Dzień z życia typera

Miejsce w którym możesz sobie założyć własny wątek i na bieżąco dzielić się swoimi sukcesami, porażkami i przemyśleniami.
ODPOWIEDZ
mistrzu995
Posty: 571
Rejestracja: 03-10-2013, 13:56

Dzień z życia typera

Post autor: mistrzu995 » 05-01-2016, 11:11

Poniedziałek 4 stycznia

Pobudka 11.20. Nocka z NBA okazała się owocna bo Gortat i spółka spisali się tak słabo, że nawet ja zarobiłem. Prysznic, jakaś szamka i zaczynam szukanie fajnych typów. Oferta biedna.. w sumie to poniedziałek więc czego się spodziewałem.
Z nudów odpalam wyścigi konne. Kur.. najpierw trzeba postawić, a póżniej oglądać.. a to cwaniaki z buków.. :???: Dobra stawka minimalna i na faworyta.. Wyścig ciekawy, ale koń zajechany i grosze poszły się jeχχć.

Godziny mijają, a ja bez ciekawej choćby jednej informacji. Piłka nożna.. hmn.. nie no.. arabów i dzikusów nie zagram. Tenis? Przecież się nie znam. Postawiłem dubelek.. zdaje się, że pewny.. Po dwóch godzinach obserwowania meczu doszedłem do wniosku, że tenis jest pojeχχχy i znów ------.

Nareszcie coś ciekawego czyli Kwalifikacje Olimpijskie w siatkę. Pierwszy typ na Holandie. Kur.. przegrały z Niemkami. Frustracja powoli staje się co raz większa.
Patrzę chwilę i wybieram Derby Polska - Rosja. Uff Polki dały radę i dały zarobić.
Ale tylko baby potrafią tak spieprzyć mecz i przegrać wygrane spotanie.
Moja teoria znów się potwierdziła, że u bab trzeba grać niespodzianki bo są nieobliczlne.
Chwila przerwy żeby odetchnąć


Południe i znów posucha..wybieram dart
Tak słaby poziom.. nie ma transmisji.. a co.. za małą stawkę zagram.
Weź ty się opanuj i nie graj typów z dupy. Chwilę walczyłem ze sobą i doszedłem do wniosku, że głos w środku ma rację.
Wreszcie dostaje fajne info z Cypru. Typ ciekawy, ale to średniaki Cypru więc nie ma co szarzowac. Średnia stawka na meczycho. Po 90 minutach jestem dumny z informatora.. znów dał radę :)
Wieczór nie obfituje w sportowe emocje. Znalazłem mecz w pucharze Angli. Nauczyłem się, że w pucharach warto zagrać handi -1.5 lub -1 bo jedna z drużyn pod koniec meczu musi się odsłonić jeśli przegrywa. Moja teoria znów się potwierdziła. Wynik 3-1 i kasa księgowana na koncie.

Poniedziałek kończę jednak na małym minusie. Wieczór umilam sobie jazdą po mieście(mieście?). Powrót przed pierwszym meczem NBA. Clevland i Lebron.. rzucą punktów w pierwszej połowie.. Typ zagrany. Chłopaki dobrze się spisali i przed 2 w nocy zadowolony wyłączam lapka.

W głowie mam już typy na ME w ręczną, pocieszam się, że już niedługo zaczą się mecze towarzyskie w gałę i tam to dopiero się wykaze :rumba:

Awatar użytkownika
nero10
#Weteran
#Weteran
Posty: 11491
Rejestracja: 24-01-2012, 11:12

Post autor: nero10 » 05-01-2016, 12:45

Miło zobaczyć nowy dziennik. Fajnie piszesz. Ciekawie i na temat. Jeśli będziesz go prowadził w takiej formie na pewno zyskasz zagorzałych czytelników. Ja już chyba po tym pierwszym wpisie zaliczę sie do tej grupy ;) . Życzę wytrwałości !

mistrzu995
Posty: 571
Rejestracja: 03-10-2013, 13:56

Post autor: mistrzu995 » 06-01-2016, 10:28

5 styczeń, wtorek

Pobudka po 10. Noc znów udana dzięki chłopakom z nba.
Poranek i przed południe obfituje w niesamowite zdarzenia z dyscypliny o nazwie NUDY. Nic wartego uwagi, same ochłapy.
Po południu zaczynają się kwale do IO w siatkę. Jest transmisja, więc oglądamy niedzwiedzice. Panie ładnie grały i wygrał 3-1, więc plusik. Z nudów za malutką stawkę stawiam na dwóch faworytów w wyścigach konnych. Super.. mam dziś dzień konia, na razie wszysko wchodzi!
Po godzinie drużyna z kraju Putina gra w meskich kwalach w siatkę. Łatwy łup na Finlandii i znów kasa na koncie.
Lecę za ciosem.. wyścigi konne. Fajne kursy na foworytów więc za małą stawkę postawione.

