Tennis365

Miejsce w którym możesz sobie założyć własny wątek i na bieżąco dzielić się swoimi sukcesami, porażkami i przemyśleniami.
wt24
Posty: 1276
Rejestracja: 23-03-2015, 22:54

Post autor: wt24 » 14-01-2016, 19:34

Marinko Matosević – Alejandro Gonzalez
Typ: Matosević
Kurs: 1,61(pinnacle-brak-polskiej-licencji!)
Stawka: 4/10


Marinko Matosević zaczął sezon dość fajnie, grając na niezłym poziomie w turnieju kwalifikacyjnym po dziką kartę. Tam dotarł do finału, ale po słabym, poprzednim sezonie trochę się rozegrał i był zadowolony ze swojej gry, o czym mogliście przeczytać na blogu. Potwierdził swoją niezłą dyspozycję w pierwszym meczu eliminacji pokonując Francuza Barrere dość gładko, kiedy to jego dzisiejszy rywal męczył z Henrim Laaksonenem.

Na korzyść Australijczyka przemawia na pewno to, że gra u siebie. Kangury na własnym terenie naprawdę potrafią sie zmotywować, a Marinko jest naładowany i będzie chciał się wszystkim przypomnieć. Do tego naprawdę dobrze potrafi serwować, ma dobry forehand, a gra przy siatce również nie jest mu obca. Gonzalez zaś to gracz bardziej techniczny, który bardziej preferuje mączkę. Jak dla mnie kurs na Matosevicia jest dobry i sądzę, że warto postawić ten zakład.
Nie oglądaj się za siebie ;)

wt24
Posty: 1276
Rejestracja: 23-03-2015, 22:54

Post autor: wt24 » 17-01-2016, 21:23

Za nami drugi tydzień rozgrywek, w którym rozgrywano 4 turnieje z cyku ATP, WTA. Sydney podbili Troicki i Kuzniecova, w Auckland wygrał Roberto Bautista-Agut, zaś w Hobart triumfowała Alize Cornet.

W finale turnieju w Sydney niesamowite widowisko stworzyli Viktor Troicki i Grigor Dimitrov. O zwycięstwie decydował pasjonujący TB w 3 secie. Po pierwszych dwóch setach nic nie zapowiadało tak dramatycznego spotkania. W pierwszym secie dominował Dimitrov, zaś w drugiej partii gładko wygrał Troicki. To co wydarzyło się 3 secie na długo zagości w mojej pamięci.

Do stanu 4-4 obaj wygrywali swoje gemy serwisowe, mimo, że Troicki w każdym gemie musiał bronić BP. Bułgar nie był w stanie wykorzystać żadnej szansy, ale trzeba przyznać, że w najważniejszych momentach Serb grał wspaniale. Jak mówi stare, sportowe porzekadło: „niewykorzystane sytuacje się mszczą”. Tak było tym razem, bo w 9 gemie Troicki przełamał rywala na 5-4 i stanął przed szansą zamknięcia meczu. Wydawało się, że nie wypuści tej szansy i wszystko w tym meczu jest już rozstrzygnięte. Nic bardziej mylnego, bo Dimitrov odrobił stratę brejka i wszystko wróciło do stanu wyjścia. W decydującym TB minimalnie lepszy okazał się Viktor Troicki i tym samym obronił tytuł z przed roku. Naprawdę świetny mecz, jeden z najlepszych w tym sezonie.

Warto popatrzeć na piłkę meczową:

https://www.youtube.com/watch?v=Uyn-LYdP-sU


W Auckland spodziewano się finału Ferrer – Tsonga. Niestety obaj panowie zawiedli w półfinałach, dlatego w pojedynku o tytuł zmierzyli się Jack Sock i Roberto Bautista-Agut. Na początku drugiego seta Amerykanin zrezygnował z gry, ponieważ odczuwał skutki grypy.

W Sydney równolegle do turnieju panów, walczyły również panie. Zwycięstwo odniosła Swietłana Kuzniecowa, która rozbiła w finale Portorykankę Monicę Puig, oddając jej zaledwie 2 gemy. Rosjanka pokazała świetną dyspozycję. W drodze do finału wyeliminowała m.in. Simonę Halep. Zaś dla Puig był to pierwszy finał w karierze i widać było, że nie wytrzymała presji. Portorykanka będzie rywalką Magdy Linette w 1 rundzie Australian Open.

