Lekkoatletyka - Diamentowa Liga

Analizy i typy z wszelkich imprez lekkoatletycznych
ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
lucekksz
Posty: 3265
Rejestracja: 09-07-2006, 12:29

Lekkoatletyka - Diamentowa Liga

Post autor: lucekksz » 04-07-2013, 10:29

Kolejny mityng Diamentowej Ligi - Lausanne

B.Bondarenko - E.Kynard (skok wzwyż) 1 1,55
Ukrainiec wygrywa wszędzie gdzie tylko się pojawi. Jak jest forma, wszystko pasuje, to wystarczy tylko skakać i wygrywać. Tak właśnie w ostatnim czasie robi Bondarenko. Obaj panowie mają taką samą życiówkę i taki sam wynik w tym sezonie, czyli 2.36. Haczyk jest jednak w tym, że Amerykanin dokonał tego ponad miesiąc temu, a Ukrainiec w ostatnią niedzielę. 30 czerwca odbył się mityng w Birmingham i tam Bohdan skakał jak w transie. 2.21, 2.28, 2.31, 2.34, 2.36 - wszystkie te wysokości pokonywał w pierwszych próbach! Przez cały konkurs nie miał ani jednej zrzutki. Kynard zaprezentował się nieco gorzej. 2.16, 2.21, 2.25 w pierwszych próbach, 2.28 w drugiej, 2.31 i 2.34 w trzecich próbach i na tym zakończył. Myślę, że nic się nie zmieniło w ciągu czterech dni i będący w wielkim gazie Ukrainiec ponownie wygra.

D.Harper - S.Pearson (100 metrów przez płotki kobiet) 1 1,65
Amerykanka od początku sezonu jest w dobrej, równej formie. Płotki to konkurencja, w której forma odgrywa znaczącą rolę, ponieważ tutaj ważny jest rytm biegu. Harper wygrała dotychczas wszystkie mityngi Diamentowej Ligi, na których się pojawiała. Przed czterema dniami w Birmingham również rozegrano 100 metrów przez płotki i wygrała.. Dawn Harper. Amerykanka praktycznie przez cały bieg nie była zagrożona i z czasem 12,64 jako pierwsza przecięła linię mety. W tym samym biegu wystartowała także Pearson, która uplasowała się na 4. pozycji z czasem 12.73. Australijka wraca po kontuzji i był to dopiero jej drugi start w tym sezonie. Widać, że to jeszcze nie jest to czego by oczekiwała, musi minąć jeszcze trochę czasu żeby powróciła do swojej dyspozycji i swojego rytmu. W tym momencie Amerykanka jest po prostu lepsza i tak jak w przypadku typu powyżej, nie sądzę żeby miało się coś odmienić w ciągu czterech dni.

L.Prasil - T.Majewski (pchnięcie kulą) 1 1,48
To jeszcze nie jest ten czas, to jeszcze nie jest ta forma. Tomek w każdym konkursie się męczy, nie rzucił w tym sezonie jeszcze nawet 21 metrów. Jego najlepsze wyniki w tym roku to 20.89 w Szczecinie i 20.70 w Płocku, więc szału nie ma. Czech fajnie sobie radzi w tym sezonie. Dwukrotnie już rzucał powyżej 21 metrów, a dokładniej było to 21.47 i 21.04. Przed czterema dniami obaj panowie wystąpili w mityngu w Birmingham. Rzuty Tomka: 20.12, x, 20.45, x, 20.41, x. Zdecydowanie Polak się męczy, nie ma tej mocy do której nas przyzwyczaił. Rzuty Ladislava: 20.73, 20.76, 20.74, x, 20.38, 20.42. Trzy pierwsze rzuty równo, powtarzalnie ponad 20.70. Czech był lepszy o 30 centymetrów i to aż trzykrotnie, więc widać, że jest powtarzalność, a nie jednorazowe pchnięcia.

M.Chemos - S.Assefa (3000 metrów z przeszkodami) 1 1,35

Kolejna para, która występowała cztery dni temu i liczę na powtórkę. Chemos z biegu na bieg jest coraz lepsza, forma zdecydowanie idzie w górę. W Birmingham obie panie biegły obok siebie, ale finisz zdecydowanie należał do Chemos. W biegach na długich dystansach typy trzeba bardziej opierać na bezpośrednich pojedynkach i mocy na finiszu, niż na czasach. Takie biegi mają różne tempo i czas nie zawsze jest odzwierciedleniem formy. Tak więc cztery dni temu lepsza była Chemos w bezpośredniej walce na finiszu i widać, że to ona jest w tym momencie mocniejsza. Liczę na kolejne zwycięstwo Kenijki.

R.Grabarz
- A.Dmitryk (skok wzwyż) 1 1,25

Rosjanin cieniutko. Zbliżają się Mistrzostwa Świata w Moskwie, a Rosjanin nie jest w najlepszej formie. W tym sezonie wyniki 2.24, 2.30, 2.22, 2.19, 2.20, 2.25 i 2.21. Oprócz tego jednego skoku na 2.30 ponad miesiąc temu to nie można Rosjanina pochwalić. Cztery dni temu w Birmingham o niebo lepiej zaprezentował się Brytyjczyk. Grabarz wysokości 2.16, 2.21, 2.25, 2.28 i 2.31 zaliczył w pierwszych próbach. Zatrzymał się dopiero na wysokości 2.34, na której zaliczył trzy zrzutki. Kiedy Grabarz próbował przeskoczyć 2.34 to Dmitryk już dawno sobie siedział w dresie i słuchał muzyki, bo konkurs zakończył dużo wcześniej. Rosjanin w pierwszej próbie zaliczył startowe 2.16, później w drugiej próbie uporał się z wysokością 2.21, a na 2.25 już miał trzy zrzutki. Po prostu w lepszej formie jest Brytyjczyk.


Na dokładkę:

S.Perkovis - Y.Barrios (rzut dyskiem) 1 1,12

Chorwatka w każdych zawodach przerzuca inne zawodniczki o 3-4 metry. To tak jakby dać mężczyznę do konkursu kobiet.

T.Gay - A.Powell (100 metrów) 1 1,10
To nie ten Powell co kiedyś. Jego najlepszy wynik w tym roku to 10,02 i wątpię żeby się znacząco poprawił. Gay to mój faworyt na Mistrzostwa Świata, a jego 9,75 sprzed dwóch tygodni napawa optymizmem.

Buk: :tobet:

Awatar użytkownika
lucekksz
Posty: 3265
Rejestracja: 09-07-2006, 12:29

Post autor: lucekksz » 04-07-2013, 20:40

Kolejny mityng Diamentowej Ligi - Lausanne

B.Bondarenko - E.Kynard (skok wzwyż) 1 1,55 :plus:
Ukrainiec wygrywa wszędzie gdzie tylko się pojawi. Jak jest forma, wszystko pasuje, to wystarczy tylko skakać i wygrywać. Tak właśnie w ostatnim czasie robi Bondarenko. Obaj panowie mają taką samą życiówkę i taki sam wynik w tym sezonie, czyli 2.36. Haczyk jest jednak w tym, że Amerykanin dokonał tego ponad miesiąc temu, a Ukrainiec w ostatnią niedzielę. 30 czerwca odbył się mityng w Birmingham i tam Bohdan skakał jak w transie. 2.21, 2.28, 2.31, 2.34, 2.36 - wszystkie te wysokości pokonywał w pierwszych próbach! Przez cały konkurs nie miał ani jednej zrzutki. Kynard zaprezentował się nieco gorzej. 2.16, 2.21, 2.25 w pierwszych próbach, 2.28 w drugiej, 2.31 i 2.34 w trzecich próbach i na tym zakończył. Myślę, że nic się nie zmieniło w ciągu czterech dni i będący w wielkim gazie Ukrainiec ponownie wygra.

D.Harper - S.Pearson (100 metrów przez płotki kobiet) 1 1,65 :plus:
Amerykanka od początku sezonu jest w dobrej, równej formie. Płotki to konkurencja, w której forma odgrywa znaczącą rolę, ponieważ tutaj ważny jest rytm biegu. Harper wygrała dotychczas wszystkie mityngi Diamentowej Ligi, na których się pojawiała. Przed czterema dniami w Birmingham również rozegrano 100 metrów przez płotki i wygrała.. Dawn Harper. Amerykanka praktycznie przez cały bieg nie była zagrożona i z czasem 12,64 jako pierwsza przecięła linię mety. W tym samym biegu wystartowała także Pearson, która uplasowała się na 4. pozycji z czasem 12.73. Australijka wraca po kontuzji i był to dopiero jej drugi start w tym sezonie. Widać, że to jeszcze nie jest to czego by oczekiwała, musi minąć jeszcze trochę czasu żeby powróciła do swojej dyspozycji i swojego rytmu. W tym momencie Amerykanka jest po prostu lepsza i tak jak w przypadku typu powyżej, nie sądzę żeby miało się coś odmienić w ciągu czterech dni.

L.Prasil - T.Majewski (pchnięcie kulą) 1 1,48 :plus:
To jeszcze nie jest ten czas, to jeszcze nie jest ta forma. Tomek w każdym konkursie się męczy, nie rzucił w tym sezonie jeszcze nawet 21 metrów. Jego najlepsze wyniki w tym roku to 20.89 w Szczecinie i 20.70 w Płocku, więc szału nie ma. Czech fajnie sobie radzi w tym sezonie. Dwukrotnie już rzucał powyżej 21 metrów, a dokładniej było to 21.47 i 21.04. Przed czterema dniami obaj panowie wystąpili w mityngu w Birmingham. Rzuty Tomka: 20.12, x, 20.45, x, 20.41, x. Zdecydowanie Polak się męczy, nie ma tej mocy do której nas przyzwyczaił. Rzuty Ladislava: 20.73, 20.76, 20.74, x, 20.38, 20.42. Trzy pierwsze rzuty równo, powtarzalnie ponad 20.70. Czech był lepszy o 30 centymetrów i to aż trzykrotnie, więc widać, że jest powtarzalność, a nie jednorazowe pchnięcia.

M.Chemos - S.Assefa (3000 metrów z przeszkodami) 1 1,35
:zwrot:
Kolejna para, która występowała cztery dni temu i liczę na powtórkę. Chemos z biegu na bieg jest coraz lepsza, forma zdecydowanie idzie w górę. W Birmingham obie panie biegły obok siebie, ale finisz zdecydowanie należał do Chemos. W biegach na długich dystansach typy trzeba bardziej opierać na bezpośrednich pojedynkach i mocy na finiszu, niż na czasach. Takie biegi mają różne tempo i czas nie zawsze jest odzwierciedleniem formy. Tak więc cztery dni temu lepsza była Chemos w bezpośredniej walce na finiszu i widać, że to ona jest w tym momencie mocniejsza. Liczę na kolejne zwycięstwo Kenijki.

R.Grabarz
- A.Dmitryk (skok wzwyż) 1 1,25
:minus:
Rosjanin cieniutko. Zbliżają się Mistrzostwa Świata w Moskwie, a Rosjanin nie jest w najlepszej formie. W tym sezonie wyniki 2.24, 2.30, 2.22, 2.19, 2.20, 2.25 i 2.21. Oprócz tego jednego skoku na 2.30 ponad miesiąc temu to nie można Rosjanina pochwalić. Cztery dni temu w Birmingham o niebo lepiej zaprezentował się Brytyjczyk. Grabarz wysokości 2.16, 2.21, 2.25, 2.28 i 2.31 zaliczył w pierwszych próbach. Zatrzymał się dopiero na wysokości 2.34, na której zaliczył trzy zrzutki. Kiedy Grabarz próbował przeskoczyć 2.34 to Dmitryk już dawno sobie siedział w dresie i słuchał muzyki, bo konkurs zakończył dużo wcześniej. Rosjanin w pierwszej próbie zaliczył startowe 2.16, później w drugiej próbie uporał się z wysokością 2.21, a na 2.25 już miał trzy zrzutki. Po prostu w lepszej formie jest Brytyjczyk.


Na dokładkę:

S.Perkovis - Y.Barrios (rzut dyskiem) 1 1,12
:plus:
Chorwatka w każdych zawodach przerzuca inne zawodniczki o 3-4 metry. To tak jakby dać mężczyznę do konkursu kobiet.

T.Gay - A.Powell (100 metrów) 1 1,10 :plus:
To nie ten Powell co kiedyś. Jego najlepszy wynik w tym roku to 10,02 i wątpię żeby się znacząco poprawił. Gay to mój faworyt na Mistrzostwa Świata, a jego 9,75 sprzed dwóch tygodni napawa optymizmem.

Buk: :tobet:

Awatar użytkownika
lucekksz
Posty: 3265
Rejestracja: 09-07-2006, 12:29

Post autor: lucekksz » 06-07-2013, 10:44

Diamond League - Paris

Lekkoatletyka - 110 metrów przez płotki mężczyzn
Kto wygra?
typ: David Oliver
kurs: 1,75
buk: :unibet-brak-polskiej-licencji!:


Bardzo mocna obsada tego biegu. Mamy aż czterech biegaczy, którzy w swojej karierze zeszli poniżej 13 sekund w tym dwóch rekordzistów świata. Meritt, Robles, Oliver, Wilson, Richardson, Brathwaite. Mimo takiej obsady mam swojego zdecydowanego faworyta i jest nim David Oliver. Wielki, mocno zbudowany Amerykanin zaczyna powracać do wielkiej formy z lat 2010-2011. Dwa dni temu Amerykanin został liderem list światowych, ponieważ w Lozannie wygrał bieg z rewelacyjnym czasem 13,03. Od samego startu prowadził, a później już tylko utrzymywał prędkość i rytm biegu. Widać, że jest moc i wielka forma. Aktualnie lista światowa wygląda następująco:
Oliver
Parchment - nie ma go dzisiaj
Ortega - nie ma go dzisiaj
Wilson
Oliver
Oliver
Oliver

Najgroźniejsi rywale? Według bukmacherów Brathwaite, ale on nie biega nic takiego w tym sezonie, bo najlepszy czas to tylko 13,19. W sumie nigdy nie biegał rewelacyjnie, bo życiówka tylko 13,14. Rekordzista świata Aries Meritt? Amerykanin jest po kontuzji i jeszcze nie może złapać swojego rytmu. Mistrz USA Ryan Wilson? Tak naprawdę wyszedł mu tylko jeden bieg w sezonie i z czasem 13,08 został mistrzem swojego kraju. Dwa dni temu w Lozannie już daleko z czasem 13,27 i inne jego biegi w tym roku na podobnym poziomie. Były rekordzista świata Dayron Robles? Kubańczyk jest całkowicie bez formy i nie będzie żadnym zagrożeniem. No to może Jason Richardson? Dość równy i dobry zawodnik, ale najlepszy czas w tym roku to tylko 13,20. Naprawdę nie widzę tutaj zagrożenia dla będącego w takiej formie Olivera, a kurs kuszący.


