Mecz na szczycie niemieckiej Bundesligi w siatkówce.
Goście - do tej pory niepokonani, spisują się oczywiście znakomicie.
Gospodarze - pokonani do tej pory tylko 2 razy, także spisują się bardzo dobrze. Lecz od początku było wiadome, że liga zostanie zdominowana przez te dwie drużyny plus Generali Haching.
Gracze z Berlina w świetnej dyspozycji i w dobrych humorach po awansie do play-offów Ligi Mistrzów. Chociaż ich ostatni mecz w tych rozgrywkach był bardzo kiepski. Przegrali z Budejovicami 3-1, chociaż prowadzili 1-0. W tym meczu zaważyło bardzo słabe przyjęcie zawodników ze stolicy Niemiec. Często przyjmowane piłki na 3-4 metr, więc rozegrane było na podwójny, a sporo razy także, na potrójny, szczelny blok Czechów.
Po drugiej stronie siatki, czyli u graczy ze Friedrichshafen zgoła odmienne nastroje. Odpadli z Ligi Mistrzów po rozczarowującym meczu z Tirolem Innsbruck.(mimo tego, że ze stanu 0-2 podgonili na 2-2, w tiebreaku prowadzili 12-10, po czym przegrali 5 kolejnych piłek i w efekcie całe spotkanie. Jednak o tym, że awansu nie będą miały oba zespoły, było wiadomo przed meczem).
Co do składów obu drużyn. W drużynie gospodarzy poziom trzyma para przyjmujących IDI i Jose Rivera. W ataku solidny Simeonov, zdobywający po kilkanaście oczek w każdym meczu oraz dobrze znany środkowy bloku Max Günthör.
W drużynie przyjezdnych za to znakomity, wysoki, niemiecki przyjmujący Robert Kromm, filar zespołu, często bierze ciężar gry na swoje barki oraz także znakomity Spirovski, który tworzy razem z Krommem znakomity atak. Wspiera ich bardzo dobrze na środku siatki Fischer, który jest bardzo często uruchamiany przez Japończyka Shoji. Sypacz gości ma także bardzo dobrą, mocną zagrywką i przy jego serwisie zdarzają się serie punktowe Berlińczyków.
Obie drużyny są "wysokie", mają w swoich szeregach bardzo wysokich siatkarzy, co jest niejako znakiem rozpoznawczych całej niemieckiej siatkówki. Typowe "kołki", które przy czystej siatce mierzą wysokość hali. Czasem przy takich formach ataku, tzn. mocnej, często przed siebie zdarzy się spektakularna czapa, jednak gdy piłka jest na dobrej wysokości to nic złego się nie wydarzy, bo taki Kromm, mierzący 212cm minie, bądź uderzy ponad blokiem przeciwników.
Niewątpliwie będzie to zacięte, ciekawe i pełne emocji spotkanie.
Friedrichshafen grają u siebie, więc to jest na pewno na korzyść, ale ekipa z Berlina nie z takimi drużynami sobie radziła.
Do zwycięstwa typuję drużynę gości. Jeśli będą mieli lepsze przyjęcie aniżeli w meczu z Czechami, to powinni wygrać te spotkanie, tym bardziej, że gospodarze nie są w najwyższej formie, co powinni skrzętnie wykorzystać gracze z Berlina.
W meczu możliwy jest TB.
SCC Berlin @2.00 comeon-brak-polskiej-licencji!