Typy bukmacherskie

  Na naszym forum znajdziesz darmowe typy bukmacherskie, fixy, najlepsze pewne typy meczy. Sprawdź nasze analizy i typy sportowe oraz włącz się do dyskusji, aktywnym użytkownikom rozdajemy nagrody gwarantowane!

Wyniki na żywo | Rejestracja | Zaloguj

 Ogłoszenie 
Najlepsze bonusy bukmacherskie Bwin, Bet365, Betclic, Sportingbet, Unibet:
1. Sportingbet
200 pln
darmowa gra
2. Bwin
150%
za darmo »
3. Betsson
55 PLN
bez ryzyka!
5. Bet365
200 pln
za darmo »
5. William Hill
25 Eur
za darmo »
Od 5 lat płacimy aktywnym użytkownikom! Co tydzień rozdajemy ok 100 pln osobom podającym swoje typy i piszącym analizy.
Dodatkowo każdy nowy użytkownik który przekroczy 125 postów dostaje minimum 40 PLN GWARANTOWANE. Sprawdź to!

Tylko dla forumowiczów: Wygraj bilet na mecz otwarcia EURO 2012 - Polska - Grecja!

Poprzedni temat :: Następny temat
Zima od kuchni...
Autor Wiadomość
alpridz 



Pomógł: 97 razy
Dołączył: 30 Sty 2009
Posty: 1660
Skąd: Trzebinia/Zabrze
Wysłany: Sob Sty 07, 2012 00:08   Zima od kuchni...
Przyszedł czas bym w końcu napisał coś więcej o tym z czego mnie znacie, a może nie znacie. Kto mnie do tej pory nie znał to może mnie tym razem troszeczkę pozna, na pewno nie będę robił za gwiazdę, która zamierza opowiadać o swoim prywatnym życiu ale mogą być czasami wpisy o kimś bliskim mojemu sercu.

Ale będę się starał przybliżyć wam okoliczności i wydarzeniami związane właśnie ze sportami zimowymi ale i początkami na forum. Jak większość wie to właśnie tym się "zajmuję" na forum. Ale to nie ja jestem największym "znawcą" tych sportów. To wszystko zaczęło się od pewnej osoby z mojego życia prywatnego, ale dzięki osobom z forum zainteresowałem się by w ogóle podawać moje przemyślenia dotyczące tych sportów.

Takie osoby jak Smacu, Qwerty, Robert, Raja to są dla mnie największe autorytety jeśli chodzi o te sporty (Ale to także wspaniali ludzie, którzy najczęściej mają na uwadze dobro drugiego człowieka aniżeli własne, i dopiero po odpowiednim poznaniu się to odkrywa). Co prawda większość z nich coraz mniej ma czasu na takie sprawy, ale jestem przekonany że każdemu pomogą w tym. Smacu i Qwerty to dla mnie nieodłączny duet w typowaniu przy okazji największych imprez. Robert to człowiek, dzięki któremu zacząłem typować podczas Igrzysk Olimpijskich w Vancouver, a Rafał pomógł mi ustabilizować się na forum i dzięki niemu w ogóle decydowałem się by próbować obstawiać skoki narciarskie z których zawsze był świetny!

Ale na forum zostałem wprowadzony przez troszkę inne osoby. Osoby, którym zawdzięczam chyba najwięcej. Takie osoby jak JayJay, Quares, wszyscy wyżej wymienieni i wiele innych osób nie wymienionych to dla mnie wtedy były przewodnikami i cieszę się, że zawitałem na forum w takim czasie jak wtedy. Wtedy też byłem w pewnej grupie w której byli również Ashley, Majki czy Lisek. Grupa "pierwszoroczniaków", która uczyła się i myślę, że nie wyszło to najgorzej. Gdy "wchodziłem" w to forum po raz drugi, przeżywało chyba jeden z najlepszych momentów w karierze. Wielu typerów z rangą niewyobrażalną dla mnie. Wiele osób, które mi imponowały nie typamia, ale zachowaniem i stosunkiem do forum. To właśnie wtedy bliżej poznałem JayJay'a i to tak naprawdę on powoli mnie wprowadzał w ten świat.......

Dość szybko awansowałem do Aktywnych i naprawdę fajnie mi się spędzało czas na forum. Wtedy to forum przeżywało swego rodzaju "Latino time". Ile razy to na forum, w szczególności na SB członkowie Elity, a w szczególności Roso (z tego co pamiętam) pisali : "Elita VALUE!", "Elita LATINO!". A po meczach, późną porą tylko : "$$$$". To właśnie takie sytacje spowodowały coraz większą chęć by powalczyć o awans do tej grupy. Awans, który był bardzo trudny by stał się faktem z czego jestem bardzo dumny. Trzeba było coś udowodnić i praktycznie większość osób tak naprawdę się starała by temu sprostać. I wtedy się zaczęło, wróciłem na forum po sporym czasie i od razu chciałem jak najszybciej być w ... ale dopiero gdy zrozumiałem, to zmądrzałem i zacząłem być z forum, a nie na forum. Od czego zaczynałem ? Tak naprawdę od wszystkiego, czyli od niczego. Chciałem udowodnić, że potrafię a udowadniałem tylko że nie mam pojęcia o tym co typuję. Zrozumienie tego zajęło mi kolejne dwa miesiące. Aż wreszcie przyszedł chyba kulminacyjny moment w mojej obecności z forum ... ... ...
_________________
"Robię to co lubię, a to najważniejsze." - qwerty!
 
   
Poziom: 34 HP   13%   419/3226
   MP   100%   1540/1540
   EXP   38%   48/124
quares 



Zaproszone osoby: 8
Pomógł: 325 razy
Wiek: 23
Dołączył: 15 Cze 2008
Posty: 5131
Skąd: KrK
Wysłany: Sob Sty 07, 2012 17:55   
Jestem niezmiernie dumny, że mój nick znalazł się na pierwszej stronie tego "pamiętnika". Spośród userów, którzy przewinęli się przez forum przez ten szmat czasu kiedy ja na nim jestem, w moich oczach jesteś jednym z najlepszych typerów, a co cenniejsze jesteś cholernie dobrym i "ludzkim" człowiekiem, a tacy ludzie mają u mnie szacunek na zawsze. 3maj się Alpi i pokaż wszystkim, że "kawał" typera z Ciebie! :uklon:
 
 
   
Poziom: 52 HP   35%   3773/10781
   MP   0%   0/5147
   EXP   7%   21/291
alpridz 



Pomógł: 97 razy
Dołączył: 30 Sty 2009
Posty: 1660
Skąd: Trzebinia/Zabrze
Wysłany: Sob Sty 07, 2012 23:27   
Nie ukrywam, że na początku mojego pobytu, a właściwie po wstępnym zapoznaniu się z forum to właśnie TEN osobnik o nicku quaresma88 był dla mnie pewnym wzorcem, bo chyba najczęściej występował w podziękowaniach na SB, a czego ja wówczas nie mogłem doświadczyć. Bardzo się cieszę, że mimo pewnych sytuacji z ostatnich dni nadal jestem jeszcze postrzegany na forum jako dobra osoba. Bo tak naprawdę to jest dla mnie najważniejsze, a do tego choć troszkę próbuję być zgodny z typem pod jakim pracuje forum. Quares, <- wiesz gdzie jest Twoje miejsce i ile znaczysz dla "nas" starszych i troszeczkę młodszych ludzi z forum.