W Hobart obyło się bez większych niespodzianek. Do finału dotarła Francuzka Alize Cornet i wracająca do dobrej dyspozycji Eugenie Bouchard. Podobnie jak w Sydney mieliśmy jednostronne widowisko. Gładkie zwycięstwo Cornet 6/1, 6/2. Dla Alize był to 5 wygrany turniej z cyklu WTA.
Nie oglądaj się za siebie ;)

wt24
Posty: 1276
Rejestracja: 23-03-2015, 22:54

Post autor: wt24 » 17-01-2016, 22:21

Belinda Bencic – Alison Riske
Typ: +5 gems Riske
Kurs: 1,87 (pinnacle-brak-polskiej-licencji!)
Stawka: 3/10j


Zdecydowanie „pachnie” niespodzianką. Alison Riske jest w dobrej formie, co pokazała w pierwszym tygodniu roku, dochodząc do finału w chińskim Shenzen. Tydzień poprzedzający Australian Open poświęciła na trening i aklimatyzacje w Australii, co moim zdaniem było słuszną decyzją.

Belinda Bencic mimo problemów zdrowotnych na początku sezonu grała dużo. W Brisbane już w 2 rundzie niespodziewanie przegrała z inną Amerykanką Samanthą Crawford. Następnie zdecydowała się na występ w Sydney, gdzie już od pierwszego spotkania miała problemy gastryczne. Mimo tego dotarła do półfinału, gdzie kumulacja z poprzednich spotkań przyniosła przegrany set do 0 i poddanie meczu.

Uważam, że najrozsądniejszym wyjściem była rezygnacja z turnieju w Sydney już po pierwszym meczu, kiedy to pojawiły się problemy ze zdrowiem. Przemęczanie organizmu przed wielkim szlemem jest niewskazane i myślę, że może skończyć się to słabym turniejem dla Szwajcarki.

Na koniec przytoczę ich jedyne spotkanie, które rozegrały między sobą. Miało to miejsce w Tianjin w 2014 roku. W dwóch setach wygrała Alison Riske.
Nie oglądaj się za siebie ;)

wt24
Posty: 1276
Rejestracja: 23-03-2015, 22:54

Post autor: wt24 » 17-01-2016, 22:27

Już dzisiejszej nocy startuje pierwszy Wielki Szlem w tym roku i wypadałoby napisać jakąś zapowiedź, lecz to będzie zapowiedź osobista. Nie będę kurtuazyjny i nie będę pisał, że zawsze trzeba uważać na tego, tego czy tamtego, lecz wprost napiszę, kto, jak i dlaczego.

U Panów to będzie łatwa decyzja, aby wskazać zwycięzcę. Na pewno murowanym faworytem jest Novak Djoković i czy ktoś może mu przeszkodzić? Szczerze? Nie sądzę…
Nadal dostał lekcję tenisa w Doha, Federer już dla mnie nie wygra nic ważnego, Wawrinka bez serwisu, bez chęci, a reszta to zupełnie inny, oczywiście niższy poziom. Pominąłem Murraya, oczywiście taką miałem chęć, bo nie wiem co on pokaże w turnieju. W Hopman Cup grał w kratkę, regularności nie ma, także odpowiedź jest jedna…

Czarnym koniem moim zdaniem mogą być Bernard Tomić, Jack Sock lub ewentualnie Nick Kyrgios. Gracze młodego pokolenia, którzy wytrzymają warunki atmosferyczne, mają bogate atuty do gry na hardzie i są w dość niezłej formie, ale czy będzie któregoś stać na choćby półfinał? Też nie wierzę.

Mamy jednego Polaka w turnieju, ale raczej to będzie szybki występ. Pierwsza runda od razu John Isner i całe szczęście, że Janowicz gra w dniu 3 bodajże, bo więcej pogra w cs’a w Melbourne. Żadnych szans na cokolwiek!

U Pań ciekawiej, Serena ma kłopoty, ale wraca piękna Vika Azarenka, która miażdży rywalki i moim zdaniem ona sięgnie po tytuł. Nie można lekceważyć młodszej siostry Williams, ale to wszystko zależy od tego czy kiedyś czasem nie wstanie lewą nogą. Poza tym Angelika Kerber i oczywiście Simona Halep, która nawet bez gry jest groźna, co pokazała w tym tygodniu.

