Igrzyska od kuchni...

Miejsce w którym możesz sobie założyć własny wątek i na bieżąco dzielić się swoimi sukcesami, porażkami i przemyśleniami.
ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
alpridz
#Weteran
#Weteran
Posty: 2517
Rejestracja: 30-01-2009, 23:32

Igrzyska od kuchni...

Post autor: alpridz » 07-01-2012, 00:08

Przyszedł czas bym w końcu napisał coś więcej o tym z czego mnie znacie, a może nie znacie. Kto mnie do tej pory nie znał to może mnie tym razem troszeczkę pozna, na pewno nie będę robił za gwiazdę, która zamierza opowiadać o swoim prywatnym życiu ale mogą być czasami wpisy o kimś bliskim mojemu sercu.

Ale będę się starał przybliżyć wam okoliczności i wydarzeniami związane właśnie ze sportami zimowymi ale i początkami na forum. Jak większość wie to właśnie tym się "zajmuję" na forum. Ale to nie ja jestem największym "znawcą" tych sportów. To wszystko zaczęło się od pewnej osoby z mojego życia prywatnego, ale dzięki osobom z forum zainteresowałem się by w ogóle podawać moje przemyślenia dotyczące tych sportów.

Takie osoby jak Smacu, Qwerty, Robert, Raja to są dla mnie największe autorytety jeśli chodzi o te sporty (Ale to także wspaniali ludzie, którzy najczęściej mają na uwadze dobro drugiego człowieka aniżeli własne, i dopiero po odpowiednim poznaniu się to odkrywa). Co prawda większość z nich coraz mniej ma czasu na takie sprawy, ale jestem przekonany że każdemu pomogą w tym. Smacu i Qwerty to dla mnie nieodłączny duet w typowaniu przy okazji największych imprez. Robert to człowiek, dzięki któremu zacząłem typować podczas Igrzysk Olimpijskich w Vancouver, a Rafał pomógł mi ustabilizować się na forum i dzięki niemu w ogóle decydowałem się by próbować obstawiać skoki narciarskie z których zawsze był świetny!

Ale na forum zostałem wprowadzony przez troszkę inne osoby. Osoby, którym zawdzięczam chyba najwięcej. Takie osoby jak JayJay, Quares, wszyscy wyżej wymienieni i wiele innych osób nie wymienionych to dla mnie wtedy były przewodnikami i cieszę się, że zawitałem na forum w takim czasie jak wtedy. Wtedy też byłem w pewnej grupie w której byli również Ashley, Majki czy Lisek. Grupa "pierwszoroczniaków", która uczyła się i myślę, że nie wyszło to najgorzej. Gdy "wchodziłem" w to forum po raz drugi, przeżywało chyba jeden z najlepszych momentów w karierze. Wielu typerów z rangą niewyobrażalną dla mnie. Wiele osób, które mi imponowały nie typamia, ale zachowaniem i stosunkiem do forum. To właśnie wtedy bliżej poznałem JayJay'a i to tak naprawdę on powoli mnie wprowadzał w ten świat.......

Dość szybko awansowałem do Aktywnych i naprawdę fajnie mi się spędzało czas na forum. Wtedy to forum przeżywało swego rodzaju "Latino time". Ile razy to na forum, w szczególności na SB członkowie Elity, a w szczególności Roso (z tego co pamiętam) pisali : "Elita VALUE!", "Elita LATINO!". A po meczach, późną porą tylko : "$$$$". To właśnie takie sytacje spowodowały coraz większą chęć by powalczyć o awans do tej grupy. Awans, który był bardzo trudny by stał się faktem z czego jestem bardzo dumny. Trzeba było coś udowodnić i praktycznie większość osób tak naprawdę się starała by temu sprostać. I wtedy się zaczęło, wróciłem na forum po sporym czasie i od razu chciałem jak najszybciej być w ... ale dopiero gdy zrozumiałem, to zmądrzałem i zacząłem być z forum, a nie na forum. Od czego zaczynałem ? Tak naprawdę od wszystkiego, czyli od niczego. Chciałem udowodnić, że potrafię a udowadniałem tylko że nie mam pojęcia o tym co typuję. Zrozumienie tego zajęło mi kolejne dwa miesiące. Aż wreszcie przyszedł chyba kulminacyjny moment w mojej obecności z forum ... ... ...
Ostatnio zmieniony 28-01-2014, 08:01 przez alpridz, łącznie zmieniany 1 raz.
Igrzyska Olimpijskie'2014
29W-0V-24L // Y:21.33%

Awatar użytkownika
quares
#Weteran
#Weteran
Posty: 5910
Rejestracja: 15-06-2008, 22:15

Post autor: quares » 07-01-2012, 17:55

Jestem niezmiernie dumny, że mój nick znalazł się na pierwszej stronie tego "pamiętnika". Spośród userów, którzy przewinęli się przez forum przez ten szmat czasu kiedy ja na nim jestem, w moich oczach jesteś jednym z najlepszych typerów, a co cenniejsze jesteś cholernie dobrym i "ludzkim" człowiekiem, a tacy ludzie mają u mnie szacunek na zawsze. 3maj się Alpi i pokaż wszystkim, że "kawał" typera z Ciebie! :uklon:

Awatar użytkownika
alpridz
#Weteran
#Weteran
Posty: 2517
Rejestracja: 30-01-2009, 23:32

Post autor: alpridz » 07-01-2012, 23:27

Nie ukrywam, że na początku mojego pobytu, a właściwie po wstępnym zapoznaniu się z forum to właśnie TEN osobnik o nicku quaresma88 był dla mnie pewnym wzorcem, bo chyba najczęściej występował w podziękowaniach na SB, a czego ja wówczas nie mogłem doświadczyć. Bardzo się cieszę, że mimo pewnych sytuacji z ostatnich dni nadal jestem jeszcze postrzegany na forum jako dobra osoba. Bo tak naprawdę to jest dla mnie najważniejsze, a do tego choć troszkę próbuję być zgodny z typem pod jakim pracuje forum. Quares, <- wiesz gdzie jest Twoje miejsce i ile znaczysz dla "nas" starszych i troszeczkę młodszych ludzi z forum.

Wracając do mojej krótkiej historii na forum, to skończyłem w momencie, który jak pisałem okazał się później rozwinięciem kolejnych wydarzeń. "Aż wreszcie przyszedł chyba kulminacyjny moment w mojej obecności z forum ... ... ... "

... ... ... moment ten to oczywiście początek Igrzysk Olimpijskich w Vancouver. Igrzysk na które miałem okazję jechać, niestety życie jak zwykle okazało się inne niż tego oczekujemy i sprawy musiałem podzielić na ważne i ważniejsze. Nie mogę żałować tej decyzji, bo nie byłbym wtedy sprawiedliwy wobec innych osób z którymi musiałem wówczas pracować. Ale nie ma tego straconego, Igrzyska na drugiej półkuli wśród fantastycznie nastawionej ludności. Kanadyjczycy słyną z zamiłowania do turystów, ale by tego doświadczyć trzeba jechać nie na tydzień, ale przynajmniej dwa-trzy tygodnie. Dopiero po pewnym czasie każdy docenia wartość tego społeczeństwa. Wracając do Igrzysk. Gospodarz, czyli Kanada od początku miał pewne problemy. Początkowo mówiono, że nie przygotują na czas wszystkich domków dla zawodników. Zdążyli. Następnie zarzucono im, że nie zdążą przygotować tras na odpowiednim poziomie. Zdążyli. Co więcej, były to najlepiej przygotowane trasy od 12 lat, czyli od czasu Igrzysk w Nagano. Salt Lake, świetne trasy gorzej z ich funkcjonalnością, ale nic nie można zarzucić Amerykanom podobnie jak i Włochom, którzy zrobili to czego od nich wymagano. Kanadyjczycy przygotowali wszystko od strony technicznej. I tak właśnie 12 lutego rozpoczęły się kolejne Igrzyska Olimpijskie w mojej "karierze". Tym razem z Wami wszystkimi. Razem z nimi zdecydowałem się otworzyć dziennik, który nie do końca był dla mnie udany. Chciałem już wtedy przedstawić choć troszkę moją historię, a wyszedł z tego dziennik typerski, w którym wrzucałem co mi przyszło do głowy odnośnie sportów podczas IO. Oczywiście, nigdy nie trafiło tam nic czego bym nie był pewny i tego możecie być pewni zawsze, gdy widzicie post podpisany moim nickiem.

Obrazek

Igrzyska Olimpijskie, najważniejsza impreza dla każdego zawodnika startującego w imprezie. Każdy zawodnik, przygotowuje się do tej imprezy, nie rok, nie dwa lata ale nawet całe życie. Niestety, życie jest niekiedy okrutne i zadaje wiele bólu, nie tylko trenerom, kibicom ale właśnie tym najciężej pracującym, czyli zawodnikom. Kontuzja przed najważniejszą imprezą, jest najgorszą rzeczą jak może się przytrafić zawodnikowi.

Miało być o forum i o moim pobycie na nim, a ja znów zacząłem gmatwać w tym wszystkim. Szybko wróćmy na właściwe tory. Dziennik, założyłem z tego co widzę w dzień rozpoczęcia Igrzysk i tego samego dnia rozegrane zostały (albo i dzień wcześniej z tego co pamiętam) kwalifikacje do skoków narciarskich. Od razu udało się "trafić" bardzo fajne pary na sesję Qual. i naprawdę wtedy skoki były dla mnie fantastyczną odskocznią od biegów czy biathlonu. Bez zbędnych zasad wówczas liczył się po prostu skok. I takie skoki oddawało wielu zawodników, a ja naprawdę wiedziałem co się dzieje na skoczni a i poza skocznią wiedziałem co nieco. Kolejnego dnia miały zostać rozegrane skoki narciarskie i olbrzymie szansę na medal miał Adam Małysz. Sam osobiście bardzo, bardzo liczyłem na jego dobry występ. Dzień 13 Luty 2010 roku, był jednym z "najfantastyczniejszych" dni w karierze Adam, ale i jednym z najszczęśliwszych dla mnie. Bardzo chciałem by w końcu udało mu się zdobyć złoty medal, ale jednak Simon był wówczas w idealnej formie. Tego samego dnia rywalizowały Panie w biathlonie, w sprincie. Złota dość nieoczekiwania dla mnie okazała się Anastazja Kuzmina, a srebro zdobyła moja faworytka już wtedy, Magdalena Neuner. Dziennik, a właściwie typy w nim układały się bardzo dobrze i myślałem, że w końcu musi się los odwrócić. Kolejny dzień, kolejne przemyślenia i kolejny dzień z biathlonem ale w wykonaniu Panów. I ... znów bardzo udany. Tak udany, że postanowiłem skupić się tylko na dzienniku i odstąpiłem od pisania czegokolwiek w "GK".