Wracając do mojej krótkiej historii na forum, to skończyłem w momencie, który jak pisałem okazał się później rozwinięciem kolejnych wydarzeń. "Aż wreszcie przyszedł chyba kulminacyjny moment w mojej obecności z forum ... ... ... "

... ... ... moment ten to oczywiście początek Igrzysk Olimpijskich w Vancouver. Igrzysk na które miałem okazję jechać, niestety życie jak zwykle okazało się inne niż tego oczekujemy i sprawy musiałem podzielić na ważne i ważniejsze. Nie mogę żałować tej decyzji, bo nie byłbym wtedy sprawiedliwy wobec innych osób z którymi musiałem wówczas pracować. Ale nie ma tego straconego, Igrzyska na drugiej półkuli wśród fantastycznie nastawionej ludności. Kanadyjczycy słyną z zamiłowania do turystów, ale by tego doświadczyć trzeba jechać nie na tydzień, ale przynajmniej dwa-trzy tygodnie. Dopiero po pewnym czasie każdy docenia wartość tego społeczeństwa. Wracając do Igrzysk. Gospodarz, czyli Kanada od początku miał pewne problemy. Początkowo mówiono, że nie przygotują na czas wszystkich domków dla zawodników. Zdążyli. Następnie zarzucono im, że nie zdążą przygotować tras na odpowiednim poziomie. Zdążyli. Co więcej, były to najlepiej przygotowane trasy od 12 lat, czyli od czasu Igrzysk w Nagano. Salt Lake, świetne trasy gorzej z ich funkcjonalnością, ale nic nie można zarzucić Amerykanom podobnie jak i Włochom, którzy zrobili to czego od nich wymagano. Kanadyjczycy przygotowali wszystko od strony technicznej. I tak właśnie 12 lutego rozpoczęły się kolejne Igrzyska Olimpijskie w mojej "karierze". Tym razem z Wami wszystkimi. Razem z nimi zdecydowałem się otworzyć dziennik, który nie do końca był dla mnie udany. Chciałem już wtedy przedstawić choć troszkę moją historię, a wyszedł z tego dziennik typerski, w którym wrzucałem co mi przyszło do głowy odnośnie sportów podczas IO. Oczywiście, nigdy nie trafiło tam nic czego bym nie był pewny i tego możecie być pewni zawsze, gdy widzicie post podpisany moim nickiem.



Igrzyska Olimpijskie, najważniejsza impreza dla każdego zawodnika startującego w imprezie. Każdy zawodnik, przygotowuje się do tej imprezy, nie rok, nie dwa lata ale nawet całe życie. Niestety, życie jest niekiedy okrutne i zadaje wiele bólu, nie tylko trenerom, kibicom ale właśnie tym najciężej pracującym, czyli zawodnikom. Kontuzja przed najważniejszą imprezą, jest najgorszą rzeczą jak może się przytrafić zawodnikowi.

Miało być o forum i o moim pobycie na nim, a ja znów zacząłem gmatwać w tym wszystkim. Szybko wróćmy na właściwe tory. Dziennik, założyłem z tego co widzę w dzień rozpoczęcia Igrzysk i tego samego dnia rozegrane zostały (albo i dzień wcześniej z tego co pamiętam) kwalifikacje do skoków narciarskich. Od razu udało się "trafić" bardzo fajne pary na sesję Qual. i naprawdę wtedy skoki były dla mnie fantastyczną odskocznią od biegów czy biathlonu. Bez zbędnych zasad wówczas liczył się po prostu skok. I takie skoki oddawało wielu zawodników, a ja naprawdę wiedziałem co się dzieje na skoczni a i poza skocznią wiedziałem co nieco. Kolejnego dnia miały zostać rozegrane skoki narciarskie i olbrzymie szansę na medal miał Adam Małysz. Sam osobiście bardzo, bardzo liczyłem na jego dobry występ. Dzień 13 Luty 2010 roku, był jednym z "najfantastyczniejszych" dni w karierze Adam, ale i jednym z najszczęśliwszych dla mnie. Bardzo chciałem by w końcu udało mu się zdobyć złoty medal, ale jednak Simon był wówczas w idealnej formie. Tego samego dnia rywalizowały Panie w biathlonie, w sprincie. Złota dość nieoczekiwania dla mnie okazała się Anastazja Kuzmina, a srebro zdobyła moja faworytka już wtedy, Magdalena Neuner. Dziennik, a właściwie typy w nim układały się bardzo dobrze i myślałem, że w końcu musi się los odwrócić. Kolejny dzień, kolejne przemyślenia i kolejny dzień z biathlonem ale w wykonaniu Panów. I ... znów bardzo udany. Tak udany, że postanowiłem skupić się tylko na dzienniku i odstąpiłem od pisania czegokolwiek w "GK".

Następny dzień był trudny, z tego co widzę (bo niestety nie wszystko pamiętam z tamtejszych wydarzeń) spróbowałem od razu maksymalnie ocenić Justynę Kowalczyk. Wtedy to rozegrany został bieg stylem dowolnym na dystansie 10 km. Czyli najsłabsza konkurencja Justyny. W tym samym czasie, na stoku rozegrano zjazd mężczyzn. To właśnie wtedy nauczyłem się nie stawiać przeciw i za danym zawodnikiem. Do dzisiaj staram się tego przestrzegać. Kolejne dni były bardzo udane, biathlon, biegi sprinterskie, wszystko rozgrywało się tak jak tego chciałem, jak próbowałem przewidzieć. To wtedy po raz pierwszy, ktoś napisał że razem ze mną gra kolejne typy. Tym kimś był JayJay. Pamiętam doskonale, jak "inaczej" się poczułem gdy oglądałem biegi i jednocześnie pamiętałem że nie tylko ja zagrałem to za prawdziwe pieniądze. Po biegu okazało się, że wyszło dość dobrze. Na tyle dobrze, że kolejny raz udało się choć trochę przewidzieć co wydarzy się na trasie biathlonowej. To po tym biegu, w dzienniku zrobiło się trochę głośniej.

Cytat:
"alpridz, dla mnie chłopie nie ma lepszego od Olimpiady od Ciebie!! Dzięki Ci i za dzisiaj i za wczoraj!! Wykonujesz naprawdę fenomenalną robotę!! Już czekam na jutrzejsze typki, bo z góry wiem, że będzie na " - Robert


Cytat:
"Alpridz, patrze na Twoje osiagniecia i nie wierze własnym oczom. Zdominowałes całkowicie Igrzyska Olimpijskie Skutecznosc wręcz fenomenalna, zycze aby utzymywała sie na tak wysokim poziomie do samego konca" - Galacticos


Cytat:
"Masakra !! Pobieram od teraz wszystko !! Super Robota, widać, że Świetnie znasz się na tym co tutaj stawiasz, jestem pod ogromnym wrażeniem, a muszę przyznać, że zdarza mi się to ogromnie rzadko....." - Roso


