła się przyjmować moja kontra, natomiast na underze sprawy zaczęły się komplikować i kurs zaczął tam wracać z powrotem. Zachowanie na 0-0 jednak się nie zmieniło i nadal chętniej było brane 13,0 niż lay 13,5. Po kilku minutach mój lay został w całości wchłonięty i na około 25min przed spotkaniem mogłem już spokojnie obserwować rynek z greenem i czekać na kolejne okazje. Takie jednak już się nie pojawiły. Under wrócił na 2,04 w dodatku kurs na liverpool ponownie zaczął spadać. Wtedy bardzo szybko na 0-0 z koszyka 13,5 zniknęły wszystkie pieniądze i postanowiłem już zamknąć ten rynek na dobre i nie kusić losu :)



Uploaded with ImageShack.us
 
   
Poziom: 6 HP   2%   2/104
   MP   100%   49/49
   EXP   92%   13/14
raddik 

Dołączył: 24 Paź 2011
Posty: 64
Wysłany: Pią Sty 06, 2012 04:59   
Pierwszy "handlowy" dzień w nowym roku w moim wykonaniu mogę zaliczyć do udanych. Wszedłem jedynie na 2 rynki ale oba zamknąłem na zielono i z tego jestem zadowolony.


Newcastle - Man Utd
W tym spotkaniu obserwację rynków zacząłem na około 1 godzinę przed rozpoczęciem. Widząc wzrost kursu na faworyta tego spotkania czyli Utd, a także spadający over 2,5 z małym spóźnieniem wszedłem na cs 2-2. Kurs spadł już tam bodajże 2 ticki. Ustawiłem się jednak jeszcze po 18,5 licząc na zysk choć jednego ticka. Powoli przyjmowała się moja stawka, a gt od razu wystawiał mi kontrę po 18,0. Wszystko się skomplikowało kiedy to over zaczął iść z powrotem do góry. W mgnieniu oka zaczęło znikać wszystko z 18,5 stąd też moja decyzja o przesunięciu reszty lay'a, który się nie przyjął po 18,0 na 18,5. Decyzja było dobra po po kilku minutach nie było już nawet czego zbierać z koszyka 19,0.
W przerwie tego spotkania przy wyniku 1-0 dla gospodarzy wszedłem jeszcze na cs 1-1. Ustawiony byłem w koszyku 4,90 gdzie z 350e przyjęło mi się jedynie 43e i kurs spadł tick niżej utrzymując się na tym poziomie do końca przerwy. Tak więc green osiągnięty na tym spotkaniu niewielki.



Uploaded with ImageShack.us

Barcelona - Osasasuna
W tym spotkaniu liczyłem od samego początku na wybicie overa co spowodowało by spadki na cs 0-0. Tak też się stało, over poszedł kilka ticków do góry, a ja się zastanawiałem czy brać od reki 0-0 po kursie 48. Niestety po chwili już nie było co zbierać i kurs zaczął spadać. Z 46 również zniknęły praktycznie wszystkie pieniądze tak więc ustawiłem się w tym koszyku na samym początku kolejki. Przyjęło się kilkadziesiąt euro i over zaczął wracać na dół, wyszedłem więc na zero. Kurs na 0-0 trochę podskoczył, ale gdy tylko pojawiło się kolejne wybicie overa znów zaczął spadać i to nawet niżej, co wykorzystałem kupując po 44 i oddając po 42. Przed samym spotkaniem kurs zahaczył nawet delikatnie o koszyk 40.



Uploaded with ImageShack.us
 
   
Poziom: 6 HP   2%   2/104
   MP   100%   49/49
   EXP   92%   13/14
raddik 

Dołączył: 24 Paź 2011
Posty: 64
Wysłany: Sob Sty 07, 2012 14:25   
Święta Trzech Króli nie mogę zaliczyć do udanych pod względem tradingu na BF. Oferta z piłki nożnej była bardzo uboga. Z tego też powodu przez większość dnia zająłem się szkoleniem forexa :) Przeczytałem książkę Steve Nison'a, a później zabrałem się za oglądanie jego wykładów i muszę przyznać, że sporo nowego dowiedziałem się tutaj na temat tradingu.
Dopiero wieczorem postanowiłem odpalić GT i spróbować przehendlować trochę euro na rynku CS.

Liverpool - Oldham
Na tym właśnie spotkaniu skupiłem swoją uwagę, gdyż jak wyżej pisałem oferta wczorajsza nie rozpieszczała.
Oczywiście liczyłem tutaj podobnie jak Mazi napisał w RT na wybicie overa 2,5 do góry. Przeszkoda jaka się tutaj pojawiła to była ściana na 1,53. Stało tam dosyć sporo pieniędzy i przez większość dnia nie było chętnych na ten koszyk. Dopiero na około 1 godzinę przed rozpoczęciem spotkania ktoś zagrał lay za większą sumę i ściana została wycofana. W tym też momencie skupiłem się na cs 0-0, które dostępne było od ręki po kursie 30, gdzie stało ponad 1k. Wprowadziłem stawkę 800e ale zawahałem się. Mowie sobie skok 1 ticka na overze nie doprowadzi od razu do spadku na 0-0. Nic bardziej mylnego. Po kilku sekundach ktoś rzucił ponad 1k na 30 i zdążyłem się załapać jedynie na 90e po tym kursie. Kiedy pojawiły się kolejne skoki na overze, również spóźniony zaatakowałem koszyk 29, gdzie początkowo przyjęło mi się około 200e i kurs spadł znów tick niżej. Wtedy też wystawiłem kontrę na 27 a na 29 dalej czekałem pierwszy w kolejce z backiem. Przez długi czas kurs wahał się właśnie miedzy 29 a 27. Spokojnie wtedy mogłem oddawać po 28 to co do tej pory kupiłem ale liczyłem na dalsze wzrosty overa. Kurs jednak nie mógł się przebić wyżej i w końcu zaczął delikatnie spadać. Pojawiały się coraz większe lay'e na 29. Swoją kontrę przesunąłem już na 28 bo do rozpoczęcia meczu było coraz bliżej a na koszyku 28 pojawiały się coraz większe sumy pieniędzy. W końcu przyjęło mi się wszystko z koszyka 29. Czekałem z kontrą na 28 lecz sprawy się zaczęły komplikować. Over spadł tick może dwa i od razu zaczęła się panika. Ktoś mocniej zagrał lay'a po 29 i wykupił praktycznie wszystko nie dając szansy wyjść na minimalny plus. Sytuacja była dość niepewna gdyż na 30 stało nie za dużo pieniędzy i w razie większego zagrania i tam ni było by czego zbierać. Strata w tym momencie na 30 gdybym zdecydował się wychodzić wynosiłaby 26e, natomiast sytuacja była tak niekomfortowa, że już wyżej zmieniała się waga ticka, który zmieniał się o 2 jednostki, a nie jak wcześniej o 1. Serce zaczęło bić szybciej kiedy to ktoś wykupił ponad 800e z 30 i nic tam już nie zostało. Wtedy postanowiłem spróbować wyjść właśnie po tym kursie i stanąłem szybko pierwszy w kolejce na lay'u. Powoli moja stawka była przyjmowana i dosłownie na 1 min przed rozpoczęciem meczu oddałem ostatnie pieniądze wychodząc z redem na 26e.
Ogólnie na rynku można było ładnie zarobić będąc wystarczająco szybkim. Niestety mnie tego zabrakło trochę, lecz gdybym od razu wystawił kontrę po 28 to pewnie świeciło by się na zielono a nie na czerwono. Czasami warto zagrać na 1 tick i nie czekać zbyt długo bo później gdy się komplikuje na rynku u/o, na cs pojawia się panika. Niestety tego się nie przewidzi. Dobrze, że udało się wyjść przed pierwszym gwizdkiem po kursie 30 bo tick wyżej było by już niewesoło. Strata tam wynosiła by już ponad 80e...
 
   
Poziom: 6 HP   2%   2/104
   MP   100%   49/49
   EXP   92%   13/14
raddik 

Dołączył: 24 Paź 2011
Posty: 64
Wysłany: Wto Sty 10, 2012 11:33   
Weekendowy handel nie był w moim wykonaniu zbyt bogaty. Wszystko najprawdopodobniej przez największego wroga wszystkich traderów czyli czas. W sobotę udało się tylko znaleźć chwilę na spotkanie FA Cup rozgrywane dość wcześnie: Birmingham - Wolves. Więcej rynków nie udało się już odwiedzić. Na BF wróciłem dopiero następnego dnia czyli w niedzielę na derbowe spotkanie również FA Cup Man City - Man Utd. Podobnie jak dzień wcześniej zakończyłem handel bardzo szybko. Na pozostałe rynki niestety zabrakło czasu. Mimo takiej skromnej ilości rynków przehandlowanych mogę być zadowolony, gdyż całkiem nieźle udało się zarobić.