Następny dzień był trudny, z tego co widzę (bo niestety nie wszystko pamiętam z tamtejszych wydarzeń) spróbowałem od razu maksymalnie ocenić Justynę Kowalczyk. Wtedy to rozegrany został bieg stylem dowolnym na dystansie 10 km. Czyli najsłabsza konkurencja Justyny. W tym samym czasie, na stoku rozegrano zjazd mężczyzn. To właśnie wtedy nauczyłem się nie stawiać przeciw i za danym zawodnikiem. Do dzisiaj staram się tego przestrzegać. Kolejne dni były bardzo udane, biathlon, biegi sprinterskie, wszystko rozgrywało się tak jak tego chciałem, jak próbowałem przewidzieć. To wtedy po raz pierwszy, ktoś napisał że razem ze mną gra kolejne typy. Tym kimś był JayJay. Pamiętam doskonale, jak "inaczej" się poczułem gdy oglądałem biegi i jednocześnie pamiętałem że nie tylko ja zagrałem to za prawdziwe pieniądze. Po biegu okazało się, że wyszło dość dobrze. Na tyle dobrze, że kolejny raz udało się choć trochę przewidzieć co wydarzy się na trasie biathlonowej. To po tym biegu, w dzienniku zrobiło się trochę głośniej.

[quote]"alpridz, dla mnie chłopie nie ma lepszego od Olimpiady od Ciebie!! Dzięki Ci i za dzisiaj i za wczoraj!! Wykonujesz naprawdę fenomenalną robotę!! Już czekam na jutrzejsze typki, bo z góry wiem, że będzie na " - Robert[/quote]

[quote]"Alpridz, patrze na Twoje osiagniecia i nie wierze własnym oczom. Zdominowałes całkowicie Igrzyska Olimpijskie Skutecznosc wręcz fenomenalna, zycze aby utzymywała sie na tak wysokim poziomie do samego konca" - Galacticos[/quote]

[quote]"Masakra !! Pobieram od teraz wszystko !! Super Robota, widać, że Świetnie znasz się na tym co tutaj stawiasz, jestem pod ogromnym wrażeniem, a muszę przyznać, że zdarza mi się to ogromnie rzadko....." - Roso[/quote]

Po takich komentarzach, byłem pewny że kolejne typy nie będą już takie jak były i prawdopodobnie nie uda się utrzymać dość dobrej serii. Kolejnymi zawodami były biegi łączone. Uznałem, że muszę sprostać ale podobno nie było wtedy najlepszej oferty wśród bukmacherów. Muszę uwierzyć sobie na słowo. Napisałem, co myślałem o zawodach i po raz kolejny odezwał się JayJay, że gra ze mną. Uznałem, że zasadne będzie odpisać, że nie jestem do końca pewny tych zawodów (pewnie chciałem się zabezpieczyć gdyby było tragicznie). Jak się okazało, znów szczęście było ze mną. Może po raz ostatni ? Kolejne zawody i pamiętam doskonale to. Bukmacherzy wystawili bardzo dużo zakładów, tak dużo że miałem w zeszycie około 70 typów (tak nadal mam ten zeszyt). Nigdy takie okoliczności nie są dobre. Szuka się wtedy jakiś "egzotyków" a i tak wychodzi z tego przeważnie coś złego. I tak też się stało. Wybrałem dziwne, pary, dziwnych zawodników i wyszło nie tak jakbym chciał. Także wtedy wywiązała się dyskusja odnośnie tego co robię w swoim dzienniku. To wtedy zrozumiałem, że są na forum osoby które czekają nie na wspólne kibicowanie, zarabianie ale na to by komuś się "powinęła noga". Do końca Igrzysk tylko jeden dzień przebiegł jak poprzednie. Był to dzień w którym odbył się bieg ze startu wspólnego Pań w biathlonie. To wtedy byłem do tego stopnia zdeterminowany, że zagrałem nawet na zwycięstwo Magdaleny. Ale był to ostatni "normalny" dzień.. dalej już nie było to samo. Można powiedzieć, że rozsypałem się "forumowo". Dokończyłem dziennik, ale ostatni okres nie był tym czasem z którego jestem dumny.

To właśnie ten krótki moment, ale jakże szczęśliwy dla mnie zadecydował że na dobre zostałe z forum, a nie pozostałem na forum.
Igrzyska Olimpijskie'2014
29W-0V-24L // Y:21.33%

Awatar użytkownika
alpridz
#Weteran
#Weteran
Posty: 2517
Rejestracja: 30-01-2009, 23:32

Post autor: alpridz » 08-01-2012, 22:31

"Ale był to ostatni "normalny" dzień.. dalej już nie było to samo. Można powiedzieć, że rozsypałem się "forumowo". Dokończyłem dziennik, ale ostatni okres nie był tym czasem z którego jestem dumny... ... ..."

... ... ... i tak po Igrzyskach nastąpiła krótka przerwa z typowaniem. Przez ten czas chyba zrozumiałem, że naprawdę mogę coś fajnego zrobić na forum i naprawdę zabrałem się za swój wizerunek na forum. Początek był trudny, bo o ile do tego czasu pisałem analizy tylko dla piłki nożnej, to jednak moimi ulubionymi dyscyplinami zawsze były sporty zimowe i tak naprawdę tylko o nich wiedziałem coś na wyłączność. Po Igrzyskach była przerwa w startach i trzeba było troszkę spróbować z piłki.

Początki były niestety nie najlepsze. Ciekawe typy, przeplatałem z bardzo złymi i tak naprawdę wtopiłem się w tłum i byłem jednym z wielu typerów, którzy mieli swój temat w Gotowych Kuponach. Jednak cały czas próbowałem, czyli zupełnie inaczej aniżeli za pierwszy razem pobytu "na" forum. Całe szczęście jeszcze w Marcu mieliśmy doczynienia ze startami w biathlonie, biegach czy skokach. To te dyscypliny towarzyszyły mi do końca Marca i dzięki nim zdobyłem "siłę" ? by typować dalej i dalej. Marzec udał się choć początek był po prostu słaby, jak już pisałem ratowały mnie sporty zimowe bo w piłce nożnej była porażka za porażką. Wtedy z pomocą przyszedł jeden z jak się później okazało moich najlepszych forumowych przyjaciół. Smac, bo to On, napisał mi dość krzepiącą wiadomość. Może już nie pamięta, ale ja zawsze będę ją pamiętał ;). Po tej wiadomości postanowiłem skupić się do końca sezonu na "MOICH SPORTACH". Tak też zrobiłem i wyszło bardzo dobrze. Piłka nożna miała być ze mną dopiero od nowego "sezonu". Chciałem zacząć od nowa i tak też zrobiłem, wytypowałem sobie kilka lig na których chciałem się skupić i z tego co widzę w temacie to po części się to udało. Przez pierwsze tygodnie szedłem w ilość, ale nie było najgorzej bo było dość zielono. Ale nie było to czego oczekiwałem i zmieniłem znów styl. Zacząłem skupiać się na jednym spotkaniu, dokładnie je analizując i tak naprawdę to niemal tak samo dzieje się podczas typowania sportów zimowych. Tylko, że w zimie jestem na swoim terenie, a przy piłce jestem na terenach "niezamieszkałych"... analizowanie pojedyńczych spotkań wychodziła całkiem nieźle. Cały kwiecień pisałem i pisałem, w końcu dostałem pm'kę. Pm'kę, którą zapisałem sobie nawet w swoim zeszyciku A4 ;). Może się to wydać dziwne, ale to zapoczątkowało kolejny etap w mojej forumowej karierze..

[quote]"Hej, widzę że całkiem nieźle ci idzie. Mógłbyś podać mi ile wynosi twoja 1j? Bo trudno się zorientować czy grać mocniej, czy nie. Będę wdzięczny." - xxx [/quote]

Niby nic specjalnego, ale wtedy dało mi bardzo do myślenia, bo wiele razy pisałem że każdy typ w temacie jest zagrany przeze mnie. Ale jak popatrzyłem w historię u bukmachera to tak naprawdę nie wynikło z tego nic. Naprawdę, nie było praktycznie żadnego potwierdzenia stawek z forum i z bukmachera. Może się wydać dziwne, że wszystko to pamiętam. Ale część "materiałów" do dziennika mam po prostu przygotowanych, bo już wiele, wiele razy próbowałem zacząć ale nigdy czasu nie było. Tak jak napisałem, nie było w tym żadnego potwierdzenia, więc postanowiłem po prostu pisać za ile gram. Muszę, powiedzieć że akurat kolejny miesiąc trochę umknął mojej pamięci i znów wspomogę się temate. Z tego co widzę, wychodziło to całkiem, całkiem. W Maju wyszedłem zdecydowanie na plus i jak zauważyłem coraz więcej osób, zaczęło grać ze mną. Czyli powoli odzyskiwałem to zaufanie, które może udało się choć troszkę zyskać podczas Olimpiady w Vancouver. Wtedy też udało mi się trafić chyba najlepszy typ w tamtym czasie. Może i nie najwyższy kurs jaki się udało trafić, ale typ zdecydowanie najpewniejszy jaki udało mi się znaleźć a tak naprawdę miałem jedynie statystyki.

[quote] Brasiliense - S&#227;o Caetano
Typ --> X
Kurs --> 3,40[/quote]

Niedługo po tym typie rozpoczęły się Mistrzostwa Świata i początek był nieciekawy, nie miałem w ogóle ochoty do typowania, oglądałem bo oglądałem. Ale nie było w tym tego czegoś, więc zrezygnowałem z tego turnieju. Obstawiłem kilka typów i tylko tyle. Kolejny raz powróciłem po Mistrzostwach w RPA w Lipcu. Typowałem rzadziej, ale myślę że w tamtym okresie te analizy były najkonkretniejsze. Skuteczność była słabsza niż przed Mistrzostwami, ale naprawdę chciało mi się wtedy pisać. Bardzo zainteresowałem się ligami Ameryki Południowej i był okres czasu, gdy nawet zdobyłem dwa bardzo fajne kontakty do ludzi zajmujących się tamtymi regionami. Po kolejnym miesiącu, nastał Sierpień. Jak się okazało przełomowy miesiąc, bo ... dostałem się do tak upragnionej ELITY! Pamietam to doskonale, bo wszedłem wówczas na forum dość późno. Mało osób już było na forum i na początku byłem niebieski, a gdy wyłączałem komputer byłem fioletowy i na początku myślałem, że w oczach mi się mieni :P. Ale jak rano wstałem, to jednak się nie myliłem. Dało mi to dodatkowego kopa i wraz z awansem do Elity, zainteresowałem się pierwszą ligą niemiecką KOBIET. Naprawdę było ciekawie i możliwe, że nadal będzie, bo mimo że czasami kursy są zniechęcające to da się zarobić a przede wszystkim pokibicować także Paniom. Październik przebiegł bardzo ciężko, aż w końcu przyszedł Listopad. A dokładniej końcówka Listopada i nowy sezon zimowy! Udało się przygotować do nowego sezonu bardzo dobrze. Nowe znajomości zdobyte, bardzo, bardzo fantastyczne znajomości. Niedługo po inauguracji Pucharu Świata, po kilku analizach dostałem propozycję by zacząć typować w najbardziej elitarnej grupie na forum. TYPY EKSPERTÓW to największe osiągnięcie do tej pory w mojej forumowej karierze, ale zawsze jest na drugim miejscu zaraz po znajomościach zawartych tutaj! Tak oto dostałem się gdzie jestem tu i teraz. No może nie dokładnie, ale bardzo możliwe że jednak wrócę do TE (mimo iż nigdy nie odszedłem od Was, ale pewne sprawy potoczyły się nie elegancko, a przynajmniej tak ja to widziałem).
Igrzyska Olimpijskie'2014
29W-0V-24L // Y:21.33%

Awatar użytkownika
Raja
#Weteran
#Weteran
Posty: 5546
Rejestracja: 11-10-2007, 18:06

Post autor: Raja » 09-01-2012, 08:49

Witaj Alpi :)

Bardzo dziękuję za wyróżnienie w pierwszym poście, dawno już nie uśmiechałem się do monitora tak jak teraz :wink: Widzę, że szykuje się naprawdę dobry dziennik.
Mam tez pytanie, powiedz jak oceniasz start Tereski w Tourze. Ja też ją lubię i sądzę że mogła tu pokazać się z lepszej strony. Wczoraj niby odrobiła minutę, ale to nie jest moim zdaniem jakiś wielki wynik, zwłaszcza że Justyna początek biegu miała rekreacyjny. Czy ona za bardzo się nie odchudziła? Nie znam szczegółów, ale chyba musiała trochę kilo stracić, jakaś taka brzydsza się wydaje?