Po takich komentarzach, byłem pewny że kolejne typy nie będą już takie jak były i prawdopodobnie nie uda się utrzymać dość dobrej serii. Kolejnymi zawodami były biegi łączone. Uznałem, że muszę sprostać ale podobno nie było wtedy najlepszej oferty wśród bukmacherów. Muszę uwierzyć sobie na słowo. Napisałem, co myślałem o zawodach i po raz kolejny odezwał się JayJay, że gra ze mną. Uznałem, że zasadne będzie odpisać, że nie jestem do końca pewny tych zawodów (pewnie chciałem się zabezpieczyć gdyby było tragicznie). Jak się okazało, znów szczęście było ze mną. Może po raz ostatni ? Kolejne zawody i pamiętam doskonale to. Bukmacherzy wystawili bardzo dużo zakładów, tak dużo że miałem w zeszycie około 70 typów (tak nadal mam ten zeszyt). Nigdy takie okoliczności nie są dobre. Szuka się wtedy jakiś "egzotyków" a i tak wychodzi z tego przeważnie coś złego. I tak też się stało. Wybrałem dziwne, pary, dziwnych zawodników i wyszło nie tak jakbym chciał. Także wtedy wywiązała się dyskusja odnośnie tego co robię w swoim dzienniku. To wtedy zrozumiałem, że są na forum osoby które czekają nie na wspólne kibicowanie, zarabianie ale na to by komuś się "powinęła noga". Do końca Igrzysk tylko jeden dzień przebiegł jak poprzednie. Był to dzień w którym odbył się bieg ze startu wspólnego Pań w biathlonie. To wtedy byłem do tego stopnia zdeterminowany, że zagrałem nawet na zwycięstwo Magdaleny. Ale był to ostatni "normalny" dzień.. dalej już nie było to samo. Można powiedzieć, że rozsypałem się "forumowo". Dokończyłem dziennik, ale ostatni okres nie był tym czasem z którego jestem dumny.

To właśnie ten krótki moment, ale jakże szczęśliwy dla mnie zadecydował że na dobre zostałe z forum, a nie pozostałem na forum.
_________________
"Robię to co lubię, a to najważniejsze." - qwerty!
 
   
Poziom: 34 HP   13%   419/3226
   MP   100%   1540/1540
   EXP   38%   48/124
alpridz 



Pomógł: 97 razy
Dołączył: 30 Sty 2009
Posty: 1660
Skąd: Trzebinia/Zabrze
Wysłany: Nie Sty 08, 2012 22:31   
"Ale był to ostatni "normalny" dzień.. dalej już nie było to samo. Można powiedzieć, że rozsypałem się "forumowo". Dokończyłem dziennik, ale ostatni okres nie był tym czasem z którego jestem dumny... ... ..."

... ... ... i tak po Igrzyskach nastąpiła krótka przerwa z typowaniem. Przez ten czas chyba zrozumiałem, że naprawdę mogę coś fajnego zrobić na forum i naprawdę zabrałem się za swój wizerunek na forum. Początek był trudny, bo o ile do tego czasu pisałem analizy tylko dla piłki nożnej, to jednak moimi ulubionymi dyscyplinami zawsze były sporty zimowe i tak naprawdę tylko o nich wiedziałem coś na wyłączność. Po Igrzyskach była przerwa w startach i trzeba było troszkę spróbować z piłki.

Początki były niestety nie najlepsze. Ciekawe typy, przeplatałem z bardzo złymi i tak naprawdę wtopiłem się w tłum i byłem jednym z wielu typerów, którzy mieli swój temat w Gotowych Kuponach. Jednak cały czas próbowałem, czyli zupełnie inaczej aniżeli za pierwszy razem pobytu "na" forum. Całe szczęście jeszcze w Marcu mieliśmy doczynienia ze startami w biathlonie, biegach czy skokach. To te dyscypliny towarzyszyły mi do końca Marca i dzięki nim zdobyłem "siłę" ? by typować dalej i dalej. Marzec udał się choć początek był po prostu słaby, jak już pisałem ratowały mnie sporty zimowe bo w piłce nożnej była porażka za porażką. Wtedy z pomocą przyszedł jeden z jak się później okazało moich najlepszych forumowych przyjaciół. Smac, bo to On, napisał mi dość krzepiącą wiadomość. Może już nie pamięta, ale ja zawsze będę ją pamiętał ;) . Po tej wiadomości postanowiłem skupić się do końca sezonu na "MOICH SPORTACH". Tak też zrobiłem i wyszło bardzo dobrze. Piłka nożna miała być ze mną dopiero od nowego "sezonu". Chciałem zacząć od nowa i tak też zrobiłem, wytypowałem sobie kilka lig na których chciałem się skupić i z tego co widzę w temacie to po części się to udało. Przez pierwsze tygodnie szedłem w ilość, ale nie było najgorzej bo było dość zielono. Ale nie było to czego oczekiwałem i zmieniłem znów styl. Zacząłem skupiać się na jednym spotkaniu, dokładnie je analizując i tak naprawdę to niemal tak samo dzieje się podczas typowania sportów zimowych. Tylko, że w zimie jestem na swoim terenie, a przy piłce jestem na terenach "niezamieszkałych"... analizowanie pojedyńczych spotkań wychodziła całkiem nieźle. Cały kwiecień pisałem i pisałem, w końcu dostałem pm'kę. Pm'kę, którą zapisałem sobie nawet w swoim zeszyciku A4 ;) . Może się to wydać dziwne, ale to zapoczątkowało kolejny etap w mojej forumowej karierze..

Cytat:
"Hej, widzę że całkiem nieźle ci idzie. Mógłbyś podać mi ile wynosi twoja 1j? Bo trudno się zorientować czy grać mocniej, czy nie. Będę wdzięczny." - xxx


Niby nic specjalnego, ale wtedy dało mi bardzo do myślenia, bo wiele razy pisałem że każdy typ w temacie jest zagrany przeze mnie. Ale jak popatrzyłem w historię u bukmachera to tak naprawdę nie wynikło z tego nic. Naprawdę, nie było praktycznie żadnego potwierdzenia stawek z forum i z bukmachera. Może się wydać dziwne, że wszystko to pamiętam. Ale część "materiałów" do dziennika mam po prostu przygotowanych, bo już wiele, wiele razy próbowałem zacząć ale nigdy czasu nie było. Tak jak napisałem, nie było w tym żadnego potwierdzenia, więc postanowiłem po prostu pisać za ile gram. Muszę, powiedzieć że akurat kolejny miesiąc trochę umknął mojej pamięci i znów wspomogę się temate. Z tego co widzę, wychodziło to całkiem, całkiem. W Maju wyszedłem zdecydowanie na plus i jak zauważyłem coraz więcej osób, zaczęło grać ze mną. Czyli powoli odzyskiwałem to zaufanie, które może udało się choć troszkę zyskać podczas Olimpiady w Vancouver. Wtedy też udało mi się trafić chyba najlepszy typ w tamtym czasie. Może i nie najwyższy kurs jaki się udało trafić, ale typ zdecydowanie najpewniejszy jaki udało mi się znaleźć a tak naprawdę miałem jedynie statystyki.