:evil: :evil: :evil:
Tak się czułem gdy w 3 wyścigach z rzędu moje konie kończyły na 2 pozycji.
Dałem sobie spokój bo zaczęła się ręczna.
Po 95 minutach uznałem, że karta się odwróciła i z dnia konia zrobił się dzień na opak. Szlag trafił 3 single z ręki. :cry:
Na koniec dnia siatka. Niemki toczą bój z Turczynkami.. może zagrają na niespodziankę. Dupa blada, ale minimalny zwrocik jest.

Przerwa od zakładów żeby nie rozpieprzyć nowej myszki z allegrosza.

Po gierce na hali siadam do lapka i oglądam jak Polska dostaj w czwartym secie łupnia od serbów. Za chwilę jednak seria Polaków i zdążyłem zagrać handi punktowe na naszych. Powalczyli, zdeklasowali i jak na mistrzów przystało wygrali seta. Przynajmniej tyle...

Wtorek to klapa. Brak formy. Nawet nie ma co czekań na NBA bo grają późno.
Oby nos wrócił w święto 6 króli (zdaniem Swetru było 6 króli).

mistrzu995
Posty: 571
Rejestracja: 03-10-2013, 13:56

Post autor: mistrzu995 » 07-01-2016, 11:45

6 styczeń, środa

Sezon ogórkowy, tylko brak słoików bo wszystkie słoiki wróciły do domu na 3 Króli. :mrgreen:
W futbolu bieda aż nic nie piszczy..
Puchar Króla Bilbao - Villareal. Do przerwy Villareal 2-0 wygrywa. Bilbao ciśnie i widać, że im się spieszy. Co mi strzeliło do glowy żeby zagrać na RR a nie na wynik... kurs 11 na gospodarzy. Wynik końcowy? 3-2 dla Bilbao.. :evil:
W siatce zagrałem na Włoszki. Te odprawiały cuda i w setach przegrywały 1-2.
Bet na win Włoszek po kursie 2.00. Po nerwach, wielkich nerwach wygrały 3-2.
Uff! :)

Przerwa na wyjście z domu bo suszy jak cholera.
Krążyłe 30 minut żeby znaleźć otwarty sklep.. kur#a nic otwartego.. pizdzi jak w kieleckim.. wpadam na Orlen i po horrdalnie wysokiej cenie wychodzę z soczkiem :D

Wpadam do domu i co? Serbia w siatkę baty, typ z Iranu baty.. Jezu Chryste.. wracaj z tego Orszaku i pomóż bo bieda wraca. :cry:

Wyłapuję 2 bet z ręki i kosza. Oj.. mogłem się powstrzymać i nie grać...

Czuję, że łapie mnie jakieś chorubsko więc myk do łóżka i oglądam Atletico. Tym razem RR nie zawiodły, w międzyczasie złapałem Zenit w kosza po dobrym kursie.

Północ na tarczy, ale za godzinkę NBA. Fuck.. nie mam siły dziś sledzic kosza..
Pograłem handi przed meczem na Miami i kolegów Lebrona.

mistrzu995
Posty: 571
Rejestracja: 03-10-2013, 13:56

Post autor: mistrzu995 » 08-01-2016, 13:05

Czwartek, 7 stycznia

NBA dziś nie weszło. Miami na wakacjach chyba..
Poranek rozpoczynam od kosza w Australii i Chinach. WOW 3/3 :D Człowiek zobaczył, że wchodzi, uwierzył we wlasne siły więc idziemy za ciosem.

(tutaj dzwięk żubra z 1 z 10)
Pierwszy błąd. :roll:


(tutaj dzwięk żubra z 1 z 10)
Drugi błąd. :roll:

Koniec z koszem. Zaczynam z siatką.
Polska 3-0, hajs na koncie. Daje słowo, że wierzyłem w Polki, ale po dwóch setach zgadzam się z Andzią i jego tekstem z SB o Rudym... tego.

