VS
Florida mimo nieudanego Spring Training jest moim zdecydowanym faworytem. W treningach słabo i bilans 12-19, jednak ich przeciwnicy z Waszyngtonu też nie pokazali się najlepiej i mają tylko nieco lepszy rezultat przed zbliżającym się sezonem, który wygląda następująco: 15-17. Moim zdaniem w porównaniu do sezonu 2008 w drużynie gości nic się nie zmieniło. Nadal będą grzać tyły. Przynajmniej po tym meczu nie wysuną się na czoło. Rok temu byli najgorsi, notując najgorszy procent zwycięstw, który wynosił tylko 36,6%, jak na MLB jest to bardzo mało. Jeszcze gorzej było na wyjazdach, gdzie wygrali tylko 30,9% pojedynków. Florida zawsze w połowie i zawsze z bilansem ponad 50%. Dzisiaj zaciekawiło, a zarazem skłoniło mnie do postawienia na Floridę wystawienie jednego z najlepszych w zeszłym sezonie ich pitcherów. Josh Johnson mimo iż grał mało bo tylko 8 meczy, zrobił kawał dobrej roboty. Dał drużynie 7 zwycięstw i tylko 1 porażkę. W tym roku napewno będzie grał więcej i musi udowodnić, że watro stawiać na niego nawet w tych najcięższych meczach,, do których ten dzisiejszy się raczej nie zalicza. Po przeciwnej stronie Scott Olsen. Ligowy średniak, lecz więcej meczy spisał na straty. Nie jest jakąś wyraźną postacią i dzisiaj nie powinien namieszać. Z roku na rok gra już coraz gorzej, chociaż stary jeszcze nie jest. Ja tutaj widzę pewne zwycięstwo gospodarzy i gdyby nie początek sezonu to zagrałbym mocno.
Mój typ: 1