Birmingham - Wolves
Obserwację rynków tego spotkania rozpocząłem na około 1,5h przed pierwszym gwizdkiem. Po przeanalizowaniu kursów MO oraz U/O 2,5 zawyżony wydawał mi się kurs na 0-0, który w obecnej chwili wynosił 11,0/11,5. Jednak wstrzymałem się jeszcze trochę z jakimikolwiek zakupami, gdyż w koszyku 11,0 znajdowało się ponad 4k euro i nie było zbyt wielu chętnych na ten kurs. Jednak kiedy under spadł 2-3 ticki niżej wtedy już bez wahania, od ręki wziąłem back po 11,0. Ku mojemu zdziwieniu po moim zagraniu zapanowała cisza na rynku. W koszyku 11,0 stało ponad 3k. Po upływie kilku minut większe zakupy zrobiło kilku traderów/gameblerów i koszyk 11,0 został posprzątany a po chwili na backu stało tam już ponad 6k. Moja kontra stała tick niżej na 10,5. Chętnych jednak na ten kurs nie było zbyt wielu, a jeśli ktoś już się skusił to za bardzo małą kwotę. Dzięki temu, że kontrę wystawiłem od raz, zająłem miejsce na samym początku kolejki na około 15 min przed rozpoczęciem spotkania mogłem cieszyć się z całkiem niezłego greena.



Uploaded with ImageShack.us

Manchester City - Manchester United
Rynki tego derbowego spotkania zacząłem obserwować już od samego rana. Z płynnością nie było tam najmniejszego problemu wiec można było wchodzić dużo wcześniej. Pierwsze zakupy zrobiłem na rynku cs 0-1, kiedy to na rynku MO dość mocno wystrzelił kurs na gospodarzy. Jednak zmuszony byłem wyjść tutaj na zero, gdyż kurs ten zaczął wracać z powrotem. Później musiałem na chwilę odejść od tych rynków i kiedy wróciłem w oczy od razu rzucił mi się mocny spadek overa 2,5. I wtedy nie mogłem przeżyć tego, że akurat nie było mnie przy kompie kiedy ten kursik tak ładnie poleciał. Do tego jeszcze w górę dość mocno szedł kurs na faworyta tego meczu czyli City. Od razu zainteresowałem się dwoma wynikami na CS, a mianowicie 2-2 oraz 3-3. Niestety było już tam po większych spadkach. 2-2 spadało z 16,5/17,0 na 15,5/16,0 natomiast 3-3 z 65/70 na 55/60. Czyli w kilka sekund można było tutaj zrobić piękną dniówkę. Ja jednak spóźniony wszedłem tutaj na 2-2 po kursie 15,5 z myślą o złapaniu choć jednego ticka. Takowego udało się złapać i kilka euro mogłem dopisać do stanu konta. Dodam jeszcze, że płynność na tych wynikach była całkiem niezła, kolejno 25k i 16k. Oby więcej takich spotkań, wtedy można by więcej uwagi przywiązać na innych wynikach niż tylko 0-0, gdzie najczęściej płynnośc jest najlepsza.



Uploaded with ImageShack.us
 
   
Poziom: 6 HP   2%   2/104
   MP   100%   49/49
   EXP   92%   13/14
raddik 

Dołączył: 24 Paź 2011
Posty: 64
Wysłany: Sro Sty 11, 2012 19:24   
Wczoraj znalazłem trochę czasu dopiero późnym wieczorem, dlatego też załapałem się jedynie na rynek spotkania Copa del Rey - Malaga - Real Madryt. Jeden ale za to dał całkiem nieźle zarobić.
Na około 1,5h przed rozpoczęciem spotkania kiedy zauważyć można było skok overa 1-2 ticki postanowiłem kupić 0-0 po kursie 26. Cała stawka jednak się nie została przyjęła. Kontrę z tego co się udało kupić na wszelki wypadek ustawiłem od razu tick niżej, żeby uniknąć sytuacji z rynku kilka postów wyżej, kiedy to można było zarobić, ale chciwość zmieniła greena na reda. W razie jakiegoś wybicia overa szybko przesunął bym tego lay'a niżej. Ktoś jednak wykupił cały ten koszyk i nie dał mi szans na zarobek większej ilości ticków. Co się odwlecze to nie uciecze :)
Over zatrzymał się na dłuższy czas na kursie 1,55 i kilkukrotne próby przebicia tego poziomu kończyły się niepowodzeniem. W tym czasie ustawiłem się na początku kolejki w koszyku 25 na 0-0. Chętnych było bardzo niewielu i przyjęło się niecałe 100e. Natomiast na lay'u 24 pojawiało się coraz więcej pieniędzy. Kontry na razie z tego co się przyjęło na 25 nie wystawiałem. Liczyłem, że w końcu bariera 1,55 na overze zostanie przebita i zarobię więcej ticków. W razie czego była możliwość ucieczki z tego na zero.
Na około 30 min przed pierwszym gwizdkiem nastąpił chyba najważniejszy moment na tym rynku. Over nareszcie przebił barierę 1,55 i kurs systematycznie wzbijał się do góry. Moja decyzja była błyskawiczna - kupno 0-0 po 24. Po kilku minutach odsprzedałem wszystko po kursie 22. Na tym jeszcze nie był koniec bo kiedy widziałem dalej wzrastający kurs overa ustawiłem się ponownie z backiem po 22. Stawka została przyjęta i od razu poszła kontra po 21, gdzie przyjęło mi się już prawie 200e. Over jednak dalej szedł do góry i był już na poziomie nawet 1,63. Przesunąłem więc kontrę na 20, lecz to było błędem. Po 21 spokojnie bym sprzedał, natomiast na 20 długo kurs się nie utrzymał i po chwili większe pieniądze pojawiły się na lay'u 21. Przez resztę czasu over zaczął już z powrotem spadać, dlatego też podjąłem decyzje o oddaniu reszty pieniędzy po kursie, którym kupiłem czyli 22. Dopiero gdzieś 2-3 min przed rozpoczęciem meczu over poszedł trochę do góry, lecz nie miało to już większego wpływu na 0-0 które zaraz po moim wyjściu skoczył tick do góry.
Rynek dał bardzo ładnie zarobić. Oby jak najwięcej takich okazji się pojawiało :)



Uploaded with ImageShack.us
 
   
Poziom: 6 HP   2%   2/104
   MP   100%   49/49
   EXP   92%   13/14
raddik 

Dołączył: 24 Paź 2011
Posty: 64
Wysłany: Nie Sty 15, 2012 17:36   
Do sobotnich spotkań podchodziłem bardzo ostrożnie. Ciągle w głowie miałem piątkową awarię, ale gdy przez dłuższy czas było wszysko w porządku postanowiłem zrobić zakupy na rynkach CS. Zaliczyłem tylko dwa rynki lecz obserwowałem jeszcze kilka, lecz nie udało się już tam zarobić. Dniówka jaką osiągnąłem może cieszyć, ale i tak czuję bardzo duży niedosyt o czym napiszę później.

Liverpool - Stoke cs 0-0
W tym spotkaniu przy spadającym underze wszedłem na cs 0-0 i kupiłem to co pozostało w koszyku 13,0. Zaatakowałem stawką 600e z czego niestety wszsytko się nie przyjęło, a jedynie częsć - 370e. Grałem tutaj z włączonym tick offsetem, czyli kontra poszła od razu tick niżej. Kilka euro przyjęło mi się już po 12,5 kiedy to na underze pojawiały się kolejne spadki. Postanowiłem wtedy przesunąć tą kontrę jeszcze tick niżej na 12,0. Na około 15 min przed pierwyszm gwizdkiem rozpoczynającym to spotklanie wszystko odsprzedałem wychodząc z greenem na niecałe 30e.



Uploaded with ImageShack.us

Chelsea - Sunderland cs 0-0
W międzyczasie kiedy handlowałem na rynku powyżej zauważyłem mocne wybicie overa 2,5 w tym spotkaniu. Szybko więc wszedłem na rynek cs 0-0 i z wcześniej włączonym tick offsetem zaatakowałem koszyk 18,0. Po chwili patrze na rynki, a tu wszystko stoi, wszystkie aktualne bety zawiesiły się, spoglądam na API info w GT a tam niespodzianka 15 --- 28000. Mówie no to pięknie kolejna awaria. Lecz po konsultacji na forum i innymi użytkownikami doszedłem do wniosku, że to coś z moim netem jest nie tak, gdyż u nich wszystko było jak najbardziej w porządku. po około 3-4 min wszystko zaczeło działać jak należy. Moim oczom ukazał sięgreen na 20e a kurs sobie leciał dalej w dół, niestety już beze mnie. Najniżej pobierało się nawet 16,0 a ja miałem oddane wszystko przez tick offseta po 17,5 ;/ Po tym spotkaniu pozostał właśnie ogromny niedosyt. Można było tutaj wyciągnąć nawet 4 razy tyle. Choć pewnie nie przewidział bym tak idealnie spadku, aż do 16,0 ale na pewno te 2-3 ticki spokojnie by się złapało. Trudno się mówi...
Z drugiej strony również mogło być jeszcze gorzej. W każdym momencie over mógł zawrócić i wtedy musiałbym zamykać rynek na czerwono.




