Typy spod ciemnej gwiazdy
- Berq
- Posty: 205
- Rejestracja: 17-09-2008, 21:06
Typy spod ciemnej gwiazdy
- Berq
- Posty: 205
- Rejestracja: 17-09-2008, 21:06
Publikując dzisiejszy typ zobacz analizę i licząc na kunszt strzelecki hiszpańskich piłkarzy, znów złapałem się na tym, że głowę sobie zaprzątam przewrotnością futbolu. Przyznam się, że mam taką swoją małą dyżurną refleksję, która zawsze przychodzi w momencie gdy wspominam dawne piłkarskie dzieje. Lat na karku mam wiele, wiele widziałem i wiele pamiętam. Pamiętam epokę kamienia łupanego, pamiętam pierwszych faraonów i pamiętam nawet Mistrzostwa Świata z 1974 roku.
Wracając zaś do Hiszpanii, to nie wiem czy pamietacie, ale jeszcze nie tak dawno o reprezentacji Hiszpanii mówiło się, że grają jak nigdy i że przegrywają jak zawsze. Jeszcze nie tak dawno Hiszpania uważana była za jednego z największych nieudaczników turniejowych. Bo co z tego, że w eliminacjach do różnej maści Mistrzostw Hiszpania zachwycała? Co z tego, że wszystkich gromiła, bo gdy w końcu dochodziło do walki w turnieju, Hiszpania grzecznie podnosiła rączki do góry. Wszystko się zmieniło w 2008 roku. Hiszpania sięgnęła po tytuł Mistrza Europy i tym samym zrzuciła brzydką klątwę. I gdy w RPA podczas Mundialu w pierwszym spotkaniu przegrała ze Szwajcarami, znowu odżyły upiory. Jednak tym razem Hiszpania nie pozwolila sobie odebrać czegoś na co czekały całe pokolenia hiszpańskich kibiców.
Jeszcze nie tak dawno temu ... wróóóććć ... tzn bardzo dawno... bo trzydzieści, czterdzieści lat temu praliśmy Hiszpanów jak chcieliśmy. Trzeba było wygrać? To wygrywaliśmy. Nie tylko u siebie, ale też i w Barcelonie. Kiedyś takie kraje jak Hiszpania czy Portugalia drżały, aby przypadkiem nie trafić do eliminacyjnej grupy razem z Polską. To Polska, a nie Hiszpania była rozstawiana, a w 1978 roku polska reprezentacja obok Argentyny, była jednym z najpoważniejszych faworytów Mundialu w Argentynie. Gdy w meczu otwarcia wspomnianego Mundialu, RFN zremisował bezbramkowo z Polską, niemieccy piłkarze nie kryli radości, że się udało. Cieszyli się jak dzieci, że nie przegrali.
Futbol jest wielki
Dziś z Niemcami taki remis wzięlibyśmy w ciemno, w dodatku z radością na ustach. Dziś Niemcy, czy Hiszpanie to tytani międzynarodowej piłki. Niczym olimpijscy bogowie rządzą i dzielą nie tylko w Europie, ale i na świecie. Z kolei nasza reprezentacja, od lat przeżywa głęboki kryzys. Dziś to Polska jest przysłowiowym chłopcem do bicia. Na szczęscie przykład Hiszpanii pozwala nam mocno wierzyć, że wszystko może diametralnie się zmienić, że wszystko może się odwrócić. Jestem głęboko przekonany, że chude lata polskiej piłki przeminą, a ja przynajmniej jeszcze raz podobnie jak w 1974 i w 1982 roku oszaleję z radości. Wierzę, że Polska stanie kiedyś na podium i znów będzie jedną z najlepszych drużyn na świecie. W futbolu przecież zawarta jest magia. To własnie ta magia pozwala od czasu do czasu spełniać najdziwniejsze i czasami najbardziej niedorzeczne marzenia kibiców, czyniąc piłkę nożną najwspanialszą dyscypliną sportową na świecie.