Niespodzianki? Oczywiście! I tutaj liczę także na młode pokolenie, Caroline Garcia, Daria Gavrilova, Belinda Bencić i może nawet Heather Watson. Prezentowały się dość dobrze i sądzę, że Gavrilova może sporo namieszać, nawet w półfinale.

U pań lepiej z naszymi reprezentantkami, mamy Agę, która powalczy o końcowy tryumf, jej siostrę, któa w drugiej rundzie być powinna i Magdę Linette, która leci w pierwszej. Takie realia, niestety, ciężka zawodniczka na początek, finalistka z tego tygodnia, a więc cudów nie będzie.

Oryginał -> http://tennis365.pl/archiwa/458
Nie oglądaj się za siebie ;)

wt24
Posty: 1276
Rejestracja: 23-03-2015, 22:54

Post autor: wt24 » 18-01-2016, 22:16

Noah Rubin to sprawca największej niespodzianki turnieju panów w pierwszym dniu Australian Open. Amerykanin bez straty seta pokonał Francuza Benoita Paire’a.

Po obejrzeniu spotkania Rubin – Paire jestem mocno przekonany, że młodziutki Amerykanin ma wielką szanse, aby w krótkim czasie awansować do czołowej setki rankingu. Obecnie zajmuje 328 miejsce.

W spotkaniu z Paire imponował przede wszystkim „chłodną głową”. Zwyciężył po 3 TB, w których grał naprawdę świetnie. Mimo słabych warunków fizycznych posiada naprawdę dobry serwis. Jest bardzo szybki i potrafi wytrzymywać długie wymiany. W kolejnej rundzie zagra z Herbertem, także jest realna szansa na awans do 3 rundy.

Rubin jest uczniem Johna McEnroe’a, który bez wahania stwierdził, że jest on najzdolniejszym wychowankiem jego akademii.

Noah Rubin ma za sobą wielkie sukcesy juniorskie, m.in. wygrał Wimbledon w 2014 roku.
Nie oglądaj się za siebie ;)

wt24
Posty: 1276
Rejestracja: 23-03-2015, 22:54

Post autor: wt24 » 18-01-2016, 22:35

Pierwszy dzień, pierwszego wielkiego szlema w tym roku za nami i trzeba przyznać, że nie było zbyt wielu niespodzianek. Główni kandydaci do końcowego tryumfu dali radę i to od nich zaczniemy.

U Panów sytuacja klarowna i jasna, zarówno Djoković, Federer jak i Nishikori pewnie i bez złudzeń pokonali swoich rywali i czekają na rozwój sytuacji. Poza tym u Panów, prócz sensacyjnej porażki Paire’a było kilka innych zaskakujących wyników. Oto kilka z nich:

Halys – Dodig
Vesely – Olivo
Ramos – Corić
Karlović – Delbonis

U Pań faworytki też nie zawiodły, choć mamy dwie niespodzianki tego pierwszego dnia. Mniejsza to wygrana Gasparyan nad Errani, a ta dużo większa to porażka Karoliny Woźniackiej z Yulią Putintseva, gdzie można powiedzieć, że Dunka przegrała ten mecz na własne na życzenie.

Poza tym grały Polki i tutaj zatrzymam się na dłużej. O ile Agnieszka dała radę i pewnie pokonała Mchale, to jej siostra kompletnie się pokpiła! Dla mnie to jest blamaż i nie można tego inaczej nazwać!

Uwaga…6:0, 3:0(30*-0)

I co? Urszula przegrywa serwis, potem drugi, następnie set i suma summarum mecz, co dla mnie jest niemożliwe i myślę, że po prostu szkoda słów…


Oprócz sióstr grała też Magda Linette, jednak Polkę od początku stawiałem na straconej pozycji, miała ciężką rywalkę, więc nie było się co łudzić.