Czekam na kolejne wpisy.
Powodzenia :D

Awatar użytkownika
Majki
Posty: 2666
Rejestracja: 09-01-2010, 14:33

Post autor: Majki » 09-01-2012, 10:18

Siemka Alpri :wink:

Być może trochę "rozwalę" Ci ten dziennik, ale podobnie jak Rajan i Quares wpisać się muszę :wink:

Czytając ten dziennik od samego początku, aż do tego momentu, można trochę zastanowić się nad tym wszystkim i wysnuć wniosek, że podobnie jak Ty każdy przechodził ciężkie chwile na tym forum. Tak wiele osobowości, które zostały wspomniane w tym dzienniku można łączyć z różnymi historiami i "peryferiami". Jednych z nami tu już nie ma inni są, ale nie na tych "pozycjach", które są dla nich należne i odpowiednie! Chwilami zastanawiam się, dlaczego tak wspaniali ludzie (mam tutaj na myśli zarówno osobowość i charakter jak i umiejętności typerskie) odchodzą. Ktoś powie, że to historia, że to przeszłość i zawsze musi nadejść nowa armia. Poniekąd się z tym zgodzę, jednak zasada domina działa bardzo poważnie, a żeby poukładać wszystkie klocki trzeba dużooo czasu, a czasem może go poprostu zabraknąć:roll: Osobiście w tym roku chciałbym przeżyć tą chwile gdzie wielkie ELITARNE postacie powrócą na należne im miejsce (może na miesiąc, może na dwa, może na trzy...). Podobnie jak Ciebie Alpri to forum dużo nauczyło nie jednego użytkownika, a zdobyta wiedza i doświadczenie to najcenniejszy skarb obok przyjaciół. Jak to ktoś kiedyś powiedział: "Ludzie uczą się w 25 procentach od mistrza, w 25 procentach słuchając samych siebie, w 25 procentach od przyjaciół, a w 25 procentach uczy ich czas." Jedni mówią, że podobno "Historia kołem się toczy" i oby ta w niedługim czasie wróciła na właściwe tory, a Ci którzy są teraz mądrzejsi o niespełna kilkanaście miesięcy jeszcze bardziej nadali jej wyrazu i kolorytu, bo przecież każdy zasługuję na szansę! :wink:

Jeszcze nawiąże do wypowiedzi Rajana i już kończę :wink:
[b][color=yellow]Raja[/color][/b] pisze:Bardzo dziękuję za wyróżnienie w pierwszym poście, dawno już nie uśmiechałem się do monitora tak jak teraz
Nie tylko na Twojej twarzy pojawił się uśmiech :smile: Alpri odwalił naprawdę kawał dobrej roboty, przypominając niektórym wspaniałe chwile i oby ten dziennik nie poszedł na marne i był inspiracją dla wielu osób :wink:

A tymczasem się już zmywam z tego dzienniczka i jeszcze raz przepraszam za "rozpierduchę" :wink: Czekam na kolejne Twoje wpisy Alpri :yes:

Awatar użytkownika
alpridz
#Weteran
#Weteran
Posty: 2517
Rejestracja: 30-01-2009, 23:32

Post autor: alpridz » 09-01-2012, 21:48

Panowie, bardzo się cieszę że ktoś w ogóle ma czas by to przeczytać bo jak już pisałem. Gdybym zobaczył tyle tekstu i jeszcze nie był do końca pewny co w nim będzie to nie wiem czy bym dotrwał do końca. Dlatego Panowie, dziękuję bardzo i mam nadzieję, że to nie było stratą czasu. ;). Majki im więcej komentarzy, tym milej (nigdy bym nawet nie pomyślał, by jakikolwiek post [nie licząc, tych ... spamerów, piszących cokolwiek, gdziekolwiek i reklamujących swoje "fora"] mógł tutaj zawadzać). To znaczy, że jednak coś ktoś ma do napisania i dzięki temu wiem, żeby dalej pisać.

Początki wśród Ekspertów były trudne, byłem najmłodszy stażem i zdecydowanie początek był nie po mojej myśli. Zdecydowałem się by typować od Grudnia i to ten miesiąc był najgorszy podczas mojego całego pobytu w tym fantastycznym dziale, wśród tak wspaniałych ludzi. Nie wiem czy mogę opowiadać o tym wszystkim co wydarzyło się wśród Ekspertów, ale mogę powiedzieć jedno i jestem tego pewny! Dział Typy Ekspertów to najlepszy dział obecnie na forum i naprawdę warto się choć troszkę postarać by dołączyć do Aktywnych! Mogę tylko przedstawić moje wyniki z których jestem "zadowolony" i uważam je za całkiem niezłe.

OGÓŁEM
|Liczba typów 228| Wygrane 154| Zwroty 9 | Przegrane 65|
|Wkład 956,5j | Wygrane 1119,81j | Yield 17,07%

Jako, że moje typy i wszystko co związane z pobytem jest w "temacie i mojej historii" to każdy ciekawski może tam zajrzeć, powiem tylko że jestem zadowolony z debiutu ale zawsze może być lepiej. Teraz spróbuję się skupić już naprawdę tylko na sportach zimowych i spróbuję troszkę przybliżyć wszystkim te dyscypliny. Na początku chętnie wymienię poglądy z Rają.

Therese przed tym sezonem nastawiała się na Tour de Ski, ale w przygotowaniach (około Sierpnia/Września) było już pewne, że to Bjoergen będzie liderką Norweżek na ten turniej. Nie do końca wiem jak to zadziałało na Johaug. Na pewno nie było jej z tym najelpiej, ale też na pewno się nie poddała bo widać że jest zdecydowanie lepiej przygotowana i na równi biega z Kowalczyk i Bjoergen na dłuższych dystansach. Także sprinty są w jej wykonaniu dużo lepsze i jestem przekonany, że w tym roku uda jej się wygrać przynajmniej jedne zawody. Co do "wychudzenia" to owszem. Według norweskich dzienników schudła do 6kg, co dla tak "niewielkiego" organizmu jest ogromną różnicą. Na pewno ucierpiały na tym troszkę jej moc i odbicie w klasyku, ale widać że jest jej z tym dobrze. Ona sama przyznała, że schudła, ale ledwie 1-2 kg. i to przez naprawdę mocny trening w przygotowawczym i powoli wraca do wagi sprzed MŚ w Oslo. Jak dla mnie jest szczuplejsza, (nawet po twarzy to można zauważyć), ale zdecydowanie to nie jest problem jaki robią z tego dziennikarze. Zainteresowali by się Kristin Steirą, albo Vibeke Skofterud. One rzeczywiście schudły bardzo, teraz Steira jest wycieńczona i pewnie zobaczymy ją dopiero w Rosji.

Co do wyników w Tour de Ski to jestem zdecydowanie podbudowany jej początkiem. Naprawdę, starty w Niemczech pozwoliły mi myśleć że naprawdę jest w stanie wygrać z Kowalczyk i Bjoergen. Udany prolog w jej wykonaniu, bo tak naprawdę na takim dystansie i dość płaskiej trasie to nie może nic więcej zdziałać. Tam są potrzebne mięśnie, i po prostu ogromna moc na płaskich odcinków a tutaj zawsze Therese traci. Ale już w biegu klasykiem dość spokojnie odjechała od Bjoergen razem z Justyną i do końca z nią walczyła, ale jednak... skończyło się jak przed rokiem w Val di Fiemme (ale było naprawdę blisko). Na przestrzeni całego Touru powinna być zadowolonma ze swojego startu. Jak sama przyznała na konferencji po ostatnim etapie Tour de Ski, praktycznie każdy start biegła w samotności (nie mówię tutaj o mass startach). A to jest bardzo ciężkie w szczególności gdy gonić ma dwie najlepiej jeżdżące narciarski. Justyna mocno ciągnęła o dziwo na zjazdach, a na podbiegach Marit i współpraca co by nie mówiły była wzorcowa i nie było szans by cokolwiek odrobiła w Dobiacco. Etap w Val di Fiemme to po prostu słabszy start, ale i spokojny bieg. Każdy może być raz zmęczony na starcie, więc nic specjalnego się nie stało ... tym bardziej że następnego dnia wygrała bieg na 9 km pod Alpe Cermis. I tutaj Justyna straciła około minuty do Therese, ale to Justyna pobiegła tak jak przed rokiem! Therese pobiegła słabiej o tą minutę i teraz jest właśnie pytanie, czy przygotowania były wystarczająco dobre. Ja zawsze będę kibicował takim zawodniczkom. Z charakterem, które się nie poddają i które nie próbują oszukiwać i gmatwać wśród innych.. zawsze uśmiechnięta i jej czas nadejdzie, Raja :).
Igrzyska Olimpijskie'2014
29W-0V-24L // Y:21.33%

Awatar użytkownika
Lisek
Posty: 3830
Rejestracja: 21-02-2009, 13:34

Post autor: Lisek » 09-01-2012, 22:21

Witaj Alpri ja też tutaj parę słów od siebie dodam jak chłopaki :)

Na wstępie super dziennik..Czyta się to jednym tchem..O naprawdę super chwilach
na naszym forum na którym masz i ty swoje zasłużone miejsce :) Fajnie że jeszcze można dzięki takiemu dziennikowi po wspominać rozkwit TB.org

[quote="alpridz"]Wtedy to forum przeżywało swego rodzaju "Latino time". Ile razy to na forum, w szczególności na SB członkowie Elity, a w szczególności Roso (z tego co pamiętam) pisali : "Elita VALUE!", "Elita LATINO!". A po meczach, późną porą tylko : "$$$$"[/quote]
To były czasy :) I tak Majki napisał mam nadzieje że to powróci i legendy naszego forum które też wymieniłeś w swoich wypowiedziach powrócą..
I oby tak się stało :)
Dodatkowo pokazałeś także wielu ludzią co to znaczy pasja :!: Pasja do danego sportu,w twoim przypadku całej gamy sportów zimowych I tak naprawdę bez Ciebie nie byłoby takiego pobudzenia na sporty zimowe na TB.org :)Tak jak napisałeś zawsze gdzieś w cieniu "siatkarzy" ale ja twoją pasję i to co robisz bardzo cenie :)

[quote="alpridz"]OGÓŁEM
|Liczba typów 228| Wygrane 154| Zwroty 9 | Przegrane 65|
|Wkład 956,5j | Wygrane 1119,81j | Yield 17,07%[/quote]
Pamiętasz jak rozmawialiśmy i mówiłem ci że jeśli któs cały czas potrafi być ponad kreską i być na zielono to jest naprawdę expertem w tym co robi :) :?:
Ty właśnie taką osobą dla mnie byłeś jesteś i będziesz :) I oby tak dalej :)

I tak na koniec chciałem zaznaczyć choć tyle --->
:uklon: :uklon: :uklon: :uklon: :uklon: :uklon: Dziękuje Maćku
za każdy typ i to że dzięki Tobie i twoim profesjonalnym typom mam inny punkt widzenia na temat sportów zimowych :D
No i życzę ci żeby twoja Tereska za rok wygrała TdS :D
No i czekam na kolejne wpisy :)

Pozdrawiam Lisek :D
Typer Roku 2011-2013!!
Siatkówka Rządzi !!!
Nigdy nikt nas nie zniszczy!!