- Prosiaczek
- Posty: 3015
- Rejestracja: 12-03-2009, 16:56
Problem tkwi w polskiej mentalności, polskim zaangażowaniu, polskim profesjonalizmie, polskim portfelu... Póki nie pokonamy raka trawiącego polski futbol - nie będzie niczego. Nawet starzejących się gwiazd wielkiego formatu jak choćby w Turcji, Grecji, czy nawet na Cyprze...
Nie utożsamiam się z żadnym klubem, z reprezentacją. Patrzę na popisy zawodowców przez pryzmat "a nie mówiłem". Niby chleba i igrzysk, ale wolę za ich igrzyska mój chleb.
Stać nas na zryw. Nie stać na styl, prawdziwą dumę, poziom, uznanie... Wolimy się śmiać ze starszych ludzi, gardzić nimi, a przy tym zachwycać ich dokonaniami z przeszłości... Smutne, i jak prawdziwe, i jak uniwersalne - dla życia, dla sportu...
- Berq
- Posty: 205
- Rejestracja: 17-09-2008, 21:06
To bardzo ładne co napisałeś. Prawda absolutna, jakże pasująca do polskiej rzeczywistości, do polskiego postrzegania i do polskiej fantazji "ułańskiej".Vince Black pisze: Stać nas na zryw. Nie stać na styl, prawdziwą dumę, poziom, uznanie... Wolimy się śmiać ze starszych ludzi, gardzić nimi, a przy tym zachwycać ich dokonaniami z przeszłości... Smutne, i jak prawdziwe, i jak uniwersalne - dla życia, dla sportu...
Dwa dni byłem nieobecny na forum. Gdy wróciłem, zacząłem czytać zaległości. Bardzo byłem ciekaw jakie są typowania i analizy meczu Polski z Meksykiem. Szukałem, szukałem i nie znalazłem ani jednej analizy. Ani jednej. Nikt nie założył tematu w analizach.
Albo przez rozum podle cięty jestem i na umyśle nieźle szwankuję i szukać nie umiem, albo stała się rzecz wielce zastanawiająca. Z całego naszego skupiska ludzi którzy, żyją hazardem, którzy uwielbiają zakłady, którzy są wybitnymi ekspertami piłki nożnej, z całego naszego forum nikt nie odważył się opublikować swoich przewidywań w spotkaniu polskiej repry z Meksykiem. Nie wierzę, ze spotkanie umknęło w gąszczu innych spotkań. Przecież na tym forum jest olbrzymia ilość ludzi, którzy kochają polską piłkę i na tej piłce bardzo dobrze się znają. Dlaczego tak się stało?
To troszkę tak jak być w Rzymie i Papieża nie widzieć lub nie spróbować włoskiej pizzy. Albo będąc po raz pierwszy w Warszawie i przechodząc koło Pałacu Kultury i nie spojrzeć do góry.
A co Wy na ten temat myślicie?
- pitercyklop
- Posty: 841
- Rejestracja: 27-10-2010, 23:04
Może niektórzy są już zmęczeni tym brakiem wielkich sukcesów reprezentacji, a może mają inne powody by nie śledzić ich poczynań tak dokładnie jak innych działów tego, bądź innego sportu. W końcu nic na siłę. Mnie polska piłka trochę nudzi, wolę lepsze europejskie ligi, stąd też mój brak zainteresowania przed meczem z Meksykiem, choć sam mecz obejrzałem. 90 minut i koniec, po spotkaniu też niczego nie analizowałem. Pewnie ktoś powie, że co ze mnie za kibic skoro interesuje się tylko jak są jakieś sukcesy, ale nic na to nie poradzę. Wolę obejrzeć Gran Derbi niż mecz Polski z jakimś średnim rywalem. ME będę śledził, ale nie widzę Polaków poza fazą grupową.
Może nikt nie napisał analizy, bo każdy zdaję sobie sprawę, że chodzi o coś nam bliskiego, a wtedy nie można ocenić realnie szans.
