Kupon 4
Styczeń 2013
Polska - EneaCup
Deadline: 09.01.2013 18:00
(nim zdążyłem tu podać kurs już mocno spadł, ale spadnie jeszcze bardziej)
Jastrzębski Węgiel - PGE Skra Belchatów
Typ: Jastrzębski Węgiel
AKO: 1,67
Bukmacher: :wh:
Stawka: 5/10
To już trzecie z rzędu, a czwarte w tym sezonie spotkanie tych dwóch zespołów. We wszystkich do tej pory górą był zespół z Jastrzębia-Zdroju. Sądzę że i tym razem będzie podobnie.
Teoretycznie sprawa awansu jest wciąż otwarta. Pierwsze spotkanie (rozgrywane w Bełchatowie) JW wygrało 3:2 przy stosunku punktowym 100:99 więc przewagi po zwycięstwie praktycznie nie ma.
Problem w tym, że do jutrzejszego spotkania przyjezdni podejdą ponownie w okrojonym składzie:
*
Mariusz Wlazły - wychodzi na to, że jest chory i nie wystąpi
*
Aleksander Atanasijevic - najprawdopodobniej nie wystąpi także
Michał Winiarski w prawdzie powrócił do gry, ale jego kontuzja była na tyle poważna, że nie może grać na 100% i nie pozwala mu na to także jego forma.
Przy założeniu braku Atanasijevic'a w zespole możliwe są 2 opcje: moim zdaniem zła: Muzaj i gorsza: Cupkovic.
Drużyna z Bełchatowa przegrała 6 z 14 spotkań w PlusLidze. Tak źle nie grała od sezonu 2002/2003, kiedy w fazie zasadniczej doznała aż ośmiu porażek. Wówczas jednak była średniakiem
Za główny powód ostatnich słabych wyników można uznać fatalne przyjęcie. Osłabienie w postaci Wlazłego paradoksalnie może przynieść tutaj lekką poprawę.
Moim zdaniem jednak powód jest tylko jeden - SKRA W KOŃCU PŁACI ZA SWOJE BŁĘDY (Dejan Vincić i Yosleyder Cala, których atutami była chyba tylko cena, co potwierdza rzeczywistość - byli i już ich nie ma). Rozsprzedanie zespołu i brak konkretnych transferów musiał się tak skończyć. Niech dalej za to płacą, to może przed przyszłym sezonem w końcu zmądrzeją i doczekamy się konkretnego zawodnika w lidze.
Wracając do tematu:
To już trochę moje wolne domysły, tym bardziej, że Nawrocki jest raczej człowiekiem nieprzewidywalnym, ale Bełchatów może popuścić z tonu. Dlaczego?
1. 3 dni później grają kolejny wyjazdowy mecz. Szczególnie ważny, bo za "6 punktów" z Delectą. Dla Skry priorytetem powinna być w tym moemncie liga. Mają 4 punkty straty do liderującej Zaksy i po 3 do zajmujacych kolejno drugie i trzecie miejsce Jastrzębskiego Węgla i Delecty Bydgoszcz. Teoretyczna wygrana za 3 punkty daje awans na miejsce trzecie. Dla Bełchatowian planem minimum jest miejsce drugie przed play-offami i myślę, że trener nie będzie chciał zamęczyć zawodników przed tak ważnym meczem.
2. Już o tym pisałem nie raz nie dwa, ale Skra gra teraz na 3 frontach. Liga, Liga Mistrzów i Puchar. Przy założeniu awansu w Pucharze spowoduje to niesamowitą intensywność gry, a tak jak wspomniałem w p.1 w lidze będzie bardzo trudno a w LM jeszcze ciężej.
3. Zespół już teraz dopadła plaga kontuzji, chorób, urazów czy wszelakich innych wykluczeń. Udział w tym urazogennym Pucharze, który nie daje
nic to zbędne ryzyko. Można gdybać, że zwycięzca otrzyma ewentualną dziką kartę. Ale tak na prawdę nikt nie ma pewności czy ona w ogóle będzie a tym bardziej, czy otrzyma ją akurat zwycięzca Pucharu (mimo, że to wydaje się najbardziej sensowne).
4. Zwycięzca tego dwumeczu zagra z Zaksą w 1/2 a to jeszcze bardziej pokazuje jak ciężka i niepewna jest droga do tego Pucharu.
5. 23 stycznia Skra gra arcyważne spotkanie z Arkasem Izmir. Czy byłaby gotowa zmierzyć się z Zaksą 26 stycznia i ewentualnie z Resovią / Delectą* w finale. Wątpię.
5*. Jastrzębski dał dupy w Pucharze CEV i jego rozkład pozwala na podjęcie wyzwania w EneaCup. Dlatego będą mocno zdeterminowani, żeby ten puchar zdobyć.
Teraz liczy się tylko najbliższy cel, który jest przed nami, a więc awans do turnieju finałowego o Puchar Polski.
Tyle spekulacji.
Jastrzębski jest na fali i W KOŃCU gra tak jak na ten zespół przystało. Dowodzi temu ostatni mecz i wyjazdowe zwycięstwo nad Bełchatowem 3:0!
W swojej hali, w tym sezonie Jastrzębie dotąd nie przegrało (nie wliczam tu tej nieszczęsnej porażki w CEV z początku sezonu)
Konkretnych statystyk i opisów pozycji tym razem nie przywołuję