Awatar użytkownika
alpridz
#Weteran
#Weteran
Posty: 2517
Rejestracja: 30-01-2009, 23:32

Post autor: alpridz » 14-01-2012, 21:36

Lisku doskonale znasz moje zdanie o praktycznie każdej rzeczy jaka dzieje się na forum. Czasami są to sytuacje dobre, czasami dużo mniej odpowiednie, ale zawsze ja się nie zmieniam i zawsze wyrażam swoje zdanie nawet jeśli ktoś może się poczuć urażony. Jeśli poczuł się urażony to znaczy, że jednak w tym co piszę/mówię jest choćby ziarenko wspólnego. "Nigdy nie ganiam nikogo za nic". Nigdy tego nie zrobiłem i nie chcę zrobić, ale jeśli komuś wydaje się że bo kilku sprawach wie wszystko i tak naprawdę korzysta/wykorzystuje kogoś a później na niego próbuje "wpływać/krzyczeć/oskarżać" to nigdy tego nie poprę i nigdy tego nie zaakceptuję.

Wracając do dziennika, bo już sporo nie pisałem ale bardzo dużo na głowie było przez ostatnie dni i dopiero w weekend jest więcej wolnego. Sezon zimowy jest już w pełni, dwie najważniejsze imprezy w Biegach i Skokach już za nami i tak naprawdę zostały już tylko Mistrzostwa Świata w Biathlonie w Ruhpolding. Na teraz faworytów i faworytek jest bardzo dużo i nawet zawodniczki z miejsca "20" w klasyfikacji będą mogły powalczyć o medal, ale jednak myślę, że podium będzie należało do : Magdaleny, Daryi, Kaisy, Olgi i może kogoś z grupy "goniących". W Alpejskim skończyło się troszkę Hegemonia, Lindsey Vonn bo już przegrała drugą konkurencję szybką i teraz poziom znacznie się wyrównał. Amerykanka troszkę spuściła ze swojej fantastycznej formy z początku i prawdopodobnie pierwsze miejsca odzyska już w kolejnych zawodach.

Już naprawdę wracam do spraw na forum i mojego dziennika, choć oczywiście on jest i musi być związany z moimi sportami zimowymi. Bez nich nie było by mnie tutaj, ani nie było by tego dziennika.

Po pierwszym sezonie w dziale Ekspertów przyszedł czas sporej suszy dla mnie. Chciałem wrócić do tematu w GK, ale niestety nie wychodziło to tak idealnie jak myślałem, że będzie wychodziło. Dopiero na przełomie miesięcy letnich, swój początek miały Mistrzostwa Świata 2011 Kobiet w piłce nożnej w Niemczech. Moimi faworytkami były Gospodynie i Amerykanki i jakie było moje zdziwienie gdy Niemki odpadły z Japonkami. Ale od początku. W planach miałem "relację" i wstęp z każdego meczu Mistrzostw. Ale jak każdy wie od planów do realizacji droga jest baaardzo daleka i jeśli ktokolwiek spełnia zamierzony cel to już może czuć się zwycięzcą. Ja oblałem ten test zdecydowanie, udało mi się zaledwie sam początek i troszkę fazy grupowej. Odpuściłem zupełnie fazę pucharową i "wycudowałem" pewną ankietę o ... NAJPIĘKNIEJSZEJ PIŁKARCE MISTRZOSTW! Oczywiście ilu mężczyzn tyle zdań na temat każdej kobiety/dziewczyny, ale jednak większość doceniła urok pięknej Alex Morgan ;). Oczywiście nie mogę zapomnieć o Qwercie i jego ulubionej piłkarce "Sawie". Japonka właśnie została wyróżniona "ZŁOTĄ PIŁKĄ" dla najlepszej zawodniczki w ubiegłym sezonie. Dzięki tej ankiecie i tym wyborom temat nie wyczyścił się i coś tak jednak było... oczywiście nie to co sobie założyłem przed turniejem. W następnych tygodniach/miesiącach skupiłem się na dziale w Elicie. Dodam nieskromnie, że udało się coś zarobić i mogę powiedzieć że typki były albo ode mnie (wszystkie zimówki, naprawdę warte zagrania tam się znalazły) albo od dobrego znajomego. Typy od niego wchodziły niemal zawsze, jeśli w jeden dzień był minus to kolejne po następnych 10-12 typach. To był bardzo dobry okres gry w Elicie.

Po tym znów nastał okres suszy. Ale trwał zdecydowanie krócej, bo już we Wrześniu była kolejna okazja do zapoznania wszystkich z odmianą sportu zimowego, którą można uprawiać w lecie. Chodziło o Biathlon na nartorolkach. Rozegrane zostały tym razem Mistrzostwa Świata u naszych południowych sąsiadów w Novym Meście (dokładnie tak, teraz odbywa się tam Puchar Świata). Biathlon w wydaniu letnim nie różni się praktycznie niczyk w stosunku do Biathlonu uprawianego zimą. Niemal każda zawodniczka, która startuje w lecie, również zimą bieg i reprezentuje swoje kraje w Pucharze Świata czy Pucharze IBU. Przed rokiem podobną imprezę gościliśmy w Polsce. A dokładniej w Dusznikach. Wielu świetnych zawodników zawitało wówczas do naszego kraju, ale prawdziwymi gwiazdami byli reprezentanci Polski, Tomek Sikora, Kryśka Pałka czy najmłodsza wtedy w ekipie Monika Hojnisz. To właśnie Kryśka ma najwięcej medali Mistrzostw Świata w Biathlonie letnim (więcej nawet od Magdaleny Neuner). Właśnie w letnim wydaniu Polacy notują zdecydowanie lepsze rezultaty i w rywalizacji drużyn mieszanych jesteśmy naprawdę mocni. Ale wracając do różnic. To jedyną jest pogoda i ... sprzęt założony na nogach. W zimie oczywiście narty i kijki z zakończeniem śnieżnym. Natomiast w lecie, nartorolki i kijki z gumową nakładką. Nartorolki to nic innego jak próba odwzorowania ślizu narty. W przygotowaniach letnich każdy zawodnik spędza na nich wiele godzin tygodniowo i tak naprawdę to podczas takiego treningu próbują nadrabiać braki techniczne, bo dużo trudniej zjeżdża się na nartorolkach aniżeli nartach (sprawdzane, a właściwie moje kolana sprawdzały). Tak, więc różnic nie ma wiele, zasady zawsze te same, nic nie ma zmienionego.

Po tych Mistrzostwach było już tylko czekanie do początku sezonu zimowego, mało typów w Elicie, mało w Gotowch Kuponach. Nie prowadziłem dziennika, więc i na forum rzadko bywałem. Sezon zimowy miał rozpocząć się w większości dyscyplin z początkiem Listopada, ale jak to zwykle bywa na przeszkodzie często staje pogoda i tym razem było podobnie. Zgodnie z planem ruszyła, więc rywalizacja tylko w Narciarstwie Alpejskim, ale o tej części już w kolejnym wpisie...

Dodam tylko znów coś związanego z życiem z forum. Zawsze zachowywałem się fair wobec osób, które miały dla mnie czas i poświęcały go dla mnie niemal zawsze gdy chciałem o coś spytać. Nigdy nie podpisywałem się pod czyimś zdaniu, swoim nickiem i nigdy nie grałem przeciw komuś. Tak mnie naszło i to napisałem.
Igrzyska Olimpijskie'2014
29W-0V-24L // Y:21.33%

Awatar użytkownika
alpridz
#Weteran
#Weteran
Posty: 2517
Rejestracja: 30-01-2009, 23:32

Post autor: alpridz » 23-01-2012, 23:12

Łatwe tematy, czyli opisywanie, komentowanie i inne rzeczy związane ze sportami zimowymi można na chwilkę odstawić na bok i tym razem poruszę dużo "mocniejszy" temat. Temat, który tak naprawdę był dla mnie dość trudny, bo niewiele osób zgadzało się ze mną (albo wiele osób zgadzających się, nie mówiło tego głośno). Tytułem wstępu to wydarzyło się to już naprawdę trochę czasu temu i tutaj w tym dzienniku, niektóre osoby mogą poczuć się urażone, ale jak już pisałem. Nie jest to atak na nikogo tylko ocena dokonana przez zwykłego człowieka, który sporo czasu poświęcił temu miejscu i chce by było jak najlepiej. Jeśli ktoś poczuje się urażony to z góry przepraszam, ale wtedy ... no właśnie. Odwołuję do jednego z moich wcześniejszych wpisów co znaczy jeśli ktoś się poczuwa "zraniony".

Osobiście stosuję zasadę, że niektóre rzeczy nie powinny wychodzić poza pewien obszar. I tak naprawdę nadal nie wiem, czy dobrze zrobię jeśli cokolwiek o tym tutaj napiszę. Ale z drugiej strony uważam, że jeśli nie wyczyści się pewnych spraw to one nadal będą ciążyć nie na osobach zainteresowanych tą sprawą, ale wszystkimi, którzy cokolwiek o tym wiedzą.

Mógłbym równie dobrze zacząć : Dawno, dawno temu w odległej krainie za tysiącem mórz i pięcioma jeziorami była sobie osada. W tejże osadzie mieszkali ludzie, których połączyła jedna pasja z której wychodziły kolejne. I tak mógłbym napisać pół bajki, z której na pewno coś by wyszło ale to poważny temat. Sprawy zaczęły się dawno temu. Właściwie niedługo po moim "awansie" do Elity. Przed tylko słyszałem i nie byłem niczego pewny, najgłośniejsza dla mnie i najważniejsza sprawa wiązała się z osobą Jay'a. Jest to o tyle trudne, że to dotyczy jego. I jeśli będzie chciał to na pewno się tym podzieli z Nami wszystkimi, ale ja chcę poruszyć ten temat, bo jeśli ktoś przyznaje się do błędu to za tym przyznaniem się powinny iść też czyny, a nie tylko puste słowa. Może i to nie jest miejsce i czas na takie rozmowy, ale jak nie to kiedy ? Po prostu dawniej forum miało swój blask. Nowy użytkownik jak przychodził tutaj to pierwsze co robił to patrzył i widział fioletowych i żółtych ludzi bo to oni rzucali się w oczy! Co chwilę sami siebie dopingowali i bili sobie brawo nie tylko za udany typ, analizę ale i za wszystkie inne sukcesy jakie ich spotkały. Jeszcze półtora roku temu tak było! Dlaczego to nie może wrócić ?