Cytat:
Brasiliense - São Caetano
Typ --> X
Kurs --> 3,40


Niedługo po tym typie rozpoczęły się Mistrzostwa Świata i początek był nieciekawy, nie miałem w ogóle ochoty do typowania, oglądałem bo oglądałem. Ale nie było w tym tego czegoś, więc zrezygnowałem z tego turnieju. Obstawiłem kilka typów i tylko tyle. Kolejny raz powróciłem po Mistrzostwach w RPA w Lipcu. Typowałem rzadziej, ale myślę że w tamtym okresie te analizy były najkonkretniejsze. Skuteczność była słabsza niż przed Mistrzostwami, ale naprawdę chciało mi się wtedy pisać. Bardzo zainteresowałem się ligami Ameryki Południowej i był okres czasu, gdy nawet zdobyłem dwa bardzo fajne kontakty do ludzi zajmujących się tamtymi regionami. Po kolejnym miesiącu, nastał Sierpień. Jak się okazało przełomowy miesiąc, bo ... dostałem się do tak upragnionej ELITY! Pamietam to doskonale, bo wszedłem wówczas na forum dość późno. Mało osób już było na forum i na początku byłem niebieski, a gdy wyłączałem komputer byłem fioletowy i na początku myślałem, że w oczach mi się mieni :P . Ale jak rano wstałem, to jednak się nie myliłem. Dało mi to dodatkowego kopa i wraz z awansem do Elity, zainteresowałem się pierwszą ligą niemiecką KOBIET. Naprawdę było ciekawie i możliwe, że nadal będzie, bo mimo że czasami kursy są zniechęcające to da się zarobić a przede wszystkim pokibicować także Paniom. Październik przebiegł bardzo ciężko, aż w końcu przyszedł Listopad. A dokładniej końcówka Listopada i nowy sezon zimowy! Udało się przygotować do nowego sezonu bardzo dobrze. Nowe znajomości zdobyte, bardzo, bardzo fantastyczne znajomości. Niedługo po inauguracji Pucharu Świata, po kilku analizach dostałem propozycję by zacząć typować w najbardziej elitarnej grupie na forum. TYPY EKSPERTÓW to największe osiągnięcie do tej pory w mojej forumowej karierze, ale zawsze jest na drugim miejscu zaraz po znajomościach zawartych tutaj! Tak oto dostałem się gdzie jestem tu i teraz. No może nie dokładnie, ale bardzo możliwe że jednak wrócę do TE (mimo iż nigdy nie odszedłem od Was, ale pewne sprawy potoczyły się nie elegancko, a przynajmniej tak ja to widziałem).
_________________
"Robię to co lubię, a to najważniejsze." - qwerty!
 
   
Poziom: 34 HP   13%   419/3226
   MP   100%   1540/1540
   EXP   38%   48/124
Raja 


Zaproszone osoby: 53
Pomógł: 118 razy
Wiek: 22
Dołączył: 11 Paź 2007
Posty: 4597
Skąd: Ciechanów/Olsztyn
Wysłany: Pon Sty 09, 2012 08:49   
Witaj Alpi :)

Bardzo dziękuję za wyróżnienie w pierwszym poście, dawno już nie uśmiechałem się do monitora tak jak teraz :wink: Widzę, że szykuje się naprawdę dobry dziennik.
Mam tez pytanie, powiedz jak oceniasz start Tereski w Tourze. Ja też ją lubię i sądzę że mogła tu pokazać się z lepszej strony. Wczoraj niby odrobiła minutę, ale to nie jest moim zdaniem jakiś wielki wynik, zwłaszcza że Justyna początek biegu miała rekreacyjny. Czy ona za bardzo się nie odchudziła? Nie znam szczegółów, ale chyba musiała trochę kilo stracić, jakaś taka brzydsza się wydaje?

Czekam na kolejne wpisy.
Powodzenia :D
_________________

 
 
   
Poziom: 50 HP   27%   2585/9575
   MP   0%   0/4571
   EXP   12%   34/267
Majki 
Ekspert TEAM !



Zaproszone osoby: 1
Pomógł: 60 razy
Wiek: 20
Dołączył: 09 Sty 2010
Posty: 1755
Skąd: z Jamajki
Wysłany: Pon Sty 09, 2012 10:18   
Siemka Alpri :wink:

Być może trochę "rozwalę" Ci ten dziennik, ale podobnie jak Rajan i Quares wpisać się muszę :wink:

Czytając ten dziennik od samego początku, aż do tego momentu, można trochę zastanowić się nad tym wszystkim i wysnuć wniosek, że podobnie jak Ty każdy przechodził ciężkie chwile na tym forum. Tak wiele osobowości, które zostały wspomniane w tym dzienniku można łączyć z różnymi historiami i "peryferiami". Jednych z nami tu już nie ma inni są, ale nie na tych "pozycjach", które są dla nich należne i odpowiednie! Chwilami zastanawiam się, dlaczego tak wspaniali ludzie (mam tutaj na myśli zarówno osobowość i charakter jak i umiejętności typerskie) odchodzą. Ktoś powie, że to historia, że to przeszłość i zawsze musi nadejść nowa armia. Poniekąd się z tym zgodzę, jednak zasada domina działa bardzo poważnie, a żeby poukładać wszystkie klocki trzeba dużooo czasu, a czasem może go poprostu zabraknąć:roll: Osobiście w tym roku chciałbym przeżyć tą chwile gdzie wielkie ELITARNE postacie powrócą na należne im miejsce (może na miesiąc, może na dwa, może na trzy...). Podobnie jak Ciebie Alpri to forum dużo nauczyło nie jednego użytkownika, a zdobyta wiedza i doświadczenie to najcenniejszy skarb obok przyjaciół. Jak to ktoś kiedyś powiedział: "Ludzie uczą się w 25 procentach od mistrza, w 25 procentach słuchając samych siebie, w 25 procentach od przyjaciół, a w 25 procentach uczy ich czas." Jedni mówią, że podobno "Historia kołem się toczy" i oby ta w niedługim czasie wróciła na właściwe tory, a Ci którzy są teraz mądrzejsi o niespełna kilkanaście miesięcy jeszcze bardziej nadali jej wyrazu i kolorytu, bo przecież każdy zasługuję na szansę! :wink:

Jeszcze nawiąże do wypowiedzi Rajana i już kończę :wink:

Raja napisał/a:
Bardzo dziękuję za wyróżnienie w pierwszym poście, dawno już nie uśmiechałem się do monitora tak jak teraz


Nie tylko na Twojej twarzy pojawił się uśmiech :smile: Alpri odwalił naprawdę kawał dobrej roboty, przypominając niektórym wspaniałe chwile i oby ten dziennik nie poszedł na marne i był inspiracją dla wielu osób :wink:

A tymczasem się już zmywam z tego dzienniczka i jeszcze raz przepraszam za "rozpierduchę" :wink: Czekam na kolejne Twoje wpisy Alpri :yes:
_________________
 
   
Poziom: 35 HP   20%   696/3484
   MP   44%   743/1663
   EXP   14%   19/130
alpridz 



Pomógł: 97 razy
Dołączył: 30 Sty 2009
Posty: 1660
Skąd: Trzebinia/Zabrze
Wysłany: Pon Sty 09, 2012 21:48   
Panowie, bardzo się cieszę że ktoś w ogóle ma czas by to przeczytać bo jak już pisałem. Gdybym zobaczył tyle tekstu i jeszcze nie był do końca pewny co w nim będzie to nie wiem czy bym dotrwał do końca. Dlatego Panowie, dziękuję bardzo i mam nadzieję, że to nie było stratą czasu. ;) . Majki im więcej komentarzy, tym milej (nigdy bym nawet nie pomyślał, by jakikolwiek post [nie licząc, tych ... spamerów, piszących cokolwiek, gdziekolwiek i reklamujących swoje "fora"] mógł tutaj zawadzać). To znaczy, że jednak coś ktoś ma do napisania i dzięki temu wiem, żeby dalej pisać.