Dziwny ten pierwszy dzień, moim zdaniem bez emocji, w sumie był te jedynie przykre dla nas, jako polskich kibiców.
Nie oglądaj się za siebie ;)

Memorex_94
Posty: 440
Rejestracja: 04-01-2016, 22:43

Post autor: Memorex_94 » 18-01-2016, 22:39

Ogólnie jakoś z mojego punktu widzenia blado, ale zwykle te 2-3 dni tak wyglądają potem są ciekawsze pary i lepsze mecze. Na pewno duży udział w tym ma, ta wiadomość od BBC, że mecze nawet na Szlemie były ustawiane, nie wiem jak ty, ale mnie się wydaje, że to na pewno też wpływa na otoczkę takiego turnieju.

Awatar użytkownika
nero10
#Weteran
#Weteran
Posty: 11491
Rejestracja: 24-01-2012, 11:12

Post autor: nero10 » 19-01-2016, 10:10

Tenis to jedna z najbardziej podatnych na korupcję dyscyplin. Pomyślcie sami jak wielkie pieniądze ludzie stawiają na zakłady, a w singlach wszystko zależy od jednego zawodnika. Przekupstwo jest tutaj bardzo łatwe. To nie jest piłka nożna, gdzie w korupcję trzeba angażować za każdym razem kilka, kilkanaście osób, a jak sami wiemy w piłce korupcja jest powszechna. W tenisie wystarczy dogadać się tak naprawdę z jednym z zawodników i już mamy to czego chcemy. Niech nikt mi nie mówi, że jakiś średniaczek jadąc na turniej, którego i tak nie ma szans wygrać nie podłoży się za niezłą kasę w którymś meczu?

wt24
Posty: 1276
Rejestracja: 23-03-2015, 22:54

Post autor: wt24 » 19-01-2016, 10:42

Memorex_94 pisze:Ogólnie jakoś z mojego punktu widzenia blado, ale zwykle te 2-3 dni tak wyglądają potem są ciekawsze pary i lepsze mecze.
No dziś już dużo ciekawiej, odpadł Nadal, odpadła Halep, ale mecz Hiszpanów naprawdę na poziomie. Zaczyna się dziać coraz ciekawiej, choć trzeba przyznać, że trochę drugorzędnych niespodzianek wpadło dziś.

Co do korupcji to wiem, że było głośno we Włoszech, tam zamieszany najbardziej był Viola, ale chyba nawet Bolelli coś tam maczał palce. W korupcję na Wielkich Szlemach nie wierzę, za dużo kamer, widzów, za duży prestiż i duża kasa na czysto bez ryzyka. Korupcja owszem, jest, ale to na 250 raczej, gdzie nie wszędzie są kamery.
Nie oglądaj się za siebie ;)

wt24
Posty: 1276
Rejestracja: 23-03-2015, 22:54

Post autor: wt24 » 20-01-2016, 22:19

Fernando Verdasco w pierwszej rundzie Australian Open pokonał swojego rodaka Rafaela Nadala 6:7 (6-8), 6:4, 6:3, 6:7 (4-7), 2:6. To spotkanie okazał się wielkim rewanżem za porażkę Verdasco z przed 7 lat, kiedy to po wspaniałym spotkaniu półfinałowym, które trwało ponad 5 godzin wygrał Rafael Nadal.

W pierwszym secie Verdasco grał bardzo dobrze i ostatecznie zwyciężył w zaciętym TB. Kolejne 2 sety należały do Nadala i po wyjściu na prowadzenie 2-1 w setach nic nie wskazywało, aby Fernando mógł odwrócić losy spotkania. Jednak w 4 secie Verdasco wygrał ponownie w TB i wyrównał stan meczu. W 5 partii Rafael prowadził 2-0, po czym przegrał 6 kolejnych gemów i przegrał cały mecz.

Wrócę jeszcze na moment do ich pojedynku z przed 7 lat, w półfinale Australian Open. Tamten mecz stał na wybitnym poziomie, to było jedno z najlepszych spotkań jakie widział turniej Australian Open. Może w tegorocznym pojedynku nie widzieliśmy kosmicznego tenisa, ale był to tenis dobry i przede wszystkim dostarczył kibicom na trybunach i nam przed telewizorami wiele emocji.

Po za kortem obaj Hiszpanie to przyjaciele. Grają razem w deblu, a na IO w Rio będą wspólnie reprezentować Hiszpanie. W 2 rundzie rywalem Verdasco będzie Izraelczyk Dudi Sela.