Powód, a właściwie powody są wielu osobom znane. Po wielu zamieszaniach, po wielu nie do końca fajnych sytuacjach dla całej grupy wiele wspaniałych osób postanowiło wyczyścić się (sam tak chciałem postąpić, ale nadal uważam że jest co robić tutaj i na pewno się nie poddam). Ci ludzie mieli po prostu dość, a do tego doszły sprawy osobiste o których na pewno nie będę pisał, ale zaufajcie mi że jeśli forum by funkcjonowała jak dawniej te osoby dalej by tutaj były i mimo iż rzadko to świeciły by wśród Nas. Forum straciło i to jest niepodważalne. Każdy może się z tym nie zgodzić bo każdy ma własne zdanie, ale przez pewne kroki podjęte przez niektórych ludzi jest inaczej, i jeśli chcemy by coś się zmieniło to trzeba działać, a nie cieszyć się tym co jest. RAZEM!

I tak naprawdę wyszło z tego masło maślane, zacząłem jedno ale nic się nie udało... skończyć.


Brawo. Za słowami, poszły czyny i Jay witaj na swoim miejscu!
Igrzyska Olimpijskie'2014
29W-0V-24L // Y:21.33%

Awatar użytkownika
alpridz
#Weteran
#Weteran
Posty: 2517
Rejestracja: 30-01-2009, 23:32

Post autor: alpridz » 30-01-2012, 23:18

Myślałem, że naprawdę da się wszystko naprawić by powróciło do stanu w którym chciałbym by forum się znów znalazło, ale coraz mniej w to wierzę. Na pewno nie poddam się tak łatwo. Ale teraz znów spróbuję napisać trochę o mnie, bo jednak łatwiej jest pisać o samym sobie wiedząc, że wszystko co się napisze jest takie jak się myśli albo przynajmniej uważa się za takie.

Tym razem postaram napisać coś o moich forumowych przyjaciołach. Przez ten dość długi okres jest ich naprawdę wielu, i naprawdę nie chcę nikogo pominąć, ale pewnie tak się stanie. Już w pierwszych wpisach co nieco o nich wspominałem, ale nigdy nie było to wystarczająco dobre i wystarczająco odpowiednie w stosunku do tych wspaniałych osób. Jestem na forum trzeci rok i od samego początku spotkałem niemal samych pozytywnie nakręconych ludzi i o nich napiszę, może w następnych o tych "mniej" ? To dzięki osobom wymienionym w tym wpisie nadal jestem tutaj i po prostu chce mi się coś robić dla forum. Nie wymieniłem kilku osób, z pewnych względów. Tutaj są ludzie, których znam od "urodzenia", ludzie którzy mnie ukształtowali i teraz to procentuje. Na Was też przyjdzie czas!

Muszę zacząć od wymienienia tych osób bo wszyscy są w tej chwili dla mnie tak samo ważni i tyle samo znaczą. Żadnej z tych osób nie znam jeszcze osobiście, ale mam ogromną nadzieję że w końcu uda się wszystkich spotkać na Zlocie, który znów mam nadzieję SIĘ ODBĘDZIE. Ale wracajmy. Smacu, Lisek, Majki, Jay, Quares, Rajan, Robert, Koloino, Don i Qwerty to ludzie z którymi zawsze potrafię się dogadać niezależnie od sytuacji. Większość z nich to "stara Gwardia", czyli forumowicze z naprawdę sporą przeszłością na swoich barkach i tak naprawdę twórcami tego forum bo każdy z nich jest zasłużony dla naszego forum. Na pewno o kimś zapomniałem, ale i na Was przyjdzie pora. Na tych ludzi zawsze mogłem liczyć, mogę liczyć i mam nadzieję że tak pozostanie. Zawsze służyli swoją pomocą i zawsze poświęcali swój cenny czas. W szczególności muszę podziękować za początek. Bo wtedy naprawdę było ciężko, a wiadomo jakie krążą stereotypy. Przychodzi "nowy" to trzeba go sprawdzić i udzielać minimum, ale wiadomych informacji.

Jay, to osoba która mnie wprowadziła w ten świat. Dzięki niemu zrozumiałem o co w tym chodzi i co tak naprawdę należy robić, by nie wkręcać się w niepotrzebne mecze i próby wywołania sensacji typami od innych osób, które stawiają wyniki z kosmosu i gdy wejdzie chociaż jeden próbują przekonać do swojego. Dzięki jego stylowi gry, dzięki analizom do meczów ligi polskiej i fantastycznej skuteczności zrozumiałem na czym polega Ekspert! Dziękuję!

Quares, kolejna osoba z którą kontakt miałem dzięki typowaniu i próbowaniu włączenia się w świat typerski. Gdy przychodziłem czołówka forum. Jak się później dowiedziałem, szybkie awanse w pełni zasłużone i chyba jeden z najlepiej rozpoznawalnych polskich typerów na zagranicznych zamkniętych forach. Postawa jego i Jaya w Ekspertach i na SB (nie byłem wtedy jeszcze w Elicie, a w Aktywnych) zachęcała mnie niesamowicie do analizowania spotkań! Również serdeczne podziękowania.

Rajan i Robert. Razem, bo tak ich pamiętam albo tak sobie to wyobrażam :P. Oczywiście wszystko w zdrowych rozumowaniu. Dwóch wspaniałych ludzi, którzy teraz mają masę spraw na swojej głowie i niestety nie chęci lecz czas jest przeszkodą w przebywania z Nami. Raja to jeden z najlepszych typerów w sportach zimowych gdy przychodziłem na forum (oczywiście razem z Robertem, Sławkiem i Qwertym). To ta cała czwórka utwierdziła mnie w przekonaniu, że jednak forum potrzebuje takich ludzi. Ludzi, nie tylko zainteresowanych sportami drużynowi ale właśnie takimi jak Biegi, Skoki czy Biathlon. Fantastyczni ludzie, do których zawsze mogłem napisać chyba w każdej sprawie, jak sobie dobrze przypominam! Dziękuję po raz kolejny za wszystko i mam nadzieję, że wszystko się ułoży!

Sławek i Qwerty. Znów duet. Duet, którego nie wyobrażam sobie inaczej. Dwóch przyjaciół z boiska mógłbym napisać, albo z aren zimowych. Zdecydowanie najfantastyczniejsza para na forum. Jeden uzupełnia drugiego. Jak sami o sobie powiedzieli, jeden dla drugiego jest najlepszym przyjaciele na forum i jestem o tym przekonany. Jak wszyscy wiemy, z Qwertym niekiedy ciężko wytrzymać :P. Ale właśnie dlatego go lubię. Bardzo fajny człowiek, pozytywnie zakręcony i co najważniejsze (możecie się nie zgodzić) ale zna mimo wszystko umiar i bez powodu nie wchodzi ze swoim zdaniem. Sławek to historia forum i człowiek bezkonfliktowy. Zawsze pomocny, zawsze pierwszy stawał w obronie kogokolwiek. Takich ludzi jest coraz mniej, a tacy ludzie to SKARB! Dziękuję Wam Panowie!

Koloino to człowiek, który mnie po części zatrzymał na forum. Tak. Tak właśnie się stało. Po burzliwym czasie, gdy wiele osób postanowiło na "chwilę" odpocząć od forum On został i tak naprawdę to zrobił całą robotę w działach Elity i pewnie wśród Vipów. Niesamowita widza o niemal każdym sporcie. Niesamowity nos do najróżniejszych typów. Dzięki niemu dział Value nie umarł, a naprawdę utrzymywał się w formie. Ogromna robota, i wspaniała praca dla innych. Mogę tylko napisać, dziękuję za to! I do zobaczenia w Szklarskiej mam nadzieję! :D.

Don, ach co to za człowiek :D. Stara się i próbuje przekonać ludzi do tego czarnego sportu i to mu się udaje, niesamowita praca. Powtórzę to jeszcze raz niesamowita! Nie za bardzo lubię ten sport, ale zawsze chętnie pogram razem z Nim i pooglądam starty Polaków w GP czy w Drużynowych MŚ. Na początku myślałem, że nie poznam go bliżej, ale jednak. Udało się zamienić kilka zdań, wymienić kilka wiadomości i od razu poznałem go jako człowieka. Bardzo otwarty i mimo gorszych ostatnio kontaktów (wszystko z mojej winy, bo urwanie głowy niesamowite) to mam nadzieję, na kolejne udane rozmowy! Dzięki Wielkie!

I na koniec zostawiłem sobie tych dwóch. Tych dwóch wspaniałych, co najlepiej mi się z nimi rozmawia ostatnio i którzy pokazali mi trochę inne spojrzenie na forum. Majki i Lisek. Nierozłączna para od pewnego czasu. Jeden za drugim wskoczyłby w ogień, mimo sporych różnic między nimi :). Jeden broni drugiego, i drugi broni pierwszego gdy ten potrzebuje tego. W ostatnim czasie poznałem ich najlepiej. Dzięki wspólnym rozmowom naprawdę nabrałem pewnego dystansu do pewnych spraw związanych z forum. Pokazali mi, że na wszystko jest czas i nawet jeśli nie teraz to w końcu może być inaczej i nie wszystko jest takie jak jedna osoba myśli i to maluje. Od pewnego czasu nie ma tygodnia bym nie napisał do nich, albo oni do mnie! Wspaniali ludzie i razem ze wszystki tutaj NAJLEPSI PRZYJACIELE NA FORUM! Dziękuję!
Igrzyska Olimpijskie'2014
29W-0V-24L // Y:21.33%

Awatar użytkownika
alpridz
#Weteran
#Weteran
Posty: 2517
Rejestracja: 30-01-2009, 23:32

Post autor: alpridz » 31-05-2013, 23:05

Oczywiście, miałem w zamiarze by któregoś dnia znów coś pisać w tym dzienniku ale nie sądziłem że będzie to o tej godzinie i w taki dzień.

Chciałbym od razu i tylko wyjaśnić pewną sprawę. Oczywiście sprawę zmiany barw mojego nicku. Po pierwsze nie chciałbym, by było to w jakikolwiek wiązane ze sprawą Czoko. Nie wiem o co chodzi z nim i nie za bardzo mnie to interesuje w tej chwili. Od dawna widziałem co się działo gdy na forum byli razem Czoko i Kimbo i tak naprawdę obaj potrafili zrazić do siebie ludzi. Moja zmiana nie była w żaden sposób z tym powiązana.

Po drugie to, że inny kolor przywdziewa mój nick to chyba nikomu nie przeszkadza. Dalej jestem tym samym człowiekiem i raczej nic się nie zmieniło w moim charakterze przez ten jeden dzień. Jestem sobą i osoby, które mnie poznały troszkę bliżej wiedzą, że nic związanego z internetem nie jest w stanie mnie zmienić, bym nagle zaczął zachowywać się jak idiota lub kretyn.

Po trzecie ma to związek po części z nominacjami itp. ale w żaden sposób nie jest to związane z osobą Zdziwionego i Mleko. Jestem niemal pewny, że obaj się doskonale nadają do moderowania na forum. Mimo, iż osobiście nie jestem fanem Zdziwionego to doskonale widzę, że robi sporo dla forum. Jak ma chęci, ma czas to dlaczego ma nie pomagać administracji ? Podobna sprawa z Mleko, jak tylko ma możliwość i chęci to niech robi jak najwięcej dla tego forum.