Uploaded with ImageShack.us

Wcześniej jeszcze przed spotkaniami ligi angielskiej obserwowałem troszkę rynek szkockiej Premier League - St. Johnstone - Rangers. Niestety wszedłem w rynek już zbyt późno. Było już po największych spadkach. Można było jedynie pokusić się o złapanie jakiegoś ticka, lecz wolałem nie ryzykować na "obcym terenie" i skupiłem się tylko na obserwacjach. Wcześniej raczej nie wchodziłem na rynki tej ligi, może jedynie wtedy gdy grał Celtick z Rangersami, tak więc płynność była dla mnie niemałym szokiem. Ponad 50k obrotu na samym 0-0 to według mnie rewelacja na tykim meczu.

Drugim spotkaniem, w którym również nie podjąłem żadnej decyzji o wejściu było Mallorca - Real Madryt. Rynek 0-0 tego spotkania wydawał mi się trochę dziwny i sztuczny. Kiedy over tutaj znajdował się na poziomie około 1,59-1,60 cs 0-0 stało na 21 i zaczeło wtedy odbijać dochodząć aż do 23. Over w tym czasie stał i próbował przebić granicę 1,60. Po chwili jednak pojawiła się korekta i spadło gdzieś do 1,57. Na 0-0 nie miało to o dziwno żadnego wpływu. Dalej stało sobie na poziomie 23 i nic się tam nie działo konkretnego. Wszystko się zmieniło kiedy over znów zbliżył się do 1,60. Wtedy momentalnie zeszło wszystko z koszyka 23 oraz z 22. Kiedy przebita została bariera 1,60 również wykupione zostało wszsytko z koszyka 21 lecz długo tak się nie utrzymało i znów skoczyło do 22, a przed samym meczem bodajże na 23 mimo, że over już nie spadał.
 
   
Poziom: 6 HP   2%   2/104
   MP   100%   49/49
   EXP   92%   13/14
raddik 

Dołączył: 24 Paź 2011
Posty: 64
Wysłany: Wto Sty 17, 2012 05:13   
Niedzielna dniówka trochę gorsza niż ostatnie, ale ważne że zakończona dodatnio a nie ujemnie. Najlepiej handlowało mi się z samego rana i koło południa. Później byłem jakoś rozkojarzony i szło gorzej, czego potwierdzeniem są dwa scratch trade.

Atletico Madryt - Villarreal cs 0-0
Było to spotkanie rozpoczynające się najwcześniej wczorajszego dnia, na którym była jako taka płynność. Jednak popełniłem tutaj podobny błąd jak w meczu sobotnim z udziałem Chelsea. Kiedy na underze pojawił się dość mocny spadek szybko zrobiłem zakupy na 0-0 biorąc back z tick offsetem po kursie 14,5. No i właśnie z tick offsetem, dlaczego ja tego nie wyłączyłem...? Od razu po moim zakupie kontra po 14,0 też została wchłonięta i kurs poleciał sobie dalej. Nie było nawet szansy, żeby ten lay przesunąć w dół. Po raz kolejny pozostał duży niedosyt po tym rynku. Postanowiłem więc zrezygnować z tej funkcji. Jest przydatna, ale często też przeszkadza w handlowaniu. Bardziej wydaje mi się, że przyda się w rynkach wypchanych dużą liczbą pieniędzy. Wtedy sytuacja, gdy znikają momentalnie 2 koszyki na cs rzadko się raczej zdarza.



Uploaded with ImageShack.us


Lazio - Atalanta cs 0-0
Dosyć wcześnie też handlowałem na spotkaniu Lazio - Atalanta, które rozpoczynało się już o godzinie 12.30. Rynek u/o raczej był spokojny więc postanowiłem ulokować swoje pieniądze w koszyku 10,5. Jednak na godzinę przed rozpoczęciem spotkania under delikatnie zaczął iść do góry. Od razu pojawiły się większe lay'e na 10,5, moja stawka zaczęła się przyjmować lecz zostało tam bardzo mało pieniędzy i postanowiłem wyjść z tego na zero. Po chwili zeszło wszystko i kurs skoczył tick do góry. Nie na długo jednak. Sytuacja na underze odwróciła się i na 0-0 z powrotem kurs wrócił na 10,0, a przed samym meczem spadł nawet poniżej tego.

Swensea - Arsenal cs 0-0
Na Arsenalu to już była całkowicie inna bajka. Rynkami tego spotkania zainteresowałem się już dosyć wcześnie bo około godziny 13.00 a mecz miał rozpocząć się dopiero o 17.00. Koszyki były tutaj wypchane po same brzegi. Po szybkiej analizie kursów ustawiłem się na 0-0 w koszyku 11,50. Kiedy moja stawka została przyjęta wystawiłem od razu kontrę po 11,0 gdzie było już ponad 10k. Z rynku uciekłem na zero kiedy to pojawiła się ściana na underze na ponad 50k. Podobna ściana ustawiona była też na drugim meczu angielskiej ligi z udziałem Newcastle. Później gdy jeszcze zaglądałem na rynek ściany nie było i under delikatnie spadł i 0-0 wróciło na 11,0. Być może udało by się odsprzedać to co kupiłem po 11,5 lecz ryzyko wydawało mi się tu zbyt duże i wolałem zrobić scratch trade.

Nawiązując jeszcze do przebiegu spotkania to meczyk był na prawdę przyjazny dla oka. Praktycznie zero przerw w grze, jakichkolwiek brutalnych fauli. Obie drużyny grały ładnie piłką, byłem pod wrażeniem tego jak grała Swensea. To raczej Arsenal był znany ze składnych ataków pozycyjnych i długiego utrzymywania się przy piłce, ale w tym dniu to ich przeciwnik pokazał jak na prawdę mądrze grać, nie oddając piłki za darmo. Zwycięstwo jak najbardziej zasłużone i jestem przekonany, że Swensea jeszcze nie jednej drużynie z czołówki zabierze cenne punkty :)
 
   
Poziom: 6 HP   2%   2/104
   MP   100%   49/49
   EXP   92%   13/14
raddik 

Dołączył: 24 Paź 2011
Posty: 64
Wysłany: Pią Sty 20, 2012 00:44   
We wtorek zrobiłem sobie wolne od giełdy i w ogóle tam nie zaglądałem. Ogólnie oferta była dosyć uboga, więc nic mnie tam nie ciągnęło. Wczoraj natomiast było już znacznie więcej ciekawych spotkań. Płynność jednak mnie trochę zawiodła. Pewnie większość graczy skupiła się na GD i tam lokowała swoje pieniądze, co skutecznie odbiło się na zainteresowaniu wcześniejszymi spotkaniami.
Wynik jaki wczoraj osiągnąłem na pewno nie może być zadowalający.

Athletick Bilbao - Mallorca cs 0-0

Rynek ogólnie był dość słaby pod względem płynności. Nic ciekawego się tam przez długi czas nie działo. Dopiero na około 35 min przed rozpoczęciem można było zauważyć dość mocny wzrost kursu na Bilbao, a także spadek kursu na under 2,5. Wtedy też właśnie podjąłem decyzje o zakupie 0-0 po kursie 12,0 za 400e. Ze stawką nie szalałem bo raczej rynek na to nie pozwalał. Po tych ruchach na mo oraz u/o rynek na chwilę się rozkręcił. Po kilku minutach jednak wszystko zaczęło wracać do wcześniejszego poziomu. Kurs na gospodarzy po wybiciu wrócił na wcześniejszy pułap, a nawet spadł kilka ticków poniżej. Podobnie stało się z underem i trzeba było podjąć decyzję o oddaniu 0-0 po kursie zakupu.

Real Madryt - Barcelona cs 0-0
W tym spotkaniu zabrakło mi trochę szczęścia i szybkości. Bardzo długo obserwowałem ten rynek i czaiłem się w razie jakiegoś skoku overa 2,5 na 0-0 po kursie 14,5. Jednak gdy się takiego doczekałem ktoś był szybszy a w dodatku miał spory zasób gotówki i wykupił cały koszyk 14,5 pozostawiając kilka euro dla mnie. Zaatakowałem za 1,2k, niestety przyjęło się niecałe 100e i kurs spadł jeszcze tick niżej. Ciągle czekałem jeszcze w tym koszyku gdyż byłem 1 w kolejce licząc na jakąś korektę overa. Taka też nastąpiła i kurs już ładnie zbliżał się ponownie ku koszykowi 14,5. Na 14,0 backu zostało już tylko 500e, lecz wtedy nastąpił kolejny wzrost na overze i znów na 14,0 zaczęło pojawiać się coraz więcej pieniędzy. Przed samym rozpoczęciem spotkania ktoś zagrał dosyć grubo wykupując jeszcze cały koszyk 13,5.
Tak jak napisałem wcześniej zabrakło tu trochę szczęścia, może również trochę pewności siebie po ostatnim redzie... Tak czekałem na jakieś większe zagranie po czym sam również chciałem zaatakować. Takowe się pojawiło, ale cóż z tego jak praktycznie nie było już co brać z tego koszyka.
 
   
Poziom: 6 HP   2%   2/104
   MP   100%   49/49
   EXP   92%   13/14
raddik 

Dołączył: 24 Paź 2011
Posty: 64
Wysłany: Nie Sty 22, 2012 02:26   
W czwartek z piłki nożnej nic nie handlowałem. Popołudniu postanowiłem jedynie wejść trochę na rynki koni i zobaczyć co tam się dzieje. Za mikro stawki pohandlowałem na kilku rynkach i poszło całkiem nieźle. Ogólnie na 14 rynków zaliczyłem tylko jeden minusowy. Więcej szczegółów podam być może na koniec miesiąca gdy przeprowadzę większą ilość takich treningów. Wszystko jednak zależy od ilości wolnego czasu.

