Don Camillo 69 pisze:GKM Grudziądz - Start Gniezno
2 (+8) @ 1.63 9/10 Milenium (0.88%)
X @ 16.00 0.5/10 :tobet:
Hit pierwszej ligi, spotkanie, które może zbliżyć jedną z tych drużyn do zwycięstwa w lidze i awansu. W pierwszym pojedynku w Gnieźnie był remis i było bardzo ciekawie na torze. W rewanżu wygrał Start osłabiony brakiem Nichollsa i również bez Scotta odbyło się ostatnie spotkanie w Gnieźnie. Jednak tym razem ZZ wypadło bardzo słabo i jako, że jeszcze Oskar Fajfer nie dorzucił tego, co można by od niego oczekiwać, to goście cieszyli się już po 14. wyścigu. Chociaż warto tu zauważyć, że Oski spisał się podobnie jak przed rokiem w pierwszym starciu z Wybrzeżem, kiedy to też nie poradził sobie z presją. Dziś chyba większe ciśnienie na ekipie Grudziądzkiej, bo porażka oznacza dla nich raczej koniec szans na awans - teraz mają stratę dwóch oczek, więc kolejne punkty w plecy, to już będzie praktycznie nie sposób odrobić. Dla Startu porażka też będzie niekomfortowa, ale trzeba pamiętać, że GKM ma jeszcze mecz w Lublinie, gdzie łatwo im o punkty nie będzie. Tak czy siak pojadą dziś pod sporą presją, pod jaką jeszcze chyba nie byli. Z kolei dla Startu będzie to już kolejny taki mecz, bo oczekiwania były większe i parę razy już wychodzili zwycięską ręką z trudnych sytuacji.
Kadrowo wygląda to podobnie, bo u gospodarzy mamy Ljunga, który czuje się na tamtejszym owalu świetnie i na twardym torze powinien być pewnym punktem, chociaż nie powiedziałbym, że może być nieosiągalny. Dobry sezon ma Watt i jeżeli dodać do tego wiele startów na tym torze, powinien być dziś liderem. Tak więc ta dwójka powinna rąbnąć ze 20+. Dalej jest Hansio, który błysnął formą w Cardiff, ale on tam zwykł się dobrze spisywać, a w Grudziądzu na razie częściej zawodził - ciekawostka, że w Gnieźnie radził sobie, w obu meczach, bardzo dobrze. Z kolei druga linia to najprawdopodobniej Kościuch, który nie startował w tygodniu w UK, bo skarżył się na drobny uraz. Dziś już powinno być OK, ale tak jak Hans - raczej nie szalał u siebie. Do tego jeszcze najprawdopodobniej Ruud, który jest dobrym startowcem i jeździł w poprzednim sezonie w GKMie, ale po dłuższej przerwie spowodowanej kontuzją odjechał raptem jeden mecz w Szwecji, gdzie może i dobrze się spisał, ale jak by nie patrzeć jazdy miał mało. Możliwe, że jeszcze kogoś z tej ostatniej dwójki zastąpi Karpov, ale z tego co wyczytałem, to jest na razie trochę dalej od składu. U siebie jeździł dość dobrze, więc nawet mimo ostatniej nieco gorszej dyspozycji, zamiana na nieobjeżdżonego Szweda, to dość spore ryzyko. Własny tor raczej nie był ich aż tak wielkim atutem, jak np. dla Łodzi, czy Lublina, bo Start tam potrafił wygrać, a i Orzeł mocno ich nastraszył, gdzie wręcz cudem wygrali.
