Fiorentina - Sampdoria
Fiora od pewnego czasu gra bardzo słabo i nie wiadomo czemu...być może słaba forma i Mutu, i Montolivo i Gilardino nie jest ten sam co kiedyś...na pewno można dodać do tego grona jeszcze Freya...myśle, że może to być spowodowane tym, że Fiora nikogo znaczącego w tym okienku transferowym nie kupiła...z jednej strony dobrze,bo nie muszą się zgrywać i tracić czas, ale z drugiej liderzy nie zawsze są liderami i brak formy u którego może powodować, że drużyna gra tak jak gra...w meczu z Romą Fiora nie miała w pierwszej połowie żadnej bramkowej sytuacji, grała słąbo. Druga już wyglądała lepiej, ale to nie jest ten sam zespół. Sampa zaczęła sezon wyśmienicie... 4 mecze 4 zwycięstwa i skład imponujący...Cassano, Pazzini, Palombo, Padalino to tylko nie liczni...ktoś powie, że grali ze słabiakami, no tak ale grali też trudne mecze- np. z Udine czy Catanią, która w poprzednim sezonie lała najlepszych na własnym boisku...Fiołki się motają w obronie a jak już wspominałem Frey im nie pomoże, bo nie broni już tak dobrze jak w poprzednim sezonie...według mnie ten zespół się już wypalił i potrzeba tam nowych twarzy...Del Neri robił cuda w Atalancie i wszyscy wierzą że zrobi je też w Sampie, a na razie wszystko wskazuje na to, że powtórzy wyniki z Atalanty...Fiora w dołku i jestem tego pewien, że dzisiaj będzie ciężko dla nich