Wczoraj natomiast na koniki czasu nie było. Dopiero wieczorem znalazłem trochę więcej i wszedłem na rynki piłki nożnej.

Monchengladbach - Bayern cs 0-0
W sumie to tylko to spotkanie mnie zainteresowało i tylko tutaj zainwestowałem swoje pieniądze. Kurs na Bayern przez większość czasu szedł do góry. Podobnie było z overem. Na zakupy na cs 0-0 jednak się jeszcze wstrzymałem. Na chwilę musiałem odejść od komputera, jednak kiedy już wróciłem zauważyłem dosyć mocne wybicie na overze 2,5. Od razu bez większego zastanawiania wprowadziłem stawkę i zgarnąłem resztę pieniędzy jakie zostały w koszyku 15,5 na cs 0-0. Niestety nie było tego za dużo i większa część mojej stawki już nie została przyjęta. Kontrę wystawiłem tick niżej, gdyż wystraszyłem się trochę ściany na ponad 7k jaka była na 14,5. Szybko jednak moja kontra została przyjęta. Liczyłem jeszcze, że może ten kurs jeszcze wróci i weźmie coś z mojej stawki. Tak się jednak nie stało. Na wykresie poniżej widać jak ktoś z bardzo dużym zasobem gotówki pozbierał wszystko z koszyka 14,5. Później kurs wrócił jeszcze na chwilę tick do góry, ale przed samym rozpoczęciem spotkania pojawił się kolejny dość duży bet na 14,5 który pozbierał wszystko z tego koszyka.



Uploaded with ImageShack.us



Uploaded with ImageShack.us
 
   
Poziom: 6 HP   2%   2/104
   MP   100%   49/49
   EXP   92%   13/14
raddik 

Dołączył: 24 Paź 2011
Posty: 64
Wysłany: Wto Sty 24, 2012 01:47   
Weekend mamy za sobą pora więc na małe podsumowanie moich poczynań na giełdzie.
W sobotę nie handlowałem zbyt długo. Zainteresowałem się tylko spotkaniem PL rozgrywanym o 13.45 gdzie płynność była w miarę, no i później spotkaniami o 16.00, gdzie mało nie przysnąłem na tych rynkach. Takiej cienizny to już dawno na tej lidze nie widziałem. Nawet tydzień temu, gdzie wszystkie spotkania były rozgrywany o jednej godzinie można było spokojnie coś ugrać. Tutaj strach był w ogóle wchodzić w jakikolwiek rynek na cs.
Niedziela to już całkiem inna bajka. Spotkania ułożone idealnie pod handel. Już pierwsze dwa może o niezbyt dobrej płynności, ale na pewno lepszej niż te sobotnie mieliśmy do dyspozycji w godzinach południowych. Później dwa szlagiery w angielskiej lidze, na których nie można było się nudzić. W miedzy czasie jeszcze rozgrywane były spotkania w lidze włoskiej oraz niemieckiej. A na deser, wieczorem swoje mecze miała Barca oraz Real.
Z wyników jakie osiągnąłem, szczególnie w sobotę nie mogę być zadowolony. W niedzielę natomiast było już dużo lepiej, niestety pech jaki mi się przydarzył w ten dzień skutecznie zmniejszył moją dniówkę...

SOBOTA 21.01.2012

Norwich - Chelsea cs 0-0

W pierwszym spotkaniu rozpoczynającym kolejkę PL od razu zaliczyłem reda co oczywiście nie było zbyt optymistyczne. Na rynek wszedłem na około 1,5h przed rozpoczęciem. Obserwowałem bacznie over 2,5 i liczyłem na jego wybicie. Gdy takie miało miejsce po około 20 min wpatrywania się w rynki postanowiłem zakupić 0-0 po kursie 17,5. Wszystko szło zgodnie z planem, po chwili na backu 17,5 stało ponad 1k i byłem przekonany, że to tylko kwestia kilku minut i kurs zacznie dalej spadać. Nic bardziej mylnego. Over zaczął wracać i błyskawicznie zniknęła cała kasa z 17,5. Później ustawiłem się jeszcze, żeby wyjść na zero jednak już się nie udało i trzeba było zamykać rynek na czerwono.




Uploaded with ImageShack.us


Stoke - West Brom cs 1-0
To już spotkanie zaplanowane na godzinę 16.00 i opłakana płynność. Stąd też stawka jaką operowałem była niewielka. Na cs 1-0 wszedłem kiedy to po długich wzrostach gospodarzy kurs w końcu zawrócił i zaczął spadać. Zaatakowałem koszyk 8,80, jednak było tam dosyć mało pieniędzy i przyjęło się tylko 138e. Poniżej na 8,60 i 8,40 po prostu była luka i nie było w ogóle pieniędzy. Zagrałem tylko na jeden tick. Większych spadów się raczej nie spodziewałem gdyż chętnych na zainwestowanie tutaj pieniędzy było bardzo niewielu. Po niedługim czasie kontra została przyjęta i wyszedłem z tego rynku z niewielkim greenam. Kurs przed samym meczem spadł nawet do 8,0, więc trochę szkoda, że zagrałem asekuracyjnie. Jednak gdyby coś poszło nie po myśli mógłby się wtedy pojawić problem z oddaniem tej stawki komukolwiek. Screena niestety nie zrobiłem na tym rynku.


NIEDZIELA 22.01.2012

Osatuna - Valencia cs 0-0

Tak jak wcześniej pisałem handel rozpocząłem już przed południem. Jakieś poważniejsze ruchy na tym rynku rozpoczęły się dość późno. Przez długi czas nic tam się nie działo i kurs 0-0 znajdował się w przedziale 10,5/11,0. Jednak na około 10 min przed rozpoczęciem spotkania under kilka ticków spadł stąd moja trochę nie przemyślana decyzja o zakupie 0-0 po 10,5. Wszystko z tego koszyka zeszło jednak czym bliżej rozpoczęcia spotkania tym częściej pojawiały się laye na 10,5, aż w końcu zeszło wszystko. Natomiast na 10,0 zbyt wielu chętnych nie było tak więc postanowiłem również spróbować wyjść na zero. Na 5 min przed pierwszym gwizdkiem mogłem odetchnąć z ulgą, gdyż moje pieniądze zostały przyjęte.

Bologna - Parma cs 0-0
Rozpoczęcie spotkania włoskiej Seria A przewidziane było na godzinę 12.30. Obserwację tego rynku rozpocząłem właściwie równocześnie z rynkiem powyżej. Płynność była troszkę słabsza niż w lidze hiszpańskiej, ale zdecydowałem się tutaj na kupno 0-0 kiedy to już dość nisko stojący under zaczął spadać i pojawiały się tam coraz większe pieniądze w koszykach spychające ten kurs jeszcze niżej. Ustawiłem się więc w koszyku 9,6 na 0-0. Chętnych po moje pieniądze jakoś nie było. Under znów zaczął spadać więc od reki wziąłem koszyk 9,4. Myślałem, że będzie dalej spadać jednak na layu 9,4 pojawiało się coraz więcej pieniędzy. W międzyczasie również przyjęło mi całą stawkę z 9,6. Na razie byłem spokojny bo ciągle wydawało mi się, że to 0-0 względem undera i dość wyrównanych kursów na MO jest zawyżone. Kontrę za wystawiłem po 9,2 i spokojnie czekałem na jej przyjęcie. Kurs under na sam koniec spadł aż do 1,62 i wtedy powoli moja konta została wchłonięta. I tak wydaje mi się jeszcze, że gdyby płynność na tym rynku była trochę lepsza to spokojnie to 0-0 spadło by gdzieś do poziomu 8,60.



Uploaded with ImageShack.us


Man City - Tottenham cs 0-0

Przyszła kolej na spotkanie, gdzie o płynność przynajmniej nie trzeba było się martwić. Na 0-0 ustawiłem się w koszyku 15,5 zaraz po dość dużym backu, kiedy to zostało z niego wszystko wykupione. Czekałem i czekałem i niestety nic się nie pobierało. Zeszło nawet wszystko z koszyka 15,0. Nie na długo jednak. Z biegiem czasu pojawiało się tam na layu coraz więcej pieniędzy. W końcu została pobrana moja stawka, choć do meczu było już coraz mniej czasu i nadzieja na greena była coraz mniejsza. Jednak czekałem prawie do samego końca gdyż 4k jeszcze stało na 15,5. Do rozpoczęcia spotkania była jeszcze ponad minuta i wtedy zdecydowałem, że nie ma sensu dłużej czekać i trzeba uciekać na zero. I wtedy dopadł mnie cholerny pech. Jak nigdy najechałem myszką na hedge w prawy górny róg w GT gdzie widniało 0,00 i w momencie kiedy na to klikałem ktoś wykupił wszystko z 15,5 co spowodowało, że pojawiło się tam na czerwono 46,86. Po chwili patrze co jest grane a tu się ładnie świeci wszędzie redzik. Żebym używał hedge przy drabince to taka sytuacja by nie miała miejsca bo by wtedy kasa po prostu ustawiła się w kolejce do wyjścia na zero, a tak przez głupi zbieg okoliczności zredowałem sobie cały rynek...



