Głównym faworytem jest Nicki Pedersen, jako aktualny mistrz świata mam wrażenie jeździ odrobinę spokojniej, co nie znaczy że gorzej oczywiście. Poza tym jest jeszcze Leigh Adams, który w Lesznie jeździ już bardzo długo. Hans Andersen w krsku w fazie zasadniczej spisywał się znakomicie w finale był trzeci, jednak ostatnio mocno się poobijał w Anglii, więc myślę, że będzie mu ciężko wejść do finału. Jest jeszcze Crump i Jonsson, którzy na pewno powalczą, ale raczej nie widzę ich jako zwycięzców.
Pozostali Polacy mogą też namieszać. Hampel jako zawodnik z dziką kartą będzie chciał pokazać, że nie słusznie został pominięty przy rozdawaniu dzikich kart na cały cykl. Spisuję się ostatnio dobrze, wydaje mi się że spokojnie wjedzie do półfinału.
Krzysztof Kasprzak wprawdzie na swoim torze, ale na razie brakuje mu trochę do formy z przed roku z DPŚ właśnie z Leszna, poza tym miał jeszcze upadek w Gorzowie. Mimo wszystko na pewno będzie walczył. Jest jeszcze Rune Holta, który będzie chciał się pokazać sponsorom, a że jest fighter to wiadomo.
Reszta jakoś bez wyrazu, Hanckock nie te lata, a jeszcze jakieś problemy zdrowotne miał. Obaj Anglicy na razie bez rewelacji. Iversen i Lindgren jak na razie fatalnie. Dryml powinien nawiązać walkę, ale raczej zbyt wiele się po nim nie można spodziewać.
Tomicek raczej skazany jest na dolne rejony tabeli.
Dodam jeszcze, że w Lesznie będzie ponad 20 tys. fantastycznych kibiców, no i na treningu tor raczej betonik, jutro może być podobny co będzie jak najbardziej na korzyść Tomka i reszty naszych Orłów.
Buk: Totomix
