Premier League by Vin!

Miejsce w którym możesz sobie założyć własny wątek i na bieżąco dzielić się swoimi sukcesami, porażkami i przemyśleniami.
Awatar użytkownika
Vin
Posty: 548
Rejestracja: 03-11-2010, 21:46

Premier League by Vin!

Post autor: Vin » 18-12-2010, 21:22

Obrazek

Tutaj podawał będę typy z Angielskich lig! Począwszy od Premier League, przez Championsip, League One, League Two, aż do Konferencji. Nie ukrywam, że największa ilość typów będzie z tych wyższych lig, ale znajdą się też takie z niższych. Zobaczymy co z tego wyniknie! ;)
Ostatnio zmieniony 21-10-2011, 21:44 przez Vin, łącznie zmieniany 3 razy.

Awatar użytkownika
Vin
Posty: 548
Rejestracja: 03-11-2010, 21:46

Post autor: Vin » 24-12-2010, 21:19

Czas na pierwszy poważniejszy post w moim dzienniku. Nie mam czasu aby opisać odrazu całą kolejkę, dlatego... Kolejne mecze wkrótce ;)

26.12.2010r

Fulham - West Ham United @ x2 @ 1.83
Kolejną kolejkę w Angielskiej Premier League zainauguruje spotkanie Fulhamu z West Hamem. Obie drużyny na pewno pragną zwycięstwa, które dałoby im troszkę oddechu i odskoczyliby od strefy spadkowej. Kto jest tutaj faworytem? Fulham, który zajmuje siedemnaste miejsce (tuż nad strefą spadkową). West Ham nie stoi jednak na straconej pozycji i na pewno stać ich na remis w tym meczu. Fulham nie zachwyca ostatnio swoją formą. W siedmiu kolejnych meczach nie zaznali smaku zwycięstwa, a remisy ze słabiutkimi w tym sezonie Aston Villa czy Birmingham pokazują, że nawet atut własnego boiska nie daje im zbyt wiele. Piłkarze Młotów punktów potrzebują jak tlenu. Zajmują ostatnie miejsce w lidze i coraz głośniej mówi się o ich degradacji. Na wyjazdach nie potrafią wygrywać (0-4-5) i to jest ich główna bolączka. W poprzedniej kolejce zremisowali z Blackburn Rovers na wyjeździe i być może to będzie punkt zwrotny dla nich w tym sezonie. Mnie osobiście siedzi w pamięci ich zwycięstwo w Carling Cup z Manchesterem United (4:0) i wierzę, że na prawdę stać ich na zagranie niezłego meczu. Powinien to być mecz walki, uważam, że nie padnie tutaj zbyt wiele bramek ale moim typem jest to, że goście wywiozą choćby punkt z Craven Cottage. W tym sezonie obie drużyny miały już przyjemność mierzyć się ze sobą. Wtedy padł remis i tutaj także taki wynik w pełni by mnie usatysfakcjonował. Mam świadomość, że gram przeciwko faworytom, no ale czasem trzeba i tak ;)

Blackburn Rovers - Stoke City @ 1x @ 1.36
Tym razem witamy na Edwood Park w Blackburn. Gospodarze podejmą Stoke City. Obie drużyny są dla mnie takimi typowymi ligowymi średniakami. Zbyt słabi by walczyć o puchary no i troszkę za dobrzy by spaść. Blackburn zajmuje 12 miejsce i ma punkt przewagi nad dzisiejszym rywalem. Takie mecze zawsze są ważne dla obu drużyn. Są to tak zwane mecze za 6 punktów. Zdecydowanie większe szanse daję jednak gospodarzom. Na własnym stadionie nie zwykli rozdawać punktów (5-3-2). Obie porażki odnieśli z zespołami z najwyższej półki (Arsenal i Chelsea). Z rywalami pokroju Stoke radzili sobie i zwyciężali, bądź przynajmniej remisowali. Grają bardzo solidnie i oprócz tej porażki z Manchesterem United (1:7) nie mieli chyba żadnej poważniejszej wpadki. W ubiegłej kolejce zaledwie zremisowali z czerwoną latarnią ligi - West Hamem United i w tym meczu na pewno będą chcieli zrehabilitować się kibicom. Nadarza się ku temu bardzo dobra okazja, ponieważ Stoke nie potrafi grać na wyjazdach (2-1-5). W ostatnim meczu wyjazdowym co prawda ograli Newcastle, ale wtedy Sroki były kompletnie posypane. W ostatniej kolejce przegrali przed własną publicznością z Blackpool i tym samym zakończyli serię pięciu kolejnych meczy bez porażki. Na pewno podobnie jak gracze Blackburn będą chcieli coś udowodnić, ale to gospodarzom daje większe szanse na ugranie tutaj czegoś.

Blackpool FC - Liverpool FC @ 2 @ 1.79
Myślę, że już co niektórzy zauważyli moją sympatię do Liverpoolu więc tym bardziej ich nie dziwi mój typ na to spotkanie. Liverpool zawodzi i kompletnie nie przypomina tej drużyny sprzed kilku sezonów, kiedy to walczyli o mistrzostwo, czy wygrywali Ligę Mistrzów. Tak słabe miejsce w tym sezonie The Reds to głównie przyczyna fatalnej postawy na wyjazdach. Są jednym z najsłabszych zespołów pod tym względem. Wystarczy powiedzieć, że w dziewięciu spotkaniach zdobyli zaledwie pięć punktów! Uważam jednak i gorąco w to wierze, że wkońcu się przełamią. Ich gra wyglądała ostatnio naprawdę całkiem nieźle i w meczu Blackpool mają realną szansę na zwycięstwo. Ich dzisiejszy rywal zajmuje 10 miejsce, czyli jedną lokatę niżej niż Liverpool. Ich gra przed własną publicznością wygląda dość przeciętnie (2-2-2) i tutaj może być ciężko o poprawienie tej statystyki. Co ciekawe Blackpool nie przegrało już czterech meczy z rzędu i pokazuje to, że złapali formę. Z drugiej strony trzeba spojrzeć na rywali i nasuwa się odpowiedź, że nie grali z nikim z wysokiej półki. Jednym z ważniejszych aspektów jakie mogą wpłynąć na wynik tego meczu będzie powrót do gry Gerrarda. Pewnie nie zagra od początku ale jeżeli wejdzie na pewno da kopa swoim kolegą. Brakowało ostatnio takiego piłkarza, który pociągnąłby zespół w trudnych chwilach a takim bez wątpienia jest Gerrard. W tym sezonie obie drużyny spotkały się już na Anfield i wtedy sensacyjnie wygrali goście. Liverpool grał jednak na początku sezonu kompletną padakę i nie dziwi taki wynik. Teraz ta drużyna jest już dużo lepiej zgrana i szczerze wierzę w ich przełamanie! Oby wkońcu pokazali klasę! Przy okazji: TORRES obudź się wkońcu!

Bolton Wanderers - West Bromwich Albion @ 1DNB @ 1.53
Kolejny ciekawie zapowiadający się mecz w Premier League. Faworytem znowu gospodarze i tego się trzymam. Bolton gra u siebie bardzo dobrze (4-4-1) i zajmuje bardzo wysokie - siódme miejsce ze stratą zaledwie jednego punktu do piątego Tottenhamu. Jedyną porażkę odnieśli w meczu z Liverpoolem pod koniec października, a potrafili zatrzymać graczy Manchesteru United (2:2), Tottenhamu (4:2), Newcaslte (5:1). Czemu mieliby więc nie poradzić sobie z beniaminkiem WBA? Zwycięstwo jest tym bardziej prawdopodobne, że gra West Bromwich nie wygląda ostatnio zbyt dobrze, a ogólnie mecze wyjazdowe nie są ich najmocniejszą stroną, co potwierdzają porażki ze słabiutkimi Aston Villą, czy Wigan. Ich wszystkie słabe strony wykorzystała na początku sezonu Londyńska Chelsea gromiąc ich aż 0:6. W poprzedniej kolejce ulegli jak już wspomniałem Aston Villi, która jest niezłym zespołem, ale w tym sezonie nie może się odnaleźć i zajmuje odległe 15 miejsce. Bolton co prawda także poległ w ostatniej kolejce, ale była to porażka ze świetnie radzącym sobie Sunderlandem. W rundzie jesiennej w West Bromwich padł remis 1:1 i nie wykluczam remisu także tutaj, ale faworytem są gracze Boltonu, a ja zapezpieczam się zwrotem w razie remisu. Zwycięstwa beniaminka wogóle nie biore pod uwagę, a uważam, że ich porażka jest wielce prawdopodobna.

Everton - Birmingam City @ 1 @ 1.65
Everton po słabym początku sezonu cały czas nie może się odnaleźć. Mają przebłyski dobrej gry, ale to wciąż za mało. Ostatnio ograli jednak na City of Manchester Stadium wypełniony gwiazdami Manchester i być może jest to przełomowy dla nich moment. Jest to dobrze ułożony zespół i na pewno nie satysfakcjonuje ich miejsce w dolnych rejonach tabeli. Czas zacząć piąć się w górę. Dziś nadarza się świetna ku temu okazja, ponieważ po drugiej stronie boiska stanie Birmingham, które nie wygrało żadnego z dziewięciu meczy poza własnym stadionem. W poprzedniej kolejce ulegli słabiutkiemu Wolverhamtpon (19 miejsce) i tutaj także nic nie wskazuje na to, aby mieli wygrać. W październiku tego roku na St. Andrew's Stadium w Birmingham triumfowali gracze Evertonu po golach Johnsona i Cahilla. Nie ma co rozpisywać się zbytnio na temat tego meczu. Everton jest po prostu zespołem lepszym i jeżeli chce walczyć o coś więcej niż środek tabeli mecze z takimi rywalami musi wygrywać. Wystąpią prawdopodobnie w najmocniejszym składzie, więc nie powinno być z tym problemu.

Manchester United - Sunderland @ Over 2.5 @ 1.73
Zwycięstwo Manchesteru wydaje się być sprawą pewną, ale kursy w okolicach 1.30 nie są według mnie warte uwagi, tym bardziej, że w tym sezonie w Premer League nie takie niespodzianki już widzieliśmy. Czerwone Diabły mają jasno postawiony cel, którym jest odzyskanie tytułu mistrza kraju. Są na najlepszej do tego drodze, ponieważ przewodzą w tabeli a mają jeszcze mecz zaległy w porównaniu do drugiego Arsenalu. W chwili kiedy rywal przyjeżdża na Old Trafford drży o wynik i nie są to słowa na wyrost. Nie mają problemów z ogrywaniem rywali u siebie (8-1-0). Najlepszym dla tego przykładem jest to, że rozprawili się już z Liverpoolem, Tottenhamem, czy Arsenalem więc głównymi rywalami do tytułu. Remis z WBA uznaje za wypadek przy pracy i uważam za rzecz nieistotną. W dziewięciu meczach zaaplikowali rywalom aż 25 bramek, więc średnio sami zapełniają over. Sunderland swoje wysokie miejsce w tabeli zawdzięcza głównie bardzo dobrej postawie w meczach u siebie, bowiem poza swoim stadionem wygrali tylko raz. Średnia goli w meczu wyjazdowym także pokrywa over. Nie ma co rozpisywać się na temat klas obu zespołów, bowiem Manchester jest zespołem o klasę, jak nie o dwie lepszym. Mają w składzie indywidualności, które same mogą roztrzygnąć o losach meczu. W poprzedniej kolejce obie drużyny wygrały swoje mecze. Sunderland ograł Bolton, natomiast Manchester w niezwykle ważnym dla nich meczu Arsenal. W październiku padł remis 0:0 i dziś czas pokazać kto tu rządzi. Mam nadzieję, że gospodarze postrzelają sobie troszkę, a jakaś bramka ze strony gości także mnie nie zdziwi.

Newcastle United - Manchester City @ Both to Score @ 1.64
Buki dają do zrozumienia, że Citizens powinni wygrać to spotkanie. Mnie jednak jakoś nie przekonują i uważam, że Sroki spokojnie stać na remis, dlatego daruje sobie typowanie zwycięzcy. Pod opieką nowego szkoleniowca gracze Newcastle rozegrało dopiero jeden mecz i wygrali go, właśnie na St. James' Park z Liverpoolem 3:1. Dziś przyjdzie im się jednak zmierzyć z drużyną, która zdobyła najwięcej (17) punktów poza własnym stadionem. Nie jest to na pewno przypadkiem, ale z drugiej strony nie ograli nikogo znaczącego. Wigan, Blackpool, WBA, Fulham, czy West Ham United to nie są potęgi angielskiego futbolu. Dziś na pewno będzie znacznie trudniej. W poprzedniej kolejce niespodziewanie przegrali na City of Manchester Stadium z Evertonem. Byli co prawda zespołem lepszym, no ale taki jest futbol. Newcastle u siebie nieźle sobie radzi, Manchester na wyjazdach rzekłbym, że nawet bardzo dobrze.. Zagram więc, że obie drużyny strzelą przynajmniej jedną bramkę.

Wolverhampton - Wigan Athletic @ DNB1 @ 1.50
Ten mecz będzie niezwykle ważny dla obu drużyn. Wolverhampton zajmuje 19 miejsce, natomiast Wigan 18. Obie drużyny dzieli jeden punkt. Wilki na pewno będą chciały skorzystać z atutu własnego boiska i wygrać ten mecz, co być może wyprowadziłoby ich ze strefy spadkowej. Ich gra na własnym stadionie jest więcej niż przyzwoita. Potrafili ograć Stoke, Manchester City, Sunderland, czy Birmingham. Skoro zdołali pozostawić trzy punkty u siebie w meczach z takimi rywalami to nie powinni mieć problemów w meczu ze słabiutkim Wigan. Wigan spisuje się ostatnio słabiej od Wolves. Do tego mecz rozgrywać będą na wyjeździe, a wiadomo, że w takich meczach mają problemy z wygrywaniem, bo zwyciężyli zaledwie raz (na samym początku sezonu z Tottenhamem). Od tamtego czasu zremisowali trzy mecze i przegrali aż pięć. W poprzedniej kolejce Wolves ograło jak już wspomniałem Birmingham, natomiast Wigan zremisowało z Evertonem, co było spora niespodzianką. Co ciekawe Wolves nie wygrało jeszcze z Wigan u siebie (0-1-1). W tym sezonie na The DW Stadium triumfowali gospodarze i najwyższy czas zrewanżować się! Obie drużyny jednak dość osłabione, dlatego nie szalałbym ze stawkami.

