W walce wieczoru gali w Kilonii zmierzy się zawodnik gospodarzy Arthur Abraham (33-3, 27 KO) z Polakiem, Piotrem Wilczewskim(30-2, 10 KO). Faworytem tego pojedynku jest Niemiec, dla którego walka z Polakiem jest tylko krokiem w stronę powrotu na szczyt wagi super średniej. Według Dariusza Michalczewskiego Niemiec jest zbyt słaby fizyczne, aby osiągnąć swój cel. Moim zdaniem Abraham może nieco zlekceważyć Wilczewskiego, a jeśli chce wygrać nie powinien tego robić. 32-letni Niemiec z ostatnich pięciu walk na zawodowym ringu przegrał trzy co z pewnością musiało się odbyć na jego psychice i także osłabić go fizycznie. Padł on ofiarą: Andre Dirrella, Carlo Frocha i Andre Warda. Między czasie pokonał Stjepana Bozica(25-6, 16 KO). Ostatnią walkę stoczył w styczniu bieżącego roku pokonując Argentyńczyka Pablo Oscar Natalio Farias, który ma bilans 20-6 12 KO. Piotr Wilczewski, także walczył już w tym roku. Pokonał w lutym na punkty Gearda Ajetovica (19-7, 9 KO). Wcześniej po bardzo przyzwoitej walce przegrał na punkty z James DeGale(11-1, 8 KO) w walce o tytuł Mistrza Europy EBU. Tytuł ten Polak wywalczył siedem miesięcy wcześniej pokonując Amina Asikainena (28-4). Porażka ta była jedna z dwóch w karierze Polaka. Wilczewski przegrał jeszcze w 2009 roku z Curtis Stevensem.
Dzisiejsza walka może być ostatnią na zaistnienie i pokazanie się całemu bokserskiemu światu, dlatego też 33-letni Polak bedzie bardzo zdeterminowany. Zwycięzca tej walki zdobędzie mało znaczący pas WBO European. Wierzę w w Wilczewskiego i na niego stawiam!
Typ: Piotr Wilczewski
Kurs: 5.65 :pinna:
2/10