Uploaded with ImageShack.us


Arsenal - Man Utd cs 0-0
W trakcie oglądania wyżej opisanego spotkania trochę ochłonąłem po tym głupim incydencie i byłem na tyle spokojny, żeby kontynuować handlowanie.
Kolejny rynek, gdzie mieliśmy świetną płynność. Wcześniej wchodziłem już na ten rynek i wydawało mi się ciągle, że 0-0 było tam już zaniżone. Kursy overa stały praktycznie na tym samym poziomie co w meczu city a 0-0 stało 2-3 ticki niżej. W pewnym momencie w końcu 0-0 skoczyło do góry 2 ticki i wtedy zainteresowałem się tym rynkiem. Na overze kurs raz szedł do góry, a raz w dół. Jednak kiedy nastąpiło dość mocne wybicie niestety spóźniony zaatakowałem koszyk 15,0. Przede mną niestety poszedł back który wykupił bodajże 3k z tego koszyka co spowodowało, że stanąłem tam na samym początku kolejki. Nic tam się jednak nie pobierało i kurs przez chwilę stał w miejscu po czym nastąpiły kolejne wybicia overa. Wtedy bez wahania już szybko zaatakowałem koszyk 14,5, żeby po raz kolejny nie zostać bez niczego. Opłacało się to jak najbardziej i na około 30 min przed pierwszym gwizdkiem wyszedłem z zyskiem 1 ticka na tym rynku. Humor od razu się poprawił i przygotowywałem się do kolejnych spotkań.



Uploaded with ImageShack.us

Malaga - Barcelona cs 0-0
Początkowo obroty na tym spotkaniu jeśli chodzi o 0-0 były dość słabe. Jednak w miarę upływu czasu, gdy pojawiła się informacja o składach płynność się o niebo polepszyła. Stałem wtedy na 0-0 w koszyku 22 gdzie powoli już przyjmowana była moja stawka. Wzięło się tam jednak niewiele bo tylko 77e. Następnie zeszło wszystko z koszyka 21. Później przez dłuższą chwilę kurs był stabilny. Gdy tylko over zaczął iść do góry zaatakowałem jeszcze koszyk 20,0. Po kilku minutach oddałem wszystko po 19,5 kiedy ktoś mocniej zaatakował właśnie ten koszyk oraz 19,0. Na sam koniec ustawiłem się jeszcze na 19,5 z backiem gdyż przy aktualnym overze wydawało mi się, że kurs powinien zejść przynajmniej do 18,5. Stawka została nagle przyjęta i o dziwo na layu pojawiło się ponad 1000e. Przez chwilę miałem trochę stracha, jednak te pieniądze szybko się rozeszły i oddałem to na zero nie zmniejszając ani powiększając mojego greena.



Uploaded with ImageShack.us
 
   
Poziom: 6 HP   2%   2/104
   MP   100%   49/49
   EXP   92%   13/14
raddik 

Dołączył: 24 Paź 2011
Posty: 64
Wysłany: Czw Sty 26, 2012 02:58   
W poniedziałek w ogóle nie handlowałem z braku czasu. Co prawda odpaliłem jeszcze po 20.30 na szybko GT, ale zdecydowałem, że nie będę nigdzie na siłę się wciskał.
Wczoraj natomiast przeglądając ofertę z samego rana wiedziałem już, że skupię się raczej na trzech spotkaniach pucharowych: Carling Cup, Copa del Rey oraz Coppa Italia. Ostatecznie udało się wejść tylko na to ostatnie i zarobić kilka euro.

Juventus - Roma cs 3-0
Początkowo przyglądałem się tutaj 0-0, gdyż liczyłem na jakieś spadki undera. Kurs na Juve też przez większość dnia szło ładnie do góry, co sprzyjałoby spadkowi na 0-0. Wszystko jednak odmieniło się na około 40-45 min przed pierwszym gwizdkiem, kiedy to kurs na gospodarzy zaczął ostro spadać. Przeszedłem wtedy szybko na 3-0, początkowo trochę niechętnie tam coś kupowałem bo obroty były tam dosyć słabe, a także w koszykach znajdowało się bardzo mało pieniędzy. Jednak po chwili namysłu wszedłem tam ze stawką 250e, atakując koszyk 23. Wszystkiego nie przyjęło, jedynie 105e. Kontrę wystawiłem sobie dwa ticki niżej. Kurs na Juve dalej spadał więc liczyłem, że uda się to spokojnie oddać przed rozpoczęciem spotkania. Tak też się stało, a pomógł w tym na pewno lekki wzrost undera po którym w niedługim czasie przyjęła się moja kontra.
Zysk jaki wyniosłem z tego rynku może jest niewielki, lecz patrząc na stawkę jaką tutaj obracałem to jest prawie 10% zysku :)



Uploaded with ImageShack.us
 
   
Poziom: 6 HP   2%   2/104
   MP   100%   49/49
   EXP   92%   13/14
raddik 

Dołączył: 24 Paź 2011
Posty: 64
Wysłany: Sob Sty 28, 2012 15:45   
W środę mimo kilku na prawdę ciekawych spotkań, na których obroty na pewno nie zawiodły w ogóle nie handlowałem z braku czasu. Wczoraj było go trochę więcej i mogłem co nieco pohandlować. Zaliczyłem 2 rynki i ogólnie słaby zarobek w tym dniu. Zabrakło trochę szczęścia, a być może na jednym z nich miałbym ładnego greena...

AC Milan - Lazio cs 0-0
Na rynku mo tego spotkania mieliśmy bardzo ładny trend spadkowy, natomiast na underze odwrotnie, czyli kurs przez dłuższy czas szedł ku górze. Gdy się sytuacja trochę odwróciła na underze 2,5 zrobiłem wtedy zakupy na cs 0-0 po kursie 12,5. Niestety zmiany te raczej były małą korektą niż zmianą trendu i po około 10-15 minutach musiałem już uciekać z tego rynku na zero, gdyż under ponownie zaczął iść do góry.

Levante - Valencia cs 0-0
Rynek, na który wszedłem zaraz po rozpoczęciu powyższego spotkania. Under widziałem, że tam powoli, ale spada. Ustawiłem się więc w koszyku 12,5 na początku kolejki. Przyjęło mi się jednak ponad 200e i ktoś zgarnął wszystko z koszyka 12,0. Później na około 30 min przed pierwszym gwizdkiem nastąpił mocny zjazd na underze. Podjąłem wtedy decyzję, żeby grubiej zaatakować koszyk 11,5 na 0-0. Myślałem, że spokojnie odda się to przy aktualnych pozycjach kursu na mo oraz u/o. Jednak tak się nie stało. Na 0-0 co się jakieś pieniądze pojawiały na backu 11,5 to po chwili zaraz znikały, natomiast na 11,0 gdzie miałem ustawioną swoją kontrę chętnych na zakupy było niewielu. Poza tym pojawiły się jakieś problemy z prądem w mojej okolicy i nie chciałem ryzykować w razie jakiejś dłuższej awarii i zamknąłem tą transakcję. Jako rezerwowe narzędzie do handlu używam telefonu, a z tym różnie może być. Mały green powstał na tym rynku tylko dzięki niewielkim zakupom 0-0 po 12,5, które zaraz oddałem po 12,0.



Uploaded with ImageShack.us
 
   
Poziom: 6 HP   2%   2/104
   MP   100%   49/49
   EXP   92%   13/14
raddik 

Dołączył: 24 Paź 2011
Posty: 64
Wysłany: Sob Lut 04, 2012 00:22   
Świetny początek miesiąca. Tak mogę określić wczorajszy dzień handlowy :) . Czasu miałem nareszcie dosyć sporo a jednocześnie do dyspozycji była bardzo obszerna oferta z piłki nożnej. Handlowało mi się wyśmienicie. Rozpocząłem od handlu na całkiem nieznanych mi wodach czyli PNA. Trochę bałem się tego rynku bo nie miałem jakichkolwiek notatek ani wiedzy z takich rynków. Skusiłem się jednak na handel i się opłacało. Rynek zgreenowany i w pozytywnym nastroju przystąpiłem do handlu na PL oraz Copa del Rey. Wyniki z wczorajszego dnia poniżej:



Uploaded with ImageShack.us

Postanowiłem, że nie będę tutaj opisywał dokładnie każdego rynku gdyż handel na większości wyglądał bardzo podobnie. Skupię się natomiast na dwu według mnie najciekawszych rynkach i napiszę o nich kilka słów.