Aston Villa - Tottenham Hotspur @ 1x @ 1.62
Oto ostatni już niedzielny mecz. Na pewno jeden z ciekawszych. Miejsca w tabeli tego nie zapowiadają, natomiast spoglądając na grę Aston Villi u siebie możemy dojść do wniosku, że są jednak mocni (4-4-1). Jedyną porażkę odnieśli z Arsenalem, natomiast odbierali punkty Manchesterowi United, czy Chelsei. Ostatnio po czterech kolejnych meczach bez zwycięstwa i trzech kolejnych porażkach przyszło przełamanie. Ograli beniaminka WBA i po raz kolejny pokazali, że Villa Park jest trudnym terenem, a być może przebudzą się wkońcu? Tottenham mierzy wysoko. Nie ukrywają, że chcą zakwalifikować się do LM, a szkoleniowiec zapowiedział nawet walkę o mistrzostwo (przesadził chyba). Tak czy tak cele są szczytne. Na razie są wysoko, ale czołówka zaczyna odjeżdżać (4 punkty straty do Chelsea). Według mnie dziś stracą kolejne punkty, bo na wyjazdach ich bilans nie jest powalający (3-2-3). Ostatnio kontynuują passę trzech remisów z rzędu. Nie wyłoniono zwycięzcy w meczach z Birmingham, Twente i Chelseą. Ten mecz także nie będzie należał do łatwych i uważam, że Aston Villę stać na sprawienie niespodzianki.
Ostatnio zmieniony 25-12-2010, 22:21 przez Vin, łącznie zmieniany 1 raz.
YNWA!

Awatar użytkownika
Vin
Posty: 548
Rejestracja: 03-11-2010, 21:46

Post autor: Vin » 25-12-2010, 22:21

27.12.2010r

Arsenal Londyn - Chelsea Londyn @ 1x @ 1.45
No i na koniec deser, jakim niewątpliwie będzie poniedziałkowe spotkanie Arsenalu z Chelseą. Obie drużyny mierzą w mistrzostwo i ten mecz będzie dla nich niezwykle istotny. Arsenal zajmuje pozycję wicelidera z dwoma punktami straty, ale Manchester United ma jeszcze mecz zaległy. Jeżeli dziś polegną plany o mistrzostwie powoli będą musieli odłożyć na przyszły sezon, ale ja właśnie uważam, że Kanonierów stać na zwycięstwo, a już na pewno na remis.. Co prawda przed własną publicznością w tym sezonie jeszcze nie zremisowali ani razu (5-0-3). W ubiegłej kolejce polegli w meczu z głównym pretendentem do mistrzostwa i zarazem liderem - Manchesterem United. Dziś kolejny niezwykle ważny mecz, ponieważ naprzeciwko nich staną gracze Chelsea. The Blues po kapitalnym początku sezonu ostatnio stracili kompletnie formę. Nie wygrali już czterech meczy z rzędu! Newcastle, Everton i Tottenham, to zespoły które zremisowały z Chelseą, natomiast w LM ulegli Francuskiej Olympique Marsylia. Arsenal jest na pewno podobnie trudnym, jak nie trudniejszym rywalem od wszystkich tych drużyn. Tak spektakularne mecze zawsze wyglądają jednak inaczej. Nawet te drużyny, które nie mają formy w takich meczach się motywują na 100% i walczą o pełną pulę. Mam nadzieję, że jednak Arsenal zdoła powstrzymać graczy Chelsei i Ci nie wygrają kolejnego - piątego już meczu z rzędu!
YNWA!

Awatar użytkownika
Vin
Posty: 548
Rejestracja: 03-11-2010, 21:46

Post autor: Vin » 25-12-2010, 23:01

Wiadomości na temat absencji zawodników w meczach:

Fulham: Bobby Zamora i Philippe Senderos
WHU: Jack Collison, Manuel Da Costa, Mark Noble i Thomas Hitzlsperger.
Co ważne w ich przypadku, do składu powracają: Rob Green, Valon Behrami, Victor Obinna, Valon Behrami i Victor Obinna.

Blackburn: Phil Jones, Chris Samba
Stoke: Mamade Sidibe

Blackpool: Matt Gilks, Marlon Harewood Louis Almond, Chris Bashami Billy Clarke
Liverpool: Carragher

Bolton: Joey O'Brien, Sean Davis, Ricardo Gardner i Jlloyd Samuel
WBA: Jonas Olsson

Everton: Victor Anichebe, Phil Jagielka, John Heitinga i Steven Pienaar
Birmingham: Aleksandar Hleb i James McFadden

Manchester United: Paul Scholes, Antonio Valencia i Owen Hargreaves
Sunderland: Lee Cattermole, Michael Turner, Titus Bramble, Andy Reid i Fraiser Campbell

Newcastle: Shola Ameobi
Manchester City: Kolo Toure

Wolves: Karl Henry, Jody Craddock i Adlene Guedioura
Wigan: Maynor Figueroa, Hendry Thomas, James McCarthy, Victor Moses i Franco di Santo

Aston Villa: prawdopodobnie brak osłabień
Tottenham: Ledley King i Jonathan Woodgate

Patrząc na te absencje doszedłem do kilku wniosków. Blackburn bez dwóch ważnych graczy może mieć problem z ograniem Stoke, no ale dalej trzymam się tego, że na remis ich stać. Blackpool bez kilku graczy. Do Liverpoolu wrócił Gerrard - spora szansa na to upragnione wyjazdowe zwycięstwo. Sunderland osłabiony, Manchester zresztą też, ale bramek kilka mimo to powinno paść. Wigan bez kilku graczy i to może odbić się w tym meczu. Szanse Wolves rosną.. Aston Villa w pełnym składzie. Jeżeli tak się rzeczywiście okaże mają szansę przynajmniej na ten remis..
YNWA!

Awatar użytkownika
Vin
Posty: 548
Rejestracja: 03-11-2010, 21:46

Post autor: Vin » 26-12-2010, 22:06

Fulham - West Ham United @ x2 @ 1.83 (1:3) :plus:
Blackburn Rovers - Stoke City @ 1x @ 1.36 (0:2) :minus:
Blackpool FC - Liverpool FC @ 2 @ 1.79 *ODWOŁANY*
Bolton Wanderers - West Bromwich Albion @ 1DNB @ 1.53 (2:0) :plus:
Everton - Birmingam City @ 1 @ 1.65 *ODWOŁANY*
Manchester United - Sunderland @ Over 2.5 @ 1.73 (2:0) :minus:
Newcastle United - Manchester City @ Both to Score @ 1.64 (1:3) :plus:
Wolverhampton - Wigan Athletic @ DNB1 @ 1.50 (1:2) :minus:
Aston Villa - Tottenham Hotspur @ 1x @ 1.62 (1:2) :minus:
Arsenal Londyn - Chelsea FC @ 1x @ 1.45 (3:1) :plus:


Co tu dużo gadać.. Tak jak myślałem, nie wyszło to najlepiej. Chciałem typować w każdym spotkaniu, ale nie da się chyba trafić wszystkich meczy w danej kolejce.. Od teraz będę starał pisać się co nieco o każdym meczu, ale pewnie nie w każdym podam typy, aby nie było tak jak dziś..
Ostatnio zmieniony 28-12-2010, 14:30 przez Vin, łącznie zmieniany 1 raz.
YNWA!

Awatar użytkownika
Vin
Posty: 548
Rejestracja: 03-11-2010, 21:46

Post autor: Vin » 27-12-2010, 20:20

28.12.2010r

Manchester City - Aston Villa @ 1 @ 1.55 @ 8/10
Faworyt w tym meczu jest tylko jeden i są nim gracze Manchesteru City. Po zwycięstwie nad Newcastle w ubiegłą niedzielę dziś na pewno powalczą o komplet punktów z Aston Villą. Może i nie błyszczą przed własną publicznością (4-3-2), ale zwycięstwo nad Liverpoolem, czy Chelseą pokazuje, że gdy się sprężą mogą ograć każdego. Ostatni mecz przed własną publicznością zakończył się klapą (1:2 z Evertonem) i dziś nadarza się okazja do rehabilitacji. Czy ją wykorzystają? Powinni dać sobie radę.. Aston Villa nie błyszczy i powinna zostać zmieciona z boiska. Są jedną z najgorzej grających ekip poza własnym stadionem. Na możliwych 24 punktów zgromadzili zaledwie cztery! Jedyne zwycięstwo odnieśli z czerwoną latarnią ligi - Wolverhampton, a remis zanotowali z Fulham, które okupuje miejsce w strefie spadkowej... Pozostałe mecze oczywiście przegrali i pokazuje to, jak są bezradni na wyjazdach. Do tego wszystkiego pod znakiem zapytania stoi występ Emila Heskeya, który odniósł uraz w meczu z Tottenhamem. W ubiegłym sezonie na City of Manchester Stadium gospodarze pewnie ograli Aston Villę (3:1). Dziś też nie powinni mieć żadnych kłopotów. Dla odważniejszych proponuję zagrać z handi..

Stoke City - Fulham @ DNB1 @ 1.41 @ 8/10
Stoke po wyjazdowym zwycięstwie w Boxing Day z Blackburn dziś dostanie szansę na kolejne punkty i powinni z niej skorzystać. Biorąc pod uwagę fakt, że zagrają u siebie a także to, że Fulham nie wygrało jeszcze meczu na wyjeździe wydaje się niemal pewne, że Stoke dziś nie zejdzie z boiska pokonane. Kursy na 1x są śmieszne dlatego sobie je daruje i zagram DNB, bo według mnie zwycięstwo wcale nie jest takie pewne.. Fulham punktów potrzebuje jak tlenu. W niedzielę stracili znakomitą okazję do podreperowania stanu konta ulegając u siebie słabiutkiemu West Hamowi i dziś na pewno wyjdą bardzo zmobilizowani. Nie zmienia to jednak faktu, że faworytem są gospodarze. W ostatnich siedmiu meczach ligowych przegrali tylko raz! Potrafili ograć Birmingham, Liverpool, WBA, czy Blackburn więc powinni także poradzić sobie z Fulhamem. Sytuacja gości nie jest tak kolorowa. Nie wygrali już ośmiu kolejnych meczy i dziś także nic nie wróży przełamania, tym bardziej, że w ofensywie zabraknie Moussy Dembele i Bobbego Zamory.. Stoke nie ma prawa przegrać tego meczu!

Sunderland - Blackpool @ 1 @ 1.70 @ 5/10
Tutaj gdyby nie fakt, że mecz rozgrywany jest na Stadium of Light ciężko byłoby wskazać faworyta. Ten obiekt powoli zasługuje na miano niezdobytej twierdzy. Takie firmy jak Arsenal, czy Manchester United wywiozły stąd zaledwie jeden punkt, natomiast Manchester City nie zdobył nawet oczka! Sunderland jest jedynym, obok Manchesteru United klubem, który nie przegrał w tym sezonie jeszcze żadnego meczu przed własną publicznością, a pod względem straconych bramek (5) ulegają tylko podopiecznym Ancelottiego, którzy stracili cztery. Dzisiaj staną przed wielką szansą na zdobycie kolejnego kompletu punktów. Zagrają bowiem z Blackpool. The Seasiders, jak są nazywani w odróżnieniu od Sunderlandu nie rozegrali meczu w niedzielę i tutaj mają na pewno lekką przewagę. Są jedną z najlepiej grających drużyn poza własnym obiektem. Zgromadzili 14 punktów i lepsze pod tym względem są tylko takie drużyny jak Manchester City, Arsenal, czy Tottenham. Ostatnie trzy mecze wyjazdowe to dwa remisy (0:0 z WHU i 2:2 z Boltonem no i zwycięstwo ze Stoke). W drużynie gości na pewno nie ujrzymy kapitana - Charlie Adama (16/3), który odniósł kontuzję w meczu ze Stoke. Nie wystąpią także napastnik Marlon Harewood (11/5) i bramkarz Maciej Gilks (12/0). Te wszystkie absencje mogą się okazać bardzo bolesne, tym bardziej, że do składu Czarnych Kotów wracają Lee Cattermole (16/0) i Danny Welbeck (17/5). Obie drużyny ostatni raz na tym obiekcie spotkały się we wrześniu 1966 roku!! Wtedy Sunderland rozniósł Blackpool aż 4:0. Dziś nie będzie tak łatwo, ale mimo wszystko zwycięstwo jest w ich zasięgu.

Tottenham Hotspur - Newcastle United @ 1 @ 1.57 @ 7/10
W tym spotkaniu na White Hart Lane jest tylko jeden faworyt, którym sa gospodarze. Tottenham mierzy wysoko i podbudowany wyjazdowym zwycięstwem nad Aston Villą dziś przystąpi do walki o kolejne punkty. Koguty nie przegrały kolejnych dziewięciu meczy i dziś także nic nie wróży ich porażki. Ostatnio, po trzech kolejnych remisach wreszcie zwyciężyli i dziś powinni odnieść drugie z rzędu zwycięstwo. Tym bardziej, że do składu wrócił Van der Vaart, który w niedzielę ustrzelił dwie bramki i został bohaterem meczu na Villa Park. Sroki nie zachwycają i jak widać zmiana trenera także nie wniosła zbyt wiele. Ostatnie dwa spotkania poza własnym stadionem to dwie sromotne porażki (1:5 z Boltonem i 1:3 z WBA). W niedzielę także przegrali z tym, że u siebie z Manchesterem City. Tottenham nie powinien mieć większych problemów z pokonaniem Newcastle. W ubiegłym sezonie na White Hart Lane triumfowali gospodarze po golu Benta. Anglika oczywiście nie ma już w kadrze Tottenhamu, ale Ci i tak są murowanym faworytem.