Na mecz z Niemcami wybiorę się już do pubu, ale szczerze mówiąc, chyba bardziej jestem ciekawy poczynań Niemców niż Polaków... To smutne
- Berq
- Posty: 205
- Rejestracja: 17-09-2008, 21:06
Gdyby chodziło np. o reprezentację Anglii, z pewnością powiedzielibyśmy: Panowie! Z takim Meksykiem to Anglia wygra przed śniadaniem, z Gruzją zaraz po obiedzie, a Azerbejdżan zostawi sobie na lekką kolację. Natomiast polska reprezentacja od dłuższego czasu jest wielką niewiadomą. Zdarzają się wpadki z silnymi drużynami (pogrom z Hiszpanią), ale też mecze wielkie (np. z Portugalią). A my, kierowani emocjami będziemy żyć nadzieją, że może właśnie teraz zdarzy się polski zryw, że może za chwilkę ruszy polskie, pospolite ruszenie, a wtedy nie wiedzieć czemu podania Obraniaka zaczną wychodzić. Szczęsny będzie bronił jak natchniony, a Brożek niczym Villa strzeli ze dwie bramki.
Być może nasza pamięć, nasza nadzieja i nasza wiara w to, że pomimo złych statystyk repry, słabszych piłkarzy i gorszego wyszkolenia jesteśmy w stanie pokonać najsilniejszych nie pozwala z pełnym wewnętrznym uzasadnieniem obstawić wyniku u bukmachera i zrobić rzetelnej analizy. A jeśli pewności brak, lub przynajmniej przekonania, bo gorące serce kłóci się z wyrachowanym, zimnym rozumem, to może rzeczywiście lepiej sobie darować. Przynajmniej zaoszczędzimy parę złotych.
- Raja
- #Weteran

- Posty: 5546
- Rejestracja: 11-10-2007, 18:06
A może dlatego że od dłuższego czasu gramy tylko towarzysko? Wiadomo że gra o pietruszkę nie wyzwala takich emocji. Brakuje spotkań o stawkę, o punkty, a to w takich meczach rodzi się drużyna. Brakuje horrorów, nerwowych końcówek. Bo towarzyski można przegrać, można wygrać, a i tak po kilku dniach nikt już takiego meczu nie pamięta. A Portugalię pamiętamy do tej pory i często do niej wracamy. Trzeba czekać na Euro i nawet jeśli tam mamy grać mecz otwarcia, o wszystko i o honor, to będzie to zdecydowanie większe doznanie niż kolejny bezpłciowy mecz towarzyski.Berq pisze:A może dlatego tak się dzieje, ponieważ polska reprezentacja jest jedną wielką zagadką?
- Berq
- Posty: 205
- Rejestracja: 17-09-2008, 21:06
Gorzej sprawa się przedstawia, gdy organizacją zajmuje się kraj, którego reprezentacja jest tak daleko w rankingu światowego futbolu... tak daleko, że aż nie widać. Mecze są nudne, zainteresowanie słabe, a drużyna nie może się sprawdzić w walce o najwyższe cele. Cierpi na tym odpowiednie przygotowanie zespołu i nie ma obiektywnej oceny potencjału drużyny.
Możemy jednak spać spokojnie, bo prawdopodobnie najgorsze mamy za sobą. Ponowna organizacja ME czy nawet MŚ przez nasz kraj, znając realia, nie grozi nam ani w bliskiej, ani też dalekiej przyszłości.
Nawet jeśli noga polskiej reprezentacji powinie się na Euro, to zaraz po Mistrzostwach rozpoczną się kolejne emocje i kolejne mecze o punkty. Polskie oddziały firm bukmacherskich zapewne już zacierają ręce. Spodziewają się, że wygłodniali sukcesów polskiej ekipy kibice, będą masowo obstawiali polską reprę. Będą obstawiali, obstawiali, obstawiali...kierując się głównie sercem i emocjami, a nie zdrowym i zimnym jak nos Eskimosa rozsądkiem i wyrachowaniem.
