Valerie Adams - Nadzeya Ostapchuk (pchnięcie kulą) 1 1,46
Mistrzyni Świata z Osaki, Berlina i Daegu, Mistrzyni Olimpijska z Pekinu kontra, no właśnie.. Ostapchuk żadnego wielkiego mistrzostwa na swoim koncie nie ma, bo na drodze zawsze staje Valerie Adams. Od kilku dobrych lat nowozelandka jest najlepszą zawodniczką w pchnięciu kulą. W tym sezonie wystąpiła trzy razy i prowadzi na listach światowych. Ostapchuk ma rezultat gorszy jedynie o 14 centymetrów, ale! Białorusinka nie potrafi mierzyć się z Adams. Kiedy tylko Valerie występuje na mityngu to Ostapchuk traci moc i rzuca poniżej oczekiwań. Nie wiem od czego to zależy. Może ją tak paraliżuje starcie z nowozelandką? O ile się nie mylę to w 2011 roku ani raz nie wygrała z nią w bezpośrednim starciu. Jutro liczę, że nie będzie przełamania, a sama Adams rzuci daleko, może około 21 metrów.
buk: :unibet-brak-polskiej-licencji!:
Pamela Jelimo - Maria Savinova (800 m) 1 1,35
Można już powiedzieć, że Jelimo powróciła do swojej wysokiej formy z roku 2008 kiedy zrobiła swoją życiówkę równą 1:54:01. Później było już tylko gorzej, bo w 2009 1:59:49, w 2010 2:01:52, a w 2011 roku 2:09:12 ! Jak widać miała wielkie problemy. W tym sezonie zaczęła rewelacyjnie od rezultatu 1:56:94 w Doha. Później jeszcze występ w Ostrawie i kolejne pewne zwycięstwo z czasem 1:58:49. W pokonanym polu zostawiła mistrzynię świata z Berlina Caster Semenye. Teraz pora na pojedynek z aktualną mistrzynią świata z Daegu. Rosjanka jeszcze w tym sezonie nie startowała, ale nie spodziewam się fajerwerków. To typ zawodniczki, która przygotowuje się na te jedne jedyne, najważniejsze zawody w roku. Jelimo rewelacyjnie weszła w sezon i jutro będzie kolejne pewne zwycięstwo.
buk: :unibet-brak-polskiej-licencji!:
Dimitrios Chondrokoukis - Mutaz Essa Barshim (skok wzwyż) 1 1,55
Grek to niespodzianka tegorocznych halowych mistrzostw świata w Stambule, gdzie zdobył tytuł. Jednak ten chłopak zaczyna potwierdzać, że to nie był przypadek. Pewnie wygrał pierwsze zawody z cyklu Diamentowej Ligi w Doha wynikiem 2,32. Do wysokości 2.30 włącznie nie miał ani jednej zrzutki! W pokonanym polu pozostał między innymi Jesse Williams. Artur Partyka chwalił tego Greka o trudnym nazwisku i wróżył mu świetlaną przyszłość, bo ma bardzo dobrą technikę. Z drugiej strony mamy młodego gniewnego, Katarczyka Barshima. Przed nim też wspaniała przyszłość, bo już teraz skacze wysoko. Jednak dzisiaj skłaniam się ku Grekowi, ponieważ Barshim wraca po kontuzji pleców, której nabawił się w lutym. Podopieczny Stanisława Szczyrby nie wystartował nawet przed własną publicznością w Doha. Wiadomo jak to jest z powrotami po kontuzjach, nie zawsze jest wesoło. Chondrokoukis jest w gazie i jutro jeszcze powinien być wyżej od Katarczyka.
buk: :unibet-brak-polskiej-licencji!:
Piotr Małachowski - Gerd Kanter (rzut dyskiem) 1 1,35
Tutaj krótko. Piotrek po prostu dużo lepiej zaczął sezon i nie jest to przypadek, bo jego tegoroczne rezultaty to: 68.94, 67.53 i 67.37. Estończyk jak na razie: 66.32 i 65.57. Różnicę widać gołym okiem. Oczywiście bardziej utytułowany jest Kanter i ma dużo lepszą życiówkę, ale tutaj liczy się to co jest tu i teraz. Małachowski jak na razie przegrywa tylko ze swoim największym rywalem Hartingiem, a od reszty jest po prostu lepszy na tym etapie sezonu.
buk: :bwin-brak-polskiej-licencji!:
Genzebe Dibaba - Arigawe Abeba (1500 m) 1 1,35
Genzebe to dużo lepsza zawodniczka. Ostatnio w Doha obie ustanowiły swoje życiówki. Dibaba 3:57:77, a Abeba 3:59:23. Oglądałem ten bieg i Genzebe kotrolowała go od początku do końca. Na finiszu nie dała szans swojej rywalce i bez problemu zostawiła ją z tyłu. Młodsza z Etiopek ma większe umiejętności i większy potencjał dlatego stawiam na nią.
buk: :bwin-brak-polskiej-licencji!:
Jak na razie to tyle, jutro może jeszcze znajdę jakieś fajne typy.
Zapraszam do podawania typów osoby, które zajmują się lekkoatletyką na forum