Lekkoatletyka - skok o tyczce mężczyzn
Reanud Laviellenie - pozostali
typ: Renaud Lavillenie
kurs: 1,40
buk: :unibet-brak-polskiej-licencji!:


Kurs może nie powala, ale dość pewne zdarzenie. Francuz to obecnie najlepszy tyczkarz świata, chociaż nie potrafi tego udowodnić na wielkich imprezach. Dwa dni temu się nie popisał, bo w Lozannie nie przeskoczył wysokości od której startował, czyli 5,62 i musiał się pożegnać z rywalizacją. Tego dnia jednak żadnemu tyczkarzowi nie szło, bo zwycięzca osiągnął wynik tylko 5,72. Francuz na pewno będzie się chciał zrehabilitować, tym bardziej, że jeszcze tydzień temu potrafił pokonać poprzeczkę zawieszoną na wysokości 5,92. Lavillenie dzisiaj będzie występował przed własną publicznością w Paryżu, a on swojej widowni nie zawodzi. Wygrywał tutaj mityngi w latach 2009, 2010, 2011 i 2012. Najgroźniejsi rywale? Na pewno Raphael Holzdeppe i Konstantison Filippidis jednak ten drugi nie nadaje się na naprawdę wysokie skakanie, ponieważ jego życiówka to 5,82. Holzdeppe z kolei często ma wpadki i trzy ostatnie konkursy kończył na wysokości 5,62. Nie zobaczymy dzisiaj Niemca Otto, który również mógłby być groźny. Jestem przekonany, że sportowa złość, która siedzi w Lavellenie dzisiaj eksploduje i wygra piąty raz z rzędu w Paryżu.


Lekkoatletyka - 400 metrów przez płotki kobiet
Zuzana Hejnová - Perri Shakes-Drayton
typ: Zuzana Hejnová
kurs: 1,35
buk: :tobet:


Czeszka rządzi od samego początku sezonu, wygrywa wszędzie gdzie tylko się pojawi. Najlepsze jest to, że forma ciągle idzie w górę, bo im dalej w las, tym lepsze czasy. Zaczęło się od 53.79 w Szanghaju, a później było 53.70 w Eugene, 53.60 w Oslo, aż w końcu 53.32 w Ostravie. Należy również dodać, że jej życiówka to 53.29, więc z pewnością można powiedzieć, że Hejnova jest w życiowej formie. Jeśli chodzi o Perri Shakes-Drayton to nie ma w tym roku takich spektakularnych wyników. Jej życiówka to 53.77, a najlepszy wynik w tym roku to 53.82. Przepaść między Brytyjką a Czeszką. Obie na bieżni spotkały się w Eugene (53.70 Hejnova, 55.74 Shakes) oraz w Oslo (53.60 Hejnova, 54.03 Shakes). Nie wyobrażam sobie żeby będące w takiej dyspozycji Czeszka przegrała ten bieg.

Awatar użytkownika
lucekksz
Posty: 3265
Rejestracja: 09-07-2006, 12:29

Post autor: lucekksz » 06-07-2013, 11:57

Jeszcze oferta :bet365-brak-polskiej-licencji!: :

Lekkoatletyka - rzut dyskiem mężczyzn
Robert Harting - reszta
typ: Robert Harting
kurs: 1,40
buk: :bet365-brak-polskiej-licencji!:


Niemiec jak co roku miażdży konkurencję. Na początku czerwca jeszcze stawiał mu się Małachowski, ale z Polaka niestety uszło powietrze. Dzisiaj nawet nie wystąpi w konkursie, więc Harting ma ułatwione zadanie. Najgroźniejsi rywale? Nie widzę. W Ostravie Hartinga niespodziewanie pokonał jego rodak Wierig, ale nie zobaczymy go dzisiaj. Tak więc dzisiaj mamy Harradine, który daleko rzuca tylko u siebie w Australii, Irańczyka Hadadi, który dobrze rzuca, ale brakuje błysku aby zwyciężyć w całym konkursie oraz Gerda Kantera, który najlepsze lata ma za sobą i niemożliwe są rzuty prawie 70-metrowe w jego wykonaniu. Harting jest więc zdecydowanym faworytem dzisiejszego konkursu. Już dwa razy w tym sezonie rzucał grubo powyżej 69 metrów, a do takiej granicy nikt z jego rywali nie ma prawa się zbliżyć.

Lekkoatletyka - skok w dal
Greg Rutherford - Salim Sdiri
typ: Greg Rutherford
kurs: 2,00
buk: :bet365-brak-polskiej-licencji!:

Przyznam, że nie wiem dlaczego na Brytyjczyka aż tak wysoki kurs w tej parze. Pewnie dlatego, że Sdiri jest reprezentantem Francji i wystąpi przed własną publicznością, ale formę ma taką, że nawet widzowie mu chyba nie pomogą. Owszem, na początku czerwca skoczył aż 8.27, ale to było jednorazowe. Później wystąpił jeszcze w Dakarze, gdzie zajął 6. pozycję z wynikiem 7.71 osiągniętym z dużym, pomagającym wiatrem oraz 22 czerwca w Gateshead, gdzie był na 7. miejscu z rezultatem 7.55. Jego wyniki naprawdę nie powalają, a te 8.27 osiągnięte miesiąc temu jakoś mnie nie przekonuje. Mistrz Olimpijski sprzed roku Greg Rutherford może nie ma takiej formy jak wtedy co zdobywał złoto, ale w każdym konkursie kręci się w granicy 8 metrów. Było 8.10 w Melbourne, 8.08 w Szanghaju, 8.22 w Eugene, 7.98 w Gateshead (w tych samych zawodach, w których Sdiri skoczył 7.55) oraz kilka dni temu w Birmingham 8.11. Skacze daleko, a co najważniejsze powtarzalnie. Ja bym tutaj wystawił co najwyżej 1,50 na Rutherforda w tej parze, więc dla mnie jest to value.

Awatar użytkownika
lucekksz
Posty: 3265
Rejestracja: 09-07-2006, 12:29

Post autor: lucekksz » 06-07-2013, 20:36

Diamond League - Paris

Lekkoatletyka - 110 metrów przez płotki mężczyzn
Kto wygra?
typ: David Oliver :minus:
kurs: 1,75
buk: :unibet-brak-polskiej-licencji!:


Bardzo mocna obsada tego biegu. Mamy aż czterech biegaczy, którzy w swojej karierze zeszli poniżej 13 sekund w tym dwóch rekordzistów świata. Meritt, Robles, Oliver, Wilson, Richardson, Brathwaite. Mimo takiej obsady mam swojego zdecydowanego faworyta i jest nim David Oliver. Wielki, mocno zbudowany Amerykanin zaczyna powracać do wielkiej formy z lat 2010-2011. Dwa dni temu Amerykanin został liderem list światowych, ponieważ w Lozannie wygrał bieg z rewelacyjnym czasem 13,03. Od samego startu prowadził, a później już tylko utrzymywał prędkość i rytm biegu. Widać, że jest moc i wielka forma. Aktualnie lista światowa wygląda następująco:
Oliver
Parchment - nie ma go dzisiaj
Ortega - nie ma go dzisiaj
Wilson
Oliver
Oliver
Oliver

Najgroźniejsi rywale? Według bukmacherów Brathwaite, ale on nie biega nic takiego w tym sezonie, bo najlepszy czas to tylko 13,19. W sumie nigdy nie biegał rewelacyjnie, bo życiówka tylko 13,14. Rekordzista świata Aries Meritt? Amerykanin jest po kontuzji i jeszcze nie może złapać swojego rytmu. Mistrz USA Ryan Wilson? Tak naprawdę wyszedł mu tylko jeden bieg w sezonie i z czasem 13,08 został mistrzem swojego kraju. Dwa dni temu w Lozannie już daleko z czasem 13,27 i inne jego biegi w tym roku na podobnym poziomie. Były rekordzista świata Dayron Robles? Kubańczyk jest całkowicie bez formy i nie będzie żadnym zagrożeniem. No to może Jason Richardson? Dość równy i dobry zawodnik, ale najlepszy czas w tym roku to tylko 13,20. Naprawdę nie widzę tutaj zagrożenia dla będącego w takiej formie Olivera, a kurs kuszący.


Lekkoatletyka - skok o tyczce mężczyzn
Reanud Laviellenie - pozostali
typ: Renaud Lavillenie :plus:
kurs: 1,40
buk: :unibet-brak-polskiej-licencji!:


Kurs może nie powala, ale dość pewne zdarzenie. Francuz to obecnie najlepszy tyczkarz świata, chociaż nie potrafi tego udowodnić na wielkich imprezach. Dwa dni temu się nie popisał, bo w Lozannie nie przeskoczył wysokości od której startował, czyli 5,62 i musiał się pożegnać z rywalizacją. Tego dnia jednak żadnemu tyczkarzowi nie szło, bo zwycięzca osiągnął wynik tylko 5,72. Francuz na pewno będzie się chciał zrehabilitować, tym bardziej, że jeszcze tydzień temu potrafił pokonać poprzeczkę zawieszoną na wysokości 5,92. Lavillenie dzisiaj będzie występował przed własną publicznością w Paryżu, a on swojej widowni nie zawodzi. Wygrywał tutaj mityngi w latach 2009, 2010, 2011 i 2012. Najgroźniejsi rywale? Na pewno Raphael Holzdeppe i Konstantison Filippidis jednak ten drugi nie nadaje się na naprawdę wysokie skakanie, ponieważ jego życiówka to 5,82. Holzdeppe z kolei często ma wpadki i trzy ostatnie konkursy kończył na wysokości 5,62. Nie zobaczymy dzisiaj Niemca Otto, który również mógłby być groźny. Jestem przekonany, że sportowa złość, która siedzi w Lavellenie dzisiaj eksploduje i wygra piąty raz z rzędu w Paryżu.


Lekkoatletyka - 400 metrów przez płotki kobiet
Zuzana Hejnová - Perri Shakes-Drayton
typ: Zuzana Hejnová :plus:
kurs: 1,35
buk: :tobet:


Czeszka rządzi od samego początku sezonu, wygrywa wszędzie gdzie tylko się pojawi. Najlepsze jest to, że forma ciągle idzie w górę, bo im dalej w las, tym lepsze czasy. Zaczęło się od 53.79 w Szanghaju, a później było 53.70 w Eugene, 53.60 w Oslo, aż w końcu 53.32 w Ostravie. Należy również dodać, że jej życiówka to 53.29, więc z pewnością można powiedzieć, że Hejnova jest w życiowej formie. Jeśli chodzi o Perri Shakes-Drayton to nie ma w tym roku takich spektakularnych wyników. Jej życiówka to 53.77, a najlepszy wynik w tym roku to 53.82. Przepaść między Brytyjką a Czeszką. Obie na bieżni spotkały się w Eugene (53.70 Hejnova, 55.74 Shakes) oraz w Oslo (53.60 Hejnova, 54.03 Shakes). Nie wyobrażam sobie żeby będące w takiej dyspozycji Czeszka przegrała ten bieg.
Jeszcze oferta :bet365-brak-polskiej-licencji!: :

Lekkoatletyka - rzut dyskiem mężczyzn
Robert Harting - reszta
typ: Robert Harting :plus:
kurs: 1,40
buk: :bet365-brak-polskiej-licencji!:


Niemiec jak co roku miażdży konkurencję. Na początku czerwca jeszcze stawiał mu się Małachowski, ale z Polaka niestety uszło powietrze. Dzisiaj nawet nie wystąpi w konkursie, więc Harting ma ułatwione zadanie. Najgroźniejsi rywale? Nie widzę. W Ostravie Hartinga niespodziewanie pokonał jego rodak Wierig, ale nie zobaczymy go dzisiaj. Tak więc dzisiaj mamy Harradine, który daleko rzuca tylko u siebie w Australii, Irańczyka Hadadi, który dobrze rzuca, ale brakuje błysku aby zwyciężyć w całym konkursie oraz Gerda Kantera, który najlepsze lata ma za sobą i niemożliwe są rzuty prawie 70-metrowe w jego wykonaniu. Harting jest więc zdecydowanym faworytem dzisiejszego konkursu. Już dwa razy w tym sezonie rzucał grubo powyżej 69 metrów, a do takiej granicy nikt z jego rywali nie ma prawa się zbliżyć.

Lekkoatletyka - skok w dal
Greg Rutherford - Salim Sdiri
typ: Greg Rutherford :plus:
kurs: 2,00
buk: :bet365-brak-polskiej-licencji!:

Przyznam, że nie wiem dlaczego na Brytyjczyka aż tak wysoki kurs w tej parze. Pewnie dlatego, że Sdiri jest reprezentantem Francji i wystąpi przed własną publicznością, ale formę ma taką, że nawet widzowie mu chyba nie pomogą. Owszem, na początku czerwca skoczył aż 8.27, ale to było jednorazowe. Później wystąpił jeszcze w Dakarze, gdzie zajął 6. pozycję z wynikiem 7.71 osiągniętym z dużym, pomagającym wiatrem oraz 22 czerwca w Gateshead, gdzie był na 7. miejscu z rezultatem 7.55. Jego wyniki naprawdę nie powalają, a te 8.27 osiągnięte miesiąc temu jakoś mnie nie przekonuje. Mistrz Olimpijski sprzed roku Greg Rutherford może nie ma takiej formy jak wtedy co zdobywał złoto, ale w każdym konkursie kręci się w granicy 8 metrów. Było 8.10 w Melbourne, 8.08 w Szanghaju, 8.22 w Eugene, 7.98 w Gateshead (w tych samych zawodach, w których Sdiri skoczył 7.55) oraz kilka dni temu w Birmingham 8.11. Skacze daleko, a co najważniejsze powtarzalnie. Ja bym tutaj wystawił co najwyżej 1,50 na Rutherforda w tej parze, więc dla mnie jest to value.

Awatar użytkownika
lucekksz
Posty: 3265
Rejestracja: 09-07-2006, 12:29

Post autor: lucekksz » 19-07-2013, 15:42

Diamond League - Monaco


400 metrów kobiet
F.McCorory - N.Williams-Mills
typ: F.McCorory
kurs: 1,51
buk: :betsson-brak-polskiej-licencji!:


Amerykanka prezentuje lepszą i stabilniejszą formę. McCorory zdobyła wicemistrzostwo swojego kraju 22 czerwca w Des Moines z czasem 50,01 i jest to jej najlepszy wynik w tym sezonie. Takim samym rezultatem legitymuje się Williams-Mills, który uzyskała na mistrzostwach Jamajki. Oprócz tych występów obie panie różni jednak bardzo dużo. Amerykanka biega na poziomie 50-50,5 sekundy, a Jamajce ciężko przekroczyć granicę 51 sekund. Ostatnio obie pobiegły w Lozannie i tam McCorory zwyciężyła z samą Amantle Montsho, natomiast Jamajka uplasowała się na trzeciej pozycji, tracąc do zwyciężczyni aż pół sekundy. Ogólnie w tym sezonie H2H pomiędzy tymi biegaczkami wskazuje 3-0, a przypadku tutaj nie ma, bo na dystansie 400 metrów główną rolę odgrywa forma, a nie tak jak w sprintach, czy w konkurencjach technicznych inne czynniki.


400 metrów przez płotki mężczyzn
J.Culson - pozostali
typ: J.Culson
kurs: 1,70
buk: :marathon:


Culson prezentuje dobrą formę. Na początku sezonu trzykrotnie zajmował w biegach drugą pozycję. Wtedy jednak z dobrej strony pokazywali się Amerykanie Tinsley i Dutch, jednak oni się troszkę wypalili. W efekcie Portorykańczyk dwa ostatnie mityngi już wygrywał w cuglach. Najpierw Birmingham 48.59, a później Lozanna 48.14, co jest jego najlepszym wynikiem w tym roku. Forma idzie więc sukcesywnie w górę. Potencjalni rywale? Na pewno Felix Sanchez, który zawsze jest groźny i ostatnio był drugi w Lozannie, przygrywając jednak z moim faworytem dość wyraźnie. Być może Kerron Clement, ale nie za bardzo w to wierzę, bo on już nie jest tak mocny jak kiedyś. Zostaje jeszcze Dutch, który zalicza ostatnio regres. Moim zdaniem warto pograć na kolejne zwycięstwo Culsona.