Początki wśród Ekspertów były trudne, byłem najmłodszy stażem i zdecydowanie początek był nie po mojej myśli. Zdecydowałem się by typować od Grudnia i to ten miesiąc był najgorszy podczas mojego całego pobytu w tym fantastycznym dziale, wśród tak wspaniałych ludzi. Nie wiem czy mogę opowiadać o tym wszystkim co wydarzyło się wśród Ekspertów, ale mogę powiedzieć jedno i jestem tego pewny! Dział Typy Ekspertów to najlepszy dział obecnie na forum i naprawdę warto się choć troszkę postarać by dołączyć do Aktywnych! Mogę tylko przedstawić moje wyniki z których jestem "zadowolony" i uważam je za całkiem niezłe.

OGÓŁEM
|Liczba typów 228| Wygrane 154| Zwroty 9 | Przegrane 65|
|Wkład 956,5j | Wygrane 1119,81j | Yield 17,07%

Jako, że moje typy i wszystko co związane z pobytem jest w "temacie i mojej historii" to każdy ciekawski może tam zajrzeć, powiem tylko że jestem zadowolony z debiutu ale zawsze może być lepiej. Teraz spróbuję się skupić już naprawdę tylko na sportach zimowych i spróbuję troszkę przybliżyć wszystkim te dyscypliny. Na początku chętnie wymienię poglądy z Rają.

Therese przed tym sezonem nastawiała się na Tour de Ski, ale w przygotowaniach (około Sierpnia/Września) było już pewne, że to Bjoergen będzie liderką Norweżek na ten turniej. Nie do końca wiem jak to zadziałało na Johaug. Na pewno nie było jej z tym najelpiej, ale też na pewno się nie poddała bo widać że jest zdecydowanie lepiej przygotowana i na równi biega z Kowalczyk i Bjoergen na dłuższych dystansach. Także sprinty są w jej wykonaniu dużo lepsze i jestem przekonany, że w tym roku uda jej się wygrać przynajmniej jedne zawody. Co do "wychudzenia" to owszem. Według norweskich dzienników schudła do 6kg, co dla tak "niewielkiego" organizmu jest ogromną różnicą. Na pewno ucierpiały na tym troszkę jej moc i odbicie w klasyku, ale widać że jest jej z tym dobrze. Ona sama przyznała, że schudła, ale ledwie 1-2 kg. i to przez naprawdę mocny trening w przygotowawczym i powoli wraca do wagi sprzed MŚ w Oslo. Jak dla mnie jest szczuplejsza, (nawet po twarzy to można zauważyć), ale zdecydowanie to nie jest problem jaki robią z tego dziennikarze. Zainteresowali by się Kristin Steirą, albo Vibeke Skofterud. One rzeczywiście schudły bardzo, teraz Steira jest wycieńczona i pewnie zobaczymy ją dopiero w Rosji.

Co do wyników w Tour de Ski to jestem zdecydowanie podbudowany jej początkiem. Naprawdę, starty w Niemczech pozwoliły mi myśleć że naprawdę jest w stanie wygrać z Kowalczyk i Bjoergen. Udany prolog w jej wykonaniu, bo tak naprawdę na takim dystansie i dość płaskiej trasie to nie może nic więcej zdziałać. Tam są potrzebne mięśnie, i po prostu ogromna moc na płaskich odcinków a tutaj zawsze Therese traci. Ale już w biegu klasykiem dość spokojnie odjechała od Bjoergen razem z Justyną i do końca z nią walczyła, ale jednak... skończyło się jak przed rokiem w Val di Fiemme (ale było naprawdę blisko). Na przestrzeni całego Touru powinna być zadowolonma ze swojego startu. Jak sama przyznała na konferencji po ostatnim etapie Tour de Ski, praktycznie każdy start biegła w samotności (nie mówię tutaj o mass startach). A to jest bardzo ciężkie w szczególności gdy gonić ma dwie najlepiej jeżdżące narciarski. Justyna mocno ciągnęła o dziwo na zjazdach, a na podbiegach Marit i współpraca co by nie mówiły była wzorcowa i nie było szans by cokolwiek odrobiła w Dobiacco. Etap w Val di Fiemme to po prostu słabszy start, ale i spokojny bieg. Każdy może być raz zmęczony na starcie, więc nic specjalnego się nie stało ... tym bardziej że następnego dnia wygrała bieg na 9 km pod Alpe Cermis. I tutaj Justyna straciła około minuty do Therese, ale to Justyna pobiegła tak jak przed rokiem! Therese pobiegła słabiej o tą minutę i teraz jest właśnie pytanie, czy przygotowania były wystarczająco dobre. Ja zawsze będę kibicował takim zawodniczkom. Z charakterem, które się nie poddają i które nie próbują oszukiwać i gmatwać wśród innych.. zawsze uśmiechnięta i jej czas nadejdzie, Raja :) .
_________________
"Robię to co lubię, a to najważniejsze." - qwerty!
 
   
Poziom: 34 HP   13%   419/3226
   MP   100%   1540/1540
   EXP   38%   48/124
Lisek 
Siatkarska Elita



Pomógł: 63 razy
Wiek: 24
Dołączył: 21 Lut 2009
Posty: 2602
Skąd: Warszawa
Wysłany: Pon Sty 09, 2012 22:21   
Witaj Alpri ja też tutaj parę słów od siebie dodam jak chłopaki :)

Na wstępie super dziennik..Czyta się to jednym tchem..O naprawdę super chwilach
na naszym forum na którym masz i ty swoje zasłużone miejsce :) Fajnie że jeszcze można dzięki takiemu dziennikowi po wspominać rozkwit TB.org

alpridz napisał/a:
Wtedy to forum przeżywało swego rodzaju "Latino time". Ile razy to na forum, w szczególności na SB członkowie Elity, a w szczególności Roso (z tego co pamiętam) pisali : "Elita VALUE!", "Elita LATINO!". A po meczach, późną porą tylko : "$$$$"

To były czasy :) I tak Majki napisał mam nadzieje że to powróci i legendy naszego forum które też wymieniłeś w swoich wypowiedziach powrócą..
I oby tak się stało :)
Dodatkowo pokazałeś także wielu ludzią co to znaczy pasja :!: Pasja do danego sportu,w twoim przypadku całej gamy sportów zimowych I tak naprawdę bez Ciebie nie byłoby takiego pobudzenia na sporty zimowe na TB.org :)Tak jak napisałeś zawsze gdzieś w cieniu "siatkarzy" ale ja twoją pasję i to co robisz bardzo cenie :)

alpridz napisał/a:
OGÓŁEM
|Liczba typów 228| Wygrane 154| Zwroty 9 | Przegrane 65|
|Wkład 956,5j | Wygrane 1119,81j | Yield 17,07%

Pamiętasz jak rozmawialiśmy i mówiłem ci że jeśli któs cały czas potrafi być ponad kreską i być na zielono to jest naprawdę expertem w tym co robi :) :?:
Ty właśnie taką osobą dla mnie byłeś jesteś i będziesz :) I oby tak dalej :)