Nie dość, że ciśnienie niskie, ja chory, brak formy to jeszcze nie mogę znaleźć nic interesującego.
EEE tam nic tu po mnie. Lecę na kręgle.

Z braku fanu z gry odpalam aplikacje z fonie i sprawdzam kosza. Hmn.. Olympiakos i Barca ciekawy dubelek.
Myk, Myk.. porzucali i wygrali. Od razu lepiej się rzucało kulą o rozmiarze 8.

Chipsy na wieczór i jedziemy z... no właśnie z czym.. kur.. pusto tu jak za komuny.. :neutral:

Trafił się jeszcze dobry tym z Siatki kobiet.. Dominikana. Pierwszy set w dupe, gramy na faworytki z Dominikany. Pyk, Pyk i 3-1 dla Dominikanek.

Jest 1. w nocy. Atlanta - 76ers. Typ na dobitkę przed snem. Nudy, nudy i ziew.. Philadelphia (czy jak tam się to pisze) marna jak suchy szczypiorek. A tam.. nie mam siły na dalszą obserwację.

Dzień kończę na minimalnym plusie. Budzik ustawiony na 9.30 bo grają Victory! :uklon:

mistrzu995
Posty: 571
Rejestracja: 03-10-2013, 13:56

Post autor: mistrzu995 » 09-01-2016, 12:48

Piątek, 8 stycznia

Włączam lepka o 10.30, zaspałem bo mi się chciało :)
Włączam i nie dowierzał MV przegrywa 3-0 z ostatnią drużyną.. Oj są bez formy. Nie ma co oglądać więc przeszukuje neta. Dzwonek z FS i bramka 3-1, a więc MV walczy.
Zagrałem, że minimum zremisują. Za chwilę 3-2 robi się ciekawie.. czekam czekam.. 90 minuta.. eh.. znów zacznę dzień od minusa. 91 minuta i 3-3! :mrgreen:

Lukam, a tutaj nieśmiało pojawiają się moje ukochane meczyki towarzyskie :)
Pierwszy typ na drużynę z Rosji.. :dobrze:
Co by ty zagrać..
Mam kilka zasad, których przestrzegam w obstawianiu piłki nożnej:
- nie gram ligi francuskiej
- nie gram niższych lig angielskich
- za cholerę nie ruszam ligi żydków


Co mnie podkusiło, żeby zagrać na pejsatych? niech ich siarczysty pierd dosięgnie!

Dobra mniejsza o tych.. Jax wrzucił fajny dubel z hokeja więc zagrałem (GRATKI JAX).
Dobra wracam do towarzyskich.

Oto kilka moich spostrzeżeń co do towarzyskich:
- polskie drużyny grają overowo
- czeskie drużyny między sobą walą bramki jak szalone
- holenderskie drużyny grają overowo
- węgrzy lubią spotrzelać
- warto sprawdzać czy dana drużyna nie gra lub nie zagrała sparingu w krótkim czasie
- nie warto grać na 1X2


Towarzyskie wyszły mi na delikantym plusie, a to tylko dlatego, że drużyny belgijskie mało strzelają.

Wieczorkiem siadam do siateczki.
Buk trochę zaspał i nie doliczył punktów w 1. secie. Zagrałem na handi dla Niemców. Jak na złość zabrakło mi 1 punkt, a kasa była by piękna! :evil:
Spory minus na siatkówce ;/

Na pocieszenie znalazłem dobry bet w meczu PSG.. dobry.. ta.. do 92 minuty drżałem o 8 RR, ale na szczęście wpadł.

Zagrałem jeszcze over w Islandii bo jak wiadomo tam overy wpadają w ciemno.

