Bruksela - Diamond League !
Barrios - Perkovic (rzut dyskiem) 1 1,30
Kubanka zapewniła sobie już zwycięstwo w całej edycji. Niby ma 8 punktów przewagi i jakby wygrała Perkovic, a Barrios nie stanęła na podium wtedy zrównałyby się punktami, ale Kubanka ma oczywiście więcej zwycięstw. W zasadzie wygrywa wszędzie, gdzie tylko się pojawi. Jedną jedyną wpadkę miała w Oslo 4 czerwca, kiedy to spaliła wszystkie swoje rzuty i nie odnotowała żadnej odległości. Bez problemu rzuca powyżej 64 metrów. Perkovic nie udało się jeszcze złamać tej granicy w zawodach Diamentowej Ligi. Myślę, że dzisiaj będzie kolejne zwycięstwo Kubanki.
Savigne - Rypakova (trójskok) 1 1,20
W zasadzie mogę powtórzyć moją analizę z poprzednich zawodów, bo tutaj nic się nie zmieniło. Kubanka jest regularnie lepsza o te 15-20 centymetrów. Przegrała tylko pierwsze zawody na początku sezonu z Rypakovą, a później już był ciąg zwycięstw. Rypakova za to ma ciąg drugich miejsc tuż za Savigne. W tej rywalizacji jeszcze nic nie jest jasne, bo Kubanka ma 4 punkty przewagi, a jak wiadomo dzisiaj punktacja mnożona jest x2 i zwycięzca zgarnia 8 punktów. Na pewno nie będzie odpuszczania, Kubanka chce zwyciężyć i zapewnić sobie diamenty. Myślę, że przekroczy dzisiaj 15 metrów.
Semenya - Savinova 1 (800 m) 1,65
Mistrzyni Świata na 800 metrów powraca na bieżnię po prawie rocznym zawieszeniu. Było wokół niej dużo kontrowersji, były badania płci, bardzo nieprzyjemny okres dla Caster. Pierwszy raz wystartowała w niedzielę w Berlinie i wygrała bieg z czasem 1:59:90. Przez pierwsze okrążenie trzymała się na końcu, jednak na ostatnich 300 metrach zaczęła przyśpieszać, a finisz już miała piorunujący. Jest bardzo silna, mocno zbudowana (nie bez powodu było tyle kontrowersji wokół niej). Savinova ma bardzo dobry sezon, regularnie schodzi poniżej minuty i 59 sekund, rywalka już z górnej półki. Myślę, że w Berlinie była tylko rozgrzewka, a dzisiaj zobaczymy już lepszy czas w wykonaniu Semenyi i kolejne pewne zwycięstwo. Bardzo na nią dzisiaj liczę.
Cheruiyot - Ejigu (5000 m) 1 1,35
Tutaj walka do końca o diamenty. Ejigu ma 13 punktów, a Cheruiyot 10. Ta, która dzisiaj wygra, wygrywa całą edycję. Moim zdaniem Kenijka jest mocniejsza. W tym roku przegrała na tym dystansie tylko z gwiazdą Tirunesh Dibabą, a za każdym razem była lepsza od Ejigu. Taki dystans punktowy między nimi jest tylko ze względu na to, że Kenijka startowała w trzech zawodach, a Etiopka w sześciu. Lepszy rekord życiowy Kenijki, lepszy wynik w tym sezonie. Wszystko za nią przemawia. To Cheruiyot dzisiaj zgarnie diamenty.
Cantwell - Majewski (pchnięcie kulą) 1 1,25
Już raz mnie Cantwell w tym sezonie wyrolował i myślę, że już tego nie powtórzy. Wtedy jednak konkurs składał się z czterech prób, a Amerykanin najlepsze pchnięcia ma piąte i szóste. Może marne usprawiedliwienie dla niego, ale tak właśnie jest. Majewski ostatnio dobra i równa forma. W trzech ostatnich zawodach pchał regularnie 21.20, 21.28, 21.26. jednak takie wyniki dla Cantwell'a to jest nic. Oprócz tej jednej jedynej wpadki zawsze powyżej 21.30.
Jackson - Culson (400 m ppł) 1 1,18
Ciekawy pojedynek. Ostatnio zakończył się na końcowych metrach. Jackson jest jednak na tyle mocny, że wyszedł z tego obronną ręką. Amerykanin regularnie poniżej 48 sekund, tylko ostatnio przy niesprzyjających warunkach w Londynie 48,12. Culson bardzo dobrze rozpoczął sezon czasem 47,72, jednak później już były czasy na poziomie 48,50. Tylko ostatnio w Londynie 48,17 jednak i tak był gorszy od Jacksona. Dzisiaj będzie podobnie.
Thorkildsen - Pitkamaki (rzut oszczepem) 1 1,37
W tej konkurencji diamenty zostały już dawno rozdane. Thorkildsen dominuje od początku roku. Regularnie powyżej 87 metrów, miał tylko dwie wpadki, kiedy rzucił tylko 82,98 i 83,63. Ostatnie zawody w Londynie już 87,38, a przed tygodniem w mistrzostwach Norwegii 87,10. Pitkamaki w tym sezonie jeszcze nie dorzucił do granicy 87 metrów i myślę, że już się to nie stanie. Jednak raz udało mu się pokonać Norwega rzutem na 84,41, kiedy tamten miał gorszy dzień. mam nadzieję, że dzisiaj Norweg nie będzie miał gorszego dnia, zwycięży i zakończy rywalizację z 30 punktami na koncie.
Podsumowując:
Barrios - Perkovic 1 1,30
Savigne - Rypakova 1 1,20
Semenya - Savinova 1 1,65
Cheruiyot - Ejigu 1 1,35
Cantwell - Majewski 1 1,25
Jackson - Culson 1 1,18
Thorkildsen - Pitkamaki 1 1,37
AKO: 7,02
stawka: 50 zł
wygrana: 309 zł
buk: Totolotek