Post
autor: qwerty » 13-07-2011, 21:36
Zaczynamy więc Pirenejską zabawę z najlepszymi góralami świata. Jutro na trasie 3 wielkie podjazdy. Na rozgrzewkę Hourquette d'Ancizan 10 km o nachyleniu 7,5%, potem legendarnie wielkie jedno z najtrudniejszych wzniesień w kolarstwie Col du Tourmalet 17,1 km 7,3% i na zakończenie Luz-Ardiden 13,3 km 7,4%. Dla mnie drugi z najtrudniejszych etapów w tym roku. Jedziem z typami:
Alberto Contador v Andy Schleck - 2 2,40 3/10
Alberto bolało kolano niby teraz wszystko jest oki, ale jak przyjdzie podjechać 40 km pod górę będzie je czuł. Moim zdaniem tutaj wyścigu Contador nie może wygrać i z atakiem powinien czekać do Alp i sprawdzić jutro jak będzie wyglądało to jego kolano. Natomiast atakować jutro powinien Andy. On jeśli faktycznie coś jest nie tak z Hiszpanem musi to wykorzystać jak najszybciej. Ładny kurs, sądzę że lekko warto.
Ivan Basso v Robert Gesink - 1 1,60 5/10
Jak w przypadku Contadora do końca nie wiadomo jak jest z jego kolanem, tak Gesinka sytuacja wydaje mi się że jest znacznie gorsza. Holender mocno się poturbował, jego dalszy udział w wyścigu stał pod wielkim znakiem zapytania. Ostatecznie po dniu przerwy postanowił jechać dalej, niby mówi że czuje się dobrze, ale jego koledzy musieli go dowozić do grupy, trochę czasu stracił i jutro sądzę że może być bardzo średnio. Ivan po wycofaniu kilku czołowych zawodników może po cichu myśleć nawet o podium. Włoch unikał kraks, chociaż też miał swoje problemy jednak bardziej wywołane wiatrem. Stracił tylko na czasówce.
Rein Taaramae v Tom Danielson - 2 1,60 4/10
Dość dziwnie się zachowuje Taaramae. Niby jest liderem Cofidisu, ale moim zdaniem nie ma szans na tak wielkich podjazdach jadąc z Schleckami itd. Dla mnie to typowy kolarz na ucieczkę na początku etapu właśnie jaki nas czeka. Jednak jutro go nikt nie puści do przodu bo ma za małą stratę i jest za groźny. Danielson wydaje się że będzie liderem Garminu na góry i Hesjedal czy Vande Velde będą mu oddani. Ma Amerykanin szanse na miejsce w 10 i jest dużo lepszym góralem od Estończyka.
Jakob Fuglsang v Luis Leon Sanchez - 2 1,85 6/10
Fajny typ, nie wiem kto takie coś wymyślił. Fuglsang jest tylko i wyłącznie gregario braci. I to nie do końca musi być tym ostatnim gregario, ponieważ w teamie są jeszcze Voigt czy Gerdemann. Duńczyk wykona swoją pracę i będzie mógł powoli jechać do mety. Trochę bardziej skomplikowana jest sytuacja z Lulu Sanchezem. On miał być podporządkowany Gesinkowi. Jednak sytuacja jaki wyniknęła czyli kontuzja lidera, oraz to że Sanchez ma przewagę nad innymi kolarza wydaje mi się że Rabo powinni zagrać na 2 fortepiany i Sanchez powinien dostać wolną rękę. Oki nie jest tak dobrym góralem jak Basso czy Samu Sanchez, jednak ma nad nimi przewagę oraz ostatnia czasówkę. jak dobrze pojedzie jest nawet w stanie być przed nimi na polach elizejskich. Polecem!
Frank Schleck - Andreas Kloden - 1 1,35 7/10
Tutaj kolejny kontuzjowany kolarz. Kloden ledwo co jedzie, i moim zdaniem jutro ostatni z fortepianów na scenie Johana Bruyneela strzeli i zostanie gdzieś z tyłu. Frank na pewno będzie w czołówce, gdzieś koło może przed bratem, na pewno dużo przed Klodim.
"pada śnieg i pada Danilo. Po raz trzeci, ale tym razem sie nie podniesie"