Na koniec dnia NBA. Ładny Tripelek mi się związał z Miami, Orlando i Dallas.
Na deser mecz Washinghton z Toronto. Wreszcze Gortaty muszą wygrać. Kursy ponad 2.10 złapane. Pierwsza kwarta znakomita, druga dno. Remis do przerwy. Koniec oglądania. Pora spać!

mistrzu995
Posty: 571
Rejestracja: 03-10-2013, 13:56

Post autor: mistrzu995 » 12-01-2016, 18:53

Sobota, 9 stycznia

Gortaty dały dupy i strzelam focha na NBA (przynajmniej na razie).
Sobotni poranek obfitował w wiele meczów towarzyskich. Wybrałem jeden Slavia Praga. Grali z IV ligowcem i był dobry kurs na handi. Stawka poszła i to bardzo!
Po 90 minutach śledzenia jestem usatysfakcjonowany i zliczam kasę :)

W międzyczasie ogarniam Aston Ville w PA i Austrię Wiedeń w towarzyskim.
Ci goście z Birmingam chyba tylku udają, że potrafią grać bo strasznie się ich ogląda. Skończyło się na remisie i minusie.
Austria zagrana w handi dłuuuuuuugo się męczyła z amatorami skądś tam, ale szczęście było przy mnie (tfu, tfu, tfu, żeby nie zapeszyć) i znów :trophy:

Sobota pieknie się toczyła, a juz miałem na oku kolejne spotkania z PA.
Mój typ dnia Arsenal grał z słabym Sunderlandem. Tutaj nie żałowałem stawki i gruuuubiutko pocisnąłem na Kanonierów.
Ku mojemu dziwieniu stracili pierwsi gola!
Szlag by to.. ale spokojnie.. dołożylem z puli i zagrałem na wygraną w meczu po kursie 2.00. Cisnęli, kontrolowali i... 3-1 wygrali!

Cudowna sobota! :uklon: W przerwie zagrałem jeszcze na WBA i na City, ale wyszedłem na nich na 0,00.

Fart trzeba wykorzystać i iść za ciosem.
United grali u siebie z Sheffield. Tam musi być męczarnia i duuużo kornerów. Średnia stawka i rożne i oglądamy.
Do przerwy 2 (słownie: DWA). Van Hal(Ghal, uj tam) odejdz człowieku!
Skończyło się na 7 rożnych :sad:

Zagrałem jeszcze na Fiorkę, ale ta przegrała. Pech nastąpił i w moim królestwie poddanym zrzedły miny.

Wieczór należał do Zidana i Realu. Szybko strzelili i nie wiedziałem co zrobić.. hmn.. może RR.. kurde Real już ich kilka nastukał..
Postawiłem, że Real będzie miał ich w meczu więcej. Kurs niski, ale postanowilem zaszaleć ze stawką i dałem 9/10. Ile się denerwowałem gdy Deportivo tluklo Real w rożnych i z każdą minutą wygrana się oddalała..
Rezultat? Deportivo miało więcej rożnych..

Podsumowanie dnia? zamiast wielkiego plusa wyszedłem na 0.001% plusie

ŻENADA!

mistrzu995
Posty: 571
Rejestracja: 03-10-2013, 13:56

Post autor: mistrzu995 » 12-01-2016, 19:07

Niedziela, 10 stycznia

W nocy powróciłem do Magików i Gortatów. Czułem, że wygrają zagrałem 3x handi na Washington i czekałem na rezultat do 3.30 (fuck, nigdy tak długo nie siedziałem, nawet na studniówce dziewczyny :D)
Nos mnie nie zawiódł i wreszcie NBA oddało to co zabrało w tygodniu ;)

Z rana szczęśliwy rzuciłem spore szale na ręczną Argentyna - Białoruś. Messiego w ręczną nie mają, ale sę lespi i fajny kurs.
1. wygrają mecz
2. po 30 minutach Argentyna +6.5
3. po 40 minutach Argentyna +7.5

FRAJERZE (tak pomyślałem o sobie), jak mogłeś stawiać na takich ogórków.. już nawet nie sprawdzałem, ale dostali z 10 bramkami...

To co w nocy zarobiłem ślęcząc po ciemaku straciłem z rana.. nosz ja pier..

τττττττττττττττττττττττττττττττ

:oops:

Zrobiłem rachunek sumienia i po godzinie postanowiłem zmienić taktykę. Mniej typów, ale grubiej.