Birmingham City - Manchester United @ 1 (+1.5) @ 1.55 @ 7/10
Manchester teoretycznie powinien bez najmniejszego problemu ograć Birmingham, ale w praktyce wcale tak być nie musi.. Birmingham zajmuje siedemnaste miejsce i ma tylko dwa punkty przewagi nad strefą spadkową. Głównie punkty zdobywają na własnym stadionie, gdzie nikt nie ma łatwo. Tylko raz przegrali, czterokrotnie remisowali a także zwyciężyli trzy mecze. Na niedzielę mieli zaplanowany mecz z Evertonem, ale został on odwołany i dziś na pewno będą wypoczęci. Co ważne do gry gotowi będą już Alexander Hleb i Liam Ridgewell. Ostatni mecz na St. Andrew's Stadium zakończył się remisem z Tottenhamem. Dziś rywal jeszcze mocniejszy, bo Manchester United. Patrząc jednak na statystyki ich gry na obcym terenie aż dziwo bierze. Wygrali tylko jeden mecz i zremisowali aż sześć! Wśród ekip, które potrafiły ich zatrzymać były takie drużyny jak Fulham, czy Aston Villa. Jeżeli Czerwone Diabły nie pokażą dziś nic ciekawego ta statystyka remisów może się jeszcze powiększyć. Jak dla mnie Birmingham może nawet przegrać, ale nie więcej niż jedną bramką. W ubiegłym sezonie na St. Andrew's Stadium padł remis 1:1. Dodam jeszcze, że nie zagra na pewno Park Ji-Sung, Paul Scholes, Darren Fletcher i John O’Shea. Do składu powraca natomiast Nani.. Dziś jeżeli wygrają to skromnie!
YNWA!

Awatar użytkownika
Vin
Posty: 548
Rejestracja: 03-11-2010, 21:46

Post autor: Vin » 29-12-2010, 00:26

29.12.2010r

Chelsea Londyn - Bolton Wanderers @ 2 (+1.5) @ 1.97 @ 6/10
Kursy na zwycięstwo The Blues są wręcz śmieszne, tym bardziej biorąc pod uwagę ich formę.. Czy zawiodą po raz kolejny? Być może nie, być może ograją Bolton, jednak moim skromnym zdaniem jeżeli wygrają nie będzie to przekonujące zwycięstwo.. Ich bilans gier u siebie (6-1-1) wciąż jest bardzo dobry, wręcz imponujący. Ale kryzys, który ich dopadł jest naprawdę głęboki i widać to nawet przy meczach na własnym terenie. Ostatnie dwa spotkania właśnie na Stamford Bridge to hańbiąca porażka z Sunderlandem (0:3) i remis z Evertonem (1:1). W ostatnich czterech meczach ligowych podopiecznych Ancelottiego zdobyli zaledwie trzy punkty. Remisy z Newcastle, Evertonem, Tottenhamem, czy porażka z Arsenalem nie są dobrymi wynikami. Bolton zajmuje szóste miejsce, tuż za Chelseą. Jeżeli dziś wygrają, co mimo wszystko będzie niezwykle trudne to przeskoczą w tabeli The Blues. Z dziewięciu meczy na obcym stadionie przegrali zaledwie trzy i tylko jeden, z Arsenalem więcej niż jedną bramką. Ostatnio dobre mecze przeplatają słabszymi. Odnotowali dwie wyjazdowe porażki z Manchesterem City i Sunderlandem, oraz dwa zwycięstwa u siebie z Blackburn i WBA. W kadrze gospodarzy zabraknie na pewno Anelki, Alexa, Zhirkova oraz Benayouna. Szkoleniowiec Boltonu nie skorzysta natomiast z usług Gretara Steinssona oraz Lee Chung-Yonga. W ubiegłym sezonie Chelsea ograła Bolton skromnie, zaledwie 1:0. Dziś nawet remis mnie nie zaskoczy..

Wigan Athletic - Arsenal Londyn
Tego meczu nie podejmuję się typować, choć napiszę o nim kilka zdań. Teoretycznie Arsenal powinien bez problemu rozprawić się z Wigan, no właśnie ale tylko teoretycznie. Wigan u siebie jest mocne. Remisy z Boltonem, Liverpoolem, czy Stoke, choć nie są to najlepiej spisujące się drużyny pokazują, że potrafią grać i stać ich na niespodziankę. Na pewno nie postawię na nich, ale Arsenal może być zmęczony po meczu z Chelsea. Nie wystąpią w ich szeregach ponownie Fabregas (tym razem kara za kartki), Manuel Almunia, Kieran Gibbs i Thomas Vermaelen. Tak jak już mówiłem faworytem i to zdecydowanym Arsenal, ale coś czuję, że Wigan stać na niespodziankę. Dla mnie No Bet.

Liverpool FC - Wolverhampton @ 1 @ 1.36 @ 8/10
Nie widzę tutaj innej opcji niż zwycięstwo Liverpoolu. Kurs nie rozpieszcza, ale naprawdę nie wyobrażam sobie, że Wolverhampton zdoła coś ugrać z podopiecznymi Hodgsona. Liverpool podobnie jak w poprzednim sezonie nie rozpieszcza swoich kibiców, ba spisują się jeszcze gorzej. Na Anfield potrafią jednak ograć każdego! Jedyna porażka to jakieś nieporozumienie. Ulegli bowiem na początku października z Blackpool.. Jednak ostatnie mecze u siebie to pewne zwycięstwa nad Blackburn (2:1), Chelseą (2:0), West Hamem (3:0) i Aston Villą (3:0). Ostatnie dwa mecze to porażka z Newcastle 1:3 i bezbramkowy remis z Utrechtem. Ostatni swój mecz rozegrali 15 grudnia, tak więc równe dwa tygodnie temu! Teraz jednak weszli w okres świąteczny i nasilenie meczowe będzie duże. Tak więc może i lepiej, że mieli dłuższą przerwę. Oby tylko nie wypadli z rytmu meczowego. Wolverhampton gra tragicznie. Zajmuje ostatnie miejsce i pomimo tego, że dopiero połowa sezonu za nami wszystko wskazuje na to, że spadną do Championship. Są najgorzej grającą drużyną na wyjeździe. W ośmiu meczach zdobyli jeden punkcik! Remis wywalczyli w drugim meczu sezonu z Evertonem. Następnie przegrali siedem kolejnych meczy! Jedyne co mnie niepokoi to to, że wkońcu ta fatalna seria musi się skończyć.. Niedzielna porażka i to przed własną publicznością z Wigan dopełniła jednak czarę goryczy.. Nie wierzę w to, że tak grający zespół może urwać jakiekolwiek punkty The Reds. Jeżeli dziś Liverpool nie zwycięży uznam to za wielką sensację, a wręcz kompromitację.. W poprzednim sezonie ograli Wolves 2:0 i niech dziś będzie podobnie! Dla odważniejszych proponuję zagrać z handi..
YNWA!

Awatar użytkownika
Vin
Posty: 548
Rejestracja: 03-11-2010, 21:46

Post autor: Vin » 29-12-2010, 23:38

Manchester City - Aston Villa @ 1 @ 1.55 @ 8/10 (4:0) :plus:
Stoke City - Fulham @ DNB1 @ 1.41 @ 8/10 (0:2) :minus:
Sunderland - Blackpool @ 1 @ 1.70 @ 5/10 (0:2) :minus:
Tottenham Hotspur - Newcastle United @ 1 @ 1.57 @ 7/10 (2:0) :plus:
Birmingham City - Manchester United @ 1 (+1.5) @ 1.55 @ 7/10 (1:1) :plus:
Chelsea Londyn - Bolton Wanderers @ 2 (+1.5) @ 1.97 @ 6/10 (1:0) :plus:
Liverpool FC - Wolverhampton @ 1 @ 1.36 @ 8/10 (0:1) :minus:


Najbardziej zawiódł chyba Liverpool. Sunderland i Stoke uważałem za najmniej pewne typy, ale to co zrobił Liverpool pozostawię jednak bez komentarza..
YNWA!

Awatar użytkownika
Vin
Posty: 548
Rejestracja: 03-11-2010, 21:46

Post autor: Vin » 31-12-2010, 11:46

01.01.2011r

West Bromwich Albion - Manchester United @ 2 @ 1.57
Pierwszym spotkaniem w roku 2011 w Premier League będzie pojedynek beniaminka WBA z Manchesterem United. West Bromwich zajmuje w lidze odległe 14 miejsce i Czerwone Diabły to zdecydowanie za wysokie progi jak dla nich. Z The Hawthorns w West Bromwich komplet punktów wywiozły w tym sezonie już takie drużyny jak Manchester City, Stoke City i Blackburn. Ostatnie trzy mecze beniaminka to trzy porażki. Czy dziś zdołają zatrzymać lidera? Manchester United jest zdecydowanym faworytem, lecz ich gra na wyjazdach prezentuje się dość dziwnie. Zaledwie jedno zwycięstwo ze Stoke City no i siedem remisów! We wtorek nie potrafili ograć Birmingham (17miejsce) na wyjeździe. Czy zdołają zwyciężyć z teoretycznie lepszym WBA? Myślę, że tak. Ciekawostką jest, że dziś, tj. 31 grudnia swoje siedemdziesiąte urodziny obchodzi Sir Alex Ferguson. Na pewno będą chcieli sprawić mu niespodziankę i ograć rywala. Mobilizacja powinna być duża, ponieważ mogą stracić fotel lidera na rzecz Manchesteru City, czego na pewno nie chcą. W drużynie gospodarzy zabraknie Jary, Tamasa a także Olssona. Natomiast mało prawdopodobny jest występ Scharnera. W szeregach gości nie wystąpią Park, Hargreaves, Valencia, Scholes i O'Shea. Ostatni mecz na tym obiekcie obu drużyn zakończył się kompromitacją WBA (0:5). Dziś na pewno nie będzie tak łatwo, ale Manchester powinien uporać się z dużo słabszym rywalem.

Liverpool FC - Bolton Wanderers @ 2 (+1.5) @ 1.43
Liverpool uznawany za faworyta, ale czy słusznie? Ich gra w meczu z Wolverhampton była tragiczna. Nie potrafili zagrozić jednej z najsłabszych drużyn w lidze. Po tamtym meczu uważam, że Anfield nie jest jednak twierdzą nie do zdobycia. Mecze z Chelseą, West Hamem, czy Aston Villą były w ich wykonaniu naprawdę niezłe, ale to co zobaczyłem w środę woła o pomstę do nieba. The Reds nie wygrali już od trzech spotkań i dziś także może być problem z ograniem rywala. Torres jest kompletnie bez formy, myślałem, że się wkońcu przebudzi ale narazie nic tego nie zapowiada. Powrót Gerrarda także na nic się zdał. On sam nie wygra im spotkania. Chciał, walczył ale to za mało.. A Bolton? Podopieczni Owena Coyle'a zajmują bardzo wysokie - szóste miejsce w lidze i widać, że chcą powalczyć o prawo gry w pucharach. Ich gra na wyjazdach nie jest zbyt dobra (2-4-4), ale z tak grającym Liverpoolem spokojnie stać ich na remis. Ostatnie trzy wyjazdowe mecze to trzy porażki po 0:1 z Manchesterem City, Sunderlandem i Chelseą. Bolton jest solidną ekipą i jeżeli chcą dalej liczyć się w walce o LE, bo LM to chyba zbyt wysokie wymagania to powinni zdobyć dziś jakieś punkty. Liverpool niestety jest strasznie słaby w tym momencie i jeżeli wygrają to maksymalnie jedną bramką..

Manchester City - Blackpool FC @ 1 @ 1.35
Manchester jest zdecydowanym faworytem i każdy inny wynik niż ich zwycięstwo będzie dla mnie sporą niespodzianką. W lidze zajmują pozycję wicelidera z taką samą liczbą punktów co ManU, ale mają rozegrane aż dwa mecze więcej. Dziś kolejne spotkanie, które poprostu muszą wygrać. Nie powinni mieć większych problemów, bowiem po tej niespodziewanej porażce z Evertonem ostatnio ograli Newcastle (3:1) i Aston Villę (4:0) i widać, że są w gazie. Blackpool zajmuje także wysokie jak na swoje możliwości - ósme miejsce. Co ciekawe w grze na wyjazdach lepsze od nich są tylko Arsenal i Manchester City.. Blackpool nie przegrało już pięciu kolejnych meczy i chyba najwyższa pora aby ktoś brutalnie pokazał im miejsce w szeregu. We wtorek ograli bez większego problemu Sunderland na wyjeździe. Co ciekawe była to pierwsza porażka Sunderlandu u siebie w tym sezonie. Ich wyniki są naprawdę bardzo dobre, ale The Citizens to chyba jednak nie ten poziom i według mnie nie mają czego szukać w tym meczu. Pewne zwycięstwo gospodarzy!

Stoke City - Everton @ x2 @ 1.50
Stoke ostatnio w rozsypce. Po dobrym okresie, kiedy to Britannia Stadium było trudnym terenem ostatnio nawet u siebie nie zachwycają. Nie wygrali bowiem już trzech kolejnych spotkań na własnym terenie. Remis z Manchesterem City i porażki z Blackpool i Fulham pokazują, że nie ma się czego bać przyjeżdżając na mecz ze Stoke. Everton to zupełnie inna półka. Ten zespół ma możliwości aby walczyć o dużo wyższe cele, ale podobnie jak innemu klubowi z miasta Beatlesów (Liverpoolowi) nie idzie im w tym sezonie. Ostatnio jednak dzięki troszkę lepszej grze wywindowali się na 11 miejsce i wyprzedzają już wspomniany wyżej Liverpool. Ostatnie cztery mecze Evertonu to aż trzy remisy i jedno zwycięstwo. Co ciekawe na wyjazdach przegrali w tym sezonie tylko dwukrotnie, zanotowali aż sześć remisów i dwa zwycięstwa. Obie porażki miały miejsce na samym początku sezonu i od tamtego czasu kontynuują serię ośmiu meczy bez porażki na wyjeździe. W rundzie jesiennej Everton ograł Stoke przed własną publicznością 1:0. Czy dziś będzie podobnie? Czy zwyciężą? Ja stawiam, że nie przegrają a czy będzie remis czy ich zwycięstwo - nie robi mi to większej różnicy..
YNWA!

