Post
autor: fabjan » 03-12-2025, 05:48
W Zniczu Pruszków nadchodzi okres niepewności. Peter Struhár, obecny szkoleniowiec pierwszoligowca, znalazł się w gronie kandydatów do objęcia posady trenera MFK Ružomberok. Dla klubu z Pruszkowa oznaczałoby to konieczność poszukiwania kolejnego szkoleniowca zaledwie po kilku miesiącach od objęcia zespołu przez Słowaka. Udany początek w Ružomberoku i późniejszy kryzys Struhár doskonale zna realia słowackiej ekstraklasy. W latach 2021–2023 prowadził właśnie MFK Ružomberok i w swoim pierwszym sezonie osiągnął wynik, który do dziś stawiany jest za wzór — jego drużyna zdobyła wicemistrzostwo kraju, ustępując jedynie dominującemu Slovanowi Bratysława. Kolejna kampania nie była już tak udana. Zespół wyraźnie obniżył loty i zamiast walki o medale zakończył rozgrywki na siódmym miejscu. Po tym okresie drogi klubu i szkoleniowca się rozeszły. Tułaczka po klubach i praca w Polsce Po rozstaniu z Ružomberok Struhár przyjął propozycję z MFK Zemplín Michalovce, a następnie pracował w GKS-ie Jastrzębie. Latem 2024 roku zdecydował się na kolejne wyzwanie — objęcie Znicza Pruszków. Klub zatrudnił go po szybkim rozstaniu z poprzednim trenerem Marcinem Matysiakiem, który w krótkim okresie zanotował serię czterech porażek. Nowy szkoleniowiec nie miał łatwego zadania. Pruszkowianie od początku sezonu balansowali na granicy strefy spadkowej, ale pod wodzą Struhára sytuacja zaczęła stopniowo się stabilizować. Przed ostatnią kolejką rundy jesiennej Znicz miał na koncie czternaście punktów, co pozwoliło mu wydostać się z czerwonej strefy i wskoczyć na piętnastą pozycję. Ružomberok szuka ratunku. Struhár jednym z faworytów Zespół z Ružomberka znalazł się w poważnym kryzysie sportowym. Od końcówki września nie wygrał żadnego meczu ligowego, a seria słabych wyników zepchnęła go na dziesiąte miejsce w słowackiej lidze. Działacze rozważają zmianę na stanowisku szkoleniowca i według doniesień medialnych chętnie widzieliby ponownie Struhára na klubowej ławce. Powrót Słowaka miałby dać drużynie impuls podobny do tego, który wyniósł klub na ligowe podium dwa lata wcześniej. Jego znajomość realiów ligi oraz wcześniejsze osiągnięcia sprawiają, że znajduje się wśród głównych kandydatów do przejęcia zespołu. Możliwy zimowy ból głowy Jeśli rozmowy Ružomberoka z trenerem nabiorą tempa, Znicz Pruszków stanie przed poważnym dylematem. Klub dopiero co ustabilizował wyniki, a nagła zmiana na stanowisku szkoleniowca mogłaby wprowadzić sporo zamieszania przed rundą wiosenną. Brak potwierdzenia ze strony Znicza oznacza, że sytuacja jest jeszcze otwarta, jednak zainteresowanie Struhárem na Słowacji może okazać się dla pruszkowskiego klubu realnym zagrożeniem.