I tak na koniec chciałem zaznaczyć choć tyle --->
:uklon: :uklon: :uklon: :uklon: :uklon: :uklon: Dziękuje Maćku
za każdy typ i to że dzięki Tobie i twoim profesjonalnym typom mam inny punkt widzenia na temat sportów zimowych :D
No i życzę ci żeby twoja Tereska za rok wygrała TdS :D
No i czekam na kolejne wpisy :)

Pozdrawiam Lisek :D
_________________
Nowa przemiania z Lsk_ziom na Lisek :)
 
 
   
Poziom: 40 HP   21%   1053/5017
   MP   26%   646/2395
   EXP   83%   141/168
alpridz 



Pomógł: 97 razy
Dołączył: 30 Sty 2009
Posty: 1660
Skąd: Trzebinia/Zabrze
Wysłany: Sob Sty 14, 2012 21:36   
Lisku doskonale znasz moje zdanie o praktycznie każdej rzeczy jaka dzieje się na forum. Czasami są to sytuacje dobre, czasami dużo mniej odpowiednie, ale zawsze ja się nie zmieniam i zawsze wyrażam swoje zdanie nawet jeśli ktoś może się poczuć urażony. Jeśli poczuł się urażony to znaczy, że jednak w tym co piszę/mówię jest choćby ziarenko wspólnego. "Nigdy nie ganiam nikogo za nic". Nigdy tego nie zrobiłem i nie chcę zrobić, ale jeśli komuś wydaje się że bo kilku sprawach wie wszystko i tak naprawdę korzysta/wykorzystuje kogoś a później na niego próbuje "wpływać/krzyczeć/oskarżać" to nigdy tego nie poprę i nigdy tego nie zaakceptuję.

Wracając do dziennika, bo już sporo nie pisałem ale bardzo dużo na głowie było przez ostatnie dni i dopiero w weekend jest więcej wolnego. Sezon zimowy jest już w pełni, dwie najważniejsze imprezy w Biegach i Skokach już za nami i tak naprawdę zostały już tylko Mistrzostwa Świata w Biathlonie w Ruhpolding. Na teraz faworytów i faworytek jest bardzo dużo i nawet zawodniczki z miejsca "20" w klasyfikacji będą mogły powalczyć o medal, ale jednak myślę, że podium będzie należało do : Magdaleny, Daryi, Kaisy, Olgi i może kogoś z grupy "goniących". W Alpejskim skończyło się troszkę Hegemonia, Lindsey Vonn bo już przegrała drugą konkurencję szybką i teraz poziom znacznie się wyrównał. Amerykanka troszkę spuściła ze swojej fantastycznej formy z początku i prawdopodobnie pierwsze miejsca odzyska już w kolejnych zawodach.

Już naprawdę wracam do spraw na forum i mojego dziennika, choć oczywiście on jest i musi być związany z moimi sportami zimowymi. Bez nich nie było by mnie tutaj, ani nie było by tego dziennika.

Po pierwszym sezonie w dziale Ekspertów przyszedł czas sporej suszy dla mnie. Chciałem wrócić do tematu w GK, ale niestety nie wychodziło to tak idealnie jak myślałem, że będzie wychodziło. Dopiero na przełomie miesięcy letnich, swój początek miały Mistrzostwa Świata 2011 Kobiet w piłce nożnej w Niemczech. Moimi faworytkami były Gospodynie i Amerykanki i jakie było moje zdziwienie gdy Niemki odpadły z Japonkami. Ale od początku. W planach miałem "relację" i wstęp z każdego meczu Mistrzostw. Ale jak każdy wie od planów do realizacji droga jest baaardzo daleka i jeśli ktokolwiek spełnia zamierzony cel to już może czuć się zwycięzcą. Ja oblałem ten test zdecydowanie, udało mi się zaledwie sam początek i troszkę fazy grupowej. Odpuściłem zupełnie fazę pucharową i "wycudowałem" pewną ankietę o ... NAJPIĘKNIEJSZEJ PIŁKARCE MISTRZOSTW! Oczywiście ilu mężczyzn tyle zdań na temat każdej kobiety/dziewczyny, ale jednak większość doceniła urok pięknej Alex Morgan ;) . Oczywiście nie mogę zapomnieć o Qwercie i jego ulubionej piłkarce "Sawie". Japonka właśnie została wyróżniona "ZŁOTĄ PIŁKĄ" dla najlepszej zawodniczki w ubiegłym sezonie. Dzięki tej ankiecie i tym wyborom temat nie wyczyścił się i coś tak jednak było... oczywiście nie to co sobie założyłem przed turniejem. W następnych tygodniach/miesiącach skupiłem się na dziale w Elicie. Dodam nieskromnie, że udało się coś zarobić i mogę powiedzieć że typki były albo ode mnie (wszystkie zimówki, naprawdę warte zagrania tam się znalazły) albo od dobrego znajomego. Typy od niego wchodziły niemal zawsze, jeśli w jeden dzień był minus to kolejne po następnych 10-12 typach. To był bardzo dobry okres gry w Elicie.

Po tym znów nastał okres suszy. Ale trwał zdecydowanie krócej, bo już we Wrześniu była kolejna okazja do zapoznania wszystkich z odmianą sportu zimowego, którą można uprawiać w lecie. Chodziło o Biathlon na nartorolkach. Rozegrane zostały tym razem Mistrzostwa Świata u naszych południowych sąsiadów w Novym Meście (dokładnie tak, teraz odbywa się tam Puchar Świata). Biathlon w wydaniu letnim nie różni się praktycznie niczyk w stosunku do Biathlonu uprawianego zimą. Niemal każda zawodniczka, która startuje w lecie, również zimą bieg i reprezentuje swoje kraje w Pucharze Świata czy Pucharze IBU. Przed rokiem podobną imprezę gościliśmy w Polsce. A dokładniej w Dusznikach. Wielu świetnych zawodników zawitało wówczas do naszego kraju, ale prawdziwymi gwiazdami byli reprezentanci Polski, Tomek Sikora, Kryśka Pałka czy najmłodsza wtedy w ekipie Monika Hojnisz. To właśnie Kryśka ma najwięcej medali Mistrzostw Świata w Biathlonie letnim (więcej nawet od Magdaleny Neuner). Właśnie w letnim wydaniu Polacy notują zdecydowanie lepsze rezultaty i w rywalizacji drużyn mieszanych jesteśmy naprawdę mocni. Ale wracając do różnic. To jedyną jest pogoda i ... sprzęt założony na nogach. W zimie oczywiście narty i kijki z zakończeniem śnieżnym. Natomiast w lecie, nartorolki i kijki z gumową nakładką. Nartorolki to nic innego jak próba odwzorowania ślizu narty. W przygotowaniach letnich każdy zawodnik spędza na nich wiele godzin tygodniowo i tak naprawdę to podczas takiego treningu próbują nadrabiać braki techniczne, bo dużo trudniej zjeżdża się na nartorolkach aniżeli nartach (sprawdzane, a właściwie moje kolana sprawdzały). Tak, więc różnic nie ma wiele, zasady zawsze te same, nic nie ma zmienionego.

Po tych Mistrzostwach było już tylko czekanie do początku sezonu zimowego, mało typów w Elicie, mało w Gotowch Kuponach. Nie prowadziłem dziennika, więc i na forum rzadko bywałem. Sezon zimowy miał rozpocząć się w większości dyscyplin z początkiem Listopada, ale jak to zwykle bywa na przeszkodzie często staje pogoda i tym razem było podobnie. Zgodnie z planem ruszyła, więc rywalizacja tylko w Narciarstwie Alpejskim, ale o tej części już w kolejnym wpisie...