Awatar użytkownika
Vin
Posty: 548
Rejestracja: 03-11-2010, 21:46

Post autor: Vin » 02-01-2011, 11:32

West Bromwich Albion - Manchester United @ 2 @ 1.57 (1:2) :plus:
Liverpool FC - Bolton Wanderers @ 2 (+1.5) @ 1.43 (2:1) :plus:
Manchester City - Blackpool FC @ 1 @ 1.35 (1:0) :plus:
Stoke City - Everton @ x2 @ 1.50 (2:0) :minus:
YNWA!

Awatar użytkownika
Vin
Posty: 548
Rejestracja: 03-11-2010, 21:46

Post autor: Vin » 13-03-2011, 13:31

Cardiff City - Barnsley FC @ 1 @ 1.60 :expekt-brak-polskiej-licencji!:

Cardiff punktów w tej potyczce potrzebuje jak powietrza. Jeżeli ograją niżej notowanego rywala mają wielką szansę na drugie miejsce, które dałoby im bezpośredni awans do Premier League. Ostatnio nie błyszczą jednak formą, mam na uwadze dwie kolejne porażki. 0:2 z Ipswich Town u siebie i wyjazdowe 0:1 z broniącym się przed spadkiem Crystal Palace. Jeżeli dalej marzą o bezpośrednim awansie do Premier League muszą się dziś sprężyć i wygrać. Barnsley na wyjazdach spisuje się słabiutko i w tym upatrywałbym szansy dla gospodarzy. Przecież od pięciu meczy poza własnym stadionem nie wygrali (trzy porażki i dwa remisy). Przed tygodniem ograli jednak u siebie znajdujące się w strefie spadkowej Scunthorpe United. Obie drużyny spotkały się już w tym sezonie w Barnsley i wtedy Cardiff okazało się mocniejsze wywożąc z Oakwell Stadium trzy punkty. Liczę na zwycięstwo gospodarzy po całkiem niezłym kursie. Muszą się wkońcu przebudzić i mam nadzieję, że będzie to miało miejsce właśnie dziś.
YNWA!

Awatar użytkownika
Vin
Posty: 548
Rejestracja: 03-11-2010, 21:46

Post autor: Vin » 13-03-2011, 13:33

Manchester City - Reading @ 1 @ 1.40 :sj:

Manchester City dziś powalczy o awans do półfinału Pucharu Anglii. Jako jedyni w losowaniu trafili na rywala, który nie występuje w Premier League i już tutaj można zauważyć ich wyższość. Manchester City w poprzedniej rundzie bez większych kłopotów uporał się z Aston Villą wygrywając pewnie 3:0. W środku tygodnia Dynamo Kijów ograł ich 2:0 i bardzo utrudnił im awans do kolejnej rundy LE. Dziś na pewno będą chcieli zamazać tamtą porażkę i awansować do kolejnej rundy FA Cup. Rywal jest jednak trudny. Może nie jest to ekipa, która sieje postrach wśród innych drużyn ale na pewno nie można ich zlekceważyć. W drodze do ćwierćfinału wyeliminowali przecież dwóch przedstawicieli Premier League (West Bromwich Albion oraz Everton). Manchester City dysponuje jednak tak silnym składem, że to powinno załatwić sprawę.. Nie wyobrażam sobie innego rozwiązania niż awans Manchesteru. Myślę, że będą chcieli załatwić wszystko w pierwszym meczu, żeby czasami nie musieć rozgrywać spotkania powtarzającego. Mają dosyć napięty terminarz i jeśli traktują Puchar Angli poważnie, a na pewno tak jest to dziś zwyciężą i to dość pewnie
YNWA!

Awatar użytkownika
Vin
Posty: 548
Rejestracja: 03-11-2010, 21:46

Post autor: Vin » 14-03-2011, 09:23

Cardiff City - Barnsley FC (2:2) :minus:
Manchester City - Reading (1:0) :dobrze:
YNWA!

Awatar użytkownika
Vin
Posty: 548
Rejestracja: 03-11-2010, 21:46

Post autor: Vin » 15-03-2011, 15:30

Burnley FC - Coventry City FC @ 1 @ 1.73 :bet365-brak-polskiej-licencji!:


Dziś czas na kolejne spotkania w Angielskiej Championship. Drużyna Burnley podejmie przed własną publicznością Coventry. Z pewnością liczą w tym spotkaniu na kolejne trzy punkty. Gospodarze dzisiejszej potyczki w lidze zajmują siódme miejsce, a do szóstego miejsca premiującego grą w barażach o Premier League tracą cztery punkty. Trzeba wziąć pod uwagę jednak fakt, że mają dwa spotkania do rozegrania więcej, w tym to dzisiejsze. W marcu rozegrali już trzy spotkania w których zdobyli sześć punktów. Ograli broniące się przed spadkiem Crystal Palace, oraz Hull City, które w tabeli zajmuje miejsce bezpośrednio za nimi, natomiast w sobotę ulegli u siebie i to dość wyraźnie (0:3) dwunastemu w lidze Millwall. Czas się jednak otrząsnąć i zdobyć dziś komplet punktów. U siebie grają bardzo dobrze (10-3-4) i liczę, że dziś dołożą jedenaste zwycięstwo do swojego dorobku. Co o gościach? Na dziesięć kolejek przed końcem sezonu mają przewagę siedmiu oczek nad strefą spadkową i na chwilę obecną ich sytuacja jest całkiem niezła. Zajmują teraz 19 miejsce, a więc takie, jakie zajęli także w poprzednim sezonie. Mogą 'pochwalić' się passą pięciu meczy bez zwycięstwa i dziś raczej jej nie przełamią. Co więcej, na wyjeździe nie wygrali od 27 listopada (siedem kolejnych meczy)! W sobotę podobnie jak Burnley przegrali (0:1 z Hull City). W ubiegłym sezonie na stadionie w Burnley padł remis 1:1. Oby dziś gospodarze bardziej się sprężyli i ograli Coventy.


Carlisie United - Plymouth Argyle @ x2 @ 2.07 :pinna:

Tutaj nie ma co się rozpisywać, bo typowo liczę na niespodziankę. Carlisie United jest zespołem lepszym, prezentują się w tym sezonie o niebo lepiej od dzisiejszego rywala, ale śmiem twierdzić, że gości stać na urwanie choćby punktu. Statystyki gospodarzy na własnym terenie wcale mnie nie przekonują (7-6-5), jak widać całkiem często zdarzają im się remisy i na takowy tutaj liczę. Ponadto w ostatnim czasie nie pokazują się z najlepszej strony. W pięciu kolejnych meczach wygrali dwukrotnie, pozostałe przegrali. Szczególnie rażąca jest porażka z ostatniej soboty (0:6 z Peterborought United). Uważam, że mogą się nie otrząsnąć po tej porażce. Minęły dopiero trzy dni a oni mają stanąć do kolejnego ciężkiego pojedynku. Gospodarze potrzebują punktów jak nikt inny w lidze, aby utrzymać się i w ostatnim czasie pokazują, że potrafią grać w piłkę. Odnotowali niedawno serię trzech kolejnych zwycięstw (ograli Colchester, Sheffield Wednesday, oraz Swindon Town). Dziś na pewno wybiegną na boisko aby sprawić kolejną niespodziankę. Bilans na wyjazdach (5-2-11) nie zachwyca, ale pokazuje, że stać ich na wygrywanie. Na swoim stadionie w tym sezonie zremisowali z Carlisie 1:1 i dziś być może powtórka z rozrywki. Ryzykowny, ale według mnie bardzo prawdopodobny typ.


Accrington Stanley - Burton Albion @ 1 @ 2.00 :betsafe-brak-polskiej-licencji!:

Tutaj postawię na faworytów. Drużyna Accrington powinna zatrzymać komplet punktów na własnym stadionie. W lidze zajmują 13 miejsce, ale mają dwa zaległe mecze względem siódmego Port Vale. W przypadku dwóch zwycięstw zbliżą się do miejsc barażowych na zaledwie trzy punkty. U siebie radzą sobie całkiem nieźle (8-4-3), a dziś powinni dołączyć kolejne, dziewiąte już zwycięstwo. Ostatni mecz przed własną widownią to pewne zwycięstwo 3:0 z ostatnim w lidze Stockport County. W sobotę przyszła jednak wyjazdowa porażka 1:3 z szóstym w lidze Gillingham. Dzisiejszy rywal jest jednak z tej teoretycznie niższej półki. Burton Albion zajmuje obecnie 22 miejsce, a więc tuż nad strefą spadkową. O utrzymanie raczej nie mają co drżeć, ponieważ posiadają przewagę dwóch oczek oraz mają o pięć meczy mniej od 23 Barnet FC. Ich gra na wyjazdach jest tragiczna (2-5-9), co jest najgorszym wynikiem w całej lidze. W sobotę zremisowali z ostatnim w lidze Stockport, co także nie napawa optymizmem przed potyczką z dużo trudniejszym rywalem. W ubiegłym sezonie na tym właśnie obiekcie gospodarze przegrali 0:2 i dziś czas na dotkliwy rewanż!


Woking - Hampton&Richmond @ 1 @ 1.57 :sb:

Ostatni typ na dzisiejszy dzień odemnie. Gospodarze mają za zadanie poprostu wygrać ze swoim rywalem. Są ostatnio w kapitalnej formie i nic nie powinno ich powstrzymać. W kolejnych dziesięciu ligowych meczach nie zaznali goryczy porażki, a co więcej aż dziewięć z nich wygrali! Nie miało dla nich znaczenia, czy grają z wiceliderem (Ebbsfleet United), czy z broniącym się przed spadkiem Lewes. Każdego pokolei roznosili i dziś powinno być podobnie. Dzięki tej kapitalnej passie wyskoczyli na siódme miejsce, a do piątego, które premiuje grą w brażach tracą tylko punkt! Co mogę powiedzieć o gościach? Ich głównym celem jest chyba obrona przed spadkiem. Na nic więcej raczej nie mogą liczyć. Obecnie ich przewaga nad strefą spadkową wynosi pięć punktów oraz dwa mecze więcej do rozegrania, więc nie powinni mieć większych problemów z utrzymaniem. Co na temat ich postawy w ostatnich spotkaniach? W sobotę ulegli u siebie drużynie Weston-super-Mare 0:1. Warto zaznaczyć, że obie drużyny mierzyły się ze sobą w trzech oficjalnych spotkaniach i wszystkie wygrali piłkarze Woking. W ubiegłym sezonie u siebie zwyciężyli pewnie 3:0 i raczej nie powinni mieć problemów także w tym spotkaniu.
YNWA!

Awatar użytkownika
Vin
Posty: 548
Rejestracja: 03-11-2010, 21:46

Post autor: Vin » 15-03-2011, 23:15

Burnley - Coventry (2:2) :minus:
Carlisie - Plymouth (1:1) :dobrze:
Accrington - Burton (3:1) :dobrze:
Woking - Hampton (2:1) :dobrze:
YNWA!

Awatar użytkownika
Vin
Posty: 548
Rejestracja: 03-11-2010, 21:46

Post autor: Vin » 12-10-2011, 15:15

Po dłuższej przerwie postanowiłem wrócić do typowania na tym forum. Głównie, a może tylko wezmę się za Premier League. Być może co jakiś czas wpadną także typy do innych lig, ale będzie to rzadkością. Głównie skupię się na typowaniu w moim dzienniku. Pełną parą ruszam oczywiście wraz z nową kolejką - w sobotę, ale widzę, że już na piątek zaplanowano kilka spotkań w niższych ligach.. No cóż.. Na razie przygotowania i zobaczymy jak to wyjdzie ;)
YNWA!

Awatar użytkownika
Vin
Posty: 548
Rejestracja: 03-11-2010, 21:46

Post autor: Vin » 13-10-2011, 15:56

14.10.11r, 20:45
Doncaster Rovers - Leeds United @ x2 @ 1,34 @ :tobet:


Spotkanie na Keepmoat Stadium w Doncaster zainauguruje jedenastą kolejkę zmagań w angielskiej Championship. Faworytem pojedynku według bukmacherów są gracze Leeds i według mnie to właśnie oni mają większe szanse na zwycięstwo w tym spotkaniu. Ubiegły sezon obie ekipy zakończyły w zgoła odmiennych nastrojach. Doncaster do końca bronił się przed spadkiem i na mecie sezonu z przewagą sześciu punktów nad strefą spadkową uplasował się na ostatnim bezpiecznym miejscu. Leeds natomiast jako beniaminek spisywał się bardzo dobrze i otarli się o miejsce szóste, które premiowało grą w barażach o Premier League. Początek obecnego sezonu pokazuje, że także w tych rozgrywkach będzie podobnie. Doncaster zajmuje dwudzieste miejsce i ma zaledwie punkcik przewagi nad znajdującymi się w strefie spadkowej Coventry City i Millwall. Jak na razie nie zachwycają swoich kibiców grą przed własną publicznością. Rozegrali już pięć spotkań ale wygrali zaledwie jedno. Mowa o zwycięstwie 1:0 nad Crystal Palace. Oprócz tego remisowali z Hull City i Bristol City, a także dali się ograć ekipom Nottingham Forest i West Ham United. Najciekawszym wynikiem jest chyba porażka z Nottingham, które co prawda co roku walczy o awans, ale w tegorocznych rozgrywkach wyraźnie dołuje. Są przecież w tabeli o jedno miejsce niżej niż Doncaster! Ostatnie trzy spotkania to jakby zwyżka formy. Ograli Crystal Palace i zremisowali z Hull City u siebie o czym już wspomniałem a także pokonali na wyjeździe Peterborough United. Dziś będzie jednak ciężko o zwycięstwo. Naprzeciw stanie Leeds United, które sezon rozpoczęło całkiem przyzwoicie. Zajmują jedenaste miejsce, ale warto wspomnieć, że w stosunku do większości rywali mają jeden mecz zaległy. Zwyciężając w nim znajdować się będą w strefie barażowej o Premier League. Na pewno jest to ich celem. Jeżeli chcą to osiągnąć muszą jednak poprawić grę na wyjazdach. Przegrali dotychczas z Southampton i Ipswich Town, a także zremisowali z West Hamem i Brighton. Wszystkie te drużyny plasują się na miejscach wyższych niż oni, a Southampton to przecież obecny lider Championship. Być może czas dziś na pierwsze wyjazdowe zwycięstwo w sezonie? Na pewno łatwo o to nie będzie, ale na remis stać ich bez problemu. W ubiegłym sezonie na tym obiekcie padł remis 0:0, natomiast Leeds u siebie rozniosło Doncaster wygrywając 5:2. Dziś remis także prawdopodobny. Dodam jeszcze, że obie ekipy spotkały się już w tegorocznych rozgrywkach. Trafili na siebie w rozgrywkach Curling Cup. Leeds rozgrywało tamto spotkanie na terenie Doncaster ale pomimo tego zwyciężyli. Warto byłoby dziś powtórzyć ten rezultat.
Ostatnio zmieniony 14-10-2011, 09:42 przez Vin, łącznie zmieniany 1 raz.
YNWA!