Znalazłem świetne info z kosza. Kilkanaście minut dogłębnego sprawdzania i wymyśliłem.
Typy:
- Touluse 1
- Touluse -4.5

Z minuty na minuty czułem co raz bardziej, że to perełka i znakomity typ.
Na live dołożyłem, że wygrają minimum 6 punktami.
15.32 zaczęły mecz
- 1 kwarta wygrana 3 punktami :smile:
- 2 kwarta wygrana :grin:
- 3 po 3 kwarcie miały już tylko 2 punkty przewagi :shock:
Robiło się gorąco. Szybki chlust czegoś zimnego i oglądam decydującą kwartę.
- w 4 kwarcie popis gry Touluzy i kończą wygrywając ponad 10 punktami

$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$ :trophy:

Satysfakcja wróciła :razz:

Wieczór sobie już odpuściłem i zagrałem minimalnie po minimalnych stawkach.
Wieczorkiem chybiłem, ale i tak byłem szczęśliwy po dobrym plusie z kosza ;)

mistrzu995
Posty: 571
Rejestracja: 03-10-2013, 13:56

Post autor: mistrzu995 » 12-01-2016, 19:25

Poniedziałek, 11 stycznia

Dalej gram swoim systemem, mniej meczów, ale grubiej.

Z rana nic wartego uwagi. Dojrzałem towarzyski meczyk. Obejrzałem początek meczu i wyłączyłem bo grali taką padakę, że gra moich znajomych na hali to poezja! :lol:
Zagrałem tutaj under 3 gole AH.
To był Hannover, który wygrał mecz 2-1. Zdenerwował mnie Sobiech, który strzelił w 70 i 72 minucie. No ale wyszedłem na 0, więc niech chłop ma :)

Ciekawie jest w Pucharze Turcji. Kebaby mieszają składami i trzeba czekać do ogłoszenia składów z typem.
Pierwszy meczyk i.. jebną**m sobie over bo obrony niedoświadczone.
PYK PYK i szybko padły 3 gole :)
No No jedziemy z koksem :)

Po południu nic ciekawego i dla fanu po minimalnej stawce zagrałem snooker (dla rozrywki).
Było bliziutko, ale nie ma co rozpaczać bo praktycznie nic nie straciłem.

Wieczorem znów Puchar najlepszego zjadacza Kebaba.
mecz drużyn z 1 i 3 ligi. Kursy wybitnie dobre.
Stawka spora i jedziemy.
Po 90 minutach sędzia odgwizdał :trophy:

Niby chory czlowiek i nie powinien zarabiać, a tu psikus i PLNy lecą jak szalone :)

Przypadkiem przeglądając live obczaiłem kosza u... tak Turków (ależ oni mnie ostatnio lubia :smile: )
Fenerba grał na wyjezdzie i dostawał wciry do przerwy ponad 10 punktami.
Lekko na Stambuł po kursie 3.0
Co oni wyprawiali w 4 kwarcie :D wygrali ją masakrycznie masakrując Usak.
Kasa znów popłynęła :)

Na koniec dnia na live ogarnąłem mecz amatrów w Belgii. Przewaga totalna, kurs w miarę niezły wiec BET :wink:
Długo nie czekałem żeby w pokoju nastał dzwiek gola z bet365-brak-polskiej-licencji! :) do końca meczu były jeszcze 2 takie dzwięki (3 nie liczę bo wykrzyczęli mi przerwę golem :D)

Poniedziałek kończę z dobrym plusem :)

ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość

Kopiowanie calosci lub fragmentow bez pisemnej zgody zabronione. Strona jest kierowana do uzytkownikow polskojezycznych zamieszkalych w krajach, w ktorych korzystanie z Serwisu jest zgodne z prawem. Wiadomosci prezentowane w serwisie sa dozwolone wylacznie dla osob podlegajacych jurysdykcjom prawnym, w ktorych uczestnictwo w grach hazardowych online jest legalne. Korzystajac z serwisu, uzytkownik deklaruje wobec administratora, ze uczestnictwo w grach hazardowych online jest w jego jurysdykcji dozwolona i ponosi pelna odpowiedzialnosc za prawdziwosc zlozonego przez siebie oswiadczenia.

Na terytorium polski zaklady wzajemne moga oferowac jedynie te podmioty, ktore posiadaja zezwolenie na urzadzanie zakladow wzajemnych. Zawieranie zakladow u bukmacherow, ktorzy nie posiadaja licencji Ministerstwa Finansow na zawieranie zakladow wzajemnych jest zabronione i grozi konsekwencjami prawnymi. Serwis jest przeznaczony tylko dla osob, ktore ukonczyly 18 lat. Korzystajac z serwisu, uzytkownik potwierdza, ze ma ukonczone 18 lat.Polityka prywatnosci