Wypowiedź szczęśliwego Fernando Verdasco po meczu:

Jestem wykończony. Grałem fantastyczne, niewiarygodnie. Po stracie serwisu na początku piątego seta zacząłem trafiać mnóstwo winnerów. Nie wiem tak naprawdę jak to się stało. A tak na poważnie od czwartego seta lepiej serwowałem. Rafa nie grał tak mocno i głęboko jak wcześniej. Ja starałem się być bardziej agresywny. Wyszło znakomicie. Na pewno ten mecz był dla mnie niezwykły. Gdy przegrywa się 1:2, a potem wygrywa w pięciu setach to jest wspaniała sprawa. Teraz będę koncentrować się na kolejnym spotkaniu.

Na blogu do obejrzenia skrót z tego meczu -> http://tennis365.pl/archiwa/478
Nie oglądaj się za siebie ;)

wt24
Posty: 1276
Rejestracja: 23-03-2015, 22:54

Post autor: wt24 » 20-01-2016, 22:21

Medison Brangle – Johanna Larsson
Typ: 2
Kurs: 1,83 (pinnacle-brak-polskiej-licencji!)
Stawka: 3/10j


Sąsiadki z rankingu WTA. Larsson to numer „50”, natomiast Brangle „49”. Myślę, że obie faktycznie prezentują podobny poziom, jednak jest kilka aspektów, które wskazują na zwycięstwo Szwedki w tym spotkaniu.

Larsson na początku sezonu prezentuje wysoką formę, o czym świadczy półfinał w Hobart. Pokonała tam 3 bardzo dobre zawodniczki: Strycovą, Gasparyan i Watson. Poległa dopiero w półfinale, gdzie przegrała z Cornet.

Brangle oprócz zwycięstwa w 1 rundzie w AO nad Vandewaghe, wygrała tylko z Bondarenko w Brisbane. Jednak nie wyniki są najistotniejsze, ponieważ najważniejszą sprawą jest fakt, że Amerykanka w Hobart poddała mecz z Bartens z powodu problemów z oddychaniem.

Myślę, że w Australii o tej porze roku takie problemy są szczególnie istotne i Medison Brangle nie zrobi wielkiego wyniku na tegorocznym Australian Open. Johanna Larsson jest w wysokiej formie i powinna wykorzystać szanse na awans do 3 rundy.
Nie oglądaj się za siebie ;)

wt24
Posty: 1276
Rejestracja: 23-03-2015, 22:54

Post autor: wt24 » 21-01-2016, 20:50

Lleyton Hewitt rozegrał swoje ostatnie singlowe spotkanie w karierze. Australijczyk przegrał w 2 rundzie Australian Open z Davidem Ferrerem 6/2, 6/4, 6/4.

Hewitt oficjalnie ogłosił, że kończy karierę po tegorocznym Australian Open. Po porażce w 2 rundzie singla, pozostaje mu walka w grze podwójnej.

Australijczyk to były lider rankingu ATP i dwukrotny triumfator turniejów wielkoszlemowych (US Open 2001, Wimbledon 2002). Hewitt był uwielbianym graczem przez kibiców całego świata, znany głównie z niesamowitej waleczności na korcie. Dla niego każde spotkanie było ważne. Zawsze dawał z siebie 100%. Zresztą sam Lleyton mówił po spotkaniu:

Nigdy nic nie zostawiałem w szatni i z tego jestem dumny. Zawsze dawałem z siebie 100 procent. Odniosłem tyle sukcesów na korcie. Jestem szczęśliwy, że kończę to wszystko tutaj.

W spotkaniu z Ferrerem od początku wiadomo było, że popularny „Rusty” nie będzie miał szans. Hiszpan postawił bardzo trudne warunki. Mimo tego Hewitt walczył, ale nie był w stanie wygrać nawet 1 seta. Przykro było patrzeć na bezradnego Australijczyka, ale niestety to już nie ten sam zawodnik co kilka lat temu…

Po zakończeniu Australian Open Hewitt będzie pełnił funkcję kapitana reprezentacji Australii w rozgrywkach Davis Cup.
Nie oglądaj się za siebie ;)

wt24
Posty: 1276
Rejestracja: 23-03-2015, 22:54

Post autor: wt24 » 25-01-2016, 22:12

Australian Open wkracza w decydującą fazę. Przed nami ćwierćfinały, w których zobaczymy te zawodniczki, które były w stanie wygrać pierwsze 4 spotkania (wyjątkiem jest Shuai Zhang, która musiała przebijać się przez kwalifikacje, dla niej ćwierćfinał będzie ósmym spotkaniem). Kto awansuje do półfinału ? Właśnie w tym artykule postaram się napisać o szansach poszczególnych zawodniczek.