Awatar użytkownika
Vin
Posty: 548
Rejestracja: 03-11-2010, 21:46

Post autor: Vin » 13-10-2011, 16:18

Premier League, 15.10.11r

13:45 Liverpool - Manchester United @ 1x @ 1,50 :tobet:


W sobotę o godzinie 13:45 na Anfield Road odbędzie się hit ósmej kolejki angielskiej Premier League, zarazem będzie to spotkanie rozpoczynające tę serię spotkań. Nie kryję, że to spotkanie kryje u mnie dodatkowe emocje. Nie ukrywam, że Liverpool jest moim ulubionym klubem, a wiadomo jak ważne dla kibiców tej drużyny są spotkania z Manchesterem United. Typ nie jest jednak podparty tylko i wyłącznie głupią nadzieją na dobry wynik. The Reds nie weszli może w sezon z wielkim impetem, ale radzą sobie całkiem nieźle. W siedmiu kolejkach uzbierali 13 punktów i zajmują piąte miejsce. Na Anfield są prawie bezbłędni. Oprócz remisu z Sunderlandem na inaugurację rozgrywek wygrali pewnie z Boltonem 3:1 i niezbyt przekonująco, ale jednak z Wolverhampton 2:1. Liverpool dołek w postaci wyjazdowych porażek ze Stoke 0:1 i Tottenhamem 0:4 ma już za sobą. Ostatnio ograli Wolves o czym już wspomniałem a także w niezwykle ważnym meczu przed przerwą na zgrupowania reprezentacji Everton 2:0. W derbach Merseyside bramki strzelali Carroll i Suarez. Mam nadzieję, że ten pierwszy na dobre się odblokuje, a drugi powtórzy grę z marcowego spotkania przeciwko Czerwonym Diabłom kiedy to wypracował try bramki Kuytowi. Manchester United sezon rozpoczął fantastycznie. Jako jedna z czterech drużyn nie znaleźli jeszcze rywala, który potrafiłby ich pokonać. Co więcej stracili na razie punkty tylko w jednym spotkaniu. Mowa o remisie ze Stoke City na wyjeździe. Ponadto w spotkaniach wyjazdowych ograli jeszcze West Bromwich Albion 2:1 i Bolton 5:0. Zdecydowanie najlepszym wynikiem w dotychczasowych spotkaniach ligowych Manchesteru jest zwycięstwo 8:2 nad Arsenalem. Ostatnie dwa spotkania pokazały jednak, że z tą ekipą da się rywalizować. Zremisowali 3:3 ze szwajcarskim FC Basel, a także ograli 2:0 Norwich. Zwycięstwo nad beniaminkiem dość pewne, ale z drugiej strony kto oglądał to spotkanie wie, że wcale nie musiało przyjść tak łatwo. Obie drużyny do tego spotkania podejdą w dobrych nastrojach. Mam nadzieję, że po meczu szczęśliwi będą tylko fani gospodarzy. Trzy ostatnie spotkania na Anfield tych ekip kończyły się zwycięstwami Liverpoolu i mam nadzieję, że dziś będzie podobnie. YNWA!

16:00 Manchester City (-1) - Aston Villa @ 1 @ 2,00 :tobet:

W Manchesterze o godzinie 16:00 dojdzie do pojedynku między The Citizens a Aston Villą. The Villans przyjadą na to spotkanie z chęcią odebrania punktów wyżej notowanemu rywalowi, ale nie sądzę aby im się to udało. Wydaje mi się, że gospodarze wygrają i to dość pewnie dlatego gram na nich z handicapem. Manchester City sezon rozpoczął z wysokiego C i wyraźnie od samego początku stwarza wrażenie zespołu, który będzie się liczył o mistrzostwo kraju w tegorocznych rozgrywkach. Nic jednak dziwnego jeśli zespół buduje się nie mając ograniczeń pieniężnych. City rozpoczęli podobnie jak ich rywale zza miedzy - Manchester United. Po siedmiu kolejkach mają taką samą liczbę punktów - 19 i zajmują drugie miejsce tylko i wyłącznie przez gorszy bilans bramkowy. Od początku sezonu imponują swoją formą. Na swoim terenie są bezbłędni. Pokonali kolejno Swansea 4:0, Wigan 3:0 i Everton 2:0. Jak widać każde z tych spotkań wygrali przynajmniej dwoma bramkami różnicy. Jedyne punkty stracili w pojedynku wyjazdowych z Fulham. Zremisowali na Craven Cottage 2:2, pomimo tego, że prowadzili już 2:0 po dwóch bramkach sprowadzonego latem Aguerro. Po tamtym spotkaniu wygrali jednak z Evertonem o czym już wspomniałem a także rozbili Blackburn Rovers na wyjeździe wygrywając aż 4:0. Dzisiejszy rywal na pewno nie będzie miał łatwo. Aston Villa sezon rozpoczęła całkiem nieźle. Zajmują siódme miejsce z 11 punktami na koncie, a do piątego Liverpoolu tracą zaledwie dwa punkty. Na wyjazdach nie przegrali jeszcze ani jednego meczu, z drugiej strony nie wygrali też ani razu. Zremisowali wszystkie trzy spotkania (0:0 z Fulham, 2:2 z Evertonem i 1:1 z QPR). Nie można ani jednego z tych rywali porównać do Manchesteru City. The Citizens są zespołem zdecydowanie lepszym od tych z którymi przyszło się dotychczas mierzyć Aston Villi. Przed przerwą na spotkania reprezentacji ograli Wigan Athletic przed własną publicznością 2:0. W ubiegłym sezonie na obiekcie Manchesteru City gospodarze wygrali pewnie 4:0. Dziś może być podobnie..

16:00 Norwich City - Swansea City @ 1x @ 1,28 :tobet:

Na Carrow Road w Norwich o godzinie 16:00 wybiegną jedenastki dwójki beniaminków Premier League. Faworytem tego spotkania będą gospodarze. Czy zwyciężą? Nie odważę się postawić na ich zwycięstwo, ale z podpórką jak najbardziej. Kurs może nie powala ale nie chce mi się wierzyć, że gości stać będzie na wywiezienie kompletu punktów dlatego typ uważam za dość pewny. Priorytetem obu beniaminków na pewno jest utrzymanie. Na razie wszystkie trzy drużyny, które awansowały do PL w tym sezonie mają po osiem punktów (oprócz Norwich i Swansei jest jeszcze QPR). Najwyżej w tabeli znajduje się Norwich. Kanarki, jak potocznie nazywana jest drużyna Norwich miejsce przed Swansea zawdzięcza temu, że strzelili jedną bramkę więcej od nich. Przed własną publicznością wcale nie spisują się jakoś nadzwyczaj dobrze. Do tej pory zgromadzili u siebie zaledwie cztery punkty, więc połowę swojego dorobku. Rozpoczęli od remisu ze Stoke City, później musieli uznać wyższość West Bromwich Albion, ale w szóstej kolejce pokonali Sunderland. Ostatnie trzy spotkania ligowe tej ekipy to zwycięstwa nad Boltonem na wyjeździe i Sunderlandem o czym już pisałem, a także porażka z Manchesterem United. O tym, że w spotkaniu z aktualnym mistrzem Anglii spisali się bardzo dobrze napisałem już w analizie meczu Liverpoolu z Manchesterem United. Dziś przyjdzie im zmierzyć się z ekipą, która ma podobne cele na ten sezon jak oni. Swansea City wszystkie osiem punktów zdobyła w spotkaniach przed własną publicznością. Co to oznacza patrząc na statystyki meczów wyjazdowych? Trzy spotkania i trzy porażki rzecz jasna. Zespołami lepszymi kolejno okazały się Manchester City 0:4, Arsenal 0:1 i Chelsea 1:4. Trzeba jednak przyznać, że mierzyli się z zespołami ze ścisłej czołówki angielskiej piłki. Arsenal co prawda jest w dołku po odejściu Fabregasa i Nasriego, ale i tak zawsze jeszcze drużyną groźną. Ostatnie trzy spotkania Swansea to podobnie jak w przypadku Norwich dwa zwycięstwa (3:0 z WBA i 2:0 ze Stoke) i jedna porażka (1:4 z Chelsea). Oba zwycięstwa rzecz jasna odniesione przed własną publicznością a dziś kibice nie będą przychylnie nastawieni do nich. W ubiegłym sezonie jeszcze w Championship Norwich wygrało u siebie 2:0. Dziś może być podobnie, ale ja zdecydowałem się podeprzeć swój typ ewentualnym remisem.

16:00 Queens Park Rangers - Blackburn Rovers @ Over 1,5 @ 1,27 :tobet:

Tym razem zajrzę na Loftus Road Stadium do Londynu, gdzie miejscowe Queens Park Rangers podejmie Blackburn Rovers. Faworytem spotkania wydaje się być beniaminek, ale nie zdecydowałbym się zagrać na ich czyste zwycięstwo, a kurs z podpórką nie przekracza nawet 1,30. Zdecydowałem się więc zagrać na to, że w spotkaniu zobaczymy przynajmniej dwie bramki. Kurs także nie powala, ale wydaje mi się, że o to można być spokojnym. QPR po awansie spisuje się dość nieźle. Zajmują jedenaste miejsce z ośmioma punktami na koncie i przewagą trzech nad strefą spadkową. Są jednym z trzech zespołów, które nie wygrały jeszcze spotkania przed własną publicznością, co ciekawe udało im się to już na wyjeździe. U siebie rozpoczęli od porażki z Boltonem 0:4, a następnie remisowali 0:0 z Newcastle i 1:1 z Aston Villą. Oba te remisy wraz z upływem czasu okazują się niezłymi wynikami. Newcastle zajmuje przecież czwarte miejsce w lidze, a Aston Villa niewiele gorsze - siódme. Jak widzimy w dwóch z trzech spotkań padły przynajmniej dwie bramki. Co może niepokoić w trzech meczach strzelili zaledwie jedną bramkę! Skuteczność na pewno trzeba poprawić. Ostatnie trzy mecze QPR to wyjazdowe zwycięstwo nad Wolverhampton (3:0), wspomniany remis u siebie z Aston Villą 1:1 i wysoka porażka 0:6 z Fulham. Widać, że obrona jest niezwykle dziurawa. Blackburn zajmuje w lidze przedostatnie - dziewiętnaste miejsce z czterema punktami na koncie. Na wyjazdach radzą sobie słabiutko. Remis 1:1 z Fulham i porażki 1:3 z Aston Villą i 1:3 z Newcastle pokazują, że ciężko będzie im także w tym spotkaniu. Z drugiej strony widzimy, że w każdym z dotychczasowych spotkań wyjazdowych zarówno strzelili jak i stracili bramkę i to pozytyw co do mojego typu. W ostatnich trzech spotkaniach tej ekipy padało sporo bramek. Ograli Arsenal Londyn 4:3, przegrali z Newcastle 1:3 i z Manchesterem City 0:4. Cztery bramki strzelone Arsenalowi, będącemu nawet w kryzysie muszą robić wrażenie. Ostatni raz obie ekipy spotkały się w spotkaniu ligowym w 2001 roku. Wtedy na obiekcie QPR zwyciężyło Blackburn 3:1. Dziś o zwycięstwo będzie ciężko, ale mam nadzieję, że podobnie jak wtedy obie ekipy strzelą bramkę..