Dodam tylko znów coś związanego z życiem z forum. Zawsze zachowywałem się fair wobec osób, które miały dla mnie czas i poświęcały go dla mnie niemal zawsze gdy chciałem o coś spytać. Nigdy nie podpisywałem się pod czyimś zdaniu, swoim nickiem i nigdy nie grałem przeciw komuś. Tak mnie naszło i to napisałem.
_________________
"Robię to co lubię, a to najważniejsze." - qwerty!
 
   
Poziom: 34 HP   13%   419/3226
   MP   100%   1540/1540
   EXP   38%   48/124
alpridz 



Pomógł: 97 razy
Dołączył: 30 Sty 2009
Posty: 1660
Skąd: Trzebinia/Zabrze
Wysłany: Pon Sty 23, 2012 23:12   
Łatwe tematy, czyli opisywanie, komentowanie i inne rzeczy związane ze sportami zimowymi można na chwilkę odstawić na bok i tym razem poruszę dużo "mocniejszy" temat. Temat, który tak naprawdę był dla mnie dość trudny, bo niewiele osób zgadzało się ze mną (albo wiele osób zgadzających się, nie mówiło tego głośno). Tytułem wstępu to wydarzyło się to już naprawdę trochę czasu temu i tutaj w tym dzienniku, niektóre osoby mogą poczuć się urażone, ale jak już pisałem. Nie jest to atak na nikogo tylko ocena dokonana przez zwykłego człowieka, który sporo czasu poświęcił temu miejscu i chce by było jak najlepiej. Jeśli ktoś poczuje się urażony to z góry przepraszam, ale wtedy ... no właśnie. Odwołuję do jednego z moich wcześniejszych wpisów co znaczy jeśli ktoś się poczuwa "zraniony".

Osobiście stosuję zasadę, że niektóre rzeczy nie powinny wychodzić poza pewien obszar. I tak naprawdę nadal nie wiem, czy dobrze zrobię jeśli cokolwiek o tym tutaj napiszę. Ale z drugiej strony uważam, że jeśli nie wyczyści się pewnych spraw to one nadal będą ciążyć nie na osobach zainteresowanych tą sprawą, ale wszystkimi, którzy cokolwiek o tym wiedzą.

Mógłbym równie dobrze zacząć : Dawno, dawno temu w odległej krainie za tysiącem mórz i pięcioma jeziorami była sobie osada. W tejże osadzie mieszkali ludzie, których połączyła jedna pasja z której wychodziły kolejne. I tak mógłbym napisać pół bajki, z której na pewno coś by wyszło ale to poważny temat. Sprawy zaczęły się dawno temu. Właściwie niedługo po moim "awansie" do Elity. Przed tylko słyszałem i nie byłem niczego pewny, najgłośniejsza dla mnie i najważniejsza sprawa wiązała się z osobą Jay'a. Jest to o tyle trudne, że to dotyczy jego. I jeśli będzie chciał to na pewno się tym podzieli z Nami wszystkimi, ale ja chcę poruszyć ten temat, bo jeśli ktoś przyznaje się do błędu to za tym przyznaniem się powinny iść też czyny, a nie tylko puste słowa. Może i to nie jest miejsce i czas na takie rozmowy, ale jak nie to kiedy ? Po prostu dawniej forum miało swój blask. Nowy użytkownik jak przychodził tutaj to pierwsze co robił to patrzył i widział fioletowych i żółtych ludzi bo to oni rzucali się w oczy! Co chwilę sami siebie dopingowali i bili sobie brawo nie tylko za udany typ, analizę ale i za wszystkie inne sukcesy jakie ich spotkały. Jeszcze półtora roku temu tak było! Dlaczego to nie może wrócić ?

Powód, a właściwie powody są wielu osobom znane. Po wielu zamieszaniach, po wielu nie do końca fajnych sytuacjach dla całej grupy wiele wspaniałych osób postanowiło wyczyścić się (sam tak chciałem postąpić, ale nadal uważam że jest co robić tutaj i na pewno się nie poddam). Ci ludzie mieli po prostu dość, a do tego doszły sprawy osobiste o których na pewno nie będę pisał, ale zaufajcie mi że jeśli forum by funkcjonowała jak dawniej te osoby dalej by tutaj były i mimo iż rzadko to świeciły by wśród Nas. Forum straciło i to jest niepodważalne. Każdy może się z tym nie zgodzić bo każdy ma własne zdanie, ale przez pewne kroki podjęte przez niektórych ludzi jest inaczej, i jeśli chcemy by coś się zmieniło to trzeba działać, a nie cieszyć się tym co jest. RAZEM!

I tak naprawdę wyszło z tego masło maślane, zacząłem jedno ale nic się nie udało... skończyć.


Brawo. Za słowami, poszły czyny i Jay witaj na swoim miejscu!
_________________
"Robię to co lubię, a to najważniejsze." - qwerty!
 
   
Poziom: 34 HP   13%   419/3226
   MP   100%   1540/1540
   EXP   38%   48/124
alpridz 



Pomógł: 97 razy
Dołączył: 30 Sty 2009
Posty: 1660
Skąd: Trzebinia/Zabrze
Wysłany: Pon Sty 30, 2012 23:18   
Myślałem, że naprawdę da się wszystko naprawić by powróciło do stanu w którym chciałbym by forum się znów znalazło, ale coraz mniej w to wierzę. Na pewno nie poddam się tak łatwo. Ale teraz znów spróbuję napisać trochę o mnie, bo jednak łatwiej jest pisać o samym sobie wiedząc, że wszystko co się napisze jest takie jak się myśli albo przynajmniej uważa się za takie.

Tym razem postaram napisać coś o moich forumowych przyjaciołach. Przez ten dość długi okres jest ich naprawdę wielu, i naprawdę nie chcę nikogo pominąć, ale pewnie tak się stanie. Już w pierwszych wpisach co nieco o nich wspominałem, ale nigdy nie było to wystarczająco dobre i wystarczająco odpowiednie w stosunku do tych wspaniałych osób. Jestem na forum trzeci rok i od samego początku spotkałem niemal samych pozytywnie nakręconych ludzi i o nich napiszę, może w następnych o tych "mniej" ? To dzięki osobom wymienionym w tym wpisie nadal jestem tutaj i po prostu chce mi się coś robić dla forum. Nie wymieniłem kilku osób, z pewnych względów. Tutaj są ludzie, których znam od "urodzenia", ludzie którzy mnie ukształtowali i teraz to procentuje. Na Was też przyjdzie czas!

Muszę zacząć od wymienienia tych osób bo wszyscy są w tej chwili dla mnie tak samo ważni i tyle samo znaczą. Żadnej z tych osób nie znam jeszcze osobiście, ale mam ogromną nadzieję że w końcu uda się wszystkich spotkać na Zlocie, który znów mam nadzieję SIĘ ODBĘDZIE. Ale wracajmy. Smacu, Lisek, Majki, Jay, Quares, Rajan, Robert, Koloino, Don i Qwerty to ludzie z którymi zawsze potrafię się dogadać niezależnie od sytuacji. Większość z nich to "stara Gwardia", czyli forumowicze z naprawdę sporą przeszłością na swoich barkach i tak naprawdę twórcami tego forum bo każdy z nich jest zasłużony dla naszego forum. Na pewno o kimś zapomniałem, ale i na Was przyjdzie pora. Na tych ludzi zawsze mogłem liczyć, mogę liczyć i mam nadzieję że tak pozostanie. Zawsze służyli swoją pomocą i zawsze poświęcali swój cenny czas. W szczególności muszę podziękować za początek. Bo wtedy naprawdę było ciężko, a wiadomo jakie krążą stereotypy. Przychodzi "nowy" to trzeba go sprawdzić i udzielać minimum, ale wiadomych informacji.