Skok o tyczce mężczyzn
R.Lavillenie - pozostali
typ: R.Lavillenie
kurs: 1,35

+

Skok o tyczce mężczyzn
B.Otto - B.Walker
typ: B.Otto
kurs: 1,30

+

400 metrów kobiet
A.Montsho - N.Williams-Mills
typ: A.Montsho
kurs: 1,25

AKO: 2,19
buk: :tobet:


Lavillenie chyba nie trzeba nikomu przedstawiać. Co potrafi robić przed własną publicznością, zaprezentował ostatnio w Paryżu. Jego duma została podrażniona w Lozannie, ale później w pełni się zrehabilitował. Najpierw na mityngu Diamond League w Paryżu skoczył 5.90, zostawiając całą konkurencję daleko w tyle, a tydzień później zdobył mistrzostwo Francji z wynikiem 5.95! Dzisiaj również występ przed własną publicznością w Moncao, więc można się spodziewać podobnych wysokości.

Walker jest tragiczny. Zawodnik, który kiedyś skakał powyżej 6 metrów, teraz jest cieniem samego siebie. Skończył się już tak samo jak dobrze znany Steve Hooker. Amerykanin skacze w tym sezonie na poziomie 5.60 i nic nie zapowiada żeby miało się coś zmienić. Otto jest dużo lepszy obecnie, również należy do grupy 6-metrowców, a w tym sezonie skacze na poziomie 5.70-5.90. Na przykład dwa tygodnie temu wygrał mistrzostwa swojego kraju z rezultatem 5.80. Forma obu tyczkarzy bez porównania.

Kolejny typ przeciwko Williams-Mills. Tutaj z kolei stawiam na rewelacyjną w tym roku Amantle Montsho. Zawodniczka z Botswany trzykrotnie w tym roku pokonywała barierę 50 sekund. Ostatnio forma troszkę poszła w dół, ale chyba nie na tyle, żeby przegrać z Jamajką, która biega na poziomie 51 sekund.

Awatar użytkownika
lucekksz
Posty: 3265
Rejestracja: 09-07-2006, 12:29

Post autor: lucekksz » 19-07-2013, 16:23

Skok o tyczce mężczyzn
K.Filippidis - B.Walker
typ: K.Filippidis
kurs: 1,85
buk: :bet365-brak-polskiej-licencji!:


Jeszcze jeden typ znalazłem. Walkera opisywałem już powyżej. Gość, który kiedyś skakał nawet po 6 metrów (lata 2006 i 2008), teraz jest cieniem samego siebie. Jego wyniki w ostatnich tygodniach: 5.61, 5.65, 5.52, 5.60. Jak widać rewelacji nie ma i ciągle skacze równo. Nie potrafi po prostu skoczyć wyżej. Ten tyczkarz często ma jeszcze tak, że zawody kończy już na pierwszej wysokości i przy jego nazwisku widzimy NM (No Mark). Grek w ostatnim czasie zalicza super występy. Z roku na rok się rozkręca, bije rekordy swojego kraju, w tym sezonie ustanowił go na wysokości 5.82. Inne jego występy również solidne, bo na przykład w Lozannie 4 lipca wygrał z wynikiem 5.72 (Walker piąty z wynikiem 5.52), a w Paryżu był trzeci z rezultatem 5.70 (Walker piąty z wynikiem 5,60). Widać, że ta wysokość 5.70 nie jest mu straszna, a Walker w tym momencie nie potrafi tyle skoczyć. Kurs mi się podoba, szanse duże, więc nic tylko grać.

Awatar użytkownika
lucekksz
Posty: 3265
Rejestracja: 09-07-2006, 12:29

Post autor: lucekksz » 19-07-2013, 23:18

Diamond League - Monaco


400 metrów kobiet
F.McCorory - N.Williams-Mills
typ: F.McCorory :plus:
kurs: 1,51
buk: :betsson-brak-polskiej-licencji!:


Amerykanka prezentuje lepszą i stabilniejszą formę. McCorory zdobyła wicemistrzostwo swojego kraju 22 czerwca w Des Moines z czasem 50,01 i jest to jej najlepszy wynik w tym sezonie. Takim samym rezultatem legitymuje się Williams-Mills, który uzyskała na mistrzostwach Jamajki. Oprócz tych występów obie panie różni jednak bardzo dużo. Amerykanka biega na poziomie 50-50,5 sekundy, a Jamajce ciężko przekroczyć granicę 51 sekund. Ostatnio obie pobiegły w Lozannie i tam McCorory zwyciężyła z samą Amantle Montsho, natomiast Jamajka uplasowała się na trzeciej pozycji, tracąc do zwyciężczyni aż pół sekundy. Ogólnie w tym sezonie H2H pomiędzy tymi biegaczkami wskazuje 3-0, a przypadku tutaj nie ma, bo na dystansie 400 metrów główną rolę odgrywa forma, a nie tak jak w sprintach, czy w konkurencjach technicznych inne czynniki.


400 metrów przez płotki mężczyzn
J.Culson - pozostali
typ: J.Culson :minus:
kurs: 1,70
buk: :marathon:


Culson prezentuje dobrą formę. Na początku sezonu trzykrotnie zajmował w biegach drugą pozycję. Wtedy jednak z dobrej strony pokazywali się Amerykanie Tinsley i Dutch, jednak oni się troszkę wypalili. W efekcie Portorykańczyk dwa ostatnie mityngi już wygrywał w cuglach. Najpierw Birmingham 48.59, a później Lozanna 48.14, co jest jego najlepszym wynikiem w tym roku. Forma idzie więc sukcesywnie w górę. Potencjalni rywale? Na pewno Felix Sanchez, który zawsze jest groźny i ostatnio był drugi w Lozannie, przygrywając jednak z moim faworytem dość wyraźnie. Być może Kerron Clement, ale nie za bardzo w to wierzę, bo on już nie jest tak mocny jak kiedyś. Zostaje jeszcze Dutch, który zalicza ostatnio regres. Moim zdaniem warto pograć na kolejne zwycięstwo Culsona.


Skok o tyczce mężczyzn
R.Lavillenie - pozostali
typ: R.Lavillenie :plus:
kurs: 1,35

+

Skok o tyczce mężczyzn
B.Otto - B.Walker
typ: B.Otto :minus:
kurs: 1,30

+

400 metrów kobiet
A.Montsho - N.Williams-Mills
typ: A.Montsho :plus:
kurs: 1,25

AKO: 2,19
buk: :tobet:


Lavillenie chyba nie trzeba nikomu przedstawiać. Co potrafi robić przed własną publicznością, zaprezentował ostatnio w Paryżu. Jego duma została podrażniona w Lozannie, ale później w pełni się zrehabilitował. Najpierw na mityngu Diamond League w Paryżu skoczył 5.90, zostawiając całą konkurencję daleko w tyle, a tydzień później zdobył mistrzostwo Francji z wynikiem 5.95! Dzisiaj również występ przed własną publicznością w Moncao, więc można się spodziewać podobnych wysokości.

Walker jest tragiczny. Zawodnik, który kiedyś skakał powyżej 6 metrów, teraz jest cieniem samego siebie. Skończył się już tak samo jak dobrze znany Steve Hooker. Amerykanin skacze w tym sezonie na poziomie 5.60 i nic nie zapowiada żeby miało się coś zmienić. Otto jest dużo lepszy obecnie, również należy do grupy 6-metrowców, a w tym sezonie skacze na poziomie 5.70-5.90. Na przykład dwa tygodnie temu wygrał mistrzostwa swojego kraju z rezultatem 5.80. Forma obu tyczkarzy bez porównania.

Kolejny typ przeciwko Williams-Mills. Tutaj z kolei stawiam na rewelacyjną w tym roku Amantle Montsho. Zawodniczka z Botswany trzykrotnie w tym roku pokonywała barierę 50 sekund. Ostatnio forma troszkę poszła w dół, ale chyba nie na tyle, żeby przegrać z Jamajką, która biega na poziomie 51 sekund.
Skok o tyczce mężczyzn
K.Filippidis - B.Walker
typ: K.Filippidis :minus:
kurs: 1,85
buk: :bet365-brak-polskiej-licencji!:


Jeszcze jeden typ znalazłem. Walkera opisywałem już powyżej. Gość, który kiedyś skakał nawet po 6 metrów (lata 2006 i 2008), teraz jest cieniem samego siebie. Jego wyniki w ostatnich tygodniach: 5.61, 5.65, 5.52, 5.60. Jak widać rewelacji nie ma i ciągle skacze równo. Nie potrafi po prostu skoczyć wyżej. Ten tyczkarz często ma jeszcze tak, że zawody kończy już na pierwszej wysokości i przy jego nazwisku widzimy NM (No Mark). Grek w ostatnim czasie zalicza super występy. Z roku na rok się rozkręca, bije rekordy swojego kraju, w tym sezonie ustanowił go na wysokości 5.82. Inne jego występy również solidne, bo na przykład w Lozannie 4 lipca wygrał z wynikiem 5.72 (Walker piąty z wynikiem 5.52), a w Paryżu był trzeci z rezultatem 5.70 (Walker piąty z wynikiem 5,60). Widać, że ta wysokość 5.70 nie jest mu straszna, a Walker w tym momencie nie potrafi tyle skoczyć. Kurs mi się podoba, szanse duże, więc nic tylko grać.
Niespodziewany, bardzo dobry występ Walkera wszystko zawalił..

Awatar użytkownika
lucekksz
Posty: 3265
Rejestracja: 09-07-2006, 12:29

Post autor: lucekksz » 26-07-2013, 14:08

Lekkoatletyka - Diamond League London
B.Bondarenko - M.E.Barshim
typ: B.Bondarenko
kurs: 1,62

+

Lekkoatletyka - Diamond League London
W.Weir - J.Young
typ: W.Weir
kurs: 1,40

+

Lekkoatletyka - Diamond League London
G.Moline - K.Spencer
typ: G.Moline
kurs: 1,33

AKO: 3,02
buk: :tobet:


To co wyprawia w ostatnim czasie Ukrainiec jest po prostu niemożliwe. Wygrywa wszędzie gdzie tylko się pojawi, a jedyną porażkę w tym sezonie poniósł w Szanghaju w połowie maja. Najlepsze jest to, że Bondarenko rozkręca się z zawody na zawody i skacze coraz wyżej. W Birmingham było 2.36, a w Lozannie po niesamowitym konkursie 2.41! To najwyższy udany skok od czasów rekordzisty świata Javiera Sotomayora, który brylował ponad 20 lat temu. W Lozannie mogliśmy oglądać ataki Ukraińca na rekord świata, wynoszący 2.45 od równo 20 lat. Ten wysoki jak tyczka lekkoatleta jest w niebywałej formie, bo nie byle kto atakuje takie wysokości. Przeciwnika ma dzisiaj przedniego, bo Mutaza Barshima. Katarczyk również w tym roku skoczył wysoko, bo aż 2.40 na początku czerwca w Eugene. Po tamtym występie było jeszcze 2.33 w Opolu. Pojedynek na pewno będzie zacięty, ale w większym gazie obecnie jest Bondarenko. To o nim mówi się na całym świecie w kontekście nadchodzących Mistrzostw Globu i mam nadzieję, żewytrzyma presję i dalej będzie nas cieszył swoimi niebywałymi skokami. Dla porównania w :unibet-brak-polskiej-licencji!: mamy kurs 1,40 na Ukraińca w tej parze.

Pod nieobecność Gay'a i Blake'a to Warren Weir jest moim zdaniem teraz drugą siła w biegu na 200 metrów. Ostatnio zaliczył dwa bardzo dobre występy. Najpierw wygrał mistrzostwa Jamajki z czasem 19.79 (Young był piąty z czasem 20.27), a później zajął drugie miejsce w Paryżu z czasem 19.92 (Young był czwarty z czasem 20.12). Ostatnio regularnie ogrywa więc swojego młodszego kolegę z reprezentacji. Robi to w bardzo dobrym stylu, bo dwa razy pod rząd schodził poniżej 20 sekund. Brązowy medalista Igrzysk w Londynie jest po prostu lepszy w tej parze.

Na koniec pojedynek idącej w górę Amerykanki z pikującą ostro w dół Jamajką. Spencer w ostatnim czasie była jedną z najlepszych biegaczek na tym dystansie, ale w tym roku gdzieś zagubiła swoją rewelacyjną formę. Za cholerę nie może się odnaleźć i w biegach zajmuje najczęściej 5. lub 6. miejsce. Moline w ostatnim czasie osiągała rezultaty 53.72, 53.88 i 54.19 przed dwoma tygodniami w Paryżu. Spencer z kolei może się "pochwalić" czasami 55.03, czy 55.22 z Paryża. W zdecydowanie lepszej formie jest Amerykanka, która potrafi złamać granicę 54 sekund, a Jamajce nie udaje się pobiec szybciej niż 55 sekund.

Awatar użytkownika
lucekksz
Posty: 3265
Rejestracja: 09-07-2006, 12:29

Post autor: lucekksz » 28-07-2013, 14:46

Lekkoatletyka - Diamond League London
B.Bondarenko - M.E.Barshim
typ: B.Bondarenko :plus:
kurs: 1,62

+

Lekkoatletyka - Diamond League London
W.Weir - J.Young
typ: W.Weir :plus:
kurs: 1,40

+

Lekkoatletyka - Diamond League London
G.Moline - K.Spencer
typ: G.Moline :plus:
kurs: 1,33

AKO: 3,02
buk: :tobet:


To co wyprawia w ostatnim czasie Ukrainiec jest po prostu niemożliwe. Wygrywa wszędzie gdzie tylko się pojawi, a jedyną porażkę w tym sezonie poniósł w Szanghaju w połowie maja. Najlepsze jest to, że Bondarenko rozkręca się z zawody na zawody i skacze coraz wyżej. W Birmingham było 2.36, a w Lozannie po niesamowitym konkursie 2.41! To najwyższy udany skok od czasów rekordzisty świata Javiera Sotomayora, który brylował ponad 20 lat temu. W Lozannie mogliśmy oglądać ataki Ukraińca na rekord świata, wynoszący 2.45 od równo 20 lat. Ten wysoki jak tyczka lekkoatleta jest w niebywałej formie, bo nie byle kto atakuje takie wysokości. Przeciwnika ma dzisiaj przedniego, bo Mutaza Barshima. Katarczyk również w tym roku skoczył wysoko, bo aż 2.40 na początku czerwca w Eugene. Po tamtym występie było jeszcze 2.33 w Opolu. Pojedynek na pewno będzie zacięty, ale w większym gazie obecnie jest Bondarenko. To o nim mówi się na całym świecie w kontekście nadchodzących Mistrzostw Globu i mam nadzieję, żewytrzyma presję i dalej będzie nas cieszył swoimi niebywałymi skokami. Dla porównania w :unibet-brak-polskiej-licencji!: mamy kurs 1,40 na Ukraińca w tej parze.

Pod nieobecność Gay'a i Blake'a to Warren Weir jest moim zdaniem teraz drugą siła w biegu na 200 metrów. Ostatnio zaliczył dwa bardzo dobre występy. Najpierw wygrał mistrzostwa Jamajki z czasem 19.79 (Young był piąty z czasem 20.27), a później zajął drugie miejsce w Paryżu z czasem 19.92 (Young był czwarty z czasem 20.12). Ostatnio regularnie ogrywa więc swojego młodszego kolegę z reprezentacji. Robi to w bardzo dobrym stylu, bo dwa razy pod rząd schodził poniżej 20 sekund. Brązowy medalista Igrzysk w Londynie jest po prostu lepszy w tej parze.