Valencia - Barcelona cs 0-0

Większą uwagę raczej przywiązałem do spotkań PL, ale w międzyczasie także spoglądałem na ten mecz. Over 2,5 przez długi czas tam spadał, co pociągnęło za sobą 0-0 które znajdowało się już na poziomie 16,5/17,0. Wszystko zmieniło się diametralnie kiedy to nagle over poszybował do góry ponad 10 ticków. Widząc to od razu wprowadziłem stawkę i zaatakowałem koszyk 16,5 oraz 16,0 i nie wiem jakim cudem program wystawił mi kontrę 1 tick niżej tego co przyjęło mi się po 16,5 mimo, że opcja tick offset była wyłączona. Resztę tego co zakupiłem po 16,0 oddałem 2 ticki niżej po 15,0. Dziwna trochę ta sytuacja z ta wcześniejszą kontrą ale przyjęło się tam i tak tylko 200e to nie było czego aż tak przeżywać. Natomiast odsprzedasz reszty pieniędzy po 15,0 było strzałem w dziesiątkę gdyż kurs przez długi czas się na tym poziomie nie utrzymał i do samego już rozpoczęcia spotkanie nie spadł poniżej tego pułapu. Był to największy green tego dnia jaki udało się wypracować.



Uploaded with ImageShack.us

Bolton - Arsenal cs 0-0

Analogiczna sytuacja z overem tutaj jak w meczu powyżej. Najpierw powolny spadek, aż wreszcie wybicie lecz już nie takie duże jak tam. Skusiło mnie to jednak do zaatakowania koszyka 19,5 na 0-0. Szkoda tylko, że przyjęło się tylko 50e i kurs poleciał momentalnie w dół. Także 18,5 zostało w całości pochłonięte. Chwilę przeczekałem aż sytuacja się uspokoi, lecz nie trwało to zbyt długo, gdyż over zaczął dalej iść ku górze, dodatkowo kurs na arsenal także delikatnie odbijał, a ja w tym czasie rzuciłem się na koszyk 18,0. Znów cała stawka nie została przyjęta, ale tym razem już znaczna jej część. Na około 30 min przed pierwszym gwizdkiem oddałem wszystko po kursie 17,0 notując greena na niecałe 40e. Również tutaj wyciągnąłem z rynku praktycznie maksimum, gdyż do samego meczu kurs poniżej poziomu 17,0 już nie spadł, a dodatkowo cały czas wracał z powrotem plasując się na sam koniec na poziomie 19,0/19,5.



Uploaded with ImageShack.us

Dzień po prostu znakomity do handlu. Bogata oferta i mimo, że spotkania rozgrywane praktycznie o jednakowej godzinie nie można było narzekać na płynność. A jak wiemy często w soboty jest z tym duży problem szczególnie w PL o godz. 16,00. Cieszy również skuteczność jaką wczoraj osiągnąłem oraz dobre wyczucie rynków. Szybkie wejścia oraz wyjścia w odpowiednim momencie dały ładną dniówkę, która na pewno mobilizuje do dalszej pracy :)
 
   
Poziom: 6 HP   2%   2/104
   MP   100%   49/49
   EXP   92%   13/14
raddik 

Dołączył: 24 Paź 2011
Posty: 64
Wysłany: Sro Lut 08, 2012 10:25   
W ostatnie dni handel w moim wykonaniu nie był zbyt udany. W niedzielę handlowałem na dwóch rynkach. Na pierwszym koło południa zaliczyłem stratę na lidze włoskiej, którą odrobiłem później z nawiązką na lidze angielskiej. Wczoraj natomiast beznadziejnie zachowałem się na rynku Liverpool - Tottenham i zamiast wyjść chociaż na minimalny plus to musiałem zamykać rynek z redem. Szczegóły poniżej.


Genoa - Lazio cs 0-0
Na ten rynek wszedłem niestety w najmniej odpowiednim momencie. Spotkanie było zaplanowane na godzinę 12.30, ja natomiast wszedłem na rynek na około 45min przed. Under spadł wtedy kilka ticków i zaatakowałem wtedy 0-0 po kursie 12,0. Wszystko było dobrze gdyż zaraz po mnie kolejni traderzy zaatakowali ten koszyk i po chwili już pojawiły się pierwsze backi na 11,5. Wszystko się skomplikowało kiedy ktoś za około 1k wziął lay'a po 12,0 i wykupił praktycznie cały ten koszyk. Po chwili zrobiła się panika i nie było tam już co zbierać i kurs wrócił na poprzedni poziom. Wtedy niepokojąco zaczęło się robić na underze, który zaczął iść do góry. Coraz szybciej znikały już pieniądze z 12,5 gdzie ja również oddałem moją kontrę. Szans na zrobienie scratch trade już raczej nie widziałem, gdyż na 12,0 uzbierała się spora suma w dodatku te wzrosty undera skutecznie odstraszały wszystkich chętnych na ten koszyk.



Uploaded with ImageShack.us

Newcastle - Aston Villa cs 0-0
Na tym rynku było już o wiele lepiej. Przy delikatnym spadku undera zaryzykowałem i wziąłem 0-0 po kursie 13,0. Kontrę wystawiłem od razu tick niżej i w razie pojawienia się jeszcze jakiś większych spadków na underze w miarę możliwości miałem w planach przesunięcie jej w dół. Takie się jednak nie pojawiły i moja kontra powoli była przyjmowana. Jednak ciągle pojawiały się także lay'e na 13,0. Na tym rynku jednak dopisało mi szczęście i zdążyłem oddać wszystko z zyskiem i po paru minutach kurs skoczył tick do góry.



Uploaded with ImageShack.us


Liverpool - Tottenham cs 0-0/AU
W tym wczorajszym szlagierowym spotkaniu najpierw zaliczyłem dosyć ładną wtopę na AU, później natomiast udało mi się ją trochę zminimalizować, ale i tak nie mogę być z tego zadowolony gdyż rynek w tym wypadku powinien raczej świecić się na zielono.
AU zaatakowałem na około 1,5h przed rozpoczęciem spotkania w momencie kiedy kurs na gospodarzy tego meczu w kilka sekund runął parę ticków w dół. Koszyk 10,5, który wziąłem szybko się rozszedł jednak po kilku minutach ktoś wystawił lay'a tam na 1,8k. Wtedy trochę się wystraszyłem gdyż powyżej w koszyku 11,0 stało tylko 1k, a jeszcze wyżej koszyki były praktycznie puste. Po około 30 min wszystko się strasznie pokomplikowało. Over przebił się przez dosyć sporą ścianę i ostro zaczął iść do góry. Po chwili także kurs na pool zaczął zawracać. Oddałem szybko to AU po 11,0 i wyszedłem z tego ze stratą 45e. Decyzja była słuszna gdyż po paru minutach strata spokojnie była by już trzycyfrowa.
Postanowiłem przejść w tedy na 0-0. Tam pojawiły się większe backi na 14,0. Również wziąłem się za ten koszyk. Niestety cała stawka nie została przyjęta, a jedynie jej część. Over dalej szedł systematycznie do góry. Kontry więc jeszcze nie wystawiałem. Szybko sprawdziłem sobie notatki i wynikało z nich, że kurs na 0-0 powinien wtedy znajdować się gdzieś na poziomie 12,5/13,0. Over jednak zatrzymał się na chwilę i nastąpiła mała korekta. Wtedy dość duże pieniądze pojawiły się na lay'u 13,0 których się oczywiście wystraszyłem i wystawiłem wtedy kontrę po 13,5. Over po chwili znów zaczął wzrastać, koszyk 13,5 gdzie stała moja kontra rozpłynął się w mgnieniu oka i po chwili rozeszła się w kilka sekund ściana, na 13,0 której się tak przestraszyłem i wydawała mi się nie do przebicia... Kurs zszedł bodajże do poziomu 12,0.
Stratę na tym rynku zminimalizowałem, szkoda tylko, że tak spanikowałem widząc większe pieniądze na 13,0. Tym bardziej, że jeszcze sprawdzałem notatki i wychodziło z nich jasno, że kurs powinien znajdować się poniżej tego poziomu.



Uploaded with ImageShack.us
 
   
Poziom: 6 HP   2%   2/104
   MP   100%   49/49
   EXP   92%   13/14
raddik 

Dołączył: 24 Paź 2011
Posty: 64
Wysłany: Sro Lut 15, 2012 15:01   
We wtorkowy wieczór handlowałem na dwóch spotkaniach LM, z czego jedno zakończyłem scratch trade, drugie natomiast udało zamknąć się na zielono, choć liczyłem tam na bardziej okazałego greena...

Leverkusen - Barcelona cs 0-0
Po raz kolejny byłem na tym rynku spóźniony, bądź też czekałem na jakiś większy sygnał do ataku. Na około 1 godzinę przed pierwszym gwizdkiem kilka ticków podskoczył over 2,5. Od razu wskoczyłem na 0-0 i byłem przygotowany do ataku na 18,5. Niestety jednak w jednym momencie zeszły wszystkie pieniądze z tego koszyka i już nie było czego zbierać. W równie szybkim czasie rozszedł się koszyk poniżej czyli 18,0. Ja dopiero załapałem się po kolejnych wzrostach na kurs 17,5. Z kontrą czekałem, gdyż liczyłem na dalsze wybicia overka. Takie nastąpiły i dokupiłem jeszcze trochę 0-0 po 17,0. Później jednak wszystko stanęło, a nawet zaczęło wracać z powrotem i ostatecznie oddałem wszystko po 17,0 wychodząc z greenam na 28e



Uploaded with ImageShack.us

Braga - Besiktas cs 0-0
Ten rynek był dla mnie jakiś dziwny. Kilkakrotnie kupowałem tutaj 0-0 po kursie 10,5 oddając to na zero. Mimo, iż under stał już dosyć nisko i ciągle spadał to na 0-0 brakło chętnych na 10,0. Ostatecznie cieszę się, że udało się to zamknąć na zero, gdyż przed samym meczem skoczyło nawet na 11,0.
 
