Najbardziej oczekiwana przeze mnie walka w ostatnich miesiącach(kolejna Floyd-Pacman?). W wadze ciężkiej takich walk już nie było ładnych parę lat. Mówię o otoczce, zainteresowaniu mediów i kibiców oraz nieprzewidywalności, bo czy podobnie będzie na ringu nie wiemy. To co robi Vladimir jest coraz bardziej nudne, więc ta walka może w końcu zaspokoić oczekiwania kibiców wagi ciężkiej. Nie często mi się to zdarza ale w tej walce nie ma zawodnika, za którym byłbym bardziej sercem niż rozumem. Myślę, więc że będę bardziej obiektywny niż zawsze.
Bilansu pięściarzy nie muszę chyba nikomu przedstawiać(zdjęcie). Krótko o dotychczasowych rywalach. Stiverne ma za sobą walkę o mistrzostwo, a nawet dwie z tym samym rywalem, który był lepszy od wszystkich przeciwników Wildera, czyli Chrisem Arreolą. Pozostali rywale nie byli z czołówki, o godny uwagi może być jeszcze Ray Austin, którego Stiverne pokonał przed czasem w 2011 roku. Haitańczyk reprezentujący Kanadę ma na swoim koncie dwie wpadki, ale było to dawno i dziś nie będzie to miało żadnego znaczenia. W 2009 roku w 6-rundowej walce zremisował on z mało znanym Charlesem Davisem, a dwa lata wcześniej przegrał przed czasem z mającym ujemny bilans Kingiem. Wilder nie walczył z zawodnikami z czołówki choć nie byli to sami kelnerzy. Niektórzy z nich mieli przynajmniej nazwiska, ale najlepsze lata już za sobą jak: Liachowicz czy Beck, a inni nie potwierdzili swojego potencjału na zawodowych ringach: Harrison, Price. Według mnie najlepszym z jego rywali był Malik Scott, którego pokonał w marcu ubiegłego roku. Wilder zawsze walki kończył w pierwszych 4 rundach co budzi podziw, ale z drugiej strony czy nie przydałaby mu się walka z rywalem odpornym na ciosy z szerokiej czołówki żeby mógł przeboksować 8-10 rund?
Popatrzmy na wagę, sylwetki i styl. Stiverne wygląda jakby miał lekką nadwagę, ale on po prostu taki jest i już chyba nigdy się to nie zmieni. Przy wzroście 188cm waży 108,4 kg. Zapowiadał 110-112 ale przydałoby się 105-106 żeby był nieco szybszy. Przy jego nadziemski timingu gdyby doszła lepsza szybkość powstałaby mieszanka zabójcza dla każdego. Wilder, natomiast waży jakby trochę za mało, bo tylko 99,3 kg(najmniej od 2,5 roku) przy wzroście 200cm. Pewnie chciał zadbać o kondycje i jeszcze zwiększyć szybkość, ale czy nie odbije się to na sile? Tors ma imponujący, lecz nóżki i ręce nieco kościste.
Gdyby nie dwie ostatnie walki Stiverna zdecydowanym faworytem byłby Wilder. Teraz, gdy Haitańczyk poznał presję i zdobył doświadczenie w walkach mistrzowskich jest o krok prze Amerykaninem.
Zapytanie przez "Biblię boksu" magazyn The Ring eksperci boksu o wskazanie zwycięzcy, odpowiedzi rozkładały się 50/50. Jeśli, więc szanse są 50/50(choć ja daje 55-60 na Stiverne) to czy kurs 3.50 nie jest okazja?
Mam trzy typy, ale ten drugi i trzeci stawiam bo zabraniu małej części stawki z tego pierwszego.
Pierwszy wygrana Stiverna. Drugi remis(choć nikt nie stawią na 12 rund), bo często bywa, że w takich walkach wygrywa ostrożność, a myślę że będzie ona wyrównana. Trzeci Stiverne w początkowych rundach, bo może tak być że Bronze Bomber odbije się od ściany jakiej jeszcze nie widział(z jaka nie walczył).
Typ: Bermane Stiverne
Kurs: 3,50 :marathon:
5j
Typ: remis
Kurs: 34.00 :marathon:
0,5j
Typ: Stiverne w rundach 1-3
Kurs: 8.00 :bet365-brak-polskiej-licencji!:
1,5j