- Berq
- Posty: 205
- Rejestracja: 17-09-2008, 21:06
A miało być tak pięknie. Rosja miała wygrać, Irlandia przegrać, a my mieliśmy liczyć zarobioną kasiorę. Ale takie rzeczy to tylko w Erz... tzn w T-Mobile. Ten mecz zapisze się w notatnikach graczy jako czarna listopadowa, gradowa noc. Będzie niczym zakalec w chlebie, niczym obrzydliwa mucha w talerzu smacznej zupy. Rosja na której zwycięstwo stawiała zdecydowana większość grających, niechcący zagrała sobie i nam wszystkim na nosie. To spotkanie jak buldożer rozwaliło wiele misternie układanych akumulatorków i pokrzyżowało wiele marzeń o wygranej. Po tym meczu, Rosja z mocnego przedmeczowego pewniaka stała się pomeczowym słabiutkim chudeuszem. Zawiodła rosyjskich kibiców i zawiodła tysiące, jeśli nie miliony bukmacherowych graczy na całym świecie.
- Berq
- Posty: 205
- Rejestracja: 17-09-2008, 21:06
Ajax - Lyon (0 - 0)
Benfica - Manchester Utd (1 - 1)
Inter - Trabzonspor (0 - 1)
Manchester City - Napoli (1 - 1)
Villarreal - Bayern (0 - 2)
Jeśli istnieją przekorni gracze, którzy pomijają faworytów i obstawiają wbrew własnemu rozsądkowi to zarobili wczoraj krocie. Niestety, ja do nich się nie zaliczam.
- Berq
- Posty: 205
- Rejestracja: 17-09-2008, 21:06
I okazuje się, że to wszystko można o kant ... stołu pobić. Faworyci w Pucharze Polski zawodzą na całej linii. Przygodę z Pucharem już w pierwszej kolejce zakończyła Lechia Gdańsk. Dziś odpadły: Zagłębie, Korona i Jagiellonia. Bukmacherzy się cieszą, a my zachodzimy w głowę dlaczego tak się dzieje? Dlaczego zespół o dwie, czy o trzy klasy lepszy, raptem zapomina jak się gra w piłkę i zapomina, że jest klubem z najwyższej klasy rozgrywkowej. Taki klub powinien rywali z niższych lig wysoko ogrywać, a nie w kompromitujący sposób z nimi przegrywać i odpadać z Pucharu już na tym etapie rozgrywek.
Albo zespoły z jakiegoś powodu lekceważą sobie rozgrywki pucharowe, albo dzieje się rzecz zupełnie niezrozumiała. I powiedzcie sami. Jak w takich warunkach typować, żeby nie oszaleć? No jak?
-
LechDrinker
- Posty: 689
- Rejestracja: 16-09-2011, 11:27
No na puchary wystawia się zazwyczaj rezerwową drużynę (mówie tu o druzynie uznawaną za lepszą) dlatego też przed pucharami zawsze warto sprawdzić składy obu drużynBerq pisze:Analizujemy, przeglądamy statystyki, czytamy najnowsze newsy. Tabele piłkarskie znamy na pamięć. Staramy się być na bieżąco z tym co w piłce piszczy, ponieważ każda informacja może być dla nas istotna przy typowaniu. Spędzamy mnóstwo czasu na śledzeniu wyników, składów drużyn i odniesionych kontuzji.
I okazuje się, że to wszystko można o kant ... stołu pobić. Faworyci w Pucharze Polski zawodzą na całej linii. Przygodę z Pucharem już w pierwszej kolejce zakończyła Lechia Gdańsk. Dziś odpadły: Zagłębie, Korona i Jagiellonia. Bukmacherzy się cieszą, a my zachodzimy w głowę dlaczego tak się dzieje? Dlaczego zespół o dwie, czy o trzy klasy lepszy, raptem zapomina jak się gra w piłkę i zapomina, że jest klubem z najwyższej klasy rozgrywkowej. Taki klub powinien rywali z niższych lig wysoko ogrywać, a nie w kompromitujący sposób z nimi przegrywać i odpadać z Pucharu już na tym etapie rozgrywek.
Albo zespoły z jakiegoś powodu lekceważą sobie rozgrywki pucharowe, albo dzieje się rzecz zupełnie niezrozumiała. I powiedzcie sami. Jak w takich warunkach typować, żeby nie oszaleć? No jak?