Na koniec pojedynek idącej w górę Amerykanki z pikującą ostro w dół Jamajką. Spencer w ostatnim czasie była jedną z najlepszych biegaczek na tym dystansie, ale w tym roku gdzieś zagubiła swoją rewelacyjną formę. Za cholerę nie może się odnaleźć i w biegach zajmuje najczęściej 5. lub 6. miejsce. Moline w ostatnim czasie osiągała rezultaty 53.72, 53.88 i 54.19 przed dwoma tygodniami w Paryżu. Spencer z kolei może się "pochwalić" czasami 55.03, czy 55.22 z Paryża. W zdecydowanie lepszej formie jest Amerykanka, która potrafi złamać granicę 54 sekund, a Jamajce nie udaje się pobiec szybciej niż 55 sekund.

Awatar użytkownika
lucekksz
Posty: 3265
Rejestracja: 09-07-2006, 12:29

Post autor: lucekksz » 14-06-2014, 10:58

Lekkoatletyka - Diamentowa Liga - 200 metrów kobiet
T.Townsend - T.Bartoletta
typ: T.Bartoletta
kurs: 2,00
buk: :unibet-brak-polskiej-licencji!:
stawka: 5/10


Kurs pewnie taki, bo Bartoletta jeszcze w tym roku nie biegła na dystansie 200 metrów, ale moim zdaniem jest ona faworytką tej konkurencji i jeśli ktoś znajdzie zakład na zwyciężczynię tego biegu to proszę mi dać znać. Tianna jest jedną z tych zawodniczek, które łączą biegi sprinterskie ze skokiem w dal. Generalnie na razie sprinterki nie rozpieszczają jakimiś niesamowitymi czasami, szczególnie na 200 metrów. Nie inaczej jest z Townsend, która w tym roku biegała w czasie 23.19 i 23.01 przy życiówce 22.26. Widać, że nie ma tego czegoś. Dodatkowo trzy tygodnie temu nie ukończyła biegu w Pekinie, więc musiał być jakiś uraz. Tak jak mówiłem, moja faworytka nie biegła w tym roku na tym dystansie, ale jest w życiowej formie jeśli chodzi o skok w dal. Tydzień temu w Marakeszu osiągnęła swoją życiówkę 6.93, a trzy dni później jeszcze ją poprawiła na 7.02 co już budzi respekt. Takie wyniki to nie przypadek, Bartoletta jest bardzo szybka i dynamiczna na rozgiegu co przeniesie się na bieżnię. Jak to doskonale można zrobić pokazuje chociażby Blessing Okagbare. Bartoletta biegała w tym roku na 100 metrów i osiągała niezłe rezultaty 11.18 i 11.13. Na 200 ma dobrą życiówkę 22.37. W tym momencie jest w swojej życiowej formie jeśli chodzi o skok w dal, jest na fali, jest dynamika, jest szybkość i ma spore szanse wygrać ten bieg, a na pewno jeszcze większe szanse żeby być przed Townsend, która jest daleka od wysokiej formy.

Awatar użytkownika
lucekksz
Posty: 3265
Rejestracja: 09-07-2006, 12:29

Post autor: lucekksz » 14-06-2014, 15:02

Lekkoatletyka - Diamentowa Liga - Skok w dal mężczyzn
Kro wygra?
typ: L.Tsatoumas
kurs: 3,50
buk: :marathon:
stawka: 2/10


Grek może się pochwalić najlepszą życiówką wśród startujących dzisiaj zawodników. Jest też najrówniej skaczącym zawodnikiem w tym roku. Sezon rozpoczął od zwycięstwa w mityngu Diamentowej Ligi w Doha z wynikiem 8.06 m. 31 maja wygrał zawody w Kalamacie z rezultatem 8.22 m, a 8 czerwca był najlepszy w Hengelo z jeszcze lepszym wynikiem 8.25. Tsatoumas regularnie skacze powyżej 8 metrów i z każdym startem dalej. Forma jest stabilna i jest głównym faworytem do zwycięstwa. Jest to jednak konkurencja techniczna i czasem niuanse mogą zdecydować na niekorzyść. Mimo wszystko kurs warty ryzyka i zagrania za niską stawkę.

Lekkoatletyka - Diamentowa Liga - 400 metrów kobiet
F.McCorory - C.Ohuruogu
typ: F.McCorory
kurs: 1,40

+

Lekkoatletyka - Diamentowa Liga - Rzut dyskiem mężczyzn
R.Harting - P.Małachowski
typ: R.Harting
kurs: 1,35

AKO: 1,89
buk: :marathon:
stawka: 8/10


Dziwię się, że w ogóle zestawili taką parę. McCorory to główna faworytka do zwycięstwa w tym biegu i jedyną, która może jej zagrozić jest chyba tylko McPherson. Ohuruogu to utytułowana zawodniczka, ale właśnie.. ona potrafi doskonale budować formę na MŚ czy Igrzyska, a w czasie sezonu jest po prostu słaba. W tym sezonie będzie to jej pierwszy start i nie spodziewam się super występu, a nie zdziwię się jak pobiegnie w czasie grubo powyżej 51 sekund, bo na mityngach i takie miewa wyniki. Amerykanka spokojnie powinna wygrać w tej parze.

Ostatnio spróbowałem na naszego, ale jednak się przejechałem. Harting to siła i brutalna powtarzalność. W Hengelo spokojnie sobie rzucał powyżej 67 metrów, a raz nawet powyżej 68. Małachowski tylko jeden rzut w sezonie dobry, a reszta średnia. W pojedynkach z ostatnich trzech lat między nimi w Diamentowej Lidze jest 7:0 dla Niemca i dzisiaj pewnie dołoży kolejne zwycięstwo nad Polakiem.

Awatar użytkownika
lucekksz
Posty: 3265
Rejestracja: 09-07-2006, 12:29

Post autor: lucekksz » 14-06-2014, 23:31

Lekkoatletyka - Diamentowa Liga - 200 metrów kobiet
T.Townsend - T.Bartoletta
typ: T.Bartoletta :zwrot:
kurs: 2,00
buk: :unibet-brak-polskiej-licencji!:
stawka: 5/10


Kurs pewnie taki, bo Bartoletta jeszcze w tym roku nie biegła na dystansie 200 metrów, ale moim zdaniem jest ona faworytką tej konkurencji i jeśli ktoś znajdzie zakład na zwyciężczynię tego biegu to proszę mi dać znać. Tianna jest jedną z tych zawodniczek, które łączą biegi sprinterskie ze skokiem w dal. Generalnie na razie sprinterki nie rozpieszczają jakimiś niesamowitymi czasami, szczególnie na 200 metrów. Nie inaczej jest z Townsend, która w tym roku biegała w czasie 23.19 i 23.01 przy życiówce 22.26. Widać, że nie ma tego czegoś. Dodatkowo trzy tygodnie temu nie ukończyła biegu w Pekinie, więc musiał być jakiś uraz. Tak jak mówiłem, moja faworytka nie biegła w tym roku na tym dystansie, ale jest w życiowej formie jeśli chodzi o skok w dal. Tydzień temu w Marakeszu osiągnęła swoją życiówkę 6.93, a trzy dni później jeszcze ją poprawiła na 7.02 co już budzi respekt. Takie wyniki to nie przypadek, Bartoletta jest bardzo szybka i dynamiczna na rozgiegu co przeniesie się na bieżnię. Jak to doskonale można zrobić pokazuje chociażby Blessing Okagbare. Bartoletta biegała w tym roku na 100 metrów i osiągała niezłe rezultaty 11.18 i 11.13. Na 200 ma dobrą życiówkę 22.37. W tym momencie jest w swojej życiowej formie jeśli chodzi o skok w dal, jest na fali, jest dynamika, jest szybkość i ma spore szanse wygrać ten bieg, a na pewno jeszcze większe szanse żeby być przed Townsend, która jest daleka od wysokiej formy.
Bartoletta na luzie wygrała, a Townsend niestety nie wystartowała.
Marathon coś się ociąga z wystawieniem pełnej oferty, więc na razie tylko to:

Lekkoatletyka - Diamentowa Liga - Skok w dal mężczyzn
Kro wygra?
typ: L.Tsatoumas :minus:
kurs: 3,50
buk: :marathon:
stawka: 2/10


Grek może się pochwalić najlepszą życiówką wśród startujących dzisiaj zawodników. Jest też najrówniej skaczącym zawodnikiem w tym roku. Sezon rozpoczął od zwycięstwa w mityngu Diamentowej Ligi w Doha z wynikiem 8.06 m. 31 maja wygrał zawody w Kalamacie z rezultatem 8.22 m, a 8 czerwca był najlepszy w Hengelo z jeszcze lepszym wynikiem 8.25. Tsatoumas regularnie skacze powyżej 8 metrów i z każdym startem dalej. Forma jest stabilna i jest głównym faworytem do zwycięstwa. Jest to jednak konkurencja techniczna i czasem niuanse mogą zdecydować na niekorzyść. Mimo wszystko kurs warty ryzyka i zagrania za niską stawkę.
Lekkoatletyka - Diamentowa Liga - 400 metrów kobiet
F.McCorory - C.Ohuruogu
typ: F.McCorory :plus:
kurs: 1,40

+

Lekkoatletyka - Diamentowa Liga - Rzut dyskiem mężczyzn
R.Harting - P.Małachowski
typ: R.Harting :plus:
kurs: 1,35

AKO: 1,89
buk: :marathon:
stawka: 8/10


Wystawili coś nowego i już mi się spodobało. Dziwię się, że w ogóle zestawili taką parę. McCorory to główna faworytka do zwycięstwa w tym biegu i jedyną, która może jej zagrozić jest chyba tylko McPherson. Ohuruogu to utytułowana zawodniczka, ale właśnie.. ona potrafi doskonale budować formę na MŚ czy Igrzyska, a w czasie sezonu jest po prostu słaba. W tym sezonie będzie to jej pierwszy start i nie spodziewam się super występu, a nie zdziwię się jak pobiegnie w czasie grubo powyżej 51 sekund, bo na mityngach i takie miewa wyniki. Amerykanka spokojnie powinna wygrać w tej parze.

Ostatnio spróbowałem na naszego, ale jednak się przejechałem. Harting to siła i brutalna powtarzalność. W Hengelo spokojnie sobie rzucał powyżej 67 metrów, a raz nawet powyżej 68. Małachowski tylko jeden rzut w sezonie dobry, a reszta średnia. W pojedynkach z ostatnich trzech lat między nimi w Diamentowej Lidze jest 7:0 dla Niemca i dzisiaj pewnie dołoży kolejne zwycięstwo nad Polakiem.

Awatar użytkownika
lucekksz
Posty: 3265
Rejestracja: 09-07-2006, 12:29

Post autor: lucekksz » 03-07-2014, 12:27

Lekkoatletyka - Skok wzwyż mężczyzn
Kto wygra?
typ: B.Bondarenko
kurs: 2,02
buk: :marathon:
stawka: 5/10


Konkurs może wygrać tylko jeden z dwóch lekkoatletów: Bondarenko albo Barshim. Jest też zakład na H2H między nimi i kursy rozkładają się 1.69-2.20, więc już lepiej pograć na zwycięzce całych zawodów po 2.02. Moim zdaniem Bohdan jest bardziej stabilnym zawodnikiem, przed rokiem wygrywał prawie wszystko łącznie z Mistrzostwami Świata w Moskwie. Cechą charakterystyczną tego zawodnika jest mało oddanych skoków w konkursie. Często przenosi sobie wysokości, a to co już musi skoczyć to po prostu podchodzi i to pokonuje. Obaj panowie stoczyli niesamowity bój w Nowym Jorku, gdzie zawody kończyły się na wysokości 2.42! Jesteśmy coraz bliżej pokonania długoletniego rekordu świata Sotomayora. Ukrainiec zapytany, czy takowy mógłby paść w dzisiejszych zawodach odpowiedział krótko "A dlaczego nie?". Bondarenko uwielbia startować w Lozannie, chwali tutejszy szybki rozbieg i wspaniałą publiczność. Przed rokiem to właśnie tu ustanowił swój rekord życiowy 2.41, a teraz wydaje się być jeszcze mocniejszy niż wtedy, więc można nastawić się na wysokie skakanie. Jakoś to jemu bardziej ufam, jest spokojniejszy, bardziej ułożony i doświadczony od młodego Katarczyka. Myślę, że Ukrainiec wygra dzisiejsze zawody z kolejnym wynikiem +2.40.

Lekkoatletyka - 100 metrów kobiet
B.Okagbare - M.Ahoure
typ: B.Okagbare
kurs: 1,65

+

Lekkoatletyka - Trójskok kobiet
Y.Koneva - O.Saladukha
typ: Y.Koneva
kurs: 1,40

AKO: 2,31
buk: :marathon:
stawka: 4/10


Blessing Okagbare jest coraz lepsza. Pokazuje to zarówno w skoku w dal jak i w biegach sprinterskich na 100 i 200 metrów. Nigeryjka zajmuje same czołowe pozycje we wszystkich konkurencjach, w których startuje. Niecałe dwa tygodnie temu na 100 metrów pobiegła z czasem 11.06. Z drugiej strony mamy Ahoure, która błyszczała rok temu na Mistrzostwach Świata w Moskwie, zdobywając dwa srebrne medale w biegach sprinterskich. Teraz już nie jest tak dobrze, może z powodu braku docelowej imprezy w tym sezonie nie przykłada się aż tak bardzo do swoich startów. Sezon zaczęła 26 kwietnia od 11.06, ale było to ponad dwa miesiące temu i od tamtego czasu już nie miała tak dobrych rezultatów. W Eugene czwarta na 200 m, w Rzymie siódma na 100 m i w Oslo piąta na 200 m. Jej rezultaty są słabe i wątpię, żeby teraz nagle miało się coś odmienić. W pojedynku Afrykanek stawiam na wszędzie dobrze się prezentującą Okagbare, która jest głodna zwycięstw.

Kiedyś w takim pojedynku stawiałbym na Ukrainkę, ale nie w tym sezonie. Nie można powiedzieć, żeby Saladukha zgubiła całkowicie formę chociażby sprzed roku, ale nie ma już tego czegoś. Osiąga rezultaty na poziomie 14.30, to jest taki jej próg, którego aktualnie nie może przekroczyć. Z kolei Koneva prezentuje się bardzo dobrze. Jej najlepszy wynik w tym sezonie to aż 14.83 w Sochi, do tego dokładała 14.55 na ostatnich Drużynowych Mistrzostwach Europy (przy 14.33 Ukrainki w tych samych zawodach) i 14.42 na mityngu Diamentowej Ligi w Rzymie. Właśnie na DME w Brunszwiku obie panie ostatnio ze sobą konkurowały i tam spokojnie Rosjanka lepsza była aż o 22 centymetry. Swoją najlepszą próbę osiągnęła przy przeszkadzającym wietrze -0.9 m/s, a Ukrainka przy pomagającym +1.4 m/s. Chociażby to pokazuje jak odmienna w tym momencie jest forma obu pań. Rosjanka na rozbiegu szybka i bardzo dynamiczna. Jeśli skoczy swoje to spokojnie będzie przed Ukrainką.