   
Poziom: 6 HP   2%   2/104
   MP   100%   49/49
   EXP   92%   13/14
raddik 

Dołączył: 24 Paź 2011
Posty: 64
Wysłany: Sob Lut 18, 2012 01:24   
AC Milan - Arsenal cs 0-0 + AU
Na tym spotkaniu wszedłem najpierw na rynek cs au na około 35-40 min przed rozpoczęciem kiedy under zaczął delikatnie iść do góry. Ustawiłem się wtedy w kolejce na 16,0, lecz gdy under skoczył o następne ticki kupiłem od ręki po 15,5. Jednak widząc, że mało się tam dzieje na tym rynku wycofałem to co miałem na 15,5, a to co się już przyjęło oddałem na zero. Pozostawiłem natomiast stawkę na 16,0, która powolutku się przyjmowała. Ponad 250e udało się obrócić na 16,0 >> 15,5 po czym under zaczął mocno spadać. Przeniosłem się wtedy szybko na 0-0 i kiedy under był gdzieś na poziomie 1,79/1,80 wziąłem back 0-0 po kursie 10,5. Kontrę wystawiłem od razu na 10,0, gdyż nie spodziewałem się, że kurs może spaść poniżej tego. Problemem była tylko dość spora suma pieniędzy, która stała przede mną. Na 10,5 jednak zbierało się coraz więcej pieniędzy, a także coraz więcej chętnych pojawiało się na koszyk 10,0 tak więc spokojnie sobie tam czekałem. Na około 10 min przed rozpoczęciem spotkania moja kontra została w całości wchłonięta.



Uploaded with ImageShack.us
 
   
Poziom: 6 HP   2%   2/104
   MP   100%   49/49
   EXP   92%   13/14
raddik 

Dołączył: 24 Paź 2011
Posty: 64
Wysłany: Czw Lut 23, 2012 00:01   
Wczoraj na Lidze Mistrzów nie udało się zbyt dobrze zarobić. Zbyt wielu ruchów na MO oraz U/O nie było stąd też bardzo mało okazji na CS. Również obroty, szczególnie na Realu wydawały mi się słabe. W końcu to LM i spotkania rozgrywane o różnych godzinach, więc spodziewałem się czegoś więcej. Ze względu na to, iż dysponowałem większą ilością wolnego czasu postanowiłem powrócić do metody, którą kiedyś stosowałem i pohandlować trochę w przerwach za symboliczną stawkę.

CSKA - Real Madryt cs 0-3, 0-0
Przed spotkaniem nie udało mi się tutaj nic zarobić, choć okazja do tego na pewno była. Ale również okazja do dużego reda się pojawiła. Na około jedną godzinę przed rozpoczęciem spotkania over 2,5 ładnie zaczął iść do góry i już praktycznie miałem kupować 0-0 od ręki po kursie 14,5. Coś mnie jednak powstrzymało i całe szczęście nie kupiłem tego. Na overze nagle kurs spadł z 1,90 na 1,80 i zaczęła się panika. Po kilku sekundach, gdybym zakupił to 0-0 musiał bym oddać ze stratą ticka, a być może i więcej niż jednego. Kiedy ten over tak spadł przerzuciłem się na rynek 0-3. Zrobiłem tam od razu zakupy po 12,0. Po chwili wszedłem także na AU, jednak tam już ktoś mnie uprzedził i wykupił cały koszyk 6,4 , gdzie stało ponad 2k. Na 0-3 nic ciekawego się nie działo. Kurs praktycznie cały czas stał w miejscu, a na 11,5 chętnych nie było, więc oddałem wszystko na zero.
Kolejne wejście na tym spotkaniu miałem w przerwie przy wyniku 0-1. Na tapetę poszły cs 0-1 oraz 0-2. Zakupy dokonałem na tym pierwszym. Wziąłem back po kursie 5,10 za 350e i większość oddałem tick niżej po 5,00.




Uploaded with ImageShack.us

Napoli - Chelsea cs au, 3-1
Rynki na tym spotkaniu w ostatniej godzinie zarówno MO jak i U/O pozbawione były praktycznie jakichkolwiek ruchów. Mnie wpadł w oko trochę zawyżony kurs na AU. Ustawiłem się tam na początku kolejki w koszyku 17,0 i powoli moja stawka była skubana. Pobrało się jednak niewiele ponad 100e i kurs spadł tick niżej i głównie tam się przez dłuższy czas utrzymywał. Przed samym rozpoczęciem skoczył jeszcze na 17,0, ale mnie już tam nie było.
W przerwie natomiast przy wyniku 2-1 skupiłem się na cs 2-1 oraz 3-1. Ten pierwszy zapchany był dosyć mocno kasą, dlatego bardziej skupiłem się na tym drugim. Ustawiłem się tam najpierw po 4,90, stawka została w całości przyjęta i część oddałem już po 4,80 kiedy to kurs zaczął iść do góry. Resztę zmuszony byłem oddać po 5,0. W międzyczasie ustawiłem się jeszcze raz po stronie back w koszyku 5,10. Tam przyjęło mi się ponad 200e, które spokojnie oddałem później po 5,00.
 
   
Poziom: 6 HP   2%   2/104
   MP   100%   49/49
   EXP   92%   13/14
raddik 

Dołączył: 24 Paź 2011
Posty: 64
Wysłany: Czw Lut 23, 2012 00:37   
Przeglądam ofertę i wydaje mi się być pewniakiem do zarobienia lepszej kasy:



Uploaded with ImageShack.us
 
   
Poziom: 6 HP   2%   2/104
   MP   100%   49/49
   EXP   92%   13/14
raddik 

Dołączył: 24 Paź 2011
Posty: 64
Wysłany: Nie Lut 26, 2012 16:38   
Przedczoraj praktycznie nie miałem handlu w planach. Z jednej strony oferta piątkowa bardzo uboga, z drugiej znów chciałem sobie zrobić przerwę przed sobotą i niedzielą. Ostatecznie z nudów wszedłem po godzinie 19.00 na rynek niemieckiej Bundesligi i mówię sobie chociaż poobserwuje co tam się dzieje, gdyż doświadczenia i notatek z tej ligi posiadam bardzo mało. Okazja się jednak trafiła i postanowiłem wejść w ten rynek. W kilka sekund udało się wypracować greena, którego w życiu bym się nie spodziewał takiego dnia :)

Mgladbach - Hamburg cs 0-0
Jak już pisałem rynek głównie był do obserwacji. Ale kiedy to na niecałą godzinę przed rozpoczęciem spotkania pojawiła się wyśmienita okazja do wejścia to z niej skorzystałem. Over wtedy w błyskawicznym tempie poszybował do góry. Szybko wszedłem wtedy na 0-0 i nie zastanawiając się nawet nad stawką szybko wklepałem co mi na myśl przyszło i zrobiłem zakupy po kursie 14,0. Od razu wystawiłem kontrę 2 ticki niżej na 13,0. W razie dalszych wzrostów overa byłem przygotowany na przesunięcie kontry jeszcze niżej. Jednak taka szansa się nie pojawiła. Po dosłownie kilku sekundach wykupiono moją kontrę i na backu 13,0 stało już ponad 1k. Początkowo trochę żałowałem, że tak szybko to odsprzedałem, ale później kurs wahał się dość długo między 13,0 a 13,5. Na 13,5 stałem jeszcze gdzieś na początku kolejki, żeby coś kupić, ale słabo skubali ten koszyk i nic się nie przyjęło. Na sam koniec over poszedł jeszcze trochę do góry i zeszło wszystko z 13,0 jak również na 12,5 nie zostało już praktycznie nic.



Uploaded with ImageShack.us
 
   
Poziom: 6 HP   2%   2/104
   MP   100%   49/49
   EXP   92%   13/14
WISLAKS 


Pomógł: 9 razy
Dołączył: 22 Sie 2011
Posty: 1253
Wysłany: Nie Lut 26, 2012 17:14   
Co ty 10 tysięcy euro za to dostałeś? Jeśli tak to ładnie i gratuluję.
_________________
Liga typerów
 
   
Poziom: 30 HP   45%   1049/2333
   MP   0%   0/1114
   EXP   72%   72/99
Don Camillo 69 



Zaproszone osoby: 69
Pomógł: 99 razy
Wiek: 20
Dołączył: 07 Mar 2008
Posty: 1989
Skąd: Pierwsza Stolica
Wysłany: Wto Lut 28, 2012 01:00   
Wiślak - zysk jest na zielono po lewej stronie. 10k by było, gdyby się 0:0 skończyło, a by zostawił tylko ten jeden zakład - bez kontry (pisząc tak po naszemu). Nie mniej i tak fajnie to wygląda, jak jest niezły $ przed pierwszym gwizdkiem, bez względu na wynik. :mrgreen:
 
 
   
Poziom: 36 HP   12%   450/3758
   MP   100%   1794/1794
   EXP   89%   123/138
raddik 

Dołączył: 24 Paź 2011
Posty: 64
Wysłany: Sro Lut 29, 2012 01:11   
W sobotę za dużo nie udało mi się pohandlować. Ogólnie płynność na PL o 16,00 jak zwykle była bardzo kiepska. Dopiero na spotkaniu o 18.30 Man City - Blackburn był sens zainwestować jakieś pieniądze. Przyjęła mi się jednak minimalna część mojej stawki stąd bardzo mały zysk.
Niedziela to już całkiem inna bajka. Spotkania dużo lepiej rozłożone w czasie, a co za tym idzie obroty o niebo lepsze niż w sobotę. I już w godzinach południowych udało się ładnie zarobić na dwóch spotkaniach. Później już niestety dwie niewykorzystane bardzo dobre sytuacje na rynkach Arsenalu oraz Barcelony.