- Berq
- Posty: 205
- Rejestracja: 17-09-2008, 21:06
Espanyol - Getafe typ 1 kurs 2.05
Real Betis - Zaragoza typ 1 kurs 1.67
AKO: 3.42
:betsson-brak-polskiej-licencji!:
Ryzyko: 5/10
W obu spotkaniach gospodarze wystąpią w roli faworytów i ma to odzwierciedlenie w kursach u bukmacherów. Espanyol z reguły u siebie nie przegrywa. Betis też jest królem własnego podwórka i strzelenie kilku bramek gościom nie nastręczy piłkarzom z Betisu większych problemów. A więc Espana o'le
- Berq
- Posty: 205
- Rejestracja: 17-09-2008, 21:06
Espanyol - Getafe typ 1 kurs 2.051:0
Real Betis - Zaragoza typ 1 kurs 1.674:3
AKO: 3.42
:betsson-brak-polskiej-licencji!:
Ryzyko: 5/10
Kto skorzystał z mojego zaproszenia zapewne się cieszy i liczy kasiorę. Tak jak obiecałem. Było wino, żarcie i dwa wygrane spotkania. Ale dość może o hiszpańskich klimatach. Czas udać się na daleki wschód. Za dwie godziny naszego czasu w dalekiej Korei Południowej rozegrane zostaną dwa spotkania.
Gimhae City - Mokpo City FC Typ 1, kurs 1.90
Ulsan Mipo Dockyard - Goyang Kookmin Bank Typ 1, kurs 1.90
Ako: 3.61
:betsson-brak-polskiej-licencji!:
Ryzyko 5/10
O spotkaniach nic nie napiszę, bo przyznam szczerze, że II liga koreańska jest mi tak samo znana jak liga mongolska. A o lidze mongolskiej to ja .... nie wiem nic. Skusiły mnie wysokie kursy, układ tabeli koreańskiej i chęć odpalenia małego akumulatorka w samo południe. Gram nisko i zobaczę co się stanie.
- Berq
- Posty: 205
- Rejestracja: 17-09-2008, 21:06
Gimhae City - Mokpo City FC Typ 1, kurs 1.903:2
Ulsan Mipo Dockyard - Goyang Kookmin Bank Typ 1, kurs 1.902:0
Ako: 3.61
:betsson-brak-polskiej-licencji!:
Ryzyko 5/10
Drugi akumulatorek z rzędu wszedł jak nóż w masło. Wczoraj była gorąca Hiszpania, a dziś egzotyczna Korea Południowa. Gdzie jutro wybiorę się na wycieczkę - tego jeszcze nie wiem, ale korci mnie zajrzeć do kraju piwa, golonki i urodziwych kobiet inaczej. Wszak Oktoberfest trwa już od kilku dni
- Berq
- Posty: 205
- Rejestracja: 17-09-2008, 21:06
Wolfsburg - Kaiserslautern typ 1, kurs 1.87
B. Moenchengladbach - Nurnberg typ 1, kurs 2.10
Ako: 3.93
:betsson-brak-polskiej-licencji!:
Ryzyko: 5/10
Popatrzcie jeszcze na te tłuściutkie i hojne kursy. Czy można im się oprzeć? Akumulatorek też niezgorzej wygląda, prawda?.
- Berq
- Posty: 205
- Rejestracja: 17-09-2008, 21:06
Wolfsburg - Kaiserslautern typ 1, kurs 1.871:0
B. Moenchengladbach - Nurnberg typ 1, kurs 2.101:0
Ako: 3.93
:betsson-brak-polskiej-licencji!:
Ryzyko: 5/10
No i niemiecka przygoda za nami. Po Hiszpanii i Korei, Niemcy są trzecim krajem w którym moje akumulatorki ładują się na cacy. Szczerze pisząc to ja wiedziałeeem, że w Niemczech opiję się piwska do oporu, zaczepię jakąś Helgę, pochłonę dwie duże porcje German Wurst i wrócę z tej podróży z wypchanymi kieszeniami. Ja wiedziałeeem, że tak będzie. Ja wiedziałeeem. Kto mnie posłuchał i ze mną wyruszył na niemiecką ziemię, też nie powinien żałować. Typy weszły, aczkolwiek bardzo delikatnie, ale jak to mówią: w wygranych kamieniem się nie rzuca (czy jakoś tak).