Lekkoatletyka - 400 m ppł mężczyzn
J.Culson - M.Tinsley
typ: J.Culson
kurs: 1,50

+

Lekkoatletyka - 400 m ppł mężczyzn
C.Fredericks - F.Sanchez
typ: C.Fredericks
kurs: 1,46

AKO: 2,19
buk: :marathon:
stawka: 5/10


Culson elegancko w tym sezonie. Trzy pewne zwycięstwa, w tym na ostatnim mityngu Diamentowej Ligi w Nowym Jorku nie dał swoim rywalom najmniejszych szans. Za nim był także zawodnik gospodarzy Michael Tinsley, który nic nie mógł zrobić. W ogóle Amerykanin jest jakiś przymulony w tym roku, potrafi biegać poniżej 48 sekund, a jego Seasonal Best to tylko 48.56. W obecnej formie Javier Culson bije go na głowę i mam nadzieję, że dzisiaj kolejny raz to udowodni. Na pewno pomoże mu w tym jego rozstawienie w biegu, bo startuje z trzeciego toru, a Tinsley z czwartego. Ma go przed nim i może kontrolować to co robi rywal.

Coraz bardziej podoba mi się postawa Fredericksa. Widać, że Cornel robi spore postępy i już przyćmił dotychczasową gwiazdę RPA L.J.Van Zyla. Ostatnio w Nowym Jorku bieg zakończył na trzeciej pozycji z czasem 48.58, przegrywając tylko z rewelacyjnym Culsonem i o włos z Tinsleyem. Sanchez w tym biegu był pół sekundy za nim, a to już trochę jest. W ogóle Felix Sanchez jest typowym zawodnikiem, który potrafi przygotowywać się pod imprezy mistrzowskie, a takowej w tym roku nie ma, więc jakiegoś wielkiego progresu po nim się nie spodziewam. Dzisiaj biegnie z bardzo niewygodnego toru jak na 400 metrów przez płotki, bo zaraz przy krawężniku. Cornel rozstawiony obok tych najlepszych na piątym torze (3. Culson, 4. Tinsley).


Jeszcze sobie poszukamy niespodzianki:

Lekkoatletyka - 3000 metrów kobiet
G.Dibaba - Any Other
typ: Any Other
kurs: 4,33
buk: :marathon:
stawka: 1/10


Nie rozumiem kursu i dlaczego aż taką faworytką tego biegu jest Genzebe. Owszem, w rankingu Diamond Race plasuje się na drugiej pozycji z dorobkiem czterech punktów, ale zarobiła je za bieg na 5000 metrów, który bardziej lubi. W tym roku raz wystartowała na dystansie 3000 metrów w Doha i tam zajęła dopiero szóstą pozycję. Przed rokiem również była w dobrej formie, ale na dystansie 5000 metrów. Raz wystartowała na 3000 w Sztokholmie i była dopiero ósma. Moim zdaniem buki się tu troszkę pomyliły i przeszacowały jej szanse. Za rywalki ma chociażby Ayanę i Kibiwot z lepszymi rekordami życiowymi, a przede wszystkim liderkę rankingu Diamond Race Mercy Cherono, która we wspomnianych biegach w Doha w tym roku i w Sztokholmie przed rokiem zajmowała dwa razy drugą pozycję. Dibaba bardziej lubi dystans 5000 metrów, czy chociażby 1500, a Mercy Cherono lubuje się właśnie w 3000. Nie mówię, że Genzebe nie wygra, bo jest z niej skurczybyk, ale ten kurs jest po prostu za wysoki i warto spróbować zagrać na jej dzisiejszą porażkę, bo to nie jest jej ulubiony dystans.

Lekkoatletyka - 100 metrów kobiet
Kto wygra?
typ: Michelle-Lee Ahye
kurs: 10,50
buk: :marathon:
stawka: 1/10


Jeszcze przed chwilą był kurs 23.00, ale chyba się kapnęli, że troszkę przesadzili i spadło do 10.50. Co jak co, ale taki kurs na liderkę światowego rankingu? Może i jest to liderka na wyrost, bo swój rewelacyjny rezultat ustanowiła u siebie w Trynidadzie w Port of Spain i nie wiadomo na ile te wyniki są fair, ale to i tak robi wrażenie. Ahye pobiegła tam dwa razy 21 czerwca i najpierw miała czas 10.88, a później 10.85. Wyniki budzące respekt. Poniżej 11 sekund w tym roku biegały jeszcze tylko Campbell-Brown, Bowie i Bartoletta. W zestawieniu na zwyciężczynię biegu na Marathonie mamy Okagbare (2.38), Bowie (2.65), Ahoure (3.85) i Ahye (10.50). Sęk w tym, że z tego zestawienia wypada Bowie, która dzisiaj nie wystąpi, nie ma jej na liście startowej. Za potencjalne rywalki można zatem uważać tylko Okagbare i Ahoure. Opisywałem już wyżej, że Ahoure nie jest w swojej optymalnej formie, więc zostaje tylko Okagbare. Nigeryjka w tym roku najlepiej 11.06 co przy wynikach Ahye (10.85 i 10.88) wygląda nieco blado. Tak jak mówiłem, nie wiadomo na ile poważnie można brać te jej wyniki, ale obok takiego kursu nie mogę przejść obojętnie, a przypomnę, że jeszcze przed chwilą wisiało 23.00. Ahye jeszcz enigdzie w tym roku się nie prezentowała poza tymi dwoma wspomnianymi biegami w Trynidadzie, więc nie wiadomo jak jej pójdzie w Europie, ale za jedną jednostkę można strzelić.

Awatar użytkownika
lucekksz
Posty: 3265
Rejestracja: 09-07-2006, 12:29

Post autor: lucekksz » 03-07-2014, 13:14

Lekkoatletyka - 3000 metrów kobiet
P.Martinot-Lagarde - Any Other
typ: Any Other
kurs: 2,16
buk: :marathon:
stawka: 3/10


Tutaj też kurs przesadzony na porażkę Francuza. Bieg na 110 metrów przez płotki sam w sobie jest loteryjny i przekonałem się już na własnej skórze, żeby nie grać na zwycięstwo w jakiej by formie faworyt nie był. A tutaj nawet ostatnia forma nie jest po stronie Francuza. Prześledźmy jego sezon:
09.05.2014 - Doha - 3. miejsce - czas 13.42
18.05.2014 - Szanghaj - 2. miejsce - czas 13.26
31.05.2014 - Eugene - 1. miejsce - czas 13.13
11.06.2014 - Oslo - 1. miejsce - czas 13.12
17.06.2014 - Ostrawa - 2. miejsce - czas 13.28
22.06.2014 - Brunszwik - 3. miejsce - czas 13.35

Zaczął średnio, eksplozja formy przypadła na dwa starty w Eugene i Oslo, a od tamtego momentu znowu zjazd w dół. Faworytem dzisiejszego biegu jest za sprawą tych dwóch wyników 13.12 i 13.13, które na liście światowej prezentują się okazale, ale buki chyba nie biorą pod uwagę w jakiej formie zawodnik jest aktualnie. Dzisiaj zdecydowanie ma go kto pokonać, bo biegnie chociażby zawsze groźny Oliver, coraz lepszy Shubenkov, który pokonał ostatnio Francuza w Brunszwiku, wykręcając czas 13.20, czy przede wszystkim nieobliczalny Kubańczyk Ortega, który dosłownie tydzień temu pobiegł w Nancy z czasem 13.12. Kurs 1.71 na zwycięstwo Martinot-Lagarde, a 2.16 na całą resztę to wiadomo co wybiorę.

Awatar użytkownika
lucekksz
Posty: 3265
Rejestracja: 09-07-2006, 12:29

Post autor: lucekksz » 03-07-2014, 20:57

Lekkoatletyka - Skok wzwyż mężczyzn
Kto wygra?
typ: B.Bondarenko :plus:
kurs: 2,02
buk: :marathon:
stawka: 5/10


Konkurs może wygrać tylko jeden z dwóch lekkoatletów: Bondarenko albo Barshim. Jest też zakład na H2H między nimi i kursy rozkładają się 1.69-2.20, więc już lepiej pograć na zwycięzce całych zawodów po 2.02. Moim zdaniem Bohdan jest bardziej stabilnym zawodnikiem, przed rokiem wygrywał prawie wszystko łącznie z Mistrzostwami Świata w Moskwie. Cechą charakterystyczną tego zawodnika jest mało oddanych skoków w konkursie. Często przenosi sobie wysokości, a to co już musi skoczyć to po prostu podchodzi i to pokonuje. Obaj panowie stoczyli niesamowity bój w Nowym Jorku, gdzie zawody kończyły się na wysokości 2.42! Jesteśmy coraz bliżej pokonania długoletniego rekordu świata Sotomayora. Ukrainiec zapytany, czy takowy mógłby paść w dzisiejszych zawodach odpowiedział krótko "A dlaczego nie?". Bondarenko uwielbia startować w Lozannie, chwali tutejszy szybki rozbieg i wspaniałą publiczność. Przed rokiem to właśnie tu ustanowił swój rekord życiowy 2.41, a teraz wydaje się być jeszcze mocniejszy niż wtedy, więc można nastawić się na wysokie skakanie. Jakoś to jemu bardziej ufam, jest spokojniejszy, bardziej ułożony i doświadczony od młodego Katarczyka. Myślę, że Ukrainiec wygra dzisiejsze zawody z kolejnym wynikiem +2.40.

Lekkoatletyka - 100 metrów kobiet
B.Okagbare - M.Ahoure
typ: B.Okagbare :minus:
kurs: 1,65

+

Lekkoatletyka - Trójskok kobiet
Y.Koneva - O.Saladukha
typ: Y.Koneva :plus:
kurs: 1,40

AKO: 2,31
buk: :marathon:
stawka: 4/10


Blessing Okagbare jest coraz lepsza. Pokazuje to zarówno w skoku w dal jak i w biegach sprinterskich na 100 i 200 metrów. Nigeryjka zajmuje same czołowe pozycje we wszystkich konkurencjach, w których startuje. Niecałe dwa tygodnie temu na 100 metrów pobiegła z czasem 11.06. Z drugiej strony mamy Ahoure, która błyszczała rok temu na Mistrzostwach Świata w Moskwie, zdobywając dwa srebrne medale w biegach sprinterskich. Teraz już nie jest tak dobrze, może z powodu braku docelowej imprezy w tym sezonie nie przykłada się aż tak bardzo do swoich startów. Sezon zaczęła 26 kwietnia od 11.06, ale było to ponad dwa miesiące temu i od tamtego czasu już nie miała tak dobrych rezultatów. W Eugene czwarta na 200 m, w Rzymie siódma na 100 m i w Oslo piąta na 200 m. Jej rezultaty są słabe i wątpię, żeby teraz nagle miało się coś odmienić. W pojedynku Afrykanek stawiam na wszędzie dobrze się prezentującą Okagbare, która jest głodna zwycięstw.

Kiedyś w takim pojedynku stawiałbym na Ukrainkę, ale nie w tym sezonie. Nie można powiedzieć, żeby Saladukha zgubiła całkowicie formę chociażby sprzed roku, ale nie ma już tego czegoś. Osiąga rezultaty na poziomie 14.30, to jest taki jej próg, którego aktualnie nie może przekroczyć. Z kolei Koneva prezentuje się bardzo dobrze. Jej najlepszy wynik w tym sezonie to aż 14.83 w Sochi, do tego dokładała 14.55 na ostatnich Drużynowych Mistrzostwach Europy (przy 14.33 Ukrainki w tych samych zawodach) i 14.42 na mityngu Diamentowej Ligi w Rzymie. Właśnie na DME w Brunszwiku obie panie ostatnio ze sobą konkurowały i tam spokojnie Rosjanka lepsza była aż o 22 centymetry. Swoją najlepszą próbę osiągnęła przy przeszkadzającym wietrze -0.9 m/s, a Ukrainka przy pomagającym +1.4 m/s. Chociażby to pokazuje jak odmienna w tym momencie jest forma obu pań. Rosjanka na rozbiegu szybka i bardzo dynamiczna. Jeśli skoczy swoje to spokojnie będzie przed Ukrainką.

Lekkoatletyka - 400 m ppł mężczyzn
J.Culson - M.Tinsley
typ: J.Culson :plus:
kurs: 1,50

+

Lekkoatletyka - 400 m ppł mężczyzn
C.Fredericks - F.Sanchez
typ: C.Fredericks :plus:
kurs: 1,46

AKO: 2,19
buk: :marathon:
stawka: 5/10


Culson elegancko w tym sezonie. Trzy pewne zwycięstwa, w tym na ostatnim mityngu Diamentowej Ligi w Nowym Jorku nie dał swoim rywalom najmniejszych szans. Za nim był także zawodnik gospodarzy Michael Tinsley, który nic nie mógł zrobić. W ogóle Amerykanin jest jakiś przymulony w tym roku, potrafi biegać poniżej 48 sekund, a jego Seasonal Best to tylko 48.56. W obecnej formie Javier Culson bije go na głowę i mam nadzieję, że dzisiaj kolejny raz to udowodni. Na pewno pomoże mu w tym jego rozstawienie w biegu, bo startuje z trzeciego toru, a Tinsley z czwartego. Ma go przed nim i może kontrolować to co robi rywal.

Coraz bardziej podoba mi się postawa Fredericksa. Widać, że Cornel robi spore postępy i już przyćmił dotychczasową gwiazdę RPA L.J.Van Zyla. Ostatnio w Nowym Jorku bieg zakończył na trzeciej pozycji z czasem 48.58, przegrywając tylko z rewelacyjnym Culsonem i o włos z Tinsleyem. Sanchez w tym biegu był pół sekundy za nim, a to już trochę jest. W ogóle Felix Sanchez jest typowym zawodnikiem, który potrafi przygotowywać się pod imprezy mistrzowskie, a takowej w tym roku nie ma, więc jakiegoś wielkiego progresu po nim się nie spodziewam. Dzisiaj biegnie z bardzo niewygodnego toru jak na 400 metrów przez płotki, bo zaraz przy krawężniku. Cornel rozstawiony obok tych najlepszych na piątym torze (3. Culson, 4. Tinsley).


Jeszcze sobie poszukamy niespodzianki:

Lekkoatletyka - 3000 metrów kobiet
G.Dibaba - Any Other
typ: Any Other :plus: :plus: :plus:
kurs: 4,33
buk: :marathon:
stawka: 1/10


Nie rozumiem kursu i dlaczego aż taką faworytką tego biegu jest Genzebe. Owszem, w rankingu Diamond Race plasuje się na drugiej pozycji z dorobkiem czterech punktów, ale zarobiła je za bieg na 5000 metrów, który bardziej lubi. W tym roku raz wystartowała na dystansie 3000 metrów w Doha i tam zajęła dopiero szóstą pozycję. Przed rokiem również była w dobrej formie, ale na dystansie 5000 metrów. Raz wystartowała na 3000 w Sztokholmie i była dopiero ósma. Moim zdaniem buki się tu troszkę pomyliły i przeszacowały jej szanse. Za rywalki ma chociażby Ayanę i Kibiwot z lepszymi rekordami życiowymi, a przede wszystkim liderkę rankingu Diamond Race Mercy Cherono, która we wspomnianych biegach w Doha w tym roku i w Sztokholmie przed rokiem zajmowała dwa razy drugą pozycję. Dibaba bardziej lubi dystans 5000 metrów, czy chociażby 1500, a Mercy Cherono lubuje się właśnie w 3000. Nie mówię, że Genzebe nie wygra, bo jest z niej skurczybyk, ale ten kurs jest po prostu za wysoki i warto spróbować zagrać na jej dzisiejszą porażkę, bo to nie jest jej ulubiony dystans.