Agnieszka Radwańska(4) – Cara Suarez Navarro(10)

Wysokie rozstawienie Polki w tegorocznym Australian Open, daję polskiej zawodniczce bardzo dużą szansę na półfinał. Carla Suarez Navarro jest jak najbardziej zawodniczką do pokonania, tym bardziej, że w 4 rundzie doskwierał jej ból w kolanie. Agnieszka to świetny taktyk i na pewno będzie w stanie zmusić Hiszpankę do biegania po korcie. Suarez Navarro prezentuje niezły poziom, ale często przy dłuższych wymianach popełnia niewymuszone błędy. Bezpośredni bilans jest korzystny dla Radwańskiej 3-1, jednak ostatnie spotkanie, w zeszłym roku wygrała Suarez Navarro.

Serena Williams(1) – Maria Szarapova(5)

Bilans h2h 18-2 na korzyść Williams. Ostatnie zwycięstwo Szarapovej było w 2004 roku. Chyba tylko najwięksi fani Rosjanki wierzą w to, że Serena przegrał to spotkanie. Maria ma podobny problem co Radwańska w pojedynkach z Amerykanką. Williams zawsze przeciw tym zawodniczką jest skoncentrowana w 100% i to kończy się jej dominacją.

Johanna Konta – Shuai Zhang

W tym ćwierćfinale zobaczymy dwa „czarne konie” turnieju. Dla Johhany będzie to pierwszy ćwierćfinał w wielkim szlemie. Natomiast Zhang, która jeszcze niedawno temu miała kończyć karierę, nigdy nie przeszła w turnieju wielkoszlemowym 1 rundy. W meczu IV rundy Chinka skorzystała z kontuzji Keys i awansowała do najlepszej „8”. Ciężko wskazać tutaj faworytkę, ale wydaje mi się, że Brytyjka ma większe szanse na półfinał.

Angelique Kerber(7) – Viktoria Azarenka(14)

Białorusinka jest w fantastycznej formie, do tej fazy turnieju awansowała bez straty seta. Przed Australian Open wygrała turniej w Brisbane. Z Kerber ma korzystny bilans 6-0. Dla Niemki będzie to pierwszy ćwierćfinał w Australii. Nie sądzę, aby Viktoria miała jakiekolwiek problemy z awansem do półfinału.
Nie oglądaj się za siebie ;)

wt24
Posty: 1276
Rejestracja: 23-03-2015, 22:54

Post autor: wt24 » 25-01-2016, 22:53

Wyżej zostało opisane wszystko, co należy wiedzieć o meczach Pań. Teraz przyszedł czas na Panów, gdzie na pewno nie zabraknie ciekawych pojedynków i żaden z nich nie jest łatwy do jakiekolwiek analizy. Nie mniej jednak przedstawię swoje zdanie i zobaczymy co z tego wyjdzie.

Djoković(1) – Nishikori(7)

Novak został „poszarpany” z Simonem i wygrał dopiero w pięciu setach, więc Francuz pokazał, że można. I teraz przypomina mi się półfinał US Open z 2014, gdzie to właśnie Kei zatrzymał Serba w drodze po tryumf na Flushing Meadows. Mimo wszystko sądzę, że to jednak Serb wyjdzie zwycięsko z tego pojedynku. Na pewno lepiej serwuje, potrafi grać niekonwencjonalnie i to czyni go faworytem. Jak dla mnie nawet w 3 setach.

Federer(3) – Berdych(6)


Roger bez fajerwerków, ale bardzo,bardzo pewnie. Zaledwie jeden set stracony w całym turnieju i dobry bilans z Berdychem stawia go w roli faworyta. Serwis, pewność i kierunek to jego atuty i dojrzałość w grze. Tomek tez dobrze potrafi serwować, ale jest mniej regularny i popełnia więcej błędów. Jeśli Czech nie przegra tego meczu w szatni może być ciekawie, lecz mimo wszystko stawiam na zwycięstwo Szwajcara.