16:00 Stoke City - Fulham Londyn @ 1x @ 1,33 :tobet:

O godzinie 16:00 na Britannia Stadium Stoke City podejmie Fulham Londyn. Już nie jeden rywal przekonał się, jak trudnym przeciwnikiem jest Stoke u siebie. Dziś gospodarze właśnie z powodu gry przed własnymi kibicami stawiani są przeze mnie w roli faworytów. Stoke w siedmiu spotkaniach zgromadziło dziewięć punktów i zajmują obecnie ósme miejsce. Stoke przed własną publicznością jest strasznie niewygodnym przeciwnikiem. W tym sezonie zdołali zatrzymać już Chelseę (0:0), Manchester United (1:1), Liverpool (1:0), czy Tottenham w Curling Cup (0:0 i zwycięstwo w karnych). Wszystkie wymienione przeze mnie zespoły powalczą w tym sezonie o mistrzostwo Premier League, a tymczasem Stoke zatrzymało wszystkie z nich. Na wyjazdach nie jest już tak kolorowo, ale także potrafili pokonać chociażby WBA. Ostatnie trzy spotkania Stoke to wspomniany remis z Czerwonymi Diabłami, zwycięstwo u siebie nad Besiktasem w Lidze Europy i dotkliwa porażka z beniaminkiem - Swansea na wyjeździe 0:2. Dziś zagrają jednak u siebie i to stawia ich zdecydowanie w roli faworyta tym bardziej, że rywal wcale nie jest z najwyższej półki. Fulham to ligowy średniak. W siedmiu kolejkach obecnego sezonu zgromadzili o dwa punkty mniej od Stoke i zajmują 12 miejsce. Na wyjazdach gra im zdecydowanie nie idzie. Remis z WBA, które zajmuje miejsce tuż nad strefą spadkową i porażki z Newcastle i Wolverhampton nie mogą napawać optymizmem przed potyczką na Britannia Stadium. Ostatnie trzy spotkania to jednak całkiem niezłe wyniki. Wspomniany remis z WBA, wyjazdowe zwycięstwo w Lidze Europy nad Odense 2:0 i pogrom beniaminka QPR przed własną publicznością aż 6:0. Dziś o powtórzenie takiego wyniku, a chociażby remis będzie niezwykle trudno. W ubiegłym sezonie co prawda wywieźli stąd komplet punktów zwyciężając 2:0, ale już w sezonie 2009/10 Stoke wygrało u siebie 3:2. Dziś powinno być podobnie. Liczę na dobrą postawę gospodarzy i co najmniej remis.

16:00 Wigan Athletic - Bolton Wanderers @ x2 @ 1,60 :tobet:

O godzinie 16:00 na The DW Stadium w Wigan dojdzie do bardzo ciekawego spotkania. Miejscowy Wigan Athletic podejmie Bolton Wanderers. Obie drużyny jak na razie dołują w ligowej tabeli, ale głównie słaba dyspozycja Boltonu może dziwić. Według mnie powodem jest jednak w tym przypadku terminarz. Dzisiaj goście powinni powalczyć przynajmniej o punkt. Wigan w ubiegłym sezonie do końca broniło się przed spadkiem i w tym pewnie będzie podobnie, a przynajmniej wszystko na razie na to wskazuje. W siedmiu kolejkach zgromadzili bowiem zaledwie pięć punktów i zajmują odległe osiemnaste miejsce. Cztery z pięciu punktów zdobyli przed własną publicznością. Na ten dorobek składa się zwycięstwo nad beniaminkiem QPR, remis z innym beniaminkiem - Norwich City i porażka z Tottenhamem Hotspur. Ostatnio ich forma wygląda fatalnie. Od czterech kolejek nie zdobyli ani jednego punktu. Kolejno w pokonanym polu pozostawiły ich ekipy Manchesteru City (0:3), Evertonu (1:3), Tottenhamu (1:2) i Aston Villi (0:2). Rywale może i nie byli łatwi, ale o punkty w spotkaniach z Evertonem czy Aston Villą powinni powalczyć, a już cztery porażki z rzędu pokazują, że coś jest nie tak. Do tego wszystkiego dochodzi jeszcze porażka w Curling Cup z drugoligowym Crystal Palace. Dziś rywal na pewno nie jest łatwiejszy niż Crystal Palace.. Bolton co prawda okupuje ostatnie miejsce w tabeli z zaledwie trzema punktami i to zdobytymi w pierwszej kolejce, ale z drugiej strony wszystkiemu winien jest według mnie terminarz. Dobra, zgadzam się, że nie powinni przegrać kolejnych sześciu spotkań, ale porażki z Manchesterem City (2:3), Liverpoolem (1:3), Manchesterem United (0:5), Arsenalem (0:3), czy Chelseą (0:5) były pewnie wkalkulowane już przed rozpoczęciem rozgrywek. Jedynym wynikiem nie do przyjęcia dla mnie jest porażka z Norwich City u siebie (1:2). Po pierwszej kolejce w której wygrali 4:0 z QPR wszyscy zachwycali się, ale wtedy przyszły kolejne porażki i wszystko zmieniło się o 360 stopni. Presja jest nieprawdopodobna i trzeba w końcu zacząć zdobywać punkty. Pod koniec września w spotkaniu Curling Cup pokazali, że mogą powalczyć z całkiem niezłą przecież Aston Villą (2:0). Co prawda po tym spotkaniu przyszły porażki z Arsenalem i Chelsea, ale według mnie w tym meczu będzie inaczej. W ubiegłym sezonie zarówno na obiekcie Wigan jak i Boltonu padały remisy po 1:1. Dziś może być podobnie. Wydaje mi się, że gospodarze są zbyt słabi aby ograć Bolton, natomiast gości nie stać w tym momencie na wywiezienie trzech punktów z DW Stadium. Faworyta upatruje jednak w drużynie przyjezdnych.

18:30 Chelsea Londyn - Everton @ Under 3,5 @ 1,40 :tobet:

Ostatnie już spotkanie zaplanowane na sobotę w Premier League. Ponownie mecz rozgrywany w Londynie. Tym razem na Stamford Bridge, gdzie miejscowa Chelsea podejmie Everton. Według mnie spotkanie zapowiada się bardzo ciekawie, no może nie aż tak jak pojedynek Liverpoolu z Manchesterem United, ale na pewno zaraz po tym pojedynku będzie to najciekawszy sobotni mecz w Anglii. Kto faworytem? Oczywiście podopieczni Boasa, ale kurs w okolicach 1,35 na ich zwycięstwo w meczu z tak trudnym przeciwnikiem jak Everton wcale mnie nie przekonuje. Wydaje mi się za to, że w spotkaniu nie padnie wiele bramek a już na pewno nie więcej niż trzy. Chelsea rozpoczęła sezon całkiem przyzwoicie. W siedmiu kolejkach zgromadzili 16 punktów i zajmują trzecie miejsce tuż za dwoma klubami z Manchesteru - United i City. Przed własną publicznością są jak na razie bezbłędni. Rozpoczęli od pokonania WBA 2:1, następnie ograli Norwich 3:1 i w końcu Swansea City 4:1. W dwóch z tych spotkań padały więcej niż trzy bramki, ale nie powinniśmy porównywać zespołów Norwich, czy Swansea, a więc beniaminków do Evertonu. Ostatnie trzy spotkania The Blues to porażka z Manchesterem United 1:3 i zwycięstwa nad Swansea i Boltonem (5:1). We wszystkich tych spotkaniach znowu padały przynajmniej cztery bramki. O Swansei już wspomniałem, Boltonowi zaaplikowali aż pięć bramek, bo ten zespół zdecydowanie dołuje, natomiast Manchester strzelił im aż trzy, a chyba nikt nie wierzy, że Everton na to stać. Everton ma w swoim dorobku siedem punktów, ale trzeba pamiętać o zaległym meczu z pierwszej kolejki z Tottenhamem. Na obcym terenie rozegrali dotychczas tylko dwa spotkania. Ograli Blackburn 1:0 i przegrali z Manchesterem City 0:2. Ostatnie trzy spotkania to zwycięstwo po dogrywce z WBA 2:1 w Curling Cup i ligowe porażki z The Citizens 0:2 i Liverpoolem także 0:2. Średnia bramek gospodarzy tego pojedynku po siedmiu kolejkach to 3,57, natomiast średnia Evertonu to zaledwie 2,33. Everton strzelił dotychczas zaledwie sześć bramek, ale z drugiej strony stracił także tylko osiem. Mam nadzieję, że po tym spotkaniu te statystyki nie zostaną zakłócone. Dodam jeszcze, że w ubiegłym sezonie na tym obiekcie padł remis 1:1, natomiast Everton grając u siebie wygrał 1:0. Dziś także wielu bramek się nie spodziewam.
Ostatnio zmieniony 14-10-2011, 15:45 przez Vin, łącznie zmieniany 1 raz.
YNWA!

Awatar użytkownika
Vin
Posty: 548
Rejestracja: 03-11-2010, 21:46

Post autor: Vin » 14-10-2011, 15:44

Championship, 15.10.11r


16:00 Bristol City - Peterborough United @ 1x @ 1,43 :tobet:

O godzinie 16:00 na Ashton Gate Stadium w Bristolu rozpocznie się spotkanie miejscowego Bristol City z Peterborough United. Patrząc na tabelę i ostatnie wyniki nie mogę ustrzec się wrażeniu, że gospodarze tego spotkania muszą powoli się budzić jeżeli nie chcą być zdani tylko i wyłącznie na walkę o utrzymanie, a na pewno tego nie chcą. W ubiegłym sezonie zajęli miejsce w środku stawki i według mnie tam jest ich miejsce. Tak czy inaczej po dziesięciu kolejkach mają na swoim koncie sześć punktów i zamykają stawkę. Wygrali co prawda w tym sezonie jedno spotkanie, ale miało to miejsce na wyjeździe. Przed własną publicznością jak na razie odnotowali dwa remisy (0:0 z Portsmouth i 1:1 z Hull City) i trzy porażki (0:3 z Ipswich Town, 0:1 z Brighton i 2:3 z Reading). W ostatnich trzech spotkaniach zdobyli zaledwie jeden punkty. Składają się na to wspomniane porażka z Reading i remis z Hull City a także niezwykle dotkliwe 0:5 z Blackpool. Dziś nie będzie łatwo, ale o remis według mnie mogą powalczyć.. Peterborough United to beniaminek Championship. Sezon League One zakończyli na czwartym miejscu, ale wygrali play offy i to oni, a nie Huddersfield Town, których pokonali w finale rozgrywają swoje mecze w drugiej lidze angielskiej. Trzeba przyznać, że jak na beniaminka spisują się całkiem nieźle. 13 punktów w dziesięciu spotkaniach i 13 miejsce w stawce to całkiem niezły wynik. Na wyjazdach nie wygląda to aż tak dobrze. Wygrali zaledwie jedno spotkanie (3:2 z Portsmouth), zremisowali także jedno (2:2 z Millwall) i przegrali pozostałe trzy (1:2 z Blackpool, 0:2 z Brighton i 0:1 z West Ham United). Ostatnie trzy spotkania to wspomniana porażka z West Hamem, zwycięstwo nad Portsmouth i porażka z Doncaster Rovers i to przed własną publicznością. Ostatnio obie ekipy spotkały się ze sobą w sezonie 2009/10. Wtedy na tym obiekcie padł remis 1:1, a Bristol wygrał spotkanie wyjazdowe. Mam nadzieję, że po przerwie na reprezentacje gra gospodarzy będzie wyglądała lepiej i nie dadzą się dziś pokonać..


16:00 Watford - Crystal Palace @ x2 @ 1,60 :tobet:

Dziś na Vicarage Road Stadium w Watford przyjedzie ekipa Crystal Palace. Goście na pewno nie przyjadą tutaj na wycieczkę tylko po ligowe punkty. Wydaje mi się, że przynajmniej jeden powinni wywieźć bez większego problemu. Watford sezon rozpoczęło dość licho. Z 10 punktami na koncie zajmują odległe 18 miejsce. Nic jednak dziwnego, skoro drużyna gra bardzo słabo przed własną publicznością. W pięciu spotkaniach zgromadzili zaledwie cztery punkty. Składa się na to zwycięstwo nad przedostatnim w tabeli Millwall (2:1), remis z niewiele lepszym od nich Birmingham City i kolejne porażki z Derby County (0:1), West Ham United (0:4) i z zajmującym miejsce tuż nad strefą spadkową Nottingham Forest (0:1). Jak widać nie wygląda to zbyt kolorowo. Dodam do tego, że ostatnie spotkanie jakie rozegrali miało miejsce pierwszego października i przegrali w nim aż 0:4 z liderem Southampton. Mieli trochę czasu aby się z tego otrząsnąć, ale czy w meczu z Crystal Palace stać ich będzie na zwycięstwo? Na pewno goście zrobią wszystko aby im to uniemożliwić, a możliwości na pewno mają. Obecnie zajmują 12 miejsce z 14 punktami na koncie. Na wyjazdach rozegrali na razie pięć spotkań z czego wygrali dwa (1:0 z Hull City i 3:1 z Brighton) i przegrali pozostałe trzy (1:2 z Peterborough, 2:3 z Leeds i 0:1 z Doncaster). W odróżnieniu od Watfordu przed przerwą na zgrupowania reprezentacji odnieśli całkiem niezły wynik. Za taki trzeba przecież uznać remis z zajmującym czwarte miejsce spadkowiczem z Premier League - West Hamem United. W ubiegłym sezonie na tym obiekcie padł remis 1:1. Jeszcze wcześniej, w rozgrywkach 2009/10 Crystal Palace wygrało tutaj 3:1. Niech dziś powtórzą chociaż ten remis!


