W nocy z soboty na niedzielę Tomasz Adamek stoczy kolejny pojedynek w wadze ciężkiej. Przeciwnikiem "Górala" będzie Wiaczesław Głazkow z Ukrainy.
Bilans Adamka: won 49 (KO 29) + lost 2 (KO 1) + drawn 0 = 51
rounds boxed 339 KO% 56.86
Bilans Głazkowa: won 16 (KO 11) + lost 0 (KO 0) + drawn 1 = 17
rounds boxed 84 KO% 64.71
Dla Adamka walka ta będzie decydująca o jego dalszej przyszłości. Jeśli wygra bardzo przybliży się do walki mistrzowskiej, notomiast jeśli przegra też się przybliże aale do... zakończenia kariery. Sam zawodnik zapowiada, że zobaczymy starego dobrego Adamka, jak tak się stanie to według mnie nie będzie miał problemów z pokonaniem Głazkowa. Polak dodaje, że podczas przygotowań wszystko szło zgodnie z planem i jest gotowy w stu procentach do tej walki. Obaj zawodnicy mają podobne warunki fizyczne, więc Adamek nie będzie odstawał pod tym wzgledem jak już to miało miejsce podczas jego walk w wadze ciężkiej. Pomimo, że gala odbywa się w USA, a jej organizatorem jest grupam która promuje zarówno Adamka jak i Głazkowa można powiedzeć, że to Polak będzie walczył :u siebie". Po pierwsze kibice, ale i... sędziowie. Podobna sytuacja była podczas pojedynku z Cunnighamem(ci sami promotorzy co Adamka), kiedy to sędziowie nieco pomogli w zwycięstwie "Góralowi". Miejsce również jest to samo. Adamek walczył z lepszymi rywalami niż Głazkow, a co najważniejsze wygrywał(poza Kliczką). Pokonanie w wadze ciężkiej Arreoli, Granta, Chambersa, Walkera czy choćby wspomnianego Cunnighama robi wrażenie. Głazkow walczył jedynie z niepokonanym wówczas Scottem i Torem Hamerem. Z tym pierwszym zremisował, a z drugim wygrał.
Walka ta miał się odbyć w listopadzie. Wówczas Adamek zachorował i w ostatniej chwili zastąpił go Wilson z bilansem 13-6 i kategori cruiser. Głazkow nie wypadł wtedy najlepiej. Wygrał na punkty po "bezbarwnym" pojedynku.
Typ: Adamek
Kurs: 1.91 :pinna:
6j