Z kolei Startowcy jak widać po wynikach u siebie nie mają lekko i generalnie atut własnego toru, to jest trochę w sferze marzeń. No ale jak ludzie, którzy odpowiadają za przygotowanie toru nie wyciągają wniosków, tudzież robią to zbyt wolno, to trudno by było inaczej. Do tego jeszcze rajderzy, którzy zbyt wiele nie trenują, to trudno o inne efekty, zwłaszcza jak jeszcze swoje pięć groszy dorzuca pogoda. Nie mniej jednak na wyjazdach radzą sobie nieźle, co potwierdzają wygrane w Grudziądzu i Lublinie. Ta ostatnia w Lublinie minimalna, ale nie oddaje w pełni przebiegu spotkania, bo sędzia się trochę nie popisał i stąd drżenie o wynik do samego końca. W formie jest Anton, który w dwóch kolejnych GP stanął na pudle, ale w lidze jednak zdarzało mu się jechać poniżej oczekiwań. Nie mniej jednak, z tej całej stawki, jest to najlepszy zawodnik i jeżeli nie będzie problemu ze sprzętem, to dwu-cyfrówkę trzaśnie, a i może pomóc Skórze rozprowadzając rywali. Bjarne w dżi pi podobnie marnie jak Ljung, ale w lidze zdecydowanie odżył i jako iż dobrze czuje się na tamtejszym torze, to dziś również liczę na dobry wynik - w Lublinie walnął komplet. No i najważniejsza kwestia - wraca Scotty, który jest moim ulubionym zawodnikiem z obecnej kadry. Facet ma dobrą technikę, myśli na torze i jeżeli tylko idą motorki, to jest niezwykle skuteczny. Nie tak dawno miał problem w głowie, ale już nie ma po tym śladu, tak samo jak po kontuzji - tutaj mam taką nadzieję, bo pewny nie jestem, ale w Cardiff byłby w półfinale, gdyby Crumpiego nie poniosła fantazja i by się nie przewrócił przy próbie ataku na Anglika, który wtedy prowadził. Scott jechał może bez wielkiego szału, ale dość regularnie, więc dziś powinien dotrzymywać kroku Antonowi i Barnejowi. Jego brak ostatnio był kluczowy, bo ZZ okazała się totalną klapą. Druga linia to Skóra, który miał być tym piątym, można powiedzieć nawet, że zapchajdziurą, ale jedzie całkiem całkiem. Stać go na jeden, czy dwa biegi, gdzie dobrze wyjdzie ze startu i pomknie do mety po trójkę. Tor dziś nie będzie jakiś arcytrudny, więc można tego od niego oczekiwać. Tak samo od juniorów, którzy słabsi od grudziądzkich nie są i na betoniku powinni przynajmniej nie stracić, a liczę iż Oskar pojedzie dziś swoje. No i jeszcze warto odnotować odsunięcie od składu Magnusa, który jechał dno, a w jego miejsce pojawi się Ales Dryml, który owszem wirtuozem nie jest, ale parę razy się w tym sezonie nieźle pokazał - np. wczoraj w Daugavpils był drugi w jednym z finałów IME, a wcześniej wygrał w Opolu. Zawody może prowincjonalne, ale jeszcze mam w pamięci półfinał DPŚ i zeszłoroczny rewanż w barażu o ekstraligę, i wydaje mi się, że te 4-6 oczek może dorzucić. Z kolei Zorro dziś też będzie, ale będzie tylko pomagał chłopakom w parkingu.
Podsumowując będzie to mecz na styku i wcale nie należałoby tu tak faworyzować gospodarzy. Drużyna gnieźnieńska ma większy potencjał, chociaż jak na razie często go nie pokazywała. Do tego dochodziły kontuzje, jak nie Oskiego, to Scotta, Bjarne miał masakryczny początek, a i Anton w paru meczach jechał poniżej oczekiwań. Jeżeli dziś pojadą swoje, to są w stanie wygrać nawet dziesięcioma oczkami. Nie mniej jednak trzeba patrzeć bardziej realistycznie, więc gram taki przyjemny handicap, bo liczę iż rozstrzygnięcie zapadnie w ostatniej gonitwie, więc automatycznie dorzucam też remis. Typek mimo wszystko racjonalny - "patriotyczny" by był na czysty win, ale tutaj gram bezpieczniej jednak. Poprzednio pocisnąłem sobie Grudziądz, ale pewny nie byłem, więc tutaj nie podawałem. Dzisiaj gram odwrotnie i mam nadzieję, że znowu górą będzie "underdog". Z fartem!
P.S.
Ta linia handicapu jest jeszcze o tyle istotna, że jeżeli będzie chwilowa większa przewaga, to wchodzi taktyk, co powinno pozwolić trzymać wynik.
P.S. 2
Poprawiam handicap na ten z Milenium, bo kurs jeszcze w miarę, a +8 nawet trzy-drogowy, to jest wygrana już przy 42 oczkach, a w tobet przy 43 jest zwrot, więc zwłaszcza przy prawdopodobnie wyrównanym spotkaniu warto. Osobiście mam dość solidnie ten tobetowy i niech to będzie najlepszą rekomendacją.
Przykładowo Lublin objechali dwunastoma i dziewięcioma, więc niewiele więcej, a potencjał wyjazdowy Koziołków moim zdaniem jest mniejszy, więc rzeczywiste +7.5, gdzie mamy zawsze zacięte spotkania, to już ciut za dużo. No i jeszcze raz warto zwrócić uwagę, że są taktyki.