Na dziś jednak wystarczy. Wracam do kraju. Gdzie jutro wyruszę? Jeszcze nie wiem. Muszę troszkę odpocząć, bo niemiecką gościnnością jestem już tak zmęczony jak koń po westernie. A po drugie, to trzeba gdzieś uderzyć w miasto i tę wygraną wydać, bo jeśli będę zbytnio się ociągał i dobra passa się skończy, to znów głupio oddam wszystko dla buków.
- Berq
- Posty: 205
- Rejestracja: 17-09-2008, 21:06
Dinamo Minsk-Fc Dnepr Mogilev Typ 1, kurs 1.35
Shakhter Soligorsk-Neman Grodno Typ 1, kurs 1.55
Fc Gomel-Fc Minsk Typ 1, kurs 1.75
Ako: 3.67
Buk: betgun-brak-polskiej-licencji!
Ryzyko: 3/10
Akumulatorek złożony z dwóch spotkań, ostatnio wszedł mi trzy razy pod rząd. Trzy spotkania to już wyzwanie. To już mini-tasiemka. A tasiemki wszyscy doskonale wiemy jak wchodzą. Jeśli wygram to fajnie, jeśli nie wejdzie - też płakać nie będę. Ale polecam gorąco, bo warto zaryzykować i Białoruś dzisiejszego dnia odwiedzić. Smacznie i niedrogo zjecie, napijecie się dobrych trunków, a i dziewczyny na Białorusi niczego sobie. Niemieckie Helgi mogą za nimi co najwyżej torebki nosić.
- Berq
- Posty: 205
- Rejestracja: 17-09-2008, 21:06
Miło, że Pan pytasz, Panie BarcaiWisla. Mieszkam w Polsce, ale do Białorusi kamieniem mógłbym dorzucić. Jestem taki prosty dziadek leśny z ostępów ... białowieszczańskiej puszczy.barcaiwisla pisze:A Pan Berq, mieszka na Białorusi?
I wie Pan co, Panie ANZELMO? Wyobraź Pan sobie, że nie dał. Pożałował i pozazdrościł, prawdopodobnie dlatego, że hazard na socjalistycznej ziemi próbuję propagować.ANZELMO pisze:fajny temacik oby Lukaszenko dal zarobic Pozdrawiam
Dinamo Minsk-Fc Dnepr Mogilev Typ 1, kurs 1.354:1
Shakhter Soligorsk-Neman Grodno Typ 1, kurs 1.550:0
Fc Gomel-Fc Minsk Typ 1, kurs 1.751:0
Ako: 3.67
Buk: betgun-brak-polskiej-licencji!
Ryzyko: 3/10
A wszystko zaczęło się według planu. Najpierw Dinamo Mińsk ładnie skopało Dniepr z Mogilewa. W związku z tym zakupiłem dwie "Stolicznyje" i udałem się do znajomej Nataszy Pawłownej. Drugi mecz też wszedł, ale gdy w trzecim meczu Soligorsk nie sprostał drużynie Neman, to zakup obiecanego podarka dla Nataszy, trzeba było odłożyć na inną okazję.