I w końcu na ostatek zostawiam najważniejszą. Każdy, powtarzam KAŻDY! kiedyś potrzebuje chwili na zastanowienie, chwili na swoje sprawy osobiste. Teraz przyszła kolej na mnie. I oczywiście mogłem dalej zostać w "rangach", ale po co ? Teraz po prostu wiem, że mogę odpuścić na dzień-tydzień i więcej i tak naprawdę nie muszę nic sprawdzać i odpowiadać. Mogę się w spokoju zająć tym, co jest teraz dla mnie najważniejsze. Koniec i więcej do tej sprawy wracać nie zamierzam, poza tym. Czy to oznacza, że nagle od teraz mnie tutaj nie ma ? Nie. Mam czas to będę dalej w ten sam sposób, nie mogę to nie będę na siłę czegoś zmieniał i po prostu będę w innym terminie. Koniec sprawy i jak ktoś naprawdę chciał wiedzieć o co poszło to proszę przeczytać całość.
Igrzyska Olimpijskie'2014
29W-0V-24L // Y:21.33%

Awatar użytkownika
alpridz
#Weteran
#Weteran
Posty: 2517
Rejestracja: 30-01-2009, 23:32

Post autor: alpridz » 03-06-2013, 23:25

6 miesięcy wcześniej ...

Zaczyna się jak w amerykańskim filmie, który miałby się skończyć bardzo ckliwym i szczęśliwym zakończeniem. Na szczęście nie lubię takich zakończeń, więc pewnie będzie to troszkę inaczej wyglądało. 6 miesięcy temu, czyli pół roku. Wtedy to byliśmy w pełni sezonu zimowego i niemal każdy na forum zagrał choć jeden zakład ze sportów zimowych przez cały ten okres. Od samego początku, to znaczy od końca Listopada poprzedniego roku rozpoczęło się zimowe szaleństwo i tak naprawdę poważna robota z mojej strony przy typowaniu.

Obrazek

Moją aktywność można podzielić na dwa etapy, niemal jak każdego amatora, który lubi sobie czasami postawić na swojego ulubieńca, na ulubioną dyscyplinę. Okres zimowy to właśnie moje królestwo i dzięki temu cokolwiek tutaj mogłem robić więcej. Od Listopada do końca Marca panuje na forum zima i jak na razie się to nie zmieniało :D. Cieszyć może fakt, że jest coraz więcej osób które połknęło bakcyla tymi sportami i jeśli popatrzymy w przód i zobaczymy najbliższe Igrzyska w Soczi to możemy być tylko szczęśliwi z tego powodu :). Igrzyska Olimpijskie w Soczi zbliżają się wielkimi krokami i możemy liczyć jako Polska na naprawdę bardzo udane starty naszych reprezentantów. Rosjanie przeznaczyli na te Igrzyska olbrzymie fundusze i jestem pewny, że wszystko przygotują z ogromną starannością. Wystarczy spojrzeć, że nawet Park Olimpijski został starannie wybrany, by kibice mogli w jak najszybszy sposób przedostać się z jednego obiektu na drugi. W Parku Olimpijskim rozegrane zostaną między innymi Ceremonie otwarcia i zamknięcia Igrzysk, a także bardzo interesujące dla nas konkurencje wchodzące w skład Łyżwiarstwa Szybkiego (Adler Ariena).

Obrazek
Obrazek

Ale to co nas naprawdę będzie interesowało rozegra się w okolicach Krasnej Polany. Niemal na każdych Igrzyskach, Skoki, Biegi, Biathlon czy Alpejskie są rozgrywane w miejscowościach oddalonych od gospodarza Igrzysk o kilkanaście kilometrów. Wszystko przez wymagania odnośnie tras. Przez to są tak naprawdę dwie wioski olimpijskie. Pierwsza znajdująca się nieopodal Park Olimpijskiego dla sportowców uczestniczących właśnie na jego terenie, a druga przy Krasnej Polanie. Narciarze dzięki temu są troszkę odłączeni od zgiełku miasta i mogą się czuć dużo swobodniej bo tak naprawdę są wokół nich jedynie trenerzy, sztab i pozostali zawodnicy z dziennikarzami, którzy naprawdę wiedzą jak się zachowywać w odpowiedniej sytuacji. Podobnie było zarówno w Vancouver jak i Val di Fiemme czy też Salt Lake City. Dla mnie to jest zdecydowanie na ich korzyść i gdybym sam bym startował w konkurencjach narciarskich byłbym dużo bardziej zadowolony z takiej organizacji.
Igrzyska Olimpijskie'2014
29W-0V-24L // Y:21.33%

Awatar użytkownika
alpridz
#Weteran
#Weteran
Posty: 2517
Rejestracja: 30-01-2009, 23:32

Post autor: alpridz » 15-06-2013, 21:05

Myślałem, że będzie teraz zdecydowanie więcej czasu na ten dziennik, ale troszkę się przeliczyłem. Nie mniej jednak, zima coraz bliżej i tym samym Igrzyska Olimpijskie. Praktycznie już wszyscy zawodnicy, którzy powinni się liczyć w walce o medale rozpoczęli właściwe przygotowania do sezonu i dlatego warto, by przedstawić szanse medale dla nas.

Według mnie zbliżające się Igrzyska mogą być naprawdę rekordowe pod względem zarówno szans medalowych jak i samych zdobytych krążków. Przed czterema laty wszyscy liczyliśmy na Adama i Justynę i oni swoje zrobili. Dodatkowo sporą niespodziankę zrobiły nasze panczenistki w rywalizacji drużynowej wywalczając brązowy medal. W Soczi naszych szans według mnie będzie jeszcze więcej. Przed Vancouver wszyscy mieliśmy nadzieję na 4-5 medali. Teraz wszyscy mówią, że ten próg musimy znów wykonać, ale nie sprawdzają przy tym, że Justyna będzie miała tak naprawdę jedną dobrą konkurencję dla siebie w Rosji.

Obrazek

Jako, że piszę i piszę o tych naszych szansach to spróbuję jakoś przedstawić w większych konkretach na co możemy liczyć i by się nie przeliczyć, gdy coś nie wyjdzie.

Justyna Kowalczyk : Wszyscy twierdzą, że pewniaczka do wywalczenia medalu i ja sam tak uważam. Podczas Igrzysk będzie miała swoją ulubioną konkurencję, czyli bieg indywidualny na 10km stylem klasycznym. Tutaj brak medalu będzie ogromnym rozczarowaniem dla wszystkich. Pozostałe konkurencje są typowo dla łyżwiarek. Zarówno maraton, jak i krótki są rozgrywane na ostatnich metrach właśnie stylem dowolnym i tak naprawdę to bieg na "10" może się okazać decydującym o jakimkolwiek medalu podczas Igrzysk dla Justyny. Oczywiście może zrobić formę, która nawet w dowolnym pozwoli jej walczyć o medale, ale pamiętajmy kto będzie jej rywalkami. Norweżki w osobach Bjoergen, Weng i przede wszystkim Johaug, Kalla i pewnie zawodniczka, która będzie miała naprawdę idealny dzień w konkretnym biegu. Trasy jak pamiętamy są trudne. A to w połączeniu ze stylem dowolnym to nie jest najlepsza wiadomość dla Justyny. O ile w klasyku da to spory handicap, o tyle w łyżwie może być znacznie gorzej. W próbie przed olimpijskiej nie wyszedł start Justynie, ale wszyscy wiemy w jakich okolicznościach tam startowała i przy konfrontacji z takimi trasami, nie mogło wyjść nic dobrego. Pozostałe zawodniczki odpuściły starty w Rosji, więc trudno wskazać jednoznaczną faworytkę, ale jeśli miałbym oceniać przez pryzmat sezonów ostatnich to z takimi trasami najlepiej powinny sobie poradzić Bjoergen i Johaug.

Drużyna skoczków : Tutaj pewnie większość wymieniła, wyróżniła Kamila Stocha. Ale mam nadzieję, że cała ekipa się postara o udaną całą zimę i przede wszystkim udowodni swoją wartość podczas Igrzysk. Zeszłoroczny sezon był najlepszym dla polskich skoków w historii. Oczywiście nie ma co porównywać startów obecnej ekipy do skoków Adama, ale licząc drużynę nigdy nie mieliśmy na takim poziomie. Kamil w końcu uwierzył w siebie i jak twierdzi Kruczek sezon 2013/2014 może być prawdziwą "petardą" jeśli chodzi o Stocha. Nie ma co porównywać skoków podczas próby przedolimpijskiej, bo przede wszystkim Polacy łapali dopiero formę i tak naprawdę żaden z nich nie był w choć zalążku tego co w najlepszej swojej dyspozycji. Sam Kamil odpuścił starty w Rosji, podobnie jak Piotrek Żyła. Mamy mocną ekipę i choćby jeden medal na Igrzyskach jesteśmy w stanie zdobyć!

Biathlonistki : Moja koronna konkurencja jeśli chodzi o zainteresowanie, więc bardzo liczę w końcu na udaną postawę na wielkiej imprezie (po raz kolejny!). Poprzedni sezon był przełomowy, jeśli chodzi o postrzeganie tej dyscypliny jako tej w której możemy osiągać spore sukcesy nawet w gronie Elity. Na Mistrzostwach Świata nasze Panie pokazały, że pomimo nie najlepszych warunków do trenowanie i do życia, da się osiągnąć wspaniałe sukcesy. Mamy podbudowę pod dobry wynik podczas Igrzysk, ale wiadomo że będzie bardzo, bardzo trudno. Tak naprawdę powinniśmy najbardziej liczyć na naszą sztafetę. Mamy pięć dziewczyn, które mogą pokusić się o bardzo dobry wynik. Kryśka, Magda i Monika w zeszłym sezonie się spełniły sportowo. Każda coś wygrała na swoje konto i myślę, że każda była usatysfakcjonowana sezonem. Weronika, cóż miała pecha na początku, później nie mogła wejść w sezon, ale mimo wszystko jest w stanie się zbliżyć do wyników Magdy i Kryśki. Biegowo ma największe możliwości, a jak pokazały ostatnie Igrzyska jest w stanie rywalizować z najlepszymi. Głęboko wierzę, że choćby jeden medal zdobędziemy. O Panach nie ma nawet co pisać, bo najchętniej bym ich w ogóle nie wysyłał do Soczi, bo po co ? Jeśli miejsce w biegu pościgowym jest sukcesem to oczym w ogóle rozmawiamy.. Panie i tylko one nam zostały w tym sporcie!

Panczeny : Naprawdę ostatni rok może budzić spore nadzieje w kibicach. Przyznam się szczerze, że nigdy nie zajmowałem się łyżwiarstwem w takim stopniu jak wyżej wymienionymi dyscyplinami i pewnie nigdy nie będę. Ale na bieżąco śledzę wyniki naszych zawodników i muszę przyznać, że mamy dwie ekipy, które mają spore szanse na medale. Przed czterema laty zaskoczyły nasze Panie i wywalczyły brązowy medal w drużynie. Teraz będą na pewno chciałby choćby powtórzyć ten wynik, a w tym roku już pokazały, że lód w Soczi im naprawdę pasuje. Podczas MŚ w Soczi zajęły drugą pozycję, przegrywając jedynie z faworyzowanymi Holenderkami. Także nasi Panowie w Soczi pokazali się z dobrej strony, ale pozostał pewien niedosyt indywidualnie. Zbigniew Bródka czuł spory niedosyt po swoim starcie na 1500 i 1000m, ale jestem przekonany, że do Igrzysk w Soczi będzie przygotwany na odpowiednim poziomie. W drużynie także mamy szanse, do Bródki dołączy Niedźwiedzki i zapewne Szymański i możemy pokusić się o niespodziankę.

