Na wyjazadach nie idzie im najlepiej.
Wisła Kraków by mażyc wogóle o Mistrzostwie Polski wygrac z Lechem MUSI. Każdy inny wynik będzie porażka, byc może nawet porażka sezonu.
A oto cytat
ŹRÓDŁO: /wislakrakow.comOptymistą co do sobotniego meczu jest Maciej Stolarczyk: - Skoro na treningach wychodzi to coraz lepiej, to na pewno przełoży się na mecze. Mamy w meczach stuprocentowe sytuacje i to jest bardzo ważne. Skuteczność przyjdzie z czasem i liczę, że stanie się to w meczu z Lechem. Po to trenujemy by optymistycznie patrzeć na sprawę.
Z Lechem na pewno nie zagra Mauro Cantoro, którego oprócz problemów z przeciętą nogą dopadła infekcja górnych dróg oddechowych. - Kontuzja Mauro okazała się poważniejsza. Mam nadzieję, że w przyszłym tygodniu rozpocznie normalne przygotowania, realizując indywidualny program treningowy - powiedział trener. Kontuzje eliminują z gry także Mariusza Pawełka, Marka Zieńczuka i Michaela Thwaite'a. Do dyspozycji trenera są natomiast Kuba Błaszczykowski, Radosław Sobolewski i Jacob Burns. Australijczyk zmagał się ostatnio z przeziębieniem, ale jest już zdrowy i w sobotę wybiegnie w pierwszym składzie na środku pomocy, zastępując na tej pozycji Dariusza Dudkę (pauzuje za żółte kartki).
Jeśli chodzi o obrońców gotowi do gry są Cleber i Nikola Mijailović
Myślę, ze Wisełka wygra ten mecz, po którym weźmie sie już do roboty (byc może za późno)
Moj typ; 1