Niejako na osłodę przegranej, Natasza zrobiła wyśmienite ziemniaki smażone "po białorusku", a przepisem na tę prostą, łatwą i tanią potrawę, niniejszym pragnę podzielić się z Wami. Jestem przekonany, że studenci, zwłaszcza Ci z akademików z dziką radością ten przepis przygarną
Ziemniaki Nataszy Pawłownej
1. Ziemniaki - sztuk kilka
2. Cebula - duża
3. Olej lub smalec
4. Tłusta i gęsta śmietana 0,25l
5. Patelnia i garnek do gotowania
6. Pokrywka do patelni
7. Pieprz czarny mielony lub pieprz czarny w ziarenkach i młynek do mielenia (bo bez młynka lipa)
8. Sól miałka
9. Nóż do krojenia i obierania ziemniaków i cebuli
10. Jakaś łyżka do mieszania ziemniaków
11. Źródło ognia (obojętnie)
Ziemniaki obrać i nieco podgotować w lekko osolonej wodzie. Następnie ziemniaki ostudzić i pokroić w plastry. Plastry wrzucić na patelnię i smażyć na rozgrzanym oleju (na smalcu w wersji białoruskiej) na dużym ogniu, aż do czasu zarumienienia się. Potem płomień zmniejszyć i przykryć patelnię pokrywką (od czasu do czasu smażące się pyry zamieszać). Do smażących się ziemniaków tak na 12- 15 minut przed końcem smażenia dodać pokrojoną w talarki cebulę. Przyprawić solą i czarnym, zmielonym pieprzem. Podawać z gęstą, tłustą śmietaną. Komu nie przeszkadza zwiększona ilość tłuszczu w ziemniakach, może etap podgotowywania ziemniaków zwyczajnie sobie darować. Smacznego
- Berq
- Posty: 205
- Rejestracja: 17-09-2008, 21:06
Pandurii - Astra Ploiesti Typ 1, kurs 2.10
Gaz Metan Medias - FCM Tg.Mures Typ 1, kurs 1.80
Ako: 3.78
:expekt-brak-polskiej-licencji!:
Ryzyko: 5/10
Z miastem Medias związana jest też po trosze historia Polski. To właśnie w tym mieście polski król Stefan Batory złożył obietnicę, że odbierze ziemie zagarnięte przez Rosję. Co było dalej - wszyscy wiemy z lekcji hitorii. Batory zdobył twierdzę Wielkie Łuki, a potem z armią doszedł aż pod Psków. W wyniku tego wszystkiego, car Iwan zmuszony został do podpisania pokoju z Polską, a Polska odzyskała Inflanty.
Jak już będę w Rumunii, koniecznie muszę spróbować siedmiogrodzkiej Palinki. To naprawdę doskonały trunek. Poszukam też coś smacznego na ząb.
- Berq
- Posty: 205
- Rejestracja: 17-09-2008, 21:06
Pogoda dopisała, rumuńskie jedzenie (wołoska kuchnia mi smakuje) było wyśmienite, a owocowa, siedmiogrodzka palinka z przedniego wypustu ładnie rozgrzała jelita. W zasadzie wszystko było cacy... tylko, że akumulatorek zastrajkował. Panduria miała być faworytem i miała mecz wygrać, a nie wiedzieć czemu paskudnie dała ... ciała. Słowa za to dotrzymał Gaz Metan skromnie pokonując gości, ale już było po ptokach. I tak zamiast wracać do Polski z pełnymi kieszeniami, wróciłem z Rumunii pusty jak bęben.
Ale dość o piłce. Obiecałem jeszcze Wam "coś na ząb" prosto z Rumunii. Jednak z uwagi na to, że pora już późna, a jutro do szkół i do pracy, więc może zamiast tłustych, wołoskich ryb, pasztetów i mięs, szybko zapodam małą, prostą, lekką i nieco mniej tłustą przekąskę na kolację. Sen z pełnym żołądkiem to żaden wypoczynek, a jak człowiek z pełnymi trzewiami spać idzie to i sen głupi potrafi w nocy człowiekiem okrutnie potargać.Pandurii - Astra Ploiesti Typ 1, kurs 2.10 1:2
Gaz Metan Medias - FCM Tg.Mures Typ 1, kurs 1.802:1
Ako: 3.78
:expekt-brak-polskiej-licencji!:
Ryzyko: 5/10
Zatem proponuję wyśmienitą do pieczywa - pastę z kalafiora po siedmiogrodzku.
Co należy przygotować? Należy przygotować kilka rzeczy:
1. Ładny kalafior, im większy tym więcej wyprodukujemy naszej pasty
2. Garnek z wodą
3. Żródło ognia
4. Majonez w słoiku. Im słoik z majonezem większy, tym ..(patrz pkt.1)
5. Ładna, obrana, duża cebula.