Podsumowując myślę, że w Soczi możemy liczyć na podobną ilość medali jak w Vancouver, ale zdobytą przez większą ilość zawodników. W Kanadzie mieliśmy dwie wielkie gwiazdy od których oczekiwaliśmy medali i to zrobili (Justyna 3 i Adam 2), do tego dołączyły nasze Panczenistki i wynik medalowy był bardzo dobry. Teraz mamy bardziej wyrównane składy, z Justyną na przedzie ale jak pisałem z nie do końca dobrymi biegami w rozstawieniu. Jak będzie zobaczymy, ale mam nadzieję że niczego nie zabraknie podczas przygotowań każdemu z zawodników, który ma jakąkolwiek szansę na medal.
Igrzyska Olimpijskie'2014
29W-0V-24L // Y:21.33%

Awatar użytkownika
alpridz
#Weteran
#Weteran
Posty: 2517
Rejestracja: 30-01-2009, 23:32

Post autor: alpridz » 30-10-2013, 23:19

Igrzyska Olimpijskie w Soczi tylko w TVP na rynku polskim! Taka wiadomość oczywiście znana była już wcześniej dla osób, które się interesują tymi sprawami i próbują często sami się zainteresować co się dzieje. Eurosport nie dostał licencji na takie przedsięwzięcie i w taki oto sposób Polacy będą mogli oglądać Igrzyska tylko w programach Telewizji Polskiej.

Czy jest to dobrze czy źle, nie mnie oceniać. Bo jak wiadomo każdy ma inne gusta i innych ulubionych komentatorów, bo przede wszystkim o to tutaj chodzi. Jakość transmisji na pewno będzie lepsza niż podczas Igrzysk w Vancouver. Podobno podczas transmisji biegów w Szklarskiej było z tym źle. Ale na szczęście, TVP będzie w większości przekazywała obraz za pośrednictwem co oznacza tyle, że będą mogli się przełączać jak to mają w zwyczaju, ale swoich kamer na trasie mieć nie będą.

Teraz najważniejsze : jako Telewizja Polska wysyła do Soczi dość sporą ekipę. Komentatorzy, Eksperci, i ludzie od czarnej roboty (czyli ludzie od strony technicznej i obsługi wozów i tego wszystkiego cuda technicznego). Najważniejsze to chyba to, że do Soczi na pewno udadzą się Rudziński i Wyrzykowski. Nie jestem pewny co z Tomkiem Jarońskim, ale bardzo możliwe że pokażą swoje umiejętności tymczasowo w TVP. Wiadomo też, że pojadą Szpakowski i Jóźwiak, do tego Szczęsny i Parfjanowicz (najlepszą robotę na świecie ma). I do tego jeszcze Lechowska, i Babiarz ze swoją świtą od Łyżwiarstwa i pozostałych konkurencji. Co najważniejsze to stworzenie 15! osobnych kanałów/streamów dedykowanych na poszczególne dyscypliny. Nic nowatorskiego, ale w końcu coś takiego będzie miało miejsce i można będzie oglądać na żywo więcej niż dwie konkurencje.

Plan Transmisji - TVP

I to chyba tyle jeśli chodzi o Soczi i Telewizję Polską. Sami ocenicie czy wolelibyście oglądać niektóre transmisje (biathlon i skoki przede wszystkim) w Eurosporcie czy TVP. Oczywiście, zawsze pozostaje do wyboru zagraniczny komentarz i zagraniczna stacja jak choćby prywatna T z Norwegii czy z Francjii. Z tego co wiem to także Czesi u siebie na CT4(Sport), zamierzają realizować w trakcie Igrzysk program skierowany głównie na Soczi. Na pewno będą pokazywali na żywo transmisje z Biathlonu, Łyżwiarstwa Szybkiego. Pozostałe kraje też już mają rozstrzygnięte sprawy transmisyjne, ale naprawdę nie ma sensu się tym zajmować, najważniejsze są wyżej podane.

Ale wracając do ogólnozimowych spraw i przede wszystkim sportowych. Inaugurację sezonu mamy już za sobą. Zawody (Pre-Sezonowe w Soelden) jak to często o nich mawiają trenerzy i zawodnicy startujący w alpejskim Pucharze Świata są rozstrzygnięte. Można powiedzieć, że na podium obyło się bez niespodzianek zarówno wśród kobiet jak i u mężczyzn. Niektórzy niespodzianką nazywają wygraną Lary Gut w swoim pierwszym Gigancie, ale jeśli ktoś prześledził jej przygotowania i to jak dużo pracy siłowej poświęciła podczas sezonu letniego to nie będzie zaskoczony jej wygraną. Trasy tutaj są wymagające i jeśli komuś wyjdzie przejazd na dużym ryzyku z małą ilością błędów to jest już z góry w bardzo dobrej sytuacji. Lara wytrzymała w końcu presję i pojechała dwa niezłe przejazdy i zasłużenie wygrała. Dalsze miejsca na podium dla doświadczonych Viktorii i Kathrin. Tuż za podium Anna Fenninger i tylko słabsze miejsce Tiny Maze (z masą błędów podczas obu przejazdów), a także postawa Tessy Worley to mały pstryczek dla Francuzów, ale pozostałe zawodniczki raczej w swoich graniach. U mężczyzn żadnego zaskoczenia. Ted Ligety trzeci raz z rzędu wygrywa na inaugurację w Soelden. Za jego plecami Alexis i Marcel Hirscher. Francuzi ogólnie jako ekipa pojechali doskonale, bo jeszcze Cyprien, Steve, Mathieu i Thomas uplasowali się na miejscach w czołowej dziesiątce. Aż pięciu Francuzów w czołowej "10" ? Pierwszy raz! Zdecydowanie pokazali, że będą się liczyć w konkurencjach technicznych.

Obrazek

Na naszym podwórku poza wspomnianą konferencją TVP z udziałem naszych największych nadziei na Igrzyskach nie działo się tak dużo. W Soelden wystartowali nasi zawodnicy, ale niestety bez sukcesów. Michał nawet nie ukończył pierwszego przejazdu. Trener naszych biegaczek narciarskich udzielił natomiast wywiadu w którym przekonywał, że w końcu nasz kraj ma SZTAFETĘ! Tak. Powiedział, że po przygotowawczym jest pewien że te dziewczyny są w stanie powalczyć o coś więcej niż najlepsza ósemka. Z pomocą Justyny na klasyku i w dobrej dyspozycji Sylwią na ostatniej zmianie może wyjść z tego coś ciekawego. Dołączyć do kadry startującej mogłyby Aga Szymańczak i Kornelia Kubińska. Ale prezes Tajner ma "cichy" plan, by spróbować zastąpić Agnieszkę, jedną z biathlonistek a konkretnie Magdaleną Gwizdoń. O ile pomysł nie jest zły (tym bardziej, że Magda pokazała że na trasach w Soczi czuje się doskonale) to nie wiem na ile to będzie się wiązało z rezygnacją Magdy z biegu indywidualnego. Wiadomo, że "snajperem" to ona nie jest i jeśli sama by zdecydowała, że nie wystartuje w nim. A nasze biegaczki były słabsze od Magdy to w pełni akceptuję ten pomysł. Póki co Sylwia się odgrażała, że ona i reszta dziewczyn udowodni, że taki pomysł to głupota i że one same są w stanie zrobić swoje.

Co do Justyny to mała wzmianka, wrzuciła na swoją stronę i profil ss'a ze swojego pulsometra z poziałem na strefy treningowe i naprawdę to jaki trening ona ma to każdy powinien być pod wrażeniem. Ciekawy jestem jak pozostali nasi zawodnicy by wytrzymali swój trening w strefie pod 90%. Nie wiem jak ma rozpisane strefy, ale z normalnych rozpisek od takiego poziomu rozpoczyna się strefa ostatnia. Sezon już tuż, tuż. Kuusamo tym razem będzie pierwszym startem w Pucharze Świata, ale nie warto się nastawiać od razu na miejsca na podium (chociaż Justyna na pewno będzie walczyła i pewnie podium wpadnie!).

Obrazek
Igrzyska Olimpijskie'2014
29W-0V-24L // Y:21.33%

Awatar użytkownika
alpridz
#Weteran
#Weteran
Posty: 2517
Rejestracja: 30-01-2009, 23:32

Post autor: alpridz » 10-11-2013, 09:34

Kolejny tydzień praktycznie za nami i to już był taki tydzień w którym mimo braku zawodów narciarskich działo się bardzo sporo, przede wszystkim na arenie administracyjnej i zgłoszeniowej. Jak zapewne większość wie, Kraków zdecydował się zgłosić swoją kandydaturę do Igrzysk Olimpijskich w 2022 roku! Nie wiem czy ktoś czytał i sprawdzał jak przebiega taka procedura zgłoszeniowa. Ile etapów trzeba przejść, by móc dostać się do decydującej fazy i ile wymagających "artykułów i paragrafów" spełnić.

Czy jest to dobra decyzja ? Czy Kraków ma w ogóle jakiekolwiek szanse na wygraną ?

Decyzja jest jaka jest i będzie tyle samo głosów pochwalających tą decyzję, jak i głosów negujących postępowanie władz. Według mnie to jest porywanie się na coś praktycznie nie możliwego. Kraków zgłasza swoją kandydaturę wspólnie z Zakopanem i Jasną (Słowacja). Jak wiemy w Krakowie nie ma warunków do czynnego uprawiania narciarstwa, dlatego musi być powiązanie z ośrodkami narciarskimi. Zakopane i Jasna to dwa naprawdę dobre ośrodki. Oczywiście w Polsce rozegrane by zostały zawody w skokach narciarskich i na halach w Krakowie. Natomiast na Słowacji rozegrane by zostały zawody z narciarstwa alpejskiego, biegowego i biathlonu. Jasna to doskonałe miejsce. W tym sezonie zorganizuje Mistrzostwa Świata Juniorów w Narciarstwie Alpejskim. Ale popatrzmy trzeźwym umysłem na to. Ile będziemy musieli wydać, żeby choć zbliżyć się do wymogów MKOL ? No właśnie. Wydaliśmy ogromnie dużo pieniędzy na Euro, a teraz próbujemy zrobić coś żeby odbić sobie to wszystko. Igrzyska to bardziej komercyjna impreza, ale dużo mniej niż wersja letnia. Sporty zimowe cieszą się zainteresowaniem w kilkunasty krajach, podczas gdy letnie Igrzyska cieszą się uznaniem niemal każdego państwa wysyłającego swoich zawodników. Zainteresowanie jest zdecydowanie mniejsze, a przychody są również nie takie by nazywać to kopalnią złota. Doskonale to pokazuje przykład Vancouver... O ile Salt Lake się wypromowało jeszcze bardziej o tyle Vancouver teraz nadal jest jednym z wielu ośrodków w północnej Ameryce.