Jay, to osoba która mnie wprowadziła w ten świat. Dzięki niemu zrozumiałem o co w tym chodzi i co tak naprawdę należy robić, by nie wkręcać się w niepotrzebne mecze i próby wywołania sensacji typami od innych osób, które stawiają wyniki z kosmosu i gdy wejdzie chociaż jeden próbują przekonać do swojego. Dzięki jego stylowi gry, dzięki analizom do meczów ligi polskiej i fantastycznej skuteczności zrozumiałem na czym polega Ekspert! Dziękuję!

Quares, kolejna osoba z którą kontakt miałem dzięki typowaniu i próbowaniu włączenia się w świat typerski. Gdy przychodziłem czołówka forum. Jak się później dowiedziałem, szybkie awanse w pełni zasłużone i chyba jeden z najlepiej rozpoznawalnych polskich typerów na zagranicznych zamkniętych forach. Postawa jego i Jaya w Ekspertach i na SB (nie byłem wtedy jeszcze w Elicie, a w Aktywnych) zachęcała mnie niesamowicie do analizowania spotkań! Również serdeczne podziękowania.

Rajan i Robert. Razem, bo tak ich pamiętam albo tak sobie to wyobrażam :P . Oczywiście wszystko w zdrowych rozumowaniu. Dwóch wspaniałych ludzi, którzy teraz mają masę spraw na swojej głowie i niestety nie chęci lecz czas jest przeszkodą w przebywania z Nami. Raja to jeden z najlepszych typerów w sportach zimowych gdy przychodziłem na forum (oczywiście razem z Robertem, Sławkiem i Qwertym). To ta cała czwórka utwierdziła mnie w przekonaniu, że jednak forum potrzebuje takich ludzi. Ludzi, nie tylko zainteresowanych sportami drużynowi ale właśnie takimi jak Biegi, Skoki czy Biathlon. Fantastyczni ludzie, do których zawsze mogłem napisać chyba w każdej sprawie, jak sobie dobrze przypominam! Dziękuję po raz kolejny za wszystko i mam nadzieję, że wszystko się ułoży!

Sławek i Qwerty. Znów duet. Duet, którego nie wyobrażam sobie inaczej. Dwóch przyjaciół z boiska mógłbym napisać, albo z aren zimowych. Zdecydowanie najfantastyczniejsza para na forum. Jeden uzupełnia drugiego. Jak sami o sobie powiedzieli, jeden dla drugiego jest najlepszym przyjaciele na forum i jestem o tym przekonany. Jak wszyscy wiemy, z Qwertym niekiedy ciężko wytrzymać :P . Ale właśnie dlatego go lubię. Bardzo fajny człowiek, pozytywnie zakręcony i co najważniejsze (możecie się nie zgodzić) ale zna mimo wszystko umiar i bez powodu nie wchodzi ze swoim zdaniem. Sławek to historia forum i człowiek bezkonfliktowy. Zawsze pomocny, zawsze pierwszy stawał w obronie kogokolwiek. Takich ludzi jest coraz mniej, a tacy ludzie to SKARB! Dziękuję Wam Panowie!

Koloino to człowiek, który mnie po części zatrzymał na forum. Tak. Tak właśnie się stało. Po burzliwym czasie, gdy wiele osób postanowiło na "chwilę" odpocząć od forum On został i tak naprawdę to zrobił całą robotę w działach Elity i pewnie wśród Vipów. Niesamowita widza o niemal każdym sporcie. Niesamowity nos do najróżniejszych typów. Dzięki niemu dział Value nie umarł, a naprawdę utrzymywał się w formie. Ogromna robota, i wspaniała praca dla innych. Mogę tylko napisać, dziękuję za to! I do zobaczenia w Szklarskiej mam nadzieję! :D .

Don, ach co to za człowiek :D . Stara się i próbuje przekonać ludzi do tego czarnego sportu i to mu się udaje, niesamowita praca. Powtórzę to jeszcze raz niesamowita! Nie za bardzo lubię ten sport, ale zawsze chętnie pogram razem z Nim i pooglądam starty Polaków w GP czy w Drużynowych MŚ. Na początku myślałem, że nie poznam go bliżej, ale jednak. Udało się zamienić kilka zdań, wymienić kilka wiadomości i od razu poznałem go jako człowieka. Bardzo otwarty i mimo gorszych ostatnio kontaktów (wszystko z mojej winy, bo urwanie głowy niesamowite) to mam nadzieję, na kolejne udane rozmowy! Dzięki Wielkie!

I na koniec zostawiłem sobie tych dwóch. Tych dwóch wspaniałych, co najlepiej mi się z nimi rozmawia ostatnio i którzy pokazali mi trochę inne spojrzenie na forum. Majki i Lisek. Nierozłączna para od pewnego czasu. Jeden za drugim wskoczyłby w ogień, mimo sporych różnic między nimi :) . Jeden broni drugiego, i drugi broni pierwszego gdy ten potrzebuje tego. W ostatnim czasie poznałem ich najlepiej. Dzięki wspólnym rozmowom naprawdę nabrałem pewnego dystansu do pewnych spraw związanych z forum. Pokazali mi, że na wszystko jest czas i nawet jeśli nie teraz to w końcu może być inaczej i nie wszystko jest takie jak jedna osoba myśli i to maluje. Od pewnego czasu nie ma tygodnia bym nie napisał do nich, albo oni do mnie! Wspaniali ludzie i razem ze wszystki tutaj NAJLEPSI PRZYJACIELE NA FORUM! Dziękuję!
_________________
"Robię to co lubię, a to najważniejsze." - qwerty!
 
   
Poziom: 34 HP   13%   419/3226
   MP   100%   1540/1540
   EXP   38%   48/124
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


Powered by phpBB & Przemo - recenzje anime
Template Code by Morswin
Strona wygenerowana w 0.46 sekundy. Zapytań do SQL: 13


Pewne typy meczy, typy sportowe


Na naszym forum znajdziesz: typy bukmacherskie | darmowe typy | typy meczy | typy sportowe | pewne typy | darmowe fixy | typy bukmacher | piłka nożna typy | koszykówka typy | skoki | fiksy | typy typy hokejowe Analizujemy takie dyscypliny jak: piłka nożna | hokej | koszykówka | nba | nhl | piłka ręczna | tenis | siatkówka | formula 1 | skoki narciarskie | piłkarska ruletka | baseball | liga angielska | liga niemiecka | liga polska | liga włoska | liga hiszpańska | liga typerów | bundesliga | liga francuska | liga turecka | liga portugalska | liga grecka | ekstraklasa | premiership | liga holenderska czy też liga szkocka. Znajdziesz tu również informacje o:bwin | gamebookers | expekt.com | bet365 | unibet.com | betsson | betfair | betclick | poker | sportingbet.pl | bet-at-home | bet 365