Post
autor: Kegesz » 09-08-2016, 21:58
Nie wiem czy będe regularnie prowadził temat w sierpniu. Ale zawsze tutaj wracałem po czarnych seriach, a taka trwa teraz. Wtedy wszystko się odmieniało, jak będzie teraz? Zobaczymy. Zero spiny, na luzaku.
1#Rio
Nestor D. / Pospisil V. - Fognini F. / Seppi A.
typ: Nestor D. / Pospisil V.
kurs: 1.44
+
Los Cabos
Opelka R. - Stakhovsky S.
typ: Stakhovsky S.
kurs:1.40
+
Qingdao
Lopez-Perez E. - Kwon Soon W.
typ: Lopez-Perez E.
kurs:1.28
AKO:2.59
Stawka:7/10
buk: :bet365-brak-polskiej-licencji!:
Kanadyjczycy liczą tutaj na medal. Dla Nestora to ostatnie Igrzyska i razem z Vaskiem na ten medal mają gigantyczną szansę, ponieważ ćwierćfinał to dla nich powinien być spacerek. Obaj są nakręceni w pełni skupieni na deblu, a Daniel przeżywa drugą młodość mimo 43 lat. Jego czucie przy siatce jest nieprawdopodobne. Return też stoi na całkiem niezłym poziomie. W parze z aktywnym Pospisilem wygląda to bardzo dobrze. Fognini o dziwo zgłosił się do singla, debla i miksta. Przed chwilą dopiero skończyłem pojedynek z Paire 3 setową batalię, skończoną tiebreakiem 7-5. Bliżej być nie mogło. Włoch wygląda na bardzo zmęczonego i to powinno zadecydować o porażce Włochów. Dołożyć do tego Seppiego, który dzisiaj przegrał gładko z Nadalem i znając Andreasa mimo, że to jest olimpiada to nie chce mi się wierzyć że da się pokroić za ten mecz na korcie. W przyszłym tygodniu startuje 1000 w Cinncinati i pasowałoby sobie jeszcze przed tym turniejem krótki urlopik zrobić. Fabio znowu myślami pewnie gdzie indziej, a konkretnie w meczu jutrzejszym z Murrayem. Tutaj wiele czynnikow jest takich, gdzie Włosi nie będą w 100% kondycyjnie i mentalnie przygotowani do tego meczu, a to daje niesamowity handicap dla pary Kanadyjskiej, ponieważ oni i tak byliby faworytami gdyby wszyscy zawodnicy w tym turnieju grali tylko debla, bo umiejętności strikte deblowe mają sporo większe. Fabio w deblu to już nie ten Fabio co w poprzednim sezonie w parze z Bollelim.
Przed Opelką jeszcze kupa czasu. Wynik z poprzedniego tygodnia nie robi na mnie wrażenia. Anderson i Young się podłożyli, a John zwyczajnie oddał secika w prezencie, żeby w dwóch następnych się po nim po prostu przejechać. Z resztą to było w USA, gdzie wsparcie publiki było cały czas, a tutaj Meksyk. Inny kraj, zerowe wsparcie, cały klimat inny, a rywal nad wyraz mocny. Stachu jest bardzo solidnym tenisistą. W starciach ze słabszymi od siebie rywalami potrafi to pokazać. Solidnym slajsem, dobrą grą przy siatce i serwisem. Zwłaszcza przy fatalnym returnie Opelki będzie nie do przełamania. Amerykanin to 211 cm i z poruszaniem po korcie jak na ten wzrost nie jest aż tak źle, ale piłki wszystkie przebijany przez Opelke to piłki lądujące w karze serwisowym, a to da sygnał do błyskawicznych ataków dla Ukraińca, który uwielbia grać serv&volley. Sam Staszek optymistycznie podchodzi do tego turnieju, mówił, że mu się tutaj podoba, wiec na wałek nie ma opcji. Gdyby ten mecz był w USA, to bym się mocniej zastanowił, ale że grają panowie w Meksyku, to doświadczenie i przewaga w wielu aspektach gry Stakhovskiego wyjdą górą nad młodzianem.
Różnica klas między tym juniorem z Korei a Lopezem-Perezem. Koreaniec to średnio utalentowany junior, pewnie skończy w ITFach Azjatyckich i tyle. Ale to wszystko na hardzie. Z clayem nie ma nic wspólnego. Wszystkie wyniki i te już seniorskie i juniorskie są na nawierzchni twardej, na mączce wygląda to dramatycznie. A nawet nie wygląda, bo on na tej nawierzchni zwyczajnie nie gra. Co do Hiszpana to można o nim powiedzieć tyle, że jest bardzo solidnym challengerowcem i tyle. Przebrnął szczebel ITFowca i stał się już zawodnikiem grającym szczebel wyżej. Challenger w Chinach ma sporą pule, sporo punktów do ugrania. Obsada słaba, to kto wie. Może się pokusi o triumf w całym turnieju. Na Koreańczyku się nie zatrzyma na 100%