Ale tak naprawdę wszystko to co wyżej jest napisane może nie mieć sensu, bo MKOl może już na wstępie odrzucić propozycję Krakowa i wtedy nie będzie odwołania. Ma takie prawo, dlatego jeśli naprawdę Kraków chce się liczyć musi przygotować lepszą propozycję od innych i nie udawajmy, tak musi być. Rywale ? Zdecydowanie mocniejsi i zdecydowanie bardziej poważani w świadku zarówno MKOl'u jak i możliwości gospodarczych. Na pierwszy ogień Pekin. Jako kolejne miasto chce zorganizować zimowe Igrzyska po organizowaniu letnich. Ma ogromne środki, ale .. w 2018 roku organizację dostało Pyongchang. Dlatego jestem niemal pewny, że Pekin nie dostanie w 2022 roku organizacji, nawet jeśli przygotowaliby doskonały plan (oczywiście jest gra poza głównym planem, ale tam nie mamy dostępu i pewnie jak w przypadku Kataru, może się wydarzyć nie oczekiwane), ja uważam że Pekin nie ma szans. Następnie mamy Ałmaty, Kazachowie dość skrupulatnie dopytywali się poprzednich organizatorów odnośnie organizacji Igrzysk i do Soczi wysyłają bardzo dużą ekipę, która ma właśnie "podpatrywać" jak to robią Rosjanie. Jakie mają możliwości ? Mają i to trzeba im przyznać. Miasto samo w sobie naprawdę prezentuje się pięknie. Kazachowie mają tak naprawdę wszystko czego im potrzeba, by takie Igrzyska zorganizować. Ale najważniejszym minusem tutaj jest organizacja dwóch poprzednich IO w pobliskich rejonach (Soczi i Pjong). Według mnie szanse ma, ale jeśli MKOl chce się trzymać swoich reguł, które wypracował przez tyle lat to raczej nie dostaną szans na organizację zimowych Igrzysk Olimpijskich. Kandydaturę Lwowa odrzucam z miejsca. Ukraińcy zgłosili swoją kandydaturę w postaci właśnie tego miasta, ale dla mnie to jest po prostu science-fiction. Nie wierzę i raczej tak się nie stanie, by Ukraina dostała IO2022. Najważniejszym i najmocniejzym rywalem wydaje się być Oslo. Skandynawowie od dawna nie mieli żadnej Olimpiady u siebie, a jak wiemy są to kraje najlepiej rozwinięte na świecie, i rządy ich krajów potrafią przekonać do swoich pomysłów. Mają wszystko. Od tras narciarskich po lodowiska i hale konferencyjne. Pucharu Świata rozgrywane tutaj należą do najlepiej zorganizowanych i co najważniejsze najbardziej prestiżowych. Wiele postaci sportu zdecydowało się zaangażować w promowanie OSLO2022. Ofertę przygotowali bardzo dobrą, prezentacja też jest na bardzo wysokim poziomie. Dla mnie to jest faworyt i jeśli ktoś inny dostanie to naprawdę się zdziwię. Monachium, raczej nie wróżę im wygranej, ale jako europejskie miasto stawiam w jednym szeregu z Krakowem. I tak naprawdę to sytuacja wygląda w sposób taki : Oslo 60%, Ałmaty, Kraków, Monachium po 15% i Pekin z Lwowem bez szans po prostu.

Opis zasad i kalendarz wyboru gospodarza w 2022 roku!

Na ten temat można napisać naprawdę bardzo wiele, gierki poza wizją jeszcze się nie zaczęły tak naprawdę, ale od pierwszego dnia oceniania I rundy, zaczną się rywalizacje o jak najlepsze pozycje wyściowe. Mamy szansę, ale czy naprawdę jest nam to potrzebne w tej chwili ? Czy nie lepiej postarać się najpierw o organizację Mistrzostw Świata w konkretnej dyscyplinie ?
Igrzyska Olimpijskie'2014
29W-0V-24L // Y:21.33%

Awatar użytkownika
alpridz
#Weteran
#Weteran
Posty: 2517
Rejestracja: 30-01-2009, 23:32

Post autor: alpridz » 01-12-2013, 19:31

Jaka czeka nas przyszłość ?

Jesteśmy po pierwszym prawdziwym tygodniu zimowym, w którym mieliśmy okazję obejrzeć wszystkich naszych zawodników, którzy byli wymieniani chociażby przez najbardziej optymistycznych ludzi jako jednych z kandydatów do medalu podczas Igrzysk Olimpijskich w Soczi. Czy możemy się przyłączyć do tych optymistów ? Czy raczej pozostaje nam pozostać wśród umiarkowanie pesymistycznych albo może bardziej realistycznych ludzi ?

Przede wszystkim powinniśmy sobie powiedzieć kto tak naprawdę pozwala nam co tydzień myśleć o sukcesach w sportach w których startuje. Oczywiście mamy dwie konkurencje na które czeka zdecydowana większość kibiców w naszym kraju. Od ponad dekady są to oczywiście skoki narciarskie, a od ponad pięciu lat do tego grona dołączyły biegi narciarskie, ale to tylko dzięki postawie Justyny Kowalczyk. Skoki to dla nas trochę inna rzeczywistość. Ponad 15 lat temu tak naprawdę narodził się w głowach trenerów pomysł na wykorzystanie możliwości niezłykłego człowieka, obdarzonego czymś wyjątkowym. Adam Małysz od 2000 roku zaczął pojawiać się w naszych domach i co tydzień od końca Listopada pozostawał, aż do samej końcówki Marca. Włodzimierz Szaranowicz doskonale podsumował karierę Adama. Swoim komentarzem po Mistrzostwach Świata w Oslo, a następnie po konkursach lotów w Planicy doprowadził do łez samego Adama i pewnie wielu prawdziwych kibiców, którzy byli związani nie tylko z sukcesami naszego Adama, ale przede wszystkim z tą osobą dla której siadaliśmy przed telewizorami i z niecierpliwością czekaliśmy, aż udowodni nam coś, czego często sami nie możemy w sobie przemóc. Ile razy każdy z nas denerwował się i patrzył w telewizor i w myślach miał tylko, żeby Schmitt czy Hannavald skoczyli słabo ? Niemal każdy! Przez ponad 10 lat cieszył nas swoimi skokami i tak naprawdę dzięki niemu wielu z nas nie odczuwało nawet, że tak szybko to wszystko zleciało. Przez te wszystkie lata, byliśmy świadkami trzech Igrzysk Olimpijskich. Na każdych liczyliśmy tylko na jedną osobę za każdym razem i tą osobą był właśnie Adam Małysz! Salt Lake, Turyn i w końcu Vancouver. Rozpoczęliśmy w 2002 roku i liczyliśmy tylko na Adama. Nie zawiódł. Cztery lata później mieliśmy wielkie nadzieje związane z kolejnymi medalami i je dostaliśmy po raz kolejny. Tym razem liczyliśmy znów na Małysza, ale w niedalekiej nadziei pozostawał Tomek Sikora. Nie zawiedli, mimo iż tylko jeden z nich zdobył upragniony medal. Ogromną niespodziankę sprawiła za to Justyna, która debiutowała na Igrzyskach i przeżywała naprawdę ogromną huśtawkę nastrojów podczas Igrzysk. Od zejścia z trasy po zdobycie brązowego medalu. Po kolejnych czterech latach, zasiadaliśmy przed telewizory z dwoma ogromnymi nadziejami. Po raz kolejny dotyczyły naszego wybitnego skoczka i ... Justyny Kowalczyk, która była ogromnym progresem w naszych sportach, w tym jak możemy być odbierani przez pozostałe kraje, przez ludzi związanych ze sportami zimowymi. Dało się to odczuć wszędzie. Ludzie, którzy przez lata jeździli z zawodnikami i doskonale pamiętają początki, gdy Polacy dopiero zaczynami w XXI wieku zdobywać pierwsze punkty, sukcesy na arenie międzynarodowej. Pamiętają jak ciężko było i jak byli traktowani przez większość organizatorów. Dopiero po trzech miesiącach startów polscy skoczkowie, zdobyli budkę znajdującą się nie daleko wyjść/wyciągów. Igrzyska Olimpijskie w Vancouver pokazały nam Polakom, że można! Jestem pewny, że teraz czytający to wszyscy kibicowali Justynie i na ostatnich 2 km. biegu przeżywali to wieczorem w swoich domach, pubach, i innych miejscach! Dodatkowo jeden z niewielu udanych komentarzy w naszej polskiej telewizji, który naprawdę dodawał emocji i powodował ciarki na całym ciele. I ta ulga, kiedy Justyna wytrzymała Bjoergen i zdobyła złoty medal. Co cztery lata możemy doświadczać czegoś nowego. Czegoś niezwykłego co zapamiętamy przez długi czas i będziemy czekali, aż coś nowego wbije się do naszej pamięci jeszcze bardziej. Rozpoczęliśmy tą wędrówkę od sukcesów Adam w Salt Lake, kontynuowaliśmy to wszystko dzięki Tomkowi, a następnie do niezwykłych granic zaprowadziła nas Justyna. Czy teraz możemy być świadkami czegoś równie niesamowitego, czegoś na co możemy czekać z utęsknieniem ?

Oczywiście, że tak! W obecnych czasach, zwykli ludzie, Polacy, nie mają za dużo rzeczy, które powodują uśmiech na ich twarzach. Igrzyska Olimpijskie mogą być naprawdę olbrzymią odskocznią od tego wszystkiego co się dzieje w naszym kraju i choćby przez kilka dni w zimie, będziemy mogli oderwać się od tego i spojrzeć na ludzi, którzy startują dla siebie, ale i dla nas, spędzają praktycznie 10 miesięcy w roku na zgrupowaniach i walczą sami ze sobą, by w tym jednym biegu dać z siebie wszystko i zaspokoić niemal żądania 38mln Polaków. Okażmy im trochę wsparcia w tym wszystkim, bo naprawdę mamy zawodników, którzy powalczą ile tylko będą mogli. Justyna, Biathlonistki, Panczenistki/Panczeniści i Skoczkowie. Nigdy nie było tak dobrze, dlatego też powinniśmy im kibicować nawet jeśli czasem coś nie wyjdzie.
Igrzyska Olimpijskie'2014
29W-0V-24L // Y:21.33%

ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości

Kopiowanie calosci lub fragmentow bez pisemnej zgody zabronione. Strona jest kierowana do uzytkownikow polskojezycznych zamieszkalych w krajach, w ktorych korzystanie z Serwisu jest zgodne z prawem. Wiadomosci prezentowane w serwisie sa dozwolone wylacznie dla osob podlegajacych jurysdykcjom prawnym, w ktorych uczestnictwo w grach hazardowych online jest legalne. Korzystajac z serwisu, uzytkownik deklaruje wobec administratora, ze uczestnictwo w grach hazardowych online jest w jego jurysdykcji dozwolona i ponosi pelna odpowiedzialnosc za prawdziwosc zlozonego przez siebie oswiadczenia.

Na terytorium polski zaklady wzajemne moga oferowac jedynie te podmioty, ktore posiadaja zezwolenie na urzadzanie zakladow wzajemnych. Zawieranie zakladow u bukmacherow, ktorzy nie posiadaja licencji Ministerstwa Finansow na zawieranie zakladow wzajemnych jest zabronione i grozi konsekwencjami prawnymi. Serwis jest przeznaczony tylko dla osob, ktore ukonczyly 18 lat. Korzystajac z serwisu, uzytkownik potwierdza, ze ma ukonczone 18 lat.Polityka prywatnosci