Lekkoatletyka - 100 metrów kobiet
Kto wygra?
typ: Michelle-Lee Ahye :plus: :plus: :plus:
kurs: 10,50
buk: :marathon:
stawka: 1/10


Jeszcze przed chwilą był kurs 23.00, ale chyba się kapnęli, że troszkę przesadzili i spadło do 10.50. Co jak co, ale taki kurs na liderkę światowego rankingu? Może i jest to liderka na wyrost, bo swój rewelacyjny rezultat ustanowiła u siebie w Trynidadzie w Port of Spain i nie wiadomo na ile te wyniki są fair, ale to i tak robi wrażenie. Ahye pobiegła tam dwa razy 21 czerwca i najpierw miała czas 10.88, a później 10.85. Wyniki budzące respekt. Poniżej 11 sekund w tym roku biegały jeszcze tylko Campbell-Brown, Bowie i Bartoletta. W zestawieniu na zwyciężczynię biegu na Marathonie mamy Okagbare (2.38), Bowie (2.65), Ahoure (3.85) i Ahye (10.50). Sęk w tym, że z tego zestawienia wypada Bowie, która dzisiaj nie wystąpi, nie ma jej na liście startowej. Za potencjalne rywalki można zatem uważać tylko Okagbare i Ahoure. Opisywałem już wyżej, że Ahoure nie jest w swojej optymalnej formie, więc zostaje tylko Okagbare. Nigeryjka w tym roku najlepiej 11.06 co przy wynikach Ahye (10.85 i 10.88) wygląda nieco blado. Tak jak mówiłem, nie wiadomo na ile poważnie można brać te jej wyniki, ale obok takiego kursu nie mogę przejść obojętnie, a przypomnę, że jeszcze przed chwilą wisiało 23.00. Ahye jeszcz enigdzie w tym roku się nie prezentowała poza tymi dwoma wspomnianymi biegami w Trynidadzie, więc nie wiadomo jak jej pójdzie w Europie, ale za jedną jednostkę można strzelić.
Lekkoatletyka - 3000 metrów kobiet
P.Martinot-Lagarde - Any Other
typ: Any Other :minus:
kurs: 2,16
buk: :marathon:
stawka: 3/10


Tutaj też kurs przesadzony na porażkę Francuza. Bieg na 110 metrów przez płotki sam w sobie jest loteryjny i przekonałem się już na własnej skórze, żeby nie grać na zwycięstwo w jakiej by formie faworyt nie był. A tutaj nawet ostatnia forma nie jest po stronie Francuza. Prześledźmy jego sezon:
09.05.2014 - Doha - 3. miejsce - czas 13.42
18.05.2014 - Szanghaj - 2. miejsce - czas 13.26
31.05.2014 - Eugene - 1. miejsce - czas 13.13
11.06.2014 - Oslo - 1. miejsce - czas 13.12
17.06.2014 - Ostrawa - 2. miejsce - czas 13.28
22.06.2014 - Brunszwik - 3. miejsce - czas 13.35

Zaczął średnio, eksplozja formy przypadła na dwa starty w Eugene i Oslo, a od tamtego momentu znowu zjazd w dół. Faworytem dzisiejszego biegu jest za sprawą tych dwóch wyników 13.12 i 13.13, które na liście światowej prezentują się okazale, ale buki chyba nie biorą pod uwagę w jakiej formie zawodnik jest aktualnie. Dzisiaj zdecydowanie ma go kto pokonać, bo biegnie chociażby zawsze groźny Oliver, coraz lepszy Shubenkov, który pokonał ostatnio Francuza w Brunszwiku, wykręcając czas 13.20, czy przede wszystkim nieobliczalny Kubańczyk Ortega, który dosłownie tydzień temu pobiegł w Nancy z czasem 13.12. Kurs 1.71 na zwycięstwo Martinot-Lagarde, a 2.16 na całą resztę to wiadomo co wybiorę.

Awatar użytkownika
lucekksz
Posty: 3265
Rejestracja: 09-07-2006, 12:29

Post autor: lucekksz » 05-07-2014, 09:20

Na szybko, bo zaraz wyjeżdżam:

Lekkoatletyka - 800 metrów mężczyzn
N.Amos - A.Kaki
typ: N.Amos
kurs: 1,46

+

Lekkoatletyka - pchnięcie kulą mężczyzn
J.Kovacs - R.Hoffa
typ: J.Kovacs
kurs: 1,50

AKO: 2,19
buk: :betsafe-brak-polskiej-licencji!:
stawka: 6/10


Kto w ogóle wpadł na pomysł wystawienia takiej pary i to z takim kursem? Amos w tym momencie jest o wiele lepszy od Kaki. Prawdopodobnie oni będą walczyć o zwycięstwo w biegu, ale na kresce pierwszy może być tylko Amos.

Kovacs w gazie. Wygrał ostatnio mistrzostwa Stanów Zjednoczonych i pchnął aż na odległość 22.03! Hoffa w tych samych zawodach 20.78. Kovacs złapał rytm i jest bardziej powtarzalny od swojego utytułowanego kolegi. Joe ostatnio co chwilę grubo powyżej 21 metrów, a Hoffa ledwo do tych 21 dorzuca.

Lekkoatletyka - 400 metrów kobiet
Kto wygra?
typ: Sanya Richards-Ross
kurs: 2,15
buk: :unibet-brak-polskiej-licencji!:
stawka: 4/10


Taki kurs na wiceliderkę światowych list? Liderką jest McCorory, która dzisiaj nie startuje. Sanya na mistrzostwach Stanów zajęła drugie miejsce właśnie za McCorory z super czasem 49.66. Do tego dzień wcześniej w półfinale dorzuciła czas 50.03, a tam się nie musiała aż tak wysilać. Widać, że przyszła forma, Richards wraca na właściwe tory po kontuzji, bo potencjał to ona ma ogromny. Bukmacherzy za faworytkę biegu uważają Williams-Mills, która w tym roku najlepiej 50.05, a życiówkę ma na poziomie 49.63, czyli prawie tyle ile tydzień temu pobiegła Richards. Jak dla mnie kurs przesadzony i Sanya powinna pokazać na co ją stać.

Awatar użytkownika
lucekksz
Posty: 3265
Rejestracja: 09-07-2006, 12:29

Post autor: lucekksz » 05-07-2014, 19:40

Na szybko, bo zaraz wyjeżdżam:

Lekkoatletyka - 800 metrów mężczyzn
N.Amos - A.Kaki
typ: N.Amos :plus:
kurs: 1,46

+

Lekkoatletyka - pchnięcie kulą mężczyzn
J.Kovacs - R.Hoffa
typ: J.Kovacs :minus:
kurs: 1,50

AKO: 2,19
buk: :betsafe-brak-polskiej-licencji!:
stawka: 6/10


Kto w ogóle wpadł na pomysł wystawienia takiej pary i to z takim kursem? Amos w tym momencie jest o wiele lepszy od Kaki. Prawdopodobnie oni będą walczyć o zwycięstwo w biegu, ale na kresce pierwszy może być tylko Amos.

Kovacs w gazie. Wygrał ostatnio mistrzostwa Stanów Zjednoczonych i pchnął aż na odległość 22.03! Hoffa w tych samych zawodach 20.78. Kovacs złapał rytm i jest bardziej powtarzalny od swojego utytułowanego kolegi. Joe ostatnio co chwilę grubo powyżej 21 metrów, a Hoffa ledwo do tych 21 dorzuca.

Lekkoatletyka - 400 metrów kobiet
Kto wygra?
typ: Sanya Richards-Ross :plus:
kurs: 2,15
buk: :unibet-brak-polskiej-licencji!:
stawka: 4/10


Taki kurs na wiceliderkę światowych list? Liderką jest McCorory, która dzisiaj nie startuje. Sanya na mistrzostwach Stanów zajęła drugie miejsce właśnie za McCorory z super czasem 49.66. Do tego dzień wcześniej w półfinale dorzuciła czas 50.03, a tam się nie musiała aż tak wysilać. Widać, że przyszła forma, Richards wraca na właściwe tory po kontuzji, bo potencjał to ona ma ogromny. Bukmacherzy za faworytkę biegu uważają Williams-Mills, która w tym roku najlepiej 50.05, a życiówkę ma na poziomie 49.63, czyli prawie tyle ile tydzień temu pobiegła Richards. Jak dla mnie kurs przesadzony i Sanya powinna pokazać na co ją stać.

Awatar użytkownika
lucekksz
Posty: 3265
Rejestracja: 09-07-2006, 12:29

Post autor: lucekksz » 11-07-2014, 11:50

Lekkoatletyka - 400 metrów kobiet
F.McCorory - S.McPherson
typ: F.McCorory
kurs: 1,43

+

Lekkoatletyka - 400 metrów kobiet
S.Richards-Ross - N.Williams-Mills
typ: S.Richards-Ross
kurs: 1,48

AKO: 2,11
buk: :marathon:
stawka: 6/10


McPherson ciągle mieści się w przedziale czasowym między 50.40 a 50.63. Dokładnie, chronologicznie biegała: 50.58, 50.54, 50.63, 50.50 i 50.40. Jak widać bardzo równo, ale też bez jakiegoś błysku. Taka średnia zawodniczka, która ciągle biega w ten sam punkt. Z drugiej strony mamy świeżo upieczoną mistrzynię Stanów Zjednoczonych - McCorory. Francena sezon zaczynała od takich rezultatów jak 50.57, 50.53 w maju, ale później było już 50.24, 50.05 aż w końcu niecałe dwa tygodnie temu 49.48 co dało jej przodownictwo na tegorocznych listach światowych. Forma zdecydowanie po stronie Amerykanki, która ostatnio jest na fali. Myślę, że nie powinna mieć problemów z pokonaniem McPherson.

Przy okazji ostatniego mityngu w Paryżu stawiałem na Richards-Ross i się nie zawiodłem. Wicemistrzyni Stanów Zjednoczonych i druga zawodniczka na tegorocznych listach światowych pewnie wygrała bieg z czasem 50.10. Bukmacherzy wtedy jej nie docenili, ponieważ faworytkę widzieli właśnie w Williams-Mills, która ostatecznie zajęła trzecie miejsce ze słabym czasem 50.68. Tym razem wystawiają taką parę H2H z nie najgorszym kursem, a myślę, że scenariusz będzie podobny jak tydzień temu. Amerykanka w lepszej formie obecnie.


Lekkoatletyka - pchnięcie kulą mężczyzn
D.Storl - R.Hoffa
typ: D.Storl
kurs: 1,63

+

Lekkoatletyka - rzut dyskiem kobiet kobiet
D.Samuels - G.Lewis-Smallwood
typ: D.Samuels
kurs: 1,40

AKO: 2,28
buk: :marathon:
stawka: 5/10


Zbliżają się Mistrzostwa Europy, więc Storl zaczyna łapać formę i widać to gołym okiem. Niedawno pisałem, że to zawodnik, który doskonale potrafi przygotować się pod każdego rodzaju Mistrzostwa. Davida można porównać do jego kolegi z reprezentacji - Hartinga. Jak już przyjdzie forma, to jest dominatorem i wygrywa wszędzie gdzie się pojawi. Ostatnio Niemiec ma bardzo dobry okres. Na Drużynowych Mistrzostwach Europy wygrał z rezultatem 21.20. Kilka dni później na mityngu w Schönebeck pchnął na odległość 21.90 co jest jego rekordem życiowym. Minął kolejny tydzień i wygrał mityng Diamentowej Ligi w Paryżu z rezultatem 21.41. Widać, że przyszła moc i teraz pozostaje tylko robić swoje. Hoffa jak każdego roku w kratkę. Amerykanin pcha techniką obrotową, a ona ma to do siebie, że trzeba trafić idealnie w punkt, żeby rezultat był dobry. Często przy takiej technice pali się próby. Na Mistrzostwach Stanów Zjednoczonych Hoffa był trzeci z wynikiem 20.78. Minął tydzień i w Paryżu już przegrał tylko ze Storlem z rezultatem 21.38. Amerykanina ciężko wyczuć. Storl jest jednak teraz w bardzo dobrej formie i myślę, że prędzej zrobi swoje niż chimeryczny Hoffa.

Samuels jako jedyna potrafi nawiązać jako taką walkę z dominatorką tej konkurencji Sandrą Perkovic. Australijka w tym sezonie rzuca bardzo daleko i powtarzalnie. Jej tegoroczne próby to: 66.81, 67.40, 67.89 i 67.99. Z drugiej strony mamy Lewis-Smallwood, której rekord życiowy to 66.29. Jak widać, każdy tegoroczny rezultat Samuels był lepszy od życiówki Amerykanki. W tym sezonie Lewis-Smallwood najdalej 65.96. Tutaj raczej nie ma żadnego porównania i hierarchia w tym momencie jest prosta. Perkovic, Samuels, reszta.


Lekkoatletyka - pchnięcie kulą mężczyzn
R.Whiting - T.Majewski
typ: T.Majewski
kurs: 2,40
buk: :unibet-brak-polskiej-licencji!:
stawka: 3/10


Ktoś przesadził z kursem. Whiting co prawda w tym sezonie pchał już na odległość 21.31, ale było to w maju i jeszcze przed kontuzją. Tydzień temu Amerykanin powrócił do rywalizacji w Paryżu i wyglądał bardzo blado, a jego najlepsza próba to tylko 19.92 i ostatecznie zajął piąte miejsce. Majewski w tym roku nie szaleje, ale zawsze te 20 metrów przekracza. Najgorzej w tym roku pchnął paradoksalnie w Paryżu, bo tylko 20.14, ale i tak to wystarczyło na pokonanie Amerykanina tydzień temu. Dopóki Whiting nie wróci do normalnej dyspozycji to trzeba grać przeciwko niemu, bo widać, że po kontuzji ciężko mu przekroczyć 20 metrów.


Lekkoatletyka - 400 m ppł mężczyzn
A.Eaton - N.Flannery
typ: N.Flannery
kurs: 2,45
buk: :marathon:
stawka: 3/10


Eaton to arcymistrz i rekordzista świata, ale w dziesięcioboju. Od jakiegoś czasu próbuje swoich sił w biegu na 400 metrów przez płotki i trzeba przyznać, że najgorzej nie jest, ale za faworyta w żadnej parze też go uważać nie można. Moim zdaniem jest to bardzo wyrównana para i już nawet z tego powodu kurs jest przesadzony. Po pierwsze obaj rywalizowali ze sobą tydzień temu w Paryżu i tam Eaton był lepszy, ale nieznacznie, bo o 0,15 sekundy. Po drugie rywalizowali wcześniej w Ostrawie i tam lepszy był Flannery o 0,14 sekundy, więc raz jeden może być lepszy, a raz drugi, wyrównana para. Po trzecie Flannery w tym sezonie potrafił już pobiec 48.80, a życiówka Amerykanina to 48.94. Po czwarte Flannery jest Brytyjczykiem i dzisiaj występuje przed własną publicznością, co powinno dać mu dodatkowego kopa. Po piąte rozstawienie. Flannery biegnie z bardzo wygodnego, piątego toru i ma przed sobą samego Michaela Tinsleya, który jest faworytem dzisiejszego biegu. W zasięgu wzroku będzie miał też Eatona, który jest rozstawiony na zewnętrznym, siódmym torze i może kontrolować co robi Amerykanin. A że ostatnio między nimi wywołała się mała rywalizacja to na pewno dla Brytyjczyka ważne jest żeby pokonać właśnie Eatona, bo na bycie przed takimi gwiazdami jak Culson, Tinsley, czy Sanchez raczej nie może liczyć. Warto po takim kursie.