Poniżej krótki opis najciekawszych rynków:

Villarreal - Athletic Bilbao cs 0-0
Spotkanie zaplanowane było na godzinę 12,00. Rynkom przyglądałem się tutaj już dosyć wcześnie bo na ponad 2h przed rozpoczęciem. Liczyłem, że obroty będą tutaj dosyć ładne. Under początkowo szedł delikatnie do góry co pociągnęło za sobą 0-0, które było dostępne od reki po kursie 12,50. Stało tam ponad 2k i kiedy na underze zaczęło się zamieszanie miałem chęci zrobić tam zakupy. Zawahałem się jednak. Under niby zaczął spadać ale w koszykach powyżej było bardzo mało pieniędzy. Bałem się, że może to być kolejna podpucha. Jednak ktoś w tym momencie wykupił praktycznie wszystko co tam stało na 12,5. Również postanowiłem po tym uderzeniu wejść po tym kursie. Przyjęło się jednak tylko kilka euro. Kiedy under zaczął dalej spadać, zaatakowałem koszyk znajdujący się poniżej czyli 12,0. Tutaj przyjęło się już trochę więcej, bo ponad połowa stawki. Under dalej spadał, znajdował się już tak nisko, że pokusiłem się nawet o zakup po 11,0. Kontrę miałem wystawioną na 10,5. Przyjęło się tam nawet kilka euro, lecz po chwili kurs wrócił na 11,0. Trochę dziwne mi się to wydawało gdyż liczyłem, że przy underze bodajże 1,74-1,76 kurs powinien spokojnie brać nawet 10,0. Być może ja twierdzi jeden z użytkowników forum powodem zatrzymania kursu na 0-0 był także ciągle spadający kurs na gospodarzy tego spotkania czyli Villarreal. Ostatecznie udało mi się wszystko odsprzedać po 11,0.
Niedosyt mały pozostał po tym spotkaniu. Najbardziej żałuję tego, że znów się długo czaiłem z tym zakupem na 12,5. Muszę chyba zacząć handlować trochę agresywniej. Wiadomo więcej rynków pojawi się wtedy ujemnych, ale za to greeny byłyby bardziej obfite. Szkoda również, że to 0-0 zatrzymało się i nie udało się oddać po 10,5. Wtedy green przynajmniej byłby trzycyfrowy



Uploaded with ImageShack.us

Inverness - Rangers cs 0-0
Tutaj w rynek wszedłem znacznie później bo na niecałe 30 min przed rozpoczęciem. Gdy zauważyłem wzrosty na gości czyli faworyta tego spotkania i ładnie spadający under od razu wszedłem na 0-0. Moim oczom ukazała się można powiedzieć promocja. Kurs na under spadł o ile dobrze pamiętam już poniżej 1,80 a na 0-0 od ręki do wzięcia koszyk 12,0. Bez wahania wprowadziłem stawkę i zgarnąłem tam co się dało. Kontrę wystawiłem na 11,0 i spokojnie czekałem. Gorąco się trochę zrobiło w pewnym momencie kiedy dość spora suma pojawiła się na 11,5 a na 12,0 została tylko reszta mojej stawki. Ale na szczęście ktoś ładnie pozbierał to co było na 11,5 i na około 15 min przed rozpoczęciem spotkania oddałem wszystko po planowanym wcześniej kursie. Ostatecznie można było się pokusić nawet o sprzedaż po 10,5 ale to już wymagało większej odporności na stres



Uploaded with ImageShack.us
 
   
Poziom: 6 HP   2%   2/104
   MP   100%   49/49
   EXP   92%   13/14
raddik 

Dołączył: 24 Paź 2011
Posty: 64
Wysłany: Wto Mar 06, 2012 22:41   
W ostatnie dni praktycznie w ogóle nie handlowałem. W tygodniu oferta z nożnej strasznie uboga, a kiedy już było coś ciekawego z reprezentacji to znów brakowało czasu na obserwację rynków.
Wczoraj natomiast z nudów wszedłem na rynki koników. Skonfigurowałem odpowiednio GT i symboliczną stawką liability 50e zaatakowałem te rynki. Myślę, że jak na taką stawkę to poszło całkiem nieźle. Początkowo były to wejścia i szybkie wyjścia. Później jednak o ile rynek pozwalał starałem się przytrzymywać pozycję trochę dłużej, starając się zgarnąć większą ilość ticków. Skończyło się to niezbyt ciekawie. Zaliczyłem 4 rynki pod rząd z redem z czego 2 były dosyć spore. Po tych wydarzeniach chwilę ochłonąłem i wróciłem z całkiem innym nastawieniem czego wynikiem były same greeny.



Uploaded with ImageShack.us
 
   
Poziom: 6 HP   2%   2/104
   MP   100%   49/49
   EXP   92%   13/14
raddik 

Dołączył: 24 Paź 2011
Posty: 64
Wysłany: Wto Mar 13, 2012 23:33   
W ostatnie dni mimo iż oferta była dosyć bogata, nie udało się za dużo zarobić. Ograniczeniem jak zwykle był czas, którego ciągle jest mało i mało...
Najładniejszego greena zaliczyłem w piątek na Serie A. W sobotę znalazłem chwilę i wszedłem koło południa na rynek spotkania PL rozpoczynającego się o 13,45 Bolton - QPR, gdzie musiałem uciekać z minimalnym redem. Mecze o 16,00 musiałem już odpuścić i dopiero przed 18.00 udało się złapać ticka na AU Everton - Tottenham. Wczoraj przymierzałem się do wieczornego handlu na dwu obiecująco zapowiadających się spotkaniach, a mianowicie: Arsenal - Newcastle oraz Villarreal - Getafe, jednak skończyło się tylko na obserwacjach.

Napoli - Cagliari cs 0-0

Kurs na rynku u/o 2,5 tego spotkania przez większość czasu utrzymywał się na jednym poziomie około 1,89/1,90. Wszedłem wtedy na 0-0 i zauważyłem praktycznie pusty koszyk 12,5. Ulokowałem od razu tam swoje pieniądze lecz przez kolejne minuty mało się tam działo i brakowało chętnych na jakiekolwiek zakupy. Na około 2h przed rozpoczęciem spotkania nastąpił spadek undera do poziomu około 1,86. Wtedy podjąłem decyzję o zakupie od ręki koszyka 12,0. Kontry na razie nie wystawiałem, gdyż liczyłem na dalsze spadki undera. Tak się jednak nie stało i ten z powrotem wrócił pod 1,90. Na 0-0 zaczęła się panika i wszystko znów wróciło do 12,0/12,5. Starałem się oddać wcześniejszy zakup na zero. W międzyczasie zaczęło mi brać moje pieniądze z koszyka 12,5. Kontrę tutaj wystawiałem również na 12,0. Powoli bardzo to wszystko szło, ale ostatecznie udało się wszystko oddać na 45min przed pierwszym gwizdkiem. Mimo iż under poruszał się ciągle w przedziale 1,86 - 1,90 to przed samym spotkaniem brali 0-0 nawet po 11,0.



Uploaded with ImageShack.us
 
   
Poziom: 6 HP   2%   2/104
   MP   100%   49/49
   EXP   92%   13/14
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


Powered by phpBB & Przemo
Template Code by Morswin
Strona wygenerowana w 1.74 sekundy. Zapytań do SQL: 12


Pewne typy meczy, typy sportowe


Na naszym forum znajdziesz: typy bukmacherskie | darmowe typy | typy meczy | typy sportowe | pewne typy | darmowe fixy | typy bukmacher | piłka nożna typy | koszykówka typy | skoki | fiksy | typy typy hokejowe Analizujemy takie dyscypliny jak: piłka nożna | hokej | koszykówka | nba | nhl | piłka ręczna | tenis | siatkówka | formula 1 | skoki narciarskie | piłkarska ruletka | baseball | liga angielska | liga niemiecka | liga polska | liga włoska | liga hiszpańska | liga typerów | bundesliga | liga francuska | liga turecka | liga portugalska | liga grecka | ekstraklasa | premiership | liga holenderska czy też liga szkocka. Znajdziesz tu również informacje o:bwin | gamebookers | expekt.com | bet365 | unibet.com | betsson | betfair | betclick | poker | sportingbet.pl | bet-at-home | bet 365