Post
autor: disturbedkuba » 14-01-2011, 23:57
D. Ferrer - D. Nalbandian
Typ: 2 (1.55)
6/10
Buk: Expect
Stosunkowo niski kurs wystawiony na Argentyńczyka, który o godzinie 3:00 czasu polskiego rozpocznie swój Finałowy mecz z Hiszpanem rozstawionym z jedynka w tym turnieju - Davidem Ferrerem. Zapowiada się niezwykle emocjonująco. Oboje często oglądałem podczas całego turnieju, więc co nieco o nich powiem, ale najpierw troszeczkę statystyk.
David Ferrer - 7 pozycja w rankingu, jego rywal 20 pozycji niżej. Grali razem już 11 razy, 6-krotnie lepszy był David, ale ostatnie trzy spotkania, w Toronto 2010 roku, w Argentynie w 2008 roku i ostatecznie w Paryżu w 2007 roku padły łupem Nalbandiana. Co ciekawe zawsze były to 3 sety!
David Ferrer miał dosyć trudną przeprawę do upragnionego Finału, ale to chyba wyłącznie jego wina, bo rywali nie miał extra wymagających. Napierw w drugiej rundzie grał z Kamke, gdzie wygrał dopiero po 3 setach. W Kolejnej rundzie Kolba stawiał dość mocny opór, i znów potrzebne były 3 sety. Dopiero w półfinale wygrał po dwóch setach - z Giraldo.
David Nalbandian za to nie stracił nawet seta. Najpierw Fognini, później Petzschner, następnie Isner no i w półfinale z Almagro. Argentyńczyk gra wręcz wyśmienicie nie tracąc swoich podań, co jest wiadoma sprawa - bardzo ważne. S
Hiszpan jest 5cm mniejszy niż Nalbandian. Serwis ma niezły, ale lepszy oczywiście ma silny gracz z Cordoby. Co ważne skuteczność zarówno pierwszego jak i drugiego serwisu stoi na bardzo wysokim poziomie, z czym miał problem pod koniec poprzedniego sezonu.
Ferrer do ogrania. Ważne by nie dać się wciągnąć w jego gierki, trzeba wybijać go z rytmu, by ten zbytnio się nie rozegrał i z podniety nie trafiał wszystkiego. Trzeba Hiszpana zaskakiwać, uderzać wyjątkowo mocno, bo jest szybki.