16:00 Coventry City - Nottingham Forest @ 1x @ 1,45 :tobet:

O godzinie 16:00 na Ricoh Arena miejscowe Coventry City podejmie Nottingham Forest. W dwóch ostatnich sezonach faworytem przed spotkaniami między tymi drużynami było Nottingham Forest. Walczyli oni bowiem o awans do Premier League. W tym sezonie sytuacja wygląda z goła inaczej i ja daję więcej szans gospodarzom tego pojedynku. Coventry City ubiegły sezon zakończyło na bezpiecznym 18 miejscu z przewagą aż trzynastu punktów nad spadkowiczami. Na razie nie wygląda to tak kolorowo. W 10 spotkaniach zgromadzili siedem punktów i zajmują 22 miejsce tylko przed Millwall i Bristol City. Przed własną publicznością spisują się jak dla mnie bardzo dobrze. Ograli trzecie w lidze Derby County (2:0), zremisowali z Watford (0:0), Reading (1:1) i walczącym o powrót do Premier League Blackpool (2:2) no i przegrali z Leicester City (0:1). W ostatnim swoim spotkaniu przegrali z Barsnley, ale tamto spotkanie rozgrywali na wyjeździe. Dziś mecz u siebie z rywalem, który jak na razie nie pokazuje zbyt wiele. Mowa o Nottingham Forest. Ubiegły sezon ta ekipa zakończyła na szóstym miejscu, ale nie zdołali wygrać play offów i na kolejny sezon zostali w Championship. Obecnie muszą się martwić o to, aby nie spaść do League One, a myśli o PL odstawić na później. W 10 spotkaniach zgromadzili zaledwie osiem punktów i zajmują 21 miejsce, tuż nad strefą spadkową. Porażka w dzisiejszym meczu oznaczać będzie jedno, chyba nie muszę mówić co.. Na wyjazdach spisują się jednak całkiem nieźle. Potrafili ograć Doncaster Rovers i Watford, ale z drugiej strony ulegali Millwall, Southampton i Burnley. Jedyną porażką którą potrafię zrozumieć jest ta z Southampton, bowiem to lider.. Ale porażki ze znajdującym się w strefie spadkowej Millwall nie umiem wytłumaczyć. Ostatni mecz rozegrali w niedzielę 2 października i przegrali w nim z Birmingham City 1:3 i to przed własną publicznością.. W ubiegłym sezonie Nottingham wygrało tutaj 2:1. Wtedy sytuacja była z goła inna. Teraz to gospodarze są według mnie faworytem, a już na pewno stać ich na remis.


18:20 Portsmouth - Barsnley @ x2 @ 1,77 :tobet:

O godzinie 18:20 na Fratton Park wybiegną jedenastki Portsmouth i Barsnley. Bukmacherzy upatrują faworyta w ekipie gospodarzy. Ja się do końca z nimi nie zgadzam. Nie uważam może, że goście mają większe szanse na zwycięstwo, ale typ z podpórką na nich jest według mnie bardzo zachęcający, bowiem od początku sezonu spisują się oni całkiem dobrze. Portsmouth w dziesięciu spotkaniach zgromadził zaledwie dziewięć punktów i z takim dorobkiem zajmują oni dopiero dziewiętnaste miejsce w stawce z przewagą tylko dwóch punktów nad strefą spadkową. Ich wyniki u siebie wcale mnie nie przekonują. Ograli co prawda Reading i Blackpool, ale z drugiej strony remis z Cardiff, a tym bardziej porażki z Peterborough United i Brighton nie przemawiają do mnie. W ostatnich pięciu kolejkach wygrali jedno spotkanie (1:0 z Blackpool), ale pozostałe cztery przegrali (3:4 z West Hamem, 0:1 z Hull City, 2:3 z Peterborough i 0:1 z Leeds United), a dzisiejszy rywal wcale nie będzie łatwym kąskiem. Barsnley zgromadziło o trzy punkty więcej od Portsmouth i zajmują dzięki temu szesnaste miejsce. Ich wyniki w spotkaniach wyjazdowych wyglądają całkiem ciekawie. Są jednym z zaledwie czterech zespołów, które nie przegrały jeszcze ani jednego spotkania na terenie rywala. Składa się na to zwycięstwo nad Reading i remisy z Nottingham, Millwall, Birmingham i Derby County. Szczególnie ten ostatni wynik jest dla nich bardzo korzystny. Derby są przecież obecnie na trzecim miejscu w lidze! Barsnley nie przegrało spotkania od siedmiu kolejek w Championship, a w ostatnim swoim spotkaniu ograli przed własną publicznością znajdujące się w strefie spadkowej Coventry City. Ostatnie spotkania tych ekip na obiekcie Portsmouth pokazują, że gospodarze są faworytem, ale ja nie jestem co do tego przekonany. W ubiegłym sezonie gospodarze wygrali 1:0, ale wcześniej mierzyli się w sezonie 2001/02 i na obiekcie Portsmouth padł remis 4:4. Dziś taki wynik jak najbardziej ucieszyłby mnie.


18:30 Brighton & Hove Albion - Hull City @ x2 @ 1,65 :tobet:

W kolejnym spotkaniu postawię na gości z podpórką. Tym razem Brighton & Hove Albion podejmie na własnym terenie Hull City, a według mnie większe szanse na sukces w tym meczu mają przyjezdni. Brighton dzięki fantastycznemu początkowi sezonu (5-1-0) cały czas znajdują się wysoko w tabeli. Pisząc wysoko mam na myśli piąte miejsce, które niewątpliwie jest dobrym wynikiem jak na beniaminka Championship. Ostatnio jednak zdecydowanie obniżyli loty. Wszystko zaczęło się od porażki z Leicester City w lidze, następnie przegrali także w Curling Cup z Liverpoolem i wszystko się posypało. Co prawda po pucharowej potyczce zremisowali jeszcze z Leeds United, ale później przyszły kolejne porażki z Crystal Palace i Ipswich Town. Jak więc widać w ostatnich pięciu spotkaniach zaledwie raz zremisowali, a pozostałe mecze kończyły się ich porażkami. Naich bilans przed własną publicznością wliczają się porażka 1:3 z Crystal Palace, remisy 2:2 z Blackpool i 3:3 z Leeds a także zwycięstwa 2:1 z Doncaster i 2:0 z Peterborough. Jak już wspomniałem ostatnio obniżyli jednak loty i w spotkaniu z Hull City łatwo nie będzie. Hull w poprzednim sezonie bezskutecznie walczyło o powrót do Premier League. W obecnych rozgrywkach wygląda to nieco lepiej. Po dziesięciu kolejkach z 17 punktami na koncie zajmują bowiem szóste miejsce premiujące tą drużynę grą w barażach o PL. Wyjątkowo dobrze wyglądają w spotkaniach na obcych terenach. Przegrali tylko jedno spotkanie (1:4 z Leeds), zremisowali dwa (1:1 z Bristol City i 1:1 z Doncaster Rovers) a także wygrali dwa (1:0 z Ipswich i 1:0 z Peterborough). W ostatnich sześciu kolejkach nie dali się pokonać. Składają się na to cztery zwycięstwa i dwa remisy. W ostatniej kolejce pokonali Cardiff City przed własną publicznością 2:1. Ostatnie dwa spotkania wyjazdowe zremisowali i być może dziś będzie podobnie. Obie ekipy ostatni raz spotkały się w Championship w sezonie 2005/06. Wtedy na obiekcie Brighton triumfowali gospodarze. Dziś faworytów upatruję jednak wśród przyjezdnych, a kurs jak najbardziej mnie zadowala..
YNWA!

Awatar użytkownika
Vin
Posty: 548
Rejestracja: 03-11-2010, 21:46

Post autor: Vin » 14-10-2011, 16:14

League One, 15.10.11r


Chesterfield - Notts County @ x2 @ 1,42 :tobet:

W League One wybrałem dwa spotkania i oba także na gości z podpórką. W pierwszym z nich Chesterfield podejmie Notts County przed własną publicznością. Według kursów bukmacherów ciężko wytypować faworyta. Spotkanie powinno być dość wyrównane, ale to goście według mnie będą mieli więcej do powiedzenia. Chesterfield jest beniaminkiem League One. Awansowali dzięki zwycięstwu w rozgrywkach League Two. Wygrali tamte rozgrywki z przewagą pięciu punktów nad Bury, ale jak na razie spisują się od nich gorzej. Jedenaście punktów w dwunastu spotkaniach i 19 miejsce na pewno nie są szczytem marzeń tego zespołu. Aż osiem z jedenastu oczek jakie mają w dorobku zdobyli przed własną publicznością, ale pomimo tego nie można powiedzieć, że ich stadion jest twierdzą nie do zdobycia. Wygrali co prawda z Bury i Carlisie United, ale już remisy ze Stevenge i Leyton Orient, a tym bardziej porażki z Preston North End i Colchester United pokazują, że jest szansa na wywiezienie punktów z tego obiektu. Ostatnie trzy spotkania tego zespołu to trzy porażki. Kolejno w pokonanym polu zostawiły ich ekipy Charlton Athletic, Colchester United i Sheffield Wednesday. Dziś na pewno nie będzie łatwiej niż w poprzednich spotkaniach. Naprzeciwko stanie bowiem zespół Notts County, który po nieudanym poprzednim sezonie wyraźnie pokazuje, że w tym chce bez problemu utrzymać się a nawet włączyć do walki o Championship. Jak na razie z 22 punktami na koncie zajmują szóste miejsce, które premiuje grą w barażach. Na wyjazdach co prawda przegrali już trzy spotkania (1:2 z Sheffield Wednesday, 0:2 z Preston North End i 0:3 z Milton Keynes Dons), ale potrafili zremisować z Exeter City, a nawet ograć Carlisie United, czy Stevenge. Ostatnio także pokazują się z jak najlepszej strony. W siedmiu kolejnych spotkaniach ligowych zeszli z boiska pokonani zaledwie raz, raz także zremisowali, a pozostałe pięć potyczek wygrali. Przed tygodniem bez większych problemów ograli Hartlepool United (3:0), które przecież znajduje się na wysokim dziewiątym miejscu w lidze. Ostatni raz obie ekipy spotkały się w sezonie 2009/10 w League Two. Wtedy na obiekcie Chesterfieldu triumfowali gospodarze. Mam nadzieję, że dziś gości stać będzie przynajmniej na remis.

Stevenage - Charlton Athletic @ x2 @ 1,38 :tobet:

Ostatni już typ ode mnie na sobotnie spotkania angielskich lig. Tym razem zajrzę na The Lamex Stadium, gdzie swoje spotkania rozgrywa Stevenage, które tym razem podejmie lidera - Charlton Athletic. Nie wyobrażam sobie innego scenariusza jak zwycięstwo przyjezdnych, a już na pewno nie wyobrażam sobie ich porażki. Stevenage w ubiegłym sezonie występowało jeszcze w League Two. Awansowali dzięki wygraniu play offów. Sezon zasadniczy zakończyli bowiem na szóstym miejscu. Jak na razie spisują się całkiem nieźle. Piętnaste miejsce z trzynastoma punktami jest przecież całkiem niezłym wynikiem jak na beniaminka. Większość punktów zdobyli przed własną publicznością. Ograli już Rochdale i Sheffield Wednesday, remisowali z Exeter City i Hartlepool United, a także nie sprostali wymaganiom jakie postawili Notts County i Scunthorpe United. Ostatnio forma jednak jakby odleciała. W takich kategoriach trzeba przecież uznać cztery kolejne porażki w lidze, a w międzyczasie porażka także w Football League Trophy z występującym w League Two Wimbledon AFC. W dzisiejszym spotkaniu na pewno nie będzie łatwiej. Naprzeciw stanie bowiem lider rozgrywek League One - Charlton Athletic. Tylko oni i Huddersfield nie odnieśli jeszcze porażki w tym sezonie ligowym, a przecież za nimi już dwanaście kolejek. Co ciekawe Charlton więcej punktów zgromadził na obcych terenach niż na własnym stadionie. Na wyjazdach odnotowali jeden remis z Milton Keynes Dons (4 miejsce), a także wygrali pięć pozostałych spotkań kolejno z Colchester United (11 miejsce) Notts County (6), Bury (14), Rochdale (17) i Sheffield United (2!). Jak widać nie ma dla nich większego znaczenia czy mierzą się z drużynami walczącymi o awans jak Sheffield United, czy z tymi, które bronią się przed spadkiem jak Rochdale. Za każdym razem walczą o zwycięstwo i dziś powinno być podobnie. Odważniejszym proponuję zagrać czystą dwójkę, ale ja ograniczę się do typu z podpórką.
YNWA!

Awatar użytkownika
Vin
Posty: 548
Rejestracja: 03-11-2010, 21:46

Post autor: Vin » 15-10-2011, 19:40

Premier League
Liverpool - Manchester United (1:1) :plus:
Manchester City (-1) - Aston Villa (4:1) :plus:
Norwich City - Swansea City (3:1) :plus:
Queens Park Rangers - Blackburn Rovers (1:1) :plus:
Stoke City - Fulham Londyn (2:0) :plus:
Wigan Athletic - Bolton Wanderers (1:3) :plus:
Chelsea Londyn - Everton (3:1) :minus:


Championship
Doncaster Rovers - Leeds United (0:3) :plus:
Bristol City - Peterborough United (1:2) :minus:
Watford - Crystal Palace (0:2) :plus:
Coventry City - Nottingham Forest (1:0) :plus:
Portsmouth - Barsnley (2:0) :minus:
Brighton & Hove Albion - Hull City (0:0) :plus:


League One
Chesterfield - Notts County (1:3) :plus:
Stevenage - Charlton Athletic (1:0) :minus:
YNWA!

Awatar użytkownika
Vin
Posty: 548
Rejestracja: 03-11-2010, 21:46

Post autor: Vin » 16-10-2011, 11:12

League One 16.10.11r
13:00 Sheffield United - Sheffield Wednesday @ 1x @ 1,27 :tobet:


Na dzień dzisiejszy zaplanowane jest osttnie spotkanie angielskiej League One. Wystąpią w nim dwie drużyny z Sheffield, a mianowicie United i Wednesday. Faworytem, choć nieznacznym zdaniem bukmacherów, a także moim są gospodarze. Sheffield United rozegrało jak na razie o dwa spotkania mniej od reszty stawki. Jeżeli dziś zwyciężą awansują na miejsca premiowane grą w barażach a trzeba pamiętać, że będą mieli jeszcze jedno spotkanie zaległe. Są oni spadkowiczem z Championship i jasnym jest, że ich celem jest powrót do tej klasy rozgrywkowej. Jak na razie zajmują dziewiąte miejsce, ale doliczając im sześć punktów za te dwa spotkania awansują na miejsce trzecie! Nie martwię się o ich grę przed własną publicznością, bo jak na razie wychodzą im takie mecze bardzo dobrze. W dotychczasowych meczach ograli Brentford, Walsall, Bury, a także Colchester United, a także przegrali z z Huddersfield Town i Charlton Athletic. W poprzedniej kolejce przegrali właśnie z liderem - Charlton i dziś powinni zdobyć chociażby punkt, aby odbić się troszkę za tamtą porażkę. Rywal ciężki, choć do ogrania. Sheffield Wednesday ubiegły sezon zakończyło w środku stawki, a dokładniej na 15 miejscu. W obecnych rozgrywkach spisują się bardzo dobrze. Zajmują czwarte miejsce z 25 punktami i zwycięstwo w dzisiejszym spotkaniu oznaczało będzie zrównanie się punktami z liderem - Charlton Athletic. O to może być jednak ciężko, ponieważ w spotkaniach wyjazdowych nie spisują się tak dobrze jak u siebie. Jak na razie zdołali ograć Yeovil Town i Hartlepool United, zremisowali z Charlton Athletic, ale polegli także w spotkaniach z AFC Bournemouth, Bury i Stevenge. Rywal zza miedzy spisuje się lepiej od wszystkich trzech ekip, które zdołali pokonać. Co ciekawe Sheffield Wednesday wygrało wszystkie cztery ostatnie spotkania. W ostatniej kolejce uporali się z Chesterfield wygrywając przed własną publicznością 3:1. Ostatni raz obie ekipy spotkały się w sezonie 2009/10 w Championship. Wtedy na obiekcie Sheffield United triumfowali gospodarze (3:2). Dziś może być podobnie, ale podpieram się ewentualnym remisem, gdyż taki wynik także mnie nie zdziwi.
YNWA!