6. Sól miałka
7. Coś do rozdrabniania kalafiora np. widelec.
8. Pieczywo np.chleb
9. Narzędzie do smarowania np. nóż
10.Sprawna lodówka (opcjonalnie)
Woda do gara, (wodę osolić), gar na ogień i hop-siup umyty i obrany (z tego zielonego) kalafior do środka. Gdy kalafior ugotuje się na mięciutko, to kalafior eksmitujemy z garnka i rozdrabniamy (np. widelcem) na papkę. Dodajemy majonez, oraz posiekaną drobno cebulę. Solimy do smaku i wszystko gruntownie mieszamy. Po wymieszaniu najlepiej naszą pastę na godzinkę wstawić do lodówki (wtedy będzie jeszcze lepsza). Jeśli komuś w brzuchu burczy, że aż z głodu wyje, lub co gorzej - nie ma lodówki, to radzę nie czekać i od razu tym mazidłem smarować chleb. Zapewniam, że pasta jest pyszna. Studenci zapewne znów się ucieszą, bo potrawa należy do gatunku prymitywnych i tanich i nawet kulinarny analfabeta poradzi sobie ze zrobieniem takiej pasty.
- Berq
- Posty: 205
- Rejestracja: 17-09-2008, 21:06
Uwaga. Będzie tasiemka. Tradycyjnie odcinam się od jakiejkolwiek odpowiedzialności za moje typy. Nie chcę się wymądrzać, bo druga liga japońska jest dla mnie ligą egzotyczną. Nie śledzę jej i na niej się nie znam. Skusiły mnie kursy, oraz chęć odwiedzenia kraju mangi, samurajów i potężnej Godzilli
Tokushima Vortis - Kumamoto Typ 1 , kurs 1.70
Tochigi SC - FC Gifu Typ 1, kurs 1.50 Pan Lepszy Szkodnik fajnie opisał to spotkanie
Oita Trinita - Mito Hollyhock Typ 1, kurs 1.70
Ako: 4.34
:betsson-brak-polskiej-licencji!:
Oczywiście biorę ze sobą na podróż i na pobyt w Japonii całą furę kanapek i termos z herbatą, bo kuchni azjatyckiej nie cierpię. Surowe ryby zawijane w liście, pędy bambusa, wodorosty i inne podejrzane martwe lub żywe paskudztwa nie przechodzą mi przez gardło. Snobem nie jestem i nie należę do tych ludzi, którzy w imię lansu zajadają się np. sushi. Zajadają się nie dlatego, że im bardzo smakuje, tylko dlatego, że jedzenie surowej ryby jest teraz na towarzyskim topie.
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości
Kopiowanie calosci lub fragmentow bez pisemnej zgody zabronione. Strona jest kierowana do uzytkownikow polskojezycznych zamieszkalych w krajach, w ktorych korzystanie z Serwisu jest zgodne z prawem. Wiadomosci prezentowane w serwisie sa dozwolone wylacznie dla osob podlegajacych jurysdykcjom prawnym, w ktorych uczestnictwo w grach hazardowych online jest legalne. Korzystajac z serwisu, uzytkownik deklaruje wobec administratora, ze uczestnictwo w grach hazardowych online jest w jego jurysdykcji dozwolona i ponosi pelna odpowiedzialnosc za prawdziwosc zlozonego przez siebie oswiadczenia.
Na terytorium polski zaklady wzajemne moga oferowac jedynie te podmioty, ktore posiadaja zezwolenie na urzadzanie zakladow wzajemnych. Zawieranie zakladow u bukmacherow, ktorzy nie posiadaja licencji Ministerstwa Finansow na zawieranie zakladow wzajemnych jest zabronione i grozi konsekwencjami prawnymi. Serwis jest przeznaczony tylko dla osob, ktore ukonczyly 18 lat. Korzystajac z serwisu, uzytkownik potwierdza, ze ma ukonczone 18 lat.Polityka prywatnosci