Awatar użytkownika
lucekksz
Posty: 3265
Rejestracja: 09-07-2006, 12:29

Post autor: lucekksz » 11-07-2014, 14:23

Lekkoatletyka - 1500 metrów kobiet
A.Aregawi - H.Obiri
typ: H.Obiri
kurs: 1,96
buk: :betsafe-brak-polskiej-licencji!:
stawka: 4/10


U innych bukmacherów to Obiri jest faworytką w tej parze, tylko :betsafe-brak-polskiej-licencji!: śpi. Chociażby w :pinna: jest 1.59 na Obiri, a 2.45 na Aregawi. Szwedka wreszcie doczekała się godnej rywalki, a w sumie rywalek, bo z formą wyskoczyła też Hassan. Jeszcze w zeszłym sezonie Aregawi dominowała, ale teraz już nie jest jej tak łatwo. Obiri w tym sezonie prezentuje się bardzo dobrze. Najpierw bieg z czasem 3:57.05 i wygrana w Eugene (Aregawi zajęła wtedy drugie miejsce), a ostatnio w Paryżu 3:58.89. Widać, że złamanie granicy czterech minut nie jest dla niej wielkim wyzwaniem. Szwedka już nie dominuje, zdecydowanie jest do pokonania, a ostatnio w Paryżu to się wręcz skompromitowała, bo zakończyła bieg na 10. miejscu z czasem 4:03.46. Póki wygrywała, póki dominowała to i pewność siebie miała dużą. Teraz coraz więcej zawodniczek łamie granicę 4 minut i nie jest jej już tak łatwo. Obie rywalizowały ze sobą na bieżni w tym roku dwukrotnie i dwukrotnie lepsza była Obiri. Dlaczego miałoby się to nie zdarzyć trzeci raz? A :betsafe-brak-polskiej-licencji!: trzyma fajny kurs.

Awatar użytkownika
lucekksz
Posty: 3265
Rejestracja: 09-07-2006, 12:29

Post autor: lucekksz » 18-07-2014, 17:11

Lekkoatletyka - 400 metrów kobiet
F.McCorory - S.McPherson
typ: F.McCorory :plus:
kurs: 1,43

+

Lekkoatletyka - 400 metrów kobiet
S.Richards-Ross - N.Williams-Mills
typ: S.Richards-Ross :plus:
kurs: 1,48

AKO: 2,11
buk: :marathon:
stawka: 6/10


McPherson ciągle mieści się w przedziale czasowym między 50.40 a 50.63. Dokładnie, chronologicznie biegała: 50.58, 50.54, 50.63, 50.50 i 50.40. Jak widać bardzo równo, ale też bez jakiegoś błysku. Taka średnia zawodniczka, która ciągle biega w ten sam punkt. Z drugiej strony mamy świeżo upieczoną mistrzynię Stanów Zjednoczonych - McCorory. Francena sezon zaczynała od takich rezultatów jak 50.57, 50.53 w maju, ale później było już 50.24, 50.05 aż w końcu niecałe dwa tygodnie temu 49.48 co dało jej przodownictwo na tegorocznych listach światowych. Forma zdecydowanie po stronie Amerykanki, która ostatnio jest na fali. Myślę, że nie powinna mieć problemów z pokonaniem McPherson.

Przy okazji ostatniego mityngu w Paryżu stawiałem na Richards-Ross i się nie zawiodłem. Wicemistrzyni Stanów Zjednoczonych i druga zawodniczka na tegorocznych listach światowych pewnie wygrała bieg z czasem 50.10. Bukmacherzy wtedy jej nie docenili, ponieważ faworytkę widzieli właśnie w Williams-Mills, która ostatecznie zajęła trzecie miejsce ze słabym czasem 50.68. Tym razem wystawiają taką parę H2H z nie najgorszym kursem, a myślę, że scenariusz będzie podobny jak tydzień temu. Amerykanka w lepszej formie obecnie.


Lekkoatletyka - pchnięcie kulą mężczyzn
D.Storl - R.Hoffa
typ: D.Storl :minus:
kurs: 1,63

+

Lekkoatletyka - rzut dyskiem kobiet kobiet
D.Samuels - G.Lewis-Smallwood
typ: D.Samuels :minus:
kurs: 1,40

AKO: 2,28
buk: :marathon:
stawka: 5/10


Zbliżają się Mistrzostwa Europy, więc Storl zaczyna łapać formę i widać to gołym okiem. Niedawno pisałem, że to zawodnik, który doskonale potrafi przygotować się pod każdego rodzaju Mistrzostwa. Davida można porównać do jego kolegi z reprezentacji - Hartinga. Jak już przyjdzie forma, to jest dominatorem i wygrywa wszędzie gdzie się pojawi. Ostatnio Niemiec ma bardzo dobry okres. Na Drużynowych Mistrzostwach Europy wygrał z rezultatem 21.20. Kilka dni później na mityngu w Schönebeck pchnął na odległość 21.90 co jest jego rekordem życiowym. Minął kolejny tydzień i wygrał mityng Diamentowej Ligi w Paryżu z rezultatem 21.41. Widać, że przyszła moc i teraz pozostaje tylko robić swoje. Hoffa jak każdego roku w kratkę. Amerykanin pcha techniką obrotową, a ona ma to do siebie, że trzeba trafić idealnie w punkt, żeby rezultat był dobry. Często przy takiej technice pali się próby. Na Mistrzostwach Stanów Zjednoczonych Hoffa był trzeci z wynikiem 20.78. Minął tydzień i w Paryżu już przegrał tylko ze Storlem z rezultatem 21.38. Amerykanina ciężko wyczuć. Storl jest jednak teraz w bardzo dobrej formie i myślę, że prędzej zrobi swoje niż chimeryczny Hoffa.

Samuels jako jedyna potrafi nawiązać jako taką walkę z dominatorką tej konkurencji Sandrą Perkovic. Australijka w tym sezonie rzuca bardzo daleko i powtarzalnie. Jej tegoroczne próby to: 66.81, 67.40, 67.89 i 67.99. Z drugiej strony mamy Lewis-Smallwood, której rekord życiowy to 66.29. Jak widać, każdy tegoroczny rezultat Samuels był lepszy od życiówki Amerykanki. W tym sezonie Lewis-Smallwood najdalej 65.96. Tutaj raczej nie ma żadnego porównania i hierarchia w tym momencie jest prosta. Perkovic, Samuels, reszta.


Lekkoatletyka - pchnięcie kulą mężczyzn
R.Whiting - T.Majewski
typ: T.Majewski :plus:
kurs: 2,40
buk: :unibet-brak-polskiej-licencji!:
stawka: 3/10


Ktoś przesadził z kursem. Whiting co prawda w tym sezonie pchał już na odległość 21.31, ale było to w maju i jeszcze przed kontuzją. Tydzień temu Amerykanin powrócił do rywalizacji w Paryżu i wyglądał bardzo blado, a jego najlepsza próba to tylko 19.92 i ostatecznie zajął piąte miejsce. Majewski w tym roku nie szaleje, ale zawsze te 20 metrów przekracza. Najgorzej w tym roku pchnął paradoksalnie w Paryżu, bo tylko 20.14, ale i tak to wystarczyło na pokonanie Amerykanina tydzień temu. Dopóki Whiting nie wróci do normalnej dyspozycji to trzeba grać przeciwko niemu, bo widać, że po kontuzji ciężko mu przekroczyć 20 metrów.


Lekkoatletyka - 400 m ppł mężczyzn
A.Eaton - N.Flannery
typ: N.Flannery :minus:
kurs: 2,45
buk: :marathon:
stawka: 3/10


Eaton to arcymistrz i rekordzista świata, ale w dziesięcioboju. Od jakiegoś czasu próbuje swoich sił w biegu na 400 metrów przez płotki i trzeba przyznać, że najgorzej nie jest, ale za faworyta w żadnej parze też go uważać nie można. Moim zdaniem jest to bardzo wyrównana para i już nawet z tego powodu kurs jest przesadzony. Po pierwsze obaj rywalizowali ze sobą tydzień temu w Paryżu i tam Eaton był lepszy, ale nieznacznie, bo o 0,15 sekundy. Po drugie rywalizowali wcześniej w Ostrawie i tam lepszy był Flannery o 0,14 sekundy, więc raz jeden może być lepszy, a raz drugi, wyrównana para. Po trzecie Flannery w tym sezonie potrafił już pobiec 48.80, a życiówka Amerykanina to 48.94. Po czwarte Flannery jest Brytyjczykiem i dzisiaj występuje przed własną publicznością, co powinno dać mu dodatkowego kopa. Po piąte rozstawienie. Flannery biegnie z bardzo wygodnego, piątego toru i ma przed sobą samego Michaela Tinsleya, który jest faworytem dzisiejszego biegu. W zasięgu wzroku będzie miał też Eatona, który jest rozstawiony na zewnętrznym, siódmym torze i może kontrolować co robi Amerykanin. A że ostatnio między nimi wywołała się mała rywalizacja to na pewno dla Brytyjczyka ważne jest żeby pokonać właśnie Eatona, bo na bycie przed takimi gwiazdami jak Culson, Tinsley, czy Sanchez raczej nie może liczyć. Warto po takim kursie.
Lekkoatletyka - 1500 metrów kobiet
A.Aregawi - H.Obiri
typ: H.Obiri :minus:
kurs: 1,96
buk: :betsafe-brak-polskiej-licencji!:
stawka: 4/10


U innych bukmacherów to Obiri jest faworytką w tej parze, tylko :betsafe-brak-polskiej-licencji!: śpi. Chociażby w :pinna: jest 1.59 na Obiri, a 2.45 na Aregawi. Szwedka wreszcie doczekała się godnej rywalki, a w sumie rywalek, bo z formą wyskoczyła też Hassan. Jeszcze w zeszłym sezonie Aregawi dominowała, ale teraz już nie jest jej tak łatwo. Obiri w tym sezonie prezentuje się bardzo dobrze. Najpierw bieg z czasem 3:57.05 i wygrana w Eugene (Aregawi zajęła wtedy drugie miejsce), a ostatnio w Paryżu 3:58.89. Widać, że złamanie granicy czterech minut nie jest dla niej wielkim wyzwaniem. Szwedka już nie dominuje, zdecydowanie jest do pokonania, a ostatnio w Paryżu to się wręcz skompromitowała, bo zakończyła bieg na 10. miejscu z czasem 4:03.46. Póki wygrywała, póki dominowała to i pewność siebie miała dużą. Teraz coraz więcej zawodniczek łamie granicę 4 minut i nie jest jej już tak łatwo. Obie rywalizowały ze sobą na bieżni w tym roku dwukrotnie i dwukrotnie lepsza była Obiri. Dlaczego miałoby się to nie zdarzyć trzeci raz? A :betsafe-brak-polskiej-licencji!: trzyma fajny kurs.

Awatar użytkownika
lucekksz
Posty: 3265
Rejestracja: 09-07-2006, 12:29

Post autor: lucekksz » 18-07-2014, 17:12

Lekkoatletyka - 400 metrów ppł kobiet
K.Carter - Z.Hejnova
typ: K.Carter
kurs: 1,56

+

Lekkoatletyka - Trójskok kobiet
C.Ibarguen - Y.Koneva
typ: C.Ibarguen
kurs: 1,35

AKO: 2,10
buk: :marathon:
stawka: 4/10


Hejnova to zawodniczka, która w zeszłym roku nie dawała nikomu szans. Pod koniec sezonu jednak przytrafiła się kontuzja stopy i potrzebna była operacja. Dopiero teraz będzie pierwszy start Czeszki w tym roku. Miała wrócić już miesiąc temu, ale pojawił się stan zapalny i znowu trzeba było przełożyć inaugurację. Jak sama twierdzi, dalej boli ją pięta i ma obawy przed dzisiejszym startem, ale musi zacząć biegać, bo zbliżają się Mistrzostwa Europy i trzeba budować powoli formę. Moim zdaniem ten pierwszy raz jeszcze nie będzie udany, ciężko wrócić po tak długiej przerwie. Carter to świeżo upieczona Mistrzyni Stanów Zjednoczonych, która w tamtych zawodach pobiegła w dobrym czasie 53.84. Na pewno Kori stać na wiele, obok Kaliese Spencer jest faworytką dzisiejszego biegu. Wątpię żeby Hejnova tak od razu w swoim pierwszym starcie pobiegła na wysokich obrotach.

Ibarguen to prawdziwa dominatorka. Wygrywa wszędzie gdzie tylko się pojawi i im dalej w las jest coraz lepiej. Ostatnie dwa starty to skoki na odległość 14.98 i 14.87. Koneva w tym sezonie naprawdę dobra, ale jednak troszkę jej do Kolumbijki brakuje i za każdym razem kończy zawody tylko za nią. Jeśli Ibarguen skoczy swoje, a na sześć prób na pewno jej wyjdzie jakaś konkretna, to znowu spokojnie wygra konkurs.

Lekkoatletyka - 800 metrów mężczyzn
P.Bosse - A.Kaki
typ: P.Bosse
kurs: 1,65

+

Lekkoatletyka - Rzut dyskiem mężczyzn
P.Małachowski - Any Other
typ: P.Małachowski
kurs: 1,40

AKO: 2,31
buk: :marathon:
stawka: 4/10


Kaki opisywałem już ostatnio, że zdecydowanie jest pod formą. To nie ten sam zawodnik, który kiedyś wygrywał prawie za każdym razem. Abubaker biega ociężale, a ostatnio w Paryżu to już w ogóle była porażka. Jedenaste miejsce i czas 1:48.38. Z drugiej strony mamy Francuza Bosse, który na pewno będzie chciał się pokazać z dobrej strony przed własną publicznością. W Paryżu zajął czwartą pozycję z czasem 1:44.23, więc był o cztery sekundy szybciej na mecie niż Kaki. Dzisiaj może aż takiej różnicy nie będzie, ale Francuz powinien minąć linię mety przed reprezentantem Sudanu. Bosse lubi bieżnię w Monaco, przed rokiem zszedł tutaj poniżej 1:44 i tym samym ustanowił swój rekord życiowy właśnie na tym stadionie.

Małachowski w tym sezonie rzuca daleko i pewnie. Jeśli przegrywa zawody to tylko wtedy kiedy startuje Robert Harting, a Niemca dzisiaj na liście startowej nie ma. Patrząc na zawodników, którzy dzisiaj wystartują to w sumie nie widzę nikogo kto mógłby zagrozić Polakowi. Kanter bez formy, Hadadi o klasę gorszy, a Fernandez, który ostatnio przegrał z Małachowskim tylko o 13 centymetrów jest nieustabilizowanym zawodnikiem. To była jego życiówka, jeden dobry strzał. Reszta jego wyników z tego roku to około 63 metrów. Dawaj Piotrek po cztery punkty do klasyfikacji!

Lekkoatletyka - 400 metrów mężczyzn
I.Makwala - L.Santos
typ: I.Makwala
kurs: 1,34

+

Lekkoatletyka - 400 metrów mężczyzn
L.Merritt - Any Other
typ: L.Merritt
kurs: 1,20

+

Lekkoatletyka - 400 metrów ppł kobiet
K.Spencer - K.Carter
typ: K.Spencer
kurs: 1,285

AKO: 2,07
buk: :marathon:
stawka: 6/10


Makwala każdy start ostatnio poniżej 45 sekund, w tym życiówka 44.01. Santos w zeszłym roku zapowiadał się na niezłego biegacza, a jest tylko średniakiem. Ostatnie starty wszystkie powyżej 45 sekund, widocznie na lepiej go nie stać w tym momencie.