Monfils(23) – Raonić(13)

Tutaj główną rolę rozegra serwis Raonicia, który będzie raczej nie do zatrzymania i jeśli Gael chce powalczyć to dopiero w tie-breaku. Francuz może liczyć na to, że to już daleka faza turnieju i Raonić może czuć trudy turnieju, zwłaszcza po meczu ze Stanem Wawrinką, lecz i tak Kanadyjczyk będzie ciężki do zatrzymania. Serce mówi, że zwycięzcą będzie Monfils, lecz znając jego tendencję do podpalania się przy ważnych piłkach to będzie mu ciężko, więc rozum raczej podpowiada, że w półfinale znajdzie się Milos.

Ferrer(8) – Murray(2)

Ten pojedynek to chyba najciekawsze i najbardziej wyrównane starcie w ćwierćfinałach panów. Murray nie gra niczego nadzwyczajnego i popełnia sporo błędów, jednak łatwa drabinka nie zdołała tego zweryfikować. Ferrer wiadomo, znany z regularności i sądzę, ze Hiszpan wcale nie jest bez szans i ciężko wskazać mi faworyta. Do tej pory w powyższych meczach wybierałem łatwiejsze rozwiązania, lecz tym razem celuję w wygraną Ferrera.
Nie oglądaj się za siebie ;)

wt24
Posty: 1276
Rejestracja: 23-03-2015, 22:54

Post autor: wt24 » 31-01-2016, 13:10

Po raz kolejny, można napisać o wygranej Novaka Djokovicia na kortach w Melbourne. Serb znowu pokonał Andy’ego Murraya, jak to miało miejsce rok temu i ponownie okazał się najlepszy podczas Australian Open.

Ogólnie mecz odbył się na dość średnim poziomie, królowały niewymuszone błędy i pomimo bardzo dobrego drugiego seta, nie można powiedzieć, że był to finał na miarę tego wczorajszego z udziałem Pań. Djoković kontrolował sytuację przez cały mecz i tak naprawdę nie było zbyt dużej szansy dla Szkota.

Andy po spotkaniu powiedział, że bierze pierwszy lepszy samolot i wraca do Londynu do żony płacząc przy tym, natomiast Djoković szczerze gratulował rywalowi życząc dużo szczęścia i pociechy z dziecka. Naprawdę miło było tego posłuchać!


Australian Open w tym roku przyniósł nowy rekord, ponieważ na kortach pojawiło się najwięcej kibiców niż we wcześniejszych latach i trzeba przyznać, że ten turniej jest chyba najbardziej medialny i czuć ten wspaniały klimat!
Nie oglądaj się za siebie ;)

wt24
Posty: 1276
Rejestracja: 23-03-2015, 22:54

Post autor: wt24 » 02-02-2016, 10:24

Zamykam na razie bloga, nie będę się udzielał w tej części forum. Na ile? Nie wiem i tak rzadko ktoś czytał, więc luz. Pozdro :)
Nie oglądaj się za siebie ;)

Zablokowany

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości

Kopiowanie calosci lub fragmentow bez pisemnej zgody zabronione. Strona jest kierowana do uzytkownikow polskojezycznych zamieszkalych w krajach, w ktorych korzystanie z Serwisu jest zgodne z prawem. Wiadomosci prezentowane w serwisie sa dozwolone wylacznie dla osob podlegajacych jurysdykcjom prawnym, w ktorych uczestnictwo w grach hazardowych online jest legalne. Korzystajac z serwisu, uzytkownik deklaruje wobec administratora, ze uczestnictwo w grach hazardowych online jest w jego jurysdykcji dozwolona i ponosi pelna odpowiedzialnosc za prawdziwosc zlozonego przez siebie oswiadczenia.

Na terytorium polski zaklady wzajemne moga oferowac jedynie te podmioty, ktore posiadaja zezwolenie na urzadzanie zakladow wzajemnych. Zawieranie zakladow u bukmacherow, ktorzy nie posiadaja licencji Ministerstwa Finansow na zawieranie zakladow wzajemnych jest zabronione i grozi konsekwencjami prawnymi. Serwis jest przeznaczony tylko dla osob, ktore ukonczyly 18 lat. Korzystajac z serwisu, uzytkownik potwierdza, ze ma ukonczone 18 lat.Polityka prywatnosci