Awatar użytkownika
Vin
Posty: 548
Rejestracja: 03-11-2010, 21:46

Post autor: Vin » 16-10-2011, 11:12

Premier League 16.10.11r
13:00 West Bromwich Albion - Wolverhampton Wanderers @ Wolves under 1,5 @ 1,30 :tobet:


W niedzielę o godzinie 13:00 na The Hawthorns miejscowe West Bromwich Albion podejmie Wolverhampton Wanderers. Faworytem spotkania są gospodarze. Ja stawiam jednak, że przyjezdni strzelą w spotkaniu maksymalnie jedną bramkę. WBA sezon rozpoczęło licho. Pięć punktów w siedmiu spotkaniach i miejsce tuż nad strefą spadkową chyba nikogo w tym klubie nie satysfakcjonuje. U siebie radzą sobie bardzo słabo. Przegrali z Manchesterem City, Stoke City i zremisowali z Fulham. Trzeba im jednak oddać, że stracili w tych trzech spotkaniach tylko trzy bramki z czego dwie w meczu z United. W ostatniej kolejce zremisowali 2:2 z Sunderlandem. Tamto spotkanie rozgrywali jednak na wyjeździe. Jedyne zwycięstwo w tym sezonie ekipa Hodgsona odniosła w meczu z Norwich City na wyjeździe. U siebie jeszcze nie wygrali, choć o czym już wspomniałem bramek tracą mało. Dzisiejszy rywal wydaje się być mało wymagający i chyba śmiało można na ten typ postawić. Wolverhampton zgromadziło jak na razie o dwa oczka więcej od WBA i plasują się dzięki temu na czternastym miejscu. Co ciekawe ograli w tym sezonie na wyjeździe Blackburn (2:1), zremisowali bezbramkowo z Aston Villą i przegrali (1:2) z Liverpoolem FC. Jak widać tylko w jednym spotkaniu strzelili dwie bramki. Miało to jednak miejsce z Blackburn, które w czterech meczach u siebie straciło aż dziesięć bramek!! W ostatniej kolejce przegrali u siebie z Newcastle United (1:2). Wolves od pięciu kolejek ligowych nie potrafi wygrać, co więcej tylko raz zremisowali, pozostałe cztery spotkania przegrywali. Dziś na zwycięstwo także się nie zapowiada. W ubiegłym sezonie na tym obiekcie padł remis 1:1. Dodam tylko, że ostatni raz w spotkaniu ligowym Wolverhampton strzeliło przynajmniej dwie bramki WBA na ich obiekcie we wrześniu 1996 roku!! Wygrali wtedy 4:2. Od tamtego czasu rozegrali dziewięć spotkań w West Bromwich i nigdy nie strzelili dwóch bramek..


14:30 Arsenal Londyn - Sunderland @ 1 @ 1,40 :tobet:

No i wracamy na obiekty Premier League. Tym razem spotkanie na Emirates Stadium, gdzie Arsenal Londyn podejmie Sunderland. Kto jest faworytem chyba nie trudno się domyślić. Mam nadzieję, że gospodarze nie zawiodą po raz kolejny w tym sezonie. Pomimo tego, że są jednym z głównych rywali Liverpoolu darzę tę drużynę sporą sympatią i mam nadzieję, że Wenger przywróci im blask. Ciężko było mi oglądać jak Manchester United niszczył ich wygrywając 8:2. Arsenal w siedmiu kolejkach zgromadził zaledwie siedem punktów i zajmuje miejsce tuż nad strefą spadkową. Pomimo wszystko przed własną publicznością odnosi całkiem niezłe wyniki. Co prawda przegrali z Liverpoolem 0:2, ale w dwóch kolejnych spotkaniach ograli Swansea City 1:0 i Bolton Wanderers 3:0. W ostatniej kolejce zostali jednak pokonani w derbach Londynu przez Tottenham Hotspur 1:2. Wynik uznaje za lepszy niż samą grę. Arsenal oddał pole gry Tottenhamowi i rozmiary porażki powinny być troszkę większe. Pomimo tego w spotkaniu z Sunderlandem i tak dla mnie pozostają faworytem. Sunderland na pewno nie jest tak silną ekipą jak Koguty. Czarne Koty jak określa się Sunderland w siedmiu kolejkach zgromadziły sześć punktów i zajmują miejsce tuż za Arsenalem. Rozegrali trzy spotkania wyjazdowe i nie wygląda to zbyt kolorowo, choć z drugiej strony tragedii nie ma. Na inaugurację rozgrywek zremisowali z Liverpoolem, choć remis im się nie należał, później zremisowali z beniaminkiem - Swansea City, a następnie przegrali z innym beniaminkiem - Norwich City. W ostatniej kolejce zremisowali przed własną publicznością z broniącym się przed spadkiem West Bromwich Albion. Podsumowując spotkania wyjazdowe przegrali z beniaminkiem, zdołali urwać punkt innemu beniaminkowi, a Arsenalu nie można porównywać do nowicjuszy w Premier League. No i zremisowali z Liverpoolem, ale jak już wspomniałem remis muszą uznać za dość szczęśliwy wynik. W ubiegłym sezonie Kanonierzy zremisowali zaledwie z tym rywalem u siebie 0:0. W sezonie 2009/10 wygrali 2:0. Mam nadzieję, że dziś będzie podobnie i bez większych problemów odniosą sukces w postaci zwycięstwa..


17:00 Newcastle United - Tottenham Hotspur @ x2 @ 1,37 :tobet:

No i ostatnie już spotkanie w ósmej serii gier w Premier League. Tym razem na St. James' Park miejscowe Newcastle United spróbuje odebrać punkty Tottenhamowi Hotspur. Faworytem pomimo rozgrywania meczu na wyjeździe pozostaje Tottenham. Obie ekipy sezon rozpoczęły bardzo dobrze, co może troszkę dziwić w przypadku Newcastle. Tak czy tak gospodarze dzisiejszego pojedynku są jednym z zaledwie trzech zespołów, które nie zaznało jeszcze w tym sezonie goryczy porażki. Pozostałe dwa to Manchester United i Manchester City. Grono więc wyborne. Newcastle przed własną publicznością zremisowało na inaugurację z Arsenalem Londyn, a następnie ograli Fulham (2:1) i Blackburn (3:1). W ostatniej kolejce potrafili nawet wygrać spotkanie wyjazdowe. Mowa o zwycięstwie 2:1 nad Wolverhampton. Dziś rywal chyba najtrudniejszy ze wszystkich dotychczasowych. Arsenal był oczywiście zespołem groźnym, ale jest w wyraźnym dołku i Tottenham na pewno zawiesi poprzeczkę jeszcze wyżej. Koguty w sześciu spotkaniach zgromadziły 12 punktów i plasuje ich to na szóstym miejscu. Mają jeszcze oczywiście mecz zaległy z Evertonem. Zwycięstwo w dzisiejszym meczu pozwoli im przeskoczyć w tabeli Liverpool a także zrównać się punktami z dzisiejszym rywalem - Newcastle. Tottenham odniósł w tym sezonie już dwie ligowe porażki (0:3 z Manchesterem United i 1:5 z Manchesterem City). Pozostałe cztery spotkania jednak wygrywali. Na wyjazdach przegrali właśnie z United, ale wygrali 2:0 z Wolverhampton i 2:1 z Wigan. Zwycięstwa może niezbyt przekonujące, ale liczą się oczywiście trzy punkty. Nie można przecież ciągle zwyciężać po 4:0 jak to miało miejsce z Liverpoolem. Tamto spotkanie pokazało zresztą jaki potencjał ma ta ekipa. W ostatniej kolejce pokonali Arsenal o czym wspomniałem już w przypadku spotkania właśnie Kanonierów. W ubiegłym sezonie na tym obiekcie padł remis 1:1, a Tottenham wyrównał dopiero w 90 minucie. Dziś remis także jest prawdopodobny, a jeżeli ktoś ma tutaj odnieść zwycięstwo będzie to Tottenham.
Ostatnio zmieniony 16-10-2011, 11:46 przez Vin, łącznie zmieniany 1 raz.
YNWA!

Awatar użytkownika
Vin
Posty: 548
Rejestracja: 03-11-2010, 21:46

Post autor: Vin » 16-10-2011, 11:23

Championship 16.10.11r
14:00 Birmingham City - Leicester City @ 1x @ 1,42 :tobet:


Podobnie jak w League One także w Championship na dziś zaplanowano ostatnie spotkanie w kolejce, w odróżnieniu od League One tutaj jest to kolejka jedenasta. O godzinie 14:00 na St. Andrew's Stadium miejscowe Birmingham City podejmie Leicester. Faworyta upatruję w drużynie gospodarzy. Według mnie najbardziej prawdopodobnym wynikiem będzie tutaj remis, ale wiadomo jak to bywa w przypadku takiego typowania. Jeżeli ktoś ma wygrać to gospodarze, dlatego stawiam na nich właśnie z podpórką. Birmingham zgromadziło dopiero jedenaście punktów, ale trzeba wziąć pod uwagę fakt, że rozegrali dopiero osiem spotkań! Wszystko to spowodowane jest faktem, że ta ekipa występuje w Lidze Europy! Zjawisko dość dziwne. Drużyna z drugiej ligi rzadko występuje w europejskich pucharach.. Tak czy inaczej rozgrywki te rozpoczęli dość dobrze. Przegrali ze Sportingiem Braga, ale ograli Maribor i w grupie z trzema punktami zajmują trzecie miejsce. W lidze na własnym terenie rozegrali tylko trzy spotkania. Zdołali do tej pory ograć Coventry City, Millwall i zremisować z Barnsley. W ostatniej kolejce ograli w spotkaniu wyjazdowym znajdujące się obecnie w strefie spadkowej Nottingham Forest. A ich rywal? Leicester zgromadziło szesnaście punktów i plasuje ich to na dwunastym miejscu. Ubiegłoroczne rozgrywki zakończyli na miejscu dziesiątym i w tym sezonie taki wynik także jest w ich zasięgu. W tym spotkaniu o zwycięstwo będzie jednak ciężko. Co ciekawe są jednym z trzech zespołów (pozostałe dwa to aktualnie druga i trzecia ekipa w lidze), które nie przegrały jeszcze wyjazdowego spotkania. Ograli Coventry City a także remisowali kolejno z Nottingham Forest, Barnsley, Cardiff City i Middlesbrough. W ostatniej kolejce pokonali wysoko, bo aż 4:0 Derby County. Tamto spotkanie rozgrywali jednak przed własną publicznością. Dziś tak łatwo nie będzie. Patrząc na fakt, że Birmingham nie przegrało jeszcze u siebie, a Leicester aż czterokrotnie remisowało wydaje mi się, że gospodarze powinni tutaj powalczyć o zwycięstwo, ale remis osiągną bez większych problemów. Ostatni mecz na tym obiekcie rozgrywali w roku 2006. Wtedy padł remis 1:1.
YNWA!

Awatar użytkownika
Vin
Posty: 548
Rejestracja: 03-11-2010, 21:46

Post autor: Vin » 16-10-2011, 18:03

Premier League
West Bromwich Albion - Wolverhampton Wanderers (2:0) :plus:
Arsenal Londyn - Sunderland (2:1) :plus:
Newcastle United - Tottenham Hotspur (2:2) :plus:


Championship
Birmingham City - Leicester City (2:0) :plus:

League One
Sheffield United - Sheffield Wednesday (2:2) :plus:
YNWA!

ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości

Kopiowanie calosci lub fragmentow bez pisemnej zgody zabronione. Strona jest kierowana do uzytkownikow polskojezycznych zamieszkalych w krajach, w ktorych korzystanie z Serwisu jest zgodne z prawem. Wiadomosci prezentowane w serwisie sa dozwolone wylacznie dla osob podlegajacych jurysdykcjom prawnym, w ktorych uczestnictwo w grach hazardowych online jest legalne. Korzystajac z serwisu, uzytkownik deklaruje wobec administratora, ze uczestnictwo w grach hazardowych online jest w jego jurysdykcji dozwolona i ponosi pelna odpowiedzialnosc za prawdziwosc zlozonego przez siebie oswiadczenia.

Na terytorium polski zaklady wzajemne moga oferowac jedynie te podmioty, ktore posiadaja zezwolenie na urzadzanie zakladow wzajemnych. Zawieranie zakladow u bukmacherow, ktorzy nie posiadaja licencji Ministerstwa Finansow na zawieranie zakladow wzajemnych jest zabronione i grozi konsekwencjami prawnymi. Serwis jest przeznaczony tylko dla osob, ktore ukonczyly 18 lat. Korzystajac z serwisu, uzytkownik potwierdza, ze ma ukonczone 18 lat.Polityka prywatnosci