Wiem, że niski kurs, ale Merritt nie ma prawa przegrać tego biegu. Jedyne realne zagrożenie to Makwala, ale trzeba sobie szczerze powiedzieć, że zawodnik z Botswany jest jeszcze o co najmniej klasę niżej niż utytułowany Amerykanin. Merritt jak już przegrywa w tym roku to tylko z Jamesem, który dzisiaj nie biegnie.

Carter opisywałem wyżej, niedawno została Mistrzynią Stanów Zjednoczonych z czasem 53.84. Spencer z kolei jest jeszcze lepsza, ostatnio na Mistrzostwach Jamajki bieg w czasie 53.41 i przodownictwo na tegorocznych listach światowych. Spencer zalicza serię zwycięstw, nie przegrała od końca maja. Trzy mityngi Diamentowej Ligi w Eugene, Rzymie i Oslo padały jej łupem i dzisiaj powinno być podobnie.

Lekkoatletyka - 800 metrów mężczyzn
D.Rudisha - Any Other
typ: Any Other
kurs: 3,25
buk: :marathon:
stawka: 2/10


Przyznam szczerze, że małe szanse powodzenia, ale jednak jakieś tam są i postanowiłem spróbować. Rudisha wciąż buduje swoją formę po kontuzji i sam to przyznaje w wywiadach, że nie czuje się jeszcze na 100%. Dotychczas startował trzykrotnie i najpierw zajął ósme miejsce w Eugene, a dwa kolejne mityngi już wygrał. W tych dwóch wygranych biegach nie miał jednak żadnego poważnego rywala i można się było spodziewać takiego wyniku. Dzisiaj na starcie mamy dwójkę Aman/Amos, a oni już na pewno mogą się postawić Kenijczykowi. Obaj zajęli dwie czołowe pozycje w biegu w Eugene, tam gdzie Rudisha był dopiero ósmy. Jak się ma takich mocnych rywali obok siebie to i bieg przebiega inaczej, trzeba rozkładać siły, przygotować się na mocny finisz. Sami zawodnicy na konferencji przyznali, że Rudishy nie jest łatwo pokonać, ale nie jest to też takie niemożliwe. Ja sobie spróbuję za dwie jednostki.

Lekkoatletyka - 100 metrów kobiet
V.Campbell-Brown - S.A.Fraser-Pryce
typ: V.Campbell-Brown
kurs: 1,909
buk: :marathon:
stawka: 5/10


Veronica Campbell-Brown jest w wysokiej formie w tym roku. Dawno już nie było okazji widzieć jej w takiej dyspozycji. Trzy biegi w tym sezonie i trzy razy zejście poniżej 11 sekund. Jest wiceliderką list światowych z czasem 10.86 i ustępuje tylko Ahye (10.85), której dzisiaj nie ma. Campbell-Brown według list światowych powinna być zatem faworytką dzisiejszego biegu. Zupełnie inaczej do tego sezonu podchodzi Fraser-Pryce. Bolt w spódnicy nie ma w tym roku żadnej imprezy docelowej i nie przyłożyła się zbytnio do tego sezonu. Biega dość dobrze, ale bez tego błysku, który ją charakteryzuje. Jej najlepszy tegoroczny wynik to tylko 11.10, a było jeszcze 11.13 i 11.19. Jej koleżanka z reprezentacji biega dużo szybciej i mam nadzieję, że dzisiaj to udowodni.

Lekkoatletyka - 1500 metrów mężczyzn
Kto wygra?
typ: A.Kiprop
kurs: 2,75
buk: :marathon:
stawka: 7/10


Kiprop jest w świetnej formie. Ostatnio w Paryżu pobiegł na dystansie, na którym nie startuje zbyt często, czyli na 800 metrów i wygrał z czasem, który w tym momencie jest najlepszy na listach światowych. Jak sam mówił, występ na 800 metrów w Paryżu to była część przygotowań do dzisiejszego biegu i jechał tam z zamiarem pobiegnięcia w okolicach 1:44. Na ostatnich 200 metrach poczuł jednak, że może szybciej i udało się. Z Monaco ma bardzo dobre wspomnienia. W 2012 pobiegł tutaj z czasem 3:28.88 co było najlepszym osiągnięciem w całym tamtym sezonie. Przed rokiem z kolei czas 3:27.72 co wpisało się na karty historii, ponieważ jest to czwarty najlepszy rezultat w tabeli wszech czasów i oczywiście też okazało się najlepszym osiągnięciem roku 2013. Kenijczyk zapowiedział na dzisiejszy wieczór atak na 16-letni rekord świata, czyli 3:26.00, należący do wielkiej gwiazdy Hicham El Guerrouj. Asbel czuje się bardzo mocno, uwielbia bieżnię w Monaco i dzisiaj na pewno da z siebie wszystko. Gram za konkretną stawkę, bo wierzę w niego dzisiaj jak nigdy przedtem.

Awatar użytkownika
lucekksz
Posty: 3265
Rejestracja: 09-07-2006, 12:29

Post autor: lucekksz » 18-07-2014, 21:15

Lekkoatletyka - 400 metrów ppł kobiet
K.Carter - Z.Hejnova
typ: K.Carter :minus:
kurs: 1,56

+

Lekkoatletyka - Trójskok kobiet
C.Ibarguen - Y.Koneva
typ: C.Ibarguen :plus:
kurs: 1,35

AKO: 2,10
buk: :marathon:
stawka: 4/10


Hejnova to zawodniczka, która w zeszłym roku nie dawała nikomu szans. Pod koniec sezonu jednak przytrafiła się kontuzja stopy i potrzebna była operacja. Dopiero teraz będzie pierwszy start Czeszki w tym roku. Miała wrócić już miesiąc temu, ale pojawił się stan zapalny i znowu trzeba było przełożyć inaugurację. Jak sama twierdzi, dalej boli ją pięta i ma obawy przed dzisiejszym startem, ale musi zacząć biegać, bo zbliżają się Mistrzostwa Europy i trzeba budować powoli formę. Moim zdaniem ten pierwszy raz jeszcze nie będzie udany, ciężko wrócić po tak długiej przerwie. Carter to świeżo upieczona Mistrzyni Stanów Zjednoczonych, która w tamtych zawodach pobiegła w dobrym czasie 53.84. Na pewno Kori stać na wiele, obok Kaliese Spencer jest faworytką dzisiejszego biegu. Wątpię żeby Hejnova tak od razu w swoim pierwszym starcie pobiegła na wysokich obrotach.

Ibarguen to prawdziwa dominatorka. Wygrywa wszędzie gdzie tylko się pojawi i im dalej w las jest coraz lepiej. Ostatnie dwa starty to skoki na odległość 14.98 i 14.87. Koneva w tym sezonie naprawdę dobra, ale jednak troszkę jej do Kolumbijki brakuje i za każdym razem kończy zawody tylko za nią. Jeśli Ibarguen skoczy swoje, a na sześć prób na pewno jej wyjdzie jakaś konkretna, to znowu spokojnie wygra konkurs.

Lekkoatletyka - 800 metrów mężczyzn
P.Bosse - A.Kaki
typ: P.Bosse :plus:
kurs: 1,65

+

Lekkoatletyka - Rzut dyskiem mężczyzn
P.Małachowski - Any Other
typ: P.Małachowski :plus:
kurs: 1,40

AKO: 2,31
buk: :marathon:
stawka: 4/10


Kaki opisywałem już ostatnio, że zdecydowanie jest pod formą. To nie ten sam zawodnik, który kiedyś wygrywał prawie za każdym razem. Abubaker biega ociężale, a ostatnio w Paryżu to już w ogóle była porażka. Jedenaste miejsce i czas 1:48.38. Z drugiej strony mamy Francuza Bosse, który na pewno będzie chciał się pokazać z dobrej strony przed własną publicznością. W Paryżu zajął czwartą pozycję z czasem 1:44.23, więc był o cztery sekundy szybciej na mecie niż Kaki. Dzisiaj może aż takiej różnicy nie będzie, ale Francuz powinien minąć linię mety przed reprezentantem Sudanu. Bosse lubi bieżnię w Monaco, przed rokiem zszedł tutaj poniżej 1:44 i tym samym ustanowił swój rekord życiowy właśnie na tym stadionie.

Małachowski w tym sezonie rzuca daleko i pewnie. Jeśli przegrywa zawody to tylko wtedy kiedy startuje Robert Harting, a Niemca dzisiaj na liście startowej nie ma. Patrząc na zawodników, którzy dzisiaj wystartują to w sumie nie widzę nikogo kto mógłby zagrozić Polakowi. Kanter bez formy, Hadadi o klasę gorszy, a Fernandez, który ostatnio przegrał z Małachowskim tylko o 13 centymetrów jest nieustabilizowanym zawodnikiem. To była jego życiówka, jeden dobry strzał. Reszta jego wyników z tego roku to około 63 metrów. Dawaj Piotrek po cztery punkty do klasyfikacji!

Lekkoatletyka - 400 metrów mężczyzn
I.Makwala - L.Santos
typ: I.Makwala :plus:
kurs: 1,34

+

Lekkoatletyka - 400 metrów mężczyzn
L.Merritt - Any Other
typ: L.Merritt :plus:
kurs: 1,20

+

Lekkoatletyka - 400 metrów ppł kobiet
K.Spencer - K.Carter
typ: K.Spencer :plus:
kurs: 1,285

AKO: 2,07
buk: :marathon:
stawka: 6/10


Makwala każdy start ostatnio poniżej 45 sekund, w tym życiówka 44.01. Santos w zeszłym roku zapowiadał się na niezłego biegacza, a jest tylko średniakiem. Ostatnie starty wszystkie powyżej 45 sekund, widocznie na lepiej go nie stać w tym momencie.

Wiem, że niski kurs, ale Merritt nie ma prawa przegrać tego biegu. Jedyne realne zagrożenie to Makwala, ale trzeba sobie szczerze powiedzieć, że zawodnik z Botswany jest jeszcze o co najmniej klasę niżej niż utytułowany Amerykanin. Merritt jak już przegrywa w tym roku to tylko z Jamesem, który dzisiaj nie biegnie.

Carter opisywałem wyżej, niedawno została Mistrzynią Stanów Zjednoczonych z czasem 53.84. Spencer z kolei jest jeszcze lepsza, ostatnio na Mistrzostwach Jamajki bieg w czasie 53.41 i przodownictwo na tegorocznych listach światowych. Spencer zalicza serię zwycięstw, nie przegrała od końca maja. Trzy mityngi Diamentowej Ligi w Eugene, Rzymie i Oslo padały jej łupem i dzisiaj powinno być podobnie.

Lekkoatletyka - 800 metrów mężczyzn
D.Rudisha - Any Other
typ: Any Other :plus:
kurs: 3,25
buk: :marathon:
stawka: 2/10


Przyznam szczerze, że małe szanse powodzenia, ale jednak jakieś tam są i postanowiłem spróbować. Rudisha wciąż buduje swoją formę po kontuzji i sam to przyznaje w wywiadach, że nie czuje się jeszcze na 100%. Dotychczas startował trzykrotnie i najpierw zajął ósme miejsce w Eugene, a dwa kolejne mityngi już wygrał. W tych dwóch wygranych biegach nie miał jednak żadnego poważnego rywala i można się było spodziewać takiego wyniku. Dzisiaj na starcie mamy dwójkę Aman/Amos, a oni już na pewno mogą się postawić Kenijczykowi. Obaj zajęli dwie czołowe pozycje w biegu w Eugene, tam gdzie Rudisha był dopiero ósmy. Jak się ma takich mocnych rywali obok siebie to i bieg przebiega inaczej, trzeba rozkładać siły, przygotować się na mocny finisz. Sami zawodnicy na konferencji przyznali, że Rudishy nie jest łatwo pokonać, ale nie jest to też takie niemożliwe. Ja sobie spróbuję za dwie jednostki.

Lekkoatletyka - 100 metrów kobiet
V.Campbell-Brown - S.A.Fraser-Pryce
typ: V.Campbell-Brown :plus:
kurs: 1,909
buk: :marathon:
stawka: 5/10


Veronica Campbell-Brown jest w wysokiej formie w tym roku. Dawno już nie było okazji widzieć jej w takiej dyspozycji. Trzy biegi w tym sezonie i trzy razy zejście poniżej 11 sekund. Jest wiceliderką list światowych z czasem 10.86 i ustępuje tylko Ahye (10.85), której dzisiaj nie ma. Campbell-Brown według list światowych powinna być zatem faworytką dzisiejszego biegu. Zupełnie inaczej do tego sezonu podchodzi Fraser-Pryce. Bolt w spódnicy nie ma w tym roku żadnej imprezy docelowej i nie przyłożyła się zbytnio do tego sezonu. Biega dość dobrze, ale bez tego błysku, który ją charakteryzuje. Jej najlepszy tegoroczny wynik to tylko 11.10, a było jeszcze 11.13 i 11.19. Jej koleżanka z reprezentacji biega dużo szybciej i mam nadzieję, że dzisiaj to udowodni.

Lekkoatletyka - 1500 metrów mężczyzn
Kto wygra?
typ: A.Kiprop :minus:
kurs: 2,75
buk: :marathon:
stawka: 7/10


Kiprop jest w świetnej formie. Ostatnio w Paryżu pobiegł na dystansie, na którym nie startuje zbyt często, czyli na 800 metrów i wygrał z czasem, który w tym momencie jest najlepszy na listach światowych. Jak sam mówił, występ na 800 metrów w Paryżu to była część przygotowań do dzisiejszego biegu i jechał tam z zamiarem pobiegnięcia w okolicach 1:44. Na ostatnich 200 metrach poczuł jednak, że może szybciej i udało się. Z Monaco ma bardzo dobre wspomnienia. W 2012 pobiegł tutaj z czasem 3:28.88 co było najlepszym osiągnięciem w całym tamtym sezonie. Przed rokiem z kolei czas 3:27.72 co wpisało się na karty historii, ponieważ jest to czwarty najlepszy rezultat w tabeli wszech czasów i oczywiście też okazało się najlepszym osiągnięciem roku 2013. Kenijczyk zapowiedział na dzisiejszy wieczór atak na 16-letni rekord świata, czyli 3:26.00, należący do wielkiej gwiazdy Hicham El Guerrouj. Asbel czuje się bardzo mocno, uwielbia bieżnię w Monaco i dzisiaj na pewno da z siebie wszystko. Gram za konkretną stawkę, bo wierzę w niego dzisiaj jak nigdy przedtem.

ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość

Kopiowanie calosci lub fragmentow bez pisemnej zgody zabronione. Strona jest kierowana do uzytkownikow polskojezycznych zamieszkalych w krajach, w ktorych korzystanie z Serwisu jest zgodne z prawem. Wiadomosci prezentowane w serwisie sa dozwolone wylacznie dla osob podlegajacych jurysdykcjom prawnym, w ktorych uczestnictwo w grach hazardowych online jest legalne. Korzystajac z serwisu, uzytkownik deklaruje wobec administratora, ze uczestnictwo w grach hazardowych online jest w jego jurysdykcji dozwolona i ponosi pelna odpowiedzialnosc za prawdziwosc zlozonego przez siebie oswiadczenia.

Na terytorium polski zaklady wzajemne moga oferowac jedynie te podmioty, ktore posiadaja zezwolenie na urzadzanie zakladow wzajemnych. Zawieranie zakladow u bukmacherow, ktorzy nie posiadaja licencji Ministerstwa Finansow na zawieranie zakladow wzajemnych jest zabronione i grozi konsekwencjami prawnymi. Serwis jest przeznaczony tylko dla osob, ktore ukonczyly 18 lat. Korzystajac z serwisu, uzytkownik potwierdza, ze ma ukonczone 18 